zigzaur 13.01.09, 07:15 Nie PROSIĆ tylko ZGŁOSIĆ. Podobnie urodziny dziecka zgłaszamy w urzędzie stanu cywilnego a nie prosimy o zgodę na urodzenie czy poczęcie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rs_gazeta_forum Re: Muszą prosić w internecie o wjazd do USA 13.01.09, 09:27 ziggy, rozumiem, że masz instrukcje, by łagodzić wydźwięk takich procedur, ale akurat w tym przypadku GW ma rację. W USC zgłaszasz urodziny dziecka i to kończy procedurę. W USA prosisz o pozwolenie na wjazd, i albo je dostajesz, albo nie. I żadne Twoje mydlenie oczu nie zmieni tego związku. P.S. Jeśli szukasz podobieństw, to przecież obecna procedura wizowa w Polsce różni się co do szczegółów, ale nie co do zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek_01 Re: Muszą prosić w internecie o wjazd do USA 13.01.09, 17:09 Dokladnie tak. Z procedura wizowa jest jeszcze jeden dodatkowy punkt: "celem rozmowy [w konsulacie USA przy okazji prosby o wize] jest przekonanie konsula, ze nie ma sie zamiaru osiedlic w USA". Gdyby zalezalo to ode mnie, w ramach zasady wzajemnosci wprowadzilbym wizy do Polski dla obywateli USA, po prostu dla zasady, bo takie "przekonywanie" wydaje mi sie to dla Polakow bardzo upokarzajace. Odpowiedz Link Zgłoś
jerryjak Re: Muszą prosić w internecie o wjazd do USA 14.01.09, 14:43 Byłem w "Inturiscie" (na Kruczej)z pytaniem o ruską wizę - na skutek rozmowy z odpychającą i bardzo niemiłą urzędniczką - POSTANOWIŁEM wogóle tam nie jechać ! That's it.Ale nie jeczę z tego powodu. To samo zalecałbym wszystkim nieprzychylnym wobec USA (tak jak ja jestem nieprzychylny wobec Rosji) - po prostu ZREZYGNOWAĆ z wyjazdu. I koniec kłopotów !!!I nie jęczeć . Odpowiedz Link Zgłoś
uburama Wrzucają imię i nazwisko do googla 13.01.09, 22:34 i w ciągu 10 sekund patrzą co wyskakuje na pierwszych 10 stronach. Porno jest OK ale cokolwiek wyskoczy z "al-" np. alkohol skutecznie eliminuje kandydata/tkę. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Australia nie znosi wiz dla obywateli USA. 14.01.09, 04:23 CHOCIAZ TO FORMALNOSC,ALE ZAWSZE OGRANICZENIE . W USA NATOMIAST i tak ciec na granicy decyduje , kogo wpuscic do 'raju'. Odpowiedz Link Zgłoś
stanleyopaw Australia nie znosi wiz dla obywateli USA. 30.06.09, 07:03 Żyjemy w pięknym kraju gdzie deszcz jest sensacją.Gdzie nie ma tornad,nie ma trzęsień ziemi.Po co nam jechać do Ameryki.Tam to teraz jest rasizm wobec białych.Dziwny ten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof amerykański ruch pseudo-bezwizowy 15.03.09, 18:12 Więc ten ruch "bezwizowy" do USA to taka sama ściema, jak parę innych rzeczy w tym kraju. W tym ich "wizy", które według powszechnie przyjętej definicji amerykańskie "wizy" w ogóle nie są wizami, bo wiza oznacza "pozwolenie wjazdu na terytorium danego państwa". A ten ich świstek wklejany do paszportu oznacza tylko tyle, że możesz się pojawić na granicy amerykańskiej i prosić imigrejszyn ofisera, żeby cię wpuścił do Juesej - czyli żeby dał ci wizę. A ofiser daje (albo i nie daje) pozwolenie na wjazd, czyli prawdziwą wizę, i określi termin jego ważności, mając głęboko gdzieś termin "wizy" w paszporcie. Odpowiedz Link Zgłoś
w.zboralski Ta rejestracja kosztuje 50$ 29.06.09, 11:43 Nie prawda, że te rejestracja przez internet jest darmowa!!! Ona kosztuje 50 USD!!! Sami zajrzyjcie na stronę: www.esta.us/application.php Odpowiedz Link Zgłoś
c.bolek Re: Ta rejestracja kosztuje 50$ 29.06.09, 16:46 Trzeba spędzić więcej niż minutę na stronie zanim się spróbuje wywołać sensację. $49.25 kosztuje Application Guide, którego nabycie nie jest obowiązkowe - proszę zobaczyć FAQ gdzie jest pytanie: Do I have to purchase your application guide in order to apply for a U.S. Travel Authorization? i odpowiedź: No. You are not required to purchase our application guide in order to apply for ESTA. Our ESTA Application Guide contains valuable information regarding the Visa Waiver Programs and detailed ESTA Application instructions. Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Polska jenzyk trudna jenzyk 29.06.09, 17:49 "Nowy system rejestracji nie obowiązuje obywateli państw, którzy mieć wizę" Minęło pół roku od ostatniej aktualizacji artykułu, a nadal Zasłużonych Redaktorów GW nie dziwi język, jakim posługują się tak zwani stażysci, czyli po prostu murzyni. A może to stąd ten dziwaczny język? Odpowiedz Link Zgłoś