4752434g 11.03.09, 18:08 Proszę Pana kosciół to najlepszy biznes ,codziennie swieży pieniądz i dojenie trwa i trwa. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mieszko27 Kościele, miej odwagę to głosić! 11.03.09, 18:35 Kilka słów o kościele katolickim. ateistastabuddysta Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze i z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować, i przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks , miłość wolną, piękną , pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich , którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą , mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła , który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią , kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Odpowiedz Link Zgłoś
rccc Wierzący mają przewagę nad ateistami 11.03.09, 23:30 wiadomosci.onet.pl/1929601,69,wierzacy_maja_przewage_nad_ateistami,item.html Wierzący mają przewagę nad ateistami? Osoby wierzące mniej się przejmują swoimi błędami, a jednocześnie rzadziej je popełniają - wynika z najnowszych badań, które przeprowadzili naukowcy z Kanady. Naukowcy z University of Toronto przeprowadzili dwie serie badań wśród osób wierzących i niewierzących. Ochotnicy - podłączeni do elektrod, które mierzyły aktywność mózgu - wykonywali tzw. test Stroopa. Jest to dobrze znane psychologom badanie sprawdzające zdolność danej osoby do kontrolowania procesów umysłowych. Polega na czytaniu nazw kolorów napisanych innym kolorem czcionki (np. nazwa "czerwony" napisana zieloną czcionką). Zadanie to zajmuje więcej czasu i jest związane z większym ryzykiem błędów, niż w sytuacji, gdy znaczenie słowa zgadza się kolorem, którym go napisano. Okazało się, że w porównaniu z ateistami osoby religijne miały znacznie mniejszą aktywność w przedniej części obręczy - tj. części mózgu, która monitoruje bieżącą aktywność, hamuje niewłaściwe reakcje i inicjuje właściwe. Sygnalizuje ona, kiedy potrzebujemy wzmóc uwagę i kontrolę, zwłaszcza w obliczu zdarzeń wywołujących niepokój - np. pomyłki. Osoby bardzo religijne lub po prostu wierzące miały mniej aktywny przedni zakręt obręczy, gdy zdarzyło się im zrobić błąd. Co więcej, osoby te popełniały mniej pomyłek. "Można porównać tę część mózgu do syreny alarmowej, która zaczyna wyć, gdy dana osoba właśnie zrobiła błąd lub przeżywa jakąś niepewność" - mówi prowadzący badania Michael Inzlicht. "Osoby wierzące odczuwały znacznie mniejszy niepokój i stres, gdy się pomyliły". Zależność ta utrzymywała się nawet wówczas, gdy w analizie wzięto pod uwagę cechy osobowości badanych oraz ich zdolności poznawcze. Zdaniem badaczy, dowodzi to, że wiara ma uspokajający wpływ na wyznawców, którzy dzięki niej mniej się boją popełniać błędy lub stawać twarzą w twarz z nieznanym. Inzlicht ostrzega jednak, że strach to coś w rodzaju "miecza obosiecznego", gdyż czasem pełni też rolę pomocną. "Oczywiście niepokój może być czymś negatywnym, bo gdy odczuwamy go zbyt silnie ma działanie paraliżujące" - mówi psycholog. "A jednak spełnia również bardzo ważną funkcję, bo sygnalizuje nam pomyłkę. Jeśli po zrobieniu błędu nie odczuwamy lęku, to nie będziemy mieć bodźców do zmiany lub poprawy swego zachowania i będziemy powtarzać w kółko te same błędy". Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Kościół głosi Prawdę i Zbawienie 12.03.09, 20:26 a prawda jest taka, że można za brata uznać każdego człowieka, ale to nie oznacza, iż należy zrezygnować z własnych pryncypiów. Autor nalał dużo wody i żadnych konkretów. Po tym artykule nie wiem, czego autor chce. KK nie będzie dopasowywał doktryny do innych wyznań, bo przestanie być katolicki. Jeżeli komuś, tak jak autorowi, nie podoba się KK, to po co udaje katolika i męczy się w KK? Niech sobie idzie do Kościoła, który spełnia jego potrzeby. Niby dlaczego normalni katolicy mają się dopasowywać do nibykatolików, takich jak autor tego artykułu? To, że BXVI nie śpieszy się ze swoją encykliką, dobrze o nim świadczy. Encykliki nie są pisane na zamówienie jakiegoś wydawnictwa, ani na zamówienie kiepsko wykształconych teologów. Aby encyklika była poważnym dokumentem, musi być bardzo starannie przygotowana, a wszelkie jej tezy bardzo solidnie uzasadnione i przeanalizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Kościele, miej odwagę to głosić! 12.03.09, 18:16 Mieszko, ładnie to tak wyjmować ze mnie myśli o istytucjonalnej sekcie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Kościele, miej odwagę to głosić! 11.03.09, 21:50 "I by ta bitwa mogła mieć w ogóle szanse powodzenia, sam Kościół musi pokazać, że jest gotów oprzeć się konsumpcyjnemu kapitalizmowi." .................................................... Ciekawe jak? Jak zmienić księży-biznesmenów-cwaniaczków w sługi boże? Teraz kiedy zakosztowali uroków konsumpcji i władzy mieliby głosić cnotę skromności i umiaru?!! Niby mogą, niby zawsze to głosili, tylko kto im uwierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc a o co wlasciwie chodzi autorowi? 11.03.09, 23:26 Co to jest etyka solidarnosc? Czy to jakies nawiazanie do masonskich koncepcji? Benedykt XVI dobrze wie co sie wokol dzieje. To wielki papiez. Odpowiedz Link Zgłoś
szczery.usmiech.grabarza Makowski sam jestes pozorantem... 12.03.09, 03:31 Doskonale wiesz, co wyprawiala i ciagle wyprawia czarna swolocz zwana "kosciolem katolickim" przez kilka ostatnich stuleci (nie 2 tys. lat - tyle ta mafia nie istnieje). Jak juz piszesz, to pisz uczciwie do konca. Wstydz sie Jarek. Zreszta... troche mi Cie szkoda przyjacielu. Czarni maja Cie juz na celowniku. Bedziesz mial przze nich klopoty (oni maja wiekszosc wplywowych kacykow calkowicie pod swoja kontrola - beda Ci szkodzic...). Odpowiedz Link Zgłoś
indris Popieram Autora 12.03.09, 09:18 Potrzeba "papieskiej encykliki społecznej, w której Benedykt w sposób systematyczny opisałby zdziczały, globalny kapitalizm przez pryzmat wartości ewangelicznych..." Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Popieram Autora 13.03.09, 01:54 indris napisał: > Potrzeba "papieskiej encykliki społecznej, w której Benedykt w sposób > systematyczny opisałby zdziczały, globalny kapitalizm przez pryzmat wartości > ewangelicznych..." ***************************** Bardzo śmieszne. Wszak krk jest symbolem owego zdziczałego, globalnego kapitalizmu. Systematyczny i konsekwentny opis musiałby się skończyć podważeniem misji ewangelicznej kościoła instytucjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
cmoscmos Kościele, miej odwagę to głosić! 12.03.09, 10:18 "Gdy jednak to rynek opanowuje nasze życie, zmuszając nas do bezmyślnego wydawania pieniędzy, ..." Czyżby w Polsce krążyły prorynkowe bojówki zmuszające do bezmyślnego wydawania pieniędzy? A może zwalniają z pracy ludzi, którzy tak nie robią? Całe szczęście że w Niemczech, gdzie akurat mieszkam, takich rzeczy nie ma. A tak poważnie to pan teolog ma wyraźne problemy z odróżnieniem przymusu od pokusy. Co można by dekonstruować, ale oprę się tej pokusie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chojowaty Makowski: Kościele, miej odwagę to głosić! 12.03.09, 11:07 kościół nie ma nic do zaoferowania-po rządach JPII pozostało to samo co po komunie tzn. czarna dziura która pochłoneła wszystkie pozytywne wartości.Żaden batman nie ma pomysłu na jutro a trzymają tylko z tymi którzy mają kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Makowski: Kościele, miej odwagę to głosić! 12.03.09, 21:37 Myślał by kto ! Znalazł się zatroskany o kościół! Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Odpowiedz Link Zgłoś
nasza.chata Re: Makowski: Kościele, miej odwagę to głosić! 12.03.09, 23:18 Nie, no naprawdę, to już po prostu bezczelność! Pod kościołem franciszkanów stoi Audi. Śliczne, duże, granatowe. Ubogi zakonnik pilnie czyści je flanelką, by najmniejsza smuga nie była widoczna. Taki obrazek widziałam nieraz, gdy mijałam ten kościół... Historii o "odzyskiwanych" dobrach nawet mi się nie chce wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Makowski: Kościele, miej odwagę to głosić! 13.03.09, 09:01 Generalnie zgadzam się z autorem, ale podobnie jak inni, chce walczyć z nieokreślonymi wrogami. Moze kto wyjaśni jaka jest "ideologia neoliberalna" i co to jest rynek. Podobno za całe zło kapitalizmu odpowiedzialna jest ta ideologia, a rynek "zmusza" nas do konsumpcjonizmu. Przecież nawet prawicowe i lewicowe partie uważają, że motorem rozwoju, dobrobytu jest ciagle rosnący popyt. Jednym słowem ma mamy ciągle kupować, coraz wiecej kupować a będzie ok. To ogólne przekonanie, że mamy mieć z roku na rok więcej, nie jeden samochód a dwa, trzy, musi nas byc stać na droższe rzeczy, jest przyczyną konsumpcjonizmu. To nasza chciwość i żądza posiadania wszystkich świecidełek, gadżetów, ciuchów jest winna, a nie jakiś abstrakcyjny neoliberalizm, czy rynek. Rynek to miejsce na którym dokonuje się wymiana. Jeśli wskazuje się niewłaściwych wrogów, to i walka z nimi jest niemożliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Brawo Jarosław Makowski ! 13.03.09, 22:06 Brawo za odwagę i trafienie w sedno. Taki tekst był już dawno potrzebny na łamach poczytnej gazety o zasięgu ogólnopolskim i to nie tylko aby dać przeciwwagę do przekrętów pana Gadomskiego. Ja także zgadzam się z autorem i wcale nie uważam, że wróg jest nieokreślony, chociaż prawdą jest, że większość nie wie dokładnie co kryje się pod słowem neoliberalizm, bo samo zjawisko jest diametralnie odmienne od encyklopedycznej definicji. Żeby opisać neoliberalizm jako zjawisko społeczne potrzeba tekstu obszernego na miarę eseju. Byłoby logiczne i pożądane żeby pan Makowski opisał teraz sam neoliberalizm. Ja go rozumiem, bo dla mnie neoliberalizm jest religią kapitału, z gruntu antychrystusową, bo słowo boże mówi podobno „nie będziesz miał cudzych bogów przede mną”, a tam bogiem jest kapitał, a egoizm, chciwość i bezwzględność w dążeniu do niego cnotą. Ta religia zbudowała swoje organizacje i struktury obejmujące prawie cały świat. Konsumpcjonizm jest jej ewangelią. Kościół materialnie zyskuje na bierności wobec neoliberalizmu lub nawet współpracy z nim, traci na wiarygodności i traci wyznawców, czego nie da się ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
qushima Kościele, miej odwagę to głosić! 14.03.09, 12:35 Mądry artykuł i inteligentne komentarze. Trudno się nie zgodzić z autorem, jak równeiż z mieszkiem. Kościół zagubił się w tropieniu nieczystośći i 7 grzechu, bezrefleksyjnie podchodząc do siebie, jako instytucji, bez najmniejszego dystansu do siebie. Jak już kiedyś zauważył Bartoś, kościół nie przyswoił sobie zdobyczy współczensych nauk społecznych; ludzie sa coraz bardziej autorefleksyjni, a kościół wręcz odwrotnie (z nielicznymi wyjątkami np. siostry Chmielewskiej, ale jakoś nie widać, żeby była ona kreowana na pierwszoplanową postać w kk). Trzeba jeszcze trochę poczekać, aż ludzie odwrócą sie od kk, przestną dawać pieniadze. Chyba dopiero jak księża odczują kryzys wiary we własnych kieszeniach zaczną się zastanawiać czy może coś powinni zmienić. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś