kundzior
12.02.09, 02:17
Współczuje Tej dziewczynie. Cokolwiek temu zwyrodnialcowi by się nie zrobiło,
Ta dziewczyna będzie to całe życie czuć, tego nie da się naprawić. Po 15
latach takie ścierwo wyjdzie na wolność i będzie cieszyć się życiem,
dziewczyna niestety NIE. Nie rozumiem jak w takiej sytuacji kara pozbawienia
wolności może być adekwatna do czynu, mało tego wydaje mi się że to nawet
gorsze od zamordowania ofiary, nieżywy nic nie czuje, nie ma piętna.
Zastanawiam się co?, kto?, jak? pomoże Tej ofierze.
Kilka gwałtów przez osobę najbliższą.
Dwoje dzieci oddanych do adopcji.
Jeden typ tylko w więzieniu.
W więzieniu:
MY za niego zapłacimy (lokal, ogrzewanie, woda zużyta), MY będziemy go karmić,
MY go przyjmiemy spowrotem.
Mało tego ofiara jak będzie pracować to też go będzie utrzymywać!!!
Gdzie tu sens i logika??