Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy

15.01.09, 08:03
Koleś odmawia bo walczą za niego inni. Wszędzie są tacy którzy nie lubią
wojska, bo nie i uzasadniają to jakimiś filozoficzno-moralnymi łamańcami.
    • pioro111 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 08:50
      Fajny facet widział z bliska co sie dzieje!!!
      głupio strzelac do biednych cywilów!!! z czołgu np.
      a Ty na powyższym wpisie pewno byś strzelał bez
      zawachania do dzieci kobiet i starców!!! Wstyd i
      hańba Tobie!!!
    • pioro111 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 08:54
      Napewno jesteś pie.......rd...olonym neonazista!!!
      i antysemitą!!! Arabowie to też semici!!!
    • rfrf11 Jestem pełen podziwu 15.01.09, 09:08
      Bardzo proszę przekażcie autorowi, Icchak ben Mocha, pozdowienia i wyrazy
      szacunku. Jestem pełen podziwu, że 25 letni Izraelczyk może aktywnie bronić
      takich poglądów. Raz ze wzgędu na wiek a dwa, co ważniejsze, ze względu na
      gigantyczną presję otoczenia. Mam 52 lata jestem chrześcijaninem i mam kaca z
      powodu metod postępowania jakie państwo Izrael stosuje w realacjach ze
      społecznością Palestyńską. Odżyła we mnie wiara, że Żydzi są tak silni
      moralnie, że potrafią dostrzec zbrodnię i jej się przecowstawić. Mam nadzieję,
      że właśnie tacy ludzie rozwiążą konflikt.
      • pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 15.01.09, 13:59
        Nie myl Palestyńczyków z Hamasem. Jeden problem to relacje
        Palestyńczycy-Izraelczycy a drugi to Hamas będący wrogiem zarówno
        Izraela jak i samych Palestyńczyków.
        Jak jako chrześcijanin rozwiązał byś problem gdyby sąsiad
        zadeklarował, że zabije twoją rodzinę. Nastawisz swój policzek i
        policzki żony, dzieci...?
        Jak rozwiązał byś problem gdyby ten sąsiad schował się za swoje dzieci
        i nie dał wyboru strzelając do twojej rodziny?
        Których dzieci byś bronił?
        Zony i dzieci mogą być w całkiem przyjaznych stosunkach.
        • rfrf11 Re: Jestem pełen podziwu 16.01.09, 09:15
          To właśnie taki schemat myślenia powoduje brak możliwości wyjścia z pętli
          wzajemnego zabijania. Jestem pełen podziwu dla Icchak ben Mocha, że mimo 25 lat,
          doświadczeń bezpośredniej walki potrafi zauważyć bezsens metody proponowanej
          przez polityków, którzy nie dbają o interesy zwykłych ludzi. Oni dbają o własne
          sprawy nie ryzykując swoim życiem szermując słowem, które u nas też może brzmieć
          czasami pejoratywnie. Dla mnie patriotą, humanistą, człowiekiem jest Icchak.
          Nie sugeruję wyżeczenie się obrony życia ludzkiego; wręcz przeciwnie - uznanie
          go za decydujący czynnik w rozwiązaniu sporu oczym Icchak też pisze. Dzielenie
          Palestyńczyków na Hamas i resztę też ma swoje ograniczenia. To Hamas wygrał
          wybory. Czy taki podział również powinien dotyczyć strony Żydowskiej? Czy ci,
          którzy znęcają się nad Palestyńczykami w imię obrony Izralela mają być bezkarni
          dlatego, że mają mundury i poparcie USA? Icchak pokazuje realną drogę: nie dać
          się zabijać, ale też nie nie krzywdzić.
          • pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 16.01.09, 15:40
            Takich ludzi jest o wiele więcej i jest to bardzo pozytywne.
            Nie twierdzę, że wojna jest rozwiązaniem ani, że jest dobra. Ponieważ
            jest to "konieczne zło" na które się zdecydowano, dobrze by było z
            tego zrobić jak najlepszy użytek.

            Co może być bardo kontrowersyjne, to żeby zminimalizować starty w
            ludności cywilnej należało by jak najmniej o tym w prasie wspominać, ewentualnie opatrzyć dokładnymi komentarzami. Hamas ma politykę żeby
            wystawiać cywili na ogień przeciwnika a później robić z tego użytek
            dla własnej propagandy. Im więcej prasa o tym pobieżnie pisze, jak to
            zwykła robić, tym więcej będzie ofiar wśród cywili. To jest chyba
            oczywiste. Tytuł artykułu "Izraelskie wojsko zniszczyło szpital",
            zdjęcia ofiar i krótka notatka to jest działanie na rzecz takiego
            mechanizmu śmierci. Czym innym było by dokładne opisanie sytuacji w
            której to się stało.
            W przypadku śmierci Palestyńczyków z rąk Hamasu prasa zwykła się za
            dużo nie wypowiadać, więc skąd ta hipokryzja.

            Ja bez żadnych skrupułów rozróżniam Palestyńczyków i Hamas. Hamas tak
            naprawdę wygrał wybory siłą, brutalnym wyeliminowaniem Fatahu,
            prowadzi "pranie mózgów" ludności cywilnej i jest wytworem radykałów
            islamskich z innych krajów. W swoich szaragach ma ludzi którzy przeniknęli z różnych innych organizacji terrorystycznych.
            Swoją drogą to dzisiaj bardzo trudno określić kto to właściwie jest
            Palestyńczyk. Arabów którzy tam mieszkali od pokoleń wśród nich jest
            coraz mniej.


            • rfrf11 Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 11:16
              Mimo pozorów zbieżności nasze stanowiska diametralnie się różnią. Icchak nie
              mówi o zabijaniu jako o "koniecznym źle". Nawiasem mówiąc systemy totalitarne
              uwielbiały takie sformułowania. On próbuje - w moim rozumieniu - przywrócić
              wartości zachwiane przez wojnę, rozpacz, lęk, nienawiść.
              Jak można ze spokojnym sumieniem mówić, że z zabijania ludzi (skoro już są
              zabijani) można zrobić dobry użytek?
              Nie chcę się zajmować problemami takimi jak minimalizowanie strat w ludności
              cywilnej. Jest to sztuczny problem, który został postawiony przez polityków
              Izraelskich po to , by nie zajmować się prawdziwymi.Czy ty zgodzisz się na
              minimalizowanie strat w twojej rodzinie? Wybacz, nie traktujesz Palestyńczyków
              jak ludzi.

              Wydaje mi się, że zamiast dzielić ludzi i próbować wygrywać coś na tak
              skonstrułowanych podziałach lepiej jest rozwiąywać problemy. To Izrael ma siłe,
              wykształconych ludzi świetne kontakty na świecie. To on powinien - tak jak robi
              to Icchak - proponować nowe ścieżki. Skoro jest zgoda z faktem, że kilkadziesiąt
              lat zabijania nie przybliżyło rozwiązania konfliktu jak można mówić, że taka
              jest konieczność. Cóż mówienie o praniu mózgów przez Hamas na pewno jest
              prawdziwe, ale tak samo jak przy porównaniu z Machiną Wojenną Izraela siły
              Hamasu to chałupnictwo, podobnie, mam wrażenie, wyglądają proporcje w
              propagandzie, wywiadzie,...
              Pora z tym skończyć. Później może być tylko gorzej. Swoją drogą z jakiego powodu
              "Arabów którzy tam mieszkali od pokoleń wśród nich jest coraz mniej" Czyżby
              Izrael nie miał na to wpływu? Czyżby Izrael liczył na takie rozwiązanie?
              • pokrecony_oliver Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 12:06
                Jeśli masz jakieś inne rozwiązanie którego nie wykorzystano to może i
                masz racje. Jak dotąd nie słyszałem o innym niż militarna inwazja żeby
                powstrzymać kassamy.
                Pisanie, że powinno się to inaczej rozwiązać bez podawania tego
                rozwiązanie świadczy tylko o tym, że piszący sobie nie zdaje sprawy jak
                bardzo cała sytuacja jest skomplikowana.
                Hamas to groźna organizacja terrorystyczna i bagatelizowanie tego
                świadczy o dużej ignorancji.
                Podczas wojny są zawsze ofiary cywilne, nie można pozwolić sobie jednak
                na bierność i ignorowanie agresora.
                Proszę, napisz jak według Ciebie można by było rozwiązać pokojowo. Może
                to lepszy temat do dyskusji.
          • bosman_plama Re: Jestem pełen podziwu 19.01.09, 11:46
            rfrf11 napisał:
            To Hamas wygrał
            > wybory. Czy taki podział również powinien dotyczyć strony Żydowskiej? Czy ci,
            którzy znęcają się nad Palestyńczykami w imię obrony Izralela mają być bezkarni
            dlatego, że mają mundury i poparcie USA? Icchak pokazuje realną drogę: nie dać
            się zabijać, ale też nie nie krzywdzić.


            Co do autora tekstu jakoś nie widzę, w którym miejscu wskazał on ową realną
            drogę "nie dać się zabijać". Nawet głupich namiotów nie chciało mu się postawić,
            preferuje więc raczej bierność i dość głupio naiwną wiarę, że dadzą mu spokój,
            jeśli nic nie będzie robił. To nie Izrael deklaruje, że pokój nastąpi dopiero,
            kiedy znikną Palestyńczycy i Iran. Ale oczywiście, opinia publiczna na świecie
            "ratuje pokój", co - jak wykazuje historia - oznacza zawsze to samo - wsparcie
            dla drani.
    • tow.stalin Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:11

      ciekaw jestem dlaczego tym tepym izraelskim łbom dirlewanger nie sni
      się po nocach...
    • mk60bis Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:12
      Myśli facet nawet logicznie, ale jeśli po drugiej stronie konfliktu nie trafi
      na myślącego podobnie, to nie przeżyje pięciu minut, a jakiś tępy
      fundamentalista zaliczy "insz allach" następnego Żyda na koncie zabitych. To
      cała tragedia pacyfistów - mają cholerną rację, ale nie mają szans na
      przetrwanie w realnej wojnie. Tego rodzaju przemyślenia dawały pozytywny
      skutek w pod koniec I w.św. - po milionowych hekatombach i w warunkach
      niejakiej równowagi kulturowej stron konfliktu. N
    • mk60bis Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 09:15
      Myśli facet nawet logicznie, ale jeśli po drugiej stronie konfliktu nie trafi
      na myślącego podobnie, to nie przeżyje pięciu minut, a jakiś tępy
      fundamentalista zaliczy "insz allach" następnego Żyda na koncie zabitych. To
      cała tragedia pacyfistów - mają cholerną rację, ale nie mają szans na
      przetrwanie w realnej wojnie. Tego rodzaju przemyślenia dawały pozytywny
      skutek w pod koniec I w.św. - po milionowych hekatombach i w warunkach
      niejakiej równowagi kulturowej stron konfliktu. Najlepsze, jak wiadomo z
      historii, że dogadywali się szeregowi żołnierze, a powołani do "dogadywania
      się" politycy byli cokolwiek zaskoczeni sytuacją...
      • maaac Facet nie jest pacyfistą. 15.01.09, 10:05
        >>Nie jestem pacyfistą. Rozumiem, że świat nie zawsze jest
        przyjaznym miejscem i czasami nie pozostaje nic innego jak uciec się
        do przemocy, by móc się obronić. Dlatego też uznaję konieczność
        istnienia Sił Obrony dla Izraela.<<

        To jest różnica pomiędy zauważaniem problemu, a akceptowaniem
        sposobów jego rozwiązywania. On uważa że to co robi Izrael problemów
        nie rozwiąże.
        Zgadzam się, że znacznie trudniej znaleźć takie osoby (tzn
        prezentujące ten sam pogląd w odniesieniu do działań Palestyńczyków,
        a nie Izraela - stary kawał - w ZSRR też jest demokracja bo można
        protestowac przeciwko działaniom rządu... Stanów Zjednoczonych tak
        samo jak w USA) wśród Palestyńczyków.
        Jednak to, że jest to trudne nie oznacza że nalezy popierać
        działania wojska Izraela, które jeszcze zmniejszają szansę
        znalezienia takich osób.
        Cieszę się że są takie osoby w Izraelu. I chciałbym by
        nasi "obrońcy Palestyny" zamiast skupiać się na rasistowskich
        hasłach wzgledem Żydów zaczęli wspierać zarówno takie pogladu w
        Izraelu jak i w Palestynie. No by wreszcie przyznali że nie tylko
        działania "jastrzębi" po stronie Izraela, ale i poglądy Hamasu
        wspierane poparciem ludności Strefy Gazy są przyczyną dalszego
        ciągnięcia się konfliktu.
    • zg13 Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 10:25
      ma duze szanse skonczyc jak Vanunu...
    • jacgg Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:10
      icchak, odmowa to za mało. dopóki ktoś nie odsunie jastrzębi od władzy, dopóki
      izrael nie zacznie przepraszac palestynczykow za to co im zrobil - tak jak
      niemcy przepraszali żydów, i nie będzie tego stale robil przez nastepne
      dziesieciolecia (tak jak to robili niemcy), szukajac jednoczesnie sposobow
      realnego zadoscuczynienia - dopoty nie ma szans na pokoj na bliskim wschodzie.
      • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:35
        > nie zacznie przepraszac palestynczykow za to co im zrobil - tak jak
        > niemcy przepraszali żydów, i nie będzie tego stale robil przez
        > nastepne dziesieciolecia (tak jak to robili niemcy),
        Ja bym bardziej to porównał do stosunków pomiędzy Polakami i
        Niemcami - "wybaczamy i prosimy o wybaczenie".
        Prócz pojedyńczych wypadków trudno znaleźć jakąś zorganizowaną
        zbrodniczą działalnoćć Żydów względem Niemców. W stosunkach
        wzajemnych Izrael-Palestyna obie strony mają "brudne ręce" tak jak w
        stosunkach wzajemnych Polska-Niemcy.
        Z tym, że w obu stosunkach można zauważyć dysproporcję tak jak w
        zbrodniach Niemców w stosunku do Polaków, tak samo zarówno ilościowo
        jak i moralnie (bo co innego się wymaga od demokratycznego państwa,
        a co innego od jakiegoś dziwnego ustroju) w zbrodniach Izraela
        względem Palestyńczyków.
        • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 12:52
          maac, mniejsza o o porównania i matematyczne pomiary, chyba się zgodzisz.
          • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 13:10
            Nie. Nie mniejsza. Nie ma co liczyć ofiary to zgoda.

            Jednak nigdy nie wyobrażę sobie prawdziwej przyjaźni z Ukraińcami
            dopóki nie przyznamy się uczciwie do naszych zbrodni na nich, a oni
            na naszych ludziach. My nie zrozumiemy w pełni znaczenia dla Ukrainy
            UPA (z jej złymi i dobrymi kartami), a oni AK (też miewających
            czasem "coś za uszami). Nie chodzi o zapomnienie wzajemnych zbrodni,
            nawet niekoniecznie chrześcijańskiego wybaczenia, ale wiedzy i próby
            zrozumienia.
            Tak samo nasze stosunki z Niemcami. Oni nie powinni udawać że "nie
            odpowiadają" za zbrodnie hitlerowców, myśmy nie powinni zapominać
            że "wypędzenie" nie było wcale "przyjemne". Nie negować istnienia
            polskich obozów koncentracyjnych - kłania się Samuel Morel (bez
            wykrętów że one "komunistyczne", bo Niemcy się tak samo wykręcają że
            Oświęcim był "hitlerowski"). A co powiesz o tym co teraz odkryto w
            Malborku? O zachowaniu naszych władz?
            Można tak samo znaleźć inne "ciekawostki" we wzajemnych stosunkach
            z innymi "sasiadami" Polski.

            Naprawdę nie ma szans na pokój Żydów z Palestyńczykami bez
            uczciwego przyznania się do wzajemnych win przez OBIE strony.
            • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:38
              1. ktoś musi zacząć.
              2. izrael powstał w ciągu ostatnich stu lat jako KOLONIA NA CUDZYCH, gęsto
              zaludnionych ziemiach przez ludność osiadłą na nich OD WIEKÓW, sto lat temu w
              jerozolimie mieszkało 500 żydów, wolny napływ osadników ściąganych nieprzerwanie
              skąd się da, nadal trwa, m.in. dla zrównoważenia przyrostu naturalnego
              palestyńczyków, zamkniętych w gettach.

              ukraińcy mieszkali na ukrainie zachodniej od wieków, podobnie jak polacy
              zamieszkujący głównie galicję, jak również żydzi polscy. najgorsze rzeczy działy
              się na Wołyniu, świeżutko kolonizowanym w ciągu poprzednich dwudziestu lat przez
              osadników wspieranych przez państwo, rządowe programy pomocowe, głównie byli to
              emerytowani wojskowi z rodzinami (II RP publikującą atlasy ile lat trzeba, żeby
              ludność polska uzyskała większość w poszczególnych województwach kresowych).
              ciekawe dlaczego właśnie tam... czy to ci czegoś nie przypomina?... bo tylko tu
              widzę analogie, za to bardzo duże...

              stosunki polsko-niemieckie miały i mają się nijak do stosunków
              palestyńsko-izraelskich, ani polska nie powstała kosztem niemiec ani niemcy nie
              powstały kosztem polski. natomiast działania izraela żywo przypominają niektóre
              działania nazistów. skoro tak się wzorują na swoich dawnych oprawcach (co jest
              bardzo ludzkie niestety) to może niech też dla konsekwencji naśladują późniejsze
              zadośćuczynienie ze strony niemców.

              tyle tytułem porównań, które nie są potrzebne dla oddania istoty sprawy: to
              izrael (stworzony przez ruch syjonistyczny, jego wyznawców z ascetycznym
              ideologiem Dawidem Ben-Gurionem na czele, tj. Dawidem Gruenem, Żydem z Płońska,
              Mazowsze, Polska - mającym tyle wspólnego z ziemią palestyńską co
              Cyganie/Romowie z Indiami) jest agresorem, najeźdźcą i to izrael stosując
              politykę faktów dokonanych jest odpowiedzialny za całokształt wojny na Bliskim
              Wschodzie, trwającej od 1921r., odkąd zaczęły się arabskie protesty przeciwko
              wolnemu napływowi osadników i pogromy. niech więc lepiej nie każe jeszcze
              przepraszać tym, których gnębi, wyrzuca z domów, spycha w nędzę i poniża od
              dziesięcioleci.
              • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:43
                Niestety jeżeli Palestyńczycy będą prezentowac twoją postawę do
                ugody nigdy nie dojdzie.
                Jest to postawa >>my czyści i niewinni, a pełna wina jest "ICH"<<.
                • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 14:56
                  to izrael musi dokonać teraz ogromnego wysiłku i wykazać gros inicjatywy, na
                  taką samą skalę na jaką realizował i zrealizował program ruchu syjonistycznego,
                  żeby uzyskać przynajmniej pokój, a może kiedyś - po dziesięcioleciach -
                  wybaczenie ze strony Palestyńczyków. tym bardziej, że to izrael dysponuje
                  środkami do tego, palestyńczy to zdesperowani nędzarze z ochłapami ziemi, którą
                  do niedawna w całości zamieszkiwali. niech płaci, płaci i jeszcze raz płaci
                  (chodzi mi o np. o odszkodowania, szkoły, szpitale, dotacje dla firm, a nie
                  daninę krwi) i przeprasza.
                  • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 15:16
                    Izrael, Izrael, Izrael... tylko Izrael. A Palestyńczycy? Nic?

                    Ciągle Izrael to, Izrael tamto, Izrael burzy, Izrael morduje, Izrael
                    zbrodniarz.

                    Izreale JEST winny. Ale.... Palestyńczycy nie są bez winy. Kassamy
                    ludzi zabijają. Ludność Strefy Gazy Wybrała na swoja włądzę
                    terrorystów z Hamasu tak jak Nimecy wybrali mordeców z NSDAP.
                    Zarówno Main Kampf jak i dokumenty Hamasu nie zostawiają miejsca na
                    wątpliwości o celach tych organizacji. No ale Izrael winny. TYLKO
                    Izrael. Nawet jak Izrael oferował "Ziemię za pokój". Nawet jak w
                    Izraelu mozna spotkać takie osoby jak autor tych wyznań czy Mamuśki
                    niedawno prezentowane. O ich Palestyńskich odpowiednikach jakoś nie
                    słyszeliśmy mimo tylu osób chcących przedstawiać Palestyńczyków w
                    jak najlepszym świetle bo... Izrael winny. Izrael, Izrael, Izrael...

                    Naprawdę nie widzisz tego? Czy jakiekolwiek pojednanie z Niemcami
                    (piszę właśnie z "poniemieckiego" miasta, którego pierwszy polski
                    komunistyczny prezydent zginął ratując przed Rosjanami mieszkańców -
                    dziś już nie wiadomo Niemców, Polaków czy Ślązaków) było mozliwe
                    gdybyśmy zastosowali tą samą praktykę tylko Nimcy, Niemcy, Niemcy?
                    Określisz polskich katolickich biskupów jako zdrajców? Może
                    głupców? Oni wiedzieli że wzajemna przyjaźń jest możliwa tylko przy
                    wzajemnym zrozumieniu i wzajemnym wybaczeniu. Nie może być tylko
                    Niemcy, Niemcy, Niemcy - Tak samo jak nie może być Izrael, Izrael,
                    Izrael.

                    Mam to powtarzać dziesiątki, setki razy? Chcesz pokoju czy
                    wyłącznie zemsty Palestyńczyków nad Izraelem?
                    • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 16:52
                      maaac czy ty nie widzisz miażdżącej dysproporcji pomiędzy siłą i efektami
                      działań Izraelczyków i Palestyńczyków oraz odmiennej motywacji: Izrael zdobył
                      terytorium kosztem autochtonów, Palestyna chce je odzyskać. Kto tu jest
                      agresorem, kto się broni? Czyją ziemię zaoferował Izrael Palestyńczykom i na ile
                      szczerze? Hitler też proponował "polaczkom" pokój za ziemię (Ukraina za korytarz
                      gdański).

                      Hamas niewątpliwie jest organizacja terrorystyczną, nawołującą do przemocy i
                      zbrodni. Swoją popularność i istnienie zawdzięcza polityce Izraela tak samo, jak
                      syjoniści zawdzięczają swoja popularność oraz sukces nazistom i Holocaustowi.
                      Zbrodnia rodzi zbrodnię, przemoc rodzi przemoc.

                      To Izrael wepchnął palestyńskich arabów w ten "kanał", dlaczego terroryści nie
                      rządzą arabią saudyjską albo egiptem? Bardziej umiarkowani działacze Autonomii
                      Palestyńskiej nie wskórali NIC w kontaktach z izraelem i przegrali wybory. Kto
                      jest odpowiedzialny za radykalizację nastrojów w całym świecie islamskim,
                      popularność islamskiej ekstremy, ze szkodą dla tegoż świata? Dlatego też niech
                      teraz Izrael to odkręca, próbuje ugasić ten pożar pieniędzmi i więcej niż
                      pojednawczymi gestami wobec ludności, zamiast wysyłać czołgi.

                      Za swój podstawowy cel Hamas uważa zbudowanie państwa palestyńskiego
                      rozciągającego się od Morza Śródziemnego do rzeki Jordan oraz zniszczenie
                      Izraela. Za swój podstawowy cel syjoniści uważali zbudowanie państwa
                      izraelskiego na terytorium Palestyny (dyskretnie przemilczając konkretne granice
                      i fakt, że przypadkiem nie były to ziemie bezludne...).

                      Demografia w Palestynie:
                      w latach 1800-1947 [7]
                      rok Żydzi Arabowie
                      1800 6,7 tys. 268 tys.
                      1880 24 tys. 525 tys.
                      1915 87 tys. 590 tys.
                      1931 174 tys. 837 tys.
                      1947 630 tys. 1,31 mln
                      • kakapete Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:04
                        W tej calej dyskusji nie ma zupelnie mowy o zydach wygnanych z
                        krajow muzulmanskich(tez Iran) w latach 1947-49.Dla porownania:
                        wygnani Arabowie 600-650tys, wygnani zydzi 550-600tys.
                        • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:22
                          kakapete nie wiem, ilu żydów zostało wygnanych z krajów muzułmańskich. jak
                          rozumiem za każdego wygnanego z muzułmańskiego kraju żyda syjoniści mieli prawo
                          wygnać jednego palestyńskiego araba ze swojej nowej ojczyzny. jak rozumiem
                          izrael zbudowali żydzi wygnani z państw islamskich (to tłumaczy jego ścisłe
                          związki USA oraz organizację państwa według europejskich wzorców...). nawiasem
                          mówiąc Iran w większości zamieszkują persowie, o wiele więcej jest tam kurdów i
                          azerów, niż arabów, którzy stanowią 3% populacji...
                          • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:27
                            skąd masz te dane kakapete, podaj źródło.
                        • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:46
                          Nie ma o czym mówić. Bo nie o licytację własnych krzywd tu chodzi
                          ale o przyznanie się do własnych win.
                          Izrael w zależności od aktualnego rządu jest do tego zdolny. Są
                          jastrzębie dążący do wojny, a nawet wariat (cytowany namiętnie przez
                          swoich polskich odpowiedników z drugiej strony "barykady") chcący
                          rozwiżania "sprawy palestyńskiej" przy pomocy broni atomowej. Są
                          jednak i tacy ludzie jak ten którego przemyślenia mogliśmy
                          przeczytać. Których jest więcej? Nie wiem. Nie wiem ile
                          jest "obojętnych". Wiem jednak że są i jedni, i drudzy.
                          Wiem tak samo że nie będzie pokoju bez współpracy, zrozumienia,
                          ekspiacji i próśb o wybaczenie win z obydwu stron.
                          Co nam za to prezentują takie osoby jak jacgg?
                          Najpierw coś takiego:

                          > maac, mniejsza o o porównania i matematyczne pomiary, chyba się
                          > zgodzisz.

                          By chwilę samemu się z własną teorią nie zgadzać:
                          > maaac czy ty nie widzisz miażdżącej dysproporcji pomiędzy siłą i
                          > efektami działań Izraelczyków i Palestyńczyków

                          Bo "mniejsza o liczby" gdy Izrael na tym źle nie wychodzi, ale jak
                          Izrael chce się kopnąć, chwilę później, to już liczby są znaczące.
                          • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 18:17
                            maaac:

                            1. najpierw odczytujesz brak chęci z mojej strony do wikłania się w akademickie
                            pomiary i porównania (czy stosunki palestyńsko-izraelskie bardziej przypominają
                            niemiecko-żydowskie czy niemiecko-polskie albo może ukraińsko-polskie, czy
                            zbrodnie żydów wobec niemców były pojedyńcze, czy było 10 zabójstw czy może
                            500?), żeby nie zaciemniać istoty sprawy (kto w konflikcei bliskowschodnim jest
                            agresorem, kto się broni, kto coś stracił, kto coś zyskał i czyim kosztem), jako
                            brak chęci do rozmowy o faktach mających rzekomo świadczyć na korzyść Izraela.

                            2. wciągasz mnie w te rozważania - okazuje się, że akademickie pomiary i
                            porównania coś nie bardzo przynoszą chlubę Izraelowi - no to oskarżasz mnie o
                            stosowanie podwójnych standardów i brak konsekwencji.

                            jak już tutaj napisałem: tylko Izrael może i tylko Izrael powinien zacząć proces
                            pojednania i rozwiązania konfliktu, który sam sprokurował. pojednanie z niemcami
                            zaczęło się od bezwarunkowej kapitulacji III rzeszy i podziału niemiec oraz
                            przesunięcia polsko-niemieckiej granicy na zachód o setki kilometrów, a nie od
                            listu biskupów polskich... tylko, że tutaj interweniował niemal cały świat...
                            może teraz też powinien.
                            • lukasnaj Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 18:57
                              "pojednanie z niemcam
                              > i
                              > zaczęło się od bezwarunkowej kapitulacji III rzeszy i podziału niemiec oraz
                              > przesunięcia polsko-niemieckiej granicy na zachód o setki kilometrów, a nie od
                              > listu biskupów polskich... tylko, że tutaj interweniował niemal cały świat...
                              > może teraz też powinien."

                              Czyli uważasz, że Żydzi powinni się całkowicie wynieść z Palestyny? Dokąd?
                              • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 19:28
                                nigdzie tak nie napisałem. napisałem już, co uważam wyżej. muszę kończyć na
                                dziś, bo stracę wzrok.
                                • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 08:46
                                  > nigdzie tak nie napisałem. napisałem już, co uważam wyżej. muszę
                                  > kończyć na dziś, bo stracę wzrok.

                                  Nie martw się - 2 razy nie można.

                                  Bo albo masz kłopoty z wzrokiem albo z umiejętnością czytania.
                                  NIGDZIE nie pisałem o liczeniu ofiar i ich porównywaniu ich wagi w
                                  celu "licytowania się". A jeżeli nawet wspominałem o DYSPROPORCJACH
                                  w odpowiedzialności to dokładnie tak jak byś sobie tego życzył
                                  kładąc większy nacisk na winę Izraela.

                                  Pisałem o czymś innym o Twojej ślepocie. Widzisz WYŁĄCZNIE winy
                                  jednej strony, oczekujesz WYŁĄCZNIE kroków pokojowych z jednej
                                  strony, oczekujesz ukorzenia się WYŁĄCZNIE jedenej strony.
                                  W tamtych przykładach pokazywałm, że OBIE strony, abstrahując od
                                  WYMIARU ich win czują potrzebę wzajmnego pokoju, wybaczania, żal za
                                  czyny swoich ziomków. Własnie nie liczenie ale sam FAKT przyznania
                                  się do ISTNIENIA win wsłasnego narodu/państwa.

                                  Ty zaś mimo deklarowania że liczenie nie ważne od liczenia nie
                                  potrafisz się oderwac, liczenie nakazuje ci widzieć tylko winy
                                  jednej strony. Liczenie ZAŚLEPIA cię i powoduje, że nie zauważasz
                                  prób ruchów pokojowych ze strony obywateli tego państwa. ZAŚLEPIA na
                                  to że spotyka się to z ZEROWĄ (przynajmniej w mediach) reakcją z
                                  drugiej strony. To nie chodzi o liczenie win, ale o to czy coś się
                                  próbuje zrobić by z tą sprawą skończyć.

                                  Co robią zwykli Żydzi by powstrzymać SWOJĄ armie media podają.
                                  Teraz jako samomianowany adwokat strony palestyńskiej podaj CO ROBIĄ
                                  zwykli Palestyńczycy by powstrzymać SWOJĄ armię. Co?????
                                  Jak może dojść do pokoju jak chce ją słabo bo słabo, co do tego nie
                                  ma wątpliwości ale tylko JEDNA strona?? A może się mylę druga strona
                                  TEŻ chce pokoju na poziomie zwykłych ludzi? Naprawde chciałbym
                                  zobaczyć na to dowody, bardzo chciałbym by to piekło się skończyło.
                                  Możesz mi je pokazac? Przykłady zwykłych Palestyńczyków
                                  protestujacych przeciwko zabijaniu zwykłych Żydów.
                                  • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 10:33
                                    MASZ RACJĘ maaac, ŚLEPY jestem. MASZ RACJĘ maac, ŚLEPY jestem. MASZ rację maaac,
                                    ŚLEPY jestem.
                                    • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:35
                                      Czyli TO jest odpowiedź na to jak zwykli Palestyńczycy próbują
                                      ograniczyć działania zbrojne Hamasu?
                                      Ok rozumiem. Nie potrafisz takich wskazać dla tego się
                                      zdenerwowałeś. Współczuję. Naprawdę kiepska to sytuacja gdy okazuje
                                      się, że się cały czas nie miało racji.
                                      • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:50
                                        MASZ RACJĘ maaac, MASZ RACJĘ maaac, MASZ RACJĘ maaac. cały czas MASZ RACJĘ, maaac.
                                        • 1zorro Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 11:57
                                          to fajnie, ze mu przyznales racje. Bo ma raje.
                                          • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:08
                                            Tak dla ciekawostki. Czy identyczna reakcja lubat z reakcją kolegi
                                            wyżej:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=89833090&a=89852221
                                            to przypadek? Zadałem parę pytań i... coś takiego otrzymałem.
                                            • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:18
                                              maaac, może dorośli ludzie podobnie reagują, bo upierdliwie się powtarzasz i
                                              upierasz, nie czytasz, nie próbujesz dociec sensu czyichś wypowiedzi, szukasz
                                              haczyków ("stracę wzrok" = "nie grozi ci to, bo już jesteś ślepy"), żeby drążyć
                                              ultrajałowo i wykłócać jak chłopczyk o rację. zamęczyłeś mnie, zabierasz mi
                                              czas. masz rację i daj mi swięty spokój, nie jesteś poważnym dyskutantem.
                                              • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:24
                                                sadź capsem w inną stronę.
                                              • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:53
                                                To co wyżej opisałeś to jest Twój nie mój problem. Właśnie
                                                kompletnie nie czytałeś tego co pisałem upierdliwie powtarzając
                                                swoje tezy o JEDYNEJ winie Izraela i JEDYNYM obowiązku podejmowania
                                                działań pokojowych.
                                                Gdy poprosiłem Cię o konkret zrejeterowałeś. Rozumiesz co to jest
                                                konkret? Czy nic nie znaczącym "haczykiem" jest prośba o podanie mi
                                                informacji na temat oddolnych inicjatyw pokojowych Palestyńczyków
                                                majacych na celu zatrzymanie akcji Hamasowców?

                                                Rozumiem że "powazny" dyskutant to dla Ciebie ktoś kto Ci przyznaję
                                                racje, albo ktoś kto cię obrzuca wyzwiskami. Jezeli ktos chce
                                                porozmawiac o faktach nagle jego "powaga" dla Ciebie maleje.
                                                U lubat było dokładnie to samo. Wkurzył się jak okazało się, że co
                                                post to pokazywałem mu że się myli.
                                                • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:03
                                                  maaac jeszcze raz PRZYZNAJĘ CI RACJĘ i rejteruję. przepraszam za wszystkie
                                                  wyzwiska, jak się ślepy potknie, to się denerwuje, zanim zrejteruje.
                                                  • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:28
                                                    I jest to dla mnie jednoznaczny dowód że proces pokojowy Palestyna-
                                                    Izrael guzik Cię obchodzi. Interesuje Cię tylko kopanie w Izrael.
                                                  • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:46
                                                    maaac, gdybyś zechciał przeczytać uważniej moje posty, to zauważyłbyś że
                                                    zacząłem od zwrócenia się do żołnierza icka z wyrazami poparcia. swoją drogą
                                                    społeczność międzynarodowa już dawno powinna była kopnąć izrael, i to porządnie.
                                                    Izrael ma pieniądze, nowoczesne państwo z arsenałem atomowym, to Izrael zabrał
                                                    palestyńczykom ziemię a nie odwrotnie (a przy okazji wzgórza golan syrii), to
                                                    Izrael wygrał wojny o tą ziemię ze wszystkimi sąsiadami(nawiasem: wszyscy wokół
                                                    go nienawidzą, ciekawe dlaczego? dlatego, że są fanatycznymi szaleńcami, którzy
                                                    z mlekiem matki wyssali antysemityzm?). Nie ma więc powodów do kompleksów, chce
                                                    też aspirować do elitarnego klubu państw demokratycznych i cywilizowanych. Zatem
                                                    tylko Izrael jest w stanie rozpocząć proces odkręcania tego co sam wywołał i
                                                    tylko Izrael jest w stanie (a także powinien - buduje na tym, co zabrał ludziom,
                                                    z którymi ma się pojednać) przez długi czas mieć dominujący wkład w proces
                                                    pojednania. Palestyńczycy dłuuugo będą podnosić się z tej nędzy i upokorzenia, w
                                                    jakie zostali zepchnięci, trudno mi sobie wyobrazić, ile potrzeba czasu i
                                                    wysiłku, by mogli żyć bez poczucia krzywdy.
                                                  • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 14:27
                                                    przemilczałeś wszystko, co napisałem o źródłach konfliktu bliskowschodniego,
                                                    stawiając jednocześnie znak równości pomiędzy nędzarzami stłoczonymi w gettach
                                                    (miotającymi się pomiędzy scyllą bezsilnej wegetacji w tychże - pod czujnym
                                                    okiem izraelskich celowników, a charybdą hamasu; fatah przegrał bo nie wskórał
                                                    nic - to obnaża rzeczywiste intencje każdego rządu izraelskiego) i bogatym,
                                                    dysponującym bombami fosforowymi, kolonialnym państwem. i ty mi każesz okulary
                                                    zakładać. ja jestem ślepcem i samozwańczym adwokatem...
                                                  • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 14:40
                                                    "Co robią zwykli Żydzi by powstrzymać SWOJĄ armie media podają.
                                                    Teraz jako samomianowany adwokat strony palestyńskiej podaj CO ROBIĄ
                                                    zwykli Palestyńczycy by powstrzymać SWOJĄ armię. Co?????
                                                    Jak może dojść do pokoju jak chce ją słabo bo słabo, co do tego nie
                                                    ma wątpliwości ale tylko JEDNA strona?? A może się mylę druga strona
                                                    TEŻ chce pokoju na poziomie zwykłych ludzi?"

                                                    sugerujesz, że wśród zwykłych Palestyńczyków nie ma ludzi, którzy chcieliby
                                                    pokoju? i ty chcesz uchodzić za arbitra wśród ślepców, mierzyć i porównywać?
                                                    twój domniemany obiektywizm mnie powala... takie zwroty są przyczyną, dla której
                                                    nie mam ochoty dalej być wciąganym przez ciebie w naprawdę miałkie dysputy.

                                                    o jakiej ty armii w ogóle piszesz durniu jeden, o tych domowej roboty pacynach z
                                                    trotylu, rzucanych przez szmaciarzy zza zrujnowanego winkla?
      • lmblmb Nietrafione porównanie 17.01.09, 11:04
        jacgg napisał:

        > icchak, odmowa to za mało. dopóki ktoś nie odsunie jastrzębi od
        > władzy, dopóki izrael nie zacznie przepraszac palestynczykow za
        > to co im zrobil - tak jak niemcy przepraszali żydów

        Żydzi nie strzelali rakietami na drugą stronę.
    • kaliforniczyk Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 13:30
      Panie redaktorze, nie wiem gdzie sie pan uczyl polskiego i czy ma
      pan Swiadectwo Dojrzalosci skadkolwiek , ale po polsku tytul
      powinien brzmiec " Dlaczego odmawiam walki ...." lub " Dlaczego
      odmawiam udzialu w walce ....". Radze wrocic do szkoly a redakcji
      proponuje zatrudnienie kogos kompetentnego do sprawdzania pisowni i
      gramatyki . Przeciez to wstyd tak pisac. Dziennikarz ? Fe ...

      Wlodzimierz Rawa
      • 1zorro Jak mu Hamas do drzwi zapuka to moze sie ocknie 15.01.09, 14:04
        ale wtedy bedzie juz za pozno.
    • gragos Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 16:19
      Mam nadzieję, że opinie wyrażone przez tego młodego człowieka są i
      będą podzielane przez coraz wieksze grono jego rówieśników.
      Bezwzględna polityka nie tylko politycznej, ale i biologicznej
      eksterminacji narodu palestyńskiego przez władze Izraela jest
      faktem.Budowanie murów, zapór, ograniczanie ludziom dostępu do
      pracy, grabież ziemi przez prowadzenie dzikiego osadnictwa nie moze
      nie prowadzić do radykalizacji nastrojów ludzi, którzy w wiekszości
      nie mają już nic do stracenia, w sensie tak materialnym, jak i
      emocjonalnym. Analogie miedzy wybuchem powstania w gettcie
      warszawskim, a intifadami w Strefie Gazy wcale nie są tak odległe.
      Uczestników tego pierwszego czcimy jako bohaterów, ci drudzy są
      tylko terrorystami. Dlaczego? Zgoda na powstanie państwa Izrael
      zdejmowała nie tylko poczucie winy państw zachodnich z tytułu ich
      pasywnej postawy wobec okropności Holocaustu, ale była też
      eleganckim sposobem na pozbycie się obywateli żydowskich z własnych
      krajów. Dlaczego akurat ten naród wzbudzał przez wieki tyle złych
      emocji i był przeganiany z kraju do kraju? Dlaczego Żydzi, którzy
      zostali wygnani z tych terenów w I wieku n.e. otrzymali swoje
      wyśnione państwo, a palestyńczycy zaledwie autonomię i to
      kilkanaście lat temu? Dlaczego nie mówi sie o aktach ludobójstwa ze
      strony armii izraelskiej? Czy żołnierze tego państwa, podobnie jak
      ich amerykańscy koledzy nie podlegają międzynarodowej jurysdykcji?
      Dwudziestokilkulatek z Izraela powinien studiowac, pracowac,
      zakładać rodzinę, cieszyć się młodością i takie same szanse powinien
      mieć jego palestyński rówieśnik. To skandal, że ten konflikt ciągle
      trwa, i jak się wydaje jest nierozwiązywalny.
    • thegreatmongo Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 17:32
      Stary akurat facet byl w jednej z najlepszych jednostek, wiec wojsko chyba lubi.

      A tak do art to jego sprawa on to widzi inaczej niz wiekszosc Izraelitow i ma
      prawo, to jest w koncu demokracja. Moze takie podejscie wyjdzie wszystkim na
      zdrowie.

    • once3 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 19:08
      www.avaaz.org/en/gaza_time_for_peace
    • lukeatyourself Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 15.01.09, 21:40
      Bardzo pozytywny głos. Szkoda tylko, że zaraz pójdzie siedzieć za zdradę, jak
      Mordechaj Vanunu (żołnierz, nie głos) Jeśli więcej młodych ludzi tak myśli, to
      może pokój na świecie nie jest w złych rękach. Peace.
    • aekielski Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 07:59
      Powinni siąść do stołu i dogadać się jak Polak z Polakiem.Na mediatora proponuję Jarosława Kaczyńskiego,on szybko ustali kto gdzie ma stać.Wzajemna akceptacja,nawet taka jak Pawlaka z Kargulem mile widziana na bliskim wschodzie.
    • kaliforniczyk Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:22
      Drodzy panstwo, szczegolnie lubie czytac te wspaniale pochwaly
      mlodego Izraelczyka i jego postawy ( jak pieknie, jak
      humanitarnie ), jak rowniez krytyke Izraela ....hm ...przypomina mi
      to porady i wrazenia tych ktorzy bawili sie w czaasie II W.S. w
      Warszawie na wesolym miasteczku tuz za murami Ghetta - a tak, bylo
      tam wesole miasteczko gdzie Warszawka sie bawila kiedy ludzie po
      drugiej stronie muru umierali ...no, ale to byly Zydki, nie ? A
      teraz, wyobrazcie sobie panstwo, Zydki nie chca sie pozwolic
      zabijac, ani Arabom ani antysemitom jakichkolwiek masci w
      jakimkolwiek kraju, i nawet nauczyli sie , ze zyjacy i zwycieski
      zolnierz ma zawsze racje - za droga cene co prawda - za 6 milionow
      swoich ziomkow ktorzy urzyznili ziemie w Polsce i w innych krajach,
      a nawet mieli czelnosc powiedziec Francuzom kilka lat temu, ze
      jezeli beda sie powtarzaly napady Arabow na Zydow we Francji ( a
      zaczely byc zbyt czeste), i rzad francuski nic nie zrobi, to MOSAD
      to zalatwi, i dzisiaj, ani zaden Hitler ani zaden parch nie
      podniesie reki na Zyda ..nigdzie. A teraz, niech ten Izraelczyk
      protestuje, coz, ma krotka pamiec albo pochodzi ze srodowiska Zydow
      arabskich, ktorzy o zagladzie Zydow w Europie wie tyle co kot
      naplakal. Niech siedzi glupiec i czeka az mu Hamas glowe
      obetnie ...ale wtedy bedzie juz za pozno.

      Wlodzimierz Rawa
      • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 12:58
        Przeczytaj jeszcze raz jego wypowiedź. Facet jest gotowy z
        karabinem w dłoni bronić swojego bezpieczeństwa. Nie jest pacyfistą -
        jest człowiekiem czynu. Tyle że odkrył że cel który jest dla niego
        najwazniejszy - zabezpieczenie pokoju/bezpieczeństwa dla Izraela nie
        można osiągnąc przez eskalację konfliktu z Palestyńczykami.
        Działania armii Izraela nie powodują wzrostu tegoż bezpieczeństwa, a
        wręcz przeciwnie wzrost zagrożenia. To tak na bardzo "samolubnym
        poziomie". Dodatkowa kwestia to cierpienia Palestyńczyków, którzy sa
        dla niego takimi samymi ludźmi jak Żydzi.
      • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:01
        no więc żyjący i zwycięski żołnierz rozpowszechnia swoją Rację wśród arabskich
        mas. tak, jak zwycięski żołnierz burzył jerozolimę, stalingrad, warszawę, drezno
        i berlin.

        co robią ormianie, których miliony uŻyźniły okolice świętej góry Ararat? co
        robią cyganie? co robią ukraińcy których miliony uŻyźniły glebę podczas
        Hołodomoru? siedzą głupcy i lulki palą zamiast ogniem i mieczem wyrąbać sobie
        Lebensraum...

        ciekawe tylko, dlaczego nikt im nie chce głów obcinać...
        • jacgg Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:05
          o, maaac widzę że może jednak coś ci dała nasza wymiana.
          • maaac Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 16.01.09, 13:47
            Okulary kupiłeś? CAŁY CZAS pisze to samo. Jeżeli TO do ciebie nie
            dociera to problem naprawdę twojego wzroku lub umiejętności czytania
            cudzych wypowiedzi. Prześledź nasza dyskusję.
      • lmblmb Co ma piernik do wiatraka? 17.01.09, 11:03
        kaliforniczyk napisał:

        > Drodzy panstwo, szczegolnie lubie czytac te wspaniale pochwaly
        > mlodego Izraelczyka i jego postawy ( jak pieknie, jak
        > humanitarnie ), jak rowniez krytyke Izraela ....hm ...przypomina mi
        > to porady i wrazenia tych ktorzy bawili sie w czaasie II W.S. w
        > Warszawie na wesolym miasteczku tuz za murami Ghetta - a tak, bylo
        > tam wesole miasteczko gdzie Warszawka sie bawila kiedy ludzie po
        > drugiej stronie muru umierali ...no, ale to byly Zydki, nie ?

        Bez przesady. Była wojna, trzeba było zachować przynajmniej pozory normalności.
        Nie można przecież protestować 24/365/6.

        Tak samo było za komuny - pomarańczowy dżem z marchewki - namiastka normalności.

        > A teraz, wyobrazcie sobie panstwo, Zydki nie chca sie pozwolic
        > zabijac, ani Arabom ani antysemitom jakichkolwiek masci w
        > jakimkolwiek kraju, i nawet nauczyli sie , ze zyjacy i zwycieski
        > zolnierz ma zawsze racje

        Artykuł jest o tym, że przekraczają pewne granice. Nikt normalny nie odbiera
        Izrealitom prawa do życia w spokoju, tj. bez rakiet, które spadają od lat.

        > a nawet mieli czelnosc powiedziec Francuzom kilka lat temu, ze
        > jezeli beda sie powtarzaly napady Arabow na Zydow we Francji ( a
        > zaczely byc zbyt czeste), i rzad francuski nic nie zrobi, to
        > MOSAD to zalatwi, i dzisiaj, ani zaden Hitler ani zaden parch nie
        > podniesie reki na Zyda ..nigdzie.

        Hmm.. o tym to nie wiedziałem. Brzmi zupełnie podobnie jak "zapewnienie naszym
        przestrzeni życiowej na wschodzie" - mieszanie się w obce sprawy.

        > A teraz, niech ten Izraelczyk protestuje, coz, ma krotka pamiec
        > albo pochodzi ze srodowiska Zydow arabskich, ktorzy o zagladzie
        > Zydow w Europie wie tyle co kot naplakal.

        Co ma piernik do wiatraka? Co ma Holokaust do Palestyńczyków?

        > Wlodzimierz Rawa

        Michał Borsuk, jewriej po części
    • wertyuiop9 Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 17.01.09, 09:41
      szkoda tylko że z takimi poglądami jest tak osamotmiony w swoim
      kraju. Więc to tylko pusta gadanina. Czas coś zrobić a nie tylko
      p....
      • honecker32 Re: Dlaczego odmawiam walczenia w Strefie Gazy 17.01.09, 12:40
        Nie jest osamotniony, tylko jego głos obecnie nie ma racji bytu, jest w
        mniejszości. Takich osób będzie więcej, czasem mniej. Gdy Hamas w miarę
        respektował zawieszenie broni było ich więcej, rakiety zaczęły spadać a ciągłe
        siedzenie w schronie nie sprzyja dobrze pacyfistycznemu myśleniu.

        Przy okazji pochylmy głowy nad kilkunastoma młodymi Palestyńczykami, jego
        duchowymi braćmi, zabitymi przez Hamas za odmowę walki z Izraelem
    • piotr228 Dobrze że jest osamotniony z takimi dydrymałami!!! 19.01.09, 20:49
      Wojna to nie jest zabawa w piaskownicy.
Pełna wersja