pawel.rykala 28.12.08, 22:07 Dla mnie od chwili powołania Dr. Kochanowskiego na stanowisko RPO było jasne że będzie koniem trojańskim IV RP. Tak że nic w jego postępowaniu mnie nie dziwi, trzeba poczekać do końca kadencji. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
acc4 Czekać do końca kadencji 29.12.08, 12:00 Cierpliwie poczekamy. RP jest cywilizowanym krajem i przeczekamy skutki takich wypadków przy pracy polskiej demokracji jak wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, Janusza Kochanowskiego na RPO, Sławomira Skrzypka na Prezesa NBP. Odpowiedz Link Zgłoś
zbud-2 Re: Czekać do końca kadencji 29.12.08, 13:40 A to p...nt !!!!! /o ile to prawda /.Z gęby też mu nie ładnie patrzy -taki oblazły jakiś !!! Odpowiedz Link Zgłoś
janina38 Jak rzecznik szukał haków 29.12.08, 17:14 Nazwisko pana dr Kochanowskiego nie było znane prawnikom polskim.Dotychczas zwyczajem było,że funkcje Rzeczników pełniły tuzy prawnicze a PIS wstawił swojego znajomka i tyle.Oj na szacunek sobie pan doktor nie zapracował i nie pracuje!Oj nie, a łapówką w postaci filiżanki całkiem się pogrążył.Zreszta z góry uprzedził sledczych ,iz jego występek się przedawnił, czyli dysponuje przedawnioną odwagą cywilną.Ale siupryza!! Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Rzecznik i jego progenitura 29.12.08, 21:22 J. Kochanowski, ksywa "Dochtór", to niezły aparat. Będąc pracownikiem polskiej służby dyplomatycznej w Londynie odmówił posyłania syna do szkoły dla dzieci polskich pracowników MSZ (bezpłatnej, utrzymywanej z pieniędzy polskich podatników). Wysłał syna do szkoły obcojęzycznej, po czym zażądał zwrotu nakładów poniesionych na edukację swego potomka, bo, jak twierdził, jedna szkoła jest warta drugiej, więc ta też powinna być dla niego bezpłatna, jak tamta, z której usług nie chciał skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrlan287 Re: Jak rzecznik szukał haków 30.12.08, 09:36 Oj, znowu jakas wyksztalciucha dala glos. Siupryza, siupryza... A co to ta siupryza? Dowiedz sie wyksztalciucho (o jakze trafne to slowo jest), ze mowi sie i pisze: SIURPRYZA, SIURPRYZA!!! janina38 napisała: > Nazwisko pana dr Kochanowskiego nie było znane prawnikom > polskim.Dotychczas zwyczajem było,że funkcje Rzeczników pełniły tuzy > prawnicze a PIS wstawił swojego znajomka i tyle.Oj na szacunek sobie > pan doktor nie zapracował i nie pracuje!Oj nie, a łapówką w postaci > filiżanki całkiem się pogrążył.Zreszta z góry uprzedził > sledczych ,iz jego występek się przedawnił, czyli dysponuje > przedawnioną odwagą cywilną.Ale siupryza!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jak rzecznik szukał haków 30.12.08, 12:52 pyrlan287 napisał: > Oj, znowu jakas wyksztalciucha dala glos. Siupryza, siupryza... > A co to ta siupryza? Dowiedz sie wyksztalciucho (o jakze trafne to > slowo jest), ze mowi sie i pisze: SIURPRYZA, SIURPRYZA!!! ***************************** No i? Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Jak rzecznik szukał haków 03.01.09, 09:08 I to wszystko, co masz do powiedzenia??? Jeśli tak, to nie dziw się, że twoja partia odchodzi w niebyt (odbyt) historyczny...Mając "takie" merytoryczne szeregi.... Odpowiedz Link Zgłoś