Rosja nie chce pamiętać o morderstwach

20.11.08, 07:33
Chęć wymazania pamięci o zbrodniach to powszechne zjawisko w krajach
pokomunistycznych.

W Rosji Putin z wasalem Miedwiediewem żeruje na stalinowskich
resentymentach, stawiane są pomniki Dzierżyńskiemu,a kwestia zbrodni
stralinowskich, tych popełnionych na samych Rosjanach, ale też
popełnionych na Polakach (Katyń), Ukraińcach (Hołodomor),
Czeczenach, Inguszach i Tatarach (masowe wysiedlenia) jest
przemilczana. Co najwyżej Ławrow wspomni żeby "nie demonizować
historii i żyć konstruktywną współpracą w teraźniejszości".

Takich Putinów nie brakuje i w Polsce. Rozpętują raz po raz kampanie
nienawiści przeciw IPN, wzywają do jego zamknięcia, do spalenia
archiw po zbrodniczych komunistycznych służbach. Pod niebiosa wynosi
się generałów-morderców, spychając w niebyt ich zbrodnie,
zapominając o tysiąch ludzi zamordowanych przez UB tuż po wojnie i
setkach zabitych w latach późniejszych, przede wszystkim podczas
stanu wojennego.

Putin, Żyrinowski, Michnik, Jedlicki, ludzi robiących wszystko by
zapomniano o zbrodniach komunizmu, nie brakuje i w Polsce i w Rosji.
    • darekvtb Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 10:25
      2 tygodnie temu bylem w Tatarstanie. Zyja znacznie lepiej niz sredni
      Rosjanie. Wybudowali niedawno wspanialy meczet. Co roku otwieraja
      nowe stacje metra. I nikt ich nie wysiedlal. Chyba ze mowi Pan
      o "krymskich" Tatarach? Ale oni mieli pecha, probowali sie dogadac
      z faszystami..
      Wysiedlala ich nie Rosja i nie Putin. Jaki zwiazek???
      • antyreakcjonista Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 10:56
        Czym rozni sie wspolczesny Tatar od Rosjanina?
        Stosunek do religii jednakowy;)
      • antyreakcjonista Re: Warszawa przy Kazaniu to wiocha 20.11.08, 15:37
        Poziom zycia przekracza warszafki, miasto niesamowicie sie rozwija, wdrazane sa smiale projekty infrastrukturalne, itd.Widac symbioza z Rosja wychodzi im na dobre, Ukraina moglaby tez zmadrzec
        pl.youtube.com/watch?v=DQoL5QpiCec
    • ben-oni Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 10:52
      Smutny ten wywiad. Polski pismak za wszelką cenę próbuje potwoierdzić SWOJĄ tezę, że w Rosji powszechne są zabójstwa polityczne, że politycy ukrecają łeb śledztwom, że być może słuzby specjalne są na usługach bandytów a wszystkie drogi prowadzą do Dumy a nawet na Kreml. Problem tylko w tym, że rozmówczyni jest kompletnie innego zdania! I nie daje sie wmanewrować w politykierstwo i antyrosyjską propagandę. Mówi, że śledztwo FSB przeproewadziło "rzetelnie"... i tu pan dziennikarzyna stracił rezon. Zaatakował od strony bezkarności niektórych ludzi i mnogości "niewyjaśnionych" zabójstw, to dostał pałką w łeb casusem JFK (ja ze swej strony dodałbym komendanta Papałę i podróżnicze przygody Baraniny, Słowika...). Słabo panu wyszła ta agitka, panie pismaku.
      • antyreakcjonista Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 11:00
        To taka polska specjalnosc, szukac niedociagniec u innych a swoje ignorowac, ja w przypadku mordu bylego prezesa sportu.
        • kapitan.kirk Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 11:10
          Czy zabójstwa Dębskiego lub Papały w jakiś sposób unieważniają lub
          usprawiedliwiają zabójstwa np. Starowojtowej czy Politkowskiej?
          Chyba nie, prawda? Absurdem by było wszak twierdzić, że skoro jeden
          bandzior zabił polskiego ministra, to inny w związku z tym miał
          prawo zabić rosyjską dziennikarkę. A może GW pisała tylko o tych
          drugich zabójstwach, a o tych pierwszych nie pisała? Też przecież
          nie. Więc właściwie o co Ci chodzi...?

          Pzdr
          • ben-oni Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 11:43
            Chodzi o to, że:
            1. Teza o wyjątkowości Rosji (w podtekście, wielość morderstw politycznych wynika z "niedostatku demokracji" i dyktatorskich rządów Kremla) upada na mordę z hukiem. Ludzie zabijani są wszedzie i wszedzie zdarzają się "niewyjasnione morderstwa" z politycznym kontekstem w tle.
            2. nie wiadomo DLACZEGO powstał ten artykuł-wywiad. Od śmierci tej kobiety minęło... 10 lat. A więc to stary odgrzewany kotlet. Czy z okazji rocznicy śmierci Papały, czy mafiosa Dębskiego również Wyborcza pokusi się o wywiad sugerujący, że to mord polityczny za którym stał Belweder lub co najmniej Sejm?
            3. dziwnym zbiegiem okoliczności takie wywiady nie przeprowadzaja dziennikarze Wyborczej w USA, Wielkiej Brytanii czy choćby w Rumunii... tylko zawsze w Rosji. Daliby juz spokój temu krajowi, bo to robi się żenujące, śmieszne i męczące.
            • kapitan.kirk Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 12:10
              ben-oni napisał:

              > 1. Teza o wyjątkowości Rosji (w podtekście, wielość morderstw
              politycznych wyni
              > ka z "niedostatku demokracji" i dyktatorskich rządów Kremla) upada
              na mordę z h
              > ukiem. Ludzie zabijani są wszedzie i wszedzie zdarzają
              się "niewyjasnione morde
              > rstwa" z politycznym kontekstem w tle.

              Oczywiscie, że wszedzie zdarzają się niewyjaśnione morderstwa z
              politycznym kontekstem w tle. Oczywiście też, że w Rosji zdarza się
              ich znacznie więcej niż w krajach UE czy w USA. Zgodne co do tego są
              wszystkie właściwie organizacje praw człowieka - poczytaj sobie
              naprawdę dowolny raport na ten temat sporządzony przez HRW, AI czy
              Dziennikarzy Bez Granic. A nie są to wszak organizacje, które
              mógłbyś łatwo oskarżać np. o chodzenie na pasku jankesów, lizanie im
              pośladków czy coś równie obrazowego.

              > 2. nie wiadomo DLACZEGO powstał ten artykuł-wywiad. Od śmierci tej
              kobiety minę
              > ło... 10 lat.

              W języku polskim nazywamy to "jubileuszem" (konkretnie 10 lat upływa
              jutro). Starowojtowa była przy tym dawną działaczką dysydencką i
              wieloletnią przyjaciółką oraz współpracownicą ludzi ze środwiska GW,
              więc raczej nic w tym dziwnego, że wracają oni czasem do jej śmierci.

              > Czy z okazji rocznicy śmierci
              > Papały, czy mafiosa Dębskiego również Wyborcza pokusi się o wywiad
              sugerujący,
              > że to mord polityczny za którym stał Belweder lub co najmniej Sejm?

              Przecież takich artykułów było w GW pełno - wpisz sobie w gazetową
              wyszukiwarkę nazwisko którejś z tych ofiar i wyjdą Ci dziesiątki
              tekstów.

              > 3. dziwnym zbiegiem okoliczności takie wywiady nie przeprowadzaja
              dziennikarze
              > Wyborczej w USA, Wielkiej Brytanii czy choćby w Rumunii... tylko
              zawsze w Rosji

              Bzdury - a może lepiej po prostu wskaż jakieś tajemnicze zabójstwo
              na tle politycznym z owych krajów, na temat którego GW zachowywała
              propagandowe milczenie?

              > Wolność dla serbskiego Kosova!

              Jestem za - pod warunkiem, że coś takiego jak "serbskie Kosowo"
              kiedyś powstanie ;-)

              Pozdrawiam
              • darekvtb Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 13:57
                Po jej smierci ukazalo sie w Rosji wiele artykulow analizujacych
                mozliwe przyczyny zabojstwa. Ocena dzialalnosci Starowojtowej w
                polityce nie wszedzie byla jednoznaczna... A poniewaz o zmarlych
                mowi sie dobrze... albo wcale, proponuje nie spekulowac na niej.
              • antyreakcjonista Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 15:38
                W Rosji jeszcze nikt nie odstrzelil prezydentowi glowy, calkiem niedawno spadla Jednemu w Juesej;)
                • alfalfa Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 15:49
                  Proszę mnie poprawić ale zdaje się, że w Rosji było jak dotąd dwóch
                  (Jelcyn, Putin) i pół prezydenta (Miedwiediew)?
                  A.
                • kapitan.kirk Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 15:52
                  W Rosji po prostu jest inna tradycja - przywódcy państwa albo tkwią
                  na stanowisku do śmierci ze starości, albo są usuwani na skutek
                  zamachu stanu lub zabójstwa (to ostatnie akurat nikogo tytułującego
                  sie prezydentem rzeczywiscie jak dotąd nie spotkało). W ciągu
                  ostatnich kilkuset lat wyjątki od tej zasady można było policzyć na
                  palcach jednej ręki.

                  Pzdr
                  • antyreakcjonista Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 16:31
                    Nie zmienia to faktu ze kilkadziesiat lat w stecz nikt w Rosji nie odstrzelil glowy czy to przewodniczacemu partii czy preziowi, whatever.Za to nie tak dawno niejaki Kennedy ja stracil a prawdy ciegle nie mozna sie dowiedziec, ach ten waszyngtonski zamordyzm;)
                    • bezportek 75% kacykow na kremlowskim stolku 20.11.08, 17:05
                      skonczylo jak typowy rusek - ubite w podly sposob, uduszone,
                      utopione lub otrute. Ot, taka ruska tradycja. Nie ma poza
                      afrykanskim buszem kraju, w ktorym ludzie gineli by tak czesto, jak
                      w tymczasowej republice federacyjnej. Siekiera sasiada, motyka i
                      gazrurka dominuja, ale sporo tubylcow ginie pod obcasami zapitych
                      naszystow, z rak sprzedajnej sitwy milicjanow i najliczniejszej
                      grupy "zawodowej" - sutenerow. Tylko samogon i syfilis wybijaja
                      moskali skuteczniej niz oni sami. I dobrze - nikomu do niczego nie
                      jest potrzebne to dzikie plemie z peryferii Eurazji. Nawet tasiemiec
                      blizszy jest ludzkosci niz kacap.
                      • l.o.r.t.e.a Dobre! Rewelka! 20.11.08, 17:38
                        "Nawet tasiemiec
                        blizszy jest ludzkosci niz kacap. "
                    • kapitan.kirk Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 17:54
                      antyreakcjonista napisał:

                      > Nie zmienia to faktu ze kilkadziesiat lat w stecz nikt w Rosji nie
                      odstrzelil g
                      > lowy czy to przewodniczacemu partii czy preziowi, whatever.Za to
                      nie tak dawno
                      > niejaki Kennedy ja stracil a prawdy ciegle nie mozna sie
                      dowiedziec, ach ten wa
                      > szyngtonski zamordyzm;)

                      Nooo, istotnie nikt nie zastrzelił żadnego prezia - preziowie sami o
                      to zadbali, profilaktycznie sami mordując lub zsyłając wszystkich
                      ewentualnych konkurentów, a dwóch pierwszych to nawet tak sie
                      rozpędziło, że przy okazji wymordowali jeszcze pół Rosji :-/ A i tak
                      trzech z ośmiu preziów straciło stołki na skutek zamachów stanu...

                      Pzdr
      • alfalfa Re: Rosja nie chce pamiętać o morderstwach 20.11.08, 14:53
        ben-oni napisał:

        Mówi, że śledztwo FSB przeproewadziło "rzetelnie"... i tu pan dzi
        > ennikarzyna stracił rezon.

        Zarzucasz manipulację a sam manipulujesz? Ten akapit brzmi:

        > Uważam, że prowadzący je oficerowie Federalnej Służby
        > Bezpieczeństwa przeprowadzili dochodzenie rzetelnie. Jestem
        > przekonana, że mieli pełny obraz sprawy. Dlaczego nie pozwolono im
        > doprowadzić jej do końca, kto ich zatrzymał - nie mam pojęcia.
        > Zabrakło, jak to się u nas mówi, woli politycznej.

        A.
    • grogreg Rosjanie są jak stado owiec. 20.11.08, 16:53
      Pastuch może je pędzić gdzie chce i wybierać które chce do uboju.
      Może i która owca zabeczy, ale reszta ją zignoruje.
      • ben-oni Re: Rosjanie są jak stado owiec. 20.11.08, 18:36
        Twój polaczkowy, świński intelektualizm stać tylko na obrażanie ludzi? Więc nie dziw się, że Polaków NIGDZIE na świecie nie lubią. Wielkie pany z gołą dupą... hehehe...

        A co do tych pastuchów... kilku ich było. W pogoni za jednym Rosjanie wjechali do Paryża, a pedząc drugiego zdobyli Berlin. Niezłe stado owiec...
      • darekvtb Re: Rosjanie są jak stado owiec. 20.11.08, 18:59
        Za przeproszeniem, a ile lat Pan przezyl w Rosji, zeby glosic takie glebokie i
        pelne analizy oceny spoleczenstwa naszego sasiada?
        A moze prowadzil Pan badania naukowe w dziedzine socjologii spoleczenstwa
        rosyjskiego przy pomocy... CNN,TVP i GW?
        W takim razie nic dziwnego ze Pana poglady tak bardzo koreluja z linia mediow :-)
        Zycze dalszych tak trafnych i precyzyjnych sformulowan!
        Niestety, im bardziej idiotyczne mniemanie zachodu o Rosji, tym mniej skuteczne
        dzialania majace na celu ograniczyc wzrost znaczenia RF w swiecie..

        A moze to i dobrze?
        • boncza Re: Rosjanie są jak stado owiec. 20.11.08, 19:52
          Akurat zachód generalnie jest bardzo pobłażliwy wobec Rosji.
    • kacap_z_moskwy Rosja nie chce pamiętać o morderstwach pana R. 20.11.08, 20:44
      Pan R. zapomnial zapytac o 450 tys dolarow, co w pechowy dla siebie dzien miala przy sobie pani Galina Starowojtowa. Ze byla nie jedna, a z pomocnikiem Linkowym, ktory wiedzial o pienedzach. I wiekszosc ludzi uwarza ze jest on tez zwiazany z ta zbrodnia. Ale o takich sczegolach pan R. nie napisze...
      • rocco-siffredi a gdzie Evunia? 20.11.08, 22:33
        smieszna i smutne. Mamy na forum 90% wypowiedzi prawdziwych patriotow Rosyjskich
        ktorzy slowa nie powiedza o tym ze to jednak w sumie smutne ze morduje sie w ich
        kraju ludzi takich jak Politkowska czy Starovojtova.
        Ludzi ktorzy walczyli o wolnosc i demokracja w tej matuszce Rasji.

        Co do Kazania to serdecznie polecam tam zamieszkac na stale skoro poziom zycia
        taki wysoki i takie projekty idnustrialne.
        Mam nadziejej ze te projekty uwzglednia wybudowanie normalnych toalet zamist
        dziur kloacznych dominujacych na terenie najwspanialszego kraju na swiecie
        niosacego wolnosc i dobrobyt swoim i sasiadom.
        da swidania tawariszcze idzcie klaniac sie waszemu carowi

        "Gdziez jest krol, co na rzezie tlumy te wyprawia? Czy dzieli ich odwage, czy
        piers sam nadstawia? Nie, on siedzi o piecset mil na swej stolicy, Krol wielki,
        samowladnik swiata polowicy. Zmarszczyl brwi, - i tysiace kibitek wnet leci;
        Podpisal, - tysiac matek oplakuje dzieci; Skinal, - padaja knuty od Niemna do
        Chiwy. Mocarzu jak Bog silny, jak szatan zlosliwy, Gdy Turkow za Balkanem twoje
        strasza spize, Gdy poselstwo paryskie twoje stopy lize; Warszawa jedna twojej
        mocy sie uraga, Podnosi na cie reke, i korone sciaga, Korone Kazimierzow,
        Chrobrych z twojej glowy, Bos ja ukradl i skrwawil synu Wasilowy ! Car dziwi sie
        - ze strachu drza Petersburczany, Car gniewa sie - ze strachu mra jego dworzany,
        Ale sypia sie wojska, ktorych Bog i wiara Jest Car, Car gniewny, - umrzem,
        zozweselim Cara. Poslany wodz kaukaski z silami pol-swiata. Wierny, czynny i
        sprawny - jak knut w reku kata!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja