k_ristof 12.12.08, 09:41 podana w artykule strona nie otwiera się: "The requested URL could not be retrieved" Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
skowronp lodowka 12.12.08, 10:41 wymieniać lodówkę. wydać 1000 zł by zaoszczędzić 60. To nieracjonalne nie ekologiczne. Nowa lodówka = koszty wytworzenia czyli energia (czyli C02) plus materiały i odpady przemysłowe, żużel po piecowy, ścieki chemiczne itd. Rozumiem wymianę zepsutego na nowe mniej energożerne ale w tej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana Re: lodowka 12.12.08, 11:35 Ale na tym polega właśnie cała ta "proekologiczna" propaganda. Nikt nie zastanawia się nad tym, co mówi, nie analizuje wszystkich czynników tylko "huzia na Józia", a wierszówka w kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: lodowka 14.12.08, 17:38 Ciekawe skąd wzięto te sześć minut dla żarówki energooszczędnej. Pobór prądu jest znikomo większy podczas rozruchu. Polecam "Pogromców mitu", wzięli to na warsztat. Wyszło, że opłaca się nie gasić żarówki, jeżeli zamierzamy ją zapalić w ciągu 0.35s. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonemigdaly Re: lodowka 14.12.08, 22:13 może to chodzi o to, że świetlówki kompaktowe szybciej się zużywają, jeśli są często włączane/wyłączane? Odpowiedz Link Zgłoś
voigtkampff 3,5t CO2? 12.12.08, 10:51 Według pesymistycznych obliczeń dla wspomnianych 260km/tydzień otrzymujemy: 13500km/rok, przy założeniu spalania 11l gazu na 100km daje to 1485l gazu rocznie. Gęstość LPG w fazie ciekłej to ~0,52kg/l, czyli mamy 772kg LPG. Udział węgla w LPG zawiera się w granicach 2/3 (metan) do 7/9 (butan), załóżmy więc nieco pesymistycznie 3/4, czyli spalamy 579kg węgla w reakcji C + O2 = CO2. Udział węgla w cząsteczce CO2 to 0,27 (12/(12 + 2 * 16)), co daje nam 2144kg CO2. Wynik znacząco różny od 3500kg. Dla benzyny: spalanie 8l/100km, 1080l rocznie, gęstość ~0,75kg/l, 810kg rocznie. Udział węgla w benzynie to ~5/6, czyli 675kg. Daje to 2500kg rocznie. Nadal o 1000kg mniej niż podane w artykule. Skąd macie te dane? Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 11:33 Wyłączać komputer (wyjmować wtyczkę!) przy każdej 16-minutowej przerwie? Pani ekologiczna często pracuje z komputerem? A zresztą: skoro okazuje się można jednak "zrekompensować" tę straszną produkcję CO2 sadzeniem drzew, to po co te rozmowy w Poznaniu (inna sprawa, że i tak nie widzę sensu konferencji)? Może zamiast tego politycy poszliby sadzić drzewa? Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 11:51 Ciekawe czy Pani Specjalistka wie jaki jest we współczesnym komputerze pobór prądu w czasie uruchamiania dysków twardych, rozkręcania DVD jesli niechcący coś było w napędzie, startu wszystkich wiatraczków i procka na 100%... Odpowiedz Link Zgłoś
jaro65 Ekologia/emisja CO2 = kolejny dobry geszeft ? 12.12.08, 11:33 Nie sposób nie zauważyć, że znaleziono kolejny temat, na którym niejeden się dorobi. W telewizji widać, jak politycy skaczą, jak tylko się da. Jest kolejna okazja, żeby pokazać się, zagadać, wykazać się troską - jakże szlachetną - o przyszłość pokoleń. mUmia Europejska tworzy jakiś fundusz - będzie kolejna okazja do zarobku dla politykierów, eurobiurokratów, firm pośredniczących, certyfikujących, weryfikujących, i tak dalej. Szkoda, że nie pracuję na uczelni - zaraz napisałbym podanie o jakiś grant; pieniądz wszak nie śmierdzi, szczególnie ten pro-ekologiczny. Piszę o tym wszystkim ironicznie, ponieważ sprawa zmian klimatycznych, wpływu człowieka na nie, na emisję gazów cieplarnianych jest wciąż rzeczą dyskusyjną i wciąż niewyjaśnioną do końca. Chociażby sam fakt, że mówi się zarówno o ociepleniu, jak i o oziębieniu klimatu, że zmiany te są skutkiem aktywności Słońca. Że ilość CO2 emitowanego przez człowieka to drobna część tego, co wytwarza Natura. I tak dalej. Ilość wątpliwości i efekty możliwe do osiągnięcia zdecydowanie przekraczają nakłady na rzekoma "walkę" z domniemanym ociepleniem. Ale wszystkie te wątpliwości nie przeszkadzają w kreowaniu nowego zagrożenia, na którym niejeden zbija kapitał - czy to materialny, czy wszelki inny. A ostatecznie my, zwykli obywatele, zapłacimy za wszystkie te fanaberie. Odpowiedz Link Zgłoś
enkkidu Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 11:41 taa... co z tego, że będę się pilnował, wyłączał monitor, miał energooszczędne agd, mył zęby w naparstku wody , sadził drzewa itd. jeżeli wystarczy, że któryś z przedstawicieli 20%, bogatszej, części społeczeństwa przepalikoci się do kochanki i na zad prywatnym samolotem i tyle nasmrodzi, że ja nie zaoszczędzę tego i przez 3 lata. I JESZCZE MUSZE NA PIECHTĘ DRAŁOWAĆ ;] Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Coś mi tutaj nie pasuje 12.12.08, 11:46 Zastanawiam się na ile "eko" jest namawianie do wyrzucania sprawnego sprzętu: "Joanna: - Ile prądu zużywa lodóweczka? Nowe mają klasę energetyczną od A do A++ i zużywają 55 proc. prądu (w stosunku do tzw. zużycia standardowego). Kupcie nową, zaoszczędzicie 60 zł rocznie." Nowa lodówka A+ dla czteroosobowej rodziny to np. www.123agd.pl/Produkty/Amica/Lodowka-ACZ260iMA+_1701.html kosztująca niecały tysiąc złotych - łatwo policzyć, że wydane jednorazowo pieniądze zwrócą się po ponad 16 latach. Brawo. Do tego czasu stara, sprawna lodówka zdąży pewnie zgnić na śmietniku uwalniając freon. No i nową lodówkę na pewno wyprodukowano nie zanieczyszczając środowiska. Całe szczęście, że mieszkanie nowe, chociaż tego nie muszą kupować nowego... "Gotując w zamkniętych naczyniach, zaoszczędzisz nawet 30 proc. energii." - państwo specjaliści powinni wspomnieć o gotowaniu dużych porcji na wiele dni i koniecznie o zakupie szybkowaru - niecałe 300 zł! Zwróci się pewnie w ciągu dwóch-trzech lat... to mnie rozwaliło :D Joanna: - Czy w kranach macie perlatory? Jakub: - Te siteczka, które strumień wody zamieniają w delikatny prysznic? Woda robi się "puszysta" i zużywasz jej mniej? Nie mamy. naprawdę tak wyglądała ta wizyta? Pan Jakub naprawdę tak powiedział? :D Joanna: - Papier jest z recyklingu? Jakub: - Nie[...] Pani Joanno - proszę tam wrócić i sprawdzić papier toaletowy! I powiedzieć koniecznie, że biały, chlorowany, może psuć pupę i że w trakcie jego produkcji zanieczyszcza się środowisko. "Joanna: - Świetlówki są nadal drogie, ale to zakup na kilka lat. Zwróci się." Pewnie - w koszcie elektryczności. Zwróci się - znowu - za kilka lat. Wtedy, kiedy ta świetlówka będzie świeciła już tak słabo i rozgrzewała się tak długo, że PT Ślosarczykowie kupią nowe świetlówki. No i żeby nie było wątpliwości, produkcja energooszczędnych świetlówek odbywa się z poszanowaniem środowiska, prawda? Produkcja jednej, skomplikowanej świetlówki, urządzenia elektronicznego mogącego zawierać śladowe ilości rtęci - kłania się znów wysypisko z całą pewnością nie zanieczyszcza środowiska jak produkcja prostej bańki z żarnikiem... Jak może wyglądać środowisko u producentów: polish.cri.cn/chinaabc/chapter9/chapter90201.htm 42.pl/u/1m7o (art. z money.pl) biznes.interia.pl/news/cieplo-uderza-w-chiny,1041528 42.pl/u/1m7n (slajdy z Forbesa) www.biolog.pl/article3581.html (najbardziej skażone miejsca na Ziemi) To jest po prostu cymes: "Lampka kontrolna na laptopie też pobiera energię." Odpowiedz Link Zgłoś
jasiu1999 Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 12:41 Przejrzałem pobieżnie - wygląda mi to na kompletną bzdurę - i reklamę jakiś "specjalistów od ekologii". Bzdurą jest wyciąganie kabli - bo "lampka kontrolna się świeci" - kretyństwo w tym, że dioda LED pobiera znikomą energię - jeżeli to jest np. 1 mW - to oznacza że większe miliony razy oszczędności uzyskamy po prostu nie oglądając dziennika telewizyjnego. A do tego - ponowny rozruch komputera to około minuty pobierania więcej niż 100 W w bezdurno - czyli nie można nic w czasie rozruchu zrobić. Prosty rachunek - lampka LED przez 15 minut: 0.001 x 15 x 60 dżuli start komputera: 100 x 1 x 60 dżuli Czyli stosunek zużytej energii wynosi 15 do 100 tysięcy. Gratuluję głupoty dziennikarzom GW - bo jeszcze oczywiście trzeba doliczyć czas wyłączania - kolejne kilkadziesiąt sekund! Acha, migająca LED pobiera jeszcze mniej energii. No to tyle odnośnie laptopów (nie zapominajcie, USB itp. w laptopie samo się odłącza nieużywane - nawet gdy jest włączony!). Odpowiedz Link Zgłoś
voigtkampff Re: Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 14:05 Podana argumentacja nie jest do końca prawdziwa. Żeby dioda LED mogła rzeczywiście pobrać ów 1mW (co jest grubo mocno niedoszacowane, bo przy napięciu roboczym ok. 1,4-1,7V do zaświecenia LEDa potrzeba ok 10mA, a więc w rzeczywistości pobiera ok 15mW), potrzebne jest działanie dodatkowej elektroniki, która kontroluje pracę tej diody oraz umożliwia działanie funkcji Soft-Power (oraz paru innych, np. Wake On Lan itp.) w praktyce układy te jednak nie pobierają więcej niż 300mW, co też nie jest wielkością porażającą. Problemem jest jednak zasilacz. Współczesne zasilacze impulsowe osiągają sprawność rzędu 95%, jednak przy założeniu, że pracują w zakresie mocy roboczej. Dla wspomnianych 300mW sprawność zasilacza drastycznie spada (zasilanie impulsowe kiepsko radzą sobie przy bardzo małym obciążeniu) i może się okazać, że wielokrotnie większa moc jest tracona na podgrzewanie zasilacza. Nie chcę przez to powiedzieć, że zgadzam się z treścią artykułu, bo w większości opiera się on na niedomówieniach oraz twierdzeniach co najmniej nieuprawnionych, niemniej podane przez Ciebie wyliczenie również jest dalekie od prawdy. Co do USB - prawdą jest, że urządzenia przechodzą w tryb niskiego poboru energii (te, które to potrafią - większość taniej tandety nie implementuje tego trybu), natomiast łatwo się przekonać, że nawet uśpiony laptop cały czas dostarcza 5V do gniazd USB. Inaczej niemożliwe byłoby np. obudzenie go za pomocą klawiatury lub myszki USB. Wystarczy sprawdzić, czy poruszona myszka optyczna się zaświeci przy uśpionym komputerze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Ekohisteria. 12.12.08, 13:32 Nowa lodówka klasy A+ dla tej wielkości rodziny bedzie kosztowała ok. 2000,-. Zakładając, że wyliczenie ekoludków jest prawdziwe i oszczędzi 60,- rocznie, jej zakup zwróci się po 33 latach! Czy ta lodówka przeżyje tyle czasu? NIE! Stanie się kolejnym do tego niebezpiecznym i gabarytowym odpadem! Lepiej, by komputer pobierał 1W w czuwaniu, niż >100W przy kolejnych rozruchach co kilkadziesiąt minut. Zaoszczędzi się na odpadach, bo każdy kolejny rozruch urządzenia od "zimnego" to zwiększone zuzycie elementów i podzespołów. Trzeba je częściej wymieniać. A stare... siup na śmietnik. Świetlówki - tak, ale tylko w miejscach gdzie źródła światła pracują w dłuższym czasie. Świetlówki nie lubią bowiem być cagłe włączanymi i wyłączanymi. Świetlówka potrzebuje kilku do kilkunastu minut by osiągnąć pełną moc światła. Jeśli użyjemy ich w jakimś korytarzyku, czy ubikacji, to zazwyczaj nie pozwolimy im na osiągnięcie pełnej mocy, co więcej ich częste włączanie i wyłączanie wpłynie na żywotność. Hop... kolejny odpad w śmietniku. Jak widać z powyższego, "ekolodzy" nie są tacy znów ekologiczni. Bawiąc się nowym fetyszem "ratowania" klimatu i ograniczania emisji CO2, skrupulatnie przemilczają problem odpadów, ścieków i emisji, które powstaną w wyniku produkcji nowych i składowania starych urządzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelinho123 co z tymi ładowarkami 12.12.08, 13:53 Pominę wspomniany ekobełkot zwłaszcza ten z wymiana lodówki a kupię się na czymś innym. Czy ktoś jest w stanie racjonalnie mi wytłumaczyć na czym polega zużycie energii przez tkwiącą w gniazdku ładowarkę, niepodłączoną do telefonu? O ile wiem z fizyki zasada zachowania energii mówi że skoro ładowarka bierze to coś powinno się z nią dziać. Rozumiem, że ładowarka może się grzać. Sprawdzałem to jednak wielokrotnie i nie stwierdziłem żeby była ciepła. Rozumiem że może stygnąć w pomieszczeniu, ale bez przesady. Także teza: ładowarka w standby zużywa niezauważalną ilość prądu. Ktoś może potwierdzić lub obalić? Pomijam już kwestię że czajnik bezprzewodowy z jedną niepotrzebną szklanką wody roztrwoni całą dzienną oszczędność światła, ładowarek i diod w komputerze (SIC!) Odpowiedz Link Zgłoś
voigtkampff Re: co z tymi ładowarkami 12.12.08, 14:15 Ładowarka, podobnie jak zasilacz komputerowy jest impulsowym przetwornikiem AC/DC. Takie urządzenie zawiera w sobie sporą ilość elektroniki sterującej np. częstotliwością przełączania, wypełnieniem impulsów, a w efekcie stabilizacją napięcia wyjściowego. Problem w tym, że żeby wykryć podłączenie odbiornika i zapewnić właściwą stabilizację zasilania na wyjście ładowarki musi być cały czas podawane napięcie, i to w zakresie roboczym, aby nie uszkodzić podłączanego urządzenia, a więc elektronika ładowarki musi cały czas pracować, niezależnie czy jest obciążona, czy nie. Układy impulsowe mają jednak tą właściwość, że niemożliwa jest ich praca bez żadnego obciążenia, dlatego ładowarka jest bez dodatkowo wewnętrznie obciążona rezystorem (oraz rezystancją wewnętrzną przetwornicy), po to. Powoduje to, że niewielki prąd jest pobierany przez podłączoną ładowarkę bez przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelinho123 Re: co z tymi ładowarkami 12.12.08, 14:35 Czyli krótko mówiąc rezystor się grzeje. Jak to się ma do poboru w trakcie ładowania? Odpowiedz Link Zgłoś
voigtkampff Re: co z tymi ładowarkami 12.12.08, 14:44 > Czyli krótko mówiąc rezystor się grzeje. Jak to się ma do poboru w trakcie > ładowania? Bardzo dużo zależy od konkretnego modelu ładowarki. ostatnio czytałem gdzieś notatkę, że np. Sony-Ericsson do nowszych komórek daje ładowarki, w których prąd "idle" jest bardzo mały, ale nie było żadnych konkretnych danych. Zawsze można wpiąć amperomierz między ładowarkę i zmierzyć, czy gra jest warta świeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzales.wroclaw Artykuł ma ogromną wartość merytoryczną. 12.12.08, 16:02 Pokazuje bowiem, czym w istocie jest walka z emisją CO2 - oznacza ona koszty, koszty, niewygodę i niewygodę. A skutek, nawet w przypadku globalnego ograniczenia emisji, mocno wątpliwy. No, przy okazji można dowiedzieć się, jak wyglądają wizyty ekologicznych świadków Jehowy, którzy takimi odwiedzinami znajdują uzasadnienie dla funkcjonowania swojej fundacji i pozyskiwania należnych im - a jakże - środków. Wniosek jest jeden - gdy zadzwonią, to albo spuścić psa, albo spuścić ze schodów. Odpowiedz Link Zgłoś
andyspr Czy mogę panią zoffsetować? 12.12.08, 17:03 Wszystko prawda...uzasadnione są wymiany,poprawki,redukcje. Jednak jak we wszystkim, z umiarem, można mieć nastawienie ekologiczne...:-) Pozdrawiam Forumowiczów Odpowiedz Link Zgłoś
lady-rentgen offsetujcie się sami... 12.12.08, 19:44 offset się bardziej z drukarnią kojarzy... niech już zostawią tych ludzi w spokoju, nie wpędzają w poczucie winy, że stara lodówa chodzi bez zarzutu 20 lat - nie tak jak te niektóre nowości, co to kupować by trzeba co pół roku (specjalnie tak produkowane, aby szybko się psuły bo producent musi sprzedać następne) moja lodówa jest starsza ode mnie i nie ma z nią problemu, a jak mi ktoś przyjdzie tak czas marnować to adios! ekologiczne oszołomy Odpowiedz Link Zgłoś
antrejka Czy mogę panią zoffsetować? 13.12.08, 00:15 Zastanawiam się o co chodzi w zmuszaniu do ograniczenia przez poszczególne kraje emisji CO2. Oceany są największym emiterem CO2 na naszej planecie (98%?!); i one nie zmniejszą wydzielania)- nasza (ludzka) produkcja to przy tym pikuś. Poza tym wydychamy CO2 (przestaniemy to się udusimy), a poza tym roślinom jest on potrzebny do życia; więc eliminacja dwutlentku węgla jest zagładą dla ludzi, roślin i zwierząt... Może zmiany klimatu są naturalne dla planety Ziemia? I jedyne co możemy zrobić, to w miarę łagodne przejście do następnej epoki... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-rentgen Re: Czy mogę panią zoffsetować? 13.12.08, 13:58 tylko niestety niektórzy nie chcą się dostosować do naturalnego rytmu ziemi...niektórym się wydaje, że mogą dostosować ziemię i jej klimat do swojego widzimisię.. mam nadzieję, że natura da im nauczkę (np posyłając ich do piachu i w obieg naturalny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Czy mogę panią zoffsetować? 14.12.08, 10:09 " Jeśli odchodzisz od komputera na co najmniej 16 min, należy go wyłączyć". na litość! Czy mamy sprowadzić swoje życie do zastanawiania się na ile wychodzę z pokoju gdzie świeci się żarówka czy na ile odchodzę od włączonego komputera? Otóż informuję lewacko ekologiczne lobby, że kiedy wychodzę z domu komputer wyłączam (chyba że się np. skanuje), ale gdy przychodzę do domu to go włączam i BĘDZIE chodził włączony do czasu pójścia spać. Bowiem mogę go użyć w tym czasie raz albo 15 razy i nie będę się zastanawiał czy przekracza to 16 minut. Boże! Chcą zrobić z życia karne komando dla zaoszczędzenia 79 groszy. Odpowiedz Link Zgłoś
microprofesor Czy mogę panią zoffsetować? 14.12.08, 10:23 "Fotel stoi przy grzejniku i łapie ciepło!" No i? Co następnie robi z tym ciepłem? Teleportuje w przestrzeń kosmiczną, czy zamienia na prace, bo podczas nieobecności domowników lubi sobie pochodzić po domu? Odpowiedz Link Zgłoś
tomeqn Re: Czy mogę panią zoffsetować? 04.01.09, 12:13 Ja myślę, że powinni przestać oddychać - wtedy będą naprawdę bezemisyjni. Odpowiedz Link Zgłoś