Wielowieyska też w obronie Rokity

12.02.09, 17:42
zostawcie biednego Jasia Marysie w spokoju. Facet przeżywa trudne chwile.
    • aussie1inc Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 18:07
      Jas Marysia swoim zachowaniem przyczynil sie do zszargania opinii o
      polskich politykach w Niemczech. Incydent z czlowieczkiem, ktory ma
      ego wieksze niz najwiekszy kapelusz nie ma znaczenia. Za to fakt, ze
      na tak idiotyczne zachowanie pozwolil sobie czlowiek, ktory calkiem
      powaznie brany byl pod uwage jako kandydat na premiera mowi Niemcom
      bardzo duzo o polskiej klasie politycznej. NIe zdziwie sie, jak
      niemieccy komicy wykorzystaja to w swoich programach. Oczywiscie nie
      zdziwi mnie fakt, gdy bracia Kaczynscy w odwecie za "skandaliczne
      zachowanie Niemcow" nie zaczna namawiac do rozpetania wojny z
      Niemcami, by pokazac iz "Nie bedzie nam Niemiec plul w twarz"
      i "dzieci nam germanil".
      • chilly Re: Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 18:33
        Polscy politycy nie zasługują na dobrą opinię. Jeden z nich już to zdążył
        potwierdzić:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6264664,Kaczynski__Polskie_wladze_musza_zainterweniowac.html
        A poza tym, Jaś i Marysia w jednym jest osobą prywatną (co innego jego zona!) i
        niech tak pozostanie. Może w kuchni mu lepiej idzie?
        • chilly Re: Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 18:35
          I jeszcze mała insynuacja do podanego przez mnie linku: zmówili się?
    • heimer Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 18:26
      Cytat:
      "Dlaczego płaszcze państwa Rokitów nie mogły wisieć w szafce klasy biznes?"

      A dlaczego miałyby tam wisieć?
      Czy rzeczy innych klientów klasy ekonomicznej znajdowały się w szafkach klasy
      biznes?
      Czym różni się rokita od innych?

      Proszę pania Wielowiejską o pilną odpowiedź.
      Jak mi na nie odpowie może zrozumiem jej zatroskanie o losy pana rokity.
    • pan-samochodzik Rokicie samolot pomylił się z polskim parlamentem 12.02.09, 18:51
      Miał szczęście że nie leciał w USA. Zobaczył by jakie są
      konsekwencje odmowy wykonania polecenia władzy, czyli załogi
      smolotu. Jest to prawo fedralne, i gdyby kazali mu wyrzucić płaszcz
      za drzwi - ma to zrobić bez dyskusji. Po wyrzuceniu może ewentualnie
      spytać jaki miało to cel, to wszystko.
      Dołożyli by mu jeszcze za odmowę wykonania polecenia policji, i
      stawianie oporu policji. A to już bardzo cieżki kaliber. Racje nie
      mają tu najmniejszego znaczenia. Polecenia władzy wykonuje się.
      Kropka. W sumie odpowiadał by za złamanie co najmniej sześciu
      przepisów federalnych. Naprawdę nie chciał bym być w jego skurze.

      No chyba że w Polsce "z prawem" można dyskutować i próbować postawić
      swoje na wierzchu... ale pan Jan chyba bywa świecie i tak pomylić
      polski parlament z... samolotem?
    • josiwy Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 18:51
      Nie wiem czy pani Wielowieyska czesto leci samolotem ja jestem czesto w
      powietrzu i jeszcze nigdy nie otrzymalem odmowy od obslugi samolotu gdy np. nie
      mialem gdzie powiesic swego plaszcza lub torby podroznej.
      Moze by pan Rokita przeczytal sobie regulaminu nim wsiadzie do samolotu.
      Ciekawie jak komentowalaby pani ten incydent gdyby pani siedziala w tym samym
      samolocie pozno wieczorem, wszyscy marza jak najszybciej byc w domu. Miala by
      pani tez zrozumienie gdyby najpierw poslano po duszpasterza albo psychologa?
      Chce nadmienic ze samoloty z Monachium nie moga po godzinie 23 startowac a nie
      jestem pewny czy w Krakowie mozna po 23 ladowac. Uwazam takie postepowanie jako
      hamstwo i ten kto tu probuje cos upiekszyc chce tylko by stare sentymenty wobec
      niemiec byly dalej szczute. Moze by pan Rokita w przyszlosci lecial tylko Lot -
      em po pierwsze taniej i moglby nawet sobie Ticket Buisnes Class kupic.
    • grzegorzlubomirski Ja nie rozumiem jak ktos moze jeszcze bronic Rokit 12.02.09, 19:24
      Przeciez nie tylko zeznania policji sa jednoznaczne ale takze
      swiatkow, a obsluga samolotu nie jest od tego zeby wdawac sie w
      psychiczne zawiolsci pokreconego zycia Rokitow (na co pewnikiem pani
      wielowiejska ma sporo czasu, z braku innych zajec) i ich charakterow
      ale zeby sprawnie i bezpiecznie dowiezc ludzi do celu, wszystkich
      ludzi na tych samych prawach. Jezeli sie komus nie podoba to nie
      musi leciec.
      Dzieki takim jak rokita czy ta pani wielowijska ten kraj zawsze
      pozostanie zapyziala prowincja europy z feudalna mentalnoscia.
    • l005 Pani Dominika się tu myli 12.02.09, 20:00
      Niestety wszystko co się tyczy zachowania w samolocie jest niezwykle wrażliwym punktem dla załogi i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Nie jest to sprawa etykiety ale możliwej nieobliczalności klienta już w powietrzu gdy dużo nie można z nim zrobić. Dzieci są taktowane jak dzieci bo nie są w stanie stworzyć zagrożenia. Natomiast pan Jan powinnien zdać sobie sprawę że z tego wieku już wyrósł i jest do tego osobą publiczną. Z tego co czytam wynika że kady na jego miejscu też by został wyprowadzony.
    • pluto37 Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 20:11
      Przy odrobinie dobrej woli z obu stron.
      Gdyby Rokita POPROSIL stewardesse o przysluge, to zapewne wykazalaby
      DOBRA WOLE, ale kiedy zaczal sie rzadzic po swojemu i na zwrocona
      uwage zareagowal jak rozkapryszony bachor, to obsluga mu
      przypomniala co to znaczy kiedy zamiast dobrej woli i zachowania
      wciaga sie regulaminowe konsekwencje wobec histeryka, ktory nie
      uiscil za szatnie.
    • oracle666 Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 20:16
      Pani Dominiko.
      Jak sadze, porownanie dwoch sytuacji: Pani podrozy z dwojka malych dzieci oraz
      przypadkow panstwa Rokita - ociera o manipulacje. To sa dwie rozne sytuacje!
      Cokolwiek by sie nie zdarzylo, pan Rokita powinien byl ostatecznie
      podporzadkowac sie rozkazowi (tak! to wlasciwe slowo) zalogi i pozwolic sobie,
      zonie, ale przede wszystkim ogolowi pasazerow odleciec na czas.
    • nwinfried Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 20:31
      Chciał☻bym poznać opinię pasażerów, a nie gdybania polityków i dziennikarzy
      • rpyzel Re: Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 07:08
        Pasażerowie bili brawo policji.
    • poprostuczlowiek Wielowieyska też w obronie Rokity 12.02.09, 20:46
      Ze zdumieniem czytam opinie umiejacych pisac obywateli wolnego kra
      ju, mieszkajacych we Wspólnocie Europejskiej. Nie trzeba kochac
      Rokity zeby zauwazyc ze to Stewardesa SPROWOKOWALA KONFLIKT.
      Przewoznik musi zadbac o komfort pasazerów, nawet kaprysnych.
      Kupujesz bilet - wymagasz! przeciez nie chcial wiele. To obsluga
      samolotu musi trzymac nerwy na wodzy, to jest wymóg! Lufthansa
      powinna wyciagnac wnioski z zachowania zalogi. Dziwi mnie ze nikt z
      pasazerów nie przypomnial zalodze gdzie jest ich miejsce. A my nie
      musimy sie wstydzic swoich praw, mieszkamy w EUROPIE.
    • h-mol Naiwność czy stronniczość? 12.02.09, 20:47
      Szanowna Pani Redaktor! Znam Jana Marię Rokitę od 29 lat
      i "samolotowy incydent" nie wywołał we mnie żadnego zdziwienia. Jest
      człowiekiem o niewyobrażalnie rozbuchanym ego. Jemu się zawsze
      wydawało, że wszyscy dookoła powinni mu służyć! Z tego co Pani pisze
      wynika jasno, że po prostu go Pani nie zna.
      • polonski Powiedz szczerze... 12.02.09, 22:42
        nie lubisz go bu mu czegos tam zazdroscisz ciemniaku.

        Sedno sprawy jest takie, ze niemieckie stewardesy sa znane z czestego
        nieuprzejmego zachowania w stosunku do wymagajacych klientow.
        Problem Rokity byl taki , ze wymagal szacunku dla siebie, zony i jego rzeczy.
        Zaplacil duzo pieniedzy i wymagal jako klient to co mu sie nalezy.

        Jej reakcja (niemieckiej zdziry!) byla podyktowana wiedza, ze miala doczyniene z
        Polskim czlowiekiem.

        Nie jest to odosobniony przypadek chamskiego i wrecz wrogiego zachowani w
        stosunku do Polakow. Tak sie czesto dzieje w pociagach, w tramwajach, w sklepach
        itd.

        To szweinehund_zjawisko jest zasada, tylko ,ze Polacy przemilczaja to, daja po
        sobie jezdzic jak po niemieckiej szkapie.

        Pokazcie wiecej szacunku dla siebie i polskiego blizniego a ujrzycie to
        niemieckie zjawisko w calej krasie.

        Moze to jest nareszcie dobra okazja aby zaprosic niemcow do wspolnego
        szweinehund_koryta i uswiadomic im , ze czasy wojny z Polakami minely i nie maja
        szans na odzyskanie tego co ukradli Polakom. Na nic nie zda sie szykanowanie czy
        podswiadoma nienawisc Polonskiego. Hrrr.. hrrr. tak czy siak niemieckiej bucie
        kaput...
        • szatanskipomiot Re: Powiedz szczerze... 13.02.09, 00:10
          "Zaplacil duzo pieniedzy i wymagal jako klient to co mu sie nalezy."

          Wlasnie o to chodzi, ze wymagal czegos za co nie zaplacil.
          Samowolnie zaniosl plaszcze i kapelusze do klasy biznez a mial bilet
          w ekonomicznej. Gdyby kulturalnie poprosil sprawa pewnie wygladalaby
          inaczej no ale on uznal, ze mu sie nalezy i moze robic co mu sie
          podoba. Skoro chcial wiecej miejsca trzeba bylo doplacic i leciec
          klasa biznes.
          Czy jak nocujesz w hotelu to tez najpierw placisz za tanszy pokoj a
          potem podstepnie przenosisz swoje rzeczy do najdrozszego apartamentu
          bo zaplacony pokoj nie spelnia twoich oczekiwan ale jestes zbyt
          skapy by doplacic za lepszy pokoj?
          Miejsca w samolocie maja okreslony standard i klient wybiera co
          chce. Skoro JMR kupil bilet klasy ekonomicznej to niech nie oczekuje
          komfortu klasy biznes.
      • wari Re: Naiwność czy stronniczość? 13.02.09, 00:08
        Wypada życzyć pasażerom linii Nazi Hansa czy jak tam to brzmi, aby
        spotkało ich to co Rokitę.
    • jarek.zegarek Znam Rokitę od lat 13.02.09, 00:48
      Istotą tekstu pani Wielowiejskiej jest pierwsze zdanie leadu: "Znam Rokitę od
      lat". To jest właśnei sposób myślenia polskich elitek. Jak kogoś znamy, to jest
      to z pewnością porządny człowiek, a jak porządny, to na pewno nic złego nie
      zrobił. Może ma trudny charakter, może był zdenerwowany, winni są ci, któzy nie
      są naszymi znajomymi, bo oni to motłoch i nie mają prawa mieć trudnego
      charakteru, ani być zdenerwowani. Chwała nam i naszym kolegom, ch.je precz! jak
      to kiedyś ktoś trafnie ujął.
    • balajanek A może to... 13.02.09, 01:13
      ...stewardessa była tym anonimowym egzaminatorem Rokity jako polityka?Czy na
      to Pani Redaktor nie wpadła?Jako wyborca mam właśnie taką perspektywę.A z niej
      widać,ze JMR oblał ten egzamin na najniższym możliwym poziomie.Niestety dla
      niego.Kobiety mają fatalny wpływ na polskich polityków to moja druga jawnie
      seksistowska refleksja,vide: Rokita,Kaczyński,Marcinkiewicz,Ziobro,Żeby Pani
      redaktor nie dołować dodatni plus w tym rankingu ma Wałęsa.
    • easy.teraz Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 08:17
      Skutki ekscentrycznego zachowania pana Janka w samolocie były
      podobne jak w polityce. Musiał odejść.
      • 1zorro Jak mozna bronic bufona i kabotyna? 13.02.09, 08:40
        ktory nie potrafi dostosowac sie do obowiazujacych przepisow. I to nie tylko w
        samolocie i na lotniskach!
    • gajane4 Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 09:00
      Mam fobię i niemiłe doświadczenia na tle zachowań Niemców, ale...
      Oczywiście gdyby OBIE STRONY miały odrobinę taktu i rozsądku,
      sprawy by nie było. Niestety histeryczna primabalerina - Jan Maria -
      w dodatku w towarzystwie monstrualnej "creature" Nelly, trafił na
      służbistkę (być może w "złej formia"), która miała prawo i jedynie
      wyegzekwowała przepisy. Gdyby państwo Rokita, co by nie mówić były
      i aktualny poseł, miało klasę oczekiwana od takich postaci, to by
      się nie wdawali w pyskówkę z byle pokojówką, a tak udowodnili, że
      maja klasę takiego popychla.
    • hugu Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 09:01
      Rokita zachował się jak chory psychicznie cierpiący na urojenie
      wielkościowe. Histeria połączona z nieadekwatnymi urojeniami (Niemcy
      atakują Polaków!) i postawą: "A wy wiecie, kto ja jestem?!"

      Pasażerem samolotu jesteś, Rokito, a w samolocie najwyższą władzą
      jest
      kapitan, po nim - stewardessa, która ma obowiązek zadbać o
      wszystkich podróżnych na pokładzie. A ci powinni przestrzegać reguł,
      bo one nie są wyssane z palca i służą ogólnemu porządkowi i
      bezpieczeństwu. Stewardessa nie jest też rodzajem kelnerki czy
      babysitterki, choc wielu zdaje sie tego nie rozumieć. To jest "pani
      domu", jakim staje się na czas lotu samolot. Ona za ten dom
      odpowiada i ma prawo decydować. Trzeba to wiedzieć, żądając od niej
      nadzwyczajnych ustępstw i jeśli się na nie zgodzi - serdecznie
      dziękować i nie traktowac tego jako "psiego obowiązku" lecz
      nadzwyczajną uprzejmość. a jeśli się nie zgodzi - szanować jej
      decyzję, do której ma prawo i nie robić "dymu".
      Tu stewardessa była dobrą opiekunką gości samolotu, co
      oznaczalo "przytarcie rogów" szalejącemu Rokicie. Pozwolenie Janowi
      Rokicie na robienie bajzlu na pokładzie uwłacza
      reszcie pasażerów. Bo dlaczego stewardessa ma pozwolić Rokicie na
      rozrzucanie swoich rzeczy w nie przeznaczonych dla nich miejscach?
      Czy on stoi ponad prawem?... Czy jest małym dzieckiem, które nie
      rozumie, ze pewnych rzeczy nie wolno?...
      Jeśli by to zrobiła, każdy pasażer
      powinien wziąć swój płaszcz, kapelusz i porozkładać to po całym
      samolocie - bo skoro Rokicie wolno, to czemu nie innym?...

      Bardzo się cieszę, że kobieta okazała się sprawiedliwa i skutecznie
      egzekwowała od Rokity zachowanie adekwatne do roli pasażera. A że on
      ma przerośniete ego i jakiś widoczny "odjazd" psychiczny, przez co
      zachowuje się aspołecznie, histerycznie i ośmieszająco - jego
      problem. Niech się leczy.
    • gajane4 Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 09:24
      Osoba o kryptonimie "hugu" myli pewne rzeczy. Gdyby stewardessa był
      rzeczywiście "panią domu", to jej pozycja nie pozwalałaby się jej
      wdawć w awanturę z para gó...arzy.
    • albkoz Wielowieyska też w obronie Rokity 13.02.09, 09:31
      Nareszcie zarozumialec i pyszałek dostał po nosie. Niech p.
      Wielowieyska porozmawia z obsługą polskich lotnisk, gdy wielki
      Rokita był ważną osobą w rządzie. Wtedy zmieni ona zdanie. Tak
      chamskiego pasażera rzadko można spotkać. Myślał on może, że jest w
      tym dziwnym kraju jak Polska i może okazywać swoje fochy i wszyscy
      będą mu ustępować. A ta Nelly... to już w ogóle słów brakuje na jej
      głupotę.
    • euforiusz Ratujcie, ratujcie... Rokita nas kompromituje... 13.02.09, 23:22
      Nie ma nic gorszego niz zakała opóźniająca wylot. Paradoksalnie zdarza się to
      częściej niż mogłoby się wydawać, także w Locie.

      A jeśli Rokita reprezentuje w jakiś sposób Polskę jest to jedyny negatwny
      aspekt tej sprawy (oprócz niedogodności jakie spotkały jego współpasażerów).

      Odwetowcy z Bonn biją niestety jeszcze w naszym kraju nie jedną sierotkę Marysię.
      E.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja