Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty

13.02.09, 07:37
Madzia ma dobra fuche wiec moze pogadac co chce.
A business is business. Albo graja i jest kasa albo nie ma kasy i zawodniczki
szukaja pracy. To chyba proste ?
    • ebrieta Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 08:22
      A może chodzi o to, żeby tylko z trenerem można było zajść w ciążę?
      Trzeba zrobić sondaż jak jest w innych dyscyplinach sportu, jakie
      są stosunki miedzy trenerami i zawodniczkami i czy nie są one wyko-
      rzystywane seksualnie. Jeśli pamiętam dobrze to zdajsie w dawnej NRD
      zawodniczki zachodziły w ciążę, by potem się jej pozbyć, bo to
      podobno dawało im jakiejś specjalnej ,,siły" nadludzkiej formy i biły
      rózne rekordy np. w lekkiej atletyce. Trzeba tym sie zająć, bo być
      może u nas coś podobnego się dzieje w niektórych klubach
      • profes79 Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 09:14
        Organizm kobiety w ciazy faktycznie produkuje pewne substancje ktore wzmacnaiaja
        organizm - bylo o tym glosno jakis czas temu ze lekkoatletki tak celowaly z
        ciaza zeby w trakcie zawodow bodajze 3 albo 4 miesiac miec - wtedy jeszcze nie
        grozilo zadne niebezpieczenstwo a organizm dostawal niezly dopal.

        Owszem, mozna sobie wyobrazic sytuacje taka, ze cala druzyna zenska zajdzie w
        ciaze - sorry; zycie. Trezba konstruowac kontrakt tak, zeby pensja jedno a
        premie za spotkania drugie; trudno - w normalnej pracy tez sie nikt nie pyta
        szefa czy chce zajsc w ciaze.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl A na alkoholowe libacje sportowców... 13.02.09, 11:27
          A na alkoholowe libacje sportowców nikt nie musi wyrażać zgody! :-/

          U sportsmenek nie powinno to się różńić od pracy w innych zawodach. Reguluje to
          kodeks pracy.

          Zastrzeganie spraw związanych z ciążą w kontrakcie jest niedopuszczalne.
          "Nieuzgodniona" ciąża może oznaczać dla takiej sportsmenki wybór między karierą
          a usunięciem ciąży - horror. Feministki powinny się tym zająć.
          • nobull Re: A na alkoholowe libacje sportowców... 13.02.09, 18:30
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > A na alkoholowe libacje sportowców nikt nie musi wyrażać zgody! :-/

            Jezeli z trenerem ....

            > U sportsmenek nie powinno to się różńić od pracy w innych zawodach.
            > Reguluje to kodeks pracy.

            Sportsmenki oficjalnie nie sa pracowniczkami.
            To jest sport amatorski a nie zawodowy! :)

            Sportsmenki sa zobowiazane kontraktami (performance kontract).

            > Zastrzeganie spraw związanych z ciążą w kontrakcie jest
            > niedopuszczalne.

            Nie zastrzega sie prawa do ciazy, natomiast kontrakt ustanawia prawo do
            urlopu macierzynskiego.

            > "Nieuzgodniona" ciąża może oznaczać dla takiej sportsmenki wybór
            > między karierą a usunięciem ciąży - horror.

            Usuwanie ciazy to pogwalcanie praw obywatelskich po przez mordowanie
            niewinnych "zyc".

            Kobieta nigdy nie powinna miec prawa do wydawania wyroku smierci na
            nieurodzone dziecko ktore nie moze sie orzed tym bronic.

            W niektorych krajach jak dziecko sie rodzi to liczy sie ze "juz" ma rok zycia.

            > Feministki powinny się tym zająć.

            Feminizm to choroba psychiczna, podobna w swojej strukturze do homosexualizmu.

            Feministki powinny sie wpierw w pracy nauczyc jak przygotowywac kawe, aby w
            domu przyzwoicie obslugiwac meza.

            A dobra feministka zawsze powinna dobrze sluzyc wpierw swojemu szefowi, a
            jak sie juz tego nauczy to swojemu mezowi.

            Przychodzi do domu bierze prysznic, potem siada na kaloryferze i grzeje obiad
            dla meza.


            Ruch feministyczny powinien sie ograniczac do uczenia tych kobiet jak zaspakajac
            wszystkie potrzeby meza, w tym przed wszystkim lozkowei sexualne.

            Gdzie diabel niemogl sobie dac rady, wyslal blondyMke!

      • nobull Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 18:14
        ebrieta napisał:

        > A może chodzi o to, żeby tylko z trenerem można było zajść w ciążę?
        > Trzeba zrobić sondaż jak jest w innych dyscyplinach sportu, jakie
        > są stosunki miedzy trenerami i zawodniczkami i czy nie są one wyko-
        > rzystywane seksualnie. Jeśli pamiętam dobrze to zdajsie w dawnej NRD
        > zawodniczki zachodziły w ciążę, by potem się jej pozbyć, bo to
        > podobno dawało im jakiejś specjalnej ,,siły" nadludzkiej formy i biły
        > rózne rekordy np. w lekkiej atletyce.


        Wiesz ze dzwondzwoni ale nie wiesz w ktorym kosciele.

        Za czasow NRD byla glosna prawa "NIEWOLNICZEK" w dziedzinie plywania.
        SSmani z NRD oszukiwali zawodniczki dajac in terapie chormonalne i sterydowe,
        i przeciwko ich zgodzie zmuszali je do stosunkow sexualnych (nawet te
        12letnie!), jak rowniez zapladniali je, i przerywali potem ciaze aby naturalne
        chormony je wzmacnialy.

        Praktyka ktora obecniejest nadal w sadach za naruszanie praw cywilnych.


        > Trzeba tym sie zająć, bo być może u nas coś podobnego się dzieje w
        > niektórych klubach

        Nie zajac a uregolowac prawnie!
        Po to ustanawia sie prawo aby w takim bezprawiu jak w Polsce prawo przestrzegac.

        Polska to nadal kraj dla idiotow!


    • yanooosh Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 09:12
      W naszym kraju gentleman's agreement? U nas nie ma ani gentlemans
      ani agreement.
      • zndm Re: Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek 13.02.09, 14:45
        Za to w naszym kraju jest język polski, i pani środa mogła by się nauczyć go
        używać. (:

        A gentleman's zostali tam, gdzie ladies - w XIX wieku. :D
    • robin_otzi Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 09:14
      nie tylko w sporcie to się zdarza żona pracuje w aptece i tam też obowiązuje
      kolejka na ciąże, pewnie firma by padła gdyby kilka dziewczyn na raz zaszło?
      • svetomir Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 09:23
        robin_otzi napisał:

        > nie tylko w sporcie to się zdarza żona pracuje w aptece i tam też
        obowiązuje
        > kolejka na ciąże, pewnie firma by padła gdyby kilka dziewczyn na
        raz zaszło?
        Dziwne, od dziesięciu lat pracuję w aptece i nigdy się z czymś takim
        nie spotkałe,m. Jak dziewczyna zachodzi w ciążę, zatrudnia się na
        rok kogos innego i finito
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl kolejka na ciążę 13.02.09, 11:28

        > nie tylko w sporcie to się zdarza żona pracuje w aptece i tam też obowiązuje
        > kolejka na ciąże

        Qxva, toż to istny totalitaryzm. Chiny i Korea Północna. Nie pozwalajcie na to!
    • road_66 Moim zdaniem to wina źle pojętego wolnego rynku 13.02.09, 09:30
      Nie można oczekiwać, że pracodawcy będą utrzymywać kobiety w ciąży. Np.
      sportowcy mają chyba jakiś okres transferowy i nagle trzeba pozyskać dobrego
      bramkarza albo snajpera. Nie mówię, że kobiety nie mają rodzić. Po prostu, tak
      to już jest, że firmy prywatne są nastawione na maksymalizację zysku, w
      przypadku zespołu sportowego - lepsze wyniki, więcej sponsorów.

      Powiedzmy sobie szczerze to państwo powinno zapewniać pomoc społeczeństwu. W
      Danii np. stosują flexcurity, pracodawca może zwolnić z miejsca kogo chce, z
      dnia na dzień ale państwo pomaga takiej osobie dopóki nie znajdzie pracy, nie
      tylko zasiłek ale np. kursy itp. w 2007 było to 3,4 proc (a więc, jest ona
      niżej od tzw. naturalnej stopy bezrobocia szacowanej na 5 proc.). Podobnie z
      kobietami zachodzącymi w ciążę, np. Francja uporała się z zagrożeniem
      starzejącego się społeczeństwa i nie jest to sposób na import, np. w USA
      niedługo hiszpański będzie 2 językiem urzędowym ;).

      Dlatego nie oburza mnie to, że trener chce wiedzieć wcześniej o planowanej
      ciąży, to po prostu bycie fair względem pracodawcy. Jednak resztę powinno
      zapewnić państwo. Tak by kobiety miały godne warunki i mogły sobie pozwolić na
      ciążę.
      • svetomir Re: Moim zdaniem to wina źle pojętego wolnego ryn 13.02.09, 09:42
        road_66 napisał:

        > Nie można oczekiwać, że pracodawcy będą utrzymywać kobiety w ciąży.
        CoTy bredzisz? Pracodaw2cy utrzymują kobiety w ciąży? A nie jest
        przypadkiem tak, że to ZUS wypłaca im zasiłek z wypracowanych przez
        nie składek?
        • road_66 Re: Moim zdaniem to wina źle pojętego wolnego ryn 13.02.09, 10:39
          A nie jest
          > przypadkiem tak, że to ZUS wypłaca im zasiłek z wypracowanych przez
          > nie składek?

          Gdybyś posiadał zdolność czytania ze zrozumieniem to byś mnie nie obrażał. Nie
          pisałem nic o obciążeniu składkami. Wiec czemu ty o nich piszesz?
          cyt. panią etyk:
          "Niedopuszczalne jest zastrzeganie w kontrakcie, że zajście w ciążę oznacza dla
          zawodniczki utratę pracy czy straty finansowe"

          a obciążenie dla pracodawcy szczególnie w sporcie jest. Bo trzeba szukać nowej
          zawodniczki, potem przyjąć taką, po urlopie która nic nie trenowała z powrotem.
          Gdyby ją po prostu zwalniano byłby mniejszy problem.
      • aurora-83 Re: Moim zdaniem to wina źle pojętego wolnego ryn 13.02.09, 14:17
        Swietnie sie "uporala" tyle ze najwiekszy procent tego przyrostu
        powstaje w srodowiskach imigrantow z Afryki i Azji... bo ci szans
        na lepsza parce i tak nie maja a plodzenie sie maja zapisane w
        kulturze...
        niedlugo ciezko bedzie spotkac bialego Francuza czy Anglika....

        road_66 napisał:


        np. Francja uporała się z zagrożeniem
        > starzejącego się społeczeństwa i nie jest to sposób na import, np.
        w USA
        > niedługo hiszpański będzie 2 językiem urzędowym ;).
        >
        > Dlatego nie oburza mnie to, że trener chce wiedzieć wcześniej o
        planowanej
        > ciąży, to po prostu bycie fair względem pracodawcy. Jednak resztę
        powinno
        > zapewnić państwo. Tak by kobiety miały godne warunki i mogły sobie
        pozwolić na
        > ciążę.
    • k.adorator Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 09:37
      Czy pani Środa ma mózg? Jeżeli tak to czemu go nie używa? Czy zdaje sobie sprawę, że gdyby 4 kluczowe zawodniczki na raz zaszły w ciąże klub został by zdezorganizowany? Zawodniczki po ciąży wróciłyby nie do wicemistrza polski, a do ligowego średniaka. Co jeżeli firma wycofałaby sponsoring? Gdyby drużyna spadła z ligi? Piłkarka ręczna to nie jest kasjerka, że się wrzuci na szybko kogoś.
      • schparagi Re: Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek 13.02.09, 09:46
        sam zacznij używać swojego. To, że kobiety rodzą dzieci to fakt i nie
        można temu zaprzeczać. Ale faktem też jest, że nie można ich za to
        wyrzucać z pracy, nie płacić albo wymagać żeby informowały kiedy
        planują ciążę. Kolejki do ciąży to jakieś chore rozwiązanie. A jeśli
        pierwsza w kolejce przez kilka lat nie może w nią zajść, to co wtedy?
        Łatwo Ci się zgadzać na takie absurdy, bo Ciebie ten problem nie
        dotyczy. A gdyby o chodziło o Twoją dziewczynę czy żonę? I mielibyście
        pozwolenie za 6 lat??? Ciekawe co byś wtedy mówił.
        • bajgla Re: Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek 13.02.09, 13:52
          schparagi napisała:

          A gdyby o chodziło o Twoją dziewczynę czy żonę? I mielibyście
          > pozwolenie za 6 lat??? Ciekawe co byś wtedy mówił.

          Widocznie nie ma szans na dziewczynę czy żonę, więc klepie bzdury :P
      • polsz Re: Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek 13.02.09, 09:47
        ma mózg, raczej ty nie masz. Nie wolno komuś zakazywać zajścia w ciążę!!
        Człowiek jest wązniejszy od klubu a klub niech sobie kupi nowe zawodniczki
    • e7th04sh Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 09:44
      Każdy element kontraktu ma swoją wartość. Jeżeli zawodniczka chce mieć
      zapewnione zarobki podczas ciąży, musi to być kosztem innych elemntów umowy -
      najprościej, kosztem stałej pensji.

      Jednak lepiej po prostu, aby zawodniczka otrzymywała stałą pensję za czas gdy
      jest aktywna, a na czas ciąży trzymała oszczędności. Nie ma potrzeby
      oddzielnego traktowania poszczególnych zawodniczek, skoro ew. pensja w czasie
      ciąży i tak jest kosztem zamiennym wyższej pensji podstawowej.
    • ogul_borsuka Środa, jest niedopuszczalna... w piątek rano 13.02.09, 09:44
      Ta kobieta (Madzia Środa) plecie takie koszałki opałki, że szkoda gadać.
      Przecież wiadomo, że ciężarna zawodniczka nie będzie grać przez kilka
      miesięcy, więc to musi być w kontrakcie. Taki sobie zawód wybrała, nikt jej
      siłą na boisko nie ciągnął.
      • lawyer_pl Re: Środa, jest niedopuszczalna... w piątek rano 13.02.09, 09:49
        Dokladnie. Jak sie chce grac zawodowo to niestety trzeba sie liczyc z ograniczeniami nawet w sferach tak intymnych jak macierzynstwo. W przedciwnym razie zawsze mozna sobie odpuscic sport i zajac sie domem.
        • robert.zimnicki Re: Środa, jest niedopuszczalna... w piątek rano 13.02.09, 11:05
          lawyer_pl napisał:

          > Dokladnie. Jak sie chce grac zawodowo to niestety trzeba sie liczyc z ogranicze
          > niami nawet w sferach tak intymnych jak macierzynstwo. W przedciwnym razie zaws
          > ze mozna sobie odpuscic sport i zajac sie domem.


          murzyn zrobil swoje, muzyn musi odejsc

          wasz ojciec stalin mial miliony pod soba, tysiac tu tysiac tam nie bylo
          problemem - byle plan byl wykonany.......

          po jaka cholere mamy katolicyzm, jak nie potrafi takim ludzikom jak wy wbic do
          glowy poszanowania drugiego czlowieka?

          chcecie ogladac sport, to kupcie sobie robota, dajcie mu narty i bedzie skakal
          nawet 100 lat. Malysz jak nnie mial sil skakac, to sobie nim wytarliscie
          mordy........ swołocz
      • robert.zimnicki Re: Środa, jest niedopuszczalna... w piątek rano 13.02.09, 11:00
        ogul_borsuka napisała:

        > Ta kobieta (Madzia Środa) plecie takie koszałki opałki, że szkoda gadać.
        > Przecież wiadomo, że ciężarna zawodniczka nie będzie grać przez kilka
        > miesięcy, więc to musi być w kontrakcie. Taki sobie zawód wybrała, nikt jej
        > siłą na boisko nie ciągnął.


        madzie to sobie mozesz mowic do matki...

        jak bedziesz mial pojecie o prawie i przepisach, to daj znac. Nie spiesz sie,
        poczekam te pare lat, az skonczysz zawodowke.
    • 3cik <-----------=-- 13.02.09, 09:47
      A jak to odniesiesz do zapisów prawa pracy?
    • jazzman1979 Pani Środa sama sobie zaprzeczyła .... 13.02.09, 09:48
      :)
    • pan_slownik Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 10:11
      Jasne, najważniejsza jest ambicja trenera.
      W przypadku braku zgody należy dokonać aborcji - nie można dopuścić, żeby klub
      przegrał zawody!
      Od przyszłego sezonu zawodniczki powinny być sterylizowane. To pozwoli uniknąć
      tego typu problemów i fanaberii.
    • zsxdcf Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 10:31
      Wilczek,przecież to nie jest wadera.Jak Pan to sobie wyobraża.Nikt Pana nie
      prosił o wykładanie kasy.Takie kontrakty powinien Pan między bajki włożyć.Otóż
      jest jedno wyjście.Musisz Pan mieć na każdej pozycji po dwie równorzędne
      zawodniczki.Równorzędne Panie Wilczek.Do tego jest potrzebna większa kasa.Dużo
      większa.Pan<Panie Wilczek słabo jesteś zaangażowany w ten biznes.Trzeba
      zastawić dom,samochód,dacze.Przestać kochance kupować drogie
      prezenty.(Co?kochanki Pan nie ma?)Przy kryzysie będzie Panu
      ciężko.,,Przyjaciele" już czekają na potknięcie.
    • przypadek Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 11:11
      Na gruncie prawa pracy takie zapisy są najzwyczajniej na świecie nieważne. Na
      gruncie prawa cywilnego (jeśli to jakiś tym umowy zlecenie) również - jaskrawo
      podpada pod sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (ochrona rodziny,
      wyrażona choćby w konstytucji).
    • 21.gazeta.pl Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 11:16
      gdybyście to wy zachodzili w ciążę i okazałoby się, że musicie na to
      uzyskać zgodę-już byście darli si pod sejmem i walili jajami w kogo
      popadnie, krzycząc, że to ograniczenie wolności
      • zndm Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 14:51
        Co ty gadasz za głupoty? Wolność mężczyzn jest tak bardzo ograniczana (każą im
        biegać na rejestracje komisje wojskowe, być "do dyspozycji" MON, brać udział w
        wojnach, na każde żądanie państwa rzucać pracę, rodzinę i przyjaciół i iść na 9
        miesięcy w koszary), a jakoś nikt pod sejmem nie rzuca jajkami. W dodatku jak
        tylko ktoś zamanifestuje, że mu się takie coś nie podoba, to zaraz feminazistki
        się drą, że nie jest prawdziwym mężczyzną... ;) Więc nie gadaj tutaj o
        ograniczaniu wolności, bo nic o tym nie wiesz. Pani siatkarka dobrze wiedziała,
        że w ciąży raczej nie da się grać w siatkę i mogła wybrać inny zawód, wiedziała
        więc, na co się godzi. Mężczyznom nikt nie daje prawa wyboru - nie są wolni, bo
        urodzili się mężczyznami...

        (i nie piszcie mi o zawieszeniu, czy zniesieniu poboru - rząd cały czas odkłada
        to w czasie, i zawiesza tylko wcielenia - jeżeli uznają, że mają taki kaprys,
        to mogą je odwiesić, poza tym wciąż zostaje upokarzająca rejestracja i komisja
        poborowa)
    • nuszka13 Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 11:17
      A może Kasia nie planowała tej ciąży? Jak więc mogła poinformować o
      tym trenera?
    • naprawdetrzezwy No i w czym propblem, skoro zerwała kontrakt? 13.02.09, 11:19
      "W kontraktach zawodniczek jest zapis, że o takich planach mają obowiązek
      poinformować władze klubu"

      Wystarczy zrealizować teraz część mówiącą o odszkodowaniu dla klubu.
      Po co robić aferę?
      • przypadek Re: No i w czym propblem, skoro zerwała kontrakt? 13.02.09, 11:22
        naprawdetrzezwy napisał:

        > "W kontraktach zawodniczek jest zapis, że o takich planach mają obowiązek
        > poinformować władze klubu"
        >
        > Wystarczy zrealizować teraz część mówiącą o odszkodowaniu dla klubu.
        > Po co robić aferę?
        >

        Pomijając nieważność takiego zapisu, jak udowodnić, że miała takie plany?
        • turbo_wesz Re: No i w czym propblem, skoro zerwała kontrakt? 13.02.09, 12:21
          właśnie - to mogła być wpadka. bez zamiarów
    • miriana Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 12:44
      Mam 3 miesięcznego synka, i tez pewne kłopoty w pracy, z tego względu, że
      łącznie z macierzyńskim nie ma mnie w pracy prawie pół roku.
      Ale przepraszam, bociany nie przynoszą dzieci...
      • aurora-83 Re: Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 14:24
        mnie od maja 09 nie bedzie rok w pracy i nikt mi problemow nie
        robi... ale to nie w Polsce. Niektore kraje maja polityke
        prorodzinna. Polski urlop macierzynski 4 miesiace - smiechu warte....

        miriana napisała:

        > Mam 3 miesięcznego synka, i tez pewne kłopoty w pracy, z tego
        względu, że
        > łącznie z macierzyńskim nie ma mnie w pracy prawie pół roku.
        > Ale przepraszam, bociany nie przynoszą dzieci...
    • guru133 Ciekaw jestem czy pan prezes Wilczek był dzieckiem 13.02.09, 13:01
      zaplanowanym, czy też jego rodzicom zdarzył się "wypadek przy pracy">
    • cierpliwy Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 13.02.09, 16:06
      Czy klub sportowy SPR Asseco BS Lublin to odmiana agencji towarzyskiej, którą
      kieruje alfons zwany potocznie prezesem klubu? Trener to jego żołnierz, od
      specjalnych poruczeń?
    • nobull Jak zawsze trener z ciemnogrodu trzaska dziobem 13.02.09, 18:00
      "Zawodniczki są profesjonalistkami i wiedzą, że w takiej sytuacji po prostu
      stracą finansowo - mówi Mieczysław Krawczyk, prezes klubu koszykarskiego Lotos
      PKO BP Gdynia, wielokrotnego mistrza Polski. - Jeśli zawodniczka nie jest w
      stanie wypełnić kontraktu, np. z powodu ciąży, nie dostaje od nas pieniędzy.
      Taka sytuacja jeszcze nigdy nie miała u nas miejsca, więc nie żądam, aby
      ustalały ze mną termin zajścia w ciążę."

      KRETYN! Rola trenera jest INTEGRACJA a nie KONFRONTACJA!
      To nie trener podpisuje kontrakt z zawodniczka a klub.

      To nie trener powinien udzielac odpowiedzi a rzecznik prasowy klubu.
      A trener za udzielanie odpowiedzi powinien zawsze ladowac na wycieraczce klubu.
      No to drogi prezesie zmartwie cie w krajach cywilizowanych tak jak w USA ....
      zawodniczka powinna dostawac pieniadze .. ale nie od klubu a od obowiazkowego
      ubezpieczenia za niesprawnosc fizyczna, co jest i powinno byc stypulowane w
      dobrze spreparowanym kontrakcie.

      Takie sprawy w wielu krajach sa uregolowane zarowno przez przez prawo pracy,
      jaki prawo kontraktowe.

      Sa formy ubezpieczren takie jak TDI (Temporary Disability Insurance), Work Comp
      (Workers Compensation) i ewentualnie kompensacja za bezrobocie.

      Wpierw przez 6 miesiecy od TDI , a pozniej za niesprawnosc od WC, do momentu
      podjecia pracy, o ile kontract nie wymaga urlopu macierzynskiego. Tak ze
      OSWIEC sie, bo pewnego razu jak wezma cie do sadu to mozesz dac dupy za
      "NIEWOLNICTWO" jezeli dziewceczyna ma dobrego adwokata, a powinna miec, i to
      takiego ktorego nie musi bzykac (wysle mu kolezanke) ;).

      "Prezes zespołu siatkarek Gedanii Żukowo Zdzisław Stankiewicz jest przeciwny
      takim zapisom w kontrakcie: - U mnie tego nie było i nie będzie, nie ma też
      ewentualnych konsekwencji. Życie niesie niespodzianki i nie mogę w to ingerować.
      Kobieta ma prawo zajść w ciążę w każdej chwili i ja to szanuję."

      Popieram! a w dodatku ma prawo do ubezpieczen spolecznych TDI i Work Comp.

      "Zajście w ciążę musi być uzgodnione z klubem. Bo co ja zrobię, jak w tym samym
      momencie stracę pięć zawodniczek? - pyta prezes Wilczek."

      Nie nie musi, bo to nie jest epoka niewolnictwa, NATOMIAST kontrakt
      (performance kontract) moze ZASTRZEC po jakim czasie od jegopdpisania w
      zaleznosci od wieku zawodniczki ona moze wziasc ..... urlop macierzynski!

      Kontrakt aby uniknac DYSKRYMINACJI (wiek, i plec) MUSI zawierac STANDARTOWA
      KLAUZULE taka sama da wszystkich ZAWODNIKOW i ZAWODNICZEK bez wzgledu na plec!
      A jakktos jest GLUPI to nie powinien byc trenerem, a szczegolnie nie powinien
      sie na takie tematy wypowiadac publicznie, a pytajacych odeslac do adwokata
      ktory sie zajmuje kontraktami.
      Przez glupote TRENERA ktory trzaska dziobem bo jemu sie wydaje ze ma
      odpowiedziec na pytanie, sprawa wyladuje w Helsinkach albo Strasbourgu za
      pogwalcanie praw cywilnych i klub nie zaleznie od tego co trener myslal albo
      mial bedzie zmuszony do zaplacenie bardzo wysokiego odszkodowania.


      Ale w sprawie Duran dodaje: - Mogłem z nią zerwać umowę, ale trzeba być
      człowiekiem. Czekamy na szczęśliwe rozwiązanie i powrót Kasi do zespołu. W tym
      czasie będziemy jej nawet wypłacać pieniądze, ale oczywiście mniejsze."

      Mogles, ale zerwanie umowy nie rozwiazuje i nie zakancza sprawy, poniewaz
      stypulacja odnosnie prawa pracy, prawa kontraktowego (nie zaeznie od tego co
      bylo w koontrakcie) podlega jurysdykcji sadowej.

      Glupota trenera jest wypowiadanie sie publicznie na tematy co mogl, co
      powinien, i co zrobil.
      Tonie trener powinien podejmowac takie decyzje,a tylko i wylacznie adwokat klubu.
      I tu jest problem :

      "Niedopuszczalne jest zastrzeganie w kontrakcie, że zajście w ciążę oznacza dla
      zawodniczki utratę pracy czy straty finansowe. Taki zapis może być ukryty pod
      stwierdzeniem typu "niezdolność do wykonywania pracy" czy "niezdolność do
      świadczenia usług"".

      Czy chodzi tutaj o świadczenia usług sexualnych?

      Moze lepiej nie byc filozofemi etykoem izmienic nazwisko ze "Srody" na "Weak end"?

      Oczywiscie ze jest niedopopuszczalne, jak rowniez jest niedopuszczalne aby
      klub ponosil straty finansowe.
      Dlatego wlasnie trzeba podpisac NONDYSCRIMINATORY kontrakktory jest standartowym
      kontraktem dla wszystkich zawodnikow,
      Tylko SUMA i CZAS moga byc "nie standartowymi, ale to tez moze spowodowac ze
      klub moze wyladowac przed sadem.

      "Niedopuszczalne jest też wymuszanie konsultowania terminu ciąży."

      No to mamy powazny problem kontraktowy.
      Klub nie ma prawa do "konsultowania terminu ciąży", ale ma prawo do klauzuli
      ktora stypuluje warunki urlopu a w tymtakze standartowe warunki do urlopu
      macierzynskiego.
      Podmiotem tej dyskusji jest NIE "konsultowania terminu ciąży", a czysta glupota
      treneraktory odpowiada na pytania dziennikarza na ktore nigdy nie powinien
      odpowiadac. Dobry trener odesle dziennikarza do rzecznika prasowego, a
      rzecznik prasowy powinien wiedzic w jaki sposob odpowiadac na takie pytania
      glupiemu dziennikarzowi!

      " To praktyki spotkane w Chinach czy Korei Północnej, nie powinny być stosowane
      w krajach uważanych za demokratyczne."

      Kolejna bzdura poniewaz ani w Chinach ani w Koreii Północnej zawodnicy nie
      podpisuja kontraktow. W krajach ototalitarnym ustroju komunistycznym
      zawodnikowi sie ROZKAZUJE ....

      " Chyba że mamy do czynienia z tzw. gentlemen's agreement, kiedy obie strony
      dobrowolnie umawiają się na pewne ustalenia. Jeśli zawodniczka godzi się na to -
      jej wybór. Wiadomo, że w niektórych przypadkach chęć zrobienia kariery i
      odniesienia sukcesu jest najważniejsza."

      sport to wielki biznes, tamniema GENTLEMEN'S AGREMENTS a sprawy sa regulowane
      standartowymi kontraktami (Equal Employment Oportunity ...non discrimiatory).

      GDYBYM byl wlascicielem klubu, a trener by sie publicznie wypowiadal na
      tego typu tematy, zamiast wyslac dziennikarza do rzecznika prasowego ktory
      odpowie ze te sprawy sa regulowane przez "NIE JAWNY" kontrakt pomiedzy klubem a
      zawodnikiem (a nie zawodnikiem i trenerem) i on nie jest upowazniony do
      odpowiedzi, to bym zwolnil natychmiast takiego GLUPIEGO trenera.

      Po za tym to KLUB podpisuje kontrakt z zawodnikiem a nie trener, a klauzule o
      nabyciu prawa do URLOPU MACIERZYNSKIEGO reguluje zarowno prawo kontraktowe
      jak i prawo pracy.

      Trenerzy NIGDY nie powinni sie wypowiadac publicznieod tego sa rzecznicy
      prasowi. A juz jezeli to TRENER ZAWSZE powinien odpowiadac ze to nie jest sprawa
      do uzgadniania i jest to regulowane kontraktem prawnym TAKIM SAMYM dla
      wszystkich zawodnikow bez wyjatku.

      Niestety polscy trenerzy nadal sa jeszcze po prostu za glupi zeby byc trenerami!

      Trener nie jest prawnikiem.

      Zadaniem trenera jest przygotowywanie zawodnikow do sezonu a nie
      zajmowaniemsie czy wypowiadanie sie na tematy prawa kontraktowego, ktore nie
      jest jego specjalnoscia!

      Zadaniem trenera jest MOTYWOWANIE zawodnikow doszcytowejngry a nie wchodzenie
      w konfrontacje prawne z zawodnikami.

      Za takie IDIOTYCZNE wypowiedzi to klub i wlasciciele powinni rzucic trenerowi
      recznik w twarz!

      Tak ze to nie CO TRENER powinien zrobic a jak jest przygotowany kontrakt
      (taki sam) dla wszystkich zawodnikow.

      Chcesz sie wypowiadac publicznie, przestan byc trenerem, podpisz z klubem
      kontrakt jako "rzecznik prasowy".

      Polecam dla trenerow szkoleniaz dziedziny KOMUNIKACJI.

      Rola trenera nie jest KONFRONTACJA a tylko INTEGRACJA zawodnikow ktorzy sa
      czlonkami TEAMU.

      I to jest roznica pomiedzy trenerem a dobrym trenerem.

      CIEMNOGROD! Z kad w Polsce mamy za tylu takich idiotow?
    • nobull Raz, dwa, trzy... Rodzisz ty 13.02.09, 18:05
      Trener musi się zgodzić na ciążę jezeli jest ojcem! zawodniczek swojej drużyny

      " Kasia zaszła w ciążę, chociaż wcześniej ze mną tego nie uzgadniała - mówi
      prezes klubu SPR Asseco BS Lublin Andrzej Wilczek."

      Tylko wtedy jezeli Kasia zaszła w ciążę z Wilczkiem to on musi się z tym
      pogodzić ze bedzie ojcem.
    • niusia-31 Trener musi się zgodzić na ciążę zawodniczek sw... 20.02.09, 16:28
      Pan prezes jest wyjątkowym burasem
Pełna wersja