Kryzys finansowy szansą na walkę z globalnym oc...

29.11.08, 13:46
co mnie mieszkańca Parczewa obchodzi że Gdańsk zaleje morze? Jakoś
żadnego mieszkańca Gdańska nie obchodziło to że my mieszkańcy
Parczewa więcej wydawaliśmy na ogrzewanie podczas 30-stopniowych
mrozów, trudno było odpalić samochód, wiele osób zamarzało itp.

Nie mam zamiaru poświęcać się dla mieszkańców Trójmiasta.
    • anty_populista Re: Kryzys finansowy szansą na walkę z globalnym 29.11.08, 14:20
      jesli nie rozumiesz NAWET zaleznosci spoelczno polityczno gospodarczych miedzy
      Parczewem a Gdanskiem (czyli w skali jednego kraju) to nie powinienes brac sie
      za czytanie artykulow na temat zaleznosci w skali planety. Nie twoja polka
      intelektualna, przykro mi.
    • charlie11 Gdansk zgrozony zalaniem? 29.11.08, 14:24
      Taaaak. Te hipotetyczne 20-30 cm na pewno im zagrozi. Te same
      najtezsze mozgi nie dalej jak 30 lat temu przekonywaly caly swiat o
      tym jakie miliardy trzeba przeznaczyc na walke z globalnym
      OZIEBIENIEM.
    • mai_wawa a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 14:38
      Nie chcę tutaj dyskutować nad tym czy globalne ocieplenie istnieje, czy jest
      spowodowane przez człowieka oraz czy redukcja CO2 spowolni ocieplenie. Każdy z
      wymienionych powyżej punktów jest dyskusyjny, ale nie o to mi tu chodzi.

      Chciałbym sprzeciwiam się nieracjonalnemu wydawaniu pieniędzy i tworzeniu
      niepotrzebnych miejsc pracy. Gdyby przyszedł szef Poczty Polskiej albo PKP i
      powiedział - zatrudniamy 200.000 ludzi (teraz już mniej ale jeszcze
      niedawno....) - wydajmy dodatkowo ileś tam to będziemy zatrudniać 400.000
      ludzi, to naszą reakcją byłoby wyśmianie delikwenta.

      Niestety w obecnie to moda dyktuje na co wydajemy pieniądze - moda jest
      zielona więc wydajemy na zielono nie myśląc o racjonalności projektów.

      Obecne rozwiązania np. całe eko-energetyka tak naprawdę w dłuższej
      perspektywie nie mają większego sensu - dobrze, że są, ale nie są radykalnym
      przełomem, nie da się za ich pomocą wyeliminować paliw kopalnych w dużych
      krajach. Tak na marginesie w XIX wieku eko-problemem było łajno końskie na
      ulicach. Naukowcy prognozowali, że przy takim tempie urbanizacji w ciągu 20-30
      lat poziom łajna na ulicy sięgnie pół metra. Rozwiązaniem problemu łajna nie
      było wyhodowanie konia o zmniejszonej łajnowości tylko stworzenie zupełnie
      nowych technologii (metro, samochód, kolej). Skoro mamy problem to nie
      wydawajmy pieniędzy na doraźne załatanie ale skupmy się na radykalnym
      rozwiązaniu tego problemu. Moim zdaniem istotne są 4 kierunki:

      1) energia atomowa / energia z syntezy jądrowej / przetwarzanie odpadów
      radioaktywnych
      2) baterie słoneczne
      3) przechowywanie energii elektrycznej
      4) rozwiązania technologiczne dla krajów III świata nie wymagające dużych
      nakładów finansowych

      Zwłaszcza 2 ostatnie punkty są ważne. W krajach III świata o dużym
      nasłonecznieniu można by rozwiązać problem e.elektrycznej już teraz budując
      mini elektrownie słoneczne i magazynując e.elektryczną. Nie da się również
      obecnie zbudować sensownej ciężarówki/statku o napędzie elektrycznym, a
      zapomina się że tak naprawdę to ciężki transport generuje większość CO2. A bez
      stworzenia technologii dla III świata i krajów tzw. rozwijających się można
      zapomnieć o redukcji czegokolwiek - Chiny w ostatnich latach oddawały do
      użytku średnio 1000 MW elektrownię węglową TYGODNIOWO. Możemy sobie więc
      zredukować w Europie i USA do 0 emisję i nic to nie zmieni. A gdzie Afryka, a
      gdzie Ameryka Łacińska, a gdzie Indie. jakieś 4 miliardy ludzi żyje w
      niedostatku energii. Nie da się tego załatwić obecną eko-technologią bo jest
      droga. Jeśli nie pomyślimy o rozwiązaniach dla nich to sobie zbudują węglówki
      / atomówki / wielkie zapory wodne w najtańszy możliwy sposób - z oczywistą
      szkodą dla nas bo poziom emisji wzrośnie a nie zmaleje. A jak machną atomówkę
      to może być kolejny czarnobyl.

      Stworzenie wielu sztucznych - dofinansowanych miejsc pracy w eko sektorze może
      się obrócić przeciwko nam w postaci problemów społecznych za lat 20-30-50. Nie
      popełniajmy błędów górnictwa / rolnictwa / przemysłu ciężkiego. Najpierw
      nadmiernie rozbudowywane przez państwa potem siłowo redukowane. Jeśli
      zatrudnimy nadmiernie dużo ludzi w eko-technologiach i poprawimy z czasem ich
      sprawność( albo przejdziemy na nową technologię) zostaniemy z armią ludzi, z
      którą nie będzie co zrobić. Promujmy ekologiczne i energooszczędne rozwiązania
      z rachunkiem ekonomicznym i zdrowym rozsądkiem.

      Chciałbym na koniec zachęcić polityków żeby bardziej myśleli o systemie
      podatkowym niż o ekologii. W Polsce (a również UE) największą barierą dla
      ekologicznej energii jest akcyza. Gdybym chciał np. produkować eko-energię na
      własne potrzeby to nie mogę. Musiałbym opłacać akcyzę i oddawać energię do
      sieci. Przed II wojną w Polsce było kilka tysięcy małych hydro-elektrowni -
      obecnie nie ma ani jednej. Ile firm, wsi, miasteczek mogłoby założyć własne
      siłownie - ale się nie bardzo organizacyjnie da. Być może akcyza ryczałtowa
      dla klientów indywidualnych / gmin / firm rozwiązałaby tu kłopot.

      • krzysztoflaskowski Głos rozsądku przeciw chórowi obłędu. 29.11.08, 14:59
        Dzięki za przedstawienie racjonalnego podejścia do sprawy i pokazanie różnych
        zagadnień, w świetle których opowieści szefa ONZ okazują się niepoważne.
      • charlie11 Re: a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 14:59
        W USA rocznie pompuje sie ok. 16 miliardow w energie alternatywne, a
        po 20 latach energie wiatrowe i sloneczne maja razem 3% udzialu w
        produkcji energii elektrycznej. Przy 35% wydajnosci generatorow
        wiatrowych, trudno jest spowodowac aby staly sie one bardziej
        zyskowne.
        • 1maruti1 Re: a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 18:13
          16 mld? To i tak 10-50 razy mniej niz na energie weglowa czy jadrowa...

          energia alternatywna jest energia w fazie innowacji. czyli bedzie taniec.
          energia weglowa czy jadrowa sa w fazie schylku technologii.
          • 0.tech Re: a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 22:48
            smiem watpic w dofinansowywanie tradycyjnych zrodel energii z budzetu.
      • 1maruti1 Re: a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 18:25
        1. To czy globalne ocieplenie istnieje nie jest dyskusyjne. Jest faktem naukowo
        potwierdzonym. Świat się ociepla.

        2. Globalne ocieplenie nie jest faktem, ale jest najbardziej prawdopodobną
        hipotezą naukową. Tak twierdzi nauka, więc należy zakładać, że mają rację,
        chyba, że wierzysz w teorie spiskowe.

        3. Redukcja CO2 globalnego ocieplenia nie powstrzyma, bo to bomba z opoznionym
        zaplonem. Jednak walka z CO2 pozwoli uniknąć powiększenia problemów powodowanych
        globalnym ociepleniem.

        Tyle w odniesieniu do pierwszej cześci pani wypowiedzi.
        --------------------------------------------------------------------

        W zakresie zielonej energii już obecnie mamy technologię, która pozwala bez
        wielkich nakładów na przejście w 100% na energię słońca. Wystarczą odpowiednie
        szeroko zakrojone inwestycje publiczne w farmy słoneczne w krajach regionów
        zwrotnikowych i podzwrotnikowych. Polecam projekt DESERTEC.

        1) Nie jestem przeciwnikiem energii jądrowej, ale mówiąc o modzie i
        nieracjonalnym wydawaniu pieniędzy to warto właśnie spojrzeć na energię jądrową
        w tym kontekście.

        2) To właśnie energia słońca jest najważniejszym źródłem energii. I wcale
        optymalne nie są baterie słoneczne, ale technologie kondesujące ciepło na
        zasadzie luster.

        3) Bardzo ważne.

        4) Zgadza się. Takimi technologiami są przede wszystkim niescentralizowane
        źródła energii na czele z energią wiatru, mikrogeneracji wodnej oraz właśnie
        słońca. Dzięki temu unika się potężnych kosztów związanych z inwestycją w sieć
        energetyczną.

        Energia słoneczna, wiatru, itp. ma jedną wielką przewagę nad innymi energiami.
        Jest technologią w fazie innowacji. Rokrocznie ich cena spada o 4-5%, więc
        wkrótce to właśnie taka mikrogeneracja będzie najtańszą inwestycją. Tym niemniej
        państwa mają to do siebie, że wolą duże, ale nie do końca sensowne inwestycje. A
        od tego trzeba odejść.
        • 0.tech Re: a może jednak trochę inaczej?? 29.11.08, 22:51
          Moze tylk dodam od siebie - prywatne firmy chca jak najbardziej budowac za
          wlasne pieniadze elektrownie atomowe. Nic sie na tym nie straci jesli pozwoli
          sie im inwestowac i zagwarantuje, ze zaden zielony wariat za 10lat ich nie zamknie.
        • melagrana Re: a może jednak trochę inaczej?? 30.11.08, 23:24
          dziekuje za madry glos, przykro czytac inne uwagi ludzi ktorzy
          watpia, przez niewiedze, w nieodwolalnosc procesu ocieplenia i jego
          katastrofalnych skutkow... katastrofalnych dla ludzkosci i naszej
          planety. nie chodzi tu tylko o zatopienie nizin przybrzeznych ale o
          samo przezycie na ziemi, ktore bedzie powaznie zagrozone jesli nie
          wyrzekniemy sie naszego egoizmu i krotkowzrocznosci. podwyzszenie
          temperatury o 5°Cw skali globu oznacza kres ludzkosci, zapraszamdo
          lektury ksiazki slynnego kanadyjskiego astrofizyka H. Reeves'a "Mal
          de Terre" (nie wiem czy zostala przelozona na polski?)czyli choroba
          Ziemi. znajda tam Panstwo bardzo konkretne i naukowe przyklady
          ekologicznego kryzysu naszej planety. na koniec krotka anegdota, z
          ksiazki Reevesa: spotykaja sie dwie planety, jedna z nich wyglada
          bardzo mizernie. Zdrowa planeta pyta: co Ci dolega?jestes ledwie
          zywa... Chora odpowiada: dopadla mnie ludzkosc! Zdrowa: och, tez to
          mialam, nie martw sie- przechodzi!
          • kylax Jezus jest wielki. Smierc niewiernym! 24.07.09, 16:03
            Przykro czytac uwagi ludzi, ktorzy watpia w Jezusa Chrystusa, w to, ze tylko Bog
            katolicki jest jedyny! Smierc niewiernym! Allahu Akbar!

            A tak na powaznie, radze poczytac:

            www.nipccreport.org/index.html
      • pol22 Re: a może jednak trochę inaczej?? 01.12.08, 11:40
        cyt.: "Gdybym chciał np. produkować eko-energię na własne potrzeby to nie mogę.
        Musiałbym opłacać akcyzę i oddawać energię do sieci."
        Chciałbym zauważyć, że nie ma takiego obowiązku. Każdy może sobie postawić, np.
        wiatrak na własny użytek, nic nikomu nie płacąc (prócz kosztów budowy). Nie
        potrzeba nawet koncesji dla wytwórców. Jest tylko jedno ale, nie zarobimy na tym
        nawet złotówki, ani na wyprodukowanej fizycznie energii, ani na świadectwach
        pochodzenia wydawanych dla zielonej energii.
      • mara571 Re: a może jednak trochę inaczej?? 01.12.08, 11:51
        mai_wawa napisał:
        "Stworzenie wielu sztucznych - dofinansowanych miejsc pracy w eko sektorze może
        się obrócić przeciwko nam w postaci problemów społecznych za lat 20-30-50"
        Nie bylabym taka pewna. Juz pare razy w historii gospodarki zdazylo sie cos
        podobnego.
        Prosze sobie tylko przypomniec , ze przed 50-60 laty nikt nie oczyszczal wody i
        nie filtrowal gazow uchodzacych z kominow elektrowni, cieplowni, koksowni itp.
        I nowe technologie oczyszczania wody i powietrza opracowywano najpierw w
        panstwowych politechnikach (nie w Polsce) i instytutach badawczych. Po
        wprowadzeniu znowu przez panstwa ustawowych norm i progow emisji caly interes z
        filtrami i oczyszczalniami sciekow zostal przejety przez prywatna gospodarke,
        ktora utworzyla nowe miejsca pracy i sama sfinansowala dalszy rozwoj tych
        technologii.
        Dzieki temu w krajach uprzemyslowionych ludzie znowu moga oddychac czystym
        powietrzem i zycie biologiczne wrocilo do wielkich europejskich rzek.
        Zasoby ropy naftowej, gazu a nawet uranu nie sa nieograniczone. W energetyce
        trzeba szukac rozwiazan alternatywnych niezaleznie od globalnego ocieplenia.
        Masz racje, ze polski rzad musi szybko zmienic pare ustaw, ktore blokuja
        wytwarzanie energii przez malych lokalnych wytworcow. Zwlaszcza, ze najwiekszym
        problemem przy wytwarzaniu energii przez energetycznych gigantow sa straty juz
        wyprodukowanego pradu przy przesylaniu na duze odleglosci.
    • ukos Ocieplenie nas nie przeziębi, ale i nie ogrzeje 29.11.08, 21:05
      Przecież od dawna nie żyjemy z powodu dziury ozonowej!

      Coś wyszła z mody. Zieloni o niej zapomnieli? No cóż, wciąż zajmują
      się coraz to nowymi kataklizmami - jak Świadkowie Jehowy kolejnymi
      końcami świata. Może by połączyli siły?
      • mara571 Re: Ocieplenie nas nie przeziębi, ale i nie ogrze 01.12.08, 12:02
        zmniejszylismy uzycie freonu zarowno w kosmetykach (opakowanie "spray"),
        lodowkach i urzadzeniach klimatyzacyjnych.
        Wynik jest: dziura ozonowa nad biegunami sie juz nie powieksza, a zawartosc
        freonu i innych pochodnych zwiazkow fluoru w stratosferze s zmniejsza sie
        systematycznie od roku 2000.
    • lukaszferchmin nie dajmy się otumanić.... 01.12.08, 12:02
      wpływ człowieka na klimat to jedna wielka hucpa:

      www.polityka.pl/idzie-zimno/Text01,936,251186,18/#1
    • hpvntrue Kryzys finansowy szansą na walkę z globalnym oc... 24.07.09, 15:32
      Al Gore zainwestował duże sumy w urządzenia pozwalające produkować
      prąd bez użycia węgla, w różne turbiny wiatrowe itp. Nic dziwnego
      więc, że lobbuje za ich powszechnym użyciem - zwyczajnie ma z tego
      zysk. Dlatego nie waha się uczynić z ekologizmu ideologii.
Pełna wersja