Dodaj do ulubionych

Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi...

17.11.08, 13:59
Doskonały tekst. Ale trzeba dodać że Polska pod względem pogardy i
dyskryminacji dla ludzi starszych i starych przoduje, zarówno w Unii
jak i we wszystkich tzw. rozwiniętych krajach swiata. Głownym
powodem jest fakt, że polscy seniorzy są bardzo ubodzy w stosunku do
seniorów w innych bogatszych krajach. Haniebny jest także stosunek
niektórych publicystów do emerytów. Na przykład Witold Gadomski
wielokrotnie uznał ich za grupę pasożytniczą, o negatywnym wpływie
na losy kraju.
Obserwuj wątek
    • efka_2 Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi... 17.11.08, 14:20
      Gazeta rozmawia z osobami starszymi(starymi), które w mojej ocenie nie są
      reprezentatywne dla tej grupy wiekowej. Stary człowiek na rolkach? na nartach?
      słuchający nowoczesnej muzyki? Nie znam ani jednej takiej osoby.
      Za to co dzień spotykam zupełnie innych starych ludzi - albo natykam się na
      konsekwencje ich działań:
      - na Starym Mieście trzeba zamykać kawiarnie z wybiciem 22, bo 5 min później
      spokojna staruszka w obywatelskim oburzeniu wyleje im z okna na głowę kubeł
      pomyj i obrzuci stekiem wyzwisk. Mieszka tam od 50 lat i święcie wierzy, że
      jej prawo do świętego spokoju jest najważniejsze.
      - na p.Wilsona mają być albo banki albo bar mleczny - bo starzy ludzie sobie
      tego życzą... to, że młodzi (młodsi?) nie mają gdzie posiedzieć przy kawie,
      mało kogo obchodzi...
      - w Parku Znicza nie można było urządzić placu zabaw w prawdziwego zdarzenia,
      bo starsze osoby życzą sobie spacerować w spokoju a nie słychać wrzasków dzieci
      - stary człowiek z laską wychodzi na czerwonym na jezdnię i jest przekonany,
      że to wina kierowcy, że ledwo dolał przed nim wyhamować.. jeśli jest w bojowym
      nastroju na masce zmotoryzowanego bandyty odciśnie się ślad laski, jeśli w
      dobrotliwym - posypią się tylko wyzwiska
      - starzy ludzie wbrew temu co twierdzą, maja ogromny wpływ na kształt państwa.
      To oni głosują w sposób najbardziej zdyscyplinowany, to dzięki ich głosom
      wygrywają (lub maja znaczny głos) twardogłowi prawicowcy... I dla komfortu
      psychicznego 60-70-80 letnich babć i dziadków dzisiejsze 20 i 30 latki nie
      mają refundowanej antykoncepcji, a w razie co muszą chyłkiem jechać do Londynu
      - przychodnia NFZ, urząd, tradycyjny bank... proponuję postać w kolejce...
      ręczę, że rządy młodości, jakie właśnie Gazeta zaczyna piętnować, okażą się
      piękną ułudą... 70tki są u siebie i każdemu, kto nie przekroczył 50tki dadzą
      to wyraźnie odczuć - choćby bez skrupułów wypychając małolata na koniec kolejki...
      - kierowca z 50 doświadczeniem, w kapeluszu i bez świateł jadący lewym pasem i
      nie potrafiący go zmienić, bo wszyscy dookoła jadą z nieogarnialną dla niego
      prędkością na lokalnej drodze może budzić współczucie, na przelotówce przez
      miasto - powoduje zagrożenie...
      - autorytet starości jest niekwestionowany nawet wówczas, gdy chodzi o kolor
      dziecięcych rajstop czy długość spódnicy nastolatki. Niech taka latawica
      wsiądzie do tramwaju i nie daj Bóg miejsca nie ustąpi wystarczająco szybko..
      zaraz od posiadającej moralną wyższość i słuszność niezachwianą usłyszy... aż
      jej uszy spuchną...

      Doprawdy, nie dziwi mnie, że ludzie młodzi (głównie duchem) próbują wywalczyć
      sobie enklawy, gdzie mogą żyć po swojemu: szybko, energicznie, może bez
      większej zadumy nad upływem czasu, za to głośno i wesoło - i bez poczucia
      winy, że tacy właśnie są.

      Tym młodym duchem a starszym wiekiem życzę tylko, by zostali takimi jak są...
      ale... stereotypy nie rodzą się z dnia na dzień i w swoim czasie oni tez
      przyłożyli rękę do ich budowy.
      • rwakulszowa Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 18:18
        Jako instruktor narciarski jeżdziłem i jeżdzę nadal po wszystkich
        stacjach narciarskich w Polsce i w Alpach. Widziełem tam setki,
        jeżeli nie tysiące, 50 i 60 latków ( także z Polski) jeżdzących
        perfekcyjnie, najnowszymi technikami karwingowymi. Natomiast
        widziałem także przerażające chamstwo polskich studentów-
        snowboardzistów, którzy przez cała trase do Francji chlali w
        autobusie do nieprzytomnosci, a na stoku reprezentowali poziom
        kompromitujący. Najlepiej wychodziło im przepychanie się do kolejki,
        i rozsiadanie się na środku stoku, bo ze skręcaniem było znacznie
        gorzej.
        Co zas sie tyczy prowadzenia samochodu, to zwróć uwage że w
        programie Uwaga Pirat w TVN turbo najgłupszymi i najgorszymi
        kierowcami sa własnie 20-40 latki w wypasionych brykach. Najwięcej
        wypadków smiertelnych powoduja pijane małolaty wracające z dyskotek.
        To słynna polska specjalnośc i policja potwierdza tą opinię.
      • eti.gda Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 19:39
        efka_2 napisała:

        > Gazeta rozmawia z osobami starszymi(starymi), które w mojej ocenie
        nie są
        > reprezentatywne dla tej grupy wiekowej. Stary człowiek na rolkach?
        na nartach?
        > słuchający nowoczesnej muzyki? Nie znam ani jednej takiej osoby...

        No to mnie nie znasz. Mam już po 60-tce, ale uprawiam turystykę
        wysokogórską i narciarstwo, a moją ulubioną muzyką, oprócz
        klasycznej, jest heavy metal i to nie dlatego, że tylko to jeszcze
        słyszę. Po prostu podoba mi sie i już.
        A w naszym klubie wysokogórskim jest dziadzio, który w wieku 79lat
        (obecnie ma 82 i niedawno wyszedł na Łomnicę tym trudniejszym
        szlakiem, tzw. "Jordanką") zdobył z nami Grossglockner w Alpach
        Austriackich, a w Tatrach słowaccy przewodnicy robią sobie z nim
        zdjęcia, bo twierdzą, że w życiu jeszcze nie prowadzili takiego
        dziadka. Przy nim młodzi wymiękają!
        • iluminacja256 Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 20:34
          >Taka bywa rzeczywistość szwedzka czy amerykańska. Tam w salach
          >uniwersyteckich siedzą w jednej ławie 70-latki i 18-latki. To są
          >koledzy ze studiów.

          do tej rzeczywistosci to Polska dorośnie jak ja będe miała 65 lat
          czyli za 35 lat;/ Nie wiem czy chce mi się czekac ...Nie wiem czy
          chce mi się czekac na moment, kiedy nikt nie bedzie wybałuszał gał
          na widok babki po 60-tce w obcisłym stroju na kolarce. Nikt nie
          bedzie głupiał na widok 40 latka w glanach i z irokezem. Kiedy za
          cos normalnego uzna sie, ze w knajpie 40 latek dyskutuje z 20
          latkiem, a nie zwraca sie do niego per - prosze pana...E, zal w
          ogóle gadać - jakas zbiorowa psychoterapia powinna przez Polskę
          przejsc w te i z powrotem, a potem jeszcze raz i jeszcze okolo 20
          razy...
          • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 21:25
            iluminacja256 napisał:


            >
            > do tej rzeczywistosci to Polska dorośnie jak ja będe miała 65 lat
            > czyli za 35 lat;/ Nie wiem czy chce mi się czekac ...Nie wiem czy
            > chce mi się czekac na moment, kiedy nikt nie bedzie wybałuszał gał
            > na widok babki po 60-tce w obcisłym stroju na kolarce. Nikt nie
            > bedzie głupiał na widok 40 latka w glanach i z irokezem. Kiedy za
            > cos normalnego uzna sie, ze w knajpie 40 latek dyskutuje z 20
            > latkiem,
            Oj ludki kochane, ja to chyba z jakiejś innej Polski pochodzę.
            Jestem w stanie podać wiele przykłądów polskich 40-latków "z
            irokezem" lub "z długimi włosami i koralikami" (sam taki jestem),
            wielu 20-latków zaprzyjaźninych z ludźmi dwa razy od siebie
            starszymi i sześdziesięcioletnich babek nie tylko tnących w lajkrze
            na rowerach ale opalające sie bez staników. Dlaczego takie fajne
            rzeczy mnie spotykają? Dlatego, że nie jęczę, nie narzekam,
            zwalczyłem swoje lęki i uprzedzenia, w twarzach innych nie widzę
            własnych demonów a naprawę świata zacząłem od siebie. Ale to wymaga
            pracy i jest dużo trudniejsze niż pojękiwanie na forach jaka to
            ch...nia w Polsce. Pracujcie nad sobą ludzie to zobaczycie ile
            dobrego dzieje się wkoło albo do końca życia będziecie poszukiwać
            zewnętrznych przyczyn swoich problemów. I uwierzcie, zachodni
            dobrobyt w dużej części opiera się na tym co napisałem powyżej.
            pzdr
          • kadanka Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 18.11.08, 18:25
            zgadza sie. jakos mniej sie boje dziadka za kierownica jadacego max
            70 na godzine niz karka w wieku 18-50 jadacego po warszawie 220
            swoja wypasiona beemka czy audi.
            jakos mnie nie dziwia protesty tych upierdilwich babc przeciwko
            imprezom w parkach. parki sa male a imprezy czy to dla dzieci czy
            doroslych masakrycznie glosne. park jest przestrzenia publiczna w
            miescie i ja mam prawo nie zyczyc sobie glosnikow tuz pod moim oknem.
    • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 14:24
      Też mi się podoba ten tekst, ale nie wiem na czym opierasz swoją
      opinię, że "Polska pod względem pogardy i dyskryminacji dla ludzi
      starszych i starych przoduje, zarówno w Unii jak i we wszystkich
      tzw. rozwiniętych krajach swiata". Znasz wyniki poważnych badań na
      ten tem,at czy zwyczajnie popełniasz młodzieżowy bląd,,,,,,
      • rwakulszowa Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 18:25
        orientespl napisał:

        > Też mi się podoba ten tekst, ale nie wiem na czym opierasz swoją
        > opinię, że "Polska pod względem pogardy i dyskryminacji dla ludzi
        > starszych i starych przoduje, zarówno w Unii jak i we wszystkich
        > tzw. rozwiniętych krajach swiata". Znasz wyniki poważnych badań na
        > ten tem,at czy zwyczajnie popełniasz młodzieżowy bląd,,,,,,
        Tak się składa, że mam odpowiednie wykształcenie, aby zauważyć pewne
        zjawiska społeczne. Ponadto bardzo wiele podróżowałem po świecie i
        uważnie przyglądałem sie stosunkowi ludzi młodych do starych w USA ,
        Europie Zachodniej i u nas w Polsce. Dlatego sądze że opinie pana
        profesora z WSPS mają walor naukowy i w pełni się z nimi zgadzam.
      • eti.gda Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 19:42
        orientespl napisał:

        > Też mi się podoba ten tekst, ale nie wiem na czym opierasz swoją
        > opinię, że "Polska pod względem pogardy i dyskryminacji dla ludzi
        > starszych i starych przoduje, zarówno w Unii jak i we wszystkich
        > tzw. rozwiniętych krajach swiata". Znasz wyniki poważnych badań na
        > ten tem,at czy zwyczajnie popełniasz młodzieżowy bląd,,,,,,

        Nie wiem, na czym opiera swoją opinię forumowicz rwakulszowa, ale
        zgadzam sie z nim, bo mam styczność z emerytami francuskimi, gościli
        nas w swoich domach (nie jest to stowarzyszenie emerytów, tylko o
        innym profilu, ale dużo ich tam należy). Nie ma porównania...
    • tbarbasz Młodzi kontra starzy 17.11.08, 15:06
      Efka_2 pisze, że kawiarnie zamyka się o 22-giej. Może w W-wie, bo w Krakowie nie
      zauważyłem. Wręcz przeciwnie - większość knajp w okolicach Rynku Głównego jest
      otwarta "do ostatniego gościa". A przecież w Krakowie nie brakuje starych i
      starszych.
      Tak więc nie warto generalizować.
      Kiedyś byłem w Krynicy z żoną na "Pingwinariach". To taki zjazd "linuksiarzy", a
      więc w znakomitej większości młodzieży. Jemy razem z kilkoma młodymi ludźmi
      obiad przy stoliku i jeden z nich mówi do drugiego "no tak, Krynica chodzi spać
      wcześnie, bo starsi ludzie..." i nagle zauważa, że przy tym samym stoliku siedzi
      para "dobrze po 50". Wybuchnęliśmy z żoną śmiechem, bo dopiero przy deserze
      zauważył nasz wiek - przedtem rozmawialiśmy jak równy z równym...
      W czym rzecz? Ano w tym, jak obie strony podchodzą do siebie. Jeśli ja nie
      obnoszę się ze swoją starością to mało kto na nią zwraca uwagę. Z młodością to
      samo. Kiedyś koleżanka mojej córki na mój żart "Starość nie radość"
      odpowiedziała "Młodość też nie uciecha"...
      Najgorsze jest generalizowanie - młody = dynamiczny, szybki, świetny kierowca,
      dobry w łóżku etc. Stary = łachudra, powolny, zły kierowca, do niczego w
      łóżku... A znam mnóstwo młodych fajtłap, że aż mózg boli i starych o ogromnej
      energii. Kiedyś (dawno) moja 25 letnia koleżanka rzuciła swojego chłopaka dla 53
      letniego faceta - i zwierzyła mi się - "Wiesz, dopiero on zrobił ze mnie
      prawdziwą kobietę!".
      Co do samochodów - taki np. Herbert von Karajan jeździł prawie do końca życia
      (81 lat) specjalnie wykonanym dla niego Porsche 911 RS Turbo (warto sprawdzić w
      Google) i zapewniam, że nie był zawalidrogą na autobahnach! A tu czytam, że
      jakiś "młody, kreatywny" sprzedawca odradza starszemu klientowi zakup Porsche!!!
      Najgorsze jest, że mamy tendencję do tworzenia grup docelowych, a to bzdura, bo
      ludzie są różni. Nie każdy młody jeździ niebezpiecznie - nie każdy stary się
      wlecze lewym pasem autostrady.
      Sprawa kasy - rzeczywiście, sytuacja polskiego przeciętnego emeryta nie jest
      czarowna - a szykuje się jeszcze jej pogorszenie. Ale to nie wyjaśnia pogardy i
      wrzucania wszystkich starszych do koszyka z "moherami".
      Każdy młody sie postarzeje - a więc może po prostu żyć koło siebie i nie zwracać
      nadmiernej uwagi na wiek?
      • orientespl Re: Młodzi kontra starzy 17.11.08, 15:27
        Napisałeś: "
        > obiad przy stoliku i jeden z nich mówi do drugiego "no tak,
        Krynica chodzi spać
        > wcześnie, bo starsi ludzie..." i nagle zauważa, że przy tym samym
        stoliku siedz
        > i
        > para "dobrze po 50". Wybuchnęliśmy z żoną śmiechem, bo dopiero
        przy deserze
        > zauważył nasz wiek - przedtem rozmawialiśmy jak równy z równym... "
        Pięćdziesięciolatek wg dzisiejszych standardów to stosunkowo młody
        człowiek, pokolenie pięćdziesięciolatków ma największe wpływy w
        biznesie, polityce, nauce, w zasadzie we wszystkim.....
        • hajota Re: Młodzi kontra starzy 17.11.08, 18:25
          orientespl napisał:


          > Pięćdziesięciolatek wg dzisiejszych standardów to stosunkowo młody
          > człowiek, pokolenie pięćdziesięciolatków ma największe wpływy w
          > biznesie, polityce, nauce, w zasadzie we wszystkim.....

          Przypomniała mi się w związku z tym wypowiedź b. prezydenta Kwaśniewskiego:
          "Niedługo skończę 50 lat. Jestem starym człowiekiem".
          Ciekawe, czy był świadomy, że Adenauer został kanclerzem Niemiec w wieku lat 73.
          I rządził jeszcze kilkanaście lat. Chyba nieźle.
    • mikewodzowski Pan z artykułu widzi to inaczej. 17.11.08, 15:27
      Jest widać czlowiekiem o szerszych horyzontach. Ja wiem ze tak jak on mówi tez
      jest, ale to wina rodziców że nie szanując starszych wpoili to w dzieci. Ja
      twierdze ze ludzie są różni i nie należy generalizować. Ja mam w rodzinie
      wspaniałe starsze osoby, ale jadąc autobusem spotykam tez staruszków terrorystów
      (o tym pisze efka_2) którzy myślą ze są pępkiem awista i wszystko im się należny.
      Należy też dostrzec to za ich czasów inaczej się chowało młodzież (dyscyplina)
      wiec niektórzy tego nie trawią, a inni się cieszą.
      Co człowiek to historia, uproszczenia krzywdzą jednostki.
        • ojapierdziu Re: Pan z artykułu widzi to inaczej. 24.11.08, 15:41
          Tu chodzi o przypadki gdy ktoś idzie zza twoich pleców i cię atakuję, ze jak
          śmiałaś nie ustąpić (powinnaś mieć przecież oczy z tyłu głowy).
          Pamiętam z tego forum jak jakaś młoda kobieta pisała, ze została dosłownie
          wyrzucona z siedzenia przez takiego pana po 60/70tce. Siadł spokojnie na jej
          miejscu bez słowa.
          Ustępuję starszym, nie ustępuję chamom (w jakimkolwiek wieku).
    • panpaniscus Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 16:08
      Bo Polska to w ogóle kraj, który "przoduje pod względem pogardy i dyskryminacji".
      Większość Polaków ma bardzo niskie poczucie własnej wartości.

      Głównym sposobem na wyrabianie sobie ersatzu poczucia własnej wartości jest
      pogarda, niechęć do innych i czucie się "lepszym". Lepszym z powodu religii,
      przekonań politycznych, dokonań lub tytułów przodków, stanu majątkowego, wieku,
      koloru kozaczków, w których się chodzi, wykształcenia, pochodzenia, popieranego
      klubu piłkarskiego, miejsca zamieszkania itd.
      • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 16:16
        Znasz jakieś poważne badania potwierdzające przedstawioną przez
        siebie tezę czy może w innych chcesz widzieć własne demony? Mnie w
        Polsce dużo dobrego spotyka, wiele zmian na lepsze widzę, widzę
        wielu wspaniałych ludzi. Dlaczego? Bo najpierw zacząłem walczyć ze
        swoim lękami o uprzedzeniami a potem.... przestałem czuć potrzebę
        ferowania sądów o tym, że Polska (Belgia czy Mongolia) to ogólnie
        kraj, który przoduje w czymkolwiek....
        Powodzenia w pracy nad sobą:-)
        • mikado111 Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 18:00
          A czy tu potrzebne są badania? Wystarczy pobyć trochę w normalnych
          krajach lub porozmawiać z ludźmi, którzy tam mieszkają. Najlepszym
          przykładem jest rynek pracy. W normalnym kraju nikomu nie przyjdzie
          do głowy, żeby odrzucać podanie o pracę tylko z tego powodu, że ktoś
          ma 45-50 lat (a przecież to wiek średni, jeszcze nie starość). W
          Kartoflandii jak jest, każdy widzi.

          Polska "przoduje" pod wględem nietolerancji i pogardy nie tylko dla
          ludzi starszych. Nie trzeba badań, żeby stwierdzić, że jest tu
          więcej antysemitów niż Żydów, antyfeministów niż feministek,
          homofobów niż homoseksualistów itp. I to o wiele więcej.
          • polska_baba Wg pracodawców 40-latek to już starzec 17.11.08, 19:28
            W połowie lat 90. szukałam dodatkowej pracy, zadzwoniłam do jakiejś firmy, która potrzebowała pracownika na pól etatu do wypisywania faktur. Rozmawiałam z jakimś facetem o młodym głosie. Mówię, że na komputerze pracuję na co dzień, od 4 lat mam własny, samodzielnie instaluję programy, podłączam urządzenia peryferyjne instaluję sterowniki, znam kilka programów - wymieniam: Windows, Word, Excel (wtedy były to osobne programy, a nie jeden Office), Norton Commander, Tag (czy ktoś jeszcze pamięta, co to było?) i inne drobniejsze programiki użytkowe. Facet pyta, czy znam... (tu pada nazwa jakiegoś mało znanego programu do fakturowania). Mówię, że nie znam, ale to nie problem, bo się nauczę.
            I teraz facet pyta: - A ile pani ma lat?
            Mówię: - 42.
            Facet: - Aaaa to już trudno będzie...
            Opadło mi wszystko, co tylko mogło mi opaść...
            • kadanka Re: Wg pracodawców 40-latek to już starzec 18.11.08, 18:31
              moze w polowie lat 90tych tak bylo, teraz jednak na szczescie!! jest
              inna sytuacja, przynajmniej w miastach. potrzebni sa specjalisci.
              wiec jesli firma pooitrzebuje doswiadczonej ksiegowej to majac do
              wyboru swiezo upieczona absolwetke rachunkowosci a doswiadczona 45
              letnia ksiegowa to na pewno wybierze te 2ga, no nie dajmy sie
              zwariowac.
          • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 19:44
            Oczywiście, że są potrzebne bdania. Równie dobrze możesz do cioci na
            imieniny pójść poczynić więcej tego typu ustaleń. Ja nie twierdzę,
            ze w raju żyjemy tylko to, że zbyt często posługujemy się tzw.
            wiedzą anegdotyczną, tzn. "byłam u fryzjera i słyszałam, że..."
            albo " wystarczy porozmawiać z ludźmi...". Porozmawiaj z przeciętnym
            Amerykaninem o prawach człowieka w USA to wysnujesz wniosek, że to
            najbardziej opresyjny i totalitarny kraj o największym stopniu
            zniewolenia jednostki a wiemy, że tak nie jest:-)
            Żeby wyznaczyć przodownika w jakiejkolwiek dziedzinie czy obliczyć
            relację antysemitów do żydów to trzeba wykonać dużo pracy a nie
            mówić jak nam się wydaje.....
    • magadi To Balcerowicz zamknął starszych ludzi w getcie ! 17.11.08, 17:01
      Ta cała "dyskryminacja" to przede wszystkim skutek słabości
      ekonomicznej polskich seniorów. Ich biedy, mówiąc wprost. Skoro
      średnia emerytura zapewnia jedynie wegetację, to nic dziwnego, że
      starzy ludzie nie są atrakcyjni ani dla rynku (bo nie są targetem)
      ani społeczeństwa.

      Byliście kiedyś w centrum handlowym ? Widzieliście jaka tam jest
      średnia wieku (zarówno kupująccych jak i sprzedających) ? Pomijając
      gimnazjalistów na wagarach, to pewnie z 27 lat. Ludzie po 50. są tam
      rzadkością, po 60. czują się nieswojo a tacy po 70. - jeśli takiego
      tam raz na ruski rok rzuci - wyglądają obco jak przybysz z innej
      planety.

      Bieda i niskie emerytury zamykają polskich emerytów w getcie,
      odciętych od głównego nurtu społeczeństwa i przestrzeni miejskiej.
      A widzieliście centra wielkich miast na zachodzie ? W godzinach
      przedpołudniowych dominują tam elegancko ubrane panie i panowie 70+,
      którzy zapełniają kawiarnie i restauracje, bo mają dużo czasu i stać
      ich na knajpkowe życie towarzyskie. Mają swoje kawiarnie, biura
      podróży, kluby taneczne, ploteczk i hobby. Nie dlatego że są
      mentalnie młodsi od naszych emerytów, tylko że mają emeryturę 10
      albo 20 razy wyższą niż nasi.

      I to jest problem o którym Wyborcza milczy : tzw. III RP zaczęła sie
      od rozboju na starszym pokoleniu, którego wkład w budowę gospodarki
      zanegowano, uznano za bezwartościowy i nieproduktywny - i skazano na
      nędzną ezystencję na głodowej emeryturce. Z wyjątkie byłych esbeków
      i milicjanatów, oczywiście.
      • orientespl Re: To Balcerowicz zamknął starszych ludzi w getc 17.11.08, 19:52
        magadi napisał:

        >
        > Byliście kiedyś w centrum handlowym ? Widzieliście jaka tam jest
        > średnia wieku (zarówno kupująccych jak i sprzedających) ?
        Pomijając
        > gimnazjalistów na wagarach, to pewnie z 27 lat.
        Skąd te dane? Jesteś nieprecyzyjna, średnia wieku w CH wynosi 28
        lat, 3 miesięce i 17 dni


        > ich na knajpkowe życie towarzyskie. Mają swoje kawiarnie, biura
        > podróży, kluby taneczne, ploteczk i hobby. Nie dlatego że są
        > mentalnie młodsi od naszych emerytów, tylko że mają emeryturę 10
        > albo 20 razy wyższą niż nasi.

        Dokładnie mają emerytury wyższe 23 i 007 raza wyższe niż nasi

        Nie Balcerowicz zamknął starszych ludzi w getcie tylko to, że przez
        50 lat składki emerytalne nie mogły być wprowadzane do obiegu
        gospodarczego.
    • czyngis_chan Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 18:52
      Doskonały tekst. Ale trzeba dodać że Polska pod względem pogardy i
      > dyskryminacji dla ludzi starszych i starych przoduje, zarówno w
      Unii
      > jak i we wszystkich tzw. rozwiniętych krajach swiata.
      W Unii? Nie, na zachodzie to też popularne. Zresztą te kraje "mniej
      rozwinięte" bardziej szanują starszych.



      Haniebny jest także stosunek
      > niektórych publicystów do emerytów. Na przykład Witold Gadomski
      > wielokrotnie uznał ich za grupę pasożytniczą
      A czy człowiek zbierający forsę za nic nie jest pasożytem?
    • ewa553 Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi... 17.11.08, 21:44
      Ze zdumieniem przeczytalam na koncu artykulu, ze Pan Profesor ma 68
      lat. Bo mowi o sobie, o swojej starosci (a nie starszym wieku) tak,
      ze "dawalam" mu conajmniej 78. Mam 64 lata, nie jestem stara, lecz
      starsza pani. I ciesze sie ze nie mieszkam w Polsce, skoro tam jest
      tak, jak Pan Profesor mowi. Smutne.
      • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 17.11.08, 22:12
        To ja jeszcze raz pozwolę sobie wkleić to co już raz napisałem:
        "Oj ludki kochane, ja to chyba z jakiejś innej Polski pochodzę.
        Jestem w stanie podać wiele przykłądów polskich 40-latków "z
        irokezem" lub "z długimi włosami i koralikami" (sam taki jestem),
        wielu 20-latków zaprzyjaźninych z ludźmi dwa razy od siebie
        starszymi i sześdziesięcioletnich babek nie tylko tnących w lajkrze
        na rowerach ale opalające sie bez staników. Dlaczego takie fajne
        rzeczy mnie spotykają? Dlatego, że nie jęczę, nie narzekam,
        zwalczyłem swoje lęki i uprzedzenia, w twarzach innych nie widzę
        własnych demonów a naprawę świata zacząłem od siebie. Ale to wymaga
        pracy i jest dużo trudniejsze niż pojękiwanie na forach jaka to
        ch...nia w Polsce. Pracujcie nad sobą ludzie to zobaczycie ile
        dobrego dzieje się wkoło albo do końca życia będziecie poszukiwać
        zewnętrznych przyczyn swoich problemów. I uwierzcie, zachodni
        dobrobyt w dużej części opiera się na tym co napisałem powyżej.
        pzdr"
    • magdalenawitek-freddie Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi... 17.11.08, 22:05
      Mam zaszczyt znać P. prof osobiście i ostatnią rzeczą, która mi się z nim
      kojarzy jest starość. Niejeden dwudziestolatek wydaje się starszy od niego.
      To naprawdę smutne, że ludzie poniżają tak wielką postać. Jednak, naprawdę
      szkodzą tylko sobie pozbawiając się możliwości kontaktu z profesorem, gdyż jak
      widać on sobie z tym świetnie radzi. Nic tylko brać przykład!
    • badejka Kiedy jeżdżę na rolkach............. 17.11.08, 23:16
      "Nie widziałem, żeby ktoś stary reklamował Volvo albo Lexusa, a przecież tymi
      wozami jeżdżą głównie starsi ludzie."

      Tak samo patrz Pan, prezesi polskich telewizji, najwięksi polscy biznesmeni, ci,
      o których nie jest stale głośno, ale ci, co pociągają za sznurki - raczej mało
      wśród nich młodziaków...do takiej władzy czy pieniędzy ludzie dotargali się
      około +/- 50 roku życia i później....oni jeżdżą lexusami, ale sami nie chcą
      pchać się do ich reklamy, bo wiedzą co sprzedaje się najlepiej na
      ekranie...można by zaryzykować stwierdzenie, że to starzy potentaci mody,
      biznesu i polityki na świecie wypromowali trend młodości (Sarkozy z modelką
      Carlą Bruni - czemu nie jest z jakąś równolatką?? sam dyskryminuje starsze panie :P

      teraz jest trendy głosić swoje nieszczęście i chamskie traktowanie, ale dlaczego
      nie zrzeszycie się aby kształtować równowagę międzypokoleniową??

      piszę równowagę, bo z jednej strony czyhają na Pana krzyczące smarkacze (ale ja,
      25 latka też jestem narażona na podobne grubiaństwo), a z drugiej strony na
      młodych czyha władza i konserwatyzm starych (bo jak już wspomniałam, mało kto w
      młodym wieku może dopchać się do takiej władzy czy pieniędzy, jakie teraz
      spoczywają w rękach ludzi starych lub niemłodych (od 50 wzwyż)

      musimy wszyscy zrozumieć się wzajemnie i dać sobie nawzajem żyć, bez cudów, i z
      umiarem
      • orientespl Re: Kiedy jeżdżę na rolkach............. 18.11.08, 07:15
        Dobrze, że to napiałaś/napiałeś. Szczególnie ważne wydaje mi się
        stwierdzenie:
        >
        > teraz jest trendy głosić swoje nieszczęście i chamskie
        traktowanie, ale dlaczeg
        > o
        > nie zrzeszycie się aby kształtować równowagę międzypokoleniową??

        To prawda, że ludki czują się świetnie w roli ofiar i przegrasów -
        zwalnia to w ich nieświadomym mniemaniu od ponoszenia
        odpowiedzialności za własne czyny i zaniechania i brania spraw w
        swoje ręce.
        pzdr
        • badejka Re: orientespl ... 23.11.08, 02:39
          orientespl - dzięki, fajnie, że ktoś to zauważył i napisał :)... no i gratuluję
          młodego ducha ;) tak trzymać, szacuneczek ode mnie..

          poza tym ten artykuł zaczyna się bardzo prowokacyjnie, takimi stwierdzeniami,
          jak te:
          " Najdelikatniejszą formą dyskryminacji starych jest przezroczystość. Kiedy
          młodzi mijają nas na ulicy, nie wymieniają z nami spojrzeń. Nie wpuszczają do
          większości klubów, bo się boją, że im w tych klubach umrzemy i przerwiemy
          zabawę. Uważają, że seks po pięćdziesiątce to patologia. I chętnie zabraliby nam
          prawo jazdy "

          mijanie na ulicy - po pierwsze, nie będziemy się gapić specjalnie na starych,
          żeby nie czuli się przeźroczyści, na innych też się nie gapię (chyba, że jakaś
          zjawiskowa postać mnie mija ;) po drugie nie zawsze jest czas, by spoglądać...

          kluby - staruszkowie i inni "niemłodzi" sami z reguły nie chcą wchodzić do
          klubów, osobiście może raz widziałam w pubie kogoś około 50 r.ż. a jakby chcieli
          wejść to pełno jest lokali bez bramkarzy co selekcję mogą zrobić..

          seks po 50tce patologią? no chyba, że ktoś robi to na oczach dzieci, a tak, to
          zapewniam, że mało kogo, zwłaszcza młodego, interesuje co robią w sypialni
          50-latkowie, a nawet jak ktoś myśli, że to patologia, to nie powstrzyma was tym
          od uprawiania seksu - więc kochajcie się do woli ;)

          a prawo jazdy - tu już niech jakiś uczciwy lekarz decyduje, najlepiej niech
          będzie stary, bo powiecie, że młody chce na złość zrobić
    • magdalenakd Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi... 18.11.08, 02:07
      No cóż, najpierw media segregują ludzi ze względu na wiek, trąbiąc
      wyłącznie o konieczności stwarzania szans młodym, po czym - gdy
      nadszedł niż demograficzny - dostrzegają nagle starszych. Czas
      przyznać się do hipokryzji i uderzyć się w piersi
      szanowna "młodzieży" dziennikarska! Wypadałoby pamiętać o tym, że za
      20, 30 lat wasze źle wychowane dzieci zakrzykną do was: nie do pubu,
      nie do klubu, nie na siłownię czy Karaiby, ale do piachu dziadek.
      Jedyną szansą na uzdrowienie tej sytuacji w naszym smutnym, ciemnym
      kraju jest, na szczęście nieunikniona, zmiana struktury
      demograficznej społeczeństwa, która wymusi zmianę stosunku do
      wkrótce przeważajacej części konsumentów w dojrzalszym wieku, czego
      sobie i innym trzydziestolatkom szczerze życzę.
      • trusiaa Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 18.11.08, 10:05
        Przeczytałam artykuł z mieszanymi uczuciami - z jednej strony autor domaga się
        brutalizacji języka - ktoś po sześćdziesiątce jest "stary", a ktoś z nadwagą -
        "otyły", z drugiej zaś strony oczekuje delikatności od rozwydrzonych smarkaczy,
        łysych bramkarzy i niewychowanych ekspedientek. W kraju, który nie toleruje
        żadnych "inności" dziwi go chamska reakcja na jego zainteresowania. Zastanawia
        mnie jednak na ile jego kłopoty wynikają z autentycznej potrzeby bycia
        superaktywnym, a w jakim stopniu z chęci udowodnienia, że jest się cool bardziej
        niż małolaty. Mimo, że mogłabym być córką autora, nie mam ochoty chodzić do
        klubów i być ocenianą przy wejściu przez jakiegoś gbura, aby łaskawie pozwolił
        mi spędzić czas wśród grona młodszych od siebie snobów.
        Ubodła mnie też pogarda z jaką odnosi się pan profesor do idei uniwersytetów
        trzeciego wieku. Irytuje go już sama nazwa, bo "jakiż to uniwersytet" - ano taki
        sam jak jakaś akademia stylu, czy szkoła przetrwania. Czyżby ambicja
        utytułowanego pracownika naukowego nie pozwalała mu na dystans w jego ocenie?
        Nazwa wzięła się stąd, że uniwersytet patronuje działaniom tego klubu seniorów,
        wykładowcy prowadzą zajęcia, uczelnia użycza swoich sal. Słuchaczami są ludzie z
        różnych środowisk, ale łączy ich autentyczna pasja, entuzjazm, ciekawość świata.
        Miałam kontakt z tymi osobami i podziwiam ich energię, aktywność, radość życia i
        bycia ze sobą - niejeden młody człowiek może im tylko pozazdrościć. Uczestnicy
        mają do wyboru zajęcia z różnych dziedzin w zależności od zainteresowań, i nie
        są to, jak sugeruje autor, robótki ręczne na rzecz wnuków!

        Na koniec dodam, że dyskryminacja w Polsce nie ogranicza się wyłącznie do
        starych ludzi - mogłabym służyć licznymi przykładami z własnego czy znajomych
        doświadczenia - tylko, czy mój apel w Gazecie zmieniłby nastawienie prymitywnej
        i pozbawionej empatii większości społeczeństwa? A już na pewno nie rozwiąże
        problemu szufladkowanie ludzi prostymi żołnierskimi słowami - ten jest stary, a
        ta gruba, bo chyba właśnie taktu i wyrozumiałości pan profesor oczekiwał od
        opisanych w artykule niewychowanych ludzi?
    • st.lagdula Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi... 18.11.08, 10:28
      A kto robi złą robotę? Media. Słyszy się i czyta, jacy to młodzi ludzie sa
      biedni, bo musza przcować na rencistów i emerytów, i z tego powodu sami będa
      mieli mnij. A gdzie sa pieniądze ludzi, którzy pracowali pokilkadziesiąt lat i
      płacili takie wysokie składki nie z własnej woli, a teraz maja emerytury po
      kilkaset PLN. Jak komus wyliczą ponad 1000 PLN, to już coś. Tego nikt nie mówi.
    • amf17 Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: Dzi.. 18.11.08, 10:32

      Pan Profesor oburza się na ludzi którzy jego zdaniem dyskryminuja
      ludzi"starych", a jednocześnie sam obraża innych.Jakim prawem wyraża
      się Pan z taką pogardą o sluchaczach Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
      Czy Pan wogóle wie o czym mówi?Dlaczego uważa Pan ,że spotykamy się
      tam tylko " zeby zrobić kolejny rysunek lub wlóczkowy beret dla
      wnuka oraz tworzyć bazy danych o różnorodnych okazyjnych darmowych
      wyżerkach"
      Nie wiem czy orientuje sę Pan,że UTW tworzą sami emeryci dla siebie
      a nie ktoś funduje im miejsca gdie nieszczęsni starcy jak Pan ich
      okresla organizują sobie zycie.Tak jak inni studenci uczestniczymy w
      wykladach i innych zajęciach które rozwijają sprawność intelektualną
      tzn. uczymy sie języków, informatki itp.Poznajemy Polskę i Świat w
      czasie wycieczek i rajdów.Sluchamy muzyki uczymy sie tańczyć,
      śpiewać i grać. Gramy w szachy i brydża.Plywamy, uprawiamy nordic
      walking i gimnastykę.Tworzymy chóry i grupy teatralne. Mamy swoje
      strony internetowe(które sami tworzymy i prowadzimy)oraz wydajemy
      gazetki.Jak Pan widzi nie jest naszym jedynym sukcesem "lepienie
      garnków"
      Bardzo wielu z nas juz bardzo dawno pokończylo te tak zwane
      prawdziwe studia o których Pan mówi.Jeszcze raz więc pytam-dlaczego
      nas Pan obraża?
      • kadanka Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 18.11.08, 18:40
        moze w takim razie panstwa zajecia nie powinny sie nazywac
        uniwersytetem? jest to swietnie zorgarnizowany "dom kultury" dla
        osob starszych z roznorodnymi zajeciami, grupami. uniwersytet to
        ogranizacja umozliwiajaca zdobycie naukowej, akademicjkiej wiedzy i
        wyksztalcenia. ja mysle ze profesor nie chcial nikogo obrazic. ja to
        odebralam tak, ze jesli osoba w starszym wieku zechce zdobyc
        doslowne akademickie wyksztalcenie, pojsc na STUDIA - to bedzie to
        nierealne. nie pozwoli na to ostracyzm otoczenia.
        • amf17 Re: Kiedy jeżdżę na rolkach, smarkacze krzyczą: D 18.11.08, 19:16
          Stowarzyszenia pod nazwą Uniwersytet Trzeciego Wieku powstały już
          ponad 30 lat temu. Nigdy nie uzurpowały sobie prawa do bycia wyższą
          uczelnią. Jednocześnie nie jest to tylko miejsce gdzie spotykają się
          emeryci i bawią się, ale coś co ma im umożliwić rozwój intelektualny
          i fizyczny. Oferują dużo ciekawych zajęć. Jeżeli uważa pani, że
          stwierdzenie, że lepi się tam garnki, robi makatki i berety dla
          wnuków oraz, co mnie najbardziej zbulwersowało, tworzy bazy
          informacji o darmowych wyżerkach nie jest obraźliwe - można i tak...
          Uważam, że od profesora "prawdziwej" Wyższej Uczelni można trochę
          więcej wymagać. Nadal czuję się urażona tak jak wiele moich
          koleżanek i kolegów.
    • mraaau Kolejne żonglowanie stereotypami gwoli dzielenia.. 18.11.08, 17:34
      ...ludzi. Były niedawno medialne napuszczania dzietnych na
      bezdzietnych, a teraz robi się dwie zwalczające się drużyny
      podzielone wedle kryterium starość/młodość. Kto daje się
      podpuszczać, usiłuje bronić tej czy owej strony. Dyskusja wrze a
      ilość czytelników rośnie, o co chodzi publicystom - bo na pewno nie
      chodzi im o jakieś praktyczne zmiany. Ma się gadać i marnować czas,
      łapiąc kątem oka zamieszczoną w poliżu reklamę, przy okazji
      (ponieważ w dyskusji obowiązuje układ zerojedynkowy) identyfikować
      się z tym czy smym i umacniać w sobie stereotypy, ja - dobry i mam
      rację, starzy (młodzi) źli i bez racji...
      A prawda jest taka, że jako ludzie jesteśmy tak różni, że nie ma
      jednolitego
      wzorca "młodego", "starego", "dzietnego", "bezdzietnego", "bogatego",
      "biednego" itd. Nie każdy Arab to terrorysta i nie każdy Polak -
      katolik. Są po prostu ludzie. Jeden 70-latek wchodzi na Rysy i
      płodzi dzieci, drugi ma Alzheimera. Jeden 30-latek dostaje zadyszki
      po wejściu na I piętro (nierzadkie zjawisko), inny zdobywa medale
      olimpijskie. Nie można ludzi wrzucać do jednego wora, bo to jest
      właśnie elemantarny brak szacunku dla ludzkiej podmiotowości i
      wyrządzanie krzywdy. Wprowadzanie linii demarkacyjnych pomiędzy
      czytelników i ustawianie ich w pozycji oponentów to zwykłe świństwo.
      Zakńczę wzniośle: Jesteśmy w Polsce, sprobujmy więc choć raz
      porzucić przykry obyczaj dzielenia się na przeciwne obozy, nie
      dawajmy się wpuszczać w swary i wypominania, kto komu zawinił, nie
      piętnujmy - spróbujmy być dla siebie życzliwi. Tylko tyle.
        • wtutw Do prof. Wieslawa Łukaszewskiego 20.11.08, 14:01
          Hallo! To my, słuchacze jednego z warszawskich UTW . To my – „nieszczęśni
          starcy ’’ „grupa wparcia tworząca bazy danych do okazyjnych darmowych wyżerek”.
          Jest nas prawie 300 osób, a dalszych parędziesiąt oczekuje na przyjęcie.
          W zdumienie wprowadziły nas powyższe wypowiedzi .Całkowite niezrozumienie
          misji UTW i jej realizacji upoważnia do krótkiego przedstawienia swojej
          działalności.
          Mamy za sobą wiele lat pracy zawodowej i wypełniania obowiązków rodzinnych.
          Często nie było czasu na rozwijanie swoich zainteresowań, poznawanie świata
          kultury i nauki czy turystykę?
          Czy to dziwne i niewłaściwe, że właśnie teraz, chcemy zadbać o swój rozwój
          intelektualny, nie pozostawać w tyle za uciekającym światem, zrealizować
          częściowo chociaż pragnienia podróży po Polsce i innych krajach?
          Wreszcie zadbać o dobrą kondycje fizyczna, wszak niezbędną dla udziału w
          aktywnym życiu.
          Wypowiedz prof. W.Ł. umacnia najgorsze stereotypy postrzegania ludzi w wieku
          emerytalnym. Zasadza nas do lepienia garnków, (traktując to jako bezsensowne
          zajęcie) a my w ciągu ostatnich lat przeżyliśmy prawdziwą przygodę
          intelektualną, wysłuchując wykładów wybitnych profesorów ,że wspomnimy tylko
          kilku, historyków - .profesorów Henryka Samsonowicza, Karola Modzelewskiego,
          Janusza Tazbira, czy dr. Krzysztofa Ziołkowskiego – który przybliżył nam
          odkrycia astronomiczne.
          Nie sposób tu wymienić licznych cyklów wykładów z rozmaitych dziedzin wiedzy –
          również dotyczących fizjologii i psychiki naszego okresu życia. Ponieważ nie
          udawajmy, że jesteśmy nastolatkami.
          Nie musimy chodzić do klubów, ale wykłady historyczne na Zamku Królewskim,
          koncerty w Akademii Muzycznej, spotkania ze sztuką współczesną w Zachęcie czy
          cykle wykładów
          z historii sztuki w Muzeum Narodowym cieszą się ogromną frekwencją i dają radość
          poznania.
          Czy warto inwestować w tych „starców” ? Doceniły to już wcześniej inne
          kraje, a europejski program Grundtvig promuje ideę „uczenia się przez cale życie”.
          Jeżeli chodzi o „darmowe wyżerki” – informujemy, że środki na naszą
          działalność zdobywamy pisząc projekty na ogólnodostępne konkursy i granty .
          Utrzymujemy się też z własnych składek , a spotkania połączone z „wyżerkami” jak
          wspólny opłatek organizujemy we własnym zakresie. .
          Dzięki UTW już kolejne grupy rozpoczęły kursy komputerowe i lektoraty jęz.
          angielskiego i niemieckiego. Zwiedziliśmy Wilno, Lwów, Pragę i Petersburg –
          mając coraz dalsze plany
          wyjazdowe.
          Czujemy się doskonale we własnym towarzystwie spotykając się na „marszach
          norweskich”,
          rozgrywkach brydżowych czy wspólnym śpiewaniu i malowaniu.
          Wszystkie informacje o naszej działalności, wraz ze statutem są na stronie
          internetowej, również prowadzonej przez naszą słuchaczkę.
          Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego, nikt z Zarządu ani wolontariuszy nie
          pobiera wynagrodzenia.
          W tegorocznym wykładzie inauguracyjnym dr. Ewa Kozdroń postawiła pytanie :
          „jesień życia - szara czy kolorowa”. My wiemy, że może być kolorowa. Ale trzeba
          się o to nieustannie starać i nie poddawać stereotypom, jakie lansuje prof.
          Łukaszewski.

          • mraaau Re: Do prof. Wieslawa Łukaszewskiego 21.11.08, 12:24
            No i właśnie w tym rzecz! Znam realia UTW i ja tam wcale nie widzę
            stereotypowych starców zabijających czas - ja tam widzę fajnych,
            wesołych, energicznych ludzi, którzy się uczą z pasją i od których
            można się uczyć, ludzi z ciekawymi historyjkami do opowiedzenia, z
            wyobraźnią, rozmachem, doświadczeniem, urokiem.. co tam komu Natura
            dała w darze! Gdy biegam rano w parku, widzę, jak z uśmiechem witają
            się z jesiennym mrozkiem i rześkim powietrzem siwowłose dziewczyny
            uprawiające nordic walking. Widzę siwowłosych panów z poranną gazetą
            i pieskiem, którzy rzucają płomienne spojrzenia w stronę
            energicznych dam. Widzę pełnych temperamentu, fantazji, zdolności,
            bardzo miłych ludzi!
            Dlaczego tacy są?... Dlatego, że właśnie nie dali sobie "wklepać"
            stereotypu, że nie wypada, że stary, że po co i na co, że teraz to
            tylko do kruchty i do przychodni... Grunt to nie dać się zwariować
            stereotypom. To nie wiek, płeć, kolor skóry jest przyczyną
            dyskryyminacji - to upowszechnianie stereotypów krzywdzi ludzi!
            Serdecznie pozdrawiam ludzi z UTW!
            Jesli zaś chodzi o kluby z selekcjonerami i biadolenie, ze krzywo
            tam patrzą na 40-latkę, to wydaje mi się, że nie ma czego żałować.
            Chodzenie do klubów z selekcjonerami bojkotują ludzie z prawdziwą
            klasą i wrażliwością społeczną. Do takiego klubu nie wpuszczą wszak
            także 20-latki na wózku inwalidzkim, niewidomego 35-latka, 18-latka
            w niemodnym ubraniu... Są to bowiem miejsca chamstwa, nowobogactwa,
            prostactwa i dyskryminacji. Osobiście nie rozumiem, co to za sukces
            dostać się do takiego klubu. Zapewniam, że jak wyda Pani na siebie
            kilka tysięcy i będzie to po Pani bardzo widać, wejdzie sobie Pani
            do takiego klubu. Tam wszystko jest do kupienia. Tylko czy jest
            warte ceny?...
    • remik.bz Schowaj babci dowód (przed wyborami) 21.11.08, 14:24
      Pamiętacie to hasło ?
      Jakos nie słyszałem wtedy głosów oburzenia na jawna dyskryminację ,
      na pospolite chamstwo.
      Bo starzy nie maja prawa decydowac o swoim kraju, przeszkadzaja
      mlodym , ambitnym , wykształconym , energicznym , sa dla nich
      cięzarem.
      I pomysleć ,że ta akcja była w celu pomocy podobno "proeuropejskiej"
      opcji !
    • aneczka-to-ja A na Zachodzie 22.11.08, 13:00
      Kiedy po raz pierwszy przyjechalam do Niemiec to bylam najwencej
      zaskoczona dwoma zjawiskami : duza liczba ludzi niepelnosprawnych (w
      wozkach, z psami, w specjalnych samochodzikach) i elegancka ubranymi
      starszymi ludzmi wchodzacymi do kawiarenek, spacerujacymi za raczke
      ja mlode pary, kupujacymi ubrania w najbardziej ekskluzywnych
      sklepach (chodzilam do takich sklepow jak na wystawe bo bylo mi nie
      stac na sukienki za 300-1000 EU).
      A rzeczywistosc jest taka
      doskonale warunki dla ludzi niepelnosprawnych (mysle ze w Polsce
      niepelnosprawnych jest nie mniej, ale nie moga oni normalnie
      poruszac sie po nieprzestosowanych ulicach, jezdzic w autobusach lub
      wyjezdzac na wycieczki).
      dostojna starosc i szacunek dla kazdego. Starszy nie jest gorszy, ma
      prawo wykazywac swoje uczucia, elegancko sie ubierac (i stac go na
      to z dostojnej emerytury) i uprawiac sport (podziwiam panow i pan w
      starszym wieku jezdzacych na rolkach, bo sama niestety nie umiem i
      pewnie sie nie naucze.
      Zrobilam dla siebie wniosek i juz od lat pracuje na swoja emeryture
      na Zachodzie. W Polsce nie stac mnie na starosc!
    • e-milia44 Szacun dla Pana Profesora 24.11.08, 13:12
      Fantastyczny artykuł. Duży szacun dla Pana Profesora ;)

      Ja bardzo cenię ludzi starszych, którzy np. nauczyli się korzystac z
      internetu, nei boją się wyzwań, i nie uważają, że cały współczesny świat jest
      zły tylko próbuja w nim uczestniczyć. Napawa mnie to optymizmem - za
      kilkadziesiąt lat nei będe od czapy, bedę zyć tu i teraz w rzeczywistości
      moich dzieci!

      Brawo za damską torebke na wykładach :)))

      Panie Profesorze, proszę aż tak nie wątpić. Naprawdę nie jest aż tak źle...

      Z drugiej strony - resentyment tez ma swoje źródła.
      Może starzy w okresie swej władzy zbyt mocno ją młodych stosowali - stąd odwet?

      "Mam wrażenie, że zdaniem wielu młodych ludzi człowiek stary należy do
      zupełnie innego gatunki. Ani homo, ani sapiens." A ja mam wrażenie, że kiedyż
      dziecko to był taki inny gatunek - ani homo, ani sapiens. Wszystkim starszym
      narzekającym na młodych mówię - ktoś to pokolenie wychował! Brak szacunku,
      zaśniedziałe metody wychowawcze - to procentuje.

      "Ale boją się, że gdy przestaną się troszczyć, to przestaną być potrzebni." j.w.

      Szanuję ludzi starszych. Mądrych i wartościowych ludzi starszych. Tak jak
      ludzi w każdym wieku. Cenie ludzi bez względu na wiek. Staram się szanować
      wszystkich - ale niektórych, czy to starych czy też młodych - trudno jest
      szanować.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka