Homoseksualizm to też norma

04.01.09, 08:27
Co na ten tekst Maria Janion, Magda Środa, Sergiusz Kowalski,
Jacek Żakowski i im podobne oszołomy ?
    • szczepan.z.pszczyny Homoseksualizm to też norma 05.01.09, 01:41
      Czemu nadcisnienie dotyczace 35 procent ludzi to cos nienormalnego?
      Czemu krotko - i dalekowzrocznosc (i noszenie okularow) to cos nienormalnego ?
      Czemu homoseksualizm (od 4 do 10 % w zaleznosci czy badania robie hetero, czy
      homo) to cos normalnego ?
      • liliac Re: Homoseksualizm to też norma 05.01.09, 16:19
        Nadciśnienie np. dlatego, że prowadzi mniej lub bardziej bezpośrednio do śmierci :)
    • nick3 Teoria queer ma rację. 05.01.09, 02:00

      Wyróżnienie dwóch płci i zaszufladkowanie każdego człowieka do
      jednej z nich naprawdę nie jest niczym wynikającym z faktów!

      Ale nie liczę specjalnie, by w Polsce ktoś zatrzymał się z namysłem
      nad zdaniem, które właśnie napisałem:)


      Chcę tylko zwrócić uwagę, że nawet Zaremba, autor znany mi już z
      wcześniejszych "donosów" na system szwedzki, pisze w tym artykule na
      temat myśli queer:


      >Trudno zaprzeczyć, że przedstawiciele myśli queer wyciągają na
      >światło dzienne zatęchłe schematy myślowe w kulturze. Nikt nie może
      >odmówić im prawa do prób przemeblowania nam w głowach. Problem
      >powstaje dopiero, kiedy ich mniej oczytani zwolennicy pragną
      >policyjnego wsparcia dla takiej reformy.
      • no_violence Na lewaka nick3 05.01.09, 05:50
        zawsze można liczyć
        • nick3 "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 05.01.09, 13:20

          Nie podejmowałem się uzasadniania myśli queer, ponieważ wymagałoby
          to trochę miejsca. Niech wystarczy świadomość, że jest ona dobrze
          ugruntowana we współczesnej wiedzy antropologicznej.

          Może jakimś argumentem za jej solidnością niech będzie fakt, że nie
          spotyka się na zachodnich uniwersytetach poważnych wykładowców,
          którzy twierdziliby, ot tak po prostu, że to głupota.


          Istnieje wiele rodzajów płci (płeć chromosomalna, gonadalna,
          społeczna, psychologiczna).

          To, że mają się one ze sobą pokrywać, jest raczej wymogiem
          społecznym (który często jest realizowany, ze względu na zawartą w
          nim presję), niż naturalnym faktem.


          Czy to takie obrazoburcze?
          • zyta2003 Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 05.01.09, 15:51
            Dziennikarz po prostu bardzo nie lubi homoseksualistow wszelkiej
            masci i daje temu wyraz w artykule. Wg niego ten terror poprawnosci
            politycznej niszczy najwspanialsze umysly na szwedzkich uczelniach.
            Boja sie cokolwiek powiedziec, bo na Sybir lub rostrzelanie, a
            przynajmniej ciaganie po sadach. Jak w stalinowskiej Rosji ludzie
            milcza - bo sie boja.
            Tak sobie mysle, ze homofobia dziennikarza to nie jedyna jego
            fobia. To zawsze fobia ogolniejsza - przed "Innym" (tytul z
            Kapuscinskiego).
            Okropnie jest mieszkac w kraju, ktorego polityka spoleczna, normy
            etyczne, poprawnosci politycznej mi nie odpowiadaja. Mnie nie
            odpowiadaly w Polsce i wyemigrowalam. Nie do Szwecji. A dziennikarz
            tyle lat sie meczy.
            A co do opowiadanka o wojowniczej grupce szwedzkich studentow
            maja wymienione w ktoryms wpisie polskie uczone, publicystki,
            dzialaczki?
            • nick3 Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 05.01.09, 17:24

              Zaremba, zapamiętały przeciwnik szwedzkich norm życia publicznego,
              dostarcza swoją osobą lepszego dowodu na swobody obywatelskie
              w "totalitarnej Szwecji", niż byłby w stanie to zrobić największy
              fan szwedzkiego socjalizmu!


              To, że facet z takimi poglądami, jak Zaremba, otwarcie je
              wyrażający, pracuje w "Dagens Nyheter" i do głowy nie przyjdzie mu
              bać się o pracę, jest chyba pewnym ważnym przyczynkiem do tej
              dyskusji o Szwecji...
              • kapitan.kirk Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 08.01.09, 09:38
                nick3 napisał:

                >
                > Zaremba, zapamiętały przeciwnik szwedzkich norm życia
                publicznego,
                > dostarcza swoją osobą lepszego dowodu na swobody obywatelskie
                > w "totalitarnej Szwecji", niż byłby w stanie to zrobić największy
                > fan szwedzkiego socjalizmu!

                Użycie przez Ciebie cudzysłowu w wyrażeniu o "totalitarnej Szwecji"
                sugeruje, że sformułował je kto inny - najprawdopodobniej sam
                Zaręba. Możesz mi wskazać miejsce w tym artykule lub gdzie indziej,
                gdzie to nastąpiło?
                Pzdr
                • nick3 Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 08.01.09, 10:51

                  Tym razem nie piłem wprost do tekstu Zaremby, lecz do polskiego
                  prawicowego "common sense'u":)
          • maruda.r Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 06.01.09, 23:17
            nick3 napisał:

            > To, że mają się one ze sobą pokrywać, jest raczej wymogiem
            > społecznym (który często jest realizowany, ze względu na zawartą w
            > nim presję), niż naturalnym faktem.

            *******************************

            Nie ma jednak pewności, że presja jest wyłącznie subiektywna. Może i ona jest w
            sporym zakresie naturalna?

          • zdzisiek66 Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 08.01.09, 09:24
            >nie spotyka się na zachodnich uniwersytetach poważnych wykładowców,
            którzy twierdziliby, ot tak po prostu, że to głupota.

            Przypuszczam, że wykładowca na dowolnym zachodnim uniwersytecie to
            próbie polemiki z taką jedynie słuszną teorią nie pozostałby długo
            wykładowcą ;)
            • nick3 Re: "Lewactwo" to w PL chyba synonim refleksji:) 08.01.09, 11:01

              Tak, tak, siedzą tam biedni cicho jak myszy pod miotłą (np. w USA
              pod rządami Busha) sterroryzowani przez obowiązkową teorię queer:)


              Proponuję udowowadniać też, że powszechna akceptacja na
              uniwersytetach 'bzdurnej' einsteinowskiej teorii względności
              (przecież każdy, kto posłucha, o co w niej chodzi, widzi, że to
              kompletnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem!) jest ewidentnym dowodem
              panującego na Zachodzie terroru politycznej poprawności, zapewne
              umiejętnie zastosowanego przez Żydów, by poprzeć wątpliwe teorie
              swojego ziomka;)
      • transplantator Re: Teoria queer ma rację. 09.01.09, 22:10
        Rozdzielnosc plciowa i zwiazany z tym sposob rozmnazania nie jest wymyslem
        kulturowym tylko ewolucyjnym, odzwierciedlonym w odmienym garniturze
        chromosomalnym. Osoby o kariotypie 46 XY, a wiec posiadajace jeden chromosom X
        oraz jeden chromosom Y, u ktorych nie doszlo do mutacji zaburzajacych funkcje
        genow na chromosomie Y nazywa sie (zgodnie z konwencja) mezczyznami. Natomiast
        osoba o kariotypie 46 XX to kobieta. Z tej definicji wynika niejaka
        niejednoznacznosc w nomenklaturze osob posiadajacych odmieny garnitur
        chromosomalny (Np 47 XXY).
        Problem polaga na tym, ze w terminologii anglojezycznej, w celu pozbycia sie
        niewygonej i niewrazliwej na zaklecia biologii, wyrozniono dwa pojecia - sex
        oraz gender. To drugie pojecie o ile rozumiem ma odzwierciedlac schematy
        zachowan, w ktore osoby o okreslonej plci biologicznej zostaja przez normy
        kulturowe wtloczone. Ja mam tylko taka refleksje - skoro roznice biologiczne nie
        przekladaja sie na roznice w funkcjonowaniu to w jaki sposob ewolucyjnie i
        biologicznie uzasadnic tak powszechne wystepowanie patriarchatu? Brak zaleznosci
        plec biologiczna - role spoleczne doprowadzilby raczej do powstania harmonijnie
        funkcjonujacych spoleczenstw dla ktorych pojecie patriarchatu byloby obce. Czy
        ktos moze mnie oswiecic?
    • maruda.r Re: Homoseksualizm to też norma 05.01.09, 18:36
      diadja_pietja napisał:

      > Co na ten tekst Maria Janion, Magda Środa, Sergiusz Kowalski,
      > Jacek Żakowski i im podobne oszołomy ?

      **********************************

      Nic. Poza tym, że gdyby rzeczony student żył w czasach PRL-u, to pewnie
      poskarżyłby się partii, że profesor ściga go za ortografię i oskarżył profesora
      o wstecznictwo oraz kontrrewolucję.

      Ów student zaangażował organizację zrzeszającą mniejszość, ale dzięki chwytliwym
      hasłom mającą dużą siłę oddziaływania. Zaangażował, rzecz jasna w prywatnym
      interesie.

      Homoseksualizm jest tu sprawą wtórną, bo przykłady takich działań są stare jak
      społeczeństwo. Zmienia się tylko przedmiot.

      Historia ludzkości to historia dochodzenia do władzy prześladowanych mniejszości.

      • piotr7777 Re: jestem tolerancyjny wobec homoseksualistów 05.01.09, 19:17
        To znaczy znoszę ich. Nie życze sobie oglądać dwóch międlących się
        facetów, drażni mnie egzaltowana zniewieściałość niektórych z nich,
        do szału doprowadzają mnie osobnicy pokroju Jacykowa czy Biedronia,
        ale nie odmawiam im prawa do występowania w tej samej przestrzeni,
        ktorą zapomnię. I nie oceniam ludzi przez pryzmat orientacji. To
        znaczy zakładam, że wśród homoseksualistów proporcje osób
        przyzwoitych i kanalii są takie same jak wśród hetero.
        Ale normalna rodzina to dla mnie ojciec, matka i dziecko,
        ewentualnie zwierze.

        A teraz proszę przeczytac definicję słowa "tolerancja"
        • kretowski A ja dziś w autobusie oplułem wzrokiem... 06.01.09, 01:27
          Oplułem wzrokiem międlącą się przy ludziach z języczkiem parkę
          hetero. Odechciało im się.
    • tjaryma6 Homoseksualizm to też norma 05.01.09, 22:06
      Po pierwsze problem z takimi tekstami jest taki jak z każdym innym tekstem o
      mniejszościach. cokolwiek się napisze każdy przypadek szczególny będzie
      zgeneralizowany. jeśli sie pisze o większości to każdy przypadek szczególny
      pozostaje właśnie takim przypadkiem . Nie mam za wiele szacunku do intelektu
      tych studentów z artykułu, jeśli nie potrafią wymienić jakiegokolwiek tekstu z
      teorii queer (zaczęło się od Foucault potem Butler, a potem wielu innych z
      resztą dekonstrukcja stosowana jako metoda w teorii queer jest szeroko stosowana
      w literaturoznawstwie oraz np w postcolonial studies. dekonstrucja jest też
      często używana w kręgach postmarksistowskich np Fraser połączenie redystrybucji
      z uznaniem)W Polsce naukowe czasopismo queerowe www.interalia.org.pl . Po drugie
      nie można nawet porównywać Polski ze Szwecją jeśli chodzi o sytuację mniejszości
      nie tylko seksualnych więc uważam, że takie teskty sa po prostu nie fair,
      ponieważ mogą prowadzić do takiego myślenia, że jesli tam się dzieją takie
      rzeczy, to my wam na nic nie pozwolimy. A przecież nic nie robi się na siłę.
      to większość zawsze decyduje. co by nie mówić norma czy tez uniwersalizm zawsze
      zawiera w sobie element przemocy, jak sam autor zauważył, tak działa język i
      tworzenie się znaczenia lecz nie można pozbyć się tego, co uniwersalne, jakoś
      trzeba z tym żyć tzn trzymać uniwersalizm zawsze otwartym. Dla tych, co wyskoczą
      mi tutaj z lewactwem. z jakiej pozycji dziś można skrytykować ekonomię
      neoliberalną? Z pozycji społecznej nauki Kościoła Katolickiego? Przecież to
      śmieszne.
    • ticotico Homoseksualizm to też norma 06.01.09, 00:55
      Biedni Szwedzi, sterroryzowani przez fanatycznych wyznawców teorii queer :)
      Podejrzewam, że wkrótce nie wytrzymają takiego życia i zrobią rewolucję,
      przywracając tradycyjny podział ról na mężczyznę-myśliwego i kobietę-kucharkę. A
      pan Zaremba poprowadzi ich na barykady i napisze o tym kolejny artykuł... :)
      • kretowski Szwedzi są bardzo bogaci 06.01.09, 01:29
        ticotico napisał:

        > Biedni Szwedzi, sterroryzowani przez fanatycznych wyznawców teorii
        queer :)
        > Podejrzewam, że wkrótce nie wytrzymają takiego życia i zrobią
        rewolucję,
        > przywracając tradycyjny podział ról na mężczyznę-myśliwego i
        kobietę-kucharkę.
        > A
        > pan Zaremba poprowadzi ich na barykady i napisze o tym kolejny
        artykuł... :)

        Dużo bardziej niż polaczki.
        • tjaryma6 Re: Szwedzi są bardzo bogaci 06.01.09, 15:18
          "Polaczki" to nie słowo opisowe lecz wartościujące.
    • wertyuiop9 Homoseksualizm to też norma 07.01.09, 16:51
      nie dziwię się ,że tam jest najwięcej samobójstw z takimi teoriami
      brrrr homoseksualizm owszem jest naturalny w pewnym wąskim
      znaczeniu tego słowa, robią tak pieski, kotki itd. ale naturalne są
      też huragany i trzęsienia ziemi co nie znaczy, że jest to rzecz bez
      której świat by się obył doskonale. Ale jak chłopcy bzykają chlopców
      ok tylko po co o tym gadać może szersza publicznosć nie ma ochoty
      znać niczyich preferencji seksualnych. po prostu. Ale terez to jest
      modne i bez powiedzenia o sobie gej trudniej zwrócić na siebie uwagę
      nawet jeśli później okazuje się, że gej ma dziecko z byłą dziewczyną
      ha ha
    • transplantator Homoseksualizm to też norma 09.01.09, 22:26
      No, nie jest tak znowu zle w tej Szwecji. Prawda jest, ze w celu uczynienia
      ludzi szczesliwymi troche sie w swoim misjonarskim zapale pogubili. Ale
      pamietajmy, ze celem tego wszystkiego jest dobro obywateli, nic innego. Nigdy
      nie spotkalem sie z najmniejszym przejawem niecheci z powodu tego, ze jestem
      Polakiem. Nikt w Szwecji nie propaguje homoseksualizmu ani nie ma na celu
      wiezienia osob heteroseksualnych i nic nie wskazuje, aby heteroseksualizm stal
      sie karany. A tak przy okazji, my sobie o Szwecji opowiadamy tego typu kwiatki
      podczas gdy Polska wyplywa w Szwecji w kontekscie np. "lowcow skor" (szwedzka
      TV pokazywala film dokumentalny o tym procederze, wstyd mi bylo jak cholera).
      Juz nie wiem co gorsze.
    • psychologkliniczny psycholog kliniczny o homoseksualizmie 25.01.10, 06:19
      narzady plciowe i poped plciowy jest uwarunkowaniem biologicznym majacym na
      celu prokreacje - dla umozliwienia przetrwania organizmow danego gatunku!

      poped homoseksualny jest niezgodny z tym uwarunkowaniem - po pierwsze,
      anatomicznie (penis nie stanowi naturalnego pokrycia dla penisa; pochwa nie
      stanowi naturalnego pokrycia dla pochwy, penis stanowi natomiast naturalne
      pokrycie dla pochwy); po drugie, poped do osobnika tej samej plci nie
      umozliwia prokreacji, zatem nie spelnia roli, dla ktorej zostal wyksztalcony
      gatunkowo - stanowi czynnik dysfunkcjonalny.

      wbrew potocznej opinii spolecznej, naukowe udowodnienie istnienia chromosomu
      odpowiedzialnego za homoseksualnosc (zakladajac odkrycie takiego genu), nie
      bedzie oznaczalo koniecznosci traktowania jej jako normy - wrecz przeciwnie.
      uwarunkowania genetyczne nie stanowia podstaw do ustanowienia jakiegokolwiek
      zjawiska w szeregach biologicznej normy. istnieje bowiem szereg zaburzen i
      chorob wynikajacych z mutacji innych chromosomow, np. zespol downa, zespol
      pataua, zespol edwardsa. odkrycie patogenu odpowiedzialnego za sklonnosci
      homoseksualne, postawiloby to zjawisko na rowni obok w/w zespolow.

      powstawanie homoseksualizmu na drodze psychologicznej podczas dojrzewania ma
      identyczny mechanizm powstawania co inne zaburzenia seksualne (np. pedofilia,
      nekrofilia) i polega na wyksztalcaniu reakcji pobudzenia seksualnego w
      odpowiedzi na niezwiazane z elementami seksualnymi (czyli popedem
      prokreacyjnym) bodzce. w przypadku pedofilii - fiksacja dotyczy dzieci,
      nekrofilii - obiektow martwych, fetyszyzmu - obiektow pozacielesnych,
      homoseksualizmu - obiektow tej samej plci etc. wieksza ilosc przypadkow
      homoseksualizmu wsrod mezczyzn w stosunku do kobiet, tlumaczona jest
      pozniejszym osiaganiem dojrzalosci plciowej przez mezczyzn, a wiec wieksza
      iloscia czasu, podczas ktorego moze wystapic ryzyko wystapienia nieprawidlowej
      fiksacji seksualnej na obiekcie niepowiazanym prokreacyjnie.

      normalne funkcjonowanie spoleczno-ekonomiczne osob homoseksualnych w stosunku
      do osob heteroseksualnych nie jest argumentem pozwalajacym stawiac wnioski nt.
      braku zaburzen w grupie tych pierwszych. powodem zasadniczym, zwykle pomijanym
      lub mylonym w genezach funkcjonalnych, jest fakt, iz poped prokreacyjny,
      realizowany poprzez seksualnosc jest osobnym procesem posredniczonym przez
      nasz organizm w sposob pozawerbalny i pozaintelektualny, a wiec poza sferami,
      ktore odpowiedzialne sa za funkcjonowanie spoleczne..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja