Klasa średnia się nie zbuntuje

16.03.09, 00:05
pani profesor
"Taka jest logika instytucji finansowych. Pana to oburza, ale proszę
spojrzeć z innej strony. Jeśli pan powierza temu bankowi swoje
pieniądze, to tylko się cieszyć, że jest tak skuteczny."

Ach, jaka zgrabna odpowiedz, sek w tym tylko, ze zdecydowana
wiekszosc Polakow jak i pozostalych Europejczykow, nigdy temu banku
nie powierzala swoich pieniedzy. Zrobila to mniejszosc. No i jaki z
tego moral pani profesor? Czyzby w kapitalizmie uprzywilejowana
mniejszosc terroryzowala niewinna wiekszosc?
    • alakyr Klasa średnia się nie zbuntuje 16.03.09, 08:17
      Nie, nie zbuntuje się ale zmieni preferencje wyborcze. Klasę średnią
      należy definiować nie tylko od strony majątkowej ale również jako
      potencjał intelektualny.
    • us-rn Klasa średnia się nie zbuntuje 16.03.09, 08:55
      Szkoda czasu na czytanie artykulu w ktorym architekci, lekarze i
      adwokaci to klasa srednia i w ktorym pomawia sie Goldman Sachs o
      spekulacje zlotym. Szkoda czasu
    • indris Coś się komuś pomyliło 16.03.09, 10:26
      'Niedawno czytałam w "The Economist" raport, z którego wynika, że klasa średnia
      po raz pierwszy osiągnęła na świecie większość w społeczeństwie' - mówi p. Marody.

      Przecież to bujda.
      • indris Re: Coś się komuś pomyliło 16.03.09, 15:27
        Dziwne, że dziennikarza to nie zdziwiło
        • thegreatmongo Re: Coś się komuś pomyliło 16.03.09, 22:53
          Czemu bujda. Tez czytalem ten raport. Wszystko zalezy od definicji klasy sredniej.

          Wiadomo, ze klasa srednia w Niemczech, a klasa srednia w Ugandzie to kompletnie
          rozne style zycia. Ale pewne cechy maja wspolne i o to chodzi.

          A swoja droga to nie mieliscie wrazenia, ze ta profesor nie ma NIC do
          powiedzenia? Jak sie czyta wywiad z Baumanem to naprawde nie raz mozna sie
          glebiej zastanowic. A to jest poziom rozumowania, ktore moglby przeprowadzic
          przecietny student. Nie wiem czy to wina pytajacego, ale dla mnie caly wywiad
          byl strata czasu.

          Myslalem, ze chociaz bedzie jakas analiza polskiej klasy sredniej, ale nie... No
          i jeszcze ten tekst, ze kredyty we frankach biora bogaci... haa znaczy co ci
          ktorzy zarabiaja 5k na miesiac? To sa ci bogaci?

          Moze dla wyborcow PISu...
    • boguslaw_siemiatkowski i jeszcze dwie sprawy 16.03.09, 23:33
      ekspert
      "Przeszliśmy już przez głębokie bezrobocie i oswoiliśmy je."

      Przepraszam ale jacy my? Czy byla pani kiedykolwiek samotna matka
      pozbawiona pracy? Nie? To jakim prawem wypowiada sie pani w jej
      imieniu?

      Nie pozostaje mi nic innego jak przypomniec pani jej slowa:
      "(śmiech) Widzi pan, jak zwodnicze jest używanie słowa "my"?"

      No i jeszcze jedno.

      ekspert
      "Otóż to! Gdyby to chociaż byli właściciele banków... Ale ich
      fizycznie nie ma, akcjonariusze są przecież rozproszeni. Może
      prezesi, menedżerowie? Tylko firmowali coś, co kto inny
      zaprojektował. Kto? Może grupa fizyków, którzy tworzyli niegdyś
      modele statystyczne pod współczesne instrumenty finansowe? To
      przecież absurdalne obciążać ich odpowiedzialnością.

      Gdzie więc jest kozioł ofiarny? Kto jest winny? Nikt. Ani inne
      narody, ani kapitaliści..."

      Droga pani ekspert. Winny juz jest dawno ustalony i wie o tym caly
      swiat. Szkoda tylko, ze nie dotarlo to jeszcze do naszych pozal sie
      boze elyt. Tym winnym jest nadmierna deregulacja sektora
      finansowego, czyli liberalizacja wczesniej kontrolowanego przez
      panstwo swiata finansow. Proces ten zostal juz szeroko opisany,
      wystarczy sie tylko troszke wysilic i poczytac NYTimesa, Guardiana
      czy nasze Forum, co wiecej, kryzys ten byl juz dawno temu
      przewidziany, to tak, gdyby probowala pani tlumaczyc sobie, ze nikt
      o tym kryzysie nie ostrzegal, a teraz kazdy chce byc madry. Otoz
      ostrzegano. Robili to miedzy innymi wybitni ekonomisci
      centrolewicowi tacy jak Akerlof, Stiglitz czy Krugman - wszyscy
      trzej noblisci i neokeynesenisci.

      Obecny kryzys, nie jest kryzysem kapitalizmu, ale jednej z jego
      odmian - neoliberalizmu. To w tym rynkowym fundamentalizmie lezy
      zrodlo tego kryzysu. To wiara, ze rynek zawsze ma racje popychala
      niektore rzady do deregulowania gospodarek bez jakiejkolwiek
      refleksji. Pani probuje rozmyc odpowiedzialnosc, sugerujac, ze
      kryzys nie byl zalezny od nikogo jak i od niczego, pojawil sie z
      nikad, wiec tez nikt nie ponosi za niego odpowiedzialnosci. Robi to
      pani z powodow ideologicznych, gdyz nie potrafi pani przyznac, ze
      neoliberalizm, ktory pani wyznaje, strzelil sobie wlasnie w leb.

      Polecam zatem lekture:
      www.vanityfair.com/magazine/2009/01/stiglitz200901
      Joseph Stiglitz o zrodlach kryzysu.

      ----

      Joseph Stiglitz z 2001 roku. Przestrzega Islandie, ze jej polityka
      moze zakonczyc sie krachem. Jak pokazalo zycie, trafnosc jego
      analizy jest zdumiewajaca.

      www.sedlabanki.is/uploads/files/WP-15.pdf

      Innymi slowy i wbrew pani sztuczkom erystycznym, wiemy wiecej niz
      sie moze po tym wywiadzie wydawac.
    • stpaul Klasa średnia się nie zbuntuje 17.03.09, 10:06
      Kompletny bełkot. Nie szkoda dwóch kolumn na to?
    • ryba2801 Klasa średnia się nie zbuntuje 17.03.09, 12:54
      Żenada. Ta kobieta wypowiada się w taki sposób, jakby przez ostatnich
      kilkanaście miesięcy nic się na świecie nie wydarzyło. Wciąż jej się wydaje, że
      myślenie neoliberalne ma niepodważalny status i w związku z tym buduje
      wypowiedzi w jego duchu niczym prawdy objawione, jedynie obowiązujące. A
      przecież przyszedł czas postępującej dekonstrukcji nowomowy neoliberalnej, która
      dopiero teraz - gdy w publicznej debacie głos ekonomistów innych opcji
      traktowany jest na równych prawach - kruszeje i na oczach szerszej publiki
      ujawniony zostaje fakt, iż powtarzana jak mantra teza o uniwersalności i
      konieczności neoliberalizmu była pierwszorzędną manipulacją produkowaną na
      masową skalę, czy to przez świadomych tego ideologów, czy też przez całe rzesze
      ograniczonych intelektualnie dziennikarzy, publicystów i tzw. zwykłych obywateli.
      Wobec powyższego, głosy, takie jak z tego wywiadu, nie uwzględniające (nie
      będące świadome?) nowej sytuacji komunikacyjnej, brzmią po prostu śmiesznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja