Brytyjska Polonia walczy z antypolonizmem

10.01.09, 07:43
Dlaczego Anglicy maja polskich emigrantow ksztalcic za darmo?

Rozumiem ze jak angielscy podatnicy doksztalca nasz wspanialy narod i
naucza emigrantow mowic po angielsku to wtedy dostrzega ich cnoty i
zaczna nas Polakow lubiec.

Powodzenia...
    • fnc Bzdura! 10.01.09, 08:26
      Liczby mowia same za siebie - na Wyspach jest blisko 2 miliony Polakow
      (nieoficjalnie) lub ok. 700 tysiecy (oficjalnie). A przypadkow
      (udokumentowanych) jest 60. Dodajmy ze 100, ktore nie sa udokumentowane ale
      mogly nastapic. I porownajmy to z iloscia imigrantow z Polski. Wychodzi na to,
      ze czlowiek czuje sie bezpieczniej niz w malym miasteczku w Polsce. Ale
      Panowie Mokrzycki i Moszczynski ze swojej kanapy w POSKu robia raban. A jest
      tyle innych spraw, ktore trzeba zalatwic. Jednak kanapowa organizacja z
      Hammersmith nie lubie trudnych tematow. Bo nie sa medialne. Zenada! Tyle razy
      juz to bylo omawiane i nikt nie wyciagnal zadnej lekcji z tego wszystkiego :(
      Nikt nie zrobil ruchu. Co wiecej, przez uklady towarzyskie taki stan sie
      poglebia... A pozniej robi sie z igly widly lub wypuszcza w swiat takie
      stwierdzenia, ze najlepszym miejscem do organizacji festiwalu promujacego
      Polske i Polonie na Wyspach jest smierdzace Slough lub zapomniane przez Boga
      tereny rekreacyjne na Ealingu. Kiedy w tym czasie Turcy, Rosjanie,
      Kanadyjczycy czy Czesi swietuja w centrum miasta! Gratulacje!
    • a.barbarus rasizm? 10.01.09, 09:05
      a więc dla Anglików jesteśmy inną rasą...
      • kajman6 Polak-wspólczesny cygan Europy. 10.01.09, 10:43
        Dlatego jesteśmy tak traktowani jak jesteśmy.
        W Niemczech,Polak to synonim złodzieja,w usa-przestępcy w Europie-
        biednego bezrobotnego itd.
    • senta.fa Ktoś tu chyba nie zna znaczenia słowa "rasizm". 10.01.09, 10:01
      Ktoś tu chyba nie zna znaczenia słowa "rasizm". Jak biały białego, to to nie jest rasizm - nieważne, o co poszło. Czy to rzeczywiście takie trudne? Te ataki były na tle - uwaga! - ETNICZNYM (cholernie trudne słowo, co?), a nie rasowym. Jaka gazetka, taka znajomość języka wśród redaktorów.
    • bergman1 ten tytuł to chyba przedszkolak wymyślił,rasizm? 10.01.09, 10:15
      nie piszcie proszę debilizmów.
      • red.ken Re: ten tytuł to chyba przedszkolak wymyślił,rasi 10.01.09, 12:35

        a uwazasz ze dirty pollocks to ta sama rasa co anglicy ?
    • donar44 Nareszcie nic Niemcach. Nikt dzieci nie porywa ? 10.01.09, 10:27
      Gdyby to dotyczylo Niemcow to TVP !; TVP info (?) by juz na wszystkich
      programach bebnila, ale angole....
    • magdalitta nie rasizm, lecz uprzedzenie... 10.01.09, 12:03
      Zainspirowana komentarzami innych osób, chciałabym dodać, że, po pierwsze, mamy do czynienia z uprzedzeniem, a nie rasizmem. Po drugie, chyba najwyższa pora zrozumieć, że rząd, z jego polityką społeczną, a przede wszystkim imigracyjną, powinien chronić imigrantów, jako narażoną na uprzedzenia mniejszość, i nikt nie powinien się zastanawiać, dlaczego rząd miałby robić coś za darmo, ale raczej zastanawiać się, dlaczego tego nie robi. Z drugiej strony, imigranci tej ochrony nie powinni nadużywać lub, przeciwnie, ignorować (nie korzystając z możliwości pójścia na kursy, na przykład). Poza tym, ciekawi mnie jak postąpią kiedyś Polacy, w sytuacji gdy w Polsce imigracja stanie się ważnym tematem. Do obecnej chwili to zjawisko nie osiągnęło jeszcze takiej skali, jak w innych krajach, ale z czasem może stać się jednym z centralnych tematów polityki społecznej. Wtedy się okaże, czy, podobnie jak Irlandczycy, zapomnimy o naszej imigranckiej przyszłości i z przyjemnością przejawimy uprzedzoną postawę, czy też nie...
      • ala_k_b Re: nie rasizm, lecz uprzedzenie... 10.01.09, 17:20
        A jaka jest definicja rasizmu tych, których tak oburzyło użycie słowa rasizm? Że rasizm to tylko "biały" kontra "czarny", lub contra "żółty"? Oj, to za proste, niestety... Jeśli tak by było, to jak wyjaśnić rdzennie polski (endecki, neoendecki) rasizm wobec semitów? Rasizm, bo ta literatura gorliwie używa pojęcia rasa… Przecież Żydzi i Arabowie są biali. To definiujemy ich rasę ze względu na kształt nosa, oczu i kolor włosów? A może ze względu na język, kulturę i obyczaj - i dlatego, że są obcy? Tak definiowali rasę semicką naziści, a za nimi np. polscy szmalcownicy w czasie II wojny światowej…

        Nie zapominajmy, że myślenie rasistowskie definiuje różnicę i hierarchię rasową także np. poziomem zużycia mydła na pogłowie lub typem zarostu (np. polscy rasiści mieli alergię na pewien typ brodów i pejsów; angielscy - na pewien typ wąsów...).

        Wg konwencji ONZ nie ma różnicy pomiędzy rasizmem a dyskryminacją ze względu na przynależność do grupy etnicznej. Mądrzy ludzie opracowywali tę konwencję i wiedzieli znacznie więcej, więc może warto przeczytać, co oni maja do powiedzenia.

        Rasizm v. uprzedzenia. A uprzedzenia to nie rasizm? Zdaje się, że uprzedzenia to właście główny przejaw rasizmu! Chyba, że uzna się rasizm i teorię ras za obiektywną rzeczywistą prawdę, to wtedy uprzedzenia byłyby pewną błędną interpretacją rasizmu. Pomyłką. „Hej, kolego, nie uprawiaj wobec mnie rasizmu, bo ja jestem biały!“ No z takich pozycji, to znaczy rasistowskich, rzeczywiście można się wykłócać z innymi rasistami o miejsce Polaków w hierarchii koloru ludzkiego stworzenia...

        Anglia ma długą tradycję myślenia rasistowskiego i może warto pamiętać, że to białych Irlandczyków Anglicy - jako pierwszych - zdefiniowali w kategoriach innej od siebie rasy. I to już w XVI-tym wieku. I może warto porozmawiać z północno-europejskimi rasistami, którzy nadal wierzą w supremację rasy "nordyckiej" na temat niższości wszelkich południowo-europejskich mieszańców, o wschodnioeuropejskim, mongoidalnym - nie wspominając.

        A do poczytania choćby:
        en.wikipedia.org/wiki/Racism
    • rasklaat Somalijczycy? 10.01.09, 12:24
      Raczej trudno uznać Somalijczyków za miejscowych. Oni pojawili się w UK dopiero w latach 90-tych uciekając przed wojną domową. A napaść na Polaków ze strony somalijskich wyrostków na pewno nie była podyktowana resentymentem o zabieranie pracy...
    • rwakulszowa Brytyjska Polonia walczy z antypolonizmem 10.01.09, 19:15
      Głowną rolę w atakach na Polaków odgrywa w Brytanii szmatławiec pana
      Murdocha The Times !~
      W Polsce Murdoch wydaje mutację tego szmatławca pt "Polska" !
      Dlaczego żadna polska gazeta nie zaatakuje szmatławca "Polska" i nie
      ogłosi jego bojkotu ?
      Dlatego że wszystkie " niezależne gazety" robią w gacie ze strachu
      przed Murdochem !!!!!!!!!!!!!!
    • art.usa Brytyjska Polonia walczy z antypolonizmem 10.01.09, 19:48
      Sprawa jest prosta, jeżeli sa stanowiska pracy, zagraniczny jest
      dobry żeby śmieci wywjózl, ale nie daj bóg, gospodarce idzie trochę
      gorzej, budzi się rasizm i faszyzm jak w latach 40dziestych.

      Dzis pracy za granica, zycze wszystkim polskim rasistom i faszystom,
      którzy jak zwykle szukają mniejszości narodowej w Polsce.
      Prawda niestety jest taka, ze ten rasizm trafia zawsze niewinnych.

      Pozdrowiam
      • alexis_corner Re: Brytyjska Polonia walczy z antypolonizmem 11.01.09, 03:36
        artusku, matołku genetyczny, specjalisto od spraw wszelakich...
        może napiszesz to wierszem?? :-D

        - wredna alexis
    • morane Brytyjska Polonia walczy z antypolonizmem 10.01.09, 20:45
      Brytyjska Polonia chyba już z nawyku musi z czymś walczyć. Kiedyś walczyło się z
      komunizmem, a gdy starego, dobrego wroga zabrakło, trzeba było sobie znaleźć
      innego :-) A może jest to kwestia duszenia się we własnym sosie, kiepskiej
      znajomości języka i co za tym idzie trudnościami z integracją ? Tak jak Polacy w
      Chicago, którzy mieszkają w USA po 20-cia lat a znają pięć słów na krzyż po
      angielsku.

      Pracuję i mieszkam w centrum Londynu ( ok. 1 - 1,5 km od Tower of London ),
      bywałem również w innych miastach UK odwiedzając znajomych tam pracujących i
      nigdzie nie zauważyłem śladu dyskryminacji z tytułu bycia Polakiem. W mniejszych
      miastach to właśnie imigranci z Somalii i inni kolorowi nie są mile widziani,
      dlatego prawie ich tam nie widać. A przeciwko Polakom nikt nic nie ma.
      Oczywiście tym, którzy nie mówią po angielsku jest trudniej, ale to właśnie inni
      Polacy, którzy pozakładali tu firmy, zatrudniają ich za mniejsze stawki i
      wykorzystują.

      A co do pobicia się nastolatków, to wątpię, żeby ci z Somalii mieli pojęcie co
      to jest i gdzie leży Polska. Moim zdaniem podłoże konfliktu było inne. W Polsce,
      jak się pobiją dwie grupy małolatów bo są z innych wsi, kibicują innej drużynie
      piłkarskiej itp., to nazywa się to łobuzerką i nie dorabia ideologii.

      Lomdyn jest bardzo kosmopolitycznym miastem. Można tu spotkać przedstawicieli
      każdej rasy ludzkiej. W mojej firmie pracuje ok 40 osób i mamy w biurze
      Anglików, Szkotów, Irlandczyków, Hindusów, Arabów, Nigeryjczyków, Chińczyków,
      Brazylijczyków, Australiczyków, Afrykanerów z RPA, Włochów i Polaków. Po pracy w
      piątek często chodzimy grupą na piwo do pub'u. Na lunch'e również często
      chodzimy grupą międzynarodową, róznokolorową i wszystkim to pasuje. Nikt nie
      czuje się dyskryminowany.

      Jedyną rzeczą, której nasi koledzy i koleżanki z pracy nie lubią jest to, że
      czasem z drugim kolegą Polakiem rozmawiamy przy nich w pracy po Polsku. Wtedy
      zawsze są uwagi, że to nieelegancko, bo oni nie rozumieją o czym mówimy i
      zaczynają do nas mówić w swoich językach, jeśli to obcokrajowcy, lub w swoich
      dialektach regionalnych, jeśli Brytyjczycy, żeby nam uzmysłowić jak się wtedy
      czują :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja