Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym?

06.12.08, 22:16
Autor pisze o 1989 r. jak rozumiem : "Pod pozorem braku alternatywy (a priori
wykluczono model skandynawski, a z niemieckiego - społecznej gospodarki
rynkowej - przyjęto tylko nazwę) decyzję podjęła wąska część eksperckich elit."

Jeżeli autor uważa że w 1989 i 1990 roku sytuacja gospodarcza w Polsce była
taka, że można było się spokojnie zastanawiać nad wyborem modelu - a może
skandynawski , a może niemiecki, to oznacza że jest kompletnym ignorantem.
Przeciez wtedy gospdarka zmierzała do kompletnego upadku i należało podjąć
działania radykalne aby zapobiec totalnemu chaosowi.
Jak juz mamy wybierac model to czemu nie szwajcarski ? Chyba lepszy niz
skandynawski ;-)
Co do meritum to Klein ma więcej wspólnego z Leperem niż Kaczyńskim. Ten sam
"głęboki poziom analizy ekonomicznej"
    • jarek.do Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 07.12.08, 07:40
      Podobnie jak Michał Sutowski zauważyłem kilka dni temu w GW
      wyjątkowo bezmyślny tekst Beylina z kosmiczna tezą, że "Polska jest
      państwem socjalnym". Trzeba być chyba klinicznie odrealnionym, żeby
      głosić publicznie tak absurdalne poglądy. Polemika Sutowskiego nie
      zostawia suchej nitki na beylinowskim panegiryku neoliberalnego
      fundamentalizmu. Ciekawe skądinąd, w jaki sposób ideologia
      Agory/GW/Radia TokFM łączy w sobie nachalną poprawność polityczną w
      kwestiach społecznych i kulturalnych (zwłaszcza etyki seksualnej i
      praw mniejszości seksualnych)z radykalizmem talibów wolnorynkowego
      betonu. jakoś dziwnie w ich głowach posmodernizm łączy się z
      anachroniczną doktryną ekonomiczną rodem z 19. wieku, wcielaną poza
      Polską - rownież ponad głowami narodów przez tę samą międzynarodową
      finansierę - w tzw. krajach rozwijających się (oczywiscie "dla ich
      dobra", tak jak w innych warunkach "bratnia pomoc").
    • robin32 Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 07.12.08, 09:10
      nie znam goscia ale swietnie tu wypunktowal wszystko! obok tekstu
      sonik to najlepszy tekst wyborczej od kilku tygodni(chociaz podobal
      sie jeszcze Szczesnej o Niesiolowskim!) z kolei Beylin i Durczok (za
      kaczoskretny wywiad z Palikotem) to moje typy na gniot miesiaca!
    • sewa1 Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 08.12.08, 08:52
      Pamietam jak jeden z ministrow w rzadzie Mazowieckiego porownywal
      owczesna sytuacje gospodarcza do pozaru. Pierwszym zadaniem rzadu
      bylo ratowanie tego co sie da, tzn. opanowanie inflacji oraz
      urealnienie (tak sie chyba wtedy mowilo) kursu zlotego.

      Filozofowanie nad "modelem skandynawskim" czy jakimkolwiek innym
      byloby dosyc abstrakcyjne w obliczu owczesnych problemow kraju. Nie
      jestem ekonomista ale uwazam, ze trzeba posiadac fachowa wiedza aby
      autorytatywnie wypowiadac sie o transformacji 1989r. Klein oferuje
      jedynie zlepek dziennikarskich ogolnikow w stylu nalezaloby to lub
      tamto. Ciekawe jak by wypadla w fachowej dyskusji z np.
      Balcerowiczem...
    • franck Re: Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 08.12.08, 18:23
      Kiedys jak tylko ukazala sie pierwsza ksiazka N.Klein to bardzo
      chcialem ja przeczytac ale jakos nie bylo czasu. Wczesniej na
      szczescie wpadl mi w rece "Wolny wybor" Friedmana i "Mentalnosc
      antykapitalistyczna" Misesa. Po lekturze wywiadow z Klein w GW i
      Polityce musze stwierdzic, ze dawno takich glupot nie czytalem
      (ledwo zmusilem sie aby doczytac oba wywiady do konca) i za No logo
      raczej sie nie zabiore. A panu Sutowskiem radzilbym (zanim sie
      wezmie za studiowanie polskiej transformacji) przejzenie statystyk
      opisujacych z jakiego poziomu polska gospodarka startowala i do
      jakiego etapu dotarla. W Polsce to co jest publiczne dziala kiepsko
      nie dlatego, ze nie ma kasy ale dlatego, ze jest publiczne a nie
      prywatne.
      • jarek.do Re: Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 12.12.08, 23:10
        Przejedż się do usa i zobacz jak tam działa prywatna służba zdrowia
        a będziesz się modlił, żeby w razie choroby swoich bliskich lub
        własnej znależć się choćby na Białorusi, byle nie w kraju
        półanalfabetów z ameryki pn. Zresztą teraz, po krachu życia na
        kredyt, już wszystko tam tak działa.
      • helisasg Re: Klein i Kaczyński - gdzie Rzym, gdzie Krym? 13.12.08, 12:41
        No, skoro cenisz friedmana to może poczytasz jego nowe teksty.
Pełna wersja