eva15
19.02.09, 17:03
"My stwarzamy dwa tory - drogę współpracy i przyjaźni i drogę, po której Rosja
czasami idzie, czyli drogę kryzysu gruzińskiego i kryzysu gazowego" - oświadczył."
_________________
To ładnie, że Sikorski przyznał, że to "MY" ("my" Sikorskiego to USA i wasale)
stwarzamy drogę kryzysu gruzińskiego i gazowego, po której Rosja (chciał niech
chciał) czasami musi iść. Pewnych prowokacji Rosja ominąć i zlekceważyć nie może.
No i później, jak Rosja podejmuje ręakwicę, "my" podnosimy krzyk i chcemy ją
karać.