krakuw Tylko Kotyniewicz na Prezydenta RP 30.12.08, 12:47 Witam Polaków Chce się zmierzyć z Tuskiem w debacie prezydenckiej w 2010 roku. Zadam mu tylko jedno pytanie, co zrobiłeś dla Polski, tylko bez bajerowania... Jan Kotyniewicz Polak Kielczanin - Silna Polska Prezydent RP 2010 - 2015 Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej.11 krakuw,bedziesz musiał tez odpowiedzieć... 30.12.08, 12:50 na to pytanie..Co ty zrobiłes,bucu? Odpowiedz Link Zgłoś
pakulec dosyc oszczędny program 30.12.08, 12:51 na tym jednym pytaniu to daleko nie dojedziesz - nawet nie wiem czy do debaty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
krakuw Tylko Kotyniewicz na Prezydenta RP! 30.12.08, 12:49 Witam Polaków Chce się zmierzyć z Tuskiem w debacie prezydenckiej w 2010 roku. Zadam mu tylko jedno pytanie, co zrobiłeś dla Polski, tylko bez bajerowania... Jan Kotyniewicz Polak Kielczanin - Silna Polska Prezydent RP 2010 - 2015 Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej.11 krakuw-kotyniewicz..Uciekłes z wariatkowa,hę? 30.12.08, 12:51 pamiętaj o lekach... Odpowiedz Link Zgłoś
krakuw Tylko Kotyniewicz na Prezydenta RP!! 30.12.08, 12:49 Witam Polaków Chce się zmierzyć z Tuskiem w debacie prezydenckiej w 2010 roku. Zadam mu tylko jedno pytanie, co zrobiłeś dla Polski, tylko bez bajerowania... Jan Kotyniewicz Polak Kielczanin - Silna Polska Prezydent RP 2010 - 2015 Odpowiedz Link Zgłoś
ukaboi-is-one Panie Prezydencie, do przodu! 30.12.08, 12:53 I niech Pan nie podpisuje Traktatu Lizbońskiego! O co chodzi w politycznej wojnie o Traktat Lizboński? Prezydent Czech Vaclav Klaus napisał tekst, z którego możesz się tego dowiedzieć. - Zadziwia mnie, ile osób pyta mnie dzisiaj, co to właściwie jest Traktat Lizboński. Ileż z tych osób przyznaje, że nie potrafią powiedzieć o nim nawet kilku prostych słów swoim dzieciom czy dziadkom. I wszyscy dodają: gdyby mógł Pan nam to w prosty sposób objaśnić. To nie takie łatwe, ale spróbuję to wyjaśnić. 1. Unia Europejska (teraz UE, wcześniej Wspólnota Europejska WE, dawniej Europejska Wspólnota Gospodarcza, EWG) definiowana jest na podstawie traktatów [umów] zawartych między państwami członkowskimi. Nazywane są one zazwyczaj od miejsc, gdzie zostały przyjęte. Pierwszym był Traktat Rzymski w 1957 roku. Ostatnim był Traktat z Nicei z 2001 roku. 2. Wszystkie traktaty - z wyjątkiem pierwszego - są rozwinięciem i zmianą traktatów wcześniejszych, jako osobne dokumenty nie mają sensu. Nie można ich właściwie zrozumieć, jeśli nie mamy obok traktatu je poprzedzającego. Każdy traktat oznacza tu drobne, w tym wypadku zasadnicze, posunięcie procesu integracji europejskiej w kierunku większej unifikacji i centralizacji, a co za tym idzie, osłabienia pozycji i kompetencji państw członkowskich*. 3. Radykalną innowacją miał być traktat, który był też nazwany Traktatem Konstytucyjnym (lub Konstytucją Europejską) z 2004 roku. W naszym [tj. Czechów - przyp. KG] imieniu podpisał go premier Gross. Traktat ten był dokumentem odmiennym, zarówno pod względem treści (ogromna liczba zmian), jak i formy (był tekstem całkowitym, który zastępował wszystkie wcześniejsze umowy). Doprowadziło to - wraz z użyciem słowa Konstytucja w jego tekście i nazwie - do tego, że do jego zatwierdzenia wymagane było w wielu krajach powszechne referendum. Wyniki znamy: traktat został w 2005 roku odrzucony przez obywateli Francji i Holandii. 4. W ramach niemieckiej prezydencji UE w pierwszej połowie 2007 roku, kanclerz Angeli Merkel udało się przekonać państwa członkowskie (w tym Republikę Czeską, reprezentowaną przez premiera Topolánka), że "wadami" Traktatu Konstytucyjnego były jedynie: - jego forma, ponieważ Konstytucja została napisana jako tekst całościowy. Dzięki temu można było ją przeczytać i zrozumieć; - kilka zanadto „kłujących w oczy" kwestii, które przypominały, że Unia Europejska staje się państwem (flaga, hymn, prezydent, święto narodowe, itd.) i przestaje być organizacją międzynarodową. Dlatego zaproponowała [Angela Merkel - przyp. KG] przepisać Traktat Konstytucyjny jako zupełnie inny tekst, w formie poprawek do istniejących traktatów. Ta metoda została przyjęta w czerwcu 2007 roku a ponieważ tekst był dopracowywany jeszcze w drugiej połowie tegoż roku w ramach prezydencji portugalskiej, otrzymał nazwę Traktat Lizboński. 5. Ten "nowy" traktat nie jest jedynie częściowym. a już z pewnością nie małym, dodatkiem (nowelizacją) do istniejących umów. Powstały traktat różni się w sposób fundamentalny. Mimo to, na poziomie elit politycznych uzgodniono, że wszystkie kraje będą starały się zatwierdzić ten traktat w parlamentach (aby przypadkiem obywatele ponownie nie odrzucili traktatu w referendach). Co więcej, traktat był zatwierdzany w większości krajów niezwykle szybko i jest potwierdzone, że w niektórych krajach parlament przyjął go wcześniej, aniżeli jego tekst zaistniał w rodzimym języku. Wyjątkiem jest Republika Czeska, gdzie wobec tego traktatu istnieją silne polityczne obiekcje. Doprowadziło to do tego, że u nas [w Czechach - przyp. KG] - jako jedynym kraju UE - traktat ten nie został w parlamencie nie tylko uchwalony, ale do tej pory nawet poważnie go nie rozpatrywano. Traktat został przyjęty przez parlamenty w Niemczech i Polsce, ale do tej pory nie podpisali go tamtejsi prezydenci. 6. Specyficzna jest sytuacja w Irlandii, gdzie zgodnie z konstytucją w sprawie takiego dokumentu powinno się odbyć referendum. Miało ono miejsce w czerwcu 2008 roku, a jego wynikiem było „nie" dla traktatu. Zgodnie z dotychczasowymi traktatami o UE taki dokument musi być uchwalony jednomyślne. Odrzucenie go w jednym kraju oznacza całkowity brak ratyfikacji. Unia Europejska czeka teraz na: - ewentualne nowe referendum w Irlandii, - rezultat dyskusji w Republice Czeskiej, - podpisy prezydentów Niemiec i Polski. Niemiecki prezydent czeka na stanowisko niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, polski prezydent ma swoje zastrzeżenia, ale przede wszystkim nie chce być tym, kto naciska na Irlandczyków ku nowemu głosowaniu. 7. Traktat Lizboński jest w swej istocie odrzuconym traktatem konstytucyjnym. Wszystko, co najważniejsze, w nim pozostało. Wyraźnie potwierdził to główny negocjator Traktatu Konstytucyjnego, były prezydent Francji Giscard d'Estaing: - Różnica między pierwotną Konstytucją a niniejszym Traktatem Lizbońskim dotyczy raczej w podejścia, niż treści" („The Independent" z 30 października 2007 roku). 8. Jakie są główne zmiany, które ten traktat przynosi w porównaniu z dotychczasowym stanem? a) Traktat Lizboński na szeroką skalę przenosi kompetencje z poszczególnych krajów członkowskich do "Brukseli", czyli na organy UE. Chodzi też o bardzo wrażliwe obszary polityki społecznej, energetyki, podatków pośrednich, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, spraw wojskowych, polityki zagranicznej itd. (Powstanie np. europejska policja, która będzie mogła interweniować na terytorium wszystkich państw członkowskich). b) Traktat ustanawia prawo jak gdyby chodziło o państwo typu federalnego (jednakże nie obejmujące gwarancji typowych dla konstytucji państw federalnych - nie ma tam nawet tego, co było w Konstytucji federalnej Czechosłowacji do 31 grudnia 1992). Wprowadza kategorię wyłącznych kompetencji Unii, które są nadrzędne względem kompetencji państw członkowskich. Jeśli dotychczas zasadniczą cechą był "podział kompetencji" lub podział suwerenności, to zamiast niego powstaje suwerenność "europejska". Ponadto, wprowadza się tzw. uprawnienie Unii do wsparcia, które pozwala UE na interwencję w takich dziedzinach, jak „ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego, przemysł, kultura, turystyka, edukacja, szkolnictwo wyższe, młodzież, sport, obrona cywilna ... ". UE będzie posiadała moc interweniowania w państwach członkowskich w zasadzie we wszystkich sprawach. Jest to wzmocnione także z tego powodu, że Traktat Lizboński bynajmniej nie wspomina o jakichkolwiek "wyłącznych kompetencjach" państw członkowskich, a zatem o wykazie obszarów, w których UE w żadnym wypadku nie śmiałaby interweniować. c) Traktat w ponad pięćdziesięciu obszarach wprowadza głosowanie większościowe, choć dotychczas konieczne było w tych kwestiach podjęcie decyzji w sposób jednomyślny. Państwa członkowskie w taki sposób utracą jeden z atrybutów swej suwerenności (możliwość zablokowania inicjatywy, której nie popierają). d) Jest przewidziana osobowość prawna Unii Europejskiej, co jest bliskie powstaniu nowego państwa. e) Zmniejsza się waga głosu mniejszych krajów, w tym Republiki Czeskiej, a wzmacnia się waga głosu większych krajów. Pomija się zasadę równości państw, większego znaczenia nabiera liczba obywateli. Waga głosu niemieckiego zwiększy się prawie dwukrotnie, natomiast waga naszego głosu [czeskiego - przyp. KG] głosu przeciwnie, dwukrotnie się zmniejszy. f) Tzw. klauzula przejściowa pozwala, aby sama Rada Europejska (27 szefów państw lub rządów) podjęła decyzję o możliwości decydowania większością głosów, chociaż chodzi o obszary, w których powinno się podejmować decyzję jednomyślnie. g) Traktat obejmuje bardzo szeroko pojętą Kartę Praw Podstawowych UE. Będzie ona miała podobną moc, jak sam Traktat Lizboński, a zatem jej roszczenia i Odpowiedz Link Zgłoś
pakulec zaszczytne 2 miejsce w wyborach prezydenckich ;-) 30.12.08, 12:57 tylko tak dalej Kaczyński - na lidera nie masz szans Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Sondaż prezydencki: Lech Kaczyński wskoczył na ... 30.12.08, 12:54 PiS powinien zaproponowac Marcinkiewiczowi kandydowanie na Prezydenta RP Odpowiedz Link Zgłoś
katoprzyglup Jakby Lis nie byl z masonskiego TVNu to by 30.12.08, 12:54 przeskoczyl tego kurdupla, to jest zal.pl, zeby dziennikarz tv w ogole zblizyl sie do obecnego prezyDENTA, no ale co by nie mowic to Leszka nie jeden zul spod nocnego przeskoczyl by w notowaniach Odpowiedz Link Zgłoś
krakuw Tylko Kotyniewicz na Prezydenta RP!! 30.12.08, 12:59 Kotyniewicz chce się dopchać do koryta???? Do Słońca Kaszub Bardzo proszę o dopuszczenie mnie do "koryta". Chce się tak samo obłowić, na chapać sobie kieszenie forsom. Mam wszelakie predyspozycje do "koryta" potrafię kłamać, rozpychać się łokciami, obiecywać matołom drugą Kanadę oraz skreślać inwestycje jak np. Lotnisko Kielce - Obice, itp. Na konferencje prasowe będę przyprowadzał prostytutki, kastety, tasaki, wibratory, itp.. Potrafię dać kopa w du... : lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom i innej grupie społecznej. Jan Kotyniewicz Polak Kielczanin Odpowiedz Link Zgłoś
krakuw Kotyniewicz chce się dopchać do koryta???? 30.12.08, 13:03 Kotyniewicz chce się dopchać do koryta???? Do Słońca Kaszub Bardzo proszę o dopuszczenie mnie do "koryta". Chce się tak samo obłowić, na chapać sobie kieszenie forsom. Mam wszelakie predyspozycje do "koryta" potrafię kłamać, rozpychać się łokciami, obiecywać matołom drugą Kanadę oraz skreślać inwestycje jak np. Lotnisko Kielce - Obice, itp. Na konferencje prasowe będę przyprowadzał prostytutki, kastety, tasaki, wibratory, itp.. Potrafię dać kopa w du... : lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom i innej grupie społecznej. Jan Kotyniewicz -Prezydent RP 2010 - 2015 Polak Kielczanin - Silna Polska Odpowiedz Link Zgłoś
pakulec może zgłos się do prezydenta 30.12.08, 13:17 ten to dopiero ma koryto, a pozatym całe roje przeróznych nieudaczników - poczujesz się tam jak w domu Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Sondaż prezydencki: Lech Kaczyński wskoczył na ... 30.12.08, 13:48 zapomniales parchu dodac ze na prezydenta poza starymi i niewyksztalconymi glosuja tylko ludzie ze wsi Odpowiedz Link Zgłoś
reali-sta1 Sondaż prezydencki: Lech Kaczyński wskoczył na ... 30.12.08, 21:09 Nie mogę zrozumieć jak można wypowiadać się tak jednostronnie. Jeśli ma wysokie notowania Tusk to nie manipulacja a jak L.Kaczyński to już oszustwo.Nie przepadam za Kaczyńskimi ale Tuska też nie chcę nazywać "moim" prezydentem.Z Tuskiem będzie jak z Wałęsą najpierw euforia a potem rozczarowanie. A czego można było się spodziewać? Tak samo będzie z Tuskiem. Jak wdrapie się na stołek to przestanie się uśmiechać a nam wszystkim mina zrzednie.Tylko że POLAK MĄDRY PO SZKODZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
k1985 Najłatwiej manipulować młodymi niby wykształconymi 30.12.08, 23:30 bo na każdym wykładzie słyszą od lat jacy to kaczyńscy są obciachowi Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Najłatwiej manipulować młodymi niby wykształc 31.12.08, 05:49 k1985 napisał: > bo na każdym wykładzie słyszą od lat jacy to kaczyńscy są > obciachowi Widać łatwiej fanom Kaczyńskiego uwierzyć w taką bzdurę niż w to że bez niczyjej pomocy każda młoda osoba uzna Kaczyńskiego za obciachowca. Ostatecznie jak uwierzyć w faceta mówiącego że najważniejsza dla niego jest rodzina, prawda, kościół, a własna córeczka się puszcza, brat nie wiadomo dlaczego samotny, na kłamstwach nie raz go łapano, a Kościołem obaj z bratem odwarzyli się manipulować - patrz sprawa abp. Wielgusa. Odpowiedz Link Zgłoś
dyc1anka Sondaż prezydencki: Lech Kaczyński wskoczył na ... 01.01.09, 23:17 mam nadzieje ze spadnie, ja glosuje na asa polityki wpolsce PANA CIMISZEWICZA kowal Odpowiedz Link Zgłoś