dar61 19.01.09, 10:40 Osoby "na wysokich stanowiskach! Teraz kolej na was... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
markerek222 Samobójstwo trzeciego mordercy Olewnika 19.01.09, 20:03 Ćwiąkalski "rżnie głupa" Już po pierwszym "samobójstwie" powinno Mu się zaświecić czerwone światełko, a po drugim w głowie powinna mu buczeć syrena. Jeżeli facet pier..li że on nie widzi przesłanek... to nadaje się wyłącznie na "dziennego stróża" na targowisku w środkowej Polsce.Przepraszam wszystkich stróży i to w całej Polsce. O ile pamiętam to ponad rok temu, ten facet coś bąkał o funkcji prokuratora generalnego. Kiedy jakiś usłużny dziennikarzyna z "opiniotwórczych mediów" tak zakochanych w Tusku, zada jakieś pytanie na ten temat. Panowie dziennikarze, zamiast zajmować się wojenkami i naparzanką pomiędzy Kaczyńskim a Palikotem zacznijcie rozliczać władzę. To Wasz piep...ny obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
buizdyczak Re: Samobójstwo trzeciego mordercy Olewnika 19.01.09, 20:28 poniżej niejaki markerek222 "rznie głupa" i to 100 procentowego.Ten niezłomny histeryk a nie historyk napisał takie odkrycie"Już po pierwszym "samobójstwie" powino Mu..chodzi o Cwiąkalskiego.Tylko ,że przy pierwszym ministrem był Ziobro.Ale co zrobic jak taki pierdoła wie,że coś dzwoni tylko nie wie, w którym kosciele i na jakie nabożenstwo.Tacy własnie opanowali forum GW i w każdym przypadku wiedzą jedno.Jak nie PO to napewno Tusk ponosi winę.A czy winą rodziców markerka jest to, że mają takiego głupa ? On się poprostu wyrodził.Mama porządna,ojciec porządny a syn męczypiórek. Odpowiedz Link Zgłoś
xbelgrade kto jest na tyle silny? 19.01.09, 21:48 w jakim panstwie zyjemy? Kto jest tak potezny ze moze doprowadzic do trzech samobojstw? Bo to chyba jednak nie przypadek. Spieracie sie o jakies pierdoły - Ziobro czy Cwiakalski - a sedno sprawy jest chyba w innym miejscu. I wyglada to bardzo powaznie niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Samobójstwo trzeciego zabójcy Olewnika 20.01.09, 01:31 astanawiam się jak wysokiego szczebla musi sięgać ta afera, skoro ktoś odważył się na taki krok. Zabicie kogoś w warunkach zakładu karnego to naprawdę trudna sprawa. Po pierwsze mordercą musi być strażnik, a tego niełatwo namówić na zbrodnię. Po drugie nie wystarczy kupić jednego strażnika, trzeba sobie jeszcze zapewnić milczenie całej zmiany, a biorąc pod uwagę rozkład dyżurów na bloku dużego więzienia, może się okazać, że ten, kto za tym stoi musiał mieć potężne wpływy i mnóstwo pieniędzy. A zrobił to (zrobili?) już trzeci raz! Kogo na litość Boską stać na takie akcje? Służby specjalne? ABW? O kim ci bandyci wiedzieli, że ich wykończono za wszelką cenę? I dlaczego dopiero po wyroku, skoro dla zleceniodawców byłoby bezpieczniej wymordować wykonawców jeszcze zanim ci ostatni stanęli przed sądem. Odpowiedz Link Zgłoś