Kto nienawidzi Waryńskiego - przegląd prasy

06.01.09, 13:35

"Nie wiem doprawdy, jaką krzywdę wyrządził Magierowskiemu Waryński poza tym,
że był na PRL-owiskich stówkach."

*******************************

Na razie żadnej. Czekamy zatem na jakieś sensacyjne odkrycie IPN-u, które
opublikuje Wprost lub Gazeta Polska.

    • abba15 GWno nienawidzi Polski i Polaków! ot co! 06.01.09, 19:43
      Stalinizm- stalinowcy
      Wszystko co przyszło do nas ze wschodu, było złe i z gruntu niemoralne.Cała stalinowsko-leninowska ideologia , siłą wlewana w Polskie społeczeństwo, była trucizną. Pokoleń trzeba by wyplenić nabyte nawyki. Wstrętną bolszewicką niesprawiedliwość społeczną, pozorne tylko zrównanie klas i trujący antyklerykalizm. Wyrosło społeczeństwo roszczeniowe, leniwe i zdegenerowane.Alkoholizm i swoboda obyczajowa, to były wizytówki sowietu. Stały się polską normą!. Sam Michnik wreszcie, okrzyknięty rewolucjonistą i demokratą. Co on wyniósł z domu?... Ojciec nacjonalista ukraiński,polakożerca i wróg publicznego ładu. Brat, stalinowski oprawca sądowy,mający ręce splamione polską AK-owską krwią. Matka wreszcie, stalinistka i miłośniczka dyktatury. Na jakiegoż demokratę i Polaka mógł wyrosnąć w takim domu?... Do dziś z szacunkiem i miłością,mówi o przyjaźni z Kiszczakiem i Jaruzelskim.Szanuje oprawców polskiej demokracji, mocodawców mordów, na Popiełuszce i Suchowolcu. Na wielu innych!. Jego zaś ostatnie wypowiedzi świadczą nie tyle o patriotyzmie, co kosmopolityzmie. Kompletnie brak tu miejsca na miłość do kraju, który dał mu dom i przystań. Wracając do jego internowania, to była to wyłącznie UB-owska przykrywka, tak jak w przypadku Wałęsy. Po to, by dalej mogli rozbijać ruch Solidarności, ubrani w maski męczenników reżymu. Pomyślcie sami, własną głową, jaki to jest autorytet!..

      • halfliner Jakich Polaków? Durniów jak ty też nie cierpię. 06.01.09, 20:33
        [pisuar to on jednak obrzydliwie cuchnący jest.
    • halfliner Cóż, Magierowski to świetny głos z... niewielkim 06.01.09, 20:31
      dodatkiem inteligencji.
    • neokomunista GW ma swój udział w deprecjonowaniu zasług 06.01.09, 22:23
      ludzi oddanych idei przezwyciężenia kapitalistycznego ucisku ekonomicznego, w
      konsekwencji politycznego, co również dotyczy wybitnego rewolucjonisty, jakim
      był Ludwik Waryński, który owszem chciał współpracować z rosyjskim ruchem
      robotniczym i rosyjskimi rewolucjonistami i był prawdziwym internacjonalistą
      co wcale nie podobało się już nawet w XIX wieku działaczom tzw.
      niepodległościowej lewicy z Limanowskim na czele.
      Otóż już tenże właśnie Limanowski przyznawał że to nie PPS a Socjaldemokracja
      Królestwa Polskiego i Litwy rzeczywiście podchwyciła w głównej mierze idee
      głoszone przez Waryńskiego i towarzyszy osądzonych i straconych przez carski
      aparat represji. Nie dziwiło go też w związku z tym tak konsekwentne
      przywiązanie tej formacji do spuścizny chociażby Wielkiego Proletariatu
      organizującego bardzo ważne w historii rozwoju ruchu robotniczego na ziemiach
      polskich kółka socjalistyczne gdzie swoje szlify z wiedzy marksistowskiej
      zagłębiali między innymi inni działacze robotniczy, m.in. Róża Luksemburg,
      Julian Marchlewski czy Adolf Warski.
      GW natomiast obmawiało już nieraz wielu działaczy robotniczych nazywając ich
      na swoich łamach "romantycznymi" ale agentami czy po prostu twierdziło że taka
      działalność była nie dość "narodowa" i zakorzeniona w polskich odczuciach
      narodowych.
      Zresztą w GW, Waryńskiego nawet nie broni się jako działacza socjalistycznego
      walczącego z negatywnymi przejawami funkcjonowania gospodarki o charakterze
      kapitalistycznym
      Termin "rewolucja sowiecka" doskonale się wpisuje w język polskich tytułów
      prasowych gdzie oczywiście nazwa "sowiecka" ma mieć pejoratywne skojarzenia.
      Ludwik Waryński natomiast nie bał się nawiązywać kontaktów z narodnikami a
      nawet razem z nimi, chociażby z najbliższym współpracownikiem Aleksandra
      Uljanowa (rosyjskiego rewolucjonisty skazanego i zamordowanego przez "carski
      wymiar sprawiedliwości" i brata Włodzimierza Lenina), Jerzym Łukaszewiczem
      odbywał katorgę.
      Ludwik Waryński nigdy też zapewne nie uznał by za towarzyszy ludzi którzy w
      tym kraju na barkach klasy robotniczej doprowadzili do odnowy systemu
      kapitalistycznego.

Pełna wersja