12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube

17.02.09, 22:50
OD KIEDY TORONTO JEST W USA!!!
    • ursynow33 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 22:51
      12-letnia Lia to Kanadyjka!!!
      • the_rapist Skąd jest Lia? 18.02.09, 00:41
        Mówi z akcentem z USA, podaje dane dotyczące USA.
        • tetlian Smutna indoktrynacja 18.02.09, 01:27
          Ehhh, smutne że już tak małemu dziecku wyprali mózg, przez co wierzy że kilka
          komórek, które nie mają świadomości są ważniejsze od życia matki, która ową
          świadomość posiada :/ I jeszcze nazywa je dziećmi. Niedługo rodzice ją nauczą,
          że plemniki też są dziećmi, a potem że obcinanie włosów u fryzjera to zabójstwo.
          No bo przecież z każdej komórki włosa ludzkiego można otrzymać nowego człowieka.

          I co z tego, że rodzice jej odradzali ten temat? To jest na 100% pewne że mają
          takie poglądy i przekazali je dziecku. Po prostu nie chcieli, by ona wybierała
          taki temat pracy.
          • ceo2zlo Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 01:42
            tetlian napisał:

            > Ehhh, smutne że już tak małemu dziecku wyprali mózg, przez co wierzy że kilka
            > komórek, które nie mają świadomości są ważniejsze od życia matki, która ową
            > świadomość posiada :/ I jeszcze nazywa je dziećmi. Niedługo rodzice ją nauczą,
            > że plemniki też są dziećmi, a potem że obcinanie włosów u fryzjera to zabójstwo
            > .
            > No bo przecież z każdej komórki włosa ludzkiego można otrzymać nowego człowieka
            > .
            >
            > I co z tego, że rodzice jej odradzali ten temat? To jest na 100% pewne że mają
            > takie poglądy i przekazali je dziecku. Po prostu nie chcieli, by ona wybierała
            > taki temat pracy.


            Ale bełkot, niczym nie różniący się w dodatku od bełkotu fanatyków religijnych.

            A wg ciebie kiedy zaczyna się życie? Od pierwszego impulsu nerwowego w mózgu? Od
            pierwszego uderzenia serca? Od uformowania się rdzenia kręgowego? Podaj proszę
            konkretny dzień kiedy z komórki przepoczwarzasz (sic!) się w człowieka
            • tetlian Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 02:13
              ceo2zlo napisał:

              > Ale bełkot, niczym nie różniący się w dodatku od bełkotu fanatyków religijnych.

              Napisałem jasno i zrozumiale. Co tam niby niejasnego było dla Ciebie?

              > A wg ciebie kiedy zaczyna się życie? Od pierwszego impulsu
              > nerwowego w mózgu? Od pierwszego uderzenia serca? Od
              > uformowania się rdzenia kręgowego?

              Do życia wystarczy już jedna komórka. Bakterie przecież są żywe. Ale ja nie o
              życiu piszę, a o świadomości. A ta może być zarówno wytworzona przez mózg
              biologiczny jak i nie-biologiczny. Nie ma to znaczenia w tym momencie. Zabicie
              każdej samoświadomej istoty jest czymś co potępiam.

              Sam jeden impuls nerwowy w mózgu nie generuje jeszcze świadomości. Podobnie jak
              jeden bit informacji w komputerze nie jest programem/filmem/grą. Ale już miliony
              tych neuronów zaczynają formować umysł. Tak czy siak jestem przeciwnikiem
              aborcji, ale dopiero w momencie gdy już pojawiają się pierwsze prymitywne
              zalążki mózgu. Mimo, że jeszcze daleko tym kilku neuronom do myślenia, to dla
              bezpieczeństwa lepiej zabronić aborcji w tym momencie. Ale do tego momentu
              aborcja nie jest żadnym zabójstwem świadomej istoty, bo ta świadomość nie istnieje.


              > Podaj proszę
              > konkretny dzień kiedy z komórki przepoczwarzasz (sic!) się w człowieka

              Nie kiedy przepoczwarzasz się w człowieka, a kiedy stajesz się myślącą istotą. O
              to mi chodzi.
              • sir_leon Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 05:42
                Hmmm..., a śpiący człowiek. Sen jest kontrolowaną utratą świadomości, więc za zabójstwo we śnie to chyba też nie trzeba karać.
                Może jescze zrefundować?
                • straszna.dziwka Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 06:45
                  W psiej kupie jest tyle samo swiadomosci, co w zlepku kilku komorek zarodka,
                  wiec zacznijmy traktowac psie kupy z naleznym im szacunkiem. W dodatku psia kupa
                  jest bezbronna, jak ludzki zarodek, mala, bezbronna, i czysta od grzechu. Za
                  rozdeptanie psiej kupy, za wyrzucenie psiej kupy do kosza, za krzywe spojrzenie
                  na psia kupe, powinno sie ludzi rozstrzeliwac.
                • tetlian Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 19:43
                  sir_leon napisał:

                  > Hmmm..., a śpiący człowiek. Sen jest kontrolowaną utratą świadomości, więc za z
                  > abójstwo we śnie to chyba też nie trzeba karać.
                  > Może jescze zrefundować?

                  Gdy śpisz to Twój mózg nadal pracuje. Porządkuje wspomnienia itp.. Wszystkie
                  Twoje myśli nadal istnieją. Nigdzie nie przepadają. Poza tym śpiąc możesz mieć
                  różne sny, w których jesteś świadomy. Nie zdajesz sobie sprawy, że to sen, ale
                  myślisz w nim.

                  Tak więc porównanie jest nietrafione. Bo śpiący umysł, a brak umysłu to
                  kompletnie dwie różne rzeczy.
                • iluminacja256 Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 19.02.09, 22:11
                  >Sen jest kontrolowaną utratą świadomości

                  bardzo oryginalna definicja snu...

            • anulkaaw Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 10:59
              przede wszystkim "specjalisto" to włos ludzki ani żaden włos nie jest zbudowany
              z komórek!!! wróć do szkoły porządnie nauczyć się biologii zanim zaczniesz się
              wypowiadać na temat tego, kiedy zaczyna się ludzkie życie, choćby z
              biologicznego punktu widzenia

              polecam też zaglądnięcie do kilku filozofów i ich poglądów na osobę (szczególnie
              ciekawie w tym kontekście przedstawia się idea potencjalności wg Platona),
              chociaż, jeśli nie możesz zapamiętać podstawowych stwierdzeń z lekcji biologii,
              to nie wiem, czy ta lektura cię nie przerośnie
              • abort Re: Smutna indoktrynacja -twoja? 18.02.09, 23:14
                Nie mam zamiaru wypowiadać się w temacie "kiedy się zaczyna życie", ale mam
                zamiar sprostować nieścisłości w temacie wynikłym w tej dyskusji:

                @anulkaaw napisała:
                > przede wszystkim "specjalisto" to włos ludzki ani żaden włos nie jest
                > zbudowany z komórek!!!

                No to lecimy:

                www.pfm.com.pl/new/str4.php5?id1=61&id2=356&id3=210&id4=714 :
                "W ten sposób witamina A wpływa na prawidłowość metabolizmu komórek rogowego
                nabłonka skóry, do których należą również zrogowaciałe komórki macierzy włosa.
                Przypomnijmy, że od optymalnego fizjologicznie tempa podziałów komórek macierzy
                włosa zależy poprawna budowa keratyny z której zbudowane są włosy oraz
                odpowiednie tempo wzrostu włosa."
                (Konsultacja: Katarzyna Prystupa dr n. med. dermatolog"

                www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/7817_twoje_w%C5%82osy%E2%80%A6.html :
                "Dolną częścia włosa jest korzeń, czyli macierz włosa. W macierzy znajdują się
                liczne, intensywnie się dzielące komórki nabłonkowe, o wysokiej aktywności
                metabolicznej. Intensywnie się dzieląc, są stale wypychane ku górze, obumierają
                i rogowacieją (korzeń przekształca się stopniowo w łodygę), jednak na ich
                miejsce wchodzą już kolejne komórki. "
                (Autor: lek. Mirosław Kiedrowski)

                > wróć do szkoły porządnie nauczyć się biologii zanim zaczniesz się
                > wypowiadać [...CIACH...]

                Znaczy się, wyżej zacytowani lekarze też nie znają biologii z zakresu szkoły
                podstawowej?

                > chociaż, jeśli nie możesz zapamiętać podstawowych stwierdzeń z lekcji
                > biologii, to nie wiem, czy ta lektura cię nie przerośnie

                I kto nie zapamiętał? "Medice, cura te ipsum" - tak na otrzeźwienie.

                Aż by się chciało powiedzieć, że jeśli nie wiesz, że włos składa się z komórek,
                to na tematy wiele poważniejsze (czyli ludzkiego życia) także nie powinnaś się
                wypowiadać.
          • sabrinara Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 01:46
            smutne, taki wielokomorkowy medrzec tetlian(chyba Polak?) gorszym
            fundamentalista jest niz wielu mahometan, wstydz sie tego, co
            napisales, ile w tym glupoty i nietolerancji(sic!)
            • tetlian Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 02:14
              sabrinara napisała:

              > smutne, taki wielokomorkowy medrzec tetlian(chyba Polak?) gorszym
              > fundamentalista jest niz wielu mahometan,

              ? Niby gdzie w mojej wypowiedzi jest jakiś fundamentalizm? Wiesz co to znaczy w
              ogóle?


              > wstydz sie tego, co
              > napisales, ile w tym glupoty i nietolerancji(sic!)

              Proszę wskazać miejsce rzekomej głupoty i nietolerancji.
          • perfect4u Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 02:15
            tetlian napisał:

            > Ehhh, smutne że już tak małemu dziecku wyprali mózg, przez co
            wierzy że kilka
            > komórek, które nie mają świadomości są ważniejsze od życia matki,
            która ową
            > świadomość posiada :/ I jeszcze nazywa je dziećmi. Niedługo
            rodzice ją nauczą,
            > że plemniki też są dziećmi, a potem że obcinanie włosów u fryzjera
            to zabójstwo
            > .
            > No bo przecież z każdej komórki włosa ludzkiego można otrzymać
            nowego człowieka
            > .
            >
            > I co z tego, że rodzice jej odradzali ten temat? To jest na 100%
            pewne że mają
            > takie poglądy i przekazali je dziecku. Po prostu nie chcieli, by
            ona wybierała
            > taki temat pracy.
            >
            A jestes pewien ze to akurat nie Ty masz wyprany mozg przez
            komunistow.Wiedz o tym ze Konwencji Praw Dziecka nie napisal ksiadz
            Rydzyk tylko podpisalo ja wiele panstw.Wiele z tych panstw jej
            nieststy nie przestrzega chociaz umieja pouczac innych o
            przestrzeganiu praw czlowieka a nie przestrzegaja tej konwencji.A
            przeciez wystarczy wpisac w google nazwe konwencji w ojczystym
            jezyku aby ukazal sie jej tekst.A artykul 10 pkt.1 Konwencji Praw
            Dziecka mowi wyraznie ze kazde dziecko ma prawo do ochrony zdrowia i
            zycia od chwili POCZECIA.
            Aborcja wiec lamie ta konwencje .A prawa czlowieka sa uniwersalne a
            masowe zabojstwa sa stosowane jedynie przez rezimy
            totalitarne.Aborcja byla stosowana prawie jak antykncepcja w krajach
            komunistycznych takich jak Zwiazek Radziecki czy nadal jeszcze na
            Kubie.A tak pomijajac juz ideologie czy religie to kazde zwierze
            chroni swoje potomstwo.I tym sie wlasnie rozni od czlowieka.
            • tetlian Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 02:54
              perfect4u napisał:

              > A jestes pewien ze to akurat nie Ty masz wyprany mozg przez
              > komunistow.

              Nie, gdyż nie jestem komunistą. A me poglądy nie wynikają z prania mózgu, a z
              zainteresowania nauką, dzięki której można zrozumieć wiele spraw.


              > Wiedz o tym ze Konwencji Praw Dziecka nie napisal ksiadz
              > Rydzyk tylko podpisalo ja wiele panstw.A artykul 10 pkt.1 Konwencji > Praw
              > Dziecka mowi wyraznie ze kazde dziecko ma prawo do ochrony zdrowia
              > i zycia od chwili POCZECIA.

              No i? To że prawo jest złe, nie znaczy że mam się z nim zgadzać. Nie łamię go,
              ale zgadzać się też nie muszę. Ja uważam, że ochrona powinna być zagwarantowana
              ŚWIADOMYM istotom, a nie pojedynczym komórkom.

              Poza tym za jakieś 50 lat tego typu problemy moralne zostaną całkowicie
              wywrócone do góry nogami. Stanie się to kiedy powstanie samoświadoma sztuczna
              inteligencja. Oczywistym jest, że wyłączenie takiej samoświadomej istoty będzie
              równoznaczne z zabójstwem. A jestem niemal pewny, że ludzie, którzy teraz
              krzyczą w obronie komórek, nie będą widzieli w tym nic złego. Hipokryci. Dlatego
              prawo będzie musiało mówić kiedy zaczyna się świadomość i kiedy należy jej
              chronić. Czyli faza jednej komórki, czy jednego elementu pamięci odpada.
              • starybaca Konkrety proszę 18.02.09, 04:18

                > perfect4u napisał:

                > prawo będzie musiało mówić kiedy zaczyna się świadomość i kiedy należy jej
                > chronić. Czyli faza jednej komórki, czy jednego elementu pamięci odpada.

                No więc konkretnie, kiedy pojawia się świadomość? A jeżeli pojawia się dnia X,
                to dnia X-1 można zabić, a X+1 już nie?

                Poza tym, czy naprawdę uważasz, że 5-miesięcy od poczęcia dziecko nie ma
                świadomości? A przecież 5-miesięczne ciąże są przerywane w majestacie prawa w
                bardzo wielu krajach. Nie są to bardzo częste przypadki, ale i są.




                • straszna.dziwka Re: Konkrety proszę 18.02.09, 06:54
                  > No więc konkretnie, kiedy pojawia się świadomość?

                  Dokladnie 27 dni, 5 godzin, 3 minuty, i 11 sekund od chwili wyjecia czlonka z
                  pochwy. Moja definicja jest rownie arbitralna, jak Twoja. Jesli uwazasz, za
                  Twoja jst lepsza, to udowodnij.

                  > A jeżeli pojawia się dnia X,
                  > to dnia X-1 można zabić, a X+1 już nie?

                  Tak.
                • m_gol Dotknąłeś ważnego tematu 18.02.09, 09:59
                  Nie ma takiego momentu, że arbitralnie możesz stwierdzić, że właśnie pojawiła
                  się świadomość. Nie ma. Byłoby to obrazą dla niej, gdyż jest zbyt skomplikowana.
                  Problem polega na tym, że życie nie jest ścisłe, ale prawo być musi. Musimy
                  więc ustalić jakiś arbitralny moment, od którego nie można, a do którego można.
                  Można co najwyżej stopniować kary, karać mniej za mniejsze przekroczenie.

                  Katolicy ustalili sobie moment poczęcia, bo jest to pierwszy moment, od którego
                  nie ma naturalnego odwrotu. Wcześniej para może się np. powstrzymać od stosunku,
                  i plemnik zginie, a dziecko nie powstanie. Nie oznacza to jednak, że takie
                  widzenie sprawy jest jedynie słuszne. Trudno jednak będzie się tu porozumieć
                  nam, ateistom, z wami, wierzącymi. Między nami jest zbyt dużo różnic na poziomie
                  fundamentalnym...
                • tetlian Re: Konkrety proszę 18.02.09, 19:49
                  Ja nie wiem kiedy ta świadomość się pojawia. Jeśli pojawia się już w 2 miesiącu,
                  to aborcja powinna być zakazana od 2 miesiąca.

                  Zgadzam się, że nie ma jednoznacznego momentu. Bo świadomość powstaje płynnie.
                  Dlatego uważam, że aborcja powinna być dozwolona do momentu, gdy już pierwsze
                  prymitywne jej zalążki będą się formować. A potem powinna być zakazana. Tak dla
                  bezpieczeństwa.
            • abort Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 23:31
              perfect4u napisał:

              > A tak pomijajac juz ideologie czy religie to kazde zwierze
              > chroni swoje potomstwo.I tym sie wlasnie rozni od czlowieka.

              Takie kukułki na przykład, nie? :) Zresztą, niekoniecznie kukułki - są też inne
              zwierzęta (hasło kluczowe: pasożytnictwo lęgowe).

          • qasher Re: Smutna indoktrynacja 18.02.09, 23:16
            Bakterie oraz rośliny (niekoniecznie zwierzęta) też mają prawo do życia! A
            koncepcja z plemnikami, jest wręcz światowym pomysłem!
            Od chwili obecnej powinniśmy MAGAZYNOWAĆ w ramach ZBIÓREK obywatelskich
            wszystkie możliwe plemniki! Wiemy, że podczas wytrysku u zdrowego mężczyzny
            marnuje się ich przeszło 400 mln! A toż to przecie 400 milionów istnień!

            tetlian napisał:

            > Ehhh, smutne że już tak małemu dziecku wyprali mózg, przez co wierzy że kilka
            > komórek, które nie mają świadomości są ważniejsze od życia matki, która ową
            > świadomość posiada :/ I jeszcze nazywa je dziećmi. Niedługo rodzice ją nauczą,
            > że plemniki też są dziećmi, a potem że obcinanie włosów u fryzjera to zabójstwo
            > .
            > No bo przecież z każdej komórki włosa ludzkiego można otrzymać nowego człowieka
            > .
            >
            > I co z tego, że rodzice jej odradzali ten temat? To jest na 100% pewne że mają
            > takie poglądy i przekazali je dziecku. Po prostu nie chcieli, by ona wybierała
            > taki temat pracy.
            >
    • salwaburtowa 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 22:52
      Wspaniała inicjatywa! I bardzo dzielna, mądra dziewczynka. Mam
      nadzieję, że trafi jej przesłanie trafi do wielu kobiet - w końcu
      nikt nie zmusza ich do wychowywania niechcianych dzieci. Jest
      MNÓSTWO rodzin rozpaczliwie pragnących zaadoptować dziecko. Dlaczego
      nie obdarzyć ich i jednocześnie pozwolić żyć istocie całkowicie
      bezbronnej i całkowicie niewinnej?
      • velvet_demon Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 23:35
        Gdyby to wszystko było takie kurczę proste. Swoją drogą ten Twój opis to mało
        pokojowy jest :P
        • salwaburtowa drogi demonie, dzięki za miłą odpowiedź 18.02.09, 09:21
          a co do opisu, to zaprawdę Jezus powiedział (oprócz wielu innych
          znacznie milszych słów) "Nie przyniosłem na świat pokoju, lecz
          miecz, który oddzieli ojca od syna". Za wiarę należy także walczyć -
          słowem, pismem, przykładem, dobrym uczynkiem, póki można; zgodą na
          męczeństwo jesli taki jest osobisty wybór; ale także mieczem, jeśli
          już żadna inna opcja nie pozostała, męczeństwo ewidentnie do niczego
          się nie przyda, a alternatywą jest tylko upodlenie i/lub śmierć w
          męczarniach.

          Rzecz jasna, przemawianie do błądzących w sposób łagodny i mądry
          jest nieskończenie lepsze od walki i dlatego jeszcze raz brawa dla
          tej dzielnej małej.

          Pozdrowienia pełną galą flagową i salwą honorową z 12-funtówek z
          górnego pokładu - jeśli tylko proch mi przez cztery wieki nie
          zamókł...))))
          • nick3 Kto mieczem wojuje... 18.02.09, 23:54

            >zaprawdę Jezus powiedział [...] "Nie przyniosłem na świat pokoju,
            >lecz miecz, który oddzieli ojca od syna".


            A ja dodam, że to jedno z niewielu jego proroctw, które się
            sprawdziło w całej rozciągłości.
            • salwaburtowa no, ja mógłbym dodać parę innych... 19.02.09, 00:46
              na przykład to "Ty jesteś Petrus (Kamień) i na Kamieniu tym ja
              zbuduję mój Kościół"...

              dwunastu mężczyzn, nie mających ani pieniędzy, ani wykształcenia,
              ani armii, ani poparcia żadnego mocarstwa, ściganych nienawiścią
              własnego narodu, poszukiwanych przez policję wielkiego imperium - i
              mimo to niecałe trzysta lat minęło, a głoszona przez nich nauka
              stała się oficjalną religią "Mundus Romanus". A dziś jeśli podliczyć
              wszystkie odłamy chrześcijaństwa, jest to pierwsza religia świata,
              którą wyznaje co piąty mieszkaniec planety i która w dalszym ciągu
              się dynamicznie rozwija, w tym zwłaszcza w najludniejszych krajach
              naszego globu - Chinach i Indiach, ale bynajmniej nie tylko...
              • iluminacja256 Re: no, ja mógłbym dodać parę innych... 19.02.09, 22:17
                W Indiach najpręzniej rozwija się religia, która istniała na długo
                przed niejakim Jezusem i ma zdecydowanie dłuzszą tradycję, a nazywa
                się HINDUIZM. Druga po niej to buddyzm.

                A co do policji - to z całym szacunkiem, zadna rzymska policja nie
                scigała nikogo, bo jej nie było,a juz zwłaszcza po to, zeby ganiać
                jakichś niepiśmiennych pastuchów w Palestynie.

                • darthmaciek dziękuję za uprzejmy post, a oto odpowiedź 19.02.09, 22:38
                  hinduizm jest rzecz jasna religią większości mieszkańców Indii
                  (chyba prawie 80% społeczeństwa) - ale dwie religie najdynamiczniej
                  rozwijające się w tym kraju (tzn. których liczba wyznawców
                  najszybciej rośnie) to najpierw chrześcijaństwo, a potem islam. Obie
                  te religie pozyskują wyznawców przede wszystkim wśród tych grup
                  ludności, które hinduizm klasyfikuje jako istoty niższego rzędu -
                  ludności plemiennej i nietykalnych (pariasów) - a jest to bardzo
                  duża grupa, gdyż razem liczy ponad sto (tak jest, sto!) milionów
                  ludzi. Chrześcijaństwo wyznaje jak na razie tylko co czterdziesty
                  mieszkaniec Indii (2,5% ludności) - ale ten odsetek powoli, ale
                  regularnie wzrasta. Nieco wolniej, ale także regularnie wzrasta
                  odsetek muzułmanów (obecnie 13,4%). Jeszcze dynamiczniejszą grupą
                  niż chrześcijanie i muzułmanie są Bahajowie (sekta powstała w Iranie
                  w XIX wieku), tyle, że jak na razie stanowią oni mniej niż 0,1%
                  ludności Indii.

                  Buddyści wbrew pozorom stanowią bardzo mały odsetek ludności Indii,
                  gdyż zaledwie 0,8% (jest ich trzy razy mniej niż chrześcijan) i
                  religia ta raczej się w Indiach nie rozwija.

                  Nazwa policja w odniesieniu do ludzi, którzy w imperium rzymskim
                  ścigali zarówno przestępców pospolitych jak i wichrzycieli (lub
                  uznawanych za takich) jest istotnie anachronizmem - ale w każdej
                  prowincji miejscowy gubernator miał albo oddział wojska, albo po
                  prostu uzbrojonych urzędników (a czasem po prostu swoich klientów i
                  niewolników), którzy pomagali mu pilnować porządku. Dla uproszczenia
                  ja ich nazywam policją.

                  Pozdrowienia
                  • iluminacja256 Re: dziękuję za uprzejmy post, a oto odpowiedź 19.02.09, 22:54
                    Chrześcijaństwo wyznaje jak na razie tylko co czterdziesty
                    > mieszkaniec Indii (2,5% ludności) - ale ten odsetek powoli, ale
                    > regularnie wzrasta. Nieco wolniej, ale także regularnie wzrasta
                    > odsetek muzułmanów (obecnie 13,4%).

                    Z całym szacunkiem, ale kazda rzecz, która napisałeś miewa sie wrecz
                    odwrotnie. Wg tych danych to Islam rozwija sie o wiele silniej niż
                    chrzescijaństwo i procentowo i ludnosciowo - 13, 4% ludnosci
                    wyznajacej islam to zdecydowanie , dram,atycznie wiecej niż
                    szczątkowe 2,5 % ludnosci wyznajacej chrzescijaństwo. Trzeba
                    zaprzeczyć WSZYSTKIM prawom logiki, aby przy takich danych uznać, ze
                    chrzescinaństwo rozwija sie szybciej niż Islam. Chrzescijaństwo jest
                    absolutnie marginalna grupą .

                    duzo buddystów mieszka w srodkowych Indiach i są oni ptraktycznie
                    tak liczną grupa jak chrzescijanie ( co istotne chrzescijanie nie
                    oznacza w tym wypadku katolicy)

                    • darthmaciek obstaję jednak przy swoim 19.02.09, 23:20
                      liczba wyznawców i odsetek ludności wyznających daną religię w danym
                      momencie to jedna rzecz - DYNAMIKA zmian tych wskaźników to rzecz
                      zupełnie inna; Islam to religia ok. 13% mieszkańców Indii już od
                      kilkuset lat; chrześcijaństwo jeszcze na początku XX wieku było
                      absolutnie marginesową religią, skupioną głównie w stanie Kerala
                      (tzw. kosciół malabarski, założony jeszcze przez Tomasza Apostoła w
                      I wieku n.e.), portugalskiej enklawie Goa, pięciu francuskich
                      enklawach (Pondichery, Chandernagor, etc.) i terytorium Nagaland
                      (przy granicy z Birmą). Jeszcze przed II wojną światową
                      chrześcijanie stanowili zapewne poniżej 1% ludności całych Indii.
                      Jednak po niepodległości w 1947 roku rozwój chrześcijaństwa
                      gwałtownie przyspieszył, zarówno wśród katolików jak i protestantów
                      (administracja brytyjska była wroga misjonarzom, gdyż obawiała się
                      konfliktów religijnych z miejscowymi duchownymi, co groziło
                      zamieszkami i problemem dla władz kolonialnych - natomiast po 1947
                      roku Nehru wprowadził swobodę wyznania na całym terytorium kraju).
                      Dzieki temu w ciągu jakiś 60 lat odsetek chrześcijan wśród ludności
                      Indii wzrósł z 1 do 2,5%, czyli o 150 (sto pięćdziesiąt) procent. I
                      to w czasie gdy ogromnie wzrosła także ludność całego kraju. Co
                      ciekawsze, odnotowuje się wcale nierzadkie przypadki nawróceń
                      indyjskich muzułmanów, co wywołuje niestety niemało tragedii, gdyż
                      neofici są często mordowani na rozkaz miejscowych mułów.

                      Jak widzisz, dynamizm chrześcijaństwa w Indiach, to nie jest tylko
                      moje "wishful thinking".

                      Co do buddystów w Indiach - sorry Winnetou, ale rzeczywistość
                      skrzeczy, a fakty są uparte - buddyści to 0,8% ludności, a
                      chrześcijanie to 2,5% ludności Indii, czyli trzy razy więcej. Możesz
                      oficjalnie zapytać o te dane indyjską ambasadę lub konsulat.

                      Pozdrowienia
      • wyksztalciuch.jeden Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:24
        Podrośnie, zmądrzeje. Trudno wymagać od dwunastolatki rozsądnego spojrzenia na
        świat. A jako występ - zaistniała. Zapewne to było celem.
        • katolik_polski1 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:41
          wyksztalciuch.jeden napisał:

          > Podrośnie, zmądrzeje. Trudno wymagać od dwunastolatki rozsądnego spojrzenia na
          > świat. A jako występ - zaistniała. Zapewne to było celem.
          ---------------------------------------------
          Moglbys sprecyzowac swoj tok myslenia ?
          Podrosnie, zmadrzeje ?
          Czyzby miala przejac twoje poglady na temat aborcji ?
          • landaverde Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:49
            Oczekujesz merytorycznej odpowiedzi? Jeśli spodziewasz się, że
            ktokolwiek tutaj podejmie rzetelną polemikę ze słowami tej
            dziewczynki to - używając wyrażenia Amerykanów - "don't hold your
            breath".
            • katolik_polski1 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:57
              Szczerze mowiac nie oczekuje :)
              Swiata nie zmienie ,ale swoje zdanie
              moge wyrazic .
              Pozdro :)
              • landaverde Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 01:06
                wyksztalciuch.jeden napisał:

                > Trudno wymagać od dwunastolatki rozsądnego spojrzenia na świat.

                Ta dwunastolatka wykazała się bardzo rozsądnym i dojrzałym
                spojrzeniem, dlatego jedyne co pozostaje takim jak wyżej
                wyksztalciuchom to zdyskredytować jej osobę. To standardowa już
                manipulacja: jak nie da się podważyć tresci - to opluć nadawcę.
                • perfect4u Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 02:40
                  landaverde napisał:

                  > wyksztalciuch.jeden napisał:
                  >
                  > > Trudno wymagać od dwunastolatki rozsądnego spojrzenia na świat.
                  >
                  > Ta dwunastolatka wykazała się bardzo rozsądnym i dojrzałym
                  > spojrzeniem, dlatego jedyne co pozostaje takim jak wyżej
                  > wyksztalciuchom to zdyskredytować jej osobę. To standardowa już
                  > manipulacja: jak nie da się podważyć tresci - to opluć nadawcę.
                  Psycholodzy stwierdzili ze mlodzierz podejmuje najbardziej trafne
                  zyciowo decyzje w okresie tzw buntu czyli w wieku ok 14-16 lat .Ona
                  moze juz dojrzala wczesniej. Czy wyobrazacie sobie Tuska w tym wieku
                  klocqacego sie o samolot do Brukseli czy Palikota latajacego z
                  rozowym fiutem albo przebierajacego sie za kobiete? Czy nie myslicie
                  ze oni w wieku 12 lat nie byli madrzejsi i rozsadniejsi?
                  • landaverde Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 02:54
                    perfect4u napisał:

                    > Psycholodzy stwierdzili ze mlodzierz podejmuje najbardziej trafne
                    > zyciowo decyzje w okresie tzw buntu czyli w wieku ok 14-16 lat .

                    Poważnie? Być może, choć pełno jest przykładów zbuntowanych
                    nastolatków podejmujących swoje najmniej trafne decyzje właśnie w
                    tym okresie. Wielu z nich na skutek tych decyzji trafia do
                    poprawczaka, a nawet do więzienia. Z pewnością lepiej by wyszli na
                    słuchaniu się dorosłych.
                  • goral27 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 12:30
                    > Psycholodzy stwierdzili ze mlodzierz

                    A niektorzy naukowcy twierdza, ze jednak mlodziez
          • wyksztalciuch.jeden Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 16:31
            Nie musi przejmować. Wypracuje własne. Zrozumie, że życie to są paski czarne i
            białe, ale że jest też cały szereg sytuacji, który wymaga poświęcenia jednej
            rzeczy w imię innej. Kobiety poddające się aborcji nie czynią tego w większości
            z radością (przeciwnie - jest to dla nich dramat), ale nauczyły się już sztuki
            wyboru mniejszego zła. Dzieciom, dużej częsci młodzieży, a i niektórym dorosłym,
            sztuka ta jest obca.
    • dlv_liberales 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 22:54
      ma prawo wyrażać swoje poglądy i przekonania :) ale ciekaw jestem co ją tak
      zainspirowało... tajemnica rodzinna?
      • sylzaj Zycie ją zainspirowało 17.02.09, 23:01
        • katolik_polski1 Jak przezyl Mojzesz ??? 17.02.09, 23:41
          Tez byl skazany na smierc ,
          a taki wielki prorok wyrosl !
          • salwaburtowa bo ktoś okazał mu miłosierdzie 18.02.09, 09:42
            zamiast rzucić się na niego z narzędziem chirurgicznym...
    • darthmaciek Brawo! Dzielna, mądra mała! 17.02.09, 23:03
      "Prawda wychodzi z ust dzieci"
      • dezet1985 Re: Brawo! Dzielna, mądra mała! 17.02.09, 23:13
        każdy powinien mieć prawo wyboru, każdy narodzony! w tym i matka!
        • otis_tarda Re: Brawo! Dzielna, mądra mała! 17.02.09, 23:23
          Słusznie. Też uważam, że każdy powinien mieć prawo abortowania matek.
          • zyta2003 Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 17.02.09, 23:31
            Albo zawieziona na wycieczke do krajow, gdzie dzieci rodza sie
            azeby odbyc gehenne na tym padole, niechciane, opuszczone, glodne na
            ponizajace i w cierpieniu zycie - bez szans na zmiane.
            A ta dziewcznka czysciutka, dobrze odzywiona z dostepem do
            internetu. Taka sama jak owi panowie w czarnych i czerwonych
            sukienkach, co to o prawdziwym zyciu nie maja pojecia.
            • otis_tarda Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 17.02.09, 23:32
              Znaczy się radą na nędzę krajów niedorozwinietych jest aborcja?

              Nie lepiej od razu wytruć, albo zbombardować całą populację?
              • perfect4u Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 18.02.09, 02:51
                otis_tarda napisał:

                > Znaczy się radą na nędzę krajów niedorozwinietych jest aborcja?
                >
                > Nie lepiej od razu wytruć, albo zbombardować całą populację?
                Izrael wlasnie to robi z Palestynczykami
                • otis_tarda Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 19.02.09, 00:29
                  Nieskutecznie.
            • perfect4u Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 18.02.09, 02:50
              zyta2003 napisała:

              > Albo zawieziona na wycieczke do krajow, gdzie dzieci rodza sie
              > azeby odbyc gehenne na tym padole, niechciane, opuszczone, glodne
              na
              > ponizajace i w cierpieniu zycie - bez szans na zmiane.
              > A ta dziewcznka czysciutka, dobrze odzywiona z dostepem do
              > internetu. Taka sama jak owi panowie w czarnych i czerwonych
              > sukienkach, co to o prawdziwym zyciu nie maja pojecia.
              Za to powinna sie udac na praktyke do doktora Morgentalera z
              Montrealu ktory stworzyl siec klinik aborcyjnych w
              Montrealu.Przetrwal jako Zyd Oswiecim a tutaj wymyslil ze takie
              niechciane dzieci to lepiej zabic bo z nich napewno wyrosna
              slodzieje i bandyci i prostytutki.Wiec lepiej je zlikwidowac
              prewencyjnie przed urodzeniem.Widzial masowo mordowanych swoich
              rodakow a teraz sam morduje kanadyjskie dzieci.Moze one tez mialyby
              szczesliwe dziecinstwo i dostep do internetu.W Kanadzie jedzenia tez
              nie brakuje ani osob ktore chca dzieci adoptowac.
              • aniaewi Re: powinna zostac wyniesiona na oltarze 21.02.09, 07:08
                niechciane dzieci to lepiej zabic bo z nich napewno wyrosna
                slodzieje i bandyci i prostytutki.Wiec lepiej je zlikwidowac
                prewencyjnie przed urodzeniem.Widzial masowo mordowanych swoich
                rodakow a teraz sam morduje kanadyjskie dzieci.

                _________________________________________________________________________________


                Dzieci???
                Jakie znowu dzieci? Ew. przyszłe dzieci. Po co to manipulować? Albo jesteśmy
                etyczni i mówimy prawdę, albo to bez sensu. Kto uwierzy kłamcy?
            • salwaburtowa o zyto, pomyśl przez chwilkę 18.02.09, 09:26
              czy wolałabyś mieć ciężkie, nawet potworne dzieciństwo, ale jednak z
              szansą na COKOLWIEK w zyciu dorosłym - czy też z góry wolałabyś, aby
              narzędzie lekarskie zgniotło Ci główkę, rozerwało korpus i odcięło
              jeszcze ruszające się rączki i nóżki, gdy jeszcze byłaś bezbronnym,
              nienarodzonym dzieckiem? Bo moja droga, nie czarujmy się - tak
              wygląda aborcja z punktu widzenia głównego zainsteresowanego...

              Pozdrowienia ze szczerego serca i z burzliwego oceanu
              • iluminacja256 Re: o zyto, pomyśl przez chwilkę 19.02.09, 22:26
                Bo moja droga, nie czarujmy się - tak
                > wygląda aborcja z punktu widzenia głównego zainsteresowanego

                Mój drogi, zeby cokolwiek z punktu widzenia zainteresowanego mogło
                wyglądac, to potrzebowałby on najpierw mieć działający mózg i nózki,
                a nie ogon i strunę grzbietową - taka drobnostka.


                Nie wiem, jak to wam wychodzi w tymch domniemaniach, z e embrion
                mysli, wie kim będzie, rozumuje, spodziew się dzieciństwa, nawet
                mówi czasem składajac sie z 400 komórek, ale jako noworodek
                zaprzestaje posiadania tych umiejętnosci...

                Sprawa jest prosta - gdyby ją abortowano nie miałaby nawet pojecia ,
                z e istnioeje coś takiego jak dzieciństwo, bo, zeby to wiedzieć
                trzeba miec swiadomosc i inteligencję, a póki co embriony to nie 15
                latki.

                Gdybym była embrionem majacym urodzić się w Birmie, albo
                Afganistanie, a do tego kobiecym embionem, wolałabym od razu, zeby
                mnie usuwano, zamaist czekac do ósmego roku zycia na sprzedanie do
                burdelu albo pierwszego meza. To tyle.
                • darthmaciek z tego czego nie wiem możnaby zbudowac drogę 19.02.09, 22:51
                  przez naszą Galaktykę. I wybacz - ale to samo dotyczy Ciebie. Żadne
                  z nas nie wie, jak odczuwa zadawany mu bol nienarodzony człowiek -
                  podobnie jak nie wiemy o czym naprawdę myślą niemowlęta. A żeby już
                  było zupełnie jasno - oczywiście, że zdaję sobie sprawę, że
                  nienarodzony człowiek pojmuje świat tylko na zasadzie najprostszych
                  impulsów i koncepcja dzieciństwa i przyszłości jest dla niego równie
                  obca co dla mnie tajniki fizyki cząstek elementarnych. Ale odczuwa
                  dyskomfort i odczuwa ból podobnie jak czuje ciepło i sytość. I
                  jestem pewien nie chce zostać rozerwanym na kawałki ani zmiażdżonym.
                  I to mi wystarczy, aby nie postrzegać aborcji w taki sam sposób, jak
                  innych zabiegów medycznych.

                  Nie każde dziecko urodzone w Birmie jest sprzedawane do burdelu i
                  nie każda afgańska dziewczynka jest sprzedawana jako enta żona
                  jakiemuś staremu pierdz...owi. Ale nawet te, które taki los spotkał,
                  mogą jeszcze dozyć czegoś lepszego i mieć choćby szansę na odrobinę
                  szczęścia. Póki zycia, póty nadziei. Ale jeśli nowe zycie rozedrze
                  się na miazgę, zanim zdoła zaczerpnąć choćby haust powietrza, zanim
                  zdoła choćby raz zakwilić o litość - wtedy rzecz jasna żadnej
                  nadziei nie ma i nie będzie.

                  Pozdrowienia.
                  • iluminacja256 Re: z tego czego nie wiem możnaby zbudowac drogę 19.02.09, 23:05
                    >podobnie jak nie wiemy o czym naprawdę myślą niemowlęta

                    O czym myslą niemowlęta, nie wiemy, ale o tym, ze myslą w ogóle
                    wiemy na pewno, bo niemowlęta w odróznieniu od embrionów posiadaja
                    nraząd odpowiedzialny z a myslenie i wszystkie czynnosci zyciowe -
                    MOZG. Tego MOZGU nie posiada embrion co najmniej do 4 miesiąca.


                    > I
                    > jestem pewien nie chce zostać rozerwanym na kawałki ani zmiażdżonym

                    Skoro jesteś tego pewien to dobrze, ja jestem pewna , ze nie jest
                    tego pewien, bo niczego nie jest pewien , a juz zwłaszcza
                    swiadomosci, ze w ogole istnieje i czymś jest.


                    >Póki zycia, póty nadziei. Ale jeśli nowe zycie rozedrze
                    > się na miazgę, zanim zdoła zaczerpnąć choćby haust powietrza,
                    zanim
                    > zdoła choćby raz zakwilić o litość - wtedy rzecz jasna żadnej
                    > nadziei nie ma i nie będzie.

                    Nie byłoby i wczesniej -pytanie zadałeś jasne - czy bedąc embrionem
                    i mając swiadomosc przepotwornego dzieciństwa z mała szansą na
                    odrobine szczęscia w dorosłym zyciu chciałabym się urodzić.
                    Odpowiadam - NIE, nie chciałabym.

                    Tak samo jak będąc zydowskim embionem ubogich rodziców , nie
                    chciałabym się urodzić w 1933 roku w Niemczech , z małym
                    prawdopodobieństwem, z e moze jednak komin mnie ominie na końcu, ale
                    nic z wczesniejszych radosci bycia malym Żydem - nie.
                    • darthmaciek tylko Najwyższy wie wszystko 19.02.09, 23:28
                      dla nas - na szczęście - przyszłość jest zagadką nieodgadnioną;
                      pomyśl przez chwilę o takiej rzeczy - pewien procent ludzi zapada na
                      straszne choroby i umiera zanim nawet zdążyli na dobre pożyć; czy
                      dlatego jednak, że istnieje pewna szansa, że tak się stanie, ludzie
                      mają nie wydawać potomstwa? Żaden z nas nie zna dnia ni godziny, ale
                      żyć trzeba.

                      Skoro już zaś sięgasz po aż tak potężne argumenty, to uprzejmie Ci
                      przypomnę, że wielu Żydów jednak zdołało przetrwać Holokaust
                      (chociaż niestety znacznie więcej nie zdołało), w tym także niemało
                      dzieci. Warto więc było dać im szansę.

                      Życie jest piękne - nie zabijajmy pochopnie. A jak już kogoś mamy
                      eliminować z tego świata, eliminujmy dorosłych morderców niż
                      nienarodzone, bezbronne i doskonale niewinne istoty.
                      • iluminacja256 ile ktoś w Niego wierzy 19.02.09, 23:42
                        jak już kogoś mamy
                        > eliminować z tego świata, eliminujmy dorosłych morderców niż
                        > nienarodzone, bezbronne i doskonale niewinne istoty

                        Mordercy tez kiedyś byli nienarodzonymi i bezbronnymi istotami.
                        Przykro mi, ale to sa kompletnie indywidualne przypadki i to nie
                        jacyś MY kogoś eliminujemy pochopnie, ale konkretna Zofia Kowalska ,
                        Maryla Nowak czy Klaudia Wisniewska podejmuje decyzje o swoim
                        dalszym zyciu na 18 lat. W drugim lub trzecim miesięcu ciązy. I
                        tylko do niej nalezy decyzja - zdecydowanie woalalbym byc usuniętym
                        płodem w II miesiącu niż uduszonym noworodkiem po urodzeniu.
                        • darthmaciek czy kto w Niego wierzy, czy nie 19.02.09, 23:50
                          To i tak Najwyższy wie, jako jedyny, co będzie dalej. Jak już wiele
                          razy pisałem - nikt nie zmusza młodej dziewczyny, aby wychowywała
                          niechciane dziecko. TYSIĄCE PAR błaga o możliwość adopcji dziecka -
                          i większości się nie udaje. Wydać na świat dziecko i oddać je w
                          dobre ręce jest wyborem trudniejszym niż jego zabójstwo, chocby
                          legalne - ale taki wybór jest okazją do zrobienia dobrego uczynku i
                          bynajmniej NIE rujnuje kobiecie życia. Zabicie własnego dziecka,
                          jeśli nie przemawiają za tym poważne względy lekarskie, jest przede
                          wszystkim WYGODNICTWEM. Bo tak prościej, szybciej, łatwiej.

                          Mordercy istotnie, byli kiedyś niewinni - i mieli swoja szansę (i to
                          najczęściej nie jedną) i zmarnowali ją (je). I dla bezpieczeństwa
                          społeczeństwa i aby zadoścuczynić sprawiedliwości winni być uśpieni
                          jak wściekłe psy, albo przynajmniej trzymani w izolacji od reszty
                          społeczeństwa do końca naturalnego życia.
                          • iluminacja256 Nie wmawiaj swoich poglądów innym 20.02.09, 09:48
                            >To i tak Najwyższy wie, jako jedyny, co będzie dalej.

                            To tylko i wyłacznie twoja opinia lub twoja wiara - sugeruję nie
                            przerzucać jej na wszystkich wokół, skoro sobie tego nie zyczą.

                            >le taki wybór jest okazją do zrobienia dobrego uczynku i
                            > bynajmniej NIE rujnuje kobiecie życia

                            To tylko i wyłacznie twoja opinia. Z całym szacunkiem, ale nie MASz
                            POJECIa o tym, co rujnuje poszczególnej , konkretnej kobiecie
                            zycie, zwłaszcza psychiczne i w jaki sposób, więc przestań wydawać
                            autorytatywne opinie na ten temat. Mozesz mówić tylko za siebie,
                            jesli jesteś kobietą i za nikogo poza tym , a już zwlaszcza w
                            zbiorowosci - kobiety wszystkie. Poza tym ciąza , poród ,połog i
                            latacja to obciazajace dla kobiety fizjologicznei i psychicznie
                            elementy zycia, a nie dobry uczynek dla innych. W ramach dobrych
                            uczynków mozna przynosić zakupy staruszkom, a nie rodzić dzieci z
                            gwałtów, niechciane, nieplanowane, piąte z kolei w wieku 45 latitp .


                            Zabicie własnego dziecka,
                            > jeśli nie przemawiają za tym poważne względy lekarskie, jest
                            przede
                            > wszystkim WYGODNICTWEM.

                            To nie zabicie, a aborcja. Za zabicie idzie sie do wiezienia.
                            I ponownie radzę nie wygłaszać opinii autorytatywnych, o tym co
                            jest a co nie jest wygodnictwem poza kwestiami dotyczącymi własnego
                            zycia- posiadanie dówch nerek to też wygodnictwo, skoro mozesz jedną
                            oddać komuś do transplantacji i tym samym dokonać dobrego uczynku.


                            I dla bezpieczeństwa
                            > społeczeństwa i aby zadoścuczynić sprawiedliwości winni być
                            uśpieni
                            > jak wściekłe psy,

                            Bardzo to intrygujące , ze aborcje nazywasz ZABOJSTWEM, a zabicie
                            dorosłego człowieka - uspieniem. Fajny eufemizm.
                            • darthmaciek z całym szacunkiem, ale mam pojęcie 22.02.09, 23:18
                              my mężczyźni mamy jednak pewien udział w pojawianiu się dzieci na
                              świecie (jeśli to jest nowa wiadomość dla Ciebie, o Piękna
                              Nieznajoma, to przepraszam, że dowiadujesz się o tym w sposób tak
                              bezpośredni, z dyskusji na forum), wychowujemy je na spółkę z
                              naszymi towarzyszkami życia, opiekujemy się tymi ostatnimi, przez
                              całe wspólne życie, a w czasie ciąży już szczególnie, itp, itd. Więc
                              nie wykluczaj mnie z dyskusji tylko dlatego, że należę
                              do "nieodpowiedniej" płci. A ponieważ trochę już na tym świecie
                              żyłem, mam za sobą wiele lat małżeństwa i sam jestem ojcem, trochę
                              na ten temat wiem - i jeśli Ty nie jesteś jeszcze matką, albo nigdy
                              nie byłaś w stanie błogosławionym, to wybacz, o Piękna Nieznajoma,
                              ale nawet jeśli jesteś kobietą, to wiesz o tych sprawach MNIEJ niż
                              ja. Jeśli zaś masz dzieci, lub byłaś przy nadziei, to wiesz więcej
                              niż ja - ale ja też wiem COŚ.

                              Jeśli są istotne względy medyczne, aby usunąć ciążę, to wszelkie
                              obiekcje jakie można mieć do tego zabiego muszą oczywiście ustąpić
                              wartości nadrzędnej, jaką jest ratowanie życia i/lub zdrowia matki.
                              Wszelako jeśli kobieta jest zdrowa, a dziecko które nosi zupełnie
                              normalne, to ciąża NIE JEST CHOROBĄ! Przeciwnie - jest to piękny
                              moment w życiu, a w dodatku generalny remont całego organizmu (pod
                              warunkiem, że przyszła matka się dobrze odżywia i jest dobrze
                              prowadzona przez lekarza). I NIE JEST TO DO CHOLERY ŻADNE
                              NIESZCZĘŚCIE, ani obciążenie psychiczne!! W tym punkcie, droga
                              Siostro w Chrystusie, piszesz BZDURY, które ujawniają albo Twój
                              bardzo młody wiek, albo jakieś osobiste ciężkie przejścia, które Ci
                              wykrzywiły spojrzenie na świat (i jeśli tak jest - przyjmij moje
                              przeprosiny za ostry ton)! Przeciwnie - to po urodzeniu wcale
                              nierzadko następuje depresja post partum i właśnie w takim momencie
                              potrzebna jest kobiecie w połogu szczególnie troskliwa opieka i
                              wsparcie rodziny - bo przez te długie miesiące więź między przyszłą
                              matką, a nowym życiem, którego jest powiernicą, staje się powoli tak
                              silna i piękna, że wydanie na świat dziecka i zmiana wzajemnej ich
                              relacji może wywołać w PODŚWIADOMOŚCI tęsknotę i poczucie
                              porzucenia, a co za tym idzie depresję.

                              Nikt nie mówi, że kobiety winny zachodzić w ciążę i nosić dzieci dla
                              innych, aby robić dobre uczynki - ALE, jeśli dziecko już zostało
                              poczęte, a nie jest chciane, wierzę głęboko, że za każdym razem
                              kiedy kobieta decyduje, że urodzi dziecko i da mu szansę na życie,
                              nawet jeśli go sama nie wychowa, świat staje się trochę lepszy i
                              piękniejszy. Zaś kiedy decyduje je po prostu zabić, żeby jej nie
                              zawadzało, jak odcisk albo pryszcz, wtedy ze świata ubywa trochę
                              światła...

                              Skoro mówisz o nerkach, to istotnie, kiedy trzeba, ludzie oddają
                              nerkę swoim bliskim. Wszelako analogia jest bzdurna, albowiem utrata
                              nerki jest okaleczeniem, zaś urodzenie dziecka normalną i naturalną
                              funkcją organizmu dorosłej kobiety.

                              Zwracasz mi uwagę w następujących słowach "Bardzo to intrygujące ,
                              ze aborcje nazywasz ZABOJSTWEM, a zabicie > dorosłego człowieka -
                              uspieniem. Fajny eufemizm." O Piękna Nieznajoma, po pierwsze, nie
                              grasz fair, albowiem nie precyzujesz, że w moim poście pisałem o
                              SKAZANYCH WYROKIEM SĄDU MORDERCACH. Takie niskie chwyty są niegodne
                              Ciebie.
                              Po drugie, od razu widać jaka jest różnica między nami - dla mnie
                              kwestia winy i niewinności, zasługi i kary jest KLUCZOWA, albowiem
                              według tych kryteriów kazał nam żyć Bóg i według nich będziemy
                              kiedyś osądzeni za nasze uczynki przez Najwyższego Sędziego. Dla
                              Ciebie, która nie wierzysz w nic, jest ona bez znaczenia. Dlatego
                              właśnie ja uważam, że zabicie nienarodzonego dziecka, które jest
                              ABOLUTNIE niewinne, bezbronne i wydane na łaskę i niełaskę
                              dorosłych, jest z reguły zbrodnią, chyba że są ku temu przesłanki
                              medyczne, lub inna wyjątkowa sytuacja (nie jestem w stanie potępiać
                              ofiar gwałtu, które chcą usunąć ciążę - ale tym niżej chylę czoła
                              przed tymi, które tego NIE ROBIĄ). Ale również dlatego uważam, że
                              człowiek dorosły, który stał się zbrodniarzem i zamordowawszy innego
                              człowieka odebrał mu wszystko co ten ostatni kiedykolwiek posiadał i
                              mógł posiadać, taki człowiek wyklucza się sam ze wspólnoty ludzkiej
                              i staje się jako zwierzę wściekłe, i winien zostać tak właśnie
                              potraktowany - zastrzykiem, jak kąsający wściekły pies. Z jednej
                              strony istota niewinna - z drugiej strony wściekła bestia z krwią na
                              rękach. Dla mnie zestawienie takie jest wystarczającym powodem, aby
                              prosić o litość dla pierwszego z nich i o surową karę (śmierć lub
                              dożywotnia izolacja) dla drugiego z nich.

                              Bóg z Tobą.
          • perfect4u Re: Brawo! Dzielna, mądra mała! 18.02.09, 02:43
            otis_tarda napisał:

            > Słusznie. Też uważam, że każdy powinien mieć prawo abortowania
            matek.
            A takie matki na starosc powinno sie poddawac eutanazji jak juz
            niedolezna a nie ma dziecka zeby sie nia zaopiekowalo bo je zabila.
            • iluminacja256 Re: Brawo! Dzielna, mądra mała! 19.02.09, 22:31
              Po pierwsze - fakt dokonania aborcji, nie swiadczy o tym, z e
              kobieta nie ma dzieci. Zazwyczaj usuwa sie pierwszą ciązę ,
              ewentualnie, trzecią/czwartą , kiedy dzieci już są - co w ogóle
              jest nie na rękę niektorym, bo zprzecza teorii jakoby kobieta
              wariowała i wiecznie tęskniła za abortowanym płodem.

              A co do eutanazji - no cóz, swiat jest pełen matek , które urodziły
              dzieci, a te dzieci na starosc mają je równeiz głęboko w dupie, a
              nawet po smierci zamurowuja i pobierają ich rente ...
      • patman No, indoktrynacja przynosi efekty 17.02.09, 23:58
        Jak dziecko zostało nauczone szczekania, tak szczeka. Do szczekania nie potrzeba mądrości.
        • realista1000 fakt, jesteś tego świetnym przykładem 18.02.09, 00:01
          hau, hau, wrrr, hau, hau - zrozumiałeś ... szczeniaku?
          • patman Zabolało? 18.02.09, 00:11
            Najwyraźniej musiało, bo wyzywasz od szczeniaków. Odmów paciorek i idź spać.
    • cyklista Eksperci od aborcji: 12 latki i księża, 17.02.09, 23:27
      może jeszcze przekwitłe mohery. Cecha wspólna - nie mogą/nie powinni mieć dzieci.
      • martyna-beaux Re: Eksperci od aborcji: 12 latki i księża, 17.02.09, 23:33
        cyklista napisała:

        > może jeszcze przekwitłe mohery. Cecha wspólna - nie mogą/nie powinni mieć dziec
        > i.

        To samo przyszło mi na myśli podczas czytania tego artykułu :)
    • czysty_jogurt Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 23:28
      Podziwiam 12 latke. Bardzo madra.
      A co do TORONTO... Oprocz Toronto, ON, Canada, jest jeszcze DZIEWIEC
      miejscowosci o nazwie Toronto wlasnie w USA.
      Toronto, Port Charlotte, Charlotte, FL 33954
      Toronto, Jefferson, OH
      Toronto, Dana, Vermillion, IN
      Toronto, Deuel, SD
      Toronto, Clinton, IA 52777
      Toronto, Camden, MO 65591
      Toronto, Brewster, TX 79830
      Toronto, Woodson, KS
      Toronto, Springfield, Sangamon, IL 62703

      Stad w adresach z Kanady/USA zawsze podaje sie STAN (PROWINCJE) przy nazwie
      miasta. Np, Toronto, ON
      • zyta2003 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 23:32
        Oj, boje sie na co wyrosnie owa 12-latka.
        • perfect4u Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 02:58
          zyta2003 napisała:

          > Oj, boje sie na co wyrosnie owa 12-latka.
          Skoro wziela sie za publiczna debate w tak powaznej sprawie i w tak
          mlodym wieku to mysle ze gdy dorosnie to moze zostanie pierwsza
          kobieta prezydentem USA?Z takimi pogladami na pewno bedzie
          reprezentowac republikanow.
    • piekny_romanek jak to widze to jestem za aborcja 17.02.09, 23:33
      skretyniale mohery widac sa wszedzie i piora mozgi swoim bachorom od malego
      • realista1000 mamusia pozwoliła żyć pieknemu_romankowi-wartobyło 17.02.09, 23:55
        warto, bo piękny_romanek pewnie kocha życie, a innym tego odmawia.
        Romanek jest może i piękny, ale czy ... mądry?
      • ceo2zlo a może by tak ciebie wyskrobać? 18.02.09, 01:45
        Niektóre wypowiedzi wskazują na to, że ich autorzy nie są ludźmi.
        Czy w takim razie w myśli ich poglądów mam prawo ich wyskrobać?
        • perfect4u Re: a może by tak ciebie wyskrobać? 18.02.09, 03:02
          ceo2zlo napisał:

          > Niektóre wypowiedzi wskazują na to, że ich autorzy nie są ludźmi.
          > Czy w takim razie w myśli ich poglądów mam prawo ich wyskrobać?
          Tak przeciez tym sie wlasnie roznia od zwierzat.
      • perfect4u Re: jak to widze to jestem za aborcja 18.02.09, 03:00
        piekny_romanek napisał:

        > skretyniale mohery widac sa wszedzie i piora mozgi swoim bachorom
        od malego
        To tez zalujesz ze Ciebie matka nie usunela i musisz sie meczyc na
        tym swiecie? Tez zaluje.Jestem z Toba
    • brzezozka A gdybym ci powiedział że od urodzenia 17.02.09, 23:49
      będziesz nie człowiekiem ale roślinką która zniweczy przyszłość twoich
      najbliższych na całe życie? żeby było weselej to kler to będzie miał gdzieś do
      momentu kiedy nie zobaczy że nie będzie mógł na tym zarobić
      • realista1000 ...już ty akurat nic nie mów lepiej 17.02.09, 23:57
        egoista - z pewnością lewak i w dodatku ... gej
        • monoekann Re: ...już ty akurat nic nie mów lepiej 18.02.09, 00:08
          dupek. z pewnoscia neonazista i w dodatku ...prawiczek
          • goral27 Re: ...już ty akurat nic nie mów lepiej 18.02.09, 12:39
            Hehe, oto jest pytanie. Ktore slowo jest wieksza obelga: lewak czy prawiczek? :)

            A jak ktos jest lewakiem prawiczkiem? O Chryste. ;)
      • realista1000 wiesz, że masz rasistowskie i nazistowskie poglądy 18.02.09, 00:05
        kalekich wykończyć, nieprzystosowanych eksterminować - niech ostaną się jedynie
        zdrowi, czyści Aryjczycy, tacy jak ty? Pacan!
      • salwaburtowa z całym szacunkiem, ale nie wydaje mi się 18.02.09, 09:40
        aby gdziekolwiek w jej wypowiedzi padał sprzeciw wobec aborcji ze
        względów medycznych...
    • patman Jakie to wzruszające... 17.02.09, 23:55
      Na pewno mamusia jest dumna ze swojego dzieła - indoktrynacja przynosi oczekiwane skutki. Biedne dziewczątko strasznie przejmuje się swoimi kolegami, którzy zginęli w klinikach aborcyjnych. Może opowie o tym, jak bardzo jej brakuje Boba, Tomma i Lucy, którzy tam zostali "zamordowani"? Którego z nich najbardziej lubiła i za co? Które wspomnienie z nimi związane ciągle nasuwa się jej na myśl? Co lubili jeść? Ups, żadnego z tych punktów nie isnieje? To gdzie są ci ludzie, skoro tak prostych rzeczy nie można o nich powiedzieć? Może czarna mafia z Watykanu się myli, człowiek to nie jest tylko komórki zawierające ludzkie DNA? Może jednak na człowieka składa się też umysł, osobowość, intelekt, którego zlikwidowane embriony nie miały. Do "miłośników życia" - uważajcie - każdy zmarnowany plemnik to jeden zabity człowiek.
      • katolik_polski1 Re: Jakie to wzruszające... 17.02.09, 23:58
        Ty tutaj czasami tez nie probujesz indoktrynowac ?
        Czy moze tylko ty masz monopol na "prawde" ?
        • patman Chyba idę spać 18.02.09, 00:07
          Po pierwsze - jak nie wiesz, czym jest indoktrynacja, to ja ci tego tłumaczył nie będę - poszukaj sobie w encyklopedii. Po drugie - w którym punkcie ja niby miałbym sobie rościć monopol do prawdy? Idę spać, bo późno.
      • realista1000 Re: Jakie to wzruszające... 17.02.09, 23:59
        nieźle cię zindoktrynowano - jesteś świetnym przykładem. mamusia, tatuś czy też
        członkostwo w sld, sekcie
        • patman Mniej niż zero 18.02.09, 00:12
          idę spać, bo szkoda czasu na takich jak ty
      • tetlian Re: Jakie to wzruszające... 18.02.09, 01:33
        Mądrze gadasz Patman. Niestety niewielu jest ludzi na tyle inteligentnych, by to
        zrozumieć.
      • perfect4u Re: Jakie to wzruszające... 18.02.09, 03:22
        patman napisał:

        > Na pewno mamusia jest dumna ze swojego dzieła - indoktrynacja
        przynosi oczekiwa
        > ne skutki. Biedne dziewczątko strasznie przejmuje się swoimi
        kolegami, którzy z
        > ginęli w klinikach aborcyjnych. Może opowie o tym, jak bardzo jej
        brakuje Boba,
        > Tomma i Lucy, którzy tam zostali "zamordowani"? Którego z nich
        najbardziej lub
        > iła i za co? Które wspomnienie z nimi związane ciągle nasuwa się
        jej na myśl? C
        > o lubili jeść? Ups, żadnego z tych punktów nie isnieje? To gdzie
        są ci ludzie,
        > skoro tak prostych rzeczy nie można o nich powiedzieć? Może czarna
        mafia z Waty
        > kanu się myli, człowiek to nie jest tylko komórki zawierające
        ludzkie DNA? Może
        > jednak na człowieka składa się też umysł, osobowość, intelekt,
        którego zlikwid
        > owane embriony nie miały. Do "miłośników życia" - uważajcie -
        każdy zmarnowany
        > plemnik to jeden zabity człowiek.
        >
        Nie kazdy jest tak cyniczny jak Ty.A amerykanskie dzieci sa inaczej
        wychowywane niz w Polsce.W malych miasteczkach ludzie sa bardzo
        religijni i dzieci czesto pracuja spolecznie.Moze te dzieci sa
        troche naiwne i nie maja takiej wiedzy ogolnej jak dzieci w Polsce
        bo poziom nauczania jest nizszyéAle w duzej mierze amerykanie sa
        uczciciwi.W malych miastach a zwlaszcza np. w Teksasie sa dosyc
        silne tradycje rodzinne.I nie popieraja aborcji.Dzieki temu Ameryka
        jest potega swiatowa i ma dodatni przyrost naturalny..A komuchy w
        zachodniej Europie sprawili ze zabija sie dzieci przed urodzeneiem a
        system emerytalny ratuje sie dopuszczaniem emigrantow z krajow
        arabskich.Oni swoich dzieci nie zabijaja i maja silne tradycje
        rodzinne.powoli wypra europejczykow z Europy ktorzy sie sami
        wyskrobia a zamiast moherow Twoj wnuk czy prawnuk bedzie goniony
        przez taliba kijem na modly 5 razy dziennie.Masz przyklad z Kosowem
        gdzie muzulmanie pogonili serbow .A Kosowo przeciez bylo kolebka
        narodu serbskiego.To tak jakby Polakow wygonic z Gniezna.
        • iluminacja256 Re: Jakie to wzruszające... 19.02.09, 22:37
          >Nie kazdy jest tak cyniczny jak Ty.

          To nie cynizm, a realizm.
          Ja wiem, ze w Polsce płody układają wiersze i piosenki w brzuchach
          matek na temat tego, zeby ich nie zabijac, bo będą lekarzem,który
          wynajdzie szczepionke na AIDS, choc dziwnie tracą tę mozliwosc
          móiwenia i spiewania po narodzeniu, ale cóż....Fakt, ze ktoś wierzy
          w gadajace krasnale ogrodowe , nie znaczy, ze one istnieją i gadają
      • goral27 Re: Jakie to wzruszające... 18.02.09, 12:48

        Rzeczywiscie musiales sie wzruszyc, post wyglada na pisany w sporym podnieceniu.

        > Może jednak na człowieka składa się też umysł, osobowość, >intelekt, którego
        zlikwidowane embriony nie miały.

        Moze tak, ale trzeba tez powiedziec, ze spotkac dzis czlowieka z umyslem,
        osobowoscia i intelektem jest bardzo trudno, wiec jesli przyjac takie wlasnie
        kryteria nadawania ludziom "niezbywalnego prawa do zycia", to moze sie okazac,
        ze wiekszosc spoleczenstwa mozna by legalnie uspic. Bez z zalu z mojej strony.

        Czlowieku, co ma moralnosc do Twoich wzruszen, uczuc i wspomnien?
    • kiluk2004 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 17.02.09, 23:58
      Juz widze ze ,popieramy Hitlerowskie myslenie ,roslinki sa zbedne
      tylko- tak dokladnie nikt nie jest w 100 % pewny czy roslinka mysli
      i oddychaczy tylko oddycha.Szczerze zaluje ,ze miektorch
      forumowiczow rodzice nie podjeli odpowiedniej decyzji?
    • mebloscianka_dziadka_franka 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:03
      Tak sobie wlasnie mysle, co bym zrobila jako plod, gdyby mi ktos powiedzial, ze
      zostane wyskrobana. No i coz... sens tych slow w ogole by do mnie nie dotarl.
      Nie kiwnelabym ani niewyksztalcona do konca raczka ani przezroczysta glowka w
      ramach protestu. Gdybym jednak miala odpowiadac jako dorosla osoba, to... jako
      plodowi niewiedzacemu absolutnie nic o zyciu, bez swiadomosci tego co traci,
      byloby mi absolutnie wszystko jedno.
      • katolik_polski1 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:05
        mebloscianka_dziadka_franka napisała:

        > Tak sobie wlasnie mysle, co bym zrobila jako plod, gdyby mi ktos powiedzial, ze
        > zostane wyskrobana. No i coz... sens tych slow w ogole by do mnie nie dotarl.
        > Nie kiwnelabym ani niewyksztalcona do konca raczka ani przezroczysta glowka w
        > ramach protestu. Gdybym jednak miala odpowiadac jako dorosla osoba, to... jako
        > plodowi niewiedzacemu absolutnie nic o zyciu, bez swiadomosci tego co traci,
        > byloby mi absolutnie wszystko jedno.
        -----------------------------------------------
        Przeciez w kazdej chwili mozesz sie powiesic .
        Nic nie stracilas .
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:10
          Chocbys sie nie wiem jak nadymal, stekal, kwekal i kombinowal jak kon pod gorke,
          nie wypaczysz sensu moich slow.
          • kapitan.kirk Jezus ujął to ładniej: 18.02.09, 00:18
            Niebo i Ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
            (Mt. 24.35 ;-)
          • katolik_polski1 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:21
            mebloscianka_dziadka_franka napisała:

            > Chocbys sie nie wiem jak nadymal, stekal, kwekal i kombinowal jak kon pod gorke
            > ,
            > nie wypaczysz sensu moich slow.
            -----------------------------------------
            Co ja mam wypaczac ? Z twojej wypowiedzi
            jasno wynika ,ze nie pchalas sie na ten swiat .
            Jesli masz siebie dosyc ,daj innym zyc !
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:39
              Oczywiscie, ze sie nie pchalam. A ty sie pchales? No, bo przeciez taki wierzacy
              katolik jak ty, nie wierzy w takie bajki jak inkarnacja, a nie wiem w jaki
              sposob niebyt moze sie pchac na swiat. Poza tym to, ze sie nie pchalam, nie
              oznacza, ze mam siebie dosyc. Jak juz to np, takich ludzi jak ty moglabym miec
              dosyc, ale to i tak za malo, zeby sobie psuc humor, a co dopiero podejmowac
              jakies powazne i nieodwracalne kroki. Poza tym nigdy nikomu nie odbieralam prawa
              do zycia i nie mam takich zapedow - no, ale tu wracamy do sprawy przeinaczania
              moich slow.
              • katolik_polski1 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:50
                Inkarnacja ?
                Moze chcesz zepchnac temat w strone jakichs obskurnych
                wierzen i religii ?
                • iluminacja256 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 19.02.09, 22:41
                  Te "obskurne " wierzenia i religie istnieją o wiele dluzej nizli
                  katolicyzm i miewaja sie swietnie po dziś dzień - ich wyznawcy
                  również. Co wiecej - jako jedyni nei prowadzili wojen religijnych...
              • lokke szczekający katolicy 18.02.09, 01:05
                Meblościanka oczywiście masz całkowitą rację, tylko szczekający
                katolicy nie chcą się pogodzić z prawdą. A prawda jest taka, że nie
                tylko kilkumiesięczny płód ale nawet nawet kilkudniowe,
                niepełnosprawne dziecko nie będzie wiedzieć co straciło jeśli straci
                życie.
                Najlepiej o tym pisze Ewa Siedlecka, trzeba podzielić ludzi na osoby
                ludzkie i ciała ludzkie, czyli wszystkich nieświadomych, w śpiączce,
                stanie wegetatywnym, niepełnosprawne noworodki i pozwalać
                eliminować.
                Niestety jedyny minus to to, że wtedy trzeba będzie też odszczekać
                co pisało się o nazistowskiej akcji T4 i zrehabilitować Doktora
                Karla Brandta, no a z czasem może też Clauberga i Mengele.
                Meblościanka jestem z tobą.
                • landaverde Re: szczekający katolicy 18.02.09, 01:15
                  Obejrzyjcie sobie "Jon & Kate Plus 8". Gdy Kate,
                  po zapłodnieniu in vitro, dowiedziała się, że ma aż sześć zarodków
                  zaproponowano jej "redukcję". Kategorycznie odmówiła. Może wy
                  potraficie wskazać które z szóstki dzieci powinny być "zredukowane"?
                  W końcu, jak piszecie, nie wiedziały co tracą...
                  • lokke Re: szczekający katolicy 18.02.09, 01:30
                    > Może wy potraficie wskazać które z szóstki dzieci powinny
                    być "zredukowane"?

                    No ja raczej nie potrafię bo zjmuję się zawodowo czymś zupełnie
                    innym niż badanie płodów pod kątem ich przydatności do życia. Ale w
                    cywilizowanym kraju pan doktor może zbadać te płody czy nie są
                    obciążone genetycznie, zniekształcone, czy nie mają wad narządów
                    wewnętrznych, albo naprzykład dodatkowego palca. Z tych sześciu
                    płodów można wybać te najlepiej rokujące. A jeszcze lepiej by było
                    gdyby wprowadzono pojęcie płodu pourodzeniowego aby można było go
                    zbadać i podjąć decyzję o pozostawieniu lub nie już po urodzeniu.
                    Możecie się wściekać ale za kilkanaście lat to będzie norma.
                    • landaverde W moim pojęciu to jest nazizm 18.02.09, 01:48
                      Rozumiem w takim razie, że należałoby "zredukować" tego okularnika,
                      bo jak widać, reszta "rokuje" jednakowo. Tymczasem lekarz
                      proponował "redukcję", bo rodzice plamowali tylko jedno dziecko (po
                      bliźniaczkach, które mieli wcześniej). Żadnych badań na przydatność
                      nie przeprowadzano.

                      lokke napisała:

                      > A jeszcze lepiej by było
                      > gdyby wprowadzono pojęcie płodu pourodzeniowego aby można było go
                      > zbadać i podjąć decyzję o pozostawieniu lub nie już po urodzeniu.
                      > Możecie się wściekać ale za kilkanaście lat to będzie norma.

                      I to będzie ten "postęp", "cywilizacja" i "humanitaryzm"? W moim
                      pojęciu to jest nazizm. Postęp z pewnością to nie jest, bo takie
                      praktyki stosowano w zamierzchłej starożytności. Interesujące jest
                      też, że wg ciebie wystarczy wprowadzić nowe pojęcie by uzasadnić
                      morderstwo. Skoro tak to można równie dobrze przywrócić hitlerowskie
                      pojęcie "podludzi". Wtedy będzie można sobie spokojnie podejmować
                      decyzje którzy ludzie mają być pozostawieni przy życiu... Rozumiem,
                      że za kolejne kilkanaście lat to też będzie norma.
                      • lokke Re: W moim pojęciu to jest nazizm 18.02.09, 02:29
                        Wydaje ci się, że jest to nzazizm bo nie znasz definicji tego słowa. Eugenika nazistowska pozwalała redukować już duże dzieciaki, a nowoczesna aborcja eugeniczna pozwala usuwać jedynie płody. To jednak postęp od czasów Pokornego, Brandta, Clauberga czy Contiego, którzy tą politykę prowadzili dla Hitlera, ale z pewnością z czsem trzeba będzie docenić ich pracę.
                        • landaverde Re: W moim pojęciu to jest nazizm 18.02.09, 02:49
                          Oczywiście, że nie jest to nazizm w sensie ścisłym, ale ideolgia
                          niemieckiego narodowego socjalizmu obejmowała pojęcia 'rasy panów'
                          i 'podludzi' uzasadniając tym masową eksterminację całych narodów,
                          nie tylko "dużych dzieciaków".

                          Wg twoich słów postęp polega na tym, że zamiast dajmy na to
                          zrzucać 'wybrakowane' dzieci ze skały eksterminuje się je już na
                          etapie życia płodowego, choć jeszcze przed chwilą napisałaś, że
                          niedługo będzie się je zabijać już po urodzeniu motywując to
                          zastosowaniem swoistego tricku semantycznego. Jak więc widać nawet
                          tak rozumiany 'postęp' się uwstecznia.
                        • goral27 Re: W moim pojęciu to jest nazizm 18.02.09, 12:59
                          Ludzie pro-choice maja taka dziwna tendencja do sprowadzania dyskusji na poziom
                          semantyki. Jedna strona mowi o moralnosci, zyciu i godnosci czlowieka, a
                          aborcjonista odpowiada: no dobra, ale co to jest moralnosc? Pokaz mi moralnosc
                          palcem, gdzie ona jest? Albo: ale czy ty wiesz wlasciwie, dogmatyku, co to jest
                          moralnosc? I potem aborcjonista wchodzi na wikipedie, przeczyta pare artykulow z
                          etyki i wraca na forum zadowolony, oslepiajac spolecznosc blaskiem swej
                          quasierudycji.

                          Och, widmo pozytywizmu nadal krazy nad swiatem. Niestety.
                    • perfect4u Re: szczekający katolicy 18.02.09, 03:40
                      lokke napisała:

                      > > Może wy potraficie wskazać które z szóstki dzieci powinny
                      > być "zredukowane"?
                      >
                      > No ja raczej nie potrafię bo zjmuję się zawodowo czymś zupełnie
                      > innym niż badanie płodów pod kątem ich przydatności do życia. Ale
                      w
                      > cywilizowanym kraju pan doktor może zbadać te płody czy nie są
                      > obciążone genetycznie, zniekształcone, czy nie mają wad narządów
                      > wewnętrznych, albo naprzykład dodatkowego palca. Z tych sześciu
                      > płodów można wybać te najlepiej rokujące. A jeszcze lepiej by było
                      > gdyby wprowadzono pojęcie płodu pourodzeniowego aby można było go
                      > zbadać i podjąć decyzję o pozostawieniu lub nie już po urodzeniu.
                      > Możecie się wściekać ale za kilkanaście lat to będzie norma.
                      Byc moze tak a juz wyglada na to ze norma bedzie rowniez eutanazja
                      staruszkow.W Holandii to juz jest norma.W zeszlym tygodniu tez
                      przeciez dokonano eutanazji we Wloszech.A przeciez nie tak dawno
                      byla glosna historia mezczyzny ktory byl w spiaczce kilkanascie lat
                      i nagle ,,odzyl''.Ominely go tylko takie atrakcje jak rzady SLD.Moze
                      lepiej bylo dla jego systemu nerwowego ze to przespal?
      • goral27 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 12:52
        > byloby mi absolutnie wszystko jedno.

        Ale jak to mozliwe, skoro mialabys niewyksztalcona, przezroczysta glowke?
      • kosciotrupek Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 19.02.09, 21:19
        to... jako
        > plodowi niewiedzacemu absolutnie nic o zyciu, bez swiadomosci tego co traci,
        > byloby mi absolutnie wszystko jedno.

        Na pewno byłoby Ci wszystko jedno, szczególnie gdybyś została wyskrobana w
        sposób, który opisała salwa burtowa. Poczytaj sobie parę postów wyżej, jakie to
        atrakcje. Nic dodać, nic ująć.
    • sany666 Recepta na zachowanie ludzkiej godności 18.02.09, 00:09
      Wykastrować wszystkie baby. Natychmiast!
      W drugiej kolejności wszystkich facetów w sukienkach.
      I wtedy będzie można, umierając, pomyśleć, że zrobiło sie coś pożytecznego.
    • monika.gniezno 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:16
      Toronto nie jest w USA, tylko w Kanadzie:D Takie byki na stronie gazety, wstyd!
    • blogfiles Profesor Dawkins miał rację ... 18.02.09, 00:18
      ... gdy pisał o "chrześcijańskich dzieciach" i "religiolu".
      • goral27 Re: Profesor Dawkins miał rację ... 18.02.09, 13:14
        Dawkins ma zawsze racje. W koncu Dawkins znalazl to, czego ludzie szukali od
        poczatku istnienia - sens zycia (tak zaczyna jedna ze swych ksiazek (chyba
        "Fenotyp rozszerzony") - "wiemy juz, jaki jest sens ludzkiego zycia"). Jesli
        ktos ma takie osiagniecia, a do tego jest taki przystojny, madry i zaangazowany
        jak Richard Dawkins, to wiadomo, ze nie moze nie miec racji. Po prostu nie da sie.

        BTW Wspolczesne ksiazki ateistyczne takie jak "Bog urojony" i "Religia jako
        zjawisko naturalne" Dennetta jesli w ogole o czyms swiadcza i czegos dowodza, to
        tylko tego, jak bardzo dzisiaj upadl dyskurs filozofii religii. Dennetta
        porownuje sie do Russella... Dobre sobie. Zreszta, ta druga pozycja jest
        naprawde niezlym przykladem tego, ze ateisci wcale nie sa tacy madrzy: przez 100
        stron Dennett opowiada o tym, ze religie trzeba by zbadac, a potem mowi to samo,
        co mowili znacznie od niego madrzejsi ludzie wiele lat temu, tyle ze ubiera to w
        jezyk teorii ewolucji. Jakie to madre, jakie nowoczesne, jakie naukowe... Moglby
        juz wrocic do filozofii umyslu, tam mial przynajmniej cos do powiedzenia.
    • landaverde 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:41
      "(...) Krótko mówiąc – nie ma żadnych naukowych dowodów
      pozwalających odmówić człowieczeństwa dziecku w okresie życia
      płodowego. W takim razie powinny odnosić się do niego wszystkie
      gwarancje wynikające z praw człowieka! Jeśli dotychczas prawo stoi
      na innym stanowisku, to tylko ze względu na semantyczne sztuczki,
      np. takie, że dziecko w okresie życia płodowego nazywane
      jest „płodem”, a nie po prostu – dzieckiem. To jednak nie jest żaden
      argument, bo np. Niemcy swoje ustawy norymberskie ufundowali na
      podobnej semantycznej sztuczce, jakoby istnieli „podludzie”.
      Ale „podludzie” nie istnieją, podobnie jak „płody”. Istnieją ludzie
      należący do różnych narodów, czy ras, albo będący w różnych fazach
      życiowych.

      Zwolennicy legalizacji tak zwanej „aborcji” w gruncie rzeczy zdają
      sobie z tego sprawę, bo przyznają, że „aborcja” jest „złem”. Ale
      właściwie dlaczego? Gdyby – jak twierdzą – dziecko w okresie życia
      płodowego rzeczywiście było tylko „częścią ciała matki”, a nie
      odrębna osobą, to dlaczego niby odcięcie tej części miałoby
      być „złem”? Przecież nikt nie potępia człowieka za to, że dajmy na
      to, obciął sobie włosy, albo paznokcie. Dlaczego zatem amputowanie
      sobie jakiejś części własnego ciała miałoby być „złem”, a
      amputowanie innej – już nie?

      „Aborcja” jest złem dlatego, ze jest zabójstwem. Co to jest
      zabójstwo? Jest to gwałtowne przerwanie czyichś procesów życiowych,
      dokonane w sposób nieodwracalny. Wynika z tego, że do zabójstwa
      potrzebne są dwa elementy: istota żyjąca i zewnętrzna ingerencja w
      jej procesy życiowe, polegająca na ich nieodwracalnym przerwaniu. Z
      tego, co wiemy na temat ludzkiego życia, procesy życiowe, a więc
      podział komórek, rozpoczyna się bezpośrednio po poczęciu. Od momentu
      poczęcia rozpoczyna się i trwa życie. Zatem każda zewnętrzna
      ingerencja, skierowana na nieodwracalne przerwanie tego życia,
      spełnia wszelkie znamiona zabójstwa.

      Zabić człowieka można na bardzo wiele sposobów, ale prawo karne
      żadnego z nich pozytywnie nie wyróżnia, przynajmniej na tyle, by nie
      uważać go za zabójstwo. I trzeba sobie otwarcie powiedzieć – tak
      zwana „aborcja” nie jest żadnym „zabiegiem”. Jest zabójstwem
      człowieka – tyle, że bardzo małego. Ale czyż ludzi bardzo małych, a
      wskutek tego absolutnie bezbronnych, nie powinno się specjalnie
      chronić? Czyż nie na tym powinien polegać humanitaryzm i
      cywilizacja?"

      [Źródło: "Logika wystarczy"]
      • perfect4u Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 04:18
        landaverde napisał:

        > "(...) Krótko mówiąc – nie ma żadnych naukowych dowodów
        > pozwalających odmówić człowieczeństwa dziecku w okresie życia
        > płodowego. W takim razie powinny odnosić się do niego wszystkie
        > gwarancje wynikające z praw człowieka! Jeśli dotychczas prawo stoi
        > na innym stanowisku, to tylko ze względu na semantyczne sztuczki,
        > np. takie, że dziecko w okresie życia płodowego nazywane
        > jest „płodem”, a nie po prostu – dzieckiem. To jednak nie jes
        > t żaden
        > argument, bo np. Niemcy swoje ustawy norymberskie ufundowali na
        > podobnej semantycznej sztuczce, jakoby istnieli „podludzie”.
        > Ale „podludzie” nie istnieją, podobnie jak „płody”. Ist
        > nieją ludzie
        > należący do różnych narodów, czy ras, albo będący w różnych fazach
        > życiowych.
        >
        > Zwolennicy legalizacji tak zwanej „aborcji” w gruncie rzeczy zdają
        > sobie z tego sprawę, bo przyznają, że „aborcja” jest „złem
        > 221;. Ale
        > właściwie dlaczego? Gdyby – jak twierdzą – dziecko w okresie życia
        > płodowego rzeczywiście było tylko „częścią ciała matki”, a nie
        > odrębna osobą, to dlaczego niby odcięcie tej części miałoby
        > być „złem”? Przecież nikt nie potępia człowieka za to, że dajmy na
        > to, obciął sobie włosy, albo paznokcie. Dlaczego zatem amputowanie
        > sobie jakiejś części własnego ciała miałoby być „złem”, a
        > amputowanie innej – już nie?
        >
        > „Aborcja” jest złem dlatego, ze jest zabójstwem. Co to jest
        > zabójstwo? Jest to gwałtowne przerwanie czyichś procesów
        życiowych,
        > dokonane w sposób nieodwracalny. Wynika z tego, że do zabójstwa
        > potrzebne są dwa elementy: istota żyjąca i zewnętrzna ingerencja w
        > jej procesy życiowe, polegająca na ich nieodwracalnym przerwaniu.
        Z
        > tego, co wiemy na temat ludzkiego życia, procesy życiowe, a więc
        > podział komórek, rozpoczyna się bezpośrednio po poczęciu. Od
        momentu
        > poczęcia rozpoczyna się i trwa życie. Zatem każda zewnętrzna
        > ingerencja, skierowana na nieodwracalne przerwanie tego życia,
        > spełnia wszelkie znamiona zabójstwa.
        >
        > Zabić człowieka można na bardzo wiele sposobów, ale prawo karne
        > żadnego z nich pozytywnie nie wyróżnia, przynajmniej na tyle, by
        nie
        > uważać go za zabójstwo. I trzeba sobie otwarcie powiedzieć – tak
        > zwana „aborcja” nie jest żadnym „zabiegiem”. Jest zabój
        > stwem
        > człowieka – tyle, że bardzo małego. Ale czyż ludzi bardzo małych,
        a
        > wskutek tego absolutnie bezbronnych, nie powinno się specjalnie
        > chronić? Czyż nie na tym powinien polegać humanitaryzm i
        > cywilizacja?"
        >
        > [Źródło: "Logika wystarczy"]
        >
        Calkowicie zgadzam sie z powyzszym i tak to jest interpretowane
        przez Organizacje narodow Zjednoczonych poprzez Konwencje Praw
        dziecka ktorej obecnie przestrzega w Europie jedynie Polska i
        Irlandia jezeli chodzi o podejscie do aborcji.Podpisalo ja wiele
        panstw tzw cywilizowanych ale wiele z nich jej nie
        przestrzega.Bardzo latwo teks tej konwencji sprawdzic w
        internecie .Wystarczy wpisac jej nazwe w wyszukiwarce.Art.10 punkt 1
        Konwencji Praw dziecka mowi wyraznie ze: Kazde dziecko ma prawo do
        ochrony zycia i zdrowia od chwili poczecia. Akty prawa
        miedzynarodowego sa nadzredne wobec praw narodowych lub nawet Unii
        europejskiej.Przepisy prawa w krajach w ktorych stosuje sie aborcje
        powinny byc zaskarzone do Europejskiego Trybunalu Praw czlowieka i
        do miedzynarodowego Trybunalu Sprawiedliwego Trybunalu
        Sprawiedliwosci w Hadze.oczywiscie trzeba sedziow tych trybunalow
        zaznajomic z powyzsza konwencja^podsuwajac im tekst tej konwencji
        pod nos.jest to konieczne sadzac po wyroku Trybunalu w Strassburgu w
        sprawie Alicji Tysiac.Trzeba ten tekst pokazac rowniez prawnikom
        broniacym Polski w tej sprawie bo sie nie odwolali przeciw temu
        wyrokowi powolujac sie na Konwencje Praw Dziecka.zeby nie bylo
        watpliwosci ze nie pisze bzdur .Rozmawialem na ten temnat z
        wykladowca prawa na Uniwersytecie Warszawskim .Jest doktorem praw i
        ma duzo publikacji.Studiowala ta osoba prawo w Polsce ,w niemczech i
        we wloszech.Ma duzy dorobek w formie publikacji w specjalistycznych
        pismach prawniczych .Przykro jest tylko ze tak wiele osob dalo sie
        zindoktrynowac faszystom i komunistom .Ale takie sa skutki
        pozostawania w okowach systemow totalitarnych.I to jest smieszne ze
        gdy sie chce przeciwstawic masowym zabojstwom to sie zdobywa opinie
        homofpba bo przeciez wazniejsza jest poprawnosc pôlityczna niz
        witalne interesy wlasnego narodu.I wkrotce bedzie nienprmalne miec
        Tate i Mame .juz w tej chwili nie mozna uzywac tych slow w szkolach
        Szkocji i kaliforni.bo przeciez nie mozna ranic uczuc innych uczniow
        ktore maja 2 mamy albo 2 tatusiow.Wolno uzywac jedynie
        okreslen ,,parent'' lub ,,guardian,, czyli rodzic lub opiekun
        prawny.Taka ustawe podpisal juz ponad rok temu Gubernator Kaliforni
        Arnold Schwarzenneger.
    • infirmite 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 00:49
      Taaaak, dorośnie, zmieni zdanie.
    • jembezmamy Gratulacje! 18.02.09, 01:02
      Niezależnie od tego, czy zgadzam się z nią czy nie, warto zauważyć, że
      dziewczynka z przemawianiem świetnie sobie radzi.
      Jaki chwytliwy wstęp! Te anafory!
      Argumenty wprawdzie liche - głównie odwołujące się do emocji i litości - ale
      jednak jak na 12-latkę zupełnie wystarczające.
      Poza tym - które dwunastoletnie polskie dziecko mówi na głos o bezpiecznym
      seksie? U nas ten temat pojawia się (o ile w ogóle) dopiero w gimnazjum.
      • salwaburtowa litość to dla Ciebie lichy argument??? 18.02.09, 09:56
        czy w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego co napisałeś? Czy nie
        rozumiesz, że litość, to coś co odróżnia nas od zwierząt? I czy
        jesteś naprawdę taki pewny, że nigdy w życiu nie znajdziesz się w
        sytuacji, w której będziesz POTRZEBOWAŁ aby okazano Ci litość? Mogę
        Ci zagwarantować, że każdy z ludzi znajduje się chociaż raz w życiu
        w takiej sytuacji - i mam szczerą nadzieję, że gdy Ty znajdziesz się
        w takiej sytuacji, człowiek którego litości będziesz potrzebował,
        nie będzie uznawał litości za "lichy argument".

        Bóg z Tobą i nie gardź litością - nie na próżno Pan Wszelkiego
        Stworzenia tak wysoko ją ceni
    • cedryk2006 A Toronto to czasem nie jest w Kanadzie? 18.02.09, 02:14
      Bo w artykule jest w USA ...
    • bistro70 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 03:51
      dzieciaki wiedza ze Toronto-to Kanada,a nie USA!!!
      naucz sie geografii,mistrzu!!!
      • perfect4u Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 04:24
        bistro70 napisał:

        > dzieciaki wiedza ze Toronto-to Kanada,a nie USA!!!
        > naucz sie geografii,mistrzu!!!
        A Myslisz ze jedno Toronto jest w Ameryce Polnocnej? A czy myslisz
        ze Warsaw jest jedynie stolica Polski? Jest ich tez kilkanascie
        zarowno w USA jak i w Kanadzie.Na ontaryjskich Kaszubach jest
        miejscowosc Wilno.Tam przybyli wlasnie 150 lat temu pierwsi
        imigranci z terenow polskich do Kanady.Do tej pory kultywuja jezyk i
        zwyczaje kaszubskie .Ale za Donka sie wstydza.
    • goove 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 06:40
      Kiedyś w TVN Drzyzga pytała się 11-12 letniej dziewczynki jaką metodę
      antykoncepcji planuje stosować. Ta odpowiedziała, że kalendarzyk bo tak jest
      dobrze, bo mama itp. Nie ma to jak indoktrynacja młodzieży, Gadają a świata
      jeszcze nie znają...
    • obraza.uczuc.religijnych 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 08:09
      Czy w związku z tym można ją pokryć?
    • nessie-jp 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 18.02.09, 20:15
      A gdybym ci powiedziała, smarkulo, że ktoś w tej chwili wybiera, czy masz
      chodzić do szkoły, uczyć się, bawić, poznawać życie
      • landaverde Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 20.02.09, 01:02

        > czy masz chodzić do szkoły, uczyć się, bawić, poznawać życie
        • iluminacja256 Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 20.02.09, 10:03
          >A gdybym ci powiedział, że możesz noworodka zostawić w szpitalu bez
          > żadnych konsekwencji karnych?

          A gdybym ci powiedziała, ze zanim będzie noworodek czeka cie 9
          miesięcy w tym około 3 miesiące rzygania + 3 miesiace poruszania się
          z trudem, zylaki, zgaga, niemoznosc spania na plecach,oddawanie
          moczu co 20 minut, potworny ból i nabbrzmiewanie piersi, problemy z
          praca /szkoła, a utrzymujesz sie sama , 6 godzin rozwierania,6
          godzin bolów krzyzowych , parcie, rozerwanie szyjki macicy itp to co
          byś powiedziała? A potem około 2 miesiące krawawienia, siara w
          piersiach i potworny nawał pokarmu z zapaleniami itp, itd?

          A gdybym ci powiedziała, ze konsekwencje psychiczne tego
          pozostawienia w szpitalu wróca do ciebie w postaci psychozy i
          depresji oraz reakcji otoczenia, które będzie wyzywało cie od
          wyrodnych suczydeł, które oddały dziecko i niesustające smiechu
          twoich kolegów ze szkoły - nie dosc, ze rozkładała nogi, to oddała
          bachora (sic!)?
          Za 15 lat odnajdziesz swoje dziecko, a ono na tj widok stwierdzi, z
          e jesteś wyrodną k.u.rw.a, która go nie chciała, to co?
          Żadnych konsekwencji rodzenia i odawania - kobieta to worek na płod
          bez mózgu i ciała ?

          Wybór jest nierówny wyborowi - aborcja a urodzenie i odanie to nie
          to samo - to zupełnie inaczej w rok pózniej , ale kto by się tym
          zajmował, prawda?

          plus z powodu gwałtu i kazirodztwa to mniej niż 1% wszystkich
          > aborcji w USA.

          Satystyki aborcyjne sa prowadzone odrebnie dla kazdego stanu, wiec
          napisalaś kompletną bzdurę - to raz. Mniej niż 1% nie ma nawet
          Polska, a tak sie składa , ze ludnosciowo i terytorialnie jest nas o
          wiele wiele mniej. Symptomatyczne, z e a propos zdrowai już nic nie
          napisałaś
          ...




          • landaverde Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 21.02.09, 07:24
            > A gdybym ci powiedziała, ze zanim będzie noworodek czeka cie 9
            > miesięcy

            No to już nie 20 lat, lecz 9 miesięcy...

            > w tym około 3 miesiące rzygania + 3 miesiace poruszania się
            > z trudem, zylaki, zgaga, niemoznosc spania na plecach,oddawanie
            > moczu co 20 minut, potworny ból i nabbrzmiewanie piersi, problemy
            > z praca /szkoła, a utrzymujesz sie sama , 6 godzin rozwierania,6
            > godzin bolów krzyzowych , parcie, rozerwanie szyjki macicy itp to
            > co byś powiedziała? A potem około 2 miesiące krawawienia, siara w
            > piersiach i potworny nawał pokarmu z zapaleniami itp, itd?

            ... no to masz się nad czym zastanawiać zanim podejmiesz decyzję o
            współżyciu. Dziecko takiego wyboru nie ma.

            > A gdybym ci powiedziała, ze konsekwencje psychiczne tego
            > pozostawienia w szpitalu wróca do ciebie w postaci psychozy i
            > depresji

            Taa, natomiast aborcja żadnych konsekwencji psychicznych nie
            pozostawia?

            > oraz reakcji otoczenia, które będzie wyzywało cie od
            > wyrodnych suczydeł, które oddały dziecko i niesustające smiechu
            > twoich kolegów ze szkoły - nie dosc, ze rozkładała nogi, to oddała
            > bachora (sic!)?

            Ale przynajmniej nie zamordowała.

            Córka Palinowej dziecko urodziła i lewactwo jest w kłopocie bo nikt
            jej od kurew nie wyzywa, a im też nie wypada, w końcu oni są
            tolerancyjni - oni tylko w strachu przed konserwatystami mordują
            nienarodzone dzieci...

            > Za 15 lat odnajdziesz swoje dziecko, a ono na tj widok stwierdzi,
            > ze jesteś wyrodną k.u.rw.a, która go nie chciała, to co?

            I dlatego najlepiej profilaktycznie bezczelnego bachora zabić, co?
            Wtedy z pewnością nie będziesz wyrodną k.u.r.w.ą, która go nie
            chciała, prawda?

            > Żadnych konsekwencji rodzenia i odawania - kobieta to worek na
            > płod bez mózgu i ciała ?

            Żadnych konsekwencji aborcji? Chyba żartujesz, albo jesteś
            niedoinformowana.

            > Wybór jest nierówny wyborowi - aborcja a urodzenie i odanie to nie
            > to samo - to zupełnie inaczej w rok pózniej , ale kto by się tym
            > zajmował, prawda?

            Oczywiście, że aborcja a urodzenie i oddanie to nie to samo,
            szczególnie dla dziecka - dla niego aborcja jest poniekąd
            nieodwracalna... Ale kto by się tym zajmował, prawda? W końcu można
            się posłużyć wygodnym eufemizmem.

            > Satystyki aborcyjne sa prowadzone odrebnie dla kazdego stanu, wiec
            > napisalaś kompletną bzdurę - to raz. Mniej niż 1% nie ma nawet
            > Polska, a tak sie składa , ze ludnosciowo i terytorialnie jest nas
            > o wiele wiele mniej.

            Statystyki ze wszystkich stanów można przeciez wziąć do kupy i
            zsumować - to raz. A dane są podane procentowo, a nie w liczbach
            bezwzglednych, więc pisząc o liczbie ludności i terytorium napisalaś
            kompletną bzdurę. Ja tu zresztą cytuję wypowiedź tej dziewczynki, ty
            sama zaś żadnych statystyk nie podajesz.

            > Symptomatyczne, ze a propos zdrowai już nic nie napisałaś

            Przypomnę co powiedziała ta mała: tzw "hard case abortions" czyli
            aborcje na skutek wzgledów zdrowotnych, gwałtów i kazirodztwa to
            mniej niż 1% wszystkich aborcji w USA. Symptomatyczne, że bierzesz
            przypadki szczególne by umotywowć i usprawiedliwić całą resztę.

            A w ogóle to ty znasz język angielski, bo argumentujesz tak jakbyś
            zupełnie nie zrozumiała wypowiedzi tej dwunastolatki?
    • bezportek Prawo wyboru dla kazdego chetnego 18.02.09, 23:46
      Jestem za powszechnym, dotowanym z podatkow prawem kazdego do
      skrobanki. Bez zadnych wyjatkow, rownouprawnienie swieta rzecz.
      Kazdy powinien miec prawo pokazac palcem zygote (wiek zygoty nie ma
      znaczenia, moze byc dzien, tydzien lub sto lat) i zazyczyc sobie jej
      wyskrobania ze wzgledow spolecznych. Poniewaz zygota nie zawsze moze
      zrobic to samo, loteria panstwowa i maszynka od totalizatora powinna
      byc uzywana do decyzji, ktora z zainteresowanytch stron zostanie
      poddana aborcji. W ten sposob i dogmat rownosci syty i prawo wyboru
      cale. A chetnych do skrobania w mig ubedzie, bo to w wiekszosci
      tchorzliwe lewusy.
    • margomargie Re: 12-letnia obrończyni życia gwiazdą YouTube 19.02.09, 21:27
      Prawdopodobnie nie chodziło o to Toronto w Kanadzie; w USA jest 10 miejscowości
      o tej samej nazwie. (Wystarczy googlemaps, żeby to zweryfikować...)

      Toronto, Stanwood, MI 49346, USA
      Toronto, Port Charlotte, FL 33954, USA
      Toronto, OH, USA
      Toronto, SD, USA
      Toronto, IA 52777, USA
      Toronto, Missouri 65591, USA
      Toronto, TX 79830, USA
      Toronto, KS, USA
      Toronto, Springfield, IL 62703, USA
      Toronto, Dana, IN, USA
Pełna wersja