Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego sp...

08.12.08, 11:57
Pan redaktor Wieliński nie autoryzował tekstu i pozwolił sobie na zniekształcającą interpretacje wypowiedzi.

To co najważniejsze zostało całkowicie pominięte - dwa niemieckie wyroki sadowe, które zakazują dwujęzycznego wychowania oraz nauki języka polskiego polskiemu dziecku. Cytat sędziny "nawet gdyby dziecko tego samo chciało" Pan Wieliński pominął umyślnie , za niemiecki sad zakazał dwujęzycznego wychowania ojcu oraz dziecku - Filipowi Kraszewskiemu (16F 77/00 AG Gütersloh)w czasie gdy ja jako ojciec dziecka byłem w posiadaniu praw rodzicielskich. Prawa rodzicielskie zostały mi odebrane przez sad pod pretekstem braku kooperacji w wychowaniu polegającym na zakazywaniu dziecku języka polskiego.

Pan Wieliński pominął umyślnie polityczna "legalizacje" nielegalnych jugendamtowskich i sadowych zakazów języka polskiego przez panią minister sprawiedliwości Zypries i pełnomocniczkę do spraw Polsko niemieckich panią Prof. Gesine Schwan. Obydwie twierdza fałszywie i bezprawnie, pisemnie, ze zakazy języka polskiego polskim dzieciom i rodzicom są legalne na sposób niemiecki z tego powodu ze wydawane są przez niemieckie sady i urzędy(Jugendamt, szkoła) Urzędowe zakazy języka polskiego Polakom w Niemczech to nic nowego, ale obecnie zupełnie nowatorskim osiągnięciem są bezprawne niemieckie wyroki sadowe "zalegalizowane" przez minister sprawiedliwości.

Pisal o tym uczciwie pan redaktor Marcin Masłowski.
    • miroslawkraszewski Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego sp.. 08.12.08, 12:33
      PS. Oczywiście zupełnie zniekształcona została sprawa "uprowadzenia" dziecka
      przez panią Pokrzeptowicz sprzed kilku lat. Gdy wyjechała ona do Polski do pracy
      na Uniwersytecie Gdańskim i zabrała z sobą dziecko, które wychowywała samotnie
      od wielu lat w swoim mieszkaniu, nie mogla się spodziewać zarzutu uprowadzenia,
      bo nie mogla uprowadzić dziecka samej sobie z własnego mieszkania.

      Decyzja sadu była niesłuszna. Sady popełniają błędy. To nic nowego.
      W Niemczech jest to jednak tradycja która owocowała w DDR w ferowaniu wyroków
      jako REPUBLIKFLUCHT - czyli uprowadzenie dziecka Republice.

      Fałszywy, bezzasadny wyrok o "uprowadzeniu" i wpis do rejestru kar, czyli
      kryminalizowanie matki dziecka posłużyły jako pretekst do pozbawienia jej praw
      rodzicielskich, pomimo ze wiele lat troszczyła się o dwujezyczne wychowywanie
      dziecka a ojciec dziecka troszczył zajmował się zadawalaniem swojej szefowej i
      przyszłej zony.
      • lauretta robia z matki kryminalistke, bo chce widziec dziec 08.12.08, 20:39
        To karygodne, zeby robic z matki kryminalistke, bo ona teskni za
        swoim dzieckiem i chce widziec dziecko. Co to ma byc wogole takie
        traktowanie? Jak niemka wyjezdza z dzieckiem to nie jest porwanie. A
        jak Polka wyjezdza ze swoim dzieckiem to porwanie. Niech przestana w
        koncu Niemcy oglupiac ludzi. Dosc juz tego. Maz ja porzucil i
        dziecko dla swojej szefowej. Biedna matka musiala zajmowac sie sama
        przez dlugie lata dzieckiem. On nie placil na dziecko. A jak
        odchowala to jej zabral. Ona byla za dobra dla niego. Po co
        informowala faceta, ktory ja zostawil dla innej, ze dostala prace w
        Polsce i jedzie z dzieckiem. On ja oskarzyl o porwanie i wytoczyl
        jej kilkanascie procesow. Jakie porwanie? To absurd! I taki ktos
        chce nazywac sie mezem i ojcem. Naprawde wstyd i hanba. Widac jakie
        pojecie maja Niemcy na temat rodziny. Dobra rada: trzymac sie od
        nich z daleka.
    • miroslawkraszewski Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego sp... 08.12.08, 13:09
      Nastepna nieuczciwosc:
      "Dirk Rütten, z urzędu miasta w Mönchengladbach: - Do żadnego spotkania pod
      kontrolą nie doszło. Pani Pokrzeptowicz odmówiła, twierdząc, że pracownicy
      jugendamtu nie mają kwalifikacji."

      Pan Wielinski nie wspomniał ani słowem, ze niemiecki sad znów zarządził
      spotkania nadzorowane a Jugendamt zbojkotował te spotkania i nie odpowiadał na
      wnioski o ustalenie terminów spotkań ani tez na skargi z powodu nieudzielania
      odpowiedzi.

      Reasumując prowadzona jest, wbrew zapewnień ze jest inaczej, konsekwentna
      polityka wymuszonej integracji nazywanej w Niemczech Nationale Säuberung. Pan
      Wieliński nie wspomniał o tym ze propozycja konsula Jachimowicza o nauczaniu
      dziecka języka polskiego została odrzucona. Pan Wieliński nie napisał również
      ze w Międzynarodowej szkole w Düsseldorfie maja możliwość uczyć się polskiego
      dzieci niemieckie, ale nie te polskie poddawane konsekwentnie wynaradawianiu.
    • nieznoszeklamcow Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego sp.. 08.12.08, 18:01
      Wiem, że pan redaktor tego artykułu nie umieścił innych niewygodnych
      faktów, niewygodnych do jego tezy i jego ustawienia tematu. A
      ustawienie jest niesamowite: Dobry ojciec niemiecki, a zła polska
      matka. On tęskni i kocha synka, a ona go tylko porywa. Najpierw
      porwała go z własnego mieszkania, w którym wychowywała syna, później
      porwała go rodzonemu ojcu ta zła komieta, która przecież nie ma -
      zdaniem autora żadnego prawa do dziecka, bowiem jest tylko polską
      matką, czyli niższej wartości rodzicem. Niższej, nie wartej tego,
      żeby posłuchać jej racji. Gratujuję panie pożal się Boże REDAKTORZE
      WIELINSKI. Argumentów jest tak dużo, że musiał się Pan mocno starać,
      żeby ich nie widzieć i żeby je przysłonić opiniami Jugendamtu.
      Powinien się Pan do Jugendamtu zapisać. Po tym artykule - przyjmą na
      pewno.
      • cleryka Re: Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego 08.12.08, 18:20
        Mnie najmocniej "trafił" argument Polskiej Urzędniczki w Konsulacie
        naszym.Żałosne stanowisko naszego Konsulatu,a ten artykuł
        odebrałam,jak list gończy z fotografią dziecka,które od dziś juz nie
        wyjdzie z domu na spa cer.Czy o to autorowi chodziło,aby wyręczac
        niemiecką policje w poszukiwaniu?Pan jest tylko dziennikarzem?
        Sądzić muszę,że chyba nie tylko?!
    • lauretta Ten artykul to szok, znieksztalca tylko fakty 08.12.08, 20:55
      Wstyd poprostu za taki artykul, ktory jest nie tylko jednostronny,
      bo ukazuje tylko opowiastki ojca dziecka, ktory tu kreuje sobie swoj
      wizerunek i chce dobrze wypasc jak i te urzedy niemieckie, ktore sa
      winne takiego stanu rzeczy, ale pomija calkowicie matke dziecka i to
      pieklo przez ktore ona przeszla i ktore zgotowal jej byly maz. Ten
      artykul nie opiera sie na zadnych faktach. Autor nie zna sprawy. W
      artykule brak konkretow. Do tego autor czyni rozne insynuacje, ktore
      nie sa na miejscu i nie pasuja. Pytanie do autora artykulu, co
      chcesz w ten sposob osiagnac i do czego zmierzasz i po co ta
      jednostronnosc. To czy w pokoju dziecka sa jakies zabawki czy nie
      jest bez znaczenia. Dla tego dziecka matka jest drozsza od
      jakiejkolwiek zabawki.
      • cyrylku "fakty" matki 08.12.08, 22:39
        > pomija calkowicie matke dziecka

        Może bo przez tygodnie ukazywały się same opowiastki matki? Audiatur et altera pars...

        (No, ona ma dosyć czasu przekazywać swój punkt widzenia (którego potwierdził dotąd żaden sąd w Polsce lub w Niemczech), chłopiec przecież nie musi/może iść do szkoły ni do lekarza, bo jest poszukiwany - fajnie, jak matka się kieruje dobrem dziecka...)
        • nie-tak Re: "fakty" matki 08.12.08, 23:43
          Mnie zadziwia ta skłonność polskiego społeczeństwa na polska manipulacje tymi
          problemami. Jak wiem te problemy wyglądają troszeczkę inaczej jak opisują
          polskie media. Dziwi mnie to ze ludzie tak szybko łykają manipulacje prowadzana
          przez polska stronę.
          Wystarczy posłuchać wywiadu pani Beata Pokrzeptowicz-Meyer, logicznie pomyśleć,
          zwrócić uwagę na pewne fakty do których ona sama osobiście się w wywiadzie
          przyznaje, wyciągnąć wnioski, dojdzie się do faktu i widzi się jak polska strona
          zniekształciła fakty.
          Dla tych co znają biegle język niemiecki link do wywiadu pani Beata
          Pokrzeptowicz-Meyer
          video.google.com/videoplay?docid=5132247369322759280&hl=deniewiargodne!
          Tja smutna historia ale ta pani sama sobie ja zgotowała, oglądałam ten wywiad
          parę razy, doszłam do wniosku ze tej pani nie chodziło o jej dziecko tylko o
          jakaś idee. Dziwne jest ze wszystkie wyroki sadowe (było ich 20, mówi o tym ta
          pani w wywiadzie) tak jak polskie, niemieckie czy unijne nie przywróciły jej
          praw rodzicielskich i wszystkie przegrała, tracąc bezpowrotnie to co było jej
          najdroższe. Coz głupota przewyższyła mądrość. To samo mówi za siebie.
          Dlaczego nie opublikowało się w Polsce polskich wyroków sadów dotyczących
          problemów tej pani, dlaczego nie opublikowało się unijnych wyroków, dlaczego nie
          opublikowało się niemieckich wyroków sadów? Dziwne co nie, ale bierze sobie
          polska strona prawo żeby głosić propagandę w Polsce o dyskryminacji języka
          polskiego w Niemczech.
          W Niemczech nie zabraniają mówienia po polsku, taka jest prawda.
          Mieszkam w Niemczech od wielu, wielu lat i jeszcze nie spotkałam się z
          dyskryminacja. Jak się zintegrujesz w społeczeństwo tak masz obojętnie w jakim
          kraju.
          • fibi1 Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 09.12.08, 00:43
            To, ze ty nie mialas/es do tej pory takich problemow to nie znaczy,
            ze one nie istnieja. Mozesz juz jutro miec te same problemy lub
            gorsze. Wtedy bedzie to dziwic tez takiego kogos jak ty. To nie ma
            znaczenia, czy ciebie to dziwi czy nie. Taka jest rzeczywistosc w
            Niemczech, ze oni odbieraja dzieci Polakom. Przestan wiec tutaj
            manipulowac i klamac, ze polskie media manipuluja, bo akurat jest na
            odwrot, o czym swiadczy ten artykul, ktory przedstawia tylko wersje
            ojca niemca a nie matki. Piszesz jakies brednie, ze niby ona
            zgotowala sobie to. Jak zgotowala? Moze troche konkretow? Bo jest na
            odwrot. To jej maz niemiec zgotowal jej to wszystko. To on ja
            porzucil i dziecko dla innej swojej starej szefowej, z ktora sie
            zlaczyl w celu robienia kariery. Kariera byla mu wazniejsza od
            rodziny.

            Jesli zostalo prawo do dziecka przyznane w Niemczech dla ojca to
            zadne sady ani wyroki nic nie pomoga. Czy bedzie ich 20 czy 30. Ale
            przyznawac prawo tylko dlatego, ze matka Polka i ma zostac
            pozbawiona, bo moze wyjechac z dzieckiem, co nazywa sie u nich
            uprowadzeniem to najwieksza krzywda wyrzadzona dla matki i dziecka.
            Czy kobiety polskie maja byc tylko maszynami do rodzenia dzieci i
            nie powinno im sie dawac prawa do opieki nad swoim dzieckiem???

            W Niemczech zabroniono tym ludziom mowienia po polsku ze swoimi
            dziecmi. Wyjdz za niemca to sie przekonasz jakie martyrium ciebie
            czeka. Wyrokow nie musza publikowac na forum. Nie ma takiej
            potrzeby. Zamiast rozumiec tylko siebie zrozum tez innych.
            • wild.romance Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 13.12.08, 02:00
              fibi1 napisała:

              > To, ze ty nie mialas/es do tej pory takich problemow to nie znaczy,
              > ze one nie istnieja. Mozesz juz jutro miec te same problemy lub
              > gorsze. Wtedy bedzie to dziwic tez takiego kogos jak ty. To nie ma
              > znaczenia, czy ciebie to dziwi czy nie. Taka jest rzeczywistosc w
              > Niemczech, ze oni odbieraja dzieci Polakom. Przestan wiec tutaj
              > manipulowac i klamac, ze polskie media manipuluja, bo akurat jest na
              > odwrot, o czym swiadczy ten artykul, ktory przedstawia tylko wersje
              > ojca niemca a nie matki. Piszesz jakies brednie, ze niby ona
              > zgotowala sobie to. Jak zgotowala? Moze troche konkretow? Bo jest na
              > odwrot. To jej maz niemiec zgotowal jej to wszystko. To on ja
              > porzucil i dziecko dla innej swojej starej szefowej, z ktora sie
              > zlaczyl w celu robienia kariery. Kariera byla mu wazniejsza od
              > rodziny.
              >
              > Jesli zostalo prawo do dziecka przyznane w Niemczech dla ojca to
              > zadne sady ani wyroki nic nie pomoga. Czy bedzie ich 20 czy 30. Ale
              > przyznawac prawo tylko dlatego, ze matka Polka i ma zostac
              > pozbawiona, bo moze wyjechac z dzieckiem, co nazywa sie u nich
              > uprowadzeniem to najwieksza krzywda wyrzadzona dla matki i dziecka.
              > Czy kobiety polskie maja byc tylko maszynami do rodzenia dzieci i
              > nie powinno im sie dawac prawa do opieki nad swoim dzieckiem???
              >
              > W Niemczech zabroniono tym ludziom mowienia po polsku ze swoimi
              > dziecmi. Wyjdz za niemca to sie przekonasz jakie martyrium ciebie
              > czeka. Wyrokow nie musza publikowac na forum. Nie ma takiej
              > potrzeby. Zamiast rozumiec tylko siebie zrozum tez innych.

              Nie wiem jaką rzeczywistość Ty w Niemczech znasz. Widocznie jedynie opisywaną
              przez pana Kraszewskiego i panią Pokrzeptowicz. Oboje wypisują absurdalne
              historie twierdząc niesamowite rzeczy przedstawiając je jako fakty, których do
              tej pory nie byli w stanie udowodnić. Oboje też powołują się na wyroki sądowe
              dyskryminujące ich tylko i wyłącznie dlatego, że są Polakami zasłaniając się
              przy tym jedynie faktem istnienia zapisów i dokumentacji urzędowych,
              sądowych..itd. Wyroki o treści przez nich głoszonych nie istnieją. A jeżeli jest
              inaczej, to mogą to przecież opublikować, co byłoby dowodem, że mają rację.
              Taki krok jest podstawową cechą ludzi z charakterem.
              w.r
              • monela Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 14.12.08, 13:39
                >
                > Nie wiem jaką rzeczywistość Ty w Niemczech znasz. Widocznie
                jedynie opisywaną
                > przez pana Kraszewskiego i panią Pokrzeptowicz. Oboje wypisują
                absurdalne
                > historie twierdząc niesamowite rzeczy przedstawiając je jako
                fakty, których do
                > tej pory nie byli w stanie udowodnić. Oboje też powołują się na
                wyroki sądowe
                > dyskryminujące ich tylko i wyłącznie dlatego, że są Polakami
                zasłaniając się
                > przy tym jedynie faktem istnienia zapisów i dokumentacji
                urzędowych,
                > sądowych..itd. Wyroki o treści przez nich głoszonych nie istnieją.
                A jeżeli jes
                > t
                > inaczej, to mogą to przecież opublikować, co byłoby dowodem, że
                mają rację.
                > Taki krok jest podstawową cechą ludzi z charakterem.
                > w.r


                do nie-tak! Juz twoj nik wskazuje na to, ze jestes zwyklym
                prowokatorem i podgrzegaczem. Lecz sie na nogi, bo na glowe to juz
                za pozno! Myslisz, ze oprocz pana Kraszewskiego i pani Pokrzeptowicz
                nie ma w Niemczech innych poszkodowanych Polakow? Usmialam sie
                mocno. Sa takie rzeczy, ktore sie twojej czaszce nie mieszcza. Zejdz
                z tego forum jesli jestes zbyt ograniczony, zeby to pojac.
                Niemieckie sady i urzedy wydaja absurdalne decyzje.

                To, ze ty nie widziales tych wyrokow nie znaczy, ze one nie
                istnieja. Przestan wiec bezczelnie klamac. To sa historie wziete z
                zycia. To czy dla ciebie absurdalne czy nie nie ma zadnego
                znaczenia. To jest tylko dowod na to jakiego absurdu dokonuja
                niemcy.
                • wild.romance Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 14.12.08, 19:14
                  monela napisała:


                  > do nie-tak! Juz twoj nik wskazuje na to, ze jestes zwyklym
                  > prowokatorem i podgrzegaczem.......itd.

                  Co za nadgorliwość.....
                  Hehh...piszesz do "nie-tak" odpowiadając na mój wpis.....
                  No ale...można wybaczyć...
                  Tylko z argumentacją jak i z poziomem dyskusji coś nie tak...tutaj widzę, że
                  niewątpliwie brak Ci doświadczenia. Nie musisz nikogo obrażać posługując się
                  slangiem rynsztoku. Nie potrafisz inaczej? Zajmij się edukacją, uzupełnij braki,
                  popracuj nad stylem i....
                  Po efektach sama stwierdzisz, że to pomaga.
                  w.r
                  • fibi1 Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 14.12.08, 23:06
                    Do wild.romance! Nie chce znizac sie do twego poziomu wiec przestan
                    prowokowac obelgami. Naucz sie troche kultury osobistej zanim
                    wejdziesz miedzy ludzi. Jedyne co robisz to tylko obrazasz. Raczej
                    ty uzupelnij swoje braki. Do tej pory nie napisales ani jednego
                    sensownego postu. Zasmiecasz kazde forum, na ktorym sie pojawisz.
                    • wild.romance Re: do " nie-tak" przestan wreszcie manipulowac 14.12.08, 23:59
                      fibi1 napisała:

                      > Do wild.romance! Nie chce znizac sie do twego poziomu wiec przestan
                      > prowokowac obelgami. Naucz sie troche kultury osobistej zanim
                      > wejdziesz miedzy ludzi. Jedyne co robisz to tylko obrazasz. Raczej
                      > ty uzupelnij swoje braki. Do tej pory nie napisales ani jednego
                      > sensownego postu. Zasmiecasz kazde forum, na ktorym sie pojawisz.

                      Dziękuję za uwagi.....A Ty nie musisz się zniżać do mojego poziomu...Coś Ty,
                      odpuść sobie.
                      I jeszcze jedno...ehh...widzisz, chciałbym się tej kultury osobistej nauczyć.
                      Chociaż trochę i uzupełnić także braki, ale nie wiem za bardzo jak się za to
                      zabrać, sorki. Ty, jak widać....masz wszystko w jednym palcu, więc
                      może.....pomożesz?
                      Wiesz...może będę wreszcie w stanie napisać jakiś sensowny post i......przestanę
                      zaśmiecać forum.
                      No...coś tak jak Ty...:)))
                      w.r
          • miroslawkraszewski Re: "fakty" matki 09.12.08, 03:54
            nie-tak. Proszę nie zakłamywać aktualnych urzędowych, sadowych i politycznych
            zakazów języka polskiego polskim dzieciom i rodzicom w Niemczech. Takie
            zakłamywanie nie ma sensu, skoro nawet pani minister sprawiedliwości Zypries
            potwierdziła takie fakty pisemnie w liście do pana Ministra Ruprechta. Malo tego
            - potwierdziła ona ze te nielegalne zakazy są znów w Niemczech legalne.
    • nieznoszeklamcow Juz wiadomo po co ten artykul ! 09.12.08, 10:53
      Dzisiaj w Warszawie spotykaja sie rzady obu krajow Polski i Niemiec,
      a jednym z punktow jest sprawa Jugendamtow. Ten wczorajszy atrykul w
      Gazecie Wyborczej zapewne posluzy argumentacji, co najmniej jednej
      ze stron. Mam przeczucie, ze w tej sprawie rzad Polski będzie sie
      zgadzal z rzadem Niemiec i poswieca los tego chlopczyka dla dobra
      przyjazni polsko - niemieckiej. Wieczorem bedzie wszystko jasne.
      Dowiemy sie o szczegolach i o milej atmosferze rozmow. Haj!
      • fibi1 los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Niemcy 09.12.08, 12:10
        Nie tylko los tego dziecka ale los Polakow poswiecony w imie
        przyjazni polsko-niemieckiej, ktora i tak nie istnieje. Bo czy taki
        stan rzeczy mozna nazwac przyjaznia. To skandal, ze polski rzad
        pozwala na takie traktowanie Polakow przez Niemcy. Jeszcze do tej
        pory nie zostaly poczynione zadne konkretne kroki w sprawie
        dyskryminacji Polakow. Jak tak mozna? Trzeba powolac do tego ludzi,
        ktorzy sie tym wreszcie zajma i beda widoczne efekty, a nie udawac,
        ze nie ma sprawy. Jak moze rzad polski dopuscic wogole do takiego
        stanu rzeczy? To skandal.
        • cyrylku Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 09.12.08, 16:59
          Polacy w Niemczech mają najlepiej: Jak coś się nie udało (interes, związek, pozwolenie itp.) wystarczy krzyczeć "To dyskryminacja, bo jestem Polakiem!", i już cała polska prasa prawicowa stanie w twojej obronie...

          Miałem koleżankę, która się skarżyła, że dostaje niedobre oceny z powodu swojej polskosci - a ona całe życie mieszkała w Niemczech i tak sobie poradziła po polsku.
          • fibi1 Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 10.12.08, 00:29
            do cyrylku!

            Widze, ze jestes bardzo sfrustrowany. Lepiej napisz tu o swoich
            problemach. Chyba za dobrze nie masz. Wypisujesz brednie. Nie widac
            konkretow. Sam nie wiesz chyba o co ci chodzi. Zapoznaj sie najpierw
            z pojeciem dyskryminacji! Sprobuj mieszkac w Niemczech z polskim
            nazwiskiem. Sprobuj poslac dziecko do szkoly. Przyjrzyj sie dobrze
            jak bedzie traktowane. Sprobuj brac u nich rozwod. Przegrasz kazda
            sprawe jak przystalo. A jak ciebie pobija tam na ulicy to nie probuj
            wzywac policje, bo to ciebie zabiora a nie sprawce.

            • cyrylku Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 10.12.08, 18:42
              > Widze, ze jestes bardzo sfrustrowany.

              No, to widziesz nawet lepiej niż ja. :-)

              > Chyba za dobrze nie masz.

              Jadłem dzisiaj zbyt dużo ciasteczek, ale oprócz tego czuję się dobrze.

              > Zapoznaj sie najpierw z pojeciem dyskryminacji!

              Może nie mam pojęcia o tym, ale dobrze pamiętam, jak kiedyś w Warszawie potrzebowaliśmy naprawy auto - które miało niemiecką rejestrację: W pierwszym warsztacie nie chcieli nas obsługiwać, w drugim powitali nas śpiewając "deutschland deutschland ueber alles".

              > Sprobuj mieszkac w Niemczech z polskim nazwiskiem.

              Mieszka się dobrze.

              > Sprobuj poslac dziecko do szkoly.

              Nie mamy jeszcze dzieci. Ale będą chodzić do szkoły międzynarodowej, a przedtem będą w przedszkolu polsko-niemieckim.

              > Przyjrzyj sie dobrze jak bedzie traktowane.

              Znam dużo Polaków w Niemczech. Nikomu nie zrobiono żadnej krzywdy.

              > Sprobuj brac u nich rozwod.

              Lepiej nie, kocham swoją żonę.

              > Przegrasz kazda sprawe jak przystalo. A jak ciebie pobija tam na ulicy to nie probuj wzywac policje, bo to ciebie zabiora a nie sprawce. <

              No, tutaj muszę cię cytować: "Wypisujesz brednie. Nie widac konkretow."
              Według moich doświadczeń nie ma prawdziwej różnicy między urzędami w Niemczech i w Polsce. Po obu stronach Odry urzędnicy nie są zbyt uprzejmi, niezależnie od narodowości.
              • opornik4 Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 10.12.08, 20:11
                cyrylku napisał:

                > Według moich doświadczeń nie ma prawdziwej różnicy między urzędami
                w Niemczech
                > i w Polsce. Po obu stronach Odry urzędnicy nie są zbyt uprzejmi,
                niezależnie od
                > narodowości.

                Tu stawiam VETO.
                Nie wiem w jakiej czesci Niemiec mieszkasz, ale tu gdzie ja jestem,
                kultura niemieckich urzednikow, jest bez porownania wyzsza, anizeli
                w Polsce.
                "Takt" i sposob bycia polskiego urzednika, byl (dopoki przebywalam w
                kraju, do 84 r.) ponizej wszelkiej krytyki.
                Moze teraz cos sie zmienilo na lepsze?
            • wild.romance Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 13.12.08, 01:36
              fibi1 napisała:

              > do cyrylku!
              >
              > Widze, ze jestes bardzo sfrustrowany. Lepiej napisz tu o swoich
              > problemach. Chyba za dobrze nie masz. Wypisujesz brednie. Nie widac
              > konkretow. Sam nie wiesz chyba o co ci chodzi. Zapoznaj sie najpierw
              > z pojeciem dyskryminacji! Sprobuj mieszkac w Niemczech z polskim
              > nazwiskiem. Sprobuj poslac dziecko do szkoly. Przyjrzyj sie dobrze
              > jak bedzie traktowane. Sprobuj brac u nich rozwod. Przegrasz kazda
              > sprawe jak przystalo. A jak ciebie pobija tam na ulicy to nie probuj
              > wzywac policje, bo to ciebie zabiora a nie sprawce.
              >
              Widzę, że temat dyskryminacji jest Tobie znany i wiesz o czym
              piszesz....Próbowałaś mieszkać w Niemczech z polskim nazwiskiem. Funkcjonariusze
              specjalnych służb powiedzieli, że nie wolno i zakazali wychodzić z mieszkania.
              Próbowałaś posłać dziecko do szkoły. Też odmówili..no bo jak z polskim
              nazwiskiem. Pilnowali Cię na każdym kroku. Siedzieli u Ciebie w domu z nabitymi
              karabinami i pilnowali abyś nie rozmawiała z dzieckiem po polsku. W końcu
              zdecydowałaś się na rozwód, ale.... przegrałaś sprawę...Z polskim nazwiskiem,
              wiadomo. Podczas ucieczki pobili Cię. Próbowałaś wezwać policję i....policja
              zabrała Ciebie odsyłając Cię do Polski.
              Tak jakoś to chyba było.....
              w.r
              • monela Re: los Polakow poswiecony w imie przyjazni Pl-Ni 14.12.08, 13:30
                Wlasnie! Daj sie wypowiedziec Polakom, ktorzy sa i byli
                dyskryminowani przez niemieckie instytucje. Dyskryminacja byla, jest
                i bedzie. To moze spotkac i ciebie. Dzis ten a jutro tamten. Zapewne
                nie wiesz, ze masz prawo bronic sie przeciw dyskryminacji.
    • kretowski Dobrze, że w polskich szkołach już tylko angielski 10.12.08, 02:31
      Czy w niemczech w szkołach państwowych za pieniądze podatników
      zadręcza się niemieckich uczniów nauką przydatnego tylko w Polsce i
      w okolicach Wilna j.polskiego? Nie! No to nie zadręczajmy również
      polskich uczniów tą parszywą mową przydatną jedynie w niemczech.
      • opornik4 Re: A moze tak, nieco rozwagi? 10.12.08, 04:50
        nie-tak napisala:

        "Wystarczy posłuchać wywiadu pani Beata Pokrzeptowicz-Meyer,
        logicznie pomyśleć,
        zwrócić uwagę na pewne fakty do których ona sama osobiście się w
        wywiadzie
        przyznaje, wyciągnąć wnioski, dojdzie się do faktu i widzi się jak
        polska strona
        zniekształciła fakty.
        Dla tych co znają biegle język niemiecki link do wywiadu pani Beata
        Pokrzeptowicz-Meyer
        video.google.com/videoplay?
        docid=5132247369322759280&hl=deniewiargodne!
        To smutna historia ale ta pani sama sobie ja zgotowała, oglądałam
        ten wywiad parę razy, doszłam do wniosku ze tej pani nie chodziło o
        jej dziecko tylko o jakaś idee.

        Dokladnie tak.
        Awantura, jakich wiele posrod malzonkow, ktorzy sie rozwiedli.
        [wystarczy zapoznac sie z polskimi przykladami]
        Walka o dziecko, do ktorej wciagnieto rzady obu panstw.
        Przy okazji - niemieckie Jugendamt'y nie sa moze wzorcowa
        instytucja, ale podobnie dzialaja pokrewne im, na calym swiecie.
        Urzednik jest tylko urzednikiem, czasem zdazy sie, ze cos zle
        zinterpretuje czegos nie dopatrzy.

        Nie jest absolutnie prawda, ze dzieci pochodzace z "mieszanych"
        malzenstw sa germanizowane.
        Znam dobrze p.Miroslawa Kraszewskiego - to niezly czub.
        Wystarczy poczytac jego chore teksty na blogu:

        miroslawkraszewski.salon24.pl/index.html

        Wiem, ze zona odeszla od Kraszewskiego z synkiem, bo ten sie nad nia
        znecal.Babka udowodnila to w Sadzie, przy rozwodzie.
        Dziecko zostalo przyznane matce, bo ojciec ma zaburzenia psychiczne
        i z tego powodu jest na rencie inwalidzkiej.
        Podczas spotkan z synkiem, uczyl malego nienawisci do matki i
        Niemiec.Usilnie chcial synka wychowac w polskim patiotyzmie, nie
        biorac zupelnie pod uwage, ze dziecko jest Niemcem (nie ma polskiego
        obywatelstwa) i co najmnij do lat 18 bedzie musialo w Niemczech
        mieszkac.
        Wlasnie z powyzszych powodow Sad (nie Jugendamt) nakazal, aby
        spotkania tego pana z synkiem przebiegaly pod nadzorem kuratora.

        Osmiele sie twierdzic, ze p.Miroslaw wykorzystuje swoje problemy
        rodzinne jako pretekst, aby moc realizowac swoje antyniemieckie
        fobie. Nie bierze wcale pod uwage dobra dziecka.
        W Niemczech jest postrachem wszystkich urzednikow, bowiem nie ma juz
        chyba urzedu, gdzie ten pan nie wywolal awantury.
        Praktycznie jest bezkarny, bo jako osoba psychicznie chora, nie moze
        zostac pociagniety do odpowiedzialnosci.
        Wszystkich potrafiacych samodzielnie myslec zachecam do dokladnego
        przestudiowania calego bloga Kraszewskiego.
        Tu pozwole sobie zamiescic tylko krotki cytacik:

        "Bartoszewski odebrał w przeddzień, tzn. w niedzielę nagrodę
        tolerancji miasta Kassel, którą mu załatwiła emerytka Gesine Schwan.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5743287,Niemcy_nagrodzili_Bartoszewskiego_za_tolerancje.html

        Od proniemieckiego lobbyisty Bartoszewskiego nie można się nic
        spodziewać. On siedzi zanurzony po uszy w tym niemieckim systemie
        korupcji. Sam jest też skorumpowany, ponieważ oszukiwał przez długie
        lata społeczeństwo polskie i niemieckie swoim rzekomym doktoratem i
        profesurą. Miejmy nadzieję, że niemieckie uniwersytety które go
        zapraszały na wykłady też niedługo wykreślą go z listy profesorów
        honorowych."

        miroslawkraszewski.salon24.pl/95661,index.html
        I jeszcze jeden, pokazujacy niesamowite "mozliwosci dyplomatyczne"
        Kraszewskiego.
        Dotyczy min.Bartoszewskiego:
        "Chyba wniosę o jego dymisje z zamyslem ze jego następca będzie
        lepiej reprezentował zarówno Polaków jak i Polskę w sprawie
        dyskryminacji."

        miroslawkraszewski.salon24.pl/85853,index.html
        • monela do oporonika! brak zdolnosci myslenia 10.12.08, 15:24
          Widac, ze nie znasz sprawy ani realiow, ktore panuja w Niemczech.
          Niemiecki system robi wariata z ludzi, ktorzy walcza z
          dyskryminacja, bo zostali pokrzywdzeni przez niemieckie sady i
          urzedy. Jestes psychiczny, bo powolujesz sie na prawa czlowieka i
          oczekujesz u nich w sadach i urzedach uznania twoich dowodow
          rzeczowych w sprawie i oczekujesz sprawiedliwosci. A to dla nich juz
          za wiele. Prawa czlowieka sa, ale nie dla kazdego. Patrza na to czy
          ktos jest rdzennym niemcem czy cudzoziemcem. I to juz od dziecka. Od
          urodzenia. Od przedszkola i pierwszej klasy. Chodzi tez o
          statystyki. W nich musza byc cudzoziemcy kryminalistami. Sytuacja
          jest taka, ze poszkodowani boja sie bronic, bo robi sie z nich
          sprawcow. Problem polega na tym, ze zwalczaja ofiare a nie sprawce.
          Ofiara ma pozostac poszkodowana i siedziec cicho, bo inaczej bedzie
          przesladowana tak jak ta matka.
          • opornik4 Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 10.12.08, 20:07
            monela napisała:

            > Widac, ze nie znasz sprawy ani realiow, ktore panuja w Niemczech.
            > Niemiecki system robi wariata z ludzi, ktorzy walcza z
            > dyskryminacja, bo zostali pokrzywdzeni przez niemieckie sady i
            > urzedy.

            Nie chrzan mi tu farmazonow. Mieszkam w Niemczech juz 24 lata, mam
            tu dzieci, wnuki.
            Oczywiscie, wystepuja w tutejszych urzedach, sadach roznego rodzaju
            nieprawidlowosci, jak w kazdym kraju zreszta.
            Napewno jest ich mniej, anizeli w Polsce - po prostu wyzsza kultura
            spoleczna.
            Nie ma mowy o dyskryminacji, co najwyzej jest pewien antagonizm
            miedzy zasiedzialymi w danej miejscowosci, a przybyszem z zewnatrz.
            Sprobuj sobie jednak przesiedlic sie (w Polsce)z miasta na wies,
            albo z Krakowa do malego miasteczka na Slasku - zobaczysz jak Cie
            beda traktowac.
            Nigdy nie mialam tutaj problemow, mimo, ze jestem rdzenna Polka,
            nie "przesiedlencem".
            Przed wielu laty, podalam do Sadu Niemca, wlasciciela mieszkania z
            ktorym podpisalam umowe najmu. Sprawe wygralam, bez problemu.

            Jeszcze raz powtarzam - Kraszewski jest osoba niezrownowazona
            psychicznie, cierpi tez na antyniemiecka fobie, robi awantury
            w kazdym urzedzie. I tak, traktuja goscia z niezwykla
            wyrozumialoscia - gdyby sie zachowywal w podobny sposob w Polsce,
            zamkneli by go w psychiatrkowie.
            • nie-tak Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 10.12.08, 20:49
              opornik4, vergisse es lass die Finger davon.

              Czy nie widzisz z jakimi masz tu ludźmi do czynienia?
              Oni wiedzą wszystko lepiej na odległość jak tutejsi ludzie mieszkający na stale
              w Niemczech.
              Daremna dyskusja, stracony czas, daremny twój wysiłek, zostaw ich w tej
              ciemnocie w jakiej chcą żyć oni sami dobrowolnie.

              Chciał/-a byś mieszkać miedzy takimi ludźmi w Polsce?
              Zyje i mieszkam chętnie w Niemczech!!!!!
              • cyrylku Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 11.12.08, 09:46
                Ale całkiem fajna była "dyskusja" ta pod względem humorystycznym.
                • miroslawkraszewski Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 12.12.08, 01:19
                  zamiast merytorycznej wymiany na temat dyskryminacji polskich dzieci w Niemczech
                  i zakazow jezyka polskiego wiekszosc komentarzy odnosi sie do nieistotnych
                  spraw. Niestety ale nawet niemiecka TV podaje ze są takie przypadki
                  de.youtube.com/watch?v=nHyAluUCC1A&feature=channel_page
                  , wiec zakłamywanie tych faktow tutaj nie ma sensu. Proba dyskredytacji mojej
                  osoby chyba sie nie udala. To falszywy Profesor Bartoszewski sie skompromitowal.
                  Nawet Niemcy wykreslili mu jego domniemany tytul Profesora ze strony rzadowej a
                  polski ciemny zabobon nazywa go nadal profesorem i autorytetem.
                  • opornik4 Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 12.12.08, 06:41
                    miroslawkraszewski napisał:

                    > zamiast merytorycznej wymiany na temat dyskryminacji polskich
                    dzieci w Niemczec
                    > h
                    > i zakazow jezyka polskiego wiekszosc komentarzy odnosi sie do
                    nieistotnych
                    > spraw. Niestety ale nawet niemiecka TV podaje ze są takie przypadki
                    > de.youtube.com/watch?v=nHyAluUCC1A&feature=channel_page
                    > , wiec zakłamywanie tych faktow tutaj nie ma sensu. Proba
                    dyskredytacji mojej
                    > osoby chyba sie nie udala. To falszywy Profesor Bartoszewski sie
                    skompromitowal
                    > .
                    > Nawet Niemcy wykreslili mu jego domniemany tytul Profesora ze
                    strony rzadowej a
                    > polski ciemny zabobon nazywa go nadal profesorem i autorytetem.

                    Oczywiscie - wszyscy sie na ciebie uwzieli.
                    Polscy politycy, urzednicy, dziennikarze i kogo chcesz jeszcze.
                    W Niemczech przesladuja Cie lekarze, Sady, Urzednicy panstwowi,
                    zona (ktora pomiatales), itd.itp.
                    Jeszcze tylko w RM sie na Tobie nie poznali, albo glupka
                    pozytecznego znalezli.
                    Ty, biedaku idz sie leczyc. Nie kompromituj niemieckiej Polonii.
                    Poza tym, biedni ludzie ktorzy mysla, ze im pomoc mozesz - grzezna
                    w jeszcze wieksze tarapaty.
              • monela Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 12.12.08, 15:42
                do nie-tak! O ty bidoku. Zyjesz sam w ciemnocie i zginiesz w
                ciemnocie. Niemcy znasz tylko z widokowek kupowanych w kioskach
                ruchu.
                • nie-tak Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 12.12.08, 20:53
                  monela napisała:

                  > do nie-tak! O ty bidoku. Zyjesz sam w ciemnocie i zginiesz w
                  > ciemnocie. Niemcy znasz tylko z widokowek kupowanych w kioskach
                  > ruchu.

                  Przecież ty wiesz wszystko za wszystkich. :-)))))
                  Tja, niektórym żyje się w Niemczech bardzo dobrze a niektórzy popadają w
                  tarapaty, to mówi samo za siebie.
                  Takim to i na Marsie nie będzie dobrze, tacy wpadają wszędzie w konflikty. :-)))))))
                  • monela Re: do nie-tak, plucie w twarz ci nie przeszkadza 14.12.08, 13:26
                    Do nie -tak! Widocznie ci nie przeszkadza jak pluja ci w twarz.
                    Wlasnie tacy chwala sobie niemcy.
                    • nie-tak Re: do nie-tak, plucie w twarz ci nie przeszkadza 14.12.08, 13:54
                      monela napisała:

                      > Do nie -tak! Widocznie ci nie przeszkadza jak pluja ci w twarz.
                      > Wlasnie tacy chwala sobie niemcy.

                      Tylko taki jak ty prowokuje nieprawdziwymi farmazonami, wiec po co z ciemnym
                      prowokatorem dyskutować, on wie wszystko najlepiej niż ci mieszkający tu w
                      Niemczech ludzie. Jakim prawem miała bym ciebie pouczać, chcesz żyj w swojej
                      nienawiści i okrojonym ciemnym światem ja ci zabronić tego nie chce.
                      Takim to i na odludziu nigdy nie będzie dobrze, nigdzie nie znajda zadowolenia i
                      kata do zakotwiczenia.
                      • monela Re: do nie-tak, plucie w twarz ci nie przeszkadza 14.12.08, 14:14
                        nie-tak napisała:

                        > monela napisała:
                        >
                        > > Do nie -tak! Widocznie ci nie przeszkadza jak pluja ci w twarz.
                        > > Wlasnie tacy chwala sobie niemcy.
                        >
                        > Tylko taki jak ty prowokuje nieprawdziwymi farmazonami, wiec po co
                        z ciemnym
                        > prowokatorem dyskutować, on wie wszystko najlepiej niż ci
                        mieszkający tu w
                        > Niemczech ludzie. Jakim prawem miała bym ciebie pouczać, chcesz
                        żyj w swojej
                        > nienawiści i okrojonym ciemnym światem ja ci zabronić tego nie
                        chce.
                        > Takim to i na odludziu nigdy nie będzie dobrze, nigdzie nie znajda
                        zadowolenia
                        > i
                        > kata do zakotwiczenia.


                        Ales ty glupi ( nie-tak) (opornik). Usmialam sie mocno. Co na to
                        twoj psychiatra? Dlaczego prawda jest dla ciebie nienawiscia?
                        Dlaczego nie podoba ci sie prawda? Zyjesz w swoim zaklamanym swiatku
                        i zginiesz w klamstwie i negowaniu prawdy. Boisz sie prawdy.
                        Popieraj swego kata. Jesli potrzebujesz wieksza porcje wazeliny,
                        zeby miec wiekszy poslizg to daj mi swoj adres i ciebie zaopatrze,
                        zebys bez bolu wslizgnela sie jeszcze glebiej. Wlasnie tacy jak ty
                        przynosza wstyd prawdziwym Polakom.
            • monela Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 12.12.08, 15:40
              Opornik! Wszedzie gdzie wejdziesz to tylko ublizasz. Zajrzalam na te
              podane przez ciebie linki. Wszyscy dyskutuja kulturalnie na tym
              " salon24", a ty ublizasz. Brak ci kultury osobistej i dobrego
              wychowania. Pozatym nie masz zdolnosci logicznego rozumowania.
              Zapomniales jaki artykul komentujesz. Nie wierze, ze mieszkasz w
              Niemczech. Nie wiest co znaczy slowo dyskryminacja. Jakos nigdzie
              nie zauwazylam, zeby Kraszewski byl osoba niezrownowazona tak jak ty
              go przedstawiasz w zlym swietle. On pisze wszystko z sensem i
              popiera faktami w przeciwienstwie do ciebie ( opornik), bo ty poza
              szykanami i obelgami nie wnosisz nic.
              • opornik4 Re: do oporonika! brak zdolnosci myslenia 13.12.08, 07:11
                monela napisała:
                >Nie wierze, ze mieszkasz w Niemczech.
                Dziecko drogie - napisz do mnie na skrzynke gazeta.pl, podam Ci
                adres i numer telefonu.

                > Zajrzalam na te
                > podane przez ciebie linki. Wszyscy dyskutuja kulturalnie na tym
                > " salon24", a ty ublizasz.
                Moze i jestem ostra w slowach, ale gosciu wpienia mnie na maksa.
                Robi siare calej tutejszej Polonii.
                Uwazam, ze powinni go stad wywalic tym bardziej, ze zyje na koszt
                tutejszych podatnikow.
                Niech sobie pluje na Niemcow w Polsce, a nie w ich domu.
                Albo jestes sympatyczka Kraszewskiego, podobnie jak on porabana,
                albo nie potrafisz czytac krytycznie tekstow.
                On, sie kazda swoja wypowiedzia na blogu kompromituje.
                Ci, ktorzy sie tam wypowiadaja, na ogol rowniez naleza do osob
                majacych antyniemieckie fobie.
                Krytyczne uwagi pod swoim adresem - Kraszewski wyrzuca.
                Swoja dzialalnoscia ten pan robi same szkody.
                Sa tutaj ludzie miewajacy problemy z urzednikami, niekoniecznie
                dlatego, ze pochodza spoza Niemiec, choc i takich pojedynczych
                przypadkow wykluczyc nie mozna.
                [wszedzie sa ludzie i ludziska - wsrod tutejszych urzednikow tez
                bywaja]
                I pojawia sie czubkowaty Kraszewski, ze swoimi urojeniami
                (swego czasu na salonie24, byl opublikowany jego Wyrok Rozwodowy)
                - robi zadymy i odtad juz kazdy wystepujacy ze skarga na urzednika
                ma trudniej, bo patrza na niego przez pryzmat Kraszewskiego.
                A tym bardziej osoby majace jakies problemy, ktore potraktowaly
                faceta powaznie i przylaczyly sie do jego "ekipy" na 100% juz
                niczego nie zalatwia.
                • monela Re: do oporonika! dosc chamstwa 14.12.08, 14:31
                  opornik4 napisała:

                  > monela napisała:
                  > >Nie wierze, ze mieszkasz w Niemczech.
                  > Dziecko drogie - napisz do mnie na skrzynke gazeta.pl, podam Ci
                  > adres i numer telefonu.
                  >
                  > > Zajrzalam na te
                  > > podane przez ciebie linki. Wszyscy dyskutuja kulturalnie na tym
                  > > " salon24", a ty ublizasz.
                  > Moze i jestem ostra w slowach, ale gosciu wpienia mnie na maksa.
                  > Robi siare calej tutejszej Polonii.

                  Czy masz jeszcze inne objawy swojej chroby?

                  Wpienia na maksa? Robi siare? Odzywa sie zupelny rynsztok na forum.
                  Naprawde jest mi wstyd za ciebie. Chyba nadajesz z kryminalu.


                  > Uwazam, ze powinni go stad wywalic tym bardziej, ze zyje na koszt
                  > tutejszych podatnikow.

                  Ciebie powinni wywalic, bo prezentujesz rynsztok. On opiera sie na
                  faktach i prawdzie. Wiec wyluzuj!


                  > Niech sobie pluje na Niemcow w Polsce, a nie w ich domu.

                  Niech oni pluja na ciebie. Ty mowisz, ze prosze o dakladke, bo to
                  nic takiego, zniose wiecej. Pewnie nie jestes czlowiekiem i uwazasz
                  sie za smiecia. Wydaje ci sie, ze tyle jestes tylko warte.

                  > Albo jestes sympatyczka Kraszewskiego, podobnie jak on porabana,
                  > albo nie potrafisz czytac krytycznie tekstow.

                  To ty nie potrafisz czytac faktow. Rozsiewasz klamstwa. Sprzedalas
                  swoja dusze, swoja tozsamosc Niemcom. Zyjesz w klamstwie. Dla mnie
                  taki ktos jak ty nie jest Polakiem. Idz moze na niemieckie forum.
                  Czyzbys nie nauczyla sie jeszcze tego swiergotu.

                  > On, sie kazda swoja wypowiedzia na blogu kompromituje.
                  > Ci, ktorzy sie tam wypowiadaja, na ogol rowniez naleza do osob
                  > majacych antyniemieckie fobie.

                  Dla ciebie prawda jest tylko antyniemiecka fobia! Zmien psychiatre.
                  Glosisz tu antypolska fobie. Opluwasz Polakow i Polske. Skoro tak
                  wlazisz w siedzenie niemcom to dlaczego nie korzystasz z
                  niemieckiego forum. Tam mozesz klamac ile wlezie.


                  > Krytyczne uwagi pod swoim adresem - Kraszewski wyrzuca.

                  Ty nie masz krytycznych uwag. Ty masz tylko obelgi!

                  > Swoja dzialalnoscia ten pan robi same szkody.

                  Ty swoimi oszczerstwami przeciw Polakom i Polsce przynosisz tylko
                  szkode.

                  > Sa tutaj ludzie miewajacy problemy z urzednikami, niekoniecznie
                  > dlatego, ze pochodza spoza Niemiec, choc i takich pojedynczych
                  > przypadkow wykluczyc nie mozna.

                  Skoro nie mozna wykluczyc to dlaczego negujesz je caly czas. Widzisz
                  twoje klamstwa maja krotkie nogi, a ja nie znosze klamcow takich jak
                  ty. Naginasz sie jak choragiewka, w ktora wieje wiatr. Moze zacznij
                  czytac swoje brednie, bo sie sama pogubilas w nich.

                  > [wszedzie sa ludzie i ludziska - wsrod tutejszych urzednikow tez
                  > bywaja]
                  > I pojawia sie czubkowaty Kraszewski, ze swoimi urojeniami

                  Czubem to jestes ty. Nie znosze chamstwa. Twoje jest porazajace.
                  Zniknij stad i nie przynos dalej wstydu. Jedyne urojenia to sa
                  twoje. On opiera sie na faktach. Moze chcesz zaprzeczyc, ze byly
                  sprway sadowe i wyroki, na ktore on sie powoluje? Skoncz z twoimi
                  wypocinami wreszcie.

                  > (swego czasu na salonie24, byl opublikowany jego Wyrok Rozwodowy)
                  > - robi zadymy i odtad juz kazdy wystepujacy ze skarga na urzednika
                  > ma trudniej, bo patrza na niego przez pryzmat Kraszewskiego.

                  No i bardzo dobrze, ze Polak walczy o swoje, a takim niemcom jak ty
                  to przeszkadza. Ty kreujesz postawe w stylu " morda w kubel" jak
                  krzywdza czlowieka.


                  > A tym bardziej osoby majace jakies problemy, ktore potraktowaly
                  > faceta powaznie i przylaczyly sie do jego "ekipy" na 100% juz
                  > niczego nie zalatwia.

                  A dlaczego mamy fakty nie traktowac powaznie, bo takiej niemrze jak
                  ty to przeszkadza, ze Polacy opowiadaja o tym jak zostali
                  poszkodowani?
            • monela Re: do oporonika! dosc twoich bredni 14.12.08, 13:17
              opornik4 napisała:

              > monela napisała:
              >
              > > Widac, ze nie znasz sprawy ani realiow, ktore panuja w
              Niemczech.
              > > Niemiecki system robi wariata z ludzi, ktorzy walcza z
              > > dyskryminacja, bo zostali pokrzywdzeni przez niemieckie sady i
              > > urzedy.
              >
              > Nie chrzan mi tu farmazonow. Mieszkam w Niemczech juz 24 lata, mam
              > tu dzieci, wnuki.

              To ty chrzanisz farmazony wszedzie gdzie sie pojawisz. Udowodnij, ze
              mieszkasz tam 24 lata. Pozatym jesli ty miales do tej pory szczescie
              i ciebie to nie spotkalo to nie znaczy, ze przypadki takiej
              dyskryminacji nie istnieja. Musisz byc bardzo ograniczony, gluchy i
              slepy, zeby nie zauwazyc co sie dzieje. Pozatym wogole nie czytasz
              tego co pisza osoby, ktore przeszly w Niemczech horror i opowiadaja
              co ich spotkalo.



              > Oczywiscie, wystepuja w tutejszych urzedach, sadach roznego
              rodzaju
              > nieprawidlowosci, jak w kazdym kraju zreszta.

              Ty bagatelizujesz to jako nieprawidlowosci. Nie sa to
              nieprawidlowosci jak w kazdym innym kraju. Przestan klamac. W Polsce
              i innych krajach nie zabrania sie Niemcom mowic w jezyku ojczystym.
              A Polakom w Niemczech zabraniano, co jest tylko faktem.

              > Napewno jest ich mniej, anizeli w Polsce - po prostu wyzsza
              kultura
              > spoleczna.

              Moze troche konkretow? Czym chcesz te swoje brednie poprzec? Czym?
              Nie ma u nich mniej przypadkow. Prowadzisz jakies statystyki?
              Przestan pisac wreszcie glupoty! Szerzysz tylko antypolska
              propagande, ktora opiera sie na twojej glupocie. Nie ma u nich
              zadnej wyzszej kultuty spolecznej. To sa twoje tylko osobiste
              kompleksy, z ktorych nie wyjdziesz nigdy.


              > Nie ma mowy o dyskryminacji, co najwyzej jest pewien antagonizm
              > miedzy zasiedzialymi w danej miejscowosci, a przybyszem z zewnatrz.

              Dyskryminacja jest na porzadku dziennym! Daj sie wypowiedziec innym,
              ktorzy sa i byli dyskryminowani. Skoro nie masz zadnego
              doswiadczenia to wyjdz z tego tematu.

              > Sprobuj sobie jednak przesiedlic sie (w Polsce)z miasta na wies,
              > albo z Krakowa do malego miasteczka na Slasku - zobaczysz jak Cie
              > beda traktowac.

              Ja sie przesiedlam w Polsce i mnie wszedzie traktowano bardzo dobrze
              bez jakichkolwiek roznic, wiec przestan szerzyc tu swoje glupoty i
              klamstwa. U Niemcow bedziesz zawsze Polakiem. Nabijaja sie z ciebie
              wszedzie. Myslisz, ze jestes Niemcem, ale to tylko ty tak myslisz. U
              nich jestes i bedziesz obcy.

              > Nigdy nie mialam tutaj problemow, mimo, ze jestem rdzenna Polka,
              > nie "przesiedlencem".

              Nie mow hop zanim nie przeskoczysz. Bedziesz miec problemy szybciej
              niz ci sie wydaje. Pozatym dlaczego negijesz, ze inni nie maja
              problemow, bo ty nie mialas. To zwykla glupota z twojej strony. To
              ze ty nie mialas to nic nie znaczy, bo byli i sa dykryminowani inni
              Polacy.


              > Przed wielu laty, podalam do Sadu Niemca, wlasciciela mieszkania z
              > ktorym podpisalam umowe najmu. Sprawe wygralam, bez problemu.

              Przed wielu laty to byla inna sytuacja! Wtedy byl mur. Byli alianci.
              Alianci trzymali Niemcow krotko na smyczy. Wtedy wygladaly sprawy
              troche inaczej. Wiem o czym mowie. A dzis jest zupelnie inaczej i
              pozwalaja sobie coraz wiecej na to, na co kiedys sobie nie mogli
              pozwolic, bo byli trzymani krotko na smyczy.
              >
              > Jeszcze raz powtarzam - Kraszewski jest osoba niezrownowazona
              > psychicznie, cierpi tez na antyniemiecka fobie, robi awantury
              > w kazdym urzedzie.

              Masz jakies dowody na to, ze pan Kraszewski to osoba
              niezrownowazona? Poprzyj to dowodami, bo mozesz zle skonczyc i
              zaplacisz kilka tysiecy za znieslawienie. Wtedy dotrze do twego
              zakutej czapy. On w przeciwienstwie do ciebie, nie znizyl sie nigdy
              do twego poziomu, bo ty poza obelgami nic nie prezentujesz. Z tego
              salonu 24 powinni ciebie wyrzucic. Wlasnie widzialam twoje
              oszczerstwa i obelgi. Naucz sie troche kultury zanim wejdziesz na
              forum. Pan Kraszewski tak jak kazdy inny czlowiek ma prawo bronic
              swoje interesy. A to ci osobiscie przeszkadza. Twoje zachowanie nie
              jest normalne i neutralne. Zapewne masz jakies osobiste powody, o
              ktorych nic nie piszesz.

              <I tak, traktuja goscia z niezwykla
              > wyrozumialoscia - gdyby sie zachowywal w podobny sposob w Polsce,
              > zamkneli by go w psychiatrkowie.

              Gdzie widzisz wyrozumialosc? Gdzie?? Taka sama wyrozumialosc jak u
              ciebie. Smiechu warte. Gdyby urzedy i sady niemieckie kierowaly sie
              wyrozumialoscia to by nie wydaly tak krzywdzacych decyzji.
              • wild.romance Re: do oporonika! dosc twoich bredni 14.12.08, 19:27
                monela napisała:


                > Moze troche konkretow? Czym chcesz te swoje brednie poprzec? >
                Czym?.....itd.
                i

                > Masz jakies dowody na to, ze pan Kraszewski to osoba
                > niezrownowazona? Poprzyj to dowodami, bo....itd.

                Widzisz, rozchodzi się jak najbardziej o dowody. Pan Kraszewski też jeszcze nic
                nie udowodnił. Pieje tylko, że coś jakoś jest i że są to fakty. Dowodów brak.
                Pomimo, że był nawet o to proszony.
                w.r
    • brainbox Re: Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego 13.12.08, 11:14
      Wyroków na jakie p. Kraszewski się powołuje nie ma. A jeżeli są, to niech p.
      Kraszewski je opublikuje.
      br.
      • miroslawkraszewski Re: Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego 13.12.08, 13:53
        Obelgi, dezawuacja i zaklamywanie sadowych wyrokow zakazujacych Polakom jezyka
        polskiego nic nie pomoze. Te wyroki potwierdza nawet niemiecka minister
        sprawiedliwości Zypries. Mysle ze jeszcze nie zniszczono archiwow azeby
        zatuszowac sprawy sedziny Krämer 16 F 77/00 AG Gütersloh, sedziny Eickmeier VG
        Minden 2K 2135/06. Zreszta pani Zypries podaje ze dwujezycznosci (polskiego a
        nie niemieckiego)wolno zakazywac :
        "29.10.2007
        Antwort von
        Brigitte Zypries

        Bild: Brigitte Zypries

        Sehr geehrter Herr , Kraszewski

        es tut mir leid, dass die Erziehung ihres Sohnes nicht nach Ihren Wünschen
        verläuft. Ich kann Ihnen versichern, dass die bilinguale Erziehung, egal in
        Verbindung mit welcher Sprache, in Deutschland sehr geschätzt und unterstützt
        wird. Es kann aber auch Einzelfälle geben, in denen eine bilinguale Erziehung
        nicht dem Kindeswohl entspricht. In einem solchen Fall ist es auf Antrag Aufgabe
        der Gerichte, darüber zu befinden, wie mit der Erziehung fortgefahren werden
        soll. Wie diese Entscheidung im Einzelnen ausfällt, darauf habe ich keinen
        Einfluss, da es mir aus verfassungsrechtlichen Gründen nicht gestattet ist, in
        gerichtliche Verfahren einzugreifen."

        • brainbox Re: Najgłośniejszy przypadek polsko-niemieckiego 14.12.08, 08:46
          miroslawkraszewski napisał:

          > Obelgi, dezawuacja i zaklamywanie sadowych wyrokow zakazujacych Polakom jezyka
          > polskiego nic nie pomoze. Te wyroki....itd.

          Tak, te wyroki...
          Samo podanie numerów spraw i upierdliwe upieranie się że treść tych wyroków jest
          faktem też nic nie pomoże..Pan staje się coraz bardziej niewiarygodną postacią....
          br.
    • miroslawkraszewski PS. 13.12.08, 14:00
      Pronazistowsko myślący polskojęzyczni niemieccy blogerzy chcieliby nadal
      tuszować niemiecka antypolska politykę zwana Nationale Säuberung, ale jest juz
      troche za pozno. Niemiecka minister sprawiedliwości potwierdza "niemiecka
      legalność" tego bezprawnego dyskryminacyjnego procederu.
      • fibi1 szef policji niemieckiej zaatakowany przez nazisto 14.12.08, 20:09
        Nazizm sie szerzy. Szef policji niemieckiej zaatakowany przez
        nazistow pod drzwiami swego domu. Obecnie w szpitalu. Ugodzony w
        serce 11 cm ostrzem noza. To sa dzisiejsze niemcy i efekt udawania,
        ze nie ma nazistow.

        wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=541076
        • wild.romance Re: szef policji niemieckiej zaatakowany przez na 14.12.08, 21:47
          fibi1 napisała:

          > Nazizm sie szerzy. Szef policji niemieckiej zaatakowany przez
          > nazistow pod drzwiami swego domu. Obecnie w szpitalu. Ugodzony w
          > serce 11 cm ostrzem noza. To sa dzisiejsze niemcy i efekt udawania,
          > ze nie ma nazistow.
          >
          > wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=541076

          To nie są dzisiejsze Niemcy jak twierdzisz i nikt nic nie udaje i nie mówi, że
          nazistów nie ma. W niemieckich mediach podaje się przecież wyraźnie, że incydent
          miał najprawdopodobniej nazistowski charakter.
          Twoje zdanie jest jak widać inne.
          I.....
          jest ono tylko Twoim zdaniem.
          w.r
          • fibi1 Re: szef policji niemieckiej zaatakowany przez na 14.12.08, 22:57
            < To nie są dzisiejsze Niemcy jak twierdzisz i nikt nic nie udaje i
            nie mówi, że
            > nazistów nie ma. W niemieckich mediach podaje się przecież
            wyraźnie, że incyden
            > t
            > miał najprawdopodobniej nazistowski charakter.
            > Twoje zdanie jest jak widać inne.
            > I.....
            > jest ono tylko Twoim zdaniem.
            > w.r

            Najpierw naucz sie czytac, zanim przystapisz do pisania bzdur. Skoro
            nie wiesz co przedmowca chce powiedziec to zamilcz. Kazdy niemiec
            czuje sie urazony jak slyszy, ze niemcy to nazisci i zaprzecza
            falszywie, ze nie ma nazistow. I po co sie oszukiwac skoro sa
            nazisci i nazizm. Ten atak na szefa policji jest tylko dowodem na
            to, ze nazizm sie szerzy. Niech ich podziurawia nazisci nozami.
            Tylko wtedy cos do nich dotrze. A ty chcesz moze powiedziec, ze to
            nie sa dzisiejsze niemcy? W takim razie co? Wczorajsze niemcy?
            • wild.romance Re: szef policji niemieckiej zaatakowany przez na 15.12.08, 00:13
              fibi1 napisała:




              > Najpierw naucz sie czytac, zanim przystapisz do pisania bzdur. Skoro
              > nie wiesz co przedmowca chce powiedziec to zamilcz.....

              O właśnie!!!! Zapomniałbym na śmierć. Z tym czytaniem też mam niesamowite
              problemy. Muszę się nauczyć, bo faktycznie powinienem milczeć nie wiedząc o czym
              mówi przedmówca....Mam nadzieję, że i w nauce czytania pomożesz mi....Masz
              rację, jak mogę zabierać głos i wypisywać takie niesamowite bzdury, nie wiedząc
              w ogóle o co się rozchodzi...hehhh, coś mnie walnęło chyba. Ano tak, te
              psychotropy...Może nie wiesz, ale po ich zażyciu mam przywidzenia i jakieś
              jeszcze inne objawy, ale zawsze mi się zdaje, że jestem tak....no, wiesz...tak
              naprawdę super....
              w.r
              • lauretta Wilenski! Prosze o obiektywne i uczciwe teksty 15.12.08, 14:59
                Nam nie wystarczy jednostronne bicie piany. Po co falszowac fakty?
                Za takie cos gazeta wyborcza powinna zwolnic Wilenskiego.
      • my_charlie Re: PS. 16.12.08, 00:24
        To naprawde przykro, ze nie udalo sie niektorym miedzynarodowym malzenstwom. Ale
        dlaczego rozgrywac nienawisc do bylego partnera na grzbiecie wlasnych dzieci?

        Prosze sie troche zastanowic, w koncu jest Pan wyksztalconym czlowiekiem...



        miroslawkraszewski napisał:

        > Pronazistowsko myślący polskojęzyczni niemieccy blogerzy chcieliby nadal
        > tuszować niemiecka antypolska politykę zwana Nationale Säuberung, ale jest juz
        > troche za pozno.
    • miroslawkraszewski Pan Wielinski zataja fakty aby stworzyc teze! 24.12.08, 13:56
      Gazeta Wyborcza obrońcą Jugendamtów
      Tak sie niemczy polskie dzieci - nazywa rzeczy po imieniu Gazeta
      Wyborcza, red. Bartosz Wieliński – nagonka na Niemców.
      Dlaczego obronca uciśnionych, red. Bartosz Wieliński, przyjaciel
      Jugendamtów i niemieckiego ojca Moritza, nie „nazywa rzeczy po
      imieniu“ i zataja pismo tego pana Meyera do niemieckiego Sądu
      Grodzkiego, w którym twierdzi, że jego syn, zrodzony z polskiej
      matki nie jest Polakiem. Przecież to nie trudne dla niemieckiej
      propagandy (łącznie z w/w p. Wielińskim) stwierdzić, że to nagonka
      na Niemcy i przejaw antyniemieckości Polaków,
      Jak podaje CEED
      „Niemiecki ojciec dziecka twierdzi w piśmie z dnia 27.06.2006, sygn.
      akt 19 F 163/06 do niemieckiego sądu (Amtsgericht Mönchengladbach-
      Rheydt), że dziecko obywatelki polskiej, umiejscowione (w jego
      obecności) w Polsce i mające poświadczenie z Urzędu Wojewódzkiego
      nie jest jest Polakiem.”
      „Niemiecki Jugendamt Mönchengladbach (pan Houben) w piśmie z dn.
      18.07.07, sygn. akt 51.90 nie do matki, ale do Konsulatu Generalnego
      w Kolonii stwierdza, że jej syn nie jest Polakiem.”
      www.rpdd.org/dokumente/JaKeinPole.pdf
      „Jugendamt w piśmie do polskiego Konsulatu, a nie do matki, zakazuje
      jej wglądu do Jugendamtowskich akt jej sprawy – i przez to
      uniemożliwia zapoznanie się z zarzutami wobec matki dziecka (jeżeli
      takowe wogóle istnieją) i nie odpowiada na jej oficjalne skargi.”
      www.rpdd.org/dokumente/KeinREchtAktenEin170907.pdf
      Jugendamt (pani Schumann) w piśmie z dnia 17.11.2006 r. (sygn. akt
      51.99.01) potwierdza zakaz nauki własnego języka (polskiego) dla
      dziecka, przekazuje inne pismo (zlecone przez ten Jugendamt), w
      którym pracownik socjalny (nie psycholog!), pani Noe‘ (nigdy nie
      kontaktując się z matką) zakazuje dziecku kontaktów z matką.
      www.rpdd.org/dokumente/JaStellSorgeR17112006.pdf
      „Ostatnie pismo z Jugendamtu do polskiej matki, z dnia 14.03.2008,
      sygn. akt 51.90.01, podpisane przez panią Schumann, opracowane przez
      panią Schaaf, informuje matkę, że ma ona otworzyć jeszcze jeden,
      nowy proces (żeby ją dodatkowo obciążyć kosztami), bo Jugendamt chce
      złożyć wniosek o zrobienie ekspertyzy pychologicznej, czy kontakty
      dziecka z polską matką są wogóle zgodne z niemieckim dobrem dziecka”
      www.rpdd.org/dokumente/MGB_AG_2008-03-14.pdf
      Kinderschutz, czyli ochrona dzieci po niemiecku – przez zastraszanie
      dziecka – tylko dla jego niemieckiego dobra – oczywiście:

      „Wyznaczony przez niemieckiego sędziego adwokat dziecka, Kalscheuer-
      Weyerbrock protokołuje w piśmie do sądu z dnia 03.07.2006, sygn. 19
      F 84/06 okaleczenie dziecka. Potwierdza ona, że mimo izolacji od
      matki dziecko kilkakrotnie deklaruje, że chce mieszkać z matką.
      Osoba ta kilkakrotnie zjawia się u dziecka i wywiera na nie nacisk,
      aż w końcu dziecko „dobrowolnie“ mówi, że mu obojętne, z kim
      mieszka.“
      www.rpdd.org/dokumente/AgMGRBErichtVerfPf030706.pdf
      „Niemiecki ojciec dziecka z pozycji Ministerstwa od 2003r.
      kilkakrotnie nagabuje pracodawcę polskiej matki oraz wywiera
      naciski, żeby pozbawić ją pracy oraz „oddeportować” ją do Polski” i
      tym samym zagwarantować „Endloesung”, żeby została „zlikwidowana”.
      Ostatnia próba – jego pismo do sądu z dnia 23.10.2008r.
      www.rpdd.org/dokumente/081029015AGMyBestrVerweisAGMG2310.pdf
      To dokumenty przedstawione przez CEED, dlaczego Bartosz Wieliński
      nie przedstwił żadnych, natomiast usiluje zdyskredytowac CEED i
      Polakow?
    • miroslawkraszewski my-charlie 24.12.08, 14:18
      Tutaj chodzi o systemowe jugendamtowskie wynaradawianie dzieci i
      zaklamywanie ich polskiej tozsamosci. Jugendamt jest pierwszym
      rodzicem z urzedu. Dlatego nalezy zlikwidowac ten posthitlerowski
      relikt w Niemczech i Austrii.
    • miroslawkraszewski redaktor Wielinski wywalony za oszustwo? 29.03.09, 15:22
      czy to prawda, ze pan Wielinski został wywalony z GW za tendencyjne,
      jednostronne artykuły zakłamujące udokumentowana anzypolska polityka Niemiec?
Pełna wersja