W rękach inżynierów ludzkich ciał

16.01.09, 14:08
Eugenika wróci do łask, to tylko kwestia czasu.
    • janek-007 Kontrolerzy start your strzykawki... 16.01.09, 16:56
      Nie ma co, 'Brave New World' nabiera realnych kształtów. Tylko patrzeć jak
      Lenina Majcherek zostanie laborantka i będzie na którymś tam metrze wylęgarni w
      Polsce wstrzykiwać odpowiednie preparaty w celu masowej produkcji polskich
      'epsilon minus full morons'. Wyścig w której wylęgarni wyprodukują najlepszego
      niewolnika trwa w najlepsze. Kontrolerzy start your strzykawki.
      • maruda.r Re: Kontrolerzy start your strzykawki... 19.01.09, 06:39
        janek-007 napisał:

        > Nie ma co, 'Brave New World' nabiera realnych kształtów. Tylko patrzeć jak
        > Lenina Majcherek zostanie laborantka i będzie na którymś tam metrze wylęgarni w
        > Polsce wstrzykiwać odpowiednie preparaty w celu masowej produkcji polskich
        > 'epsilon minus full morons'. Wyścig w której wylęgarni wyprodukują najlepszego
        > niewolnika trwa w najlepsze. Kontrolerzy start your strzykawki.

        ****************************

        Znowu jesteś po dopalaczach?

    • adrem63 W rękach inżynierów ludzkich ciał 17.01.09, 11:12
      „Gdyby wszyscy ludzie byli klonami tego samego osobnika, na dodatek
      zdrowego, przystojnego, silnego i inteligentnego, byliby w pełni
      równi przy optymalnym doborze posiadanych cech. Czy tego chcemy jako
      urzeczywistnienia ideału równości? ”

      Panie Majcherek !
      To co pan proponuje mogłoby zapewnić tylko w pewnej mierze
      jednakowość, a nie równość.
      Ludziom jak się zdaje nie chodzi o jednakowość, ale właśnie
      o równość.

      Co do manipulacji genetycznych to mam lepszy pomysł.
      Mianowicie, jeśli uda się usuwać gen chciwości z ludzkiego genomu,
      to pal diabli to całe klonowanie.

      „Zastąpcie chciwość miłością i wszystko wróci na swoje miejsce.” –
      M. Ghandi

    • kropekus fw.Europa umiera 17.01.09, 14:17
      Europa wymiera
      Nasz Dziennik, 2009-01-17
      Najczęstszą przyczyną śmierci w Europie jest... aborcja

      W Europie średnio co 27 sekund ginie dziecko. W wyniku aborcji.
      Zaledwie sześć krajów: Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Hiszpania,
      Włochy i Rumunia, odpowiada za zabicie na Starym Kontynencie aż 77
      proc. dzieci w prenatalnej fazie życia. Te zastraszające dane
      opublikował w raporcie pt. "Rozwój rodziny" niezależny Instytut
      Polityki Rodzinnej (IFP) z siedzibą w Norwegii.

      Liczba zabitych dzieci nienarodzonych w Europie jedynie w roku 2006
      wyniosła co najmniej 1,16 mln, co - jak podkreślają autorzy raportu -
      jest liczbą dużo wyższą, niż wynosi całkowita populacja Cypru.
      Mieszka tam bowiem 790 tys. osób. Rachunek jest prosty: proceder
      aborcji pochłania życie dziecka średnio co 27 sekund. Niechlubnie w
      tych statystykach przoduje Francja, gdzie rocznie zabijanych jest
      ok. 210 tys. dzieci w prenatalnej fazie życia. Jeśli taka tendencja
      się utrzyma, naszemu kontynentowi grozi demograficzna katastrofa.
      Autorzy raportu przytaczają przykład Włoch, gdzie współczynnik
      dzietności to 1.33. Oznacza to, iż liczba mieszkańców Italii
      zmniejszy się o 14 mln do roku 2050. Podobnie sytuacja wygląda w
      Austrii, gdzie współczynnik dzietności to ok. 1.4. Specjaliści
      oceniają, że aby utrzymać choćby minimalnie dodatni przyrost
      naturalny, liczba dzieci przypadających na rodzinę powinna wynosić
      około 2.5.
      Takimi wynikami zaniepokojona wydaje się być także Wielka Brytania.
      Rząd w Londynie od dłuższego czasu stara się zredukować liczbę
      przeprowadzanych w kraju aborcji. Niestety programy, które stosuje
      się na Wyspach, niejednokrotnie przynoszą odwrotny do zamierzonego
      skutek. Liczba zabijanych dzieci poczętych w Wielkiej Brytanii jest
      jedną z najwyższych w całej Europie. Wraz z pięcioma innymi krajami
      państwo to odpowiada za ponad trzy czwarte wszystkich aborcji.
      Pomimo deklaracji zmniejszenia ich liczby, rzeczywistość wygląda
      inaczej.
      W Hiszpanii odsetek dzieci zabijanych w łonie matki wzrósł o 99
      proc. w ciągu 10 ostatnich lat. W porównaniu z rokiem 1980 w Europie
      urodziło się 920 089 mniej dzieci.
      Właśnie obywatele tych krajów, czyli Niemcy, Włosi, Hiszpanie,
      Rumunii i Francuzi, obok Brytyjczyków, przyczyniają się do tego, iż
      Stary Kontynent staje się "bombą demograficzną z opóźnionym
      zapłonem". Do takiego stanu przyczynia się, oprócz ogromnej liczby
      aborcji, także bardzo mała liczba dzieci przypadających na jedną
      rodzinę i bardzo znaczący spadek liczby zawieranych w tych krajach
      małżeństw.
      Ludzie także coraz później decydują się na wstąpienie w związek
      małżeński.
      Średni wiek, w jakim decydują się założyć rodzinę, sięga już prawie
      30 lat. Jednocześnie rośnie liczba rozwodów. Na każde dwa śluby
      przypada jeden rozwód. Najwięcej w Belgii, Hiszpanii i Luksemburgu.

      Zmniejsza się także trwałość zawieranych związków. Europejskie
      małżeństwa rozpadają się średnio po 13 latach. "Europa przeżywa
      demograficzną zimę i teraz jest podstarzałym kontynentem" - brzmi
      jedna z konkluzji dokumentu. - Równowaga Europy wisi na włosku -
      uważa Jenny Tyree z brytyjskiej organizacji broniącej praw rodziny
      Focus on the Family. - Miejmy nadzieję, że ten raport obudzi
      Europejczyków i docenią wartość małżeństwa oraz dziecka, a ten trend
      zostanie odwrócony - mówi.
      IFP wymienia także inne powody wymierania Europy. Wśród
      najczęstszych przyczyn zgonów podaje choroby nowotworowe i serca.
      Jednakże ich liczba, a także liczba wypadków i morderstw nie równa
      się ilości przypadków pozbawienia życia dzieci poczętych.
      Mimo że populacja Europy w ciągu ostatnich lat się zwiększyła, dane
      te nie świadczą o żywotności narodów europejskich. Jak podkreśla
      raport, wzrost jest związany z rosnącą emigracją z krajów głównie
      afrykańskich i arabskich. Współczynnik emigracji za ostatnie 10 lat
      wzrósł o blisko 90 procent. Pozycję lidera zajmuje pod tym względem
      Hiszpania, do której w ostatnich latach przybyło o 700 proc.
      obcokrajowców więcej niż w 1996 roku. Oznacza to, iż liczba
      imigrantów jest 9 razy wyższa od przyrostu naturalnego.

      Łukasz Sianożęcki

      • maura4 Re: fw.Europa umiera 25.01.09, 09:16
        Wisły kijem nie zawrocisz. Nie spowoduje sie czczym gadaniem ani
        raportami ,że Europejczycy zechcą zyc w biedzie z kilkorgiem dzieci
        i czekać na posmiertą nagrode. Nie przekonasz kobiet ,że ich misją
        zyciowa jest co rok prorok. Dzis ,jesli mlody czlowiek nie moze się
        usamodzielnić ,odkłada zalozenie rodziny albo zostaje z
        rodzicami .Ta tendencja ,o ktorej nawet jakis czas temu debatowal
        parlament włoski ,jest juz zauwazalna w Polsce.Ja nie wyobrazam
        sobie ,że zakladam rodzine i zamieszkuje z nią u moich rodziców lub
        co gorsza u teściów. Moi rodzice zanim dorobili się (zagranicą )
        wlasnego domu mieszkali z dziadkami ok.10 lat. Mama mowi ,że to byl
        koszmar i dzis nigdy by nie wyszla za mąz nie mając mieszkania.
    • nessie-jp W rękach inżynierów ludzkich ciał 17.01.09, 19:43
      Usuwanie chorób genetycznych z puli genetycznej społeczeństwa metodami
      inżynieryjnymi staje się KONIECZNOSCIĄ, a nie kaprysem.

      Zasłaniamy się etyką, usiłujemy zatykać sobie uszy i zamykać oczy na prawdę --
      a prawda jest taka, że działamy wbrew naturze, wbrew "Bogu" (jak by to chcieli
      ująć fundamentaliści). Natura, czy też jej twórca
      • maruda.r Re: W rękach inżynierów ludzkich ciał 19.01.09, 06:58
        nessie-jp napisała:

        Natomiast człowiek takie dzieci leczy i utrzymuje przy życiu. Pozwala im dożyć
        dorosłości i przekazać wadliwe geny potomstwu.

        Przestaliśmy zatem poddawać się doborowi naturalnemu.

        A teraz pora na kolejny, nieunikniony krok: musimy zacząć poddawać pulę genową
        ludzkiej populacji innej selekcji, niż naturalna.

        Skorośmy już zastąpili naturę w jednym aspekcie, to nie ma co uciekać od
        odpowiedzialności
Pełna wersja