Czuma, Rokita i kryzysy

12.02.09, 11:55
> Były poseł PO pokłócił się stewardesą, która ostatecznie wezwała na
> pomoc policję.
O usunięciu JM Wścieklicy zadecydował kapitan. I to on wezwał policję. A zanim wezwał policję, na pewno zażądał opuszczenia samolotu.
Jasiu podobno jest prawnikiem, mogło mu się obić o uszy, że na pokładzie samolotu/statku kapitan jest bogiem i carem. We wszystkich liniach i na całym świecie. Kapitan może podjąć praktycznie każdą decyzję i nikomu nie musi jej uzasadniać. Gdyby Jasiu zaczął szumieć w powietrzu, na polecenie kapitana mógłby zostać skrępowany, zakneblowany i zamknięty w kiblu.
W majestacie prawa.

>Ta skuła Rokitę i wyprowadziła z samolotu mimo, że pechowy pasażer
> krzyczał rozpaczliwie ''Ratunku''.
Ma pani w planie przeprowadzkę do "Faktu"?
Czy w Polsce wystarczy krzyknąć "Ratunku", żeby policja odstąpiła od interwencji?

> Historia wygląda surrealistycznie. To poniżenie dla jednego z
> czołowych polityków III RP. Staję w obronie Jana Rokity.
Co jest poniżeniem - że wymagano od niego, aby stosował się do zasad, które obowiązują wszystkich?
Czy on jest równiejszy? Solidarność znanych nazwisk?

> Nie mogę wykluczyć, że poniosły go nerwy i część winy leży po jego
> stronie.
Ale najprawdopodobniej siedział jak trusia i gebelsy na chybił trafił go wybrały, żeby se użyć...

> Ale znamy Rokitę od lat.
I co z tego, że znamy Rokitę? Czy to ma być argument na rzecz pychy i sobiepaństwa?

> Cierpliwa, dobrze przygotowana do swojego zawodu stewardesa mogłaby mu dać radę.
A kim on jest, żeby jakoś specjalnie go traktować i "dawać mu radę" - anacefałem, wielkim wyłysiałym bobo? Jakie to specjalistyczne przygotowanie powinna mieć stewardessa, żeby wyegzekwować od "czołowego polityka III RP" przestrzeganie elementarnych norm cywilizowanego, zrównoważonego zachowania???

> Nie ma żadnej tragedii w tym, że ktoś z klasy ekonomicznej powiesił > płaszcz w klasie biznes. Szczególnie, gdy w samolocie jest ciasno.
Nie ma żadnej uznaniowości - nie, to nie.
W małym samolocie może nie być wydzielonego przedziału dla pasażerów klasy biznes. Dopłaca się, żeby mieć minimum wygody - za to, że siedzenie obok będzie wolne i właśnie za szafki na garderobę.
www.lufthansa.com/cdautils/mediapool/pdf/45/media_435945.pdf
www.lufthansa.com/cdautils/mediapool/pdf/79/media_435979.pdf


Pani argumentacja jest skandaliczna, próby usprawiedliwiania nadętego buca budzą niesmak.
Wstyd.
    • jk1962 Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 11:57
      "Ale znamy Rokitę od lat. Cierpliwa, dobrze przygotowana do swojego zawodu
      stewardesa mogłaby mu dać radę. Nie ma żadnej tragedii w tym, że ktoś z klasy
      ekonomicznej powiesił płaszcz w klasie biznes. Szczególnie, gdy w samolocie
      jest ciasno."
      .................................................................
      A teraz poznaliśmy Rokitę duuuuużo lepiej. I ta historia jakoś pasuje do tego
      bufona. Brudziński mówi o nim jako o człowieku trudnym który nie chciał
      przechodzić przez bramki na lotnisku czym wprawiał w popłoch polskie służby. A
      niby dlaczego pan Rokita ma być równiejszy?
      Jest to bardzo pouczająca historia o stanie państwa polskiego ktorego
      funkcjonariuszy może poniewierać byle dupek i o Rokitach. Pouczająca dla
      Polaków bo sadząć z wypowiedzi Rokitów żadnej nauki z tego nie wyciągnęli.
      • 1zorro Czuma-bez sensu. Rokita-bufon. Koniec kryzysu. 12.02.09, 12:13
        szkoda dlaszego komentarza, droga pani....
    • jk1962 Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 12:12
      Polecam nieco inny komentarz na ten temat:
      wo.blox.pl/html
      • 1zorro Re: Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 12:16
        super komentarz. Trafiony w dziesiatke!
    • rwakulszowa Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 13:04
      Zaczynam tracić nadzieje że kompletna ignorantka w sprawach polityki
      goispdarczej pani D. Wielowiejska dostanie w redakcji ZAKAZ pisania
      na tematy ekonomiczne, a zwłaszcza prywatyzacji !
      O ile mi wiadomo, pani Wielowiejska nie ma żadnych ukończonych
      studiów ekonomicznych, ale madrzy się w tych sprawach od dawna,
      ponieważ "cośtam, cośtam" usłyszała, że najlepszy jest wolny rynek.
      Ale nie ma co sie dziwic, że tak sie dzieje, skoro swego czasu
      głównym publicystą ekonomicznym w GW był niejaki Lesław Maleszka,
      który neoliberalnie pouczał profesora Tadeusza Kowalika jak nalezy
      gospodarować ( mam ten wycinek !)
      • gene_raptor Żeby lubić lody nie trzeba studiów ekonomicznych 12.02.09, 13:51
        W chwili kryzysu tak pani Dominika jak i reszta tuskich kretaczy i
        oszustów ma zamiar oddać za grosze dobrze działające i przynoszące
        zyski spółki Skarbu Państwa - kumple kupią dużo taniej i podzielą
        się porcją lodów z innymi członkami klubu z liberalną przyzwoitością
        i jeszcze bardziej liberalną uczciwością. Właśnie podstawą sukcesów
        liberałów jest chaos i dezorganizacja kryjąca ich działania niczym
        zasłona dymna. I dlatego dla PO kryzys spadł wprost z nieba - pod
        pozorem działań naprawczych kręcą lody aż furczy - i jezeli nie
        przyhamujemy ich apetytów to obudzimy się w Polsce, gdzie już
        wszystko będzie prywatne w rękach naszych liberałów, którzy zgodnie
        ze swoją filozofią ratują własne kieszenie kosztem całej reszty
        społeczeństwa. Jak na razie oszczędności (nie mówię przecież o
        żałosnej hucpie Donka i jego ministrów robiacych "oszczędności"
        przed kamerami) robione mają być kosztem ochrony zdrowia (przy
        okazji zmusza się szpitale do przekształcania w spółki - czyli
        otwiera drogę do prywatyzacji), kosztem szkół i przedszkoli, kosztem
        szkolnictwa wyższego no i oczywiście kosztem opieki społecznej -
        której budżet ma być drastycznie okrojony. W momencie kryzysu, przy
        ogromnym wzroscie bezrobocia, kiedy potrzeby ludnosci rosną
        lawinowo, obcina się pieniądze dla najuboższych... Czyli "swoi"
        załapią się na wszystko, co jeszcze ma wartość nie zostawiając nam
        nic. No a ta paniusia jest po prostu jedną z manipulatorek i
        propagandzistek tego ugrupowania żarłocznych szarańczy. Specjalistką
        od plucia na innych, lepszych i mądrzejszych od siebie, którzy nie
        potrzebowali podpierać się rodziną i nazwiskiem, żeby być kimś.
        • lks17 Re: Żeby lubić lody nie trzeba studiów ekonomiczn 12.02.09, 16:06
          Czyżby ewolucja działała także wstecz? MOże tak byc jeśli gene_raptora
          potraktujemy rwą kulszową. Efekt - trudności z polotem i inteligencja na
          poziomie gada z Galapagos.
    • emeryt1249 Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 13:48
      Aresztowanie Rokity! Pani Moniko, zgadzając się z krytyką metod
      zastosowanych przez stronę niemiecką wobec Pana Rokity oczekiwałbym
      od niego zachowania godnego, z tzw "klasą". Jego nagrane przez kogoś
      krzyki, kompromitują go jako osobę publiczną. Przepisy w zakresie
      bezpieczeństwa lotów pozwalają na wiele załodze samolotu - kto jak
      kto ale światowiec,Pan Rokita powienien o tym wiedzieć i mimo
      niestosowności zachowania stewardesy powinien na wezwanie kapitana
      opuścić samolot, a potem upominać się o "sprawiedliwość:. Zachował
      się jak histeryk, a nie jak facet z klasą.
      Pozdrawiam,
      emeryt1249
    • quant34 Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 17:26
      "Wrogowie prywatyzacji mają fałszywe pojęcie o gospodarce. Budżet zyskując dziś
      pieniądze ze sprzedaży spółek, może przeznaczyć je na inwestycje, które dziś
      będą o wiele tańsze niż w czasach koniunktury"

      Szanowna Pani Redaktor, o ile zazwyczaj wysoko cenię Pani felietony, to
      serwowana przez Panią w powyższym cytacie teza aż woła o pomstę do nieba. Czy
      naprawdę wierzy Pani, że środki pochodzące z doraźnie przeprowadzonej w czasie
      kryzysu prywatyzacji zostaną przeznaczone na inwestycje? Jest Pani aż tak naiwna
      czy aż tak mało Pani wie o strukturze budżetu Państwa? Nie będzie żadnych
      inwestycji z tych pieniędzy, zostaną w całości skonsumowane na zapychanie
      finansowych dziur w budżecie, co oznacza ni mniej ni więcej tylko kupowanie
      sobie przez Rząd spokoju. Sprzedana energetyka sfinansuje brakujące środki na
      emerytury, renty, zasiłki, służbę zdrowia i gdzie tam jeszcze brakuje pieniędzy.
      Inwestycje przy realizowanej obecnie polityce oszczędności, to marzenia ściętej
      głowy.
    • adrem63 Re: Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 17:58
      Moze tak sprywatyzowac Min.Sprawiedliwosci!!!
      Niech Czuma kupi na kredyt od Amerykanow.
      Ale czy mu jeszcze dadza?

      Tylko Rokity zal.
      • not-me Re: Czuma, Rokita i kryzysy 12.02.09, 22:15
        Rokity wcale nie żal. I nie zgadzam się z opinią, że powieszenie
        płaszczy w business class to nic takiego. Ot objaw cwaniactwa. Jak
        się za coś nie zapłaciło, to się do tego nie ma prawa. I kropka.
        A zachowanie JMR, szczegulnie to wzywanie pomocy, przypominało
        reakcję osoby niezrównoważonej psychicznie.
        • quant34 Re: Czuma, Rokita i kryzysy 13.02.09, 00:43
          not-me napisał:

          > Rokity wcale nie żal. I nie zgadzam się z opinią, że powieszenie
          > płaszczy w business class to nic takiego. Ot objaw cwaniactwa. Jak
          > się za coś nie zapłaciło, to się do tego nie ma prawa. I kropka.
          > A zachowanie JMR, szczególnie to wzywanie pomocy, przypominało
          > reakcję osoby niezrównoważonej psychicznie.

          Nic dodać, nic ująć, bardzo trafnie. Równie dobrze Rokita mógłby kupić bilet 2
          klasy w pociągu, po czym wepchać się do sypialnego i drzeć mordę, że go mordują
          jak go ktoś spróbuje wyrzucić. Takie zachowanie jest żenujące i przynosi nam
          wstyd. Ugruntowuje wizerunek Polaka cwaniaka-awanturnika i jak się dziwić
          ludziom postrzegającym nas w taki sposób skoro zachowują się tak nie tylko żule
          jeżdżący do Niemiec kraść samochody, ale nawet polityk, podobno "z wyższej półki"?
    • brainuser "Dżingiel" z Rokitą w "Wyborczej... Przegięcie 12.02.09, 20:54
      Jak maja się pani słowa, pani redaktor, do "arcyzabawnego" dżingla
      (okrzyki Jana Rokity z tłem muzycznym), który reklamujecie na
      stronie głównej?
      Żenujące. Może sie pani do tego odniesie?
      • not-me Re: "Dżingiel" z Rokitą w "Wyborczej... Przegięci 12.02.09, 22:18
        brainuser napisał:

        > Jak maja się pani słowa, pani redaktor, do "arcyzabawnego" dżingla
        > (okrzyki Jana Rokity z tłem muzycznym), który reklamujecie na
        > stronie głównej?
        > Żenujące. Może sie pani do tego odniesie?
        Rzeczywiście zachowanie JMR było żenujące i nie bardzo jest się do
        czego odnosić.
    • adrem63 Re: Czuma, Rokita i kryzysy 14.02.09, 22:34
      Rzeczywiscie, wyglada na to, ze sympatyczny pan Jan Rokita, strzelil
      sobie podwojnego samoboja. Po pierwsze zachowal sie nieelegancko i
      wyszedl na niezrownowazonego rozrabiacza, a po drugie ze w "odwecie"
      probuje wywolac nastroje antyniemieckie, jak widze zupelnie bez
      powodzenia.
      Oj, powrot do polityki widze szaro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja