yess tylko ze tych warszawiakow prawdziwych jest 20% 28.11.08, 09:34 reszta to przyjezdni wiec trudno o nich mowic ze sa warszawiakami. i to oni nadaja temu miastu koloryt, dosc czesto mocno prowincjonalny i tandetny, niegrzeczny i chamski. wiec nic dziwnego ze nie lubia "warszawki" - czyli prowincjuszy ktorzy sie za warszawke podaja. warszawiak to jest ten ktory przynajmniej w tym miescie sie urodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 09:36 Nigdy nie lubilem Warszawiakow.To przemadrzali cwaniacy,ktorzy pouczaja innych i uzurpuja sobie monopol na wiedze i wladze nad nami "prowincjuszami". Urok tego miasta ogranicza sie do starych-nowych dzielnic.Wiezowce nie sa takie wcale super,pachna farba i pokryte sa na jedno kopyto szklem,lustrami.Jedyna "zabytkowa" budowla jest PKiN. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:25 "Nigdy nie lubiłem Prowincjuszów. To zakompleksione niedorajdy, wiecznie porównujące się do nas i wiecznie szukające u nas dziury w całym, a to im wieżowiec farbą pachnie, a to zabytków nie moga znaleźć..." :) :) :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szeherezada_75 Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 09:44 Mylisz prawdziwych Warszawiaków..od "warszawiaków" własnie ta wsiawa co sie tu zjechała jest taka trendy..nadrabia..Jestem rodowita Warszawianka..moja rodzina od pokoleń...i widze,jak w Warszawie jest coraz gorzej własnie przez przyjezdnych,rodzice morgi sprzedali,mieszkanka kupili,dorwał sie taki do pracy i kasy..i szpanuje..Nie mam nic przeciwko ludziom przyjeżdżającym do Warszawy za pracą,ale niech potrafia sie potem zachowac,a nie psuc renome Warszawie. Nie wywyższam sie tym,ze jestem z Warszawy, dla mnie Warszawa, to takie samo miasto, jak każde inne w Polsce i coraz chętniej przez tą "warszawke" bezosobową,chmaska..itp mam coraz większa ochotę wynieść się stąd.. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 09:48 Właśnie stwierdzeniem "rodzice morgi sprzedali" sama sobie wystawiasz świdectwo. Nie uważasz, że jest to trochę pogardliwe i pokazuje, że zadzerasz nosa? Może warto spojrzeć na siebie i nie zwalać wszystkiego na przyjezdnych? Odpowiedz Link Zgłoś
kit_ek Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:00 piotr.lew.andowski napisał: > Właśnie stwierdzeniem "rodzice morgi sprzedali" sama sobie > wystawiasz świdectwo. Nie uważasz, że jest to trochę pogardliwe i > pokazuje, że zadzerasz nosa? Może warto spojrzeć na siebie i nie > zwalać wszystkiego na przyjezdnych? Zgadzam się w 100% z Piotrem. Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:53 Świete słowa!!!!!!!!!!!!! własnie o to chodzi !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 09:57 sporo podróżuje po świecie i to zwykle samolotami I z wsiawa mam tylko kontakt przez okecie i taxi - czasem hotel jak już dolatuję to mi ciśnienie rosnie - czegoś takiego jak okecie to już trudno w świecie znalezc - nawet w tzw 3-im świecie co do warszawiaków - nie ma juz warszawiaków Odpowiedz Link Zgłoś
ma.cinak Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:07 oloros, Warszawiacy są, zapewniam. Może po prostu zginęli w tłumie :). Nie demonizowałabym przyjezdnych. Wśród moich znajomych WIĘKSZOŚĆ to ludzie z Krakowa, Wrocławia, Lublina, Radomia czy innych większych lub mniejszych miejscowości. Pracują w Warszawie, mieszkają w Warszawie i są inteligentni, wykształceni i kulturalni. Ja jestem Warszawianką od pokoleń i nigdy nie różnicowałam ludzi ze względu na miejsce urodzenia. Warszawa nie jest najpiękniejszym miastem w Polsce ale przecież była całkowicie zniszczona. Mimo to są tu piękne i klimatyczne miejsca. Najgorszym wrogiem myślenia są stereotypy, dlatego staram się nimi nie kierować. Prostactwo jest w człowieku, a nie w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 22:18 ładnie to powiedziałaś od lat nie zatrzymuje się dłużnej w Warszawie - moich znajomych od pokoleń mieszkających w mieście już nie ma nie mam do kogo jechać chyba ze na Bródno do nieżyjącego juz dawno wujka ale stereotypy bywają mocne i nawet nie próbuje się wypowiadać szerzej bo tak samo uwazam ze ludzi trzeba oceniać a takie zbiorowe sady i oceny zawsze sie beda opierać o stereotypach np wielu ludzi widząc rejestracje WI WA ocenia ze to warszawiak jedzie - a to jest samochód leasingowany, firmy z poza w-wy itd ale przyznam szczerze ze miałem do wyboru - np zamieszkac w w-ie - i nie miałem watpliwości ze nie wybiorę w-wy Odpowiedz Link Zgłoś
etykietka Re: Dyskutujecie, ale czy wiecie o czym? 28.11.08, 10:06 Przecież już kilka lat temu obliczono,że ponad 60% warszawiaków, ani się tam nie urodziło, ani nie wychowało. Do tej pory już pewnie ponad 70% :) Tak,że co was tak denerwuje? Przyjezdni z Suwałk, Olkusza, Zielonej Góry.... Śmiejecie się sami z siebie:( Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Dyskutujecie, ale czy wiecie o czym? 28.11.08, 10:30 etykietka napisała: > Przecież już kilka lat temu obliczono,że ponad 60% warszawiaków, ani się tam ni > e > urodziło, ani nie wychowało. > Do tej pory już pewnie ponad 70% :) > Tak,że co was tak denerwuje? Przyjezdni z Suwałk, Olkusza, Zielonej Góry.... > Śmiejecie się sami z siebie:( My czyli ci przyjezdni z Suwałk, Olkusza .... ? Mój jedyny komentarz dotyczył opini osoby, która sama się przedstawiała jako warszawiak od kilku pokoleń. I opinia tej osoby tylko potwierdza to co sądzą o warszawiakach mieszkańcy innych miast. Czy te opinie są uzasadnione? Nie wiem, prawdopodobnie nie do końca i nie wszystkich dotyczą. Założę się, że gdyby zrobiono badania dotyczące innych miast też powieliłyby się klasyczne stereotypy np. : - Kraków - miasto z tradycjami, z wielką historią, wspaniałymi zabytkami a mieszkańcy to z jednej strony certusie dbający o własny grosz bardziej niż o rodzinę, no i połowa z nich to dulszczyzna - Wrocław - sami przyjezdni głównie z Lwowa - jak w dowcipie "Skąd jesteś" " z Wrocławia" "witam ja też z Lwowa" - Poznań - dusigrosze ( jak powstał drut? poznaniak z krakusem sobie złotówkę wyrywali), a poza tym tak przestrzegający prawa, że jak słyszałem to w Poznaniu nie było ruchu oporu podczas II WŚ bo " było to zakazane " itp., itd Odpowiedz Link Zgłoś
butterbean Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:20 czy juz wszyscy poprawili sobie samopoczucie plujac jadem na "warszawke"? wszyscy mieszkancy zaiste pieknych miast:Krakowa,Poznania i Wroclawia juz odreagowali swoje "wielkomiejskie" kompleksy? czy tez jeszcze poczytamy sobie nastepne posty o tym jaka to "wsiawa" bleee i fuuu? od siebie dodam , ze wasza opinia mnie nie interesuje - kocham to miasto , bo tu sie urodzilem , wychowalem i mam swoje ukochane miejsca jak rowniez po prostu dobrze sie tu czuje. zreszta tak jak kazdy normalny czlowiek w swoim miescie rodzinnym. a kompleksy idzcie wyladowywac gdzie indziej, gdzie indziej rowniez szukajcie okazji do poprawy samopoczucia, moi drodzy krakusy, poznaniacy, etc. polecam psychologa lub agencje towarzyska - niekoniecznie forum. pozdrawiam wszystkich normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi thx za tego posta, butterbean! 28.11.08, 10:44 dokładnie coś takiego miałam napisać i nie zdążyłam ;) ze mną jest tak samo: to jest moje miasto, tu się urodziłam, podobnie jak moja mama, dziadek... nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej, tutaj jest moje miejsce na ziemi pewnie że sporo rzeczy dałoby się poprawić, ale to dotyczy przecież każdego miasta w każdym kraju a poza tym: nie rozumiem kompleksów, które każą ludziom (przyjezdnym albo mieszkającym w innym mieście) pluć na wawkę po co wam to...? pozdr, jotembi Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:36 Mieszkam w Warszawie od urodzenia, z dziada pradziada wszyscy tu mieszkali!!!! Nie wyjeżdżam na swięta do babci do Parzęczewa....Na studiach miałam 2 na 40 osób równiez z warszawy, w pracy na 20 osób ja i koleżanka jestęśmy z warszawy....O jakich wy Warszawiakach mówicie??? Co za durny temat? Czy ten co napisał ten artykół jest z Warszawy???? Tu zjechałi sdię sami karierowicze... Są w nich tez noramlni, kulturalni którym szajba nie odbiła do głowy. Większość WARSZAWIAKÓW pochodzi z małych miejscowości i przyjechali się wybić .... Ale do cholery to chamstwo króte wyjeżdzai lansuje się na wakacjach z Warszawki w cale z niej nie pochodzi. Ja jestem tym przerażona, po co to wszyscy perzyjeżdxaja?????????????? Hajs???? Swietnie..wasz wybór ale błagam nawet jak macie rodziny tu i mieszkacie od 10 lat w warszawie nie nazywajcie sie Warszawiakami!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:45 Może i jesteś z Warszawy i nie jeździsz do babci do Parzęczewa, ale na pewno tam studiowałeś - sądząc po ilości błędów ortograficznych Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:48 mam zaśwaidczenie o dyslekcji ale pewnie za dużo Ci to nie mówi nie sprawdzam tekstów 2 razy pisze szybko. A skoro Cię to tak zabolałao jesteś z tych nie naszych . Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:55 Mówi, mówi i to dużo. Wcale mnie to nie uraziło, zwracam ci tylko uwagę, że chociaż nazwę swojego kochanego miasta mogłbyś pisać z dużej litery. Nie wiem co znaczy "jesteś z tych nie naszych" - rozumiem, że nie jesteś warszawawiakiem. To prawda. Ja nie mam nic do mieszkańców jakiegokolwiek miasta i rozumiem twoje przywiązanie do stolicy. Tylko nie ustawiajcie się w pozycji "obleżonej twierdzy". Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:04 Mam taka postawę. Wyobraź sobie , że do Tojego miasta zaczynaja napływac ludzie, którzy wyrabiaja kiepską opinie dla reszty mieszkających w tym mieście : poniewąz uważają się za mieszkańców rodowitych, zachowuja się w sposób skandaliczny, są typem karierowiczów tzw po trupach, nie szanuja niczego.... To jest właśnie wkurzające. ja nie mam nic do tych co miszkaja tu i są normalni. Mam za to dużo do tych co robią bydło np. na wakacjach i każdy myśli " o Warszawka Przyjechał" a tak naprawdę owszem mieszkaja tam ale są z Parzęczewa.. Rozmiesz???? Ja jestem tym zirytowana, że co 40 osoba na Marszałkowskiej albo i 100 powie Ci że tu chodziła do przeczkola... Koniec Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:18 Wyobraź sobie, że do większości dużych miast w Polsce przyjeżdżają ludzie z mniejszych - chociażby po to żeby studiować, i później zostają. Więc Warszawa nie jest tutaj wyjątkiem. A "karierowicze" przyjeżdżają do stolicy, bo tutaj można zarobić więcej pieniędzy, no i jak nazwa wskazuje zrobić karierę. A dzieje się tak dlatego, że w Polsce jest bardzo silna centralizacja i wszystko co najważniejsze załatwia się w Warszawie. Gdyby tak nie było może to "buractwo" rozłożyłoby się na inne miasta Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:21 No właśnie ;) " I oto chodzi, i oto chodz..." Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 15:57 moni-aa napisała: > A skoro Cię to tak zabolałao > jesteś z tych nie naszych . Pozdro Proszę jaka prosta analiza ;)) A. Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 10:50 Studiowałam tu w Warszwie nie musze wyjeżdzać żeby zaistnieć.... Kurcze skąd u was tyle zgryżliwości... Jak bym nie popełniła błędu ort. to byś się przyczepił do czegoś innego. To właśnie rózni Prawdziwych od nieprawdziwych Warszawiaków. Zwisa mi czy popełniam terz błędy ort. ważne co o tym myslę. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:02 Przepraszam za zgryźliwość. Nie chciałem cię urazić, tylko denerwuje mnie popełnianie podstawowych błędów ortograficznych ( chociaż mi też się one zdarzają). Wcale bym się nie przyczepił. Chodzi mi tylko o to, że z jednej strony mówisz, że ludzie mieszkający poza Warszawą nie mają racji pisząc o zadzieraniu nosa mieszkańców stolicy, po czym swoimi postami dajesz wyraz czegoś zupełnie przeciwnego Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:07 A co do błędów ortograficznych... Jeżeli nie sprawdzę 10 razy tego co napisałam to właśnie są takie kwiatki, męczę się od zawsze z błędami ort. i tak jest juz lepiej ale to taka właśnie franca ta dyslekcja... Nie polecam. Poprawię się! Pozdr. wracam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:11 Rozumiem co przeżywasz. Miałem kolegę w liceum co miał tę przypadłość. I jest teraz wykładowcą na dużej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:17 A co tam praca.... wspaniały temat! :) Kurczę ja dostaje takiej cholery ponieważ jestem nałogowym obserwatorem ludzi. W autobusach, na ulicy, patrzę na zachowania, ubiór, postawę. Posłuchuje rozmowy :) i kurczę przeraża mnie to wszysko. Poza tym jak fajnie jest w Warszawie w święta :) tak pusto, cicho i tylku znajowych wyłania się z puszczy codzienności ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:24 Jak poetycko! Każde miasto ma swoje klimatyczne miejsca i swoją historię. Jedne więcej drugie mniej, jednak są one znane najczęściej ludziom, którzy chcą poznać takie miejsca i nie zawsze do nich należą ci rodowici mieszkańcy. Nie znam Warszawy, zwłaszcza tej zabytkowej i klimatycznej. Mam nadzieje, że kiedyś zdarzy się okazja poznać ją od jej najlepszej strony Odpowiedz Link Zgłoś
ciompek Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:28 Jak zdarzy się taka okazja to idź na długi spacer na Powązki, a potem na hot dogi do kęsika na chmielnej. Kup sobie hot doga wejdź w bramę osiądź na murku przy budce wartownika. I potem powiedz mi, czy to nie jest klimat tego miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:30 :) rada wspaniała :) Ty to znasz napewno wiele wspaniałych miejsc, skoro tyle rowerm jeździsz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:36 A co do poznania klimatycznej Warszawy... To miasto napewno Ci sie spodoba, ale ludzie mniej. Ja najchętniej bym się stąd wyniosła. Ja mieszkam tu ale nie lubie tu mieszkać. Wolę zielęń, ciszę i glapopkiem przez las. I mieć w tyle cały ten raban i chorych, skrzywionych emocjonalnie, zakompleksionych ludzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:40 Czyli rozumiem, że zgadzasz się z podlądami ludzi spoza Warszawy? To żart, ale wnosząc z twoich poprzednich postów broniłeś jak niepodległości honoru warszawiaków, po czym stwirdzasz, że ludzie mi się nie spodobają. Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:44 Ludzie nie spodobaja się ponieważ nie są z Warszawy.... :)Dlatego tak napisałam....Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:56 Widzisz i tutaj jest sedno sprawy. Sam twierdzisz, że ludzie mi się nie spodobają. Z drugiej strony mówisz, że ci co mi się nie spodobają nie pochodzą z Warszawy. Może i masz rację, ale powiedz mi skąd jako osoba przyjezdna, lub mająca kontakt z ludzmi przedstawiającymi się, że są z Warszawy mam wiedzieć, że tak nie jest. Napotykam chamstwo i cwaniactwo w Warszawie, i co mam się zapytać pana (lub panią) "A pani to chyba z Parzęczewa?". Stąd biorą się stereotypy, które sama potwierdzasz. Jeżeli warszawiacy nie chcą być źle postrzegani przez innych powinni tępić takie zachowania. Jeżeli nie będą tego robić - będą postrzegani przez pryzmat tzw. "przyjezdnych". Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:37 Postaram się skorzystać z rady. Rozumiem, że hot doga należy jeść w towarzystwie wartownika, żeby mi się nic nie stało? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:41 Moze późnym wieczorem na Pradze... czasem tam różnie bywa, ale w każdej dzielnicy, w każdym mieście znajdzie się idiota co chce komus nabic guza.... Nie musisz mieć goryla ze sobą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciompek Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:48 No tam na pewno nic Ci się nie stanie. Kurde i znowu wszyscy na Pragę wjeżdżają... LUDZIE tam jest więcej kamer niż w centrum więc wyluzujcie. Jak wraca się podpitym z imprezy w nocy, to częściej na Pradze policję się spotka niż jakichś łobuzów. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.lew.andowski Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:57 Nie unoś się. Ja tylko zażartowałem. Ja nawet nie wiem gdzie jest Chmielna. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 12:34 moni-aa problem nie w tym, ze robisz bledy ortograficzne. Problem w tym, ze nie myslisz, a jednym z tego objawow sa te blędy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda.10 Nic odkrywczego 28.11.08, 10:41 Mieszane uczucia do swoich stolic mają ludzie nie mieszkający w nich we wszyskich krajach. Natomiast mieszkańcy stolic są z nich dumni - to przecież ich dom. Artykuł nie jest w żadnym stopniu odkrywczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:09 Chamstwo Warszawiaków widać po tym, co wypisują na temat przyjezdnych. Wolę nowych Warszawiaków. Potrafią docenić prowincje, bo stamtąd przybyli. A ja mieszkam w mieście 120 tys. mieszkańców i większość miasta to tereny zielone i w życiu byn się do tego psychodelicznego molocha nie przeniosł. I jeszcze. Najbardziej chamscy kierowcy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
steamboat_heaven Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:17 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5999935,Warszawa_nie_dala_sie_wroclawianom_polubic.html Odpowiedz Link Zgłoś
moni-aa Warszawa w święta 28.11.08, 11:19 wtedy widac ilu nas naprawdę jest choć też pewnie nie wszyscy to rodowici. Ale właśnie wtedy widać jak zmienia się to masto... Przykre ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
slepowron4 Dajcie spokój... 28.11.08, 11:22 Nad Polakami wisi jakaś złowroga klątwa. Czamu, u ciężkiego diabła, nie można, mieszkając we Wrocławiu, lubić Warszawy? Bo 60 lat temu wywieźli jakieś cegły? Czy te cegły wywieźli mieszkańcy Warszawy? I czy te cegły należały do mieszkańców Lwowa i Stanisławowa, którzy we Wrocławiu zamieszkali? Czym to tłumaczycie? Mnie nic nie przeszkadza zachwycać się (naprawdę) i Wrocławiem, i Gdańskiem, i Krakowem, i Poznaniem, lubić Łódź i Lublin, zaś moja kochana żona pochodzi z Gdyni> Gdynię też lubię. Dodatkowo polecam wszystkim dobre poznanie kraju po to, żeby go polubić. To robi dobrze na myślenie, spanie i trawienie. Warszawiakiem jestem w piątym pokoleniu (aktualnie daleko od ulubionych stron) i zawsze łza mi się w oku kręci, kiedy przylatuję. Że Okęcie niezbyt wygodne? Trudno, dla mnie to szczegół. Te drobne i grube złośliwości pod adresem Warszawy i jej mieszkańców również uznaję za szczegół. Miłego dnia wszystkim. Także we Wrocławiu i Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
steamboat_heaven Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 11:25 Mniejsza o cegły. Ale dlaczego władze Warszawy NIE CHCĄ oddać tysięcy wywiezionych po wojnie bezcennych dzieł sztuki??? Odpowiedz Link Zgłoś
junk.er Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 11:28 A ile było problemów ze zwrotem lwa do Bytomia? Odpowiedz Link Zgłoś
slepowron4 Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 11:29 Nie wiem. Na ich miejscu oddałbym bez wahania. O jakie obiekty konkretnie chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
steamboat_heaven Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 11:49 slepowron4 napisał: > Nie wiem. Na ich miejscu oddałbym bez wahania. O jakie obiekty konkretnie chodz > i? Jest tego bardzo dużo. Poczynając od wspomnianego w artykule ołtarza z katedry, poprzez obrazy, grafiki(np. A. Durera i ryciny niemieckich malarzy, starodruki, zbroje, monety, oraz naczynia sakralne i liturgiczne będące wcześniej na wyposażeniu wrocławskich kościołów i muzeów. Zrabowano też niektóre zbiory z należące wcześniej do Uniwersytetu Wrocławskiego. Przedmioty te znajdują się obecnie w warszawskich muzeach. Odpowiedz Link Zgłoś
steamboat_heaven Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 12:09 www.organy.com.pl/forum/viewtopic.php?p=40192 Odpowiedz Link Zgłoś
slepowron4 Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 12:15 Teraz już wiem. Ale... czemu tam się leje tyle jadu? Odpowiedz Link Zgłoś
steamboat_heaven Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 12:34 slepowron4 napisał: > Teraz już wiem. Ale... czemu tam się leje tyle jadu? Ja osobiście nic nie mam do Warszawy i do Warszawiaków. Nie rozumiem właśnie tylko tego podejścia władz Waszego miasta. Z jednej strony cały czas prowadzone są starania - i słusznie o zwrot dzieł sztuki wywiezionych po wojnie przez Niemców i Rosjan. Z drugiej, warszawscy urzędnicy alergicznie reagują gdy przypomina im się że i w ich mieście są przedmioty które zostały ukradzione z innego miasta. Po wojnie tłumaczono że przecież Niemcy z premedytacją niszczyli Warszawę, i wywozili z niej wszystko co się da. Faktyczne tak było. Komuniści tłumaczyli więc wówczas Wrocławianom że wywożą dzieła sztuki po to żeby przynajmniej w jakimś stopniu zrekompensować tamte krzywdy. Twierdzono też w że wcale nie jest jeszcze przesądzone że Wrocław pozostanie w granicach Polski. Ale dzisiaj? Przecież Wrocław jest polskim miastem. Gdy kilka lat, temu inicjatorzy wrocławskiej akcji "Oddajcie co nasze" zwrócili się do ówczesnego prezydenta Warszawy Kaczyńskiego, o pomoc w odzyskaniu dzieł sztuki ten nie chciał z nimi rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
slepowron4 Re: Dajcie spokój... 28.11.08, 12:43 Myślę sobie, że opór (istotnie, niemądry) wynika z błędnego przeświadczenia, że zwrot śląskich zabytków zmniejszy turystyczną atrakcyjność Warszawy. Że to nonsens, nawet nie trzeba dowodzić. Powtarzam, gdyby zależało to ode mnie, wróciłyby one dawno na miejsce. Bo Dolny Śląsk jako obszar kulturowy jest chyba najciekawszym regionem w Polsce i warto zrobić wszystko, żeby w tej roli rósł. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:29 Pochodzę ze Szczecina i lubię Warszawę. Byłem w tym mieście....może ze dwadzieścia razy.....jako dziecko, służbowo, jako turysta. Zawsze gdy przyjeżdżam do "Stolycy" odprawiam swoisty rytuał. Od razu z Warszawy Centralnej walę na Nowy Świat i do Amatorskiej na WZ-etkę (jestem wdzięczny właścicielom, że otwierają swój interes wcześnie rano). Po dwu ciachach i kawie do obiadu mam spokój :) Lubię Stare Miasto, Lubię Łazienki....ba! lubię Grochów (gdzie mieszkałem parę miesięcy). Sami Warszawiacy? Że pani w kiosku nie chciała mi rozmienić 100 zł? W każdym mieście może się zdarzyć. My "Stolycy" - wy prowincja. Owszem. Zdarzało się mi spotkać mieszkańców grodu nad Wisłą traktujących mnie z góry.....ale cóż....buce trafiają się wszędzie, a jest jeszcze ponad dwa miliony innych Warszawiaków z którymi można pogadać. Warszawscy kierowcy? Tyle się nasłuchałem o tubylcach tępiących intruzów. A rzeczywistość? Wielokrotnie się mi zdarzało wjechać na zły pas i musiałem zmienić go tuż przed światłami. I nie było problemu. Zostawiano mi miejsce, wpuszczano mnie. Być może moja prowincjonalna tablica rejestracyjna tak działała :) W podsumowaniu pozwolę sobie na pewną dygresję. "Stolycę" to my budujemy sobie sami, we własnych głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
slepowron4 A to - na poprawę nastroju. 28.11.08, 11:35 To ta piosenka spopularyzowała określenie o "cwaniaku." www.wrzuta.pl/audio/yUrEHmAJyo/stanislaw_grzesiuk-_nie_masz_cwaniaka_nad_warszawiaka Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 11:52 > Natomiast Warszawiacy w większości przypadków nie potrafią rozmawiać o niczym i > nnym niż o pieniądzach, są "trendi i dżezi" i mają "dżoba" a nie pracą. Tys chyba Warszawiaka nawet na oczy nie widział, że o rozmowie nie wspomnę. 26 lat tu mieszkam, i nigdy nie słyszałem, by ktoś powiedział, że ma "dżoba". > Mają suche charaktery Co mają? Że niby mało piją, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Warszawa da się lubić? 28.11.08, 12:23 spotykam prawie codzinnie twarze z telewizji na ulicy i zupelnie mnie to nie grzeje ani nie dowartosciowuje. To, ze "warszawka" irytuje wynika chyba z tego, ze w warszawie jest armia ludzi z prowicji, ktorzy jak wracaja do siebie to udaja warszawiakow, co psuje opinie Warszawie. Drugi aspekt to zwykla ludzka zazdrosc, ludziom sie wydaje, ze szklane wiezowce i ulice pelne bankow to jakas wartosc w zyciu. To iluzja. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Warszawa da się lubić? 28.11.08, 12:23 ??????????? W ladnym miescie? Warszawa nie jest ani ladna, ani przyjazna. Celebryci spotykani na ulicy???????? Ze niby co? Stoja na kazdym rogu i nic innego tylko ich spotykac? Nie uwazam, ze wszyscy zazdroszcza nam szklanych wiezowcow, metra (jakiego metra?! to smieszne cos to ma byc metro?) i nie uwazam, ze przyjazd na stałe do stolicy to społeczny i zawodowy awans. Miasto jak miasto, nie ma sie czym podniecac ani czego wstydzic. Kto pisal te bzdury? Warszawiak od 2 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
landsbergernova Re: Warszawa da się lubić? 28.11.08, 12:56 Ja osobiscie mam do warszawy stosunek obojętny z "przechyłem" na plus. ,Mieszkam w Gorzowie, 500 km od Wawy i 100 km od Berlina i nigdzie się nie wybieram. Warszawa jest dla mnie tak samo odległa i obca jak Praga czy Wilno. Inny świat, wcale nie lepszy. Inni ludzie, wcale nie gorsi. Byłem w Warszawie ostatnio na starówce i przyznaję że może się podobać. Potem obszedłem okolice Złotych Tarasów i czar prysnął. Zobaczyłem kolejne paskudne postkomunistyczme miasto, podobne do tych od Władywostoku po Magdeburg. Tyle tylko, że upstrzone koszmarnymi klockami ze szkła i betonu. Bród straszliwy ale identyczny bród widziałem w sąsiedztwie 5 alei na Manhattanie NYC. Mieszkam sobie na "prowincji" ale nie zamienię tego na mieszkanie w Warszawie czy w innym dużym mieście, czy jak to się teraz modnie mówi - metropolii:) Mam tu i dobrą pensję, i dobre kino, i brak korków, lasy i jeziora, blisko do morza i gór, i ciszę, i bezpiecznie, i fantastyczny aquapark... Pozdrawiam Warszawiaków:) Poznałem kilku fantastycznych ludzi z tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert warszawe da sie zniesc ale.. 28.11.08, 13:19 ..jedno jest pewne. To miasto jest po prostu brzydkie. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowe_kontko Pewne to są tylko podatki i śmierć. 28.11.08, 16:08 A Ty po prostu wygłosiłeś swoją opinię. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kamil40armia Warszawa da się lubić? 28.11.08, 13:36 Pozdrawiam Krakowian i Poznaniaków. Warszawiak od 3 pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
a.malin Szczecinianie nie lubią Warszawiaków 28.11.08, 13:51 za to, że oni nas lekceważą. Na zasadzie - im dalej od StolYcy, tym głębsza prowincja. Do nich jeszcze jakby nie dotarło, że od 45, wschodnia część Pomorza, leży w granicach Polski. Dołączony diagram (sporządzony niewątpliwie przez warszawianina) zawiera dane z takich metropolii jak Białystok i Lublin, ale nie ma tam danych ze Szczecina. Ich nawet nie obchodzi co o nich myślimy. Odpowiedz Link Zgłoś
enskw Re: Szczecinianie nie lubią Warszawiaków 28.11.08, 14:47 Warszawa rozwija sie o wiele szybciej niz jej infrastruktura. To jest glowny problem w relacjach stolica - reszta. A sami ludzie w Warszawie wydaja mi sie tacy sami jak w innych miastach - polacy jacy sa kazdy z nas wie. Nie ma roznicy czy to Poznan, Warszawa, Gdansk czy Szczecin. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Warszawa da się lubić? 28.11.08, 14:32 Pani Joanno z Łodzi, może lepiej byłoby, gdyby łodzianka nie pisała takich kategorycznych sądów: "Każdy warszawiak jest też przekonany, że wszystkie miasta z zazdrością przeglądają się w jego szklanych wieżowcach i lśniących peronach metra." Bo naprawdę nie każdy. Przeciętny Warszawiak średnio się zastanawia, co o nim myślą mieszkańcy innych miast i nie jest przyzwyczajony do tego, żeby komuś na widok wieżowca miękły kolana. A już z całą pewnością nie należy wierzyć w powszechą dumę Warszawiaków z tychże wieżowców. Odpowiedz Link Zgłoś
lab_rat odrobina współczucia 28.11.08, 14:57 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i nie zauważyłam jednego dość istotnego wątku: demonstracje i zrzucanie ton węgla, ziemniaków i czego tam się da na ulice. Szczęśliwi mieszkańcy innych miast, którzy wyjeżdżając rano do pracy nie muszą się zastanawiać czy uda im się dojechać, czy może akurat górnicy/pielęgniarki/rolnicy będą koczować pod sejmem. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: odrobina współczucia 28.11.08, 15:32 Taka jest cena za bycie stolicą scentralizowanego państwa. Stołeczność, która jest podsatwową wartością gospodarczą Warszawy. Przejrzałem pobieżnie wątek i jedno mi się nasunęło na myśl - festiwal kompleksów ("warszawiaków", "wsiawiaków", "prowincjuszy") i uprzedzeń. Mnie się Warszawa nie podoba (w sumie, bo w detalu jest wiele fajnych miejsc), mało mnie obchodzi, z całą pewnością nie jest dla mnie atrakcyjna, budzi negatywne skojarzenia z państwem polskim. Mam przy tym poczucie zamieszkiwania w miejscu ważnym i w skali kraju wyjątkowym. Ale żeby takie pierdoły wypisywać jak 3/4 dyskutantów... :D Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Ogłoście plebiscyt na Śląsku, Pomorzu... 28.11.08, 15:12 ..i w Wielkopolsce,a zobaczycie jak wielka jest niechęć do tej waszej stolycy.W zasadzie plebiscyt już trwa,a jego wynik jest mierzony liczbą emigrantów,liczbą pracowników opla,volkswagena:) Odpowiedz Link Zgłoś
lab_rat Re: Ogłoście plebiscyt na Śląsku, Pomorzu... 28.11.08, 15:48 ... rzekłabym, że ci emigranci pochodzą raczej z miast zachodniej Polski, więc nie wiem komu/czemu wystawiają opinię swoją emigracją. Że Polsce, to się zgodzę, ale nie widzę związku z Warszawą. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Re: Ogłoście plebiscyt na Śląsku, Pomorzu... 28.11.08, 17:15 Brak szacunku (że o dumie w ogóle nie wspomnę) dla stolicy to jeden z elementów spadku poczucia jedności narodowej. Warszawa nie jest już symbolem polskości... Nie wiem czym jest..? Centrum biznesowo-funduszowo-urzędowym..? Coraz więcej poznaniaków, Ślązaków, Kaszubów i górali nie odczuwa już żadnej emocjonalnej więzi z Warszawą. Stolica powinna być czymś więcej niż tylko miejscem zarabiania dużych pieniędzy, siedzibą wszelkich możliwych urzędów, "korytem"... W przeciwnym wypadku młodzi ludzie nie będą dostrzegali żadnej różnicy między Warszawą a Brukselą, Londynem, Berlinem... Chyba że właśnie o to chodzi...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
cantatrice_chauve Warszawa to moje miasto.. 28.11.08, 15:53 Warszawa to moje miasto. Miasto moich dziadków i nie wyobrażam sobie życia w innymi mieście w Polsce. Miasto, które dało mi edukację, obycie z kulturą (teatry, muzea kina, różne zajęcia) i wielu przyjaciół. Sporo podróżuję i uwielbiam momenty powrotu do siebie. Lubię Wrocław, lubię Poznań, ale nie mogłabym tam mieszkać bez swoich ulubionych warszawskich miejsc. Warszawa na pewno nie jest miastem idealnym: chaotyczna zabudowa, mało miejsc parkingowych, słabe rozwiązania komunikacyjne, za dużo przyjezdnych korkujących miasto ;)), ale ma swoją energię, jak dla mnie b. pozytywną. Bardzo mnie dziwią wypowiedzi ludzi, którzy tu zjechali ze swoich miasteczek i wiosek i plują i psioczą na Warszawę mimo iż to miasto dało im byt.. Może warto spwóbować pożyć gdzie indziej a tu dać żyć innym:) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowe_kontko Re: Warszawa to moje miasto.. 28.11.08, 16:06 Święte słowa. Ale nie można też generalizować. Mnóstwo przyjezdnych to świetni, dynamiczni i normalni ludzie. Ale gdy zjeżdżają tu takie tłumy, to i trudno się dziwić, że prymitywnych chamów w tym gronie też nie brak. Ja też kocham to miasto. Tu się urodziłem, mieszkam i nie mam zamiaru dokądkolwiek się wynosić. Podobają mi się pewne rzeczy we Wrocławiu, Poznaniu czy 3mieście. Inne mi się nie podobają. To przecież normalne. A potępianie w czambuł wszystkiego i wszystkich w jakimś mieście uważam za przejaw prymitywizmu i zakompleksienia. Nie podoba się - nie przyjeżdżaj. Podoba się - przyjedź i jeśli chcesz to tu zamieszkaj. Ale po co pluć na inne miasta? Bo są inne? Odpowiedz Link Zgłoś
37.gora.01.02 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 16:13 Ci co nie lubia "warszawiakow" maja racje.Tak nazywajacy sie czlowiek uwaza,ze na prowincji/Gdansk/ nalezy mu sie wszystko.Parkuje gdzie chce,smieci,znany jest z tego ze mowi prawie zawsze'ja jestem z Warszawy".Znaczna czesc ludzi mieszkajaca w stolicy kraju nie powinna sie nazywac"warszawiakami".Jako lud ktory osiedlil sie w stolicy winien uzywac slowa"jestem warszawianinem".Kiedys za takie nazwanie rodowitego warszawiaka dostawalo sie w morde i nie bylo odwolania. Kiedy warszawiacy wracaja do domu na wszystkich swietych. Odpowiedz Link Zgłoś