Dodaj do ulubionych

O kulisach śmierci Pazika i sytuacji w PiS

22.01.09, 10:54
No ja tylko chciałbym pogratulować Panu Bronkowi. Jako żywo takich idiotyzmów to nie czytałem od czasu, jak kolega z pracy "Nasz Dziennik" przynosił i mu przez ramię zerkałem. Oczywiście, że Policja powinna się wstydzić braku reakcji na wezwanie. Jednakże szanowny Pan Były Prezes TVP nie raczył pomyśleć o tym, że jak się ma przewagę liczebną, to można bez problemu delikwenta obezwładnić i związać na ten przykład. Ale rozumiem, że Pan Bronisław Złotousty nie widzi problemu w tym, że zabito człowieka, bo przecież jest zwolennikiem kary śmierci, a to była taka piękna, obywatelska, oddolna inicjatywa...
Obserwuj wątek
    • tomekn66 Kim wy jestescie przy nich? 22.01.09, 12:28
      Kim wy jesteście przy Wildsteinie, czy chociażby ludziach
      z "Naszego Dziennika", żeby wycierać sobie nimi gęby? Małymi
      pieskami, z mózgami sformatowanymi przez dzieci funkcjonariuszy
      KPP, KPZU, ubeckich oprawców i.t.p., a którzy nawet nie zdają sobie
      z tego sprawy, tylko na wydaną komendę z "GW" zaczynają szczekać.
    • kl444.live O kulisach śmierci Pazika i sytuacji w PiS 22.01.09, 12:59
      Pani Kasiu, życzyłbym pani i Pani kolegom podobnej przenikliwości w innych
      gorących tematach. Np gdy Belka był premierem i wstępował do opozycyjnej
      partii demokratycznej, to co pisała GW? Albo jak Kwaśniewski cierpiał na
      golenie, to co na ren temat pisała Pani Gazeta? Ale kto to dziś pamięta?
    • abba15 O kulisach śmierci KPP i sytuacji w GWnie 22.01.09, 17:23
      „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
      Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
      stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
      [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
      rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
      świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
      potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
      kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
      przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
      najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
      gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
      bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
      Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku

    • pal666 O kulisach śmierci Pazika i sytuacji w PiS 22.01.09, 19:06
      jestem zniesmaczony stylem gazetki. Wasze manipulacje słowne mają wdzięk
      drwala wywijającego siekierą. Co ma śmierć tego złoczyńcy z sytuacją w PiS ?
      Czy chodzi o to, zeby o PiS pisać tylko w negatywnym kontekście ? Kto się na
      to da nabrać ? Czyżby znów obniżył się poziom waszych czytelników ? A tak na
      marginesie: jestem ciekaw, co byście pisali o PiS, gdyby ten pożałowania godny
      wypadek zdarzył się w okresie rządów PiS ? Zapewne oskarżylibyście p. Ziobro o
      to, że osobiście zadzerzgnął...
      • martin.slenderlink Chodzi prawdopodobnie o doktora G. 22.01.09, 22:20
        "Co ma śmierć tego złoczyńcy z sytuacją w PiS ?" - Nic. "Po ciężkich sprawach kryminalnych coś dla wytchnienia." Tytuł tego przeglądu prasy jest duzo łagodniejszy od dzisiejszej licytacji parlamentarnej odnośnie tego, kto co ma wspólnego z.. przyjmij więc ten tytuł jako dość eufemistyczny w konfrontacji z sejmowym: "czyj to rząd najgorszy i jaki dane sprawy kolor polityczny mają?"
    • akurach1981 Re: O kulisach śmierci Pazika i sytuacji w PiS 22.01.09, 23:55
      >>>>
      > No ja tylko chciałbym pogratulować Panu Bronkowi. Jako żywo takich
      idiotyzmów to nie czytałem
      <<<<

      Ja sie zgadzam z Wildsteinem. Ponizej fragment z wpisu na
      blog.rp.pl/wildstein/2009/01/21/karac-motloch/ .

      Policjanci, którzy nie zareagowali na wezwanie, dostali niewielkie
      wyroki w zawieszeniu. Mężczyźni, którzy bronili siebie i swoich
      rodzin, zostali skazani na lata więzienia. Sytuacja ta musi budzić
      oburzenie. Państwo ma monopol na walkę z przemocą, ale powinno
      wywiązywać się z obowiązków, które z tego wynikają. W tym wypadku
      zdecydowanie tego nie zrobiło. Sąd i obrońcy wyroku mówią, że
      zabójstwo to nie było obroną konieczną. Rzeczywiście: przestępca
      zranił, odszedł i tylko obiecał, że zabije. Sąsiedzi powinni czekać,
      aż wpadnie kolejny raz do ich domu z maczetą. Wprawdzie wtedy może
      nie potrafiliby się obronić, ale gdyby to Józef C. zabił któregoś z
      nich, to on usiadłby na ławie oskarżonych. Prawnicy byliby zadowoleni
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka