Jak uczyłem teściów tego całego internetu

25.11.08, 10:51
czlowieku jaki ty im komputer kupiles ?
ze rachunek za prad im podskochyl 100%?

a w kieleckim to p...dzi
ale nie wiedzialem ze to gory ?

    • kopulos Re: Jak uczyłem teściów tego całego internetu 25.11.08, 10:57
      Przestań się tylko parametrami kompów zajmować, to istnieje szansa, że się dowiesz, że góry w Kieleckiem są.
      Świętokrzyskie na przykład.
      Moja teściowa też ostatnio coraz częściej zagaja, żeby jej "ten internet" pokazać.
      A mój rodzony ojciec właśnie odkrywa uroki komunikatorów. O zdjęciach wnuka w majlach nie wspominając...
    • hajota Jak uczyłem teściów tego całego internetu 25.11.08, 11:43
      Teściowie po pięćdziesiątce? Ależ Matuzalemy! Moi rodzice, dobrze po
      siedemdziesiątce, kilka tygodni temu zainstalowali sobie Internet i bardzo
      szybko opanowali podstawowe umiejętności. A wujek (75) też ma od niedawna
      Internet i jest szczęśliwy, bo może porozmawiać przez Skype'a z córką w Ameryce
      i starymi kumplami.

      Natomiast, hm, dziwne wydało mi się to zdanie:
      "Do tej pory sądziłem, że skoro teściowie korzystają tylko z kilku znanych
      stron, nie będzie im potrzebny program antywirusowy".
      Znajomy spec komputerowy powiedział mi kiedyś, że jeśli niezabezpieczony
      komputer z Windows XP (Visty jeszcze wtedy nie było) podłączy się do Internetu,
      to zaraz się załadują jakieś wirusy. Powtarzam tylko, proszę mi nie urągać,
      jeśli to nieprawda.
      • tanczacy.z.myslami Re: Jak uczyłem teściów tego całego internetu 27.11.08, 10:08
        hajota napisała:

        > Moi rodzice (...)
        > kilka tygodni temu zainstalowali sobie Internet i bardzo
        > szybko opanowali podstawowe umiejętności. A wujek (...)
        > może porozmawiać przez Skype'a z córką w Ameryce
        > i starymi kumplami.

        Wg mnie to jest najważniejszy argument, jakim można przekonać ludzi nieprzekonanych do korzystania z internetu (niezależnie od ich wieku): możliwość komunikowania się z innymi osobami, przez komunikatory czy e-maile. Starsi ludzie przecież raczej nie pasjonują sie programowaniem czy wyższością html nad php albo na odwrót, nie wiem.

        A poza tym - jacy "starsi ludzie"? Starość to stan umysłu i ew. kręgosłupa, ja pod koniec każdego dnia roboczego czuję się baardzo stary :)

        > Znajomy spec komputerowy powiedział mi kiedyś, że jeśli niezabezpieczony
        > komputer z Windows XP (...) podłączy się do Internetu,
        > to zaraz się załadują jakieś wirusy.

        Nie "zaraz". Dopiero po 15 - 20 minutach :))
      • mysz_polna_swawolna Re: Po pięćdziesiątce? Ależ Matuzalemy! 24.02.10, 15:20
        ;-)
    • miron523 Jak uczyłem teściów tego całego internetu 25.11.08, 17:42
      czytajac pana artykul nie dziwie sie ze teść sprzedaje tylko jeden egzemplarz
      gazety.Myślę że od teściów to Pan mógłby się dużo nauczyć a swoim artylułem
      wykazuję Pan zdecydowany brak szacunku dla swoich najbliższych.
      • the_dzidka Re: Jak uczyłem teściów tego całego internetu 26.11.08, 09:59
        Ty chyba sobie żarty stroisz. Facet ma świetne układy z teściami,
        widac tu wzajemną sympatię i zaufanie... o co ci człowieku chodzi?
        Kawy się napij, ciastko zjedz.
    • pani_basia Bardzo fajny artykuł 25.11.08, 20:49
      Mnie też dzieci nauczyły korzystać z komputera - było to jakieś 15 lat temu i
      nieźle sobie radzę, ale ostrzegam Pana Autora: wciąż potrzebuję ich pomocy,
      kiedy coś się zmienia albo "posypie" (sama się nie potrafię nauczyć ani
      korzystać z programów "Pomocy"). Etat konsultanta / korepetytora dla Starszych
      Państwa ma Pan więc może na całe ich życie. Ale wdzięczność też, a poza tym,
      może za parę lat Pana rolę przejmie synek? Pozdrawiam
      • dr_schab Re: wciąż potrzebuję pomocy,kiedy coś się "posypie 26.11.08, 13:09
        To jak 99% użytkownikow komputerów (i w ogóle - czegokolwiek ;)
      • gejowy.kaczucha Re: po 15 latach wciąż potrzebuję ich pomocy 14.04.09, 18:02

        To nie jest chyba dla autora większy problem... (o ile w tzw.
        międzyczasie nie zmieni teściów na innych ;)
      • dr_schab A propos 04.09.10, 21:02
        forum.gazeta.pl/forum/w,37,33649432,0,Nauczylem_moja_babcie_84_l_obslugi_internetu_.html
    • temeko1 Re: Jak uczyłem teściów tego całego internetu 26.11.08, 11:42
      jaki ciepły artykuł, bez wyśmiewania się, poczucia wyższości,za to z humorem i
      szacunkiem
      też chciałabym mieć takiego zięcia..
      • ghjk123 kontropinia: artykuł podszyty "wiekizmem" 26.11.08, 12:04
        "wiekizm" to mój osobisty wkład w rozwój języka polskiego. Wiem,
        brzmi ohydnie, ale skoro przyjął się taki potworek językowy
        jak "seksizm" to dlaczego nie "wiekizm"? Zresztą, może
        być "geriatrofobia".

        A teraz do rzeczy. Tekst mi się nie podobał, bo uważam że autor
        milcząco zakłada upośledzenie komputerowe osób starszych. Wymowa
        artykułu jest taka: cud nad cuda, udało mi się nauczyć starszych
        ludzi internetu i - parzajcie ludziska - teraz go używają!

        Nie wiem ile lat ma autor tekstu, przypuszczam że koło trzydziestki.
        Pewnie jego dzieci nie osiągnęły jeszcze etapu komputerowego, więc
        nie wie, 12-latki i nastolatki uważają swoich rodziców za totalnych
        komputerowych (i komórkowych) analfabetów, którzy nie posiedli
        najprostszych (i kluczowych) sprawności, a za powód do dumy uznają
        takie śmieszne banały jak fakt, że udało im się znaleźć i ściągnąć z
        sieci klucze i patche do gier.

        • the_dzidka Re: kontropinia: artykuł podszyty "wiekizmem" 26.11.08, 14:07
          > A teraz do rzeczy. Tekst mi się nie podobał, bo uważam że autor
          > milcząco zakłada upośledzenie komputerowe osób starszych.

          Niczego takiego nie widzę. Oczywiste jest, że do nowości podchodzi
          sie tym ostrożniej, im starsi jesteśmy. Nasi rodzice i teściowie nie
          przyswajali sobie (w większości) komputerów i Internetu przez
          osmozę :-), tak jak my. A zwłaszcza jezeli pochodza z małej
          miesciny, gdzie czas stoi w miejscu (albo sie wlecze). Owszem,
          teściowie Pana Sterlingowa mieli na początku trudności, ale co z
          tego? Moja mama jest trochę od nich starsza i mimo kilku prób, nie
          umie nawet wejść do Internetu (o ściąganiu pliku z maila na dysk
          mowy nie ma i nie będzie). Sporo osób, około 60tki, które znam,
          posługują się netem w stopniu biegłym.
        • tanczacy.z.myslami Re: kontropinia: artykuł podszyty "wiekizmem" 27.11.08, 10:47
          ghjk123 napisała:

          > uważam że autor
          > milcząco zakłada upośledzenie komputerowe osób starszych. Wymowa
          > artykułu jest taka: cud nad cuda, udało mi się nauczyć starszych
          > ludzi internetu

          A wg mnie nic takiego tu nie ma. Z artykułu wynika, że kiedy już zaczęli, to wcale nie było problemów (lub małe) z zapoznaniem teściów z podstawami korzystania z komputera, internetu czy cyfrówki. Jest natomiast zadowolenie z tego, że w ogóle namówił teściów do zainteresowania komputerem i internetem, a to zupełnie co innego.

          I w ogóle gość ma bardzo dobre układy z teściami. Co ty myślisz, że wszyscy zięciowie w Polsce są tak podejmowani kawą i ciastkami przez teściów? :)
          • gejowy.kaczucha Re: że wszyscy są podejmowani kawą i ciastkami 28.11.09, 00:01
            Oj, niektórzy to chyba prędzej solą i dubeltówką ;-)
    • mabem Jak uczyłem teściów tego całego internetu 26.11.08, 20:35
      Oto słowa jednego z artykułów w tej serii:

      "Kiedy zaczyna się starość? Według Polaków - tuż po sześćdziesiątce.
      A starość kobiety jeszcze wcześniej, absurdalnie wcześnie.
      Z sondażu "Gazety" wynika, że kobieta jest stara już w wieku 60 lat
      i 4 miesięcy, a mężczyzna, dopiero gdy ma 62 i pół roku."

      Wydaje mi się, że zamieszczenie w tym cyklu skąd inąnd miłego
      artykułu pana Sterlingowa, który opisuje jak nauczył posługiwać się
      intenetem swoich MŁODYCH teściów świadczy o tym, że sama Gazeta nie
      wyzbyła się stereotypów, z którymi walczy.
    • dzi1a Re: Jak uczyłem teściów tego całego internetu 06.12.08, 12:57
      media powinny propagować pomysł oddawania starszych komputerów przez dzieci i
      wnuki swoim rodzicom i dziadkom. wyobrażam to sobie jako taką inicjatywę
      ogólnopolską ,głośną medialnie i cykliczną akcję

      --
      "Polsce potrzeba dziś antyklerykalizmu jak niegdyś antykomunizmu". Magdalena Środa
      • przecinek_cambridge Re: oddawać stare kompy rodzicom i dziadkom 17.04.10, 19:13
        Exactly - w większości do pracy i swobodnego korzystania z netu spokojnie wystarczy tani, poleasingowy komp z Pentium II...
    • dr_schab Re: jaki ty im komputer kupiles ? 16.01.09, 19:53
      Lampowy ? ;)
    • alurka Jak uczyłem teściów tego całego internetu 17.04.10, 14:29
      No i brawo:) teraz widok surfującego 50-latka już nikogo nie
      szokuje;) moja Mama ( 55lat) korzysta z internetu- często sama praca
      wymusza taką naukę. ( jest tłumaczem przysięgłym)

      ps. Dziadków 75l. nie przekonałam;) ale chęć nauki i możliwości nie
      zależą od wieku.
    • www.nasznocnik.pl Re: "Przystawię komp do tv i na Skypie obejrzycie" 04.09.10, 00:04
      Są rzeczy na niebie i ziemi... ;)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja