Orliki przylecą w mikołajki

04.12.08, 08:03
Wygrzebałem gdzieś niedawno starą "Trybunę Ludu". Estetyka podobna jakby -
zamiast "Orlików" nowe zakłady przemysłu ciężkiego, zamiast sędziego Scalii
imperialiści. Ale to tak na marginesie.

Ciekawi mnie natomiast coś innego: jak wygląda wykorzystanie pierwszych
"Orlików", i jak będzie wyglądało wykorzystanie zbudowanych za - dajmy na to -
rok. Ale tego z "Trybuny Wyborczej" się nie dowiem.
    • pogodny35-0 Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 08:12
      No i dobrze, że budują i wg programu "Orliki" i "Blisko boisko".
      Kogo to obchodzi czyj to był pomysł, ważne, aby dzieciaki miały
      gdzie grać (brawa za nie wstrzymywanie innych projektów). Mniej
      polityki, więcej pracy.
      • pklimas Re: Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 08:23
        Jakie dzieciaki?
        Boiska powstaja głownie w małych gminach z ktorych wiekszosc mlodych
        ludzi wyjechała do wiekszych miast lub na zachod. Emeryci maja grac
        w piłke nożna - moze to i dobry pomysł, do lekarza juz wkrotce sie
        nie dostaną.
        • somsiad82 Re: Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 10:15
          pklimas napisał:

          > Jakie dzieciaki?
          > Boiska powstaja głownie w małych gminach z ktorych wiekszosc
          mlodych
          > ludzi wyjechała do wiekszych miast lub na zachod. Emeryci maja
          grac
          > w piłke nożna - moze to i dobry pomysł, do lekarza juz wkrotce sie
          > nie dostaną.

          W tekście jest wymienione kilka miast mniejszych i większych (Opole)
          i chyba wcale nie jest ustalone, że te boiska powstają w konkretnych
          małych gminach, tylko tam gdzie gmina się zgłosi. Z pewnością
          zgłaszają się małe gminy, bo w większych miastach takie boiska już
          częściowo istnieją (na przykład w Poznaniu). Nie rozumiem natomiast
          twojego stwierdzenia. Z tego co napisałeś wynika, że dzieci ze szkół
          podstawowych i średnich wyjechały do większych miast i na zachód.
          Szczerze to dość ciekawy pogląd, ale może masz jakieś informacje na
          ten temat o których ja nie wiem, natomiast wydaje mi się, że dzieci
          z mniejszych gmin nie emigrują w takim tempie, jeśli w ogóle żeby
          nie miał kto użytkować tych boisk. Poza tym radzę się przejechać na
          zachód Europy (albo na przykład do Poznania). Na tych boiskach nie
          grają tylko dzieci, ale także dorośli. Bywa także że osoby w wieku
          przed i emerytalnym, więc o wykorzystanie boisk bym się nie martwił.
      • otis_tarda Re: Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 08:45
        Pytanie, po co te "orliki". Chyba, żeby robić za "wielkie budowle
        tuskismu-drzewiecczyzmu".
        W każdej gminie jest szkoła. Przy szkołach są zwykle boiska. Często
        niewykorzystane, "bo klucza nie ma", "bo nie ma kto pilnować", "bo nie można i
        już". Jasne, nie ma tam prysznicy i oświetlenia - ale, z drugiej strony, po co
        komu prysznic, jak do domu masz pięćset metrów?

        Ale, oczywiście, lepiej trzasnąć Orlika, zamiast próbować jakoś uporządkować to,
        co jest. Gazety będą się mogły popodniecać, zwłaszcza liczbą oddanych. Bo, jak
        dotąd, nie czytałem niczego o wykorzystywaniu tychże boisk, i jestem dziwnie
        spokojny, że za rok-dwa będą leżeć odłogiem, okazyjnie wykorzystywane do jakichś
        gminnych imprez.
        • somsiad82 Re: Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 10:04
          otis_tarda napisał:

          > Pytanie, po co te "orliki". Chyba, żeby robić za "wielkie budowle
          > tuskismu-drzewiecczyzmu".
          > W każdej gminie jest szkoła. Przy szkołach są zwykle boiska. Często
          > niewykorzystane, "bo klucza nie ma", "bo nie ma kto pilnować", "bo
          nie można i
          > już". Jasne, nie ma tam prysznicy i oświetlenia - ale, z drugiej
          strony, po co
          > komu prysznic, jak do domu masz pięćset metrów?
          > Ale, oczywiście, lepiej trzasnąć Orlika, zamiast próbować jakoś
          uporządkować to
          > ,
          > co jest. Gazety będą się mogły popodniecać, zwłaszcza liczbą
          oddanych. Bo, jak
          > dotąd, nie czytałem niczego o wykorzystywaniu tychże boisk, i
          jestem dziwnie
          > spokojny, że za rok-dwa będą leżeć odłogiem, okazyjnie
          wykorzystywane do jakich
          > ś
          > gminnych imprez.

          Wiesz w mojej gminie w której mieszkałem, po pierwsze do najbliższej
          szkoły miałem 3 km. Boisko przy tej szkole to były kamienie zalane
          smołą i łatwiej się było na nim przewrócić niż uprawiać jakikolwiek
          sport. To po pierwsze. Po drugie nie wiem czy byłeś kiedykolwiek
          gdzieś na zachodzie Europy, ale chyba nie bo jakbyś był to
          zauważyłbyś, że boisko osiedlowe to standard w tych krajach. Po
          trzecie boiska te powodują, że młodzież ma jakąś alternatywę w
          stosunku do osiedlowego monopolowego.
          Niestety wiele jest osób w naszym kraju, którym nie podoba się
          wszystko. Jak rząd czegoś nie robi to źle, jak coś robi to też źle.
          Musisz być chyba bardzo nieszczęśliwym człowiekiem, skoro
          wybudowanie kilkuset boisk wprawia Cię w nastrój do narzekania.
          • otis_tarda Re: Orliki przylecą w mikołajki 04.12.08, 10:31
            Brakło argumentów, więc sięgamy po adpersonam? Ale, ok. Na zachodzie bywałem - i
            jakoś nie zmienia to mojego przekonania, że kopiowanie czegoś "bo jest
            zachodnie" to głupota. Nieszczęśliwym człowiekiem nie jestem - drobiazgi, na
            przykład takie, że jakiś idiota sobie na mnie użył potrafią wprawić mnie w dobry
            nastrój.

            Co do meritum: zawsze ktoś-gdzieś będzie miał daleko, zwłaszcza w gminach typu
            "miasto+rozległe, nisko zaludnione wsie". Ale czy Orlik coś zmienia? Przecież
            nie będzie się go stawiać na peryferiach, raczeh w miejskiej gminie właśnie -
            która już MA szkołę.

            Co do Zachodu: jak pisałem bywałem, co prawda miałem ciekawsze rzeczy do
            oglądania niż boiska. Może właśnie dlatego ich nie zauważyłem. Śmiem jednak
            wątpić, czy
            a) są finansowane z budżetu państwa
            b) są "wypaśne", po kilkaset tysięcy euro od sztuki.

            Jest też kwestia "c". Mieszkam na ewidentnym blokowisku, takim, co to ma więcej
            mieszkańców niż niejedna orlikowa gmina. Boisko, owszem, jest: spłachetek ziemi,
            z dwiema dzikimi bramkami. Obok są dwie szkoły - każda z boiskiem, niedostępnym
            dla nikogo z wyjątkiem uczniów. Chyba, że na lewo.
            Rozumiem, że radą ma być wywalenie miliona czy dwóch złotych na kolejnego
            Orlika. Owszem, proszę bardzo, pan Premier chce, niech wywala. Ze swojej kieszeni.
            Ja wolałbym, żeby jakoś zagospodarować to, co jest.
    • zg13 kontrrewolucjonisci chca zniszczyc wiekopomny plan 04.12.08, 09:12
      Orliki - najwieksza modernizacja Polski od czasow Kazimierza Wielkiego jest
      zagrozona z powod wywrotowej dzialalnosci wrogich elementow. PO, ABW oraz sam
      Tusk nie ustana dopoki ostatnie gniazda zgnilizny nie zostana wypalone czerwonym
      zelazem.
    • kosa811 bombowy pomysł - u nas jest od 2 tyg. i działa!!! 04.12.08, 09:35
      chłopaki z blokowisk ciągną wieczorem jak ćmy do światła,a sklep z
      wódą plajtuje :))
Pełna wersja