Warszawa da się lubić?

    • sir.vimes Rany, co za bzdurny artykuł!! I za to płacą???? 28.11.08, 16:43
      "Każdy warszawiak jest też przekonany, że wszystkie miasta z zazdrością
      przeglądają się w jego szklanych wieżowcach i lśniących peronach metra. "

      Rozumiem, że autor artykułu uwielbia wieżowce. Ale skąd przekonanie, że KAŻDY
      warszawiak?????
      • sir.vimes Re: Rany. Pani Joanno, droga autorko 28.11.08, 16:57
        Już sprawdziłam kto pisał. Żeby dziewczyna z pięknego, pełnego zabytków miasta
        pisała z zachwytem o żałosnych, niszczących stolicę wieżowcach? Wstyd. Niejeden
        warszawiak oddałby te złote tarasy, ohydne biurowce, obrzydliwe deweloperskie
        osiedla za choćby połowę Pietryny;)P

    • t19 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 20:07
      Dlaczego w piątek po południu korkują się wszystkie wylotówki z Warszawy? Bo "Warszawiacy" wracają do domu na weekend!
      A jeśli chodzi o hamstwo na ulicach to szczytem są handlowcy śmigający jak po torze wyścigowym.Najczęściej na niewarszawskich rejestracjach.Na cb maj a nawet kilka "ciepłych" określeń.

    • hela6 Warszawo oddaj Wrocławiowi co ukradłaś ! 28.11.08, 20:12
      Warszawo oddaj Wrocławiowi co ukradłaś !
      Wszystko co zrabowane ma wrócić, to może ktoś was polubi.
    • wilhelm4 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 20:19
      > Sympatia do Warszawy rośnie z wiekiem
      Czyli po ludzku: CORAZ MNIEJ lubiana i tyle.

      > O ile na Śląsku
      > o tyle we Wrocławiu
      Wroclaw nie na Slasku ??????!!!

      A poza tym "na Slasku" = pewnie tylko wojewodztwo(fuj!) slaskie,
      a to znaczy, ze polowa nieslaska, ino zaglebiowska = tradycyjnie
      najgorszy ciemnoczerwony klub prowarszawski. Cale wytlumaczenie.

    • wilhelm4 Warszawa da się lubić? 28.11.08, 20:20
      Warszawski profesor o Warszawie: socjologiczne bagno.
      Ja dodam - Mazowsze: socjologiczna pustynia.

      Czarna dziura = ciemno, zimno i kradnie.
    • opt W mojej ocenie Warszawa jest: 28.11.08, 20:39
      - brudna,śmierdząca,zasikana,odrapana,
      - siedliskiem snobów i zarozumialców,
      - pozbawiona prawdziwych gospodarzy,wystarczy spojrzeć na
      dworzec,który od czasów gierkowskich nie widział konserwatora
      (schody ruchome nieruchome,oberwane ekrany wyciszające,brak solidnej
      informacji,sektory na peronach są ,ale nikt z warszawiaków nie wie
      czemu mają służyć,podświetlenie peronów nieczynne....
      - najbardziej niegospodarnym z miast,tyle się w nią ładuje i tak
      niewiele pozostaje- wystarczy porównać wypielęgnowane,zadbane
      polskie miasteczka.
      Zawsze śmieszą mnie przechwałki:
      -gdzie kto pracuje i jaki ważny urząd sprawuje i jeden z drugim nie
      pomyśli,ze nie jeden z Polski powiatowej ma większe predyspozycje
      do zajmowania tych stanowisk,
      -gdzie kto mieszka- wszyscy w Warszawie ,a nie w Wołominie,
      Konstancinie .....
      -wszyscy z dziada ,pradziada są warszawiakami,
      -maniery- pewna pani z pewnego ministerstwa była tak słabowita,że
      kazała sobie nosić teczkę z aktami,w pokoju musiała mieć kwiaty a
      jadała tylko w ekskluzywnych restauracjach,bo stołówka urzędowa jej
      śmierdziała,podwozić należało samochodem,bo komunikacją miejską
      przecież nie przystoi urzędnikowi ministerialnemu
      • ledzeppelin3 Re: W mojej ocenie Warszawa jest: 28.11.08, 20:50
        Kocham moje miasto. Dobrze się tu czuję. Jestem z niego dumna. Mogę
        się tu rozwijać i czuję, że żyję. I cieszę się, że tu wychowują się
        i w przyszłości będą kształcić się moje dzieci.
        A więc opinie buraków obchodzą mnie...hm...niezbyt.
        Z drugiej strony, nie dziwię im się. Jakbym mieszkała w zapyziałej
        pipidówie, tez byłabym wściekła i zazdrosna.
        • opt Re: W mojej ocenie Warszawa jest: 28.11.08, 20:59
          No i właśnie dałaś przykład typowego,ograniczonego,zapyziałego
          buraka warszawkiego.Jeżeli uważasz,że tylko w Warszawie można się
          się rozwijać i godnie żyć,to twój rozwój jest raczej
          wsteczny.Posprzątaj tą Warszawę,uśmiechnij się do ludzi,miej więcej
          szacunku dla ludzi z pipidówki,którzy takich Warszawiaków jak ty
          biją w każdej mierze.
    • askowronka Warszawa da się lubić? 28.11.08, 21:50
      W Warszawie mieszkają ludzie z całej Polski, i z Gdańska i Poznania
      i z Krakowa a Warszawiaków z dziada pradziada jest bardzo mało. O
      kim, więc są te opinie?
    • aekielski Warszawa da się lubić? 28.11.08, 22:00
      Warszawa miasto farbowanych komuchów.Do 1990r napłynęło ich do Warszawy setki
      tysięcy jako podpora PZPR.Obecnie większość z nich przefarbowała się w
      obrońców demokracji i rżną głupa z reszty kraju.Szkoda gadać.
    • kaptur1105 Nie przesadzajmy z tymi różnicami 28.11.08, 22:42
      Jestem Poznaniakiem od sześciu lat mieszkającym w Warszawie i chyba nie
      odkryję Ameryki podkreślając, że więcej jest między tymi miastami podobieństw
      niż różnic. Warszawa oczywiście większa, oferta teatralna - nie ma czego
      porównywać. Ale poza tym - jak się stoi w korku to nie ważne w jakim mieście.
      Na Żoliborzu właściciele psów nie sprzątają po swoich czworonogach jak na
      Łazarzu - nawet parki: Żeromskiego i Wilsona o tyle podobne, że w obu
      obowiązuje zakaz wprowadzania psów. ;-) Warszawa jest chyba trochę brudniejsza
      (przesypujące się kosze tuż pod nowym wieżowcem robią większe wrażenie) ale z
      porządnego Poznania została już tylko opinia - teraz bardziej zwracam na to uwagę.
      Aha, na studiach (prawo UAM) też większość była spoza miasta. Ale to byli
      kulturalni ludzie i trudno im cokolwiek zarzucić. Może ci co przyjeżdżają do
      Warszawy jacyś inni? ;-)
    • doraja Warszawa da się lubić? 28.11.08, 23:46
      Też się nad tym zastanawiałam. Wygląda na to, że do Warszawy spływa z całej
      Polski najgorszy element, głównie po to, aby wymuszać pierwszeństwo na drodze i
      generalnie psuć opinię "prawdziwym" warszawiakom.
      Tymczasem do Poznania przyjeżdżają bardzo fajni ludzie i nie czuję się urażona,
      gdy już po skończonych tutaj studiach utożsamiają się oni z moim miastem (: W
      przeciwieństwie do wielu wypowiadających się tutaj warszawiaków...
    • arkasza Warszawa da się lubić? 29.11.08, 02:28
      tak zwane ogólne pier***dolenie. Jestem z dziada pradziada warszawaikem. trudno
      żebym nie lubił swojego miasta, zwłaszcza dzielnicy. Ale jestem też muzykiem. i
      sie poruszam po kraju. Ludzie! dajcie se siana. sa zajebisci realizatorzy w
      poznaniu, masteringowcy w wiśle, wokaliści w zamościu. każde miasto, miasteczko,
      wioska jest ok. jakie ma znaczenie kto gdzie mieszka? liczą sie znajomi, których
      się ma. I bycie człowiekiem. I tylko rock&roll :)
    • lady-rentgen Ale też artykuł sobie napisali................ 29.11.08, 13:15
      nie wszystko złoto co się świeci....
      więc lepiej nie zachwycać się bezkrytycznie, tylko pilnować wszawicy w szkołach
      warszawskich......

      a ptak swego gniazda nie kala......
      więc nie oczekuję, że warszawiacy będą krytykować swoje miasto - zwłaszcza na
      łamach Wyborczej (muszą w końcu zachować pozory prawda ;)
    • slonbe Warszawa da się lubić? 29.11.08, 14:12
      Na wschod od Konina Azja sie zaczyna! Mieszkaniec Poznania STOLICY wielkoPOLSKI!
      • 1zorro Warszawa da się lubić? Z ktorej strony??! 30.11.08, 13:42
        poza starowka i jej scislymi okolicami to reszta sie nadaje pod
        kilka "nalotow dywanowych"....I wtedy mozna by zaczac wszystko od
        nowa. A przede wszystkim polaczyc miasto z Wisla!!!
    • leoncame Warszawa da się lubić? 04.12.08, 20:17
      Bardzo proszę o pomoc- muszę o 5 rano być na lotnisku w warszawie, a nie mogę
      wyjechać z Lublina przed 22, 00 dnia poprzedniego, jaka jest (oprócz taksówki
      oczywiście) możliwość dotarcia na czas? Jest to dla mnie cholernie ważne, mam
      bilet do Anglii, muszę się dostać na ten samolot!
      K
Inne wątki na temat:
Pełna wersja