remik.bz
21.01.09, 10:26
Histeryczna nagonka na Ziobre, obsesyjne robienie z jego stosunkowo
drobnych uchybień (np laptop , informowanie Kaczyńskiego o mafii
palwowej)przestepstwa o rozmiarze "morderstwa na demokracji",
zaciekłość i zaangażowanie wymiaru sprawiedliwości przy sciganiu
Ziobry przy równoczesnej slamazarności w sprawach naprawdę trudnych
zaczyna przynosić nieoczekiwany dla rzadzących efekt.
Ziobro zaczyna byc postrzegany jak ten "którego sie boja".
Który "moze coś zmienic".
Zaczyna byc czołową postacią opozycji.
A że jest znacznie bardziej medialny od Kaczyńskich , to zaczyna być
postrzegany jako ew ważny przeciwnik Tuska w wyborach prezydenckich.
Ja jako zwolennik PiS-u tak naprawdę cieszę się ze wzrostu pozycji
Ziobry.
Mówiąc szczerze obawiam się tylko jednego ,że Jarosław Kaczyński nie
bedzie (delikatnie mówiąc) zadowolony z tej sytuacji i zrobi cos
nierozsądnego.