6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie inaczej

04.02.09, 07:25
itytuje mnie to!!! popierdzieleni sa Ci ludzie ladnie mowiac, a
dokladniej po prostu glupi... jak mozna dzieciom zabierac rok ich
dziecinstwa?! w podstawowce juz nie ma tyle czasu na zabawe co w
przedszkolu, mam 24 lata, ale pamietam jeszcze te czasy, jak
czlowiek z radoscia szedl do przedszkola sie pobawic! nie kazmy
dzieciom dorastac za szybko! po co? na co? zeby znudzilo im sie
szybciej uczyc, zeby szybciej sie zniecierpliwily i w efekcie
skonczyle edukacje na gimnazjum? naprawde az tak bardzo potrzebujemy
ludzi do lopaty??? i czemu nikt nie pyta tych dzieci?! moze one
sobie nie zycza uczyc sie tak wczesnie! u nas zawsze wszyscy maja
genialne pmysly, ale kosztem dzieci! i nie mowie tu tylko o szkole
ale o wszystkim innym tez... chyba ze zrobicie te zerowki w szkole
na identycznych zasadach co te w przedszkolu-glownie zabawa, zero
lawek, obiadki, nauka tylko tego co jest niezbedne w rozwoju 6-latka
i finito...ale i tak na cos takiego zgodzilabym sie tylko i
wylacznie w przypadku ze w przedszkolu nie mieszcza sie wszystkie 6-
latki...bo co to za pomysly zeby 6-latek chodzil do jednej szkoly z
12-latkiem, ktory zaczyna dojrzewac?!
    • angrusz1 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie inaczej 04.02.09, 07:36

      Dzieci są lepiej rozwinięte niż dawniej i w wieku 6 lat potrafią o
      wiele więcej niż dawniej i bardzo dobrze , że pójdą do szkoły .
      I bardzo dobrze, że pójdą ci, którzy chcą i pójdą w tych miastach,
      gdzie tego chcą .
      • blablacz Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 07:59
        Tak - dzieci moze i sa bardziej rozwiniete i potrafia wiecej (czy na
        pewno? Ja w wieku 6 lat potrafilam zrobic sobie kanapke, zewiazac
        buty i odprowadzalam brata do przedszkola, bo chodzil do innego niz
        ja)
        Dla mnie absurdem jest wysylanie do szkol 6-latkow, gdy w tym samym
        budynku ucza sie gimnazjalisci, a niestety tak jest w wiekszosci
        szkol. To co dzije sie na korytarzach podczas przerw, w szatniach i
        na terenie szkoly mialam okazje zaobserwowac bedac jedynie "gosicem"
        w takich placowkach i jakos nie wyobrazam sobie, by zerowkowicz byl
        bezpieczny w starciu z biegnacym 12 - latkiem.
        poza tym jest jeszcze kwestia przemocy, fali, wymuszania i
        narkotykow... o tym nikt jakos nie wspomina... a w ubieglym roku
        zacpala sie uczennica 2 klasy w szkole rejonowej pod ktora
        podlegamy...
        • ee-31 Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 10:09
          Najlepsze jest to, że takie głupoty wypisują ludzie, którzy nie mają
          zielonego pojęcia o zerówkach w szkołach.Mój syn chodził do takiej
          szkolnej zerówki 2 lata temu (w Warszawie).Dzieci 6 letnie miały
          osobne godziny przerw, obiadów czy schodzenia do szatni.Nie miały
          kontaktu ze starszymi klasami, pani sprowadzała je bezpiecznie do
          szatni.Dzieci w tym wieku są już w większości samodzielne, nie
          potrzebują trzymania za rączkę, wręcz tego nie chcą.Nauka odbywa się
          na przemian z zabawą.Dzieci są w ten sposób stopniowo przygotowywane
          do rozpoczęcia "prawdziwej nauki".Sale i sanitariaty są dostosowane
          do ich wzrostu. Pani przebywa z nimi przez cały czas.W świetlicy
          także nie mają kontaktu z dużo starszymi dziećmi, ponieważ takie na
          świetlicę nie chodzą.W większości szkół dzieci w świetlicach są
          podzielone wg wieku.W tej chwili syn chodzi do innej szkoły, w
          której też jest zerówka i wszystko wygląda tak samo.Poza tym takie
          zerówki są bezpłatne.Każdorazowe wejście do szkoły rodzica lub kogoś
          obcego jest monitorowane. Nie rozumiem paniki niektórych rodziców i
          protestów.Są one niesprawiedliwe względem tych najmłodszych 3,4,5
          latków, którym odbiera się szansę na dodatkowe miejsce w państwowym
          przedszkolu.
          • mr_cellophane Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 11:12
            No i odezwala sie Warszawa.
            Niestety w moim miescie w sali dla 6cio latkow sa tylko lawki, sanitariaty
            niedostosowane dla malych dzieci a swietlica czynna do 14.00. Zapewniam Cie ze
            Warszawa to nie cala Polska gdyz w polsce 800 gimn nie ma ani jedego przedszkola
            a male szkoly wiejskie to kombinat zerowka-podstawowka-gimnazium w jednym.
            ee-31 - proponuje wyjechac na chwile z Warszawy aby zobaczyc jak naprawde
            wygladaja szkoly do kotrych maja byc poslane 6-co latki
      • jszania Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 08:38
        > Dzieci są lepiej rozwinięte niż dawniej i w wieku 6 lat

        a jakie zrodlo tej wiedzy?
        • albertino2 Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 09:55
          Nie widzę wcale tego postępu w rozwoju dzieci o którym tak krzyczą pomysłodawcy reformy. Za moich czasów sześciolatki rozbierały zegarki i interesowały się każdą maszyną, a ludzie popadali w zachwyt jakie to mądre te dzieci. Dzisiaj sześciolatek raz, dwa , trzy w krótkiej chwili opanowuje komputer i też mówimy jakie to dziecko mądre. Ale buta nie zawiąże, płacze i grymasi więcej niż kiedyś, zapomina, jest roztargniony, mówi się do niego nie słyszy, czyta, a nie rozumie co przeczytał.Sami nauczyciele mówią o tym,że dzieci przychodzą do szkoły z mniejszą dojrzałością do podjęcia nauki.
          • ee-31 Re: 6-latki do szkoły: w każdym mieście będzie in 04.02.09, 10:24
            A to dlatego, że nie pozwala się im usamodzielnić.Rodzice wolą kupić
            buty zapinane na rzepy i włączyć ogłupiającą grę komputerową.Dziecku
            trzeba poświęcić czas i wytłumaczyć, jeśli nie rozumie tego, co
            przeczytało.Dlaczego nikt nie obwinia rodziców, tylko ministrów i
            nauczycieli.Mieszkam od paru lat w Warszawie i niestety obserwuję
            tylko pęd za pieniądzem.Dziecko jest głównie po to, żeby je ładnie
            ubrać i "wyposażyć".I nie tłumaczy się mu, że nie takie wartości w
            życiu są najważniejsze.
Pełna wersja