motolla2
11.01.09, 16:10
Gdzie jest taka szkoła, w której nauczyciel dyktuje ucznim notatki z
podręcznika?! Ja pracuję w trzeciej z kolei szkole i spotkałam się
naprawdę z niewieloma nauczycielami, którzy tak robią, są to
zazwyczaj starsi nauczyciele, a co za tym idzie najlepiej opłacani,
choć oczywiście i tak marnie (dyplomowany dostaje na rękę ok. 1700
zł. Ja też należę do nauczycieli, którzy jęczą, że mają dużo pracy i
żenująco mało pieniędzy. Lekcje mam od 8 rano do 13, bo mam okienka.
Okienko to coś takiego, jakby Twoje 8 godzin podzielić na 3 części,
a więc z 8 godzin robi się 11 spędzonych w pracy. 45 minut lekcji
zmienia sie w pełną godzinę, trzeba doliczyc przerwy, na których
nauczyciel dyżuruje. Po lekcjach czekan na rodziców, którzy w
wyznaczonym terminie nie mogli się pojawić, dzieci poprawiają
sprawdziany, prowadzę kółko dla olimpijczyków i zajęcia wyrównawcze,
oczywiście społecznie, za darmo. Z pracy wychodzę 15.20. W domu
zajmuję sie maleńkim dzieckiem, a jak ono pójdzie spać, to siadam do
biurka. Jak myślisz, ile czasu sprawdza się 48 zeszytów z języka
polskiego? Tę przyjemność mam raz w miesiącu. Sprawdzam prace,
tworzę szkolną biurokrację, przygotowuję materiały dla uczniów,
wyszukuję ciekawe teksty, sama sie doszkalam. Czasem biegnę na jakis
kurs (mniej więcej 40 godzin szkolenia w semestrze, za które sama
sobie płacę - 150-200 zł). Materiały, które dzieciom przygotowuję
powielam w szkole na kserokopiarce. Płacę za to z własnej kieszeni.
Raz w miesiącu zostaję w szkole do godz. 19 - czekam na rodziców,
którzy i tak rzadko przychodzą. Więc potem wydzwaniam do nich z
własnego telefonu, za własne pieniądze. Policzyłam, że pracuję
średnio w tygodniu 70 godzin, bo doliczam oczywiście pracę w domu,
bieganie po mieście w róznych szkolnych sprawach!18 godzin to
fikcja, którą społeczeństwu wmawiają media i rząd. Praca nauczyciela
to praca nienormowana, po prostu muszę wykonać pewne zadania. Są
lepsi i gorsi nauczyciele, wiem o tym. Jak w kazdym zawodzie. Ile
otzymuję za moją pracę? 1388 zł na rękę. To po tych sławetnych
podwyżkach, wcześniej miałam 1090zł. Zapraszam do mnie, do domu,
abyś zobaczył, ile pracuję i na jakim poziomie żyję, co mam w
lodówce, jak wygląda moje niremontowane od lat mieszkanie, jakie mam
meble (mają po 30 lat), o której wracam do domu, o której do pracy
wychodzę, jak często odbieram telefony rodziców uczniów, itd.
Przypominam - zarabiam niecałe 1400 zł!