10robo10 15.01.09, 08:03 Koleś odmawia bo walczą za niego inni. Wszędzie są tacy którzy nie lubią wojska, bo nie i uzasadniają to jakimiś filozoficzno-moralnymi łamańcami. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pioro111 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 08:50 Fajny facet widział z bliska co sie dzieje!!! głupio strzelac do biednych cywilów!!! z czołgu np. a Ty na powyższym wpisie pewno byś strzelał bez zawachania do dzieci kobiet i starców!!! Wstyd i hańba Tobie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 08:54 Napewno jesteś pie.......rd...olonym neonazista!!! i antysemitą!!! Arabowie to też semici!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rfrf11 Jestem pełen podziwu 15.01.09, 09:08 Bardzo proszę przekażcie autorowi, Icchak ben Mocha, pozdowienia i wyrazy szacunku. Jestem pełen podziwu, że 25 letni Izraelczyk może aktywnie bronić takich poglądów. Raz ze wzgędu na wiek a dwa, co ważniejsze, ze względu na gigantyczną presję otoczenia. Mam 52 lata jestem chrześcijaninem i mam kaca z powodu metod postępowania jakie państwo Izrael stosuje w realacjach ze społecznością Palestyńską. Odżyła we mnie wiara, że Żydzi są tak silni moralnie, że potrafią dostrzec zbrodnię i jej się przecowstawić. Mam nadzieję, że właśnie tacy ludzie rozwiążą konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 15.01.09, 13:59 Nie myl Palestyńczyków z Hamasem. Jeden problem to relacje Palestyńczycy-Izraelczycy a drugi to Hamas będący wrogiem zarówno Izraela jak i samych Palestyńczyków. Jak jako chrześcijanin rozwiązał byś problem gdyby sąsiad zadeklarował, że zabije twoją rodzinę. Nastawisz swój policzek i policzki żony, dzieci...? Jak rozwiązał byś problem gdyby ten sąsiad schował się za swoje dzieci i nie dał wyboru strzelając do twojej rodziny? Których dzieci byś bronił? Zony i dzieci mogą być w całkiem przyjaznych stosunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
rfrf11 Re: Jestem pełen podziwu 16.01.09, 09:15 To właśnie taki schemat myślenia powoduje brak możliwości wyjścia z pętli wzajemnego zabijania. Jestem pełen podziwu dla Icchak ben Mocha, że mimo 25 lat, doświadczeń bezpośredniej walki potrafi zauważyć bezsens metody proponowanej przez polityków, którzy nie dbają o interesy zwykłych ludzi. Oni dbają o własne sprawy nie ryzykując swoim życiem szermując słowem, które u nas też może brzmieć czasami pejoratywnie. Dla mnie patriotą, humanistą, człowiekiem jest Icchak. Nie sugeruję wyżeczenie się obrony życia ludzkiego; wręcz przeciwnie - uznanie go za decydujący czynnik w rozwiązaniu sporu oczym Icchak też pisze. Dzielenie Palestyńczyków na Hamas i resztę też ma swoje ograniczenia. To Hamas wygrał wybory. Czy taki podział również powinien dotyczyć strony Żydowskiej? Czy ci, którzy znęcają się nad Palestyńczykami w imię obrony Izralela mają być bezkarni dlatego, że mają mundury i poparcie USA? Icchak pokazuje realną drogę: nie dać się zabijać, ale też nie nie krzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 16.01.09, 15:40 Takich ludzi jest o wiele więcej i jest to bardzo pozytywne. Nie twierdzę, że wojna jest rozwiązaniem ani, że jest dobra. Ponieważ jest to "konieczne zło" na które się zdecydowano, dobrze by było z tego zrobić jak najlepszy użytek. Co może być bardo kontrowersyjne, to żeby zminimalizować starty w ludności cywilnej należało by jak najmniej o tym w prasie wspominać, ewentualnie opatrzyć dokładnymi komentarzami. Hamas ma politykę żeby wystawiać cywili na ogień przeciwnika a później robić z tego użytek dla własnej propagandy. Im więcej prasa o tym pobieżnie pisze, jak to zwykła robić, tym więcej będzie ofiar wśród cywili. To jest chyba oczywiste. Tytuł artykułu "Izraelskie wojsko zniszczyło szpital", zdjęcia ofiar i krótka notatka to jest działanie na rzecz takiego mechanizmu śmierci. Czym innym było by dokładne opisanie sytuacji w której to się stało. W przypadku śmierci Palestyńczyków z rąk Hamasu prasa zwykła się za dużo nie wypowiadać, więc skąd ta hipokryzja. Ja bez żadnych skrupułów rozróżniam Palestyńczyków i Hamas. Hamas tak naprawdę wygrał wybory siłą, brutalnym wyeliminowaniem Fatahu, prowadzi "pranie mózgów" ludności cywilnej i jest wytworem radykałów islamskich z innych krajów. W swoich szaragach ma ludzi którzy przeniknęli z różnych innych organizacji terrorystycznych. Swoją drogą to dzisiaj bardzo trudno określić kto to właściwie jest Palestyńczyk. Arabów którzy tam mieszkali od pokoleń wśród nich jest coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rfrf11 Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 11:16 Mimo pozorów zbieżności nasze stanowiska diametralnie się różnią. Icchak nie mówi o zabijaniu jako o "koniecznym źle". Nawiasem mówiąc systemy totalitarne uwielbiały takie sformułowania. On próbuje - w moim rozumieniu - przywrócić wartości zachwiane przez wojnę, rozpacz, lęk, nienawiść. Jak można ze spokojnym sumieniem mówić, że z zabijania ludzi (skoro już są zabijani) można zrobić dobry użytek? Nie chcę się zajmować problemami takimi jak minimalizowanie strat w ludności cywilnej. Jest to sztuczny problem, który został postawiony przez polityków Izraelskich po to , by nie zajmować się prawdziwymi.Czy ty zgodzisz się na minimalizowanie strat w twojej rodzinie? Wybacz, nie traktujesz Palestyńczyków jak ludzi. Wydaje mi się, że zamiast dzielić ludzi i próbować wygrywać coś na tak skonstrułowanych podziałach lepiej jest rozwiąywać problemy. To Izrael ma siłe, wykształconych ludzi świetne kontakty na świecie. To on powinien - tak jak robi to Icchak - proponować nowe ścieżki. Skoro jest zgoda z faktem, że kilkadziesiąt lat zabijania nie przybliżyło rozwiązania konfliktu jak można mówić, że taka jest konieczność. Cóż mówienie o praniu mózgów przez Hamas na pewno jest prawdziwe, ale tak samo jak przy porównaniu z Machiną Wojenną Izraela siły Hamasu to chałupnictwo, podobnie, mam wrażenie, wyglądają proporcje w propagandzie, wywiadzie,... Pora z tym skończyć. Później może być tylko gorzej. Swoją drogą z jakiego powodu "Arabów którzy tam mieszkali od pokoleń wśród nich jest coraz mniej" Czyżby Izrael nie miał na to wpływu? Czyżby Izrael liczył na takie rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 12:06 Jeśli masz jakieś inne rozwiązanie którego nie wykorzystano to może i masz racje. Jak dotąd nie słyszałem o innym niż militarna inwazja żeby powstrzymać kassamy. Pisanie, że powinno się to inaczej rozwiązać bez podawania tego rozwiązanie świadczy tylko o tym, że piszący sobie nie zdaje sprawy jak bardzo cała sytuacja jest skomplikowana. Hamas to groźna organizacja terrorystyczna i bagatelizowanie tego świadczy o dużej ignorancji. Podczas wojny są zawsze ofiary cywilne, nie można pozwolić sobie jednak na bierność i ignorowanie agresora. Proszę, napisz jak według Ciebie można by było rozwiązać pokojowo. Może to lepszy temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 11:46 rfrf11 napisał: To Hamas wygrał > wybory. Czy taki podział również powinien dotyczyć strony Żydowskiej? Czy ci, którzy znęcają się nad Palestyńczykami w imię obrony Izralela mają być bezkarni dlatego, że mają mundury i poparcie USA? Icchak pokazuje realną drogę: nie dać się zabijać, ale też nie nie krzywdzić. Co do autora tekstu jakoś nie widzę, w którym miejscu wskazał on ową realną drogę "nie dać się zabijać". Nawet głupich namiotów nie chciało mu się postawić, preferuje więc raczej bierność i dość głupio naiwną wiarę, że dadzą mu spokój, jeśli nic nie będzie robił. To nie Izrael deklaruje, że pokój nastąpi dopiero, kiedy znikną Palestyńczycy i Iran. Ale oczywiście, opinia publiczna na świecie "ratuje pokój", co - jak wykazuje historia - oznacza zawsze to samo - wsparcie dla drani. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:11 ciekaw jestem dlaczego tym tepym izraelskim łbom dirlewanger nie sni się po nocach... Odpowiedz Link Zgłoś
mk60bis Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:12 Myśli facet nawet logicznie, ale jeśli po drugiej stronie konfliktu nie trafi na myślącego podobnie, to nie przeżyje pięciu minut, a jakiś tępy fundamentalista zaliczy "insz allach" następnego Żyda na koncie zabitych. To cała tragedia pacyfistów - mają cholerną rację, ale nie mają szans na przetrwanie w realnej wojnie. Tego rodzaju przemyślenia dawały pozytywny skutek w pod koniec I w.św. - po milionowych hekatombach i w warunkach niejakiej równowagi kulturowej stron konfliktu. N Odpowiedz Link Zgłoś
mk60bis Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:15 Myśli facet nawet logicznie, ale jeśli po drugiej stronie konfliktu nie trafi na myślącego podobnie, to nie przeżyje pięciu minut, a jakiś tępy fundamentalista zaliczy "insz allach" następnego Żyda na koncie zabitych. To cała tragedia pacyfistów - mają cholerną rację, ale nie mają szans na przetrwanie w realnej wojnie. Tego rodzaju przemyślenia dawały pozytywny skutek w pod koniec I w.św. - po milionowych hekatombach i w warunkach niejakiej równowagi kulturowej stron konfliktu. Najlepsze, jak wiadomo z historii, że dogadywali się szeregowi żołnierze, a powołani do "dogadywania się" politycy byli cokolwiek zaskoczeni sytuacją... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Facet nie jest pacyfistą. 15.01.09, 10:05 >>Nie jestem pacyfistą. Rozumiem, że świat nie zawsze jest przyjaznym miejscem i czasami nie pozostaje nic innego jak uciec się do przemocy, by móc się obronić. Dlatego też uznaję konieczność istnienia Sił Obrony dla Izraela.<< To jest różnica pomiędy zauważaniem problemu, a akceptowaniem sposobów jego rozwiązywania. On uważa że to co robi Izrael problemów nie rozwiąże. Zgadzam się, że znacznie trudniej znaleźć takie osoby (tzn prezentujące ten sam pogląd w odniesieniu do działań Palestyńczyków, a nie Izraela - stary kawał - w ZSRR też jest demokracja bo można protestowac przeciwko działaniom rządu... Stanów Zjednoczonych tak samo jak w USA) wśród Palestyńczyków. Jednak to, że jest to trudne nie oznacza że nalezy popierać działania wojska Izraela, które jeszcze zmniejszają szansę znalezienia takich osób. Cieszę się że są takie osoby w Izraelu. I chciałbym by nasi "obrońcy Palestyny" zamiast skupiać się na rasistowskich hasłach wzgledem Żydów zaczęli wspierać zarówno takie pogladu w Izraelu jak i w Palestynie. No by wreszcie przyznali że nie tylko działania "jastrzębi" po stronie Izraela, ale i poglądy Hamasu wspierane poparciem ludności Strefy Gazy są przyczyną dalszego ciągnięcia się konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
zg13 Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 10:25 ma duze szanse skonczyc jak Vanunu... Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:10 icchak, odmowa to za mało. dopóki ktoś nie odsunie jastrzębi od władzy, dopóki izrael nie zacznie przepraszac palestynczykow za to co im zrobil - tak jak niemcy przepraszali żydów, i nie będzie tego stale robil przez nastepne dziesieciolecia (tak jak to robili niemcy), szukajac jednoczesnie sposobow realnego zadoscuczynienia - dopoty nie ma szans na pokoj na bliskim wschodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:35 > nie zacznie przepraszac palestynczykow za to co im zrobil - tak jak > niemcy przepraszali żydów, i nie będzie tego stale robil przez > nastepne dziesieciolecia (tak jak to robili niemcy), Ja bym bardziej to porównał do stosunków pomiędzy Polakami i Niemcami - "wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Prócz pojedyńczych wypadków trudno znaleźć jakąś zorganizowaną zbrodniczą działalnoćć Żydów względem Niemców. W stosunkach wzajemnych Izrael-Palestyna obie strony mają "brudne ręce" tak jak w stosunkach wzajemnych Polska-Niemcy. Z tym, że w obu stosunkach można zauważyć dysproporcję tak jak w zbrodniach Niemców w stosunku do Polaków, tak samo zarówno ilościowo jak i moralnie (bo co innego się wymaga od demokratycznego państwa, a co innego od jakiegoś dziwnego ustroju) w zbrodniach Izraela względem Palestyńczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:52 maac, mniejsza o o porównania i matematyczne pomiary, chyba się zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 13:10 Nie. Nie mniejsza. Nie ma co liczyć ofiary to zgoda. Jednak nigdy nie wyobrażę sobie prawdziwej przyjaźni z Ukraińcami dopóki nie przyznamy się uczciwie do naszych zbrodni na nich, a oni na naszych ludziach. My nie zrozumiemy w pełni znaczenia dla Ukrainy UPA (z jej złymi i dobrymi kartami), a oni AK (też miewających czasem "coś za uszami). Nie chodzi o zapomnienie wzajemnych zbrodni, nawet niekoniecznie chrześcijańskiego wybaczenia, ale wiedzy i próby zrozumienia. Tak samo nasze stosunki z Niemcami. Oni nie powinni udawać że "nie odpowiadają" za zbrodnie hitlerowców, myśmy nie powinni zapominać że "wypędzenie" nie było wcale "przyjemne". Nie negować istnienia polskich obozów koncentracyjnych - kłania się Samuel Morel (bez wykrętów że one "komunistyczne", bo Niemcy się tak samo wykręcają że Oświęcim był "hitlerowski"). A co powiesz o tym co teraz odkryto w Malborku? O zachowaniu naszych władz? Można tak samo znaleźć inne "ciekawostki" we wzajemnych stosunkach z innymi "sasiadami" Polski. Naprawdę nie ma szans na pokój Żydów z Palestyńczykami bez uczciwego przyznania się do wzajemnych win przez OBIE strony. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:38 1. ktoś musi zacząć. 2. izrael powstał w ciągu ostatnich stu lat jako KOLONIA NA CUDZYCH, gęsto zaludnionych ziemiach przez ludność osiadłą na nich OD WIEKÓW, sto lat temu w jerozolimie mieszkało 500 żydów, wolny napływ osadników ściąganych nieprzerwanie skąd się da, nadal trwa, m.in. dla zrównoważenia przyrostu naturalnego palestyńczyków, zamkniętych w gettach. ukraińcy mieszkali na ukrainie zachodniej od wieków, podobnie jak polacy zamieszkujący głównie galicję, jak również żydzi polscy. najgorsze rzeczy działy się na Wołyniu, świeżutko kolonizowanym w ciągu poprzednich dwudziestu lat przez osadników wspieranych przez państwo, rządowe programy pomocowe, głównie byli to emerytowani wojskowi z rodzinami (II RP publikującą atlasy ile lat trzeba, żeby ludność polska uzyskała większość w poszczególnych województwach kresowych). ciekawe dlaczego właśnie tam... czy to ci czegoś nie przypomina?... bo tylko tu widzę analogie, za to bardzo duże... stosunki polsko-niemieckie miały i mają się nijak do stosunków palestyńsko-izraelskich, ani polska nie powstała kosztem niemiec ani niemcy nie powstały kosztem polski. natomiast działania izraela żywo przypominają niektóre działania nazistów. skoro tak się wzorują na swoich dawnych oprawcach (co jest bardzo ludzkie niestety) to może niech też dla konsekwencji naśladują późniejsze zadośćuczynienie ze strony niemców. tyle tytułem porównań, które nie są potrzebne dla oddania istoty sprawy: to izrael (stworzony przez ruch syjonistyczny, jego wyznawców z ascetycznym ideologiem Dawidem Ben-Gurionem na czele, tj. Dawidem Gruenem, Żydem z Płońska, Mazowsze, Polska - mającym tyle wspólnego z ziemią palestyńską co Cyganie/Romowie z Indiami) jest agresorem, najeźdźcą i to izrael stosując politykę faktów dokonanych jest odpowiedzialny za całokształt wojny na Bliskim Wschodzie, trwającej od 1921r., odkąd zaczęły się arabskie protesty przeciwko wolnemu napływowi osadników i pogromy. niech więc lepiej nie każe jeszcze przepraszać tym, których gnębi, wyrzuca z domów, spycha w nędzę i poniża od dziesięcioleci. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:43 Niestety jeżeli Palestyńczycy będą prezentowac twoją postawę do ugody nigdy nie dojdzie. Jest to postawa >>my czyści i niewinni, a pełna wina jest "ICH"<<. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:56 to izrael musi dokonać teraz ogromnego wysiłku i wykazać gros inicjatywy, na taką samą skalę na jaką realizował i zrealizował program ruchu syjonistycznego, żeby uzyskać przynajmniej pokój, a może kiedyś - po dziesięcioleciach - wybaczenie ze strony Palestyńczyków. tym bardziej, że to izrael dysponuje środkami do tego, palestyńczy to zdesperowani nędzarze z ochłapami ziemi, którą do niedawna w całości zamieszkiwali. niech płaci, płaci i jeszcze raz płaci (chodzi mi o np. o odszkodowania, szkoły, szpitale, dotacje dla firm, a nie daninę krwi) i przeprasza. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 15:16 Izrael, Izrael, Izrael... tylko Izrael. A Palestyńczycy? Nic? Ciągle Izrael to, Izrael tamto, Izrael burzy, Izrael morduje, Izrael zbrodniarz. Izreale JEST winny. Ale.... Palestyńczycy nie są bez winy. Kassamy ludzi zabijają. Ludność Strefy Gazy Wybrała na swoja włądzę terrorystów z Hamasu tak jak Nimecy wybrali mordeców z NSDAP. Zarówno Main Kampf jak i dokumenty Hamasu nie zostawiają miejsca na wątpliwości o celach tych organizacji. No ale Izrael winny. TYLKO Izrael. Nawet jak Izrael oferował "Ziemię za pokój". Nawet jak w Izraelu mozna spotkać takie osoby jak autor tych wyznań czy Mamuśki niedawno prezentowane. O ich Palestyńskich odpowiednikach jakoś nie słyszeliśmy mimo tylu osób chcących przedstawiać Palestyńczyków w jak najlepszym świetle bo... Izrael winny. Izrael, Izrael, Izrael... Naprawdę nie widzisz tego? Czy jakiekolwiek pojednanie z Niemcami (piszę właśnie z "poniemieckiego" miasta, którego pierwszy polski komunistyczny prezydent zginął ratując przed Rosjanami mieszkańców - dziś już nie wiadomo Niemców, Polaków czy Ślązaków) było mozliwe gdybyśmy zastosowali tą samą praktykę tylko Nimcy, Niemcy, Niemcy? Określisz polskich katolickich biskupów jako zdrajców? Może głupców? Oni wiedzieli że wzajemna przyjaźń jest możliwa tylko przy wzajemnym zrozumieniu i wzajemnym wybaczeniu. Nie może być tylko Niemcy, Niemcy, Niemcy - Tak samo jak nie może być Izrael, Izrael, Izrael. Mam to powtarzać dziesiątki, setki razy? Chcesz pokoju czy wyłącznie zemsty Palestyńczyków nad Izraelem? Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 16:52 maaac czy ty nie widzisz miażdżącej dysproporcji pomiędzy siłą i efektami działań Izraelczyków i Palestyńczyków oraz odmiennej motywacji: Izrael zdobył terytorium kosztem autochtonów, Palestyna chce je odzyskać. Kto tu jest agresorem, kto się broni? Czyją ziemię zaoferował Izrael Palestyńczykom i na ile szczerze? Hitler też proponował "polaczkom" pokój za ziemię (Ukraina za korytarz gdański). Hamas niewątpliwie jest organizacja terrorystyczną, nawołującą do przemocy i zbrodni. Swoją popularność i istnienie zawdzięcza polityce Izraela tak samo, jak syjoniści zawdzięczają swoja popularność oraz sukces nazistom i Holocaustowi. Zbrodnia rodzi zbrodnię, przemoc rodzi przemoc. To Izrael wepchnął palestyńskich arabów w ten "kanał", dlaczego terroryści nie rządzą arabią saudyjską albo egiptem? Bardziej umiarkowani działacze Autonomii Palestyńskiej nie wskórali NIC w kontaktach z izraelem i przegrali wybory. Kto jest odpowiedzialny za radykalizację nastrojów w całym świecie islamskim, popularność islamskiej ekstremy, ze szkodą dla tegoż świata? Dlatego też niech teraz Izrael to odkręca, próbuje ugasić ten pożar pieniędzmi i więcej niż pojednawczymi gestami wobec ludności, zamiast wysyłać czołgi. Za swój podstawowy cel Hamas uważa zbudowanie państwa palestyńskiego rozciągającego się od Morza Śródziemnego do rzeki Jordan oraz zniszczenie Izraela. Za swój podstawowy cel syjoniści uważali zbudowanie państwa izraelskiego na terytorium Palestyny (dyskretnie przemilczając konkretne granice i fakt, że przypadkiem nie były to ziemie bezludne...). Demografia w Palestynie: w latach 1800-1947 [7] rok Żydzi Arabowie 1800 6,7 tys. 268 tys. 1880 24 tys. 525 tys. 1915 87 tys. 590 tys. 1931 174 tys. 837 tys. 1947 630 tys. 1,31 mln Odpowiedz Link Zgłoś
kakapete Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:04 W tej calej dyskusji nie ma zupelnie mowy o zydach wygnanych z krajow muzulmanskich(tez Iran) w latach 1947-49.Dla porownania: wygnani Arabowie 600-650tys, wygnani zydzi 550-600tys. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:22 kakapete nie wiem, ilu żydów zostało wygnanych z krajów muzułmańskich. jak rozumiem za każdego wygnanego z muzułmańskiego kraju żyda syjoniści mieli prawo wygnać jednego palestyńskiego araba ze swojej nowej ojczyzny. jak rozumiem izrael zbudowali żydzi wygnani z państw islamskich (to tłumaczy jego ścisłe związki USA oraz organizację państwa według europejskich wzorców...). nawiasem mówiąc Iran w większości zamieszkują persowie, o wiele więcej jest tam kurdów i azerów, niż arabów, którzy stanowią 3% populacji... Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:27 skąd masz te dane kakapete, podaj źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:46 Nie ma o czym mówić. Bo nie o licytację własnych krzywd tu chodzi ale o przyznanie się do własnych win. Izrael w zależności od aktualnego rządu jest do tego zdolny. Są jastrzębie dążący do wojny, a nawet wariat (cytowany namiętnie przez swoich polskich odpowiedników z drugiej strony "barykady") chcący rozwiżania "sprawy palestyńskiej" przy pomocy broni atomowej. Są jednak i tacy ludzie jak ten którego przemyślenia mogliśmy przeczytać. Których jest więcej? Nie wiem. Nie wiem ile jest "obojętnych". Wiem jednak że są i jedni, i drudzy. Wiem tak samo że nie będzie pokoju bez współpracy, zrozumienia, ekspiacji i próśb o wybaczenie win z obydwu stron. Co nam za to prezentują takie osoby jak jacgg? Najpierw coś takiego: > maac, mniejsza o o porównania i matematyczne pomiary, chyba się > zgodzisz. By chwilę samemu się z własną teorią nie zgadzać: > maaac czy ty nie widzisz miażdżącej dysproporcji pomiędzy siłą i > efektami działań Izraelczyków i Palestyńczyków Bo "mniejsza o liczby" gdy Izrael na tym źle nie wychodzi, ale jak Izrael chce się kopnąć, chwilę później, to już liczby są znaczące. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 18:17 maaac: 1. najpierw odczytujesz brak chęci z mojej strony do wikłania się w akademickie pomiary i porównania (czy stosunki palestyńsko-izraelskie bardziej przypominają niemiecko-żydowskie czy niemiecko-polskie albo może ukraińsko-polskie, czy zbrodnie żydów wobec niemców były pojedyńcze, czy było 10 zabójstw czy może 500?), żeby nie zaciemniać istoty sprawy (kto w konflikcei bliskowschodnim jest agresorem, kto się broni, kto coś stracił, kto coś zyskał i czyim kosztem), jako brak chęci do rozmowy o faktach mających rzekomo świadczyć na korzyść Izraela. 2. wciągasz mnie w te rozważania - okazuje się, że akademickie pomiary i porównania coś nie bardzo przynoszą chlubę Izraelowi - no to oskarżasz mnie o stosowanie podwójnych standardów i brak konsekwencji. jak już tutaj napisałem: tylko Izrael może i tylko Izrael powinien zacząć proces pojednania i rozwiązania konfliktu, który sam sprokurował. pojednanie z niemcami zaczęło się od bezwarunkowej kapitulacji III rzeszy i podziału niemiec oraz przesunięcia polsko-niemieckiej granicy na zachód o setki kilometrów, a nie od listu biskupów polskich... tylko, że tutaj interweniował niemal cały świat... może teraz też powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 18:57 "pojednanie z niemcam > i > zaczęło się od bezwarunkowej kapitulacji III rzeszy i podziału niemiec oraz > przesunięcia polsko-niemieckiej granicy na zachód o setki kilometrów, a nie od > listu biskupów polskich... tylko, że tutaj interweniował niemal cały świat... > może teraz też powinien." Czyli uważasz, że Żydzi powinni się całkowicie wynieść z Palestyny? Dokąd? Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 19:28 nigdzie tak nie napisałem. napisałem już, co uważam wyżej. muszę kończyć na dziś, bo stracę wzrok. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 08:46 > nigdzie tak nie napisałem. napisałem już, co uważam wyżej. muszę > kończyć na dziś, bo stracę wzrok. Nie martw się - 2 razy nie można. Bo albo masz kłopoty z wzrokiem albo z umiejętnością czytania. NIGDZIE nie pisałem o liczeniu ofiar i ich porównywaniu ich wagi w celu "licytowania się". A jeżeli nawet wspominałem o DYSPROPORCJACH w odpowiedzialności to dokładnie tak jak byś sobie tego życzył kładąc większy nacisk na winę Izraela. Pisałem o czymś innym o Twojej ślepocie. Widzisz WYŁĄCZNIE winy jednej strony, oczekujesz WYŁĄCZNIE kroków pokojowych z jednej strony, oczekujesz ukorzenia się WYŁĄCZNIE jedenej strony. W tamtych przykładach pokazywałm, że OBIE strony, abstrahując od WYMIARU ich win czują potrzebę wzajmnego pokoju, wybaczania, żal za czyny swoich ziomków. Własnie nie liczenie ale sam FAKT przyznania się do ISTNIENIA win wsłasnego narodu/państwa. Ty zaś mimo deklarowania że liczenie nie ważne od liczenia nie potrafisz się oderwac, liczenie nakazuje ci widzieć tylko winy jednej strony. Liczenie ZAŚLEPIA cię i powoduje, że nie zauważasz prób ruchów pokojowych ze strony obywateli tego państwa. ZAŚLEPIA na to że spotyka się to z ZEROWĄ (przynajmniej w mediach) reakcją z drugiej strony. To nie chodzi o liczenie win, ale o to czy coś się próbuje zrobić by z tą sprawą skończyć. Co robią zwykli Żydzi by powstrzymać SWOJĄ armie media podają. Teraz jako samomianowany adwokat strony palestyńskiej podaj CO ROBIĄ zwykli Palestyńczycy by powstrzymać SWOJĄ armię. Co????? Jak może dojść do pokoju jak chce ją słabo bo słabo, co do tego nie ma wątpliwości ale tylko JEDNA strona?? A może się mylę druga strona TEŻ chce pokoju na poziomie zwykłych ludzi? Naprawde chciałbym zobaczyć na to dowody, bardzo chciałbym by to piekło się skończyło. Możesz mi je pokazac? Przykłady zwykłych Palestyńczyków protestujacych przeciwko zabijaniu zwykłych Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 10:33 MASZ RACJĘ maaac, ŚLEPY jestem. MASZ RACJĘ maac, ŚLEPY jestem. MASZ rację maaac, ŚLEPY jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:35 Czyli TO jest odpowiedź na to jak zwykli Palestyńczycy próbują ograniczyć działania zbrojne Hamasu? Ok rozumiem. Nie potrafisz takich wskazać dla tego się zdenerwowałeś. Współczuję. Naprawdę kiepska to sytuacja gdy okazuje się, że się cały czas nie miało racji. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:50 MASZ RACJĘ maaac, MASZ RACJĘ maaac, MASZ RACJĘ maaac. cały czas MASZ RACJĘ, maaac. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:57 to fajnie, ze mu przyznales racje. Bo ma raje. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:08 Tak dla ciekawostki. Czy identyczna reakcja lubat z reakcją kolegi wyżej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=89833090&a=89852221 to przypadek? Zadałem parę pytań i... coś takiego otrzymałem. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:18 maaac, może dorośli ludzie podobnie reagują, bo upierdliwie się powtarzasz i upierasz, nie czytasz, nie próbujesz dociec sensu czyichś wypowiedzi, szukasz haczyków ("stracę wzrok" = "nie grozi ci to, bo już jesteś ślepy"), żeby drążyć ultrajałowo i wykłócać jak chłopczyk o rację. zamęczyłeś mnie, zabierasz mi czas. masz rację i daj mi swięty spokój, nie jesteś poważnym dyskutantem. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:24 sadź capsem w inną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:53 To co wyżej opisałeś to jest Twój nie mój problem. Właśnie kompletnie nie czytałeś tego co pisałem upierdliwie powtarzając swoje tezy o JEDYNEJ winie Izraela i JEDYNYM obowiązku podejmowania działań pokojowych. Gdy poprosiłem Cię o konkret zrejeterowałeś. Rozumiesz co to jest konkret? Czy nic nie znaczącym "haczykiem" jest prośba o podanie mi informacji na temat oddolnych inicjatyw pokojowych Palestyńczyków majacych na celu zatrzymanie akcji Hamasowców? Rozumiem że "powazny" dyskutant to dla Ciebie ktoś kto Ci przyznaję racje, albo ktoś kto cię obrzuca wyzwiskami. Jezeli ktos chce porozmawiac o faktach nagle jego "powaga" dla Ciebie maleje. U lubat było dokładnie to samo. Wkurzył się jak okazało się, że co post to pokazywałem mu że się myli. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:03 maaac jeszcze raz PRZYZNAJĘ CI RACJĘ i rejteruję. przepraszam za wszystkie wyzwiska, jak się ślepy potknie, to się denerwuje, zanim zrejteruje. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:28 I jest to dla mnie jednoznaczny dowód że proces pokojowy Palestyna- Izrael guzik Cię obchodzi. Interesuje Cię tylko kopanie w Izrael. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:46 maaac, gdybyś zechciał przeczytać uważniej moje posty, to zauważyłbyś że zacząłem od zwrócenia się do żołnierza icka z wyrazami poparcia. swoją drogą społeczność międzynarodowa już dawno powinna była kopnąć izrael, i to porządnie. Izrael ma pieniądze, nowoczesne państwo z arsenałem atomowym, to Izrael zabrał palestyńczykom ziemię a nie odwrotnie (a przy okazji wzgórza golan syrii), to Izrael wygrał wojny o tą ziemię ze wszystkimi sąsiadami(nawiasem: wszyscy wokół go nienawidzą, ciekawe dlaczego? dlatego, że są fanatycznymi szaleńcami, którzy z mlekiem matki wyssali antysemityzm?). Nie ma więc powodów do kompleksów, chce też aspirować do elitarnego klubu państw demokratycznych i cywilizowanych. Zatem tylko Izrael jest w stanie rozpocząć proces odkręcania tego co sam wywołał i tylko Izrael jest w stanie (a także powinien - buduje na tym, co zabrał ludziom, z którymi ma się pojednać) przez długi czas mieć dominujący wkład w proces pojednania. Palestyńczycy dłuuugo będą podnosić się z tej nędzy i upokorzenia, w jakie zostali zepchnięci, trudno mi sobie wyobrazić, ile potrzeba czasu i wysiłku, by mogli żyć bez poczucia krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 14:27 przemilczałeś wszystko, co napisałem o źródłach konfliktu bliskowschodniego, stawiając jednocześnie znak równości pomiędzy nędzarzami stłoczonymi w gettach (miotającymi się pomiędzy scyllą bezsilnej wegetacji w tychże - pod czujnym okiem izraelskich celowników, a charybdą hamasu; fatah przegrał bo nie wskórał nic - to obnaża rzeczywiste intencje każdego rządu izraelskiego) i bogatym, dysponującym bombami fosforowymi, kolonialnym państwem. i ty mi każesz okulary zakładać. ja jestem ślepcem i samozwańczym adwokatem... Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 14:40 "Co robią zwykli Żydzi by powstrzymać SWOJĄ armie media podają. Teraz jako samomianowany adwokat strony palestyńskiej podaj CO ROBIĄ zwykli Palestyńczycy by powstrzymać SWOJĄ armię. Co????? Jak może dojść do pokoju jak chce ją słabo bo słabo, co do tego nie ma wątpliwości ale tylko JEDNA strona?? A może się mylę druga strona TEŻ chce pokoju na poziomie zwykłych ludzi?" sugerujesz, że wśród zwykłych Palestyńczyków nie ma ludzi, którzy chcieliby pokoju? i ty chcesz uchodzić za arbitra wśród ślepców, mierzyć i porównywać? twój domniemany obiektywizm mnie powala... takie zwroty są przyczyną, dla której nie mam ochoty dalej być wciąganym przez ciebie w naprawdę miałkie dysputy. o jakiej ty armii w ogóle piszesz durniu jeden, o tych domowej roboty pacynach z trotylu, rzucanych przez szmaciarzy zza zrujnowanego winkla? Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Nietrafione porównanie 17.01.09, 11:04 jacgg napisał: > icchak, odmowa to za mało. dopóki ktoś nie odsunie jastrzębi od > władzy, dopóki izrael nie zacznie przepraszac palestynczykow za > to co im zrobil - tak jak niemcy przepraszali żydów Żydzi nie strzelali rakietami na drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaliforniczyk Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 13:30 Panie redaktorze, nie wiem gdzie sie pan uczyl polskiego i czy ma pan Swiadectwo Dojrzalosci skadkolwiek , ale po polsku tytul powinien brzmiec " Dlaczego odmawiam walki ...." lub " Dlaczego odmawiam udzialu w walce ....". Radze wrocic do szkoly a redakcji proponuje zatrudnienie kogos kompetentnego do sprawdzania pisowni i gramatyki . Przeciez to wstyd tak pisac. Dziennikarz ? Fe ... Wlodzimierz Rawa Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Jak mu Hamas do drzwi zapuka to moze sie ocknie 15.01.09, 14:04 ale wtedy bedzie juz za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
gragos Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 16:19 Mam nadzieję, że opinie wyrażone przez tego młodego człowieka są i będą podzielane przez coraz wieksze grono jego rówieśników. Bezwzględna polityka nie tylko politycznej, ale i biologicznej eksterminacji narodu palestyńskiego przez władze Izraela jest faktem.Budowanie murów, zapór, ograniczanie ludziom dostępu do pracy, grabież ziemi przez prowadzenie dzikiego osadnictwa nie moze nie prowadzić do radykalizacji nastrojów ludzi, którzy w wiekszości nie mają już nic do stracenia, w sensie tak materialnym, jak i emocjonalnym. Analogie miedzy wybuchem powstania w gettcie warszawskim, a intifadami w Strefie Gazy wcale nie są tak odległe. Uczestników tego pierwszego czcimy jako bohaterów, ci drudzy są tylko terrorystami. Dlaczego? Zgoda na powstanie państwa Izrael zdejmowała nie tylko poczucie winy państw zachodnich z tytułu ich pasywnej postawy wobec okropności Holocaustu, ale była też eleganckim sposobem na pozbycie się obywateli żydowskich z własnych krajów. Dlaczego akurat ten naród wzbudzał przez wieki tyle złych emocji i był przeganiany z kraju do kraju? Dlaczego Żydzi, którzy zostali wygnani z tych terenów w I wieku n.e. otrzymali swoje wyśnione państwo, a palestyńczycy zaledwie autonomię i to kilkanaście lat temu? Dlaczego nie mówi sie o aktach ludobójstwa ze strony armii izraelskiej? Czy żołnierze tego państwa, podobnie jak ich amerykańscy koledzy nie podlegają międzynarodowej jurysdykcji? Dwudziestokilkulatek z Izraela powinien studiowac, pracowac, zakładać rodzinę, cieszyć się młodością i takie same szanse powinien mieć jego palestyński rówieśnik. To skandal, że ten konflikt ciągle trwa, i jak się wydaje jest nierozwiązywalny. Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:32 Stary akurat facet byl w jednej z najlepszych jednostek, wiec wojsko chyba lubi. A tak do art to jego sprawa on to widzi inaczej niz wiekszosc Izraelitow i ma prawo, to jest w koncu demokracja. Moze takie podejscie wyjdzie wszystkim na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
once3 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 19:08 www.avaaz.org/en/gaza_time_for_peace Odpowiedz Link Zgłoś
lukeatyourself Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 21:40 Bardzo pozytywny głos. Szkoda tylko, że zaraz pójdzie siedzieć za zdradę, jak Mordechaj Vanunu (żołnierz, nie głos) Jeśli więcej młodych ludzi tak myśli, to może pokój na świecie nie jest w złych rękach. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 07:59 Powinni siąść do stołu i dogadać się jak Polak z Polakiem.Na mediatora proponuję Jarosława Kaczyńskiego,on szybko ustali kto gdzie ma stać.Wzajemna akceptacja,nawet taka jak Pawlaka z Kargulem mile widziana na bliskim wschodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaliforniczyk Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:22 Drodzy panstwo, szczegolnie lubie czytac te wspaniale pochwaly mlodego Izraelczyka i jego postawy ( jak pieknie, jak humanitarnie ), jak rowniez krytyke Izraela ....hm ...przypomina mi to porady i wrazenia tych ktorzy bawili sie w czaasie II W.S. w Warszawie na wesolym miasteczku tuz za murami Ghetta - a tak, bylo tam wesole miasteczko gdzie Warszawka sie bawila kiedy ludzie po drugiej stronie muru umierali ...no, ale to byly Zydki, nie ? A teraz, wyobrazcie sobie panstwo, Zydki nie chca sie pozwolic zabijac, ani Arabom ani antysemitom jakichkolwiek masci w jakimkolwiek kraju, i nawet nauczyli sie , ze zyjacy i zwycieski zolnierz ma zawsze racje - za droga cene co prawda - za 6 milionow swoich ziomkow ktorzy urzyznili ziemie w Polsce i w innych krajach, a nawet mieli czelnosc powiedziec Francuzom kilka lat temu, ze jezeli beda sie powtarzaly napady Arabow na Zydow we Francji ( a zaczely byc zbyt czeste), i rzad francuski nic nie zrobi, to MOSAD to zalatwi, i dzisiaj, ani zaden Hitler ani zaden parch nie podniesie reki na Zyda ..nigdzie. A teraz, niech ten Izraelczyk protestuje, coz, ma krotka pamiec albo pochodzi ze srodowiska Zydow arabskich, ktorzy o zagladzie Zydow w Europie wie tyle co kot naplakal. Niech siedzi glupiec i czeka az mu Hamas glowe obetnie ...ale wtedy bedzie juz za pozno. Wlodzimierz Rawa Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:58 Przeczytaj jeszcze raz jego wypowiedź. Facet jest gotowy z karabinem w dłoni bronić swojego bezpieczeństwa. Nie jest pacyfistą - jest człowiekiem czynu. Tyle że odkrył że cel który jest dla niego najwazniejszy - zabezpieczenie pokoju/bezpieczeństwa dla Izraela nie można osiągnąc przez eskalację konfliktu z Palestyńczykami. Działania armii Izraela nie powodują wzrostu tegoż bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie wzrost zagrożenia. To tak na bardzo "samolubnym poziomie". Dodatkowa kwestia to cierpienia Palestyńczyków, którzy sa dla niego takimi samymi ludźmi jak Żydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:01 no więc żyjący i zwycięski żołnierz rozpowszechnia swoją Rację wśród arabskich mas. tak, jak zwycięski żołnierz burzył jerozolimę, stalingrad, warszawę, drezno i berlin. co robią ormianie, których miliony uŻyźniły okolice świętej góry Ararat? co robią cyganie? co robią ukraińcy których miliony uŻyźniły glebę podczas Hołodomoru? siedzą głupcy i lulki palą zamiast ogniem i mieczem wyrąbać sobie Lebensraum... ciekawe tylko, dlaczego nikt im nie chce głów obcinać... Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:05 o, maaac widzę że może jednak coś ci dała nasza wymiana. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:47 Okulary kupiłeś? CAŁY CZAS pisze to samo. Jeżeli TO do ciebie nie dociera to problem naprawdę twojego wzroku lub umiejętności czytania cudzych wypowiedzi. Prześledź nasza dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Co ma piernik do wiatraka? 17.01.09, 11:03 kaliforniczyk napisał: > Drodzy panstwo, szczegolnie lubie czytac te wspaniale pochwaly > mlodego Izraelczyka i jego postawy ( jak pieknie, jak > humanitarnie ), jak rowniez krytyke Izraela ....hm ...przypomina mi > to porady i wrazenia tych ktorzy bawili sie w czaasie II W.S. w > Warszawie na wesolym miasteczku tuz za murami Ghetta - a tak, bylo > tam wesole miasteczko gdzie Warszawka sie bawila kiedy ludzie po > drugiej stronie muru umierali ...no, ale to byly Zydki, nie ? Bez przesady. Była wojna, trzeba było zachować przynajmniej pozory normalności. Nie można przecież protestować 24/365/6. Tak samo było za komuny - pomarańczowy dżem z marchewki - namiastka normalności. > A teraz, wyobrazcie sobie panstwo, Zydki nie chca sie pozwolic > zabijac, ani Arabom ani antysemitom jakichkolwiek masci w > jakimkolwiek kraju, i nawet nauczyli sie , ze zyjacy i zwycieski > zolnierz ma zawsze racje Artykuł jest o tym, że przekraczają pewne granice. Nikt normalny nie odbiera Izrealitom prawa do życia w spokoju, tj. bez rakiet, które spadają od lat. > a nawet mieli czelnosc powiedziec Francuzom kilka lat temu, ze > jezeli beda sie powtarzaly napady Arabow na Zydow we Francji ( a > zaczely byc zbyt czeste), i rzad francuski nic nie zrobi, to > MOSAD to zalatwi, i dzisiaj, ani zaden Hitler ani zaden parch nie > podniesie reki na Zyda ..nigdzie. Hmm.. o tym to nie wiedziałem. Brzmi zupełnie podobnie jak "zapewnienie naszym przestrzeni życiowej na wschodzie" - mieszanie się w obce sprawy. > A teraz, niech ten Izraelczyk protestuje, coz, ma krotka pamiec > albo pochodzi ze srodowiska Zydow arabskich, ktorzy o zagladzie > Zydow w Europie wie tyle co kot naplakal. Co ma piernik do wiatraka? Co ma Holokaust do Palestyńczyków? > Wlodzimierz Rawa Michał Borsuk, jewriej po części Odpowiedz Link Zgłoś
wertyuiop9 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 17.01.09, 09:41 szkoda tylko że z takimi poglądami jest tak osamotmiony w swoim kraju. Więc to tylko pusta gadanina. Czas coś zrobić a nie tylko p.... Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 17.01.09, 12:40 Nie jest osamotniony, tylko jego głos obecnie nie ma racji bytu, jest w mniejszości. Takich osób będzie więcej, czasem mniej. Gdy Hamas w miarę respektował zawieszenie broni było ich więcej, rakiety zaczęły spadać a ciągłe siedzenie w schronie nie sprzyja dobrze pacyfistycznemu myśleniu. Przy okazji pochylmy głowy nad kilkunastoma młodymi Palestyńczykami, jego duchowymi braćmi, zabitymi przez Hamas za odmowę walki z Izraelem Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Dobrze że jest osamotniony z takimi dydrymałami!!! 19.01.09, 20:49 Wojna to nie jest zabawa w piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś