Zabiorą internet piratom?

    • tw.zenek Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 09:48
      Jak pójdę do kolegi z czystymi CD i przegram sobie u niego parę płyt, to nikt
      mnie nie będzie gonił, a jak zrobię to samo tylko zamiast chodzić użyję
      internetu - to jestem pirat - tak?

      Jakoś wynalezienie kaset nie zabiło firm płytowych, a wtedy też przegrywano na
      potęgę.
      • nikodem_73 Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 09:51
        Ale wtedy też były pomysły aby ukrócić przegrywanie - np. magnetowidy miały
        "słuchać" sygnału i w wypadku gdy jest nadawany "copyright flag" odmawiać
        nagrania. Wtedy to nie przeszło. Teraz pewnie przejdzie.
      • arek64 Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 10:34
        tw.zenek napisał:

        > Jak pójdę do kolegi z czystymi CD i przegram sobie u niego parę
        płyt, to nikt
        > mnie nie będzie gonił,

        Jak pójdziesz do kolegi i przegrasz płytę, to też będziesz piratem,
        a nikt Ciebie nie będzie gonić nie dlatego, że nie popełniłeś
        wykroczenia, a dlatego, że ci co ganiają, nie będą wiedzieć o Twoim
        występku.
        • nikodem_73 Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 10:44
          BZDURA. Polskie prawo przewiduje taką sytuację i jasno stwierdza, że kopiowanie
          wśród rodziny i osób z którymi utrzymuje się stosunki towarzyskie NIE JEST
          przestępstwem.
          • thebigzumzum Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 10:48
            Dodatkowo w wielu umowach licencyjnych jest zapis ze mozesz robic dowolna ilosc
            kopii (w domysle zapasowych) tylko ze zadna kopia i oryginal nie moga byc
            uzywane w tym samym czasie. Czyli jak dasz kumplowi kopie to zeby bylo legalnie
            zadzwon do niego i sie zapytaj czy gra bo tez bys chcial pograc.
          • arek64 Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 10:51
            Jeżeli utrzymujesz bliskie kontakty towarzyskie z kolegą, to może
            się wybronisz. Ale trudno sie wybronić takim tłumaczeniem w
            przypadku nieznanych osób, rozrzuconych po całym świecie,
            umożliwiającym ściąganie plików poprzez Internet.
            • nikodem_73 Re: Ludzie ! Myślcie trochę !! To nie boli ! 27.11.08, 19:21
              Nie "może" tylko nawet do sprawy nie dojdzie. I zaznajom się trochę z prawem
              zanim zaczniesz innych odsądzać od czci i wiary.
    • nikodem_73 Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 09:49
      Pomysł pana Sarkozyego jest poroniony i to z dwóch powodów:

      1. Nie ma możliwości odwołania (sądy to przecież taki przeżytek - no nie)?
      2. Wymaga powołania dodatkowego urzędu aby ludzie nie mogli po prostu zmienić
      dostawcy
    • gurru a moze Sarko odciac od sieci? 27.11.08, 09:53
    • gazec.i.arz BEZ SENSU 27.11.08, 10:10
      Nie ściągnie, to kupi na bazarze, wspierając przy tym PRAWDZIWE piractwo
    • bigstrand Lep na glupich 27.11.08, 10:17
      i znowu gazetowi dziennikarze wpadli w boo boo, a mania protestowania przeciwko wszystkiemu odbiera ludziom rozum. Najpierw bij potem pytaj, najpierw protestuj a nie pytaj najlepiej juz wcale.
      A ja pytam:
      Ktora dyrektywe chce zmienic ten diabel Sarkozy? Kto prowadzi nad tym prace? Gdzie moge znalezc projekt takiej ustawy? Kto prowadzi konsultacje?
    • rorio2 Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 10:20
      Co jest z tymi żabojadami? Same wpadki. I jeszcze by chcieli żeby ich
      przewodnictwo trwało dłużej... Boże.
    • wawrzykos Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 10:22
      Pan reżyser Bromski niech zacznie kręcić dobre filmy, wtedy ludzie zaczną
      chodzić do kina. Filmy amerykańskie, czy nawet te z bolywoodu nie maja problemu
      z audytorium więc o czymś to świadczy. Do roboty panie reżyserze!
    • arek64 Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 10:25
      To i tak są liberalne załozenia, aby odcinać Internet po 3
      kradzieży, a nie po pierwszej. Niech każdy pomyśli, gdyby został
      okradziony, to chciałby czekać jeszcze dwa razy, aby policja w końcu
      coś zrobiła z tym złodziejem?

      A co do słów Jacka Bromskiego i ilości widzów w kinach, to też mam
      mieszane odczucia. Bilet do kina kosztuje 15 zł. Gdyby film na
      płycie kosztował 15 zł, a nie 60 zł, to też pewnie wiele osób
      wolałoby wydać te 15 zł za porządną jakość, niż ściągać godzinami
      film z sieci. Płyty chyba są za drogie...
      • pandaemonia Re: Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 13:36
        15? w multikinie w wawie kosztował ostatnio 27!
    • jbed To bzdura! 27.11.08, 10:27
      Nie musicie się podniecać pomysłem odcinania dostępu do internetu
      piratom - jest on generalnie niewykonalny.
      Komu zabiorą dostęp? Temu na kogo jest zarejestrowany. Większość
      piratów to małolaty, które korzystają z komputera rodziców. Poza tym
      w większości domów jest wspólny komputer domowników więc trudno
      karać wszystkich. W razie czego istnieje zawsze możliwość
      zarejestrowania internetu na innego współlokatora lub nawet na obcą
      osobę. Mam wrażenie, że nikt także nie będzie sprawdzać jeżeli pirat
      zarejestruje się u innego dostawcy internetu.
      • guru133 Co do możliwości zablokowania internetu jesteś 27.11.08, 10:40
        w błędzie. Wcale to nie takie trudne a co do małolatów, to pamiętaj że rodzice
        ponoszą również odpowiedzialność prawną za działania swoich dzieci:)
        • otis_tarda Re: Co do możliwości zablokowania internetu jeste 27.11.08, 11:27
          Cywilną. A to już ociera się o sankcję karną.

          Póki obowiązuje w Polsce polska Konstytucja (licho wie, jak długo) i odcinanie
          dostępu rodzinie, bo dzieciak ściągał, może być cokolwiek z nią niezgodne.
          • guru133 Jeżeli dzieciak wyrządza szkodę a rodzice nie 27.11.08, 14:05
            umożliwili mu tego, chociaż mogli, ponoszą odpowiedzialność, choć oczywiście
            masz rację że nie karną a cywilną.
      • posraldescu Re: To bzdura! 27.11.08, 10:56
        Nie trudno domyślić się do jakiej paranoi może dojść w Polsce po wprowadzeniu takiego przepisu. Wszelkie służby siłowe: ABW, CBS, CBA uzyskałoby bardzo wygodny przetekst do napadania domów dowolnych obywateli. Nie mówiąc o tym jak doskonale nadawałoby się to do walki politycznej. Jedna piracka MP3 wystarczyłaby do zablokowania wyboru posła, senatora czy nawet prezydenta.
    • guru133 Może wreszcie dotrze do popaprańców że nielegalne 27.11.08, 10:33
      ściąganie plików to jest najzwyczajniejsza kradzież. A skoro tak, to odcięcie
      od internetu jest najlżejszą z możliwych kar. Złodziei trzeba tępić.
      • sikorka68 Re: Może wreszcie dotrze do popaprańców że nieleg 27.11.08, 10:42
        guru133 napisał:

        > ściąganie plików to jest najzwyczajniejsza kradzież. A skoro tak, to odcięcie
        > od internetu jest najlżejszą z możliwych kar. Złodziei trzeba tępić.


        Tak, tylko autor nic z tego nie ma. Nie ma lepszej kary, jak "trzepnąć" po
        kieszeniach.
      • nikodem_73 Re: Może wreszcie dotrze do popaprańców że nieleg 27.11.08, 10:50
        Tak? A co takiego POSIADA producent, co jest mu ODBIERANE? Skoro mówimy o
        kradzieży to oznacza to, że jakieś DOBRO zmieniło właściciela.
        • guru133 Widzisz dzieciaku, producent poprzez kradzieże 27.11.08, 14:11
          internetowe nie osiąga spodziewanych zysków, czyli traci należne mu pieniądze,
          które uzyskał by sprzedając swój produkt. Z tego samego powodu spadają zyski
          artystów, więc jak widać jest to proceder karalny. Proste jak budowa cepa:)
      • posraldescu Re: Może wreszcie dotrze do popaprańców że nieleg 27.11.08, 10:58
        Ale po co? Ściąganie ma znikomą szkodliwość społeczną.
        • guru133 Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicielem 27.11.08, 14:14
          ściąganego filmu lub muzyki i tym samym zyski na które liczyłeś inwestując w
          produkcję okazały by się nikłe, czy też twierdził byś to samo, czy raczej
          grzmiał byś - łapać piratów!? Pirat to synonim złodzieja.
          • posraldescu Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 14:26
            Skoro piractwo przynosi tak wielkie straty dlaczego jeszcze istnieje tego typu biznes? Widocznie ponoszone straty nic nie znaczą wobec osiąganych zysków.
            • dalatata Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 14:45
              co za debilny argument....

              to moze przestaniemy scigac zlodziei samochoddow, bo samochody jeszcze
              produkuja, wiec najprawdopodobniej oplaca sie dalej je produkowac. ale masz tego
              swojego malucha i on jest twoj, nie? dokladnie tak samo to co wymyslil
              informatyk jest jego. rozumiesz? nie rozumiesz.....
              • posraldescu Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 15:11
                Odwracasz kota ogonem.
                Działalność złodziei samodochów jest w daleko posuniętym stopniu obojętna dla ich producentów, gdyż rzadko zdarza się, by złodzieje kradli auta przed ich pierwszą sprzedażą.
                To co wymysli informatyk jest tylko na tyle użyteczne na ile da się skutecznie sprzedać. Jeśli nie potrafisz tego zrobić sam najmij się do firmy którą stać na skuteczne zabezpieczenie programów.
                • dalatata Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 15:17
                  Misiu, nie pieprz. gdyby to bylo takie proste, to nadal sprzedawano by trabanty.
                  auto jest na tyle uzyteczne, na ile da sie je sprzedac.

                  a co do mnie, no wlasnie ja potrafie i dlatego nienawidze pasozytow, ktorzy
                  kradna moje pieniadze. wlasnie o to chodzi. ludzi tacy jak ty, ktorzy w zyciu
                  nie mieli orygnialnej mysli i wszystko co potrafia zrobic to ukrasc innemu z
                  cala ideologia, ze tak naprawde wszysko fajnie.

                  jako ze ja pisze ksiazki, a nie programy, to jednak najprawdopodobniej od ciebie
                  nic nie grozi mi. podejrzewam ze ty raczej rajdy i raidery, choc moge cie
                  przeceniac.
                  • posraldescu Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 15:23
                    Nie będę znowu się powtarzać. Skoro się nie opłaca, nie baw się w to. Jeśli się opłaca, nie jęcz.
                    I nie sil się na oryginalność. Zapewne zrzynasz materiały do książek z net, mam tylko nadzieję, że nie z Wikipedii.
                    • dalatata Re: Ciekaw jestem, czy gdybyś to ty był właścicie 27.11.08, 20:42
                      jak mowie - to jest postawa silnorekiegho goryla, ktory wola 'kup pan cegle'.
                      cywilizowani ludzie przestrzegaja prawa.

                      i ja nie jecze - wyjrzykujesz ty. glwonie dlatego, ze myslisz ze krzykiem
                      jestes w stanie cos zwojowac. piractwo to kradziez. jesli jestes piratem jestes
                      zwyklym zlodziejem. nie roznisz sie niczym od damskich bokserow, ktorzy starszym
                      paniom wyrywaja torebki.
      • otis_tarda Re: Może wreszcie dotrze do popaprańców że nieleg 27.11.08, 11:29
        Guru: przepis - z KODEKSU KARNEGO - zakazujący "ściągania plików" poproszę. A
        potem się mądrz.
        • guru133 Każdy plik zawiera własność twórcy - bo to wymyślł 27.11.08, 14:25
          i producenta, bo to wyprodukował i ściąganie plików możliwe jest tylko na
          warunkach licencyjnych jakie oni stawiają. Inaczej jest to zwykła kradzież i
          żaden kodeks nie musi tu wyróżniać plików. W którym kodeksie masz
          wyszczególnione że n.p. kradzież jajek jest zagrożona takim to a takim wyrokiem.
          Kodeks dotyczy kradzieży KAŻDEJ WŁASNOŚCI.
          • posraldescu Re: Każdy plik zawiera własność twórcy - bo to wy 27.11.08, 14:29
            Producenci "plików" mają do dyspozycji dowolnie skomplikowane metody zabezpieczania przed kopiowaniem/używaniem. Skoro nie stosują takich metod mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie. Cóż ci bowiem przyjdzie z pliku, którego w żaden sposób nie da się otworzyć.
    • pe1 Re: Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 10:43
      Ciekawa sprawa - na Emulu 90% pirackich filmów jest po francusku albo po
      hiszpańsku. Jak mają się do tego podawane tu statystyki?

      Niech sobie wprowadzają takie regulacje. Skończy się tym, że cała Francja w
      krótkim czasie będzie odcięta od Internetu. Ciekawe co powiedzą na to
      providerzy, którzy nagle stracą 100% rynku.
      • kukimonster-online Do debili popierających ten pomysł:) 27.11.08, 11:01
        A co z publicznymi hotspotami kórych coraz więcej? Jak ktoś tu ściągnie cos nieleglanego to kogo odetniemy? Zabierzemy kartę Wifi z laptopa:)?????
      • posraldescu Re: Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 11:02
        Dlatego, że w Hiszpanii policja nie wejdzie do domu jeśli nie ma 100% pewności, że znajdzie tam to czego szuka. Kraj składa się z prowincji i policja z Madrytu nie zawsze ma wejście gdzie chce, zwłaszcza w Kraju Basków. Filmy po francusku są dla Arabów z Afryki Północnej.
      • kukimonster-online Do popierających ten pomysl - ku rozwadze:) 27.11.08, 11:03
        A co z publicznymi hotspotami, których coraz więcej? Jak ktoś przez nie coś
        sciągnie to kogo odetną? Zabiorą kartę Wifi z laptopa?:)

        buhahahahahaha


        pe1 napisał:

        > Ciekawa sprawa - na Emulu 90% pirackich filmów jest po francusku albo po
        > hiszpańsku. Jak mają się do tego podawane tu statystyki?
        >
        > Niech sobie wprowadzają takie regulacje. Skończy się tym, że cała Francja w
        > krótkim czasie będzie odcięta od Internetu. Ciekawe co powiedzą na to
        > providerzy, którzy nagle stracą 100% rynku.
    • tepicpo To w polsce są jacys artyści ????? Bromski ... :P 27.11.08, 11:04
      francuski kartofel chyba dostał obłędu
    • buda1956 Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 11:06
      Interesujące jest stanowisko artystów. Ludzie kojarzący się z humanis-
      tycznym podejściem do swobód jednostki, zawsze w pierwszej linii
      protestujący przeciw bezdusznym regulacjom i zakazom - teraz, gdy
      chodzi o ich bezpośrednie, czysto materialne interesy, nie mają nic
      przeciwko drakońskim przepisom, przepisom zahaczającym wręcz o odpo-
      wiedzialność zbiorową /z komputera korzysta przecież nie tylko sprawca/
      A może by tak rączkę odcinać lub/i sterylizować niepoprawnych
      ściągaczy?
    • yola13 hmmmmm............. 27.11.08, 11:07
      no cóż, idąc tym tropem czyli systemem myslenia Sarkozy'ego możnaby
      zabraniac posiadania samochodów tym którzy popełnia 3 błędy na
      drodze, zabronić uprawiania seksu tym co ogladają pornografię,
      zabronic posiadania dzieci tym co znęcaja się nad rodziną,
      zabraniania wchodzenia w zwiazki małżeńskie ludziom którzy znęcali
      się nad swoimi partnerami kiedykolwiek, albo jak ktos kogos drasnął
      kiedyś nożem, to bedzie miał zakaz posiadania noża, a jak zrzuci
      komus na głowe pralkę to zabronić mu posiadania
      pralki...........myslenia kretyna jak dla mnie, a może po prostu
      inne sankcje karne, a nie odrazu pozbawianie praw publicznych, mozna
      płacić grzywny, wyroki w zawieszeniu oczywiście jak się komuś
      udowodni winę, ale to to chyba już przesada, a pozatym łapanie
      płotek jest bez sensu, moze by tak zamknąć źródło? Jak wysycha
      źródło to wysycha strumień, no ale podejrzewam że wiekszośc z nich
      sami sciagają sobie pliki, no cóż łatwo jest komus narzucac coś co
      samemu się nie przestrzega, bez komentarza to zostawię
      • extrafresh Żabojady - socjaliści... 27.11.08, 11:11
        Załóżmy że ściągam ja, a net jest na moją dziewczynę.

        I co teraz Panie Sarkozy?




        Pewnie chodzi o sprzedaż płyt CD jego żony.


        Panie Sarkozy - tej płyty nie ściągnąłem! ;)
    • blackorion Równość w UE 27.11.08, 11:16
      Jeśli wszyscy obywatele UE mają podlegać tym przepisom to w takim razie powinni mieć też równy dostęp do serwisów oferujących odpłatnie możliwość ściągnięcia plików. Niestety w tej materii nadal jest i będzie nierówność między Ameryką i krajami tzw. starej Unii, a pozostałymi członkami. Gdybym chciał obejrzeć hiszpańskie kino niezależne lub tez posłuchać muzyki zespołu z Tajlandii to te przepisy uniemożliwią mi jakikolwiek sposób pozyskania tych materiałów.

      Poza tym są zespoły które popierają bezpłatne przekazywanie plików w sieci, są też młodzi twórcy dla których jest to jedyne źródło pozyskania publiczności. Czy przed każdym ściągnięciem mam sprawdzać czy materiał jest legalny do pobrania czy też nie ? A jeśli nazwa pliku nie będzie odpowiadała jego zawartości ?
    • zby73 Link do petycji Internet Society Polska 27.11.08, 11:18
      www.petycje.pl/petycja/3586/przeciwko_cenzurze_sieci_p2p_w_unii_europejskiej.html
    • jendrek121 jestem za 27.11.08, 11:44
      Jestem też za ponieważ wrośnie szacunek dla prawa i własności
      Jestem też za ponieważ poprawi to wizerunek Polski w świecie
      Jestem też za ponieważ za pracę należy sie wynagrodzenie
      Jestem za ponieważ wtedy ludzie będa kupować więcej więc koncerny medialne nie będą mówić o stratach i może obniżą ceny

      jeśli nie obniża to też jestem za bo:
      Przestaniecie oglądać głupie filmy i słuchać durnych piosenek.
      Może wypłynie kino niekomercyjne i dobra muzyka.

      A tak w ogóle czy nie przeceniamy znaczenia muzy? Gó...arstwo strasznie się przywiązuje do tego czego słucha, ogląda. A jest w życiu jeszcze wiele innych rzeczy prócz kolejnego odcinka Epoki Lodowcowej czy nowej płyty Gunsów
      • posraldescu Re: jestem za 27.11.08, 11:56
        jendrek121 napisał:

        > Jestem też za ponieważ wrośnie szacunek dla prawa i własności

        I nienawiść obywateli wobec państwa. Dla paru plików nie warto...

        > Jestem też za ponieważ poprawi to wizerunek Polski w świecie

        On jest tak nędzny, że nakładanie pokutnego wora też go nie poprawi.
        Zmiana prezydenta byłaby zdecydowanie korzystniejsza.

        > Jestem też za ponieważ za pracę należy sie wynagrodzenie

        To jest jedyny argument ktory moge uznać.

        > Jestem za ponieważ wtedy ludzie będa kupować więcej więc koncerny
        > medialne nie będą mówić o stratach i może obniżą ceny

        Koncerny zawsze beda produkowac szajs, wołać, że mało zarabiaja i
        nie obniżą cen.

        > jeśli nie obniża to też jestem za bo:
        > Przestaniecie oglądać głupie filmy i słuchać durnych piosenek.
        > Może wypłynie kino niekomercyjne i dobra muzyka.

        Nie ma już ani jednego, ani drugiego. Lepiej weź zioło...
    • janonet4 Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 11:46

    • kzrider Re: Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 11:48
      A ja mam pytanie do znawców tematu:

      Jeśli kupiłem legalni CD z muzyką, mam prawo do dzielenia się nią ze znajomymi.
      Mogę zrobić sobie kopię i dać ją np. dziewczynie, koledze. Gwarantuje mi to
      ustawa, dozwolony użytek własny. W ten sposób kupując jedną płytę moi znajomi
      mają legalnie mp3 z tej płyty.

      Co się dzieje gdy płytę (nośnik) sprzedam? Czy kopie u moich znajomych się
      delegalizują? Przecież weszli w ich posiadanie legalnie.
    • dalatata punkt widzenia 27.11.08, 11:53
      podejrzewam ze wszysytkim uzytkownikom metfor uzasadniajacych uzywanie
      nielegalnych kopii zmienilby sie poglad, gdyby zyli ze sprzedazy tych
      programow komputerow, muzyki itd itd. gdyby ich oplaty za swiatlo, czynsz i
      gaz, za benzyne i podatek drogowy, za lekarstwa dla dzieci zalezaly od tego,
      czy ktos kupi napisany przez nich program czy nie. to sa bardzo konkretni
      ludzie, z bardzo konkretnymi rachunkami, jak my wszyscy.

      najbardziej mi sie podobaja argumenty ze to producent zabiera wiekszosc forsy.
      ot niby taka troska o autorow? dowalamy producentom paskudziorom, a autorzy
      zarabiaja tak samo? wolne zarty. auotrzy zarabiaja, gdy sie plyta sprzeda.
      kradnac producetnom, piraci kradna rowniez autorom.

      piractwo to bardzo konkkretna kradziez, bardzo konkretnym ludziom. ci, ktorzy
      kseruja moje ksiazki (a wydalem ich 7) pozbawiaja mnie bardzo konkretnych
      zarobkow. malych, duzych, to juz moja sprawa i moich kontraktow z moimi
      wydawcami. i nie do uzytkownika x i y nalezy ocena czy wolno im pozbawic mnie
      tego zysku czy nie.

      i zeby bylo jasne: cale oprogramowanie na moim komputerze jest legalne,
      lacznie z Adobe Photoshopem, za ktorego zaplacilem duze pieniadze. nad tym
      programem pracowal sztab ludzi, byc moze pod presja, byc moze po nocach. a oni
      rowniez maja rachunki do zaplacenia!!!

      piractwo to kradziez. i tyle.
      • posraldescu Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:02
        Nikt nie nakazuje ci pisać programów czy pisać książek. Jeśli cie na
        to nie stać czemu nie zajmniesz się inną robotą. Zawsze możesz
        zostać np. fryzjerem ktorego trudno okraść w ten sposób.
        • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:21
          tak. mozna tez byc zldziejem cale zycie. jak ty.
          i sie mozemy tak przerzucac
          • posraldescu Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:40
            Można pracować uczciwie i nic z tego nie mieć. Jeśli ci to odpowiada
            mnie nic do tego.
            • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 14:40
              mozna tez nie dawac przyzwolenia zlodziejom.
      • zlomas1 Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:14
        dalatata napisał:

        > podejrzewam ze wszysytkim uzytkownikom metfor uzasadniajacych uzywanie
        > nielegalnych kopii zmienilby sie poglad, gdyby zyli ze sprzedazy tych
        > programow komputerow, muzyki itd itd.

        Pamiętam wywiad z kolesiem handlującym grami (w firmie) - podał
        swoją dawną ksywkę i przypomniało mi się że to był dawniej
        giełdowy cracker i wtedy mu piractwo nie przeszkadzało.
        Te lamenty to hipokryzją - nie chodzi sprawiedliwość tylko
        o kasę
        • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:22
          aaaaa. no to wszystko juz w porzadku.

          i tak to chodzi o pieniadze. bo nawet inofrmatyk z czegos mu sie utrzymac.
          • posraldescu Re: punkt widzenia 27.11.08, 12:41
            Informatyk który żyje z pisania programów to dupa nie informatyk.
            Powinni tego zabronić.
            • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 14:41
              Posraldescu na cesarza!!!! ty nam powiesz co dobrze a co zle robic, nie? zebys
              tylko dalej mogl byc piratem.
              • posraldescu Re: punkt widzenia 27.11.08, 15:03
                Jeśli jesteś salonowym informatykiem w podrzędnej dziurze, który zajmuje się zakładaniem papieru do drukarek zdezorientowanym urzędniczkom nie dziwi mnie wcale, że nie masz pojęcia o czym pisze.
                • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 15:07
                  tak, cesarzu. ty sie zajmujesz tylko wielkimi rzeczami. i stworzony jestes do
                  spraw makro. gdzie mnie robaczka do ciebie. jestes wielki. zlodziej tez, ale wielki.
      • pandaemonia Re: punkt widzenia 27.11.08, 13:24
        Jak masz Photoshopa za 5 tysiaków na swoim kompie, to Twoje teksty o braku kasy
        na światło i czynsz brzmią w tym momencie śmiesznie.
        • pedror Re: punkt widzenia 27.11.08, 14:18
          > Jak masz Photoshopa za 5 tysiaków na swoim kompie, to Twoje teksty o braku kasy
          > na światło i czynsz brzmią w tym momencie śmiesznie.
          Dlaczego. Mógł na tego Photoshopa wziąć kredyt na dwa lata.
          Albo też, idąc Twoim tokiem myślenia - żeby pograć sensownie w najnowsze gry trzeba mieć sprzęt za minimum 2500-3000 zł. Teksty o tym, że 100 czy 150 zł. za zakup legalnej gry to za dużo też brzmią przy tym śmiesznie.
        • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 14:39
          ja nigdy nie powiedzialem ze brak mi pieniedzy, ja powiedzialem ze argument, ze
          piraci bardzo konkretnie kradna mnie bardzo konkretne pieniadze. i to ile mam
          pieniedzy na koncie nie ma najmniejszego znaczenia.

          a Photoshopa mozna kupic legalnie duzo daniej.
      • cytrynowe Re: punkt widzenia 27.11.08, 18:11
        Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę dalatata, że kserowanie książek nie jest nielegalne. Można skserować książkę swoją, kolegi, a nawet taką z biblioteki.
        • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 20:39
          zachecam do przeczytania notki o tym, co to jest copyright. kserowanie calych
          ksiazek jest nielegalne. legalne jest kersowanie jej niewielkiej czesci, za
          ktora przyjmuje sie rozdzial ksiazki. Jesli juz pouczasz, to moze najpierw
          sprawdz co mowisz.
          • cytrynowe Re: punkt widzenia 27.11.08, 21:53
            dalatata napisał:

            > zachecam do przeczytania notki o tym, co to jest copyright. kserowanie calych
            > ksiazek jest nielegalne. legalne jest kersowanie jej niewielkiej czesci, za
            > ktora przyjmuje sie rozdzial ksiazki. Jesli juz pouczasz, to moze najpierw
            > sprawdz co mowisz.

            Zachęcam do przeczytania prawa autorskiego i zacytowania na forum przepisów, które zabraniają na własny użytek skserować całą książkę albo więcej niż jeden rozdział.
            Podpowiem, że gdyby taki przepis był, to na książkach m.in wydawnictwa C.H.BECK (wydają książki dla prawników!) nie pisałoby "Uwaga! Kopiowanie zabija książkę!", tylko "Uwaga! Kopiowanie książki jest nielegalne na podstawie artykułu jakiegośtam i grozi prawnymi konsekwencjami".
            • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 22:25
              All rights reserved. No part of this book may be reprinted or reproduced ir
              utilised in any form or by any electronic, mechanical, or other means (...)
              including PHOTOCOPYING and recording......

              juz? czy jeszcze cos trzeba wyjasnic?
              • cytrynowe Re: punkt widzenia 27.11.08, 22:39
                dalatata napisał:

                > All rights reserved. No part of this book may be reprinted or reproduced ir
                > utilised in any form or by any electronic, mechanical, or other means (...)
                > including PHOTOCOPYING and recording......
                >

                Rzecz w tym, że takie zastrzeżenie nie ma żadnej mocy wiążącej! Zgodnie z prawem (m.in. artykuł 23 prawa autorskiego) można nieodpłatnie i bez zgody twórcy korzystać z rozpowszechnionego już utworu (np wydanej już książki) w zakresie własnego użytku osobistego (który to użytek obejmuje tworzenie pojedyńczych kopii). Żadne zastrzeżenia na książce nie odbierają mi tego prawa.
                • dalatata Re: punkt widzenia 27.11.08, 23:03
                  oto cytat:

                  "Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
                  rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie
                  upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i
                  architektoniczno-urbanistyczne"

                  trzeba wyjatkowo duzo zlej woli zeby rozumiec to jako kopiowanie, ale w Polsce
                  mnie nic nie zadziwi. nawet legalizowanie kradziezy. jednak wolalbym zobaczyc
                  orzecznictwo w tej mierze (pewnie nie istnieje). szczegolnie ze istnieje

                  "Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub
                  godzić w słuszne interesy twórcy."

                  mysle ze nawet w Polsce sad uzna to, ze jesli kserowanie ksiazek jest godzenie w
                  dzialalnosc zarobkowa autora (wszak jesli wszysyc skseruja kopie bilioteczne,
                  wydawnictwo zbankrutuje, a autor pojdzie z torbami). jednak nalezaloby zerknac
                  na orzecznictwo.

                  sprawy zatem sa nieco bardziej skomplikowane niz stwiedzenie ze zadne
                  zastrzezenia itd.

                  z kolei, w UK gdzie mieszkam, dla wlasnego uzytku mozna skserowac niewielka
                  czesc ksiazki (przyjmuje sie ze to rozdzial). Traktowane jest to z pewnym
                  poblazaniem, jednak gdy wypozyczam ksiazke w wypozyczalni miedzybliotecznej
                  bibliotekarz mi o tym zazwyczaj przypomina. jednak bardzo mozliwe ze UK to UK i
                  wlasnosc intelektualna traktowana jest powaznie, a Polska to Polska, kopia
                  wiecej, kopia mniej, hej, kogo to obchodzi nie?
                  • cytrynowe Re: punkt widzenia 27.11.08, 23:23
                    >
                    > "Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
                    > rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten ni
                    > e
                    > upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i
                    > architektoniczno-urbanistyczne"
                    >
                    > trzeba wyjatkowo duzo zlej woli zeby rozumiec to jako kopiowanie, ale w Polsce
                    > mnie nic nie zadziwi. nawet legalizowanie kradziezy. jednak wolalbym zobaczyc
                    > orzecznictwo w tej mierze (pewnie nie istnieje). szczegolnie ze istnieje

                    Przykro mi, ale właśnie tak się rozumie użytek osobisty, taka jest wykładania i takie jest orzecznictwo.

                    "Art. 23.
                    2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."

                    "Pojedyńcze egzemplarze" wbrew pozorom nie oznaczają, że mam prawo do jednego i tylko jednego egzemplarza kupionej płyty czy książki, ale właśnie że mogę je zwielokrotniać, byle nie na dużą skalę i tylko dla siebie i znajomych.

                    > "Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy."
                    >
                    > mysle ze nawet w Polsce sad uzna to, ze jesli kserowanie ksiazek jest godzenie
                    > w
                    > dzialalnosc zarobkowa autora (wszak jesli wszysyc skseruja kopie bilioteczne,
                    > wydawnictwo zbankrutuje, a autor pojdzie z torbami). jednak nalezaloby zerknac
                    > na orzecznictwo.

                    Myślę, że nie. Musiałbyś udowodnić, że ktoś kupiłby książkę, gdyby jej nie skserował. Generalnie uznaje się, że kserowanie książki to dozwolony użytek osobisty. Może w UK jest inaczej, ale w Polsce nie ma takich ograniczeń jak niewielka część, rozdział itp.
                    Czy to słuszne, czy nie, to inna, już nie prawnicza, dyskusja.
    • giulianov Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 12:04
      dla mnie ściąganie to kwestia wygody. jeśli producenci i czy dystrybutorzy czy
      inny tam złodziej się domaga tej całej kasy w imię "praw autorskich" chce trafić
      w moje potrzeby to niech stworzy serwis z którego będę mogła legalnie i za
      opłatą ściągać muzykę i filmy ale muszą być honorowane polskie cc albo paypal bo
      jak chciałam z francuskiego virgina ściągnąc legalnie muzykę to się okazało że
      nie obsługują polskich kart kredytowych. i musi być szeroki asortyment czyli coś
      więcej niż to g... które można usłyszeć w polskim radiu i tv a potem kupić w
      empiku. z amazonow, ebaya etc kupuje ale tam nie wszystko jest i dochodzi sto
      lat oczekiwania na przesyłkę a ja chcę teraz (i jako klient mam prawo się tego
      domagać) oraz strach że poczta gdzieś zgubi paczkę.
      prawda jest taka że ci którzy ciągną z nas kasę muszą się postarać i stworzyć
      usługi na oczekiwanym przez klienta poziomie - jak nie to trudno będę piracić bo
      tak jest szybko i wygodnie!
    • myslacyszaryczlowiek1 Dlaczego istnieją biblioteki? 27.11.08, 12:21
      Przecież internet to taka wielka światowa biblioteka. Dlaczego pisarze tolerują
      aby ich książki czytało za darmo ileś tam ludzi i jakoś nie słychać o ich
      protestach. A są to w większości ludzi nie zbyt majętni. Mimo to jednak piszą. A
      może ostro ścigać tych co zamieszczają w internecie filmy,gry,piosenki
      premierowe a np. po roku czy paru miesiącach stają się dobrem publicznym. A może
      wprowadzić dodatkową opłatę za korzystanie z internetu która by była dzielona
      wsród twórców. Przecież przy zakupie nagrywarek, magnetofonów, czy nośników
      jakiś tam % ceny szedł na prawa autorskie. Tylko ciekawe jak to była dzielone? A
      może w ten sposób wspierać właśnie stypendiami młodych, niszowych aby wzbogacić
      naszą kulturę, przecież talenty same z siebie nie powstaną. Jakieś środki trzeba
      mieć aby nakręcić np. swój pierwszy film, czy stworzyć grę, program, czy muzykę.
    • maxnowak Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 12:36
      www.broadband-europe.eu/Pages/NewsDetail.aspx?ItemID=420
      Do autora artykułu: Najpierw czytać, a potem głupoty smażyć.
      • hrabia.mileyski Nie piszcie o złodziejach i kradzieżach 27.11.08, 12:53
        gdyż definicja tego dość popularnego sposobu łamania prawa (kradzież) brzmi
        następująco: "Kto zabiera cudzą rzecz w celu przywłaszczenia..." - i tu
        następuje sankcja.
        A teraz spróbujcie dokonać subsumpcji, czyli dopasować rzeczywiste fakty do słów
        ustawy.
        Łatwo (zbyt łatwo) jest nazwać kogoś złodziejem, trudniej jest zrozumieć, czym
        naprawdę jest kradzież w rozumieniu prawa.
        Piszcie o tym, o czym macie jako takie pojęcie (dotyczy to również - a może
        przede wszystkim - dziennikarzy). A nad Sarkozym lepiej zapuścić zasłonę
        milczenia. Nie wypada pisać tego, co należałoby w tym miejscu i w tej sytuacji
        napisać.
    • bucefal76 My złodzieje i historia zdolnego młodego Polaka 27.11.08, 13:15
      Kolega napisał kiedyś program komputerowy do symulacji obwodów elektrycznych.
      Dość prosty ale funkcjonalny w sam raz do pracowni komputerowych w szkołach
      elektrycznych. Sprzedawany za odpowiednie pieniądze rozchodził się przez kilka
      miesięcy znakomicie (kupowały go szkoły przez pośrednika). Już wydawało się, że
      ma sens założenie własnej firmy i rozwój programu gdy nagle sprzedaż się
      gwałtownie urwała.
      Po krótkich poszukiwaniach znalazłem źródło problemu. W sieci pojawiła się
      piracka złamana wersja programu.
      Z tego co wiem o dalszych losach kolegi nie założył własnej firmy i poprzestał
      na pracy etatowej. I tak oto My Złodzieje Polacy zrobiliśmy jego i siebie na
      cacy bo dziś już nikt nie pracuje nad tym programem ani nie zatrudnia do pracy
      nad nim nikogo.
      Ale grunt, że się ukradło.

      Pozdrawiam Złodziejski Polski Naród
      • posraldescu Re: My złodzieje i historia zdolnego młodego Pola 27.11.08, 14:22
        Źle interpretujesz całe zdarzenie. Kolega ów został uchroniony przed wyważaniem otwartych drzwi bowiem tego typu softu jest pełno, szanse by się przebił były znikome. Dwa - jakaś grupa uczniów będzie lepiej zrozumie to nad czym pracuje.
        • bucefal76 Nie sądze, program się sprzedawał tak długo 27.11.08, 15:02
          jak długo nie było dostępnej pirackiej wersji w necie.
        • guru133 Pieprzysz jak mały Kazio po dużym piwie. Skoro 27.11.08, 15:03
          program się sprzedawał, oznaczało że był potrzebny. Ale niestety jakiś złodziej
          go rozkodował i cała praca człowieka poszła do piachu. Gdyby tak zrobiono z
          twoim programem, to co? Zresztą z kim ja tu piszę. intelektualne zera zawsze
          będą żerować na pracy zdolniejszych od nich, więc najwyższy czas żeby te zera
          były pociągane do odpowiedzialności.
          • posraldescu Re: Pieprzysz jak mały Kazio po dużym piwie. Skor 27.11.08, 15:17
            Zapewne przed napisaniem programu ów gość nie zastanowił się ani chwile w jaki sposób skutecznie zabezpieczyć go przed kopiowaniem. Skoro tego nie zrobił to jego problem.
            Dyskutowanie o piractwie nie ma specjalnie sensu, zwłaszcza z mędrkami twojego pokroju, którzy nie rozumieją, że zlikwidować piractwo to mniej więcej taki sam problem jak zakazać łowienia ryb w morzach i oceanach świata wszystkim z wyjątkiem posiadaczy pełnomorskich kutrów. Domagasz się kordonu na całej linii brzegowej?
    • kamilfranke Zabiorą internet piratom? 27.11.08, 13:28
      Taa Bromski , producenci nie chcą dawać kasy na filmy, a cóż to za produkcje
      chcecie kręcić? Typowo polskie dramaty obyczajowe? Albo filmy "sensacyjne"
      typu Psy? Nie dziwcie sie potem że mało kto idzie na takie filmy do kina.
      Co do samego pomysłu - idiotyzm i powrót do średniowiecza , coraz to nowe
      restrykcje i kary, bez wzrostu stopy życiowej umożliwiającej by kupowanie
      legalnie programów, muzyki i gier. Mamy jednych z najlepszych informatyków na
      świecie, co jest głównie zasługą pirackiego oprogramowania, bo jak mlody
      człowiek , pochodzący z raczej niezbyt bogatej rodziny ma rozwijać swoje
      zainteresowania, gdy pakiet programistyczny kosztuje circa 700 zł, windows
      300-400 zł? Śmiech pusty bierze..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja