Kraczmy po swojemu

13.01.09, 14:46
Wydawałoby się - sensowny tekst, a pod koniec jednak autor popłynął.
Wypadałoby, proszę pana posła, ostudzić własne emocje i powściągnąć wodze
politycznej retoryki, kiedy już się próbuje pisać analityczny artykuł, w
dodatku zakończony czymś na kształt wezwania do pokoju. Tymczasem nie udało
się autorowi nie napomknąć o "złośliwościach premiera". W efekcie zaufanie,
jakie mógł wzbudzić początkiem tekstu zostało cokolwiek nadwątlone. Albo
chcemy zgody, albo wymierzamy sobie prztyczki.
Druga sprawa to krytyka "polityki uśmiechów". Nie wydaje mi się, by Donald
Tusk i jego doradcy tkwili w ślepej wierze, że dogadają się z obecną Rosją
jedynie uśmiechając się do niej szeroko. Nie żyli przecież dotąd na innej
planecie, ale w Polsce i doskonale wiedzą jak rosyjskie władze Polskę
postrzegają. Kłopot w tym, panie pośle, że rząd Tuska, by cokolwiek ugrać w
Europie musiał wynieść cały ten gruz, jaki w spadku pozostawiła mu ekipa PiS.
Bo nie wzięła się znikąd ta nasza opinia rusofobów. Jasne, doświadczony aparat
rosyjskiej propagandy włożył tu sporo pracy, ale jakże pomógł mu w tym nasz
obecny prezydent, który wraz z swym bratem, byłym premierem nie wymawiał
inaczej słowa "Rosja", jak tylko przez zaciśnięte zęby! No to trzeba się było
trochę pouśmiechać, żeby ludzie uwierzyli, że Polak nie rodzi się z karabinem
wycelowanym w Moskwę. "Uśmiechy" nie były oddawanie pola, jak może się wydawać
politykom uznającym szable za jedyny instrument polityki. One były - i są -
próbą pola odzyskania. Jeśli nie pozbędziemy się łatki "rusofobów" nawet
życzliwi nam potencjalni sojusznicy będą tracić argumenty. Bo nie staniemy się
"ośrodkiem chłodnej oceny", skoro słynni jesteśmy, dzięki upartej i mocno
niepotrzebnej pracy Pańskich przełożonych, z jak najbardziej gorących wypowiedzi.
Wezwanie zaś do prowadzenia wspólnej polityki z prezydentem o tyle ma sens, o
ile prezydent będzie prowadził wspólną politykę z rządem. Niestety, tu
inicjatywa leży po stronie właśnie pałacu prezydenckiego. To prezydent musi
pokazać, że potrafi rozmawiać, a nie tylko wydawać polecenia. Dlaczego? Bo
premier - przy jego udziale w dotychczasowych wojenkach - słusznie, czy nie -
ma opinię człowieka potrafiącego wyciągnąć rękę na zgodę. Prezydent zaś wręcz
przeciwnie.
To, czego mi w tekście zabrakło, to poważnego odniesienia do innych krajów
"nowej" UE. Polska, żeby nie wiem jak dobrze postrzegana w Europie (utopia,
ale pozwólmy sobie na chwilkę marzeń) sama nie podoła. I teraz powinna raczej
wspierać Czechy, niż wysuwać się na czoło stawki.
    • czarnysadov Kraczmy po swojemu 14.01.09, 01:23
      Wszystko wpożądku jednak moim zdaniem w polityce zagranicznej PiS było wiele krakania obliczonego na nasz rynek wewnętrzny nawet kosztem naszych interesów w realnej polityce zagrancznej. Czyli co kraczmy po swojemu populistyczne hasła na rynek wewnętrzny ?

      Co do naszej obecnej sytuacji troche się w nią wkrakaliśmy, ale kończąc zabawe to jednak musze przyznać że coś w tym jest że Polska chciała by udawać Niemców lub Francuzów i myśleć że to nas nie dotyczy. Tu się zgadzam, jednak gdyby PiS grał o to samo tylko w troche innym stylu ... troche mniej obliczonym na zaspakajanie własnego elektoratu ... troche więcej na realne rzeczy do ugrania na arenie międzynarodowej, było by zdecydowanie lepiej.

      Zresztą co do PiS to Dron miał niezły pomysł aby część dotacji do partii przeznaczać na ośrodki badań strategicznych ... :)

      Co do Rosji to się nie oszukujmy o co gra lecz bardziej grajmy o fundamenty ... Polska socjalna ... słaba ... zbiurokratyzowana i tak przegra i nie będzie się liczyć. Teraz bardziej liczą się powiązania biznesowe, kto komu porzycza kto komu jest dłużny, kto kupuje broń kto sprzedaje, kto jest uzależniony energetycznie kto nie jest. Jeśli będziemy mieć mocne fundamenty to będziemy się bardziej liczyć w rozgrywkach międzynarodowych... i prosze nigdy więcej nie chcę słyszeć o "targowaniu się jak Szewc" czy "Ronie Asmusie"

    • uniwr "powinniśmy stać się w UE ośrodkiem chłodnej 16.01.09, 15:10
      oceny polityki Rosji"

      Mówiąc krótko, PiS miał na to niepowtarzalną szansę - nieczęsto się zdarza, by
      wszystkie ośrodki władzy były z jednej opcji.
      Jednak zamiast zrobić z nas "ośrodek chłodnej oceny", zrobiliście pośmiewisko
      Europy, ośrodek kołtuństwa i prowincjonalizmu.
      Wasza sprawa, tylko że teraz pouczanie następców jest łagodnie mówiąc
      niewiarygodne. Żeby nie powiedzieć bezczelne.
    • sectral "Chłodna analiza" 16.01.09, 16:03
      To co prezentuje pan Kowal to żadna "chłodna analiza", a wybitnie jednostronny
      pogląd na sytuacje. Czy nie zdaje sobie autor sprawy, że podejscie do spraw
      rosyjskich ala Pan Prezydent stawia nas na uboczu polityki miedzynarodowej,
      jako przewidywalnych w swojej antyrosyjskości.
      Bezwarunkowe poparcie udzielane każdemu kto pozostaje z Rosja w konflikcie
      także przynosi opłakane rezultaty poprzez zachęcanie krajów skonfliktowanych
      do działań nieodpowiedzialnych, przynoszących im samym więcej szkody niż
      pożytku (Ukraina,Gruzja)
      Uparte wyolbrzymianie niebezpieczeństwa rosyjskiego tworzy tylko fikcję,
      wiara w którą prowadzi do ciągłych nieprzyjemnych niespodzianek i frustracji,
      gdy widzimy, że inni wizji tej nie podzielaja. Stąd te ciagłe lamenty i
      pretensje pod adresem Francji, Niemiec i wiekszości innych państw i rządów w
      Europie.
    • alakyr A czemu kraczmy? 16.01.09, 20:36
      Nie możemy normalnie rozmawiac? Panie Pawle, Pan ciagle pisze
      powinnismy mówić Europie to czy tamto, powinniśmy być expertami od
      Rosji.
      OK tylko Europa nie jest małym dzieckiem i cholera nie chce nas
      słuchać ciekawe dlaczego skoro my chcemy tak dobrze.
      Po drugie Europa chce z Rosją robić biznes dla rozwoju kontynentu i
      jego mieszkańców. A Pan co proponuje? Podejrzliwość, wrogość,
      sankcje. To Pana język, myśli Pan że Europa da sie do Pana poglądów
      przekonać? Śmiem wątpić, a osobiście rzygać mi się chce jak czytam
      takie teksty. Pańska pseudo racja stanu szkodzi Polsce i jej
      obywatelom.
    • pluto37 Kraczmy po swojemu 16.01.09, 21:25
      Do kogo Kowal ma pretensje? Do rzadu? Przeciez jego pryncypal
      mniejszy kracze po swojemu i adresaci maja to jego krakanie tam
      gdzie powinni bo tyle to warte.
      Jesli Kowal chce zeby krakanie Polski bylo slyszalne i mialo wplyw
      na cokolwiek, to "Po pierwsze TRAKTAT glupcze"!!!!
    • rwakulszowa Najlepiej wypowiedzieć ruskim wojnie , czyż nie 16.01.09, 22:16
      Szkoła Rusofobii pod wezwaniem Kaczyńskich ma w Kowalu najbardziej
      pilnego i gorliwego ucznia. Trzeba być jednak kompletnym idiotą,
      żeby cała polityke zagraniczna budować na teorii dwu wrogów, a
      nadzieję widzieć w sojuszu z najbardziej agresywnym i cynicznym
      państwem na Swiecie. Dlatego czytanie bzdur wyprodukowanych przez
      Kowala pozostawiam i polecam paranoicznym antykomunistom i
      rusofobom, których na blogach Gazety Mamy od cholery i jeszcze
      trochę.
    • janek-007 Bosman-plama dales plame i to pokaznych rozmiarow 17.01.09, 00:35
    • janek-007 Bardzo dobra, szczera oraz przyjazna... 17.01.09, 00:54
      Bardzo dobra, szczera oraz przyjazna w stosunku do Rosji analiza sytuacji na
      linii eurokołchoz-Rosja. Jestem w 100% pewny ze ani Rosjanie ani nikt z
      eurokołchozu nie jest w stanie zrozumieć tego co pan pisze i nadaje. Pan Paweł
      Kowal nadaje na całkowicie innej częstotliwości dosyć dużo za wysokiej żeby
      mogli na niej odbierać takie zhomogenizowane eurokołchozowe wyrobniki z
      eurokolchozowego folwarku e EU. Oni po prostu nie są w stanie dostroić się do
      tak wysokich i czystych częstotliwości. O nierządzie pana premiera; miłościwie
      nam panującego Donka Donaldu Tusku Tuska, pierwszego nygusa wielkiego i jego
      świcie oraz o P-Owcach nawet nie chce mi się pisać bo oni w ogóle na takie
      częstotliwości nie reagują. Krótko mówiąc, nierząd PO i P-Owce to nieociosane
      drewno.
Pełna wersja