Karmicielki braci mniejszych

13.03.09, 08:08
Karac za takie praktyki. Niby dobre uczynki a przez to ilośc
bezdomnych kotów i szczurów przy okazji wzrasta. Osiedla to nie
zwierzyniec a nie wspomnę o aspektach estetycznych takiego
dokarmiania. Może tym paniom ktoś wyjaśni, że makaron to nie jest
karma dla kota, chyba że w głowie.
    • hannah051 też nie jestem pewna 13.03.09, 10:31
      też nie jestem pewna czy dokarmianie tych kotów to dobry pomysł...
    • gerberek Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 12:10
      Czytając ten artykuł po raz kolejny utwierdziłam się w nieskończonej hipokryzji kościoła i jego przedstawicieli.
      Podziwiam panie-karmicielki opisane w artykule. Czy one nie postępują zgodnie z Ewangelią, pomagając tym "najmniejszym"???
      Zdaję sobie sprawę, że miały ogromny dylemat, czy skarżyć się na "swojego" księdza i nie zgodzić się na rażącą sprzeczność jego działań z tym co głosi z ambony, czy też iść za głosem serca czyli drogą świętego (!) Franciszka...
      • drojb Re:Sumienie, Gerberek? Przecież jego właścicielem 13.03.09, 23:16
        jest ksiądz proboszcz. Nie masz prawa, o ile jesteś katoliczką, do własnych
        sądów i odczuć. Musisz wywrzaskiwać taśmę nagraną na magnetofonie KK, niczym
        Terlikowski...
        Sumienie jest własnością ludzi świeckich!
    • klara551 Re: Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 12:56
      A Pan ,to istota wyższa,której do życia nie potrzeba
      zwierząt,roslin,a tylko beton, decybele i własne ego.To jest typowy
      przerost formy nad treścią.A jak pan leje pod płotem,to są perfumy,a
      wyrzucane pety,opakowania po chipsach to dowód wyższości nad światem
      zwierząt.A samochód ,to najlepiej żeby był tuż obok łózka,zeby te
      nóżki nie musiały przejść po trawie,a niedaj Boże,żeby jakieś
      ptaszysko ozdobiło marynarę /z lumpeksu/,ale z odpowiednią naszywką
      Guanem.To już byłby skandal i wszystkie ptaki należałoby zabić.A wie
      pan co to równowaga ekologiczna? A wie pan,że tam gdzie są koty to
      nie ma szczurów i myszy? Był czas,że Chińczycy wytłukli wszystkie
      ziarnojady/m. innymi wróble /,bo zjadały ziarno. okazało się,że te
      ptaszyńce w ogromny sposób ograniczały populację szkodników
      zbóż/owadów/ i ilość zjadanego przy okazji ziarna to był promil w
      porównaniu ze statami powodowanymi przez owady.A wie pan,że w
      Chinach brakuje pszczół/choroby i chemia/ i np w sadach zapyla się
      kwiaty ręcznie?jak nie będzie zwirząt,ptaków,owadów,to zdechniemy z
      głodu.Pan chyba myśli,że drób to nie kura,a mięso rosnace gdzieś tam.
    • hakon666 Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 13:57
      Znam takie karmicielki u nas na Bielanach. Musze panu co się dziwi napisac, że w
      większosci bezdomne koty sa kastrowane/sterylizowane, duża ilość klinik
      weterynaryjnych prowadzi akcje darmowej sterylizacji kotów (szczególnie teraz w
      marcu). Stąd większosc tych zwierzaków, które biega po ulicach nie będzie sie w
      stanie rozmnozyc. Nasze lokalne karmicielki doskonale wiedzą, kiedy pora wziąc
      którego kota na ręce i zanieśc do weterynarza na kastrację. Na osiedlu zwierzaki
      sie nie mnożą, nie hałasują nocami szukając partnerów, sa dokarmiane, jest
      spokojnie i czysto. Szczury czy myszy jeśli sa to chowają sie głęboko. No ale
      wiadomo, zawsze łatwiej jest myślec o czubku własnego nosa lub nic nie robić
      tylko siedzieć przed monitorem i psioczyc że inni mają głupie pomysły.
    • salma75 Re: Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 14:54
      Koty dokarmiać należy. Szczurami się nie najedzą, a syte i tak łapać je będą -
      to instynkt a nie głód do tego je popycha. Oczywiście sterylizacja i kastracja
      dzikusów obowiązkowa, by ograniczyć i tak sporą już populację bezdomnych kotów w
      Poznaniu.
    • niepopis Re: Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 15:18
      w głowie to ty masz nas....Koty wolą mięso ale jeśli są głodne, to
      zjedzą karmę wymieszaną z makaronem. Karmicielki raczej nie należą
      do grupy osób zamożnych i nie stać je nakupowanie samego mięsa. Tam
      gdzie są koty to nie ma szczurów i myszy. Mieszkam na Ursynowie od
      30 lat. Kiedy się tu sprowadziłam w większości mieszkań były myszy
      (szczególnie zimą)a w piwnicach szczury. Od ponad 20 lat jest
      czysto, nie ma żadnych gryzoni i to jest zasługa właśnie kotów. Do
      aspektów estetycznych należą również: pomalowane sprayem mury
      budynków, papierosowe pety, puszki, butelki plastikowe i szklane,
      psie kupy i wiele innych ozdób pozostawianych przez mieszkańców
      osiedli. Jakoś większości to nie przeszkadza, przeszkadzają
      wyłącznie kocie miski. Mam zarówno kota jak i psa, po którym, jako
      jedna z nielicznych sprzątam. A koty podwórkowe dokarmiam na swoim
      balkonie, bo mieszkam na parterze.
    • wm2665 Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 18:45
      Uważam,że miarą dobroci człowieka jest m.in. jego stosunek do zwierząt. A
      kościół taki jak słudzy jego...Zresztą posłanka Senyszyn (której nie cenię broń
      Boże) określiła cechy polskiego kleru dosadnie i trafnie.
    • janina38 Re: Karmicielki braci mniejszych 13.03.09, 21:19
      Ales ty człowieku uczony, makaron kotom szkodzi? To sam je karm ,
      albo daj kasę to karmicielki zmienia menu, o key zrzędo- mędrco?
Pełna wersja