markerek222
06.02.09, 22:24
"Zarówno Donald Tusk, jak i Lech Kaczyński zdradzają swoje aspiracje
polityczne i chęć udziału w nadchodzących wyborach prezydenckich" - ani jeden
ani drugi oficjalnie tego nie potwierdzili.
Mam wrażenie że to bardziej chciejstwo komentatorów politycznych niż
rzeczywistość.
"Wyborcy mają prawo oczekiwać, że Kaczyński i Tusk podejmą razem decyzję i
wspólnie wybiorą jeden z modeli". - otóż ja sobie nie życzę aby tych dwóch
polityków, tak podłego autoramentu cokolwiek mi proponowało.
Autor pozostaje pod wpływem takiego oto rozumowania.
Na długie lata scena polityczna została zdominowana przez PIS i PO które,
wbrew rozsądkowi nie potrafi się porozumieć powodując pernamentny klincz.
Dotychczasowe doświadczenie uczy że niekoniecznie musi to być prawdą.
Na osłabienie tej tezy wpływa też obecna sytuacja gospodarcza ( kryzys o
nieznanych jeszcze rozmiarach)
Nikt rozsądny nie wie dzisiaj jak dalece taki kryzys może zmienić całą scenę
polityczną.
Wypada też przypomnieć że wielokrotnie, obowiązująca konstytucja ratowała nas,
jako obywateli, przed radykalnymi pomysłami rządzących premierów. Piszę tu
zarówno o tych z lewa jak i z prawa.
To, że dwóch polityczków nie potrafi się teraz dogadać jest oczywiscie
tragedią dla wyborców PO oraz jest mocno stresujące dla pozostałych obywateli.
Pamiętajmy jednak o tym że PO nie zdobyło w wyborach 50% głosów. Sondaże nie
są jednak tym samym co wynik wyborów.
Być może, gdyby nie doświadczenia poprzednich kilkunastu lat obowiązywania
konstytucji, też byłbym zdania że należy ją zmieniać ale w/g mnie, te właśnie
lata wykazały że konstytucja jest dobra tylko należy dokonywać staranniejszych
wyborów.