Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno

18.03.09, 08:00
> Mój ojciec nie odłączył od Polski części jej terytorium,
> nie podkładał bomb, nie uczestniczył w zamachach terrorystycznych.

I co? Mamy mu stawiać pomnik?

> Przynależał do partii komunistycznej

I to wystarczy. Przynależność do kom-partii w tamtych latach oznaczała
całkowite oddanie się realizacji interesów ZSRS, co o równoważy się poparciu
dla prób odłączenia od Polski części terytorium (np w 1920r.) i poparciu dla
sowieckiego terroru.
    • andrzej369 Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 08:38
      "Warszawski sąd okręgowy uznał, że IPN nie musi przepraszać Adama
      Michnika za podanie nieprawdy....."

      No proszę, jak wymiar sprawiedliwości (Sąd Okręgowy w Warszawie)
      wpaja w psychikę obywatelom polskim,że kłamstwo popłaca.

      Gdybym nie znał tego Sądu, to trudno by było mi zaufać Michnikowi,
      ale doskonale znam ten Okręgowy Sąd i ufam Michnikowi.
      • d.maskator Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 08:52
        andrzej369 napisał:

        > Gdybym nie znał tego Sądu, to trudno by było mi zaufać Michnikowi,
        > ale doskonale znam ten Okręgowy Sąd i ufam Michnikowi.

        Bo Michnik nigdy nie powiedział, że "wielokrotnie siedziałem w więzieniu, to
        teraz mam rację"? Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał Michnikowi w tej sprawie
        rację - Michnik nigdy czegoś takiego nie powiedział
        ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))
        • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:01
          d.maskator napisał:

          > andrzej369 napisał:
          >
          > > Gdybym nie znał tego Sądu, to trudno by było mi zaufać
          Michnikowi,
          > > ale doskonale znam ten Okręgowy Sąd i ufam Michnikowi.
          >
          > Bo Michnik nigdy nie powiedział, że "wielokrotnie siedziałem w
          więzieniu, to
          > teraz mam rację"? Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał Michnikowi w
          tej sprawie
          > rację - Michnik nigdy czegoś takiego nie powiedział
          > ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))

          Chodzi mi o to:
          "IPN nie musi przepraszać za podanie nieprawdy"
          • jazmig Każdy komunista był sowieckim szpiegiem 18.03.09, 12:44
            Jest oczywiste, że Michnik senior był sowieckim szpiegiem. Ojca
            Michnika skazano za przestępstwo poważniejsze - zdrada stanu,
            ponieważ chciał obalić władze siłą oraz odłączyć od RP część jej
            terytorium.

            Podobnie jest, gdy sąd skazuje kogoś za morderstwo, to nie karze go
            osobno za ciężkie uszkodzenie ciała, do jakiego doszło podczas
            wbijania noża w serce ofiary.
      • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 08:56

        Warszawski Sąd Okręgowy - to Sąd kapturowy.

        Jestem w posiadaniu (tego Sądu)dwóch Orzeczeń w tej samej sprawie
        (prawomocnych Postanowień)i nic by nie było dziwnego gdyby nie były
        ze sobą całkowicie sprzeczne. Jedno Pastanowienie jest "Prawdą", a
        drugie "Kłamstwem".
        • kabra Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 11:31
          andrzej369 napisał:

          >
          > Warszawski Sąd Okręgowy - to Sąd kapturowy.
          >
          > Jestem w posiadaniu (tego Sądu)dwóch Orzeczeń w tej samej sprawie
          > (prawomocnych Postanowień)i nic by nie było dziwnego gdyby nie były
          > ze sobą całkowicie sprzeczne. Jedno Pastanowienie jest "Prawdą", a
          > drugie "Kłamstwem".

          Ja mam dwa wyroki (ubezpieczeniowe) takie same jak twoje postanowienia.

          Rzecznik Praw Obywatelskich (Zastępca Dyrektora Zespołu Małgorzata Chmielewska) - z racji konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej - itd.

          Panie Michnik, a kto przy okrągłym stole i w dalszej działalności obronił komunistycznych sędziów, prokuratorów, milicjantów i tak naprawdę czyni to nadal, a nawet ich zatrudnia ?

          Czy teraz Pan chce obalić ustrój ?


          • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 13:42
            Droga Kabro

            Doskonale wiedziałem, gdzie mogę się "poskarżyć" - nie skorzystałem.

            Opuściłem Warszawę, uznając, że w "wyścigu szczurów" nie będę
            uczestniczył.
            Moja decyzja była najlepsza, dzisiaj po latach to wiem.

            Spokój i pokój odnalazłem tam, gdzie nie ma "szczurów".

            Co do Adama Michnika.

            Ja nie bronie Michnika, a zupełnie "COŚ" innego.
            O A. Michniku powiem krótko - uczynił wiele dobra dla Narodu
            polskiego, ale też wiele wprowadził zła.
            Czasami się zastanawiam, czego wprowadził więcej - dobra, czy zła ?

            Nie ma ludzi Świętych, są tylko ludzie z zamiarami - dobrymilub
            złymi.

            Pozdrawiam.



    • art-81 Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 08:58
      Jak się nazywał ojciec Adama Michnika?
      • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:05
        art-81 napisał:

        > Jak się nazywał ojciec Adama Michnika?

        Czy Nazwisko jest istotą tej sprawy, czy fakty ojca Adama Michnika ?
        • art-81 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:14
          andrzej369 napisał:

          > art-81 napisał:
          >
          > > Jak się nazywał ojciec Adama Michnika?
          >
          > Czy Nazwisko jest istotą tej sprawy, czy fakty ojca Adama Michnika

          Ale ojciec Adama Michnika nie był osobą anonimową. Miał imię i nazwisko.
          >
          >
          >
      • martinedenn Ozjasz Szechter 18.03.09, 09:07
        • art-81 Re: Ozjasz Szechter 18.03.09, 09:15
          Dzięki. Teraz informacja o całym procesie jest pełniejsza.
      • amdrzej.11 Sędzina ośmiesza polski wymiar sprawiedliwości... 18.03.09, 09:09
        Pamiętam głośna sprawe z lat 70-ch, gdy czterech zwyrodnialców
        { w tym dwóch synów milicjantów}| napadło staruszke w jej mieszkaniu,
        okradli,pobili i ZGWAŁCILI !!! miała 76 lat. Dostali po 2,5 r.w
        zawieszeniu..W uzasadnieniu sędzia, mówił; Parę siniaków to nie pobicie, w
        gwałt nie uwierzył, gdyz ci młodzi chłopcy są na tyle przystojni,a ta Pani tak
        stara i brzydka, że to jest niemożliwe !
        Tu podobnie,to ze IPN kłamie, pomawia? nic to !
        • andrzej369 Re: Sędzina ośmiesza polski wymiar sprawiedliwośc 18.03.09, 09:29
          Aby coś ośmieszyć, najpierw musi "to" istnieć.
          Nie ośmiesza polski wymiar sprawiedliwości bo on w Polsce nie
          istnieje, a najbardziej siebie. Jest żałosny/a.
        • burlasino Re: Sędzina ośmiesza polski wymiar sprawiedliwośc 21.03.09, 00:12
          Sędzina to żona sędziego. Kobieta - sędzia to nadal ... sędzia!
    • junkier Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:33
      aardvaark napisał:

      > > Mój ojciec nie odłączył od Polski części jej terytorium,
      > > nie podkładał bomb, nie uczestniczył w zamachach
      terrorystycznych.
      >
      > I co? Mamy mu stawiać pomnik?
      >
      > > Przynależał do partii komunistycznej
      >
      > I to wystarczy. Przynależność do kom-partii w tamtych latach
      oznaczała
      > całkowite oddanie się realizacji interesów ZSRS, co o równoważy
      się poparciu
      > dla prób odłączenia od Polski części terytorium (np w 1920r.) i
      poparciu dla
      > sowieckiego terroru.




      Nic dodac nic ujac.
      • stern82 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:55
        junkier napisał:

        co o równoważy
        > się poparciu
        > > dla prób odłączenia od Polski części terytorium (np w 1920r.) i
        > poparciu dla
        > > sowieckiego terroru.
        >
        >
        >
        >
        > Nic dodac nic ujac.
        >


        Masz rację.
      • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 09:57
        Junkier!

        Widzę, że nie masz zielonego pojęcia co to jest IDEA.

        Nie bierzesz pod uwagę, że wielu ludzi (w tamtym okresie) cieszyło
        się z powstania nowej idei komunistycznej.

        Ktoś kto wierzy w idee nie musi być zdrajcą.

        Idąc Twoim tropem rozumowania, to w Polsce niemal (większość) sami
        zdrajcy na rzecz Watykanu.
        • junkier Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 10:17
          Kazdy komunista to zbrodniarz. Niekoniecznie w takim sensie ze sam
          rozstrzeliwuje i morduje, ale po prostu wyznaje ideologie, ktora
          opiera sie na zbrodni i przesladowaniu oraz oszukanczym
          hasle "dyktatury proletariatu". Jak najciemniejsza warstwa
          spoleczenstwa moze rzadzic? Ona oczywiscie nie rzadzi ale daje
          zaslone dymna dla dzialalnosci takich szubrawcow jak W. Lenin czy
          Bronstein-Trocki Lejba, ktorzy te zbrodnicze idee glosili, i co
          najgorsze wcielili w zycie.

          Podzielam zdanie IPN - zbrodnia stanu jest zarzutem jeszcze ciezszym
          niz szpiegostwo.

          A porownywanie komunisty z W. Korfantym to po prostu granda.
          • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 10:33
            Ideologia komunistyczna nie opierała się na zbrodni.
            Nie ideologia komunistyczna była zbrodnicza, a zbrodniarzami byli
            ludzie, ci co tą ideologię wypatrzyli.

            Nie zwalaj winy na system ideologiczny bo te systemy tworzą tylko
            ludzie i wypatrzają też tylko ludzie, tacy jak Ty, Junkier.
            • junkier Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 10:37
              Komunizm nigdzie na swiecie nie zaistnial bez masowych zbrodni,
              rozstrzeliwan i przerazajacego ubostwa. Byl najbardziej zbrodniczym
              systemem w historii ludzkosci. Wiec nie relatywizuj prawdy o tym
              chorym systemie i tej chorej ideologii. Bo to ideologia zbrodnicza.
            • cytrynowe Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 18:58
              andrzej369 napisał:

              > Ideologia komunistyczna nie opierała się na zbrodni.
              > Nie ideologia komunistyczna była zbrodnicza, a zbrodniarzami byli
              > ludzie, ci co tą ideologię wypatrzyli.

              Jeśli ktoś w swoim komuniźmie doszedł tylko do powszechnej równości i szczęśliwości, to pewnie rzeczywiście nie opierał tego na zbrodni. Jednak każdy, kto spróbowałby choć minutę zastanowić się nad urzeczywistnieniem takiej utopii w realnym świecie, MUSIAŁ dojść do tego, że bez zbrodni po prostu się NIE DA. Jeśli założymy, że ojciec Michnika nie był kretynem, to również musiał być tego świadomy.
              Zbrodnie komunizmu to nie są wypaczenia
            • bmc3i Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 22:23
              andrzej369 napisał:

              > Ideologia komunistyczna nie opierała się na zbrodni.
              > Nie ideologia komunistyczna była zbrodnicza, a zbrodniarzami byli
              > ludzie, ci co tą ideologię wypatrzyli.
              >
              > Nie zwalaj winy na system ideologiczny bo te systemy tworzą tylko
              > ludzie i wypatrzają też tylko ludzie, tacy jak Ty, Junkier.

              Owszem, zbrodnicza byla juz sama ideologia. Nie tylko w warstwie eksterminacji
              ludnocci, lecz takze w aspekcie zabicia indywidualizmu czlowieka, i zastapienia
              go wszechogarniajacym kolektywizmem, co jest soprzeczne z natura i istotą
              człowieczenstwa. Czlowiek bowiem zawsze jest najpierw jednostka, a dopierro w
              drugiej kolejnosci istotta spoleczna. Idea komunistyczna natyomiast, zanegowala
              ten fakt, tlamszac indywidualizm czlowieka.
      • nit21 Nie ważne skąd pochodzimy 18.03.09, 10:12
        Pochodzenie przodków nie świadczy o etyce i uczciwości człowieka, a sami ludzie o tym świadczą, tym co robią i jak oceniają świat. Janusz Korczak był wspaniałym rozsądnym człowiekiem, prowadzącym dom dla dzieci żydowskich i drugi polskich, i pisał bardzo ciekawe książki o psychologii i potrzebach dzieci /gdybym nie był zmuszony ich przeczytać nie uważałbym tego człowieka za nikogo ważnego/. A Polacy jakby z krwi i kości zawsze byli i po tej niewłaściwej stronie.
        A nie ma powodu by się wstydzić, jeśli mamy przodka żyda, czy robotnika, i nie ma powodu wpadać w snobizm, gdy dopatrzy się kogoś, czasem nawet znamienitego, czy bogatego. Miejmy wartości w sobie. Chociaż oczywiście opinia o nas i naszym pochodzeniu wpływa na odbiór przez nas świata i czasem na wartości, które uważamy za ważne.
        A faktycznie potrzeba w Polsce wiarygodnych nieulegających wpływom mediów. Więc trzeba takie tworzyć. Konkurencja jest tu bardzo ważna i ewentualność wyśmiania, czy też ośmieszenia usłużnych artykułów i autorów, tak samo jak niefachowych i nierzetelnych. Podobnie z sądami i instytucjami, każdy powinien odpowiadać za to co czyni.
        • andrzej369 Re: Nie ważne skąd pochodzimy 18.03.09, 10:26
          Nit21!

          Dobrze napisane i uważam, że ta pani sędzina z Sądu Okręgowego w
          Warszawie nie powinna już pracować jako Sędzia.
        • paralela.1 nit21.Zapytaj junkra,lub Rydzyka... 18.03.09, 10:45
          Za chwile zbluzgają cie, zmieszają z gó...
    • perski_dziadzio IPN kłamie - stwierdził sąd. Przynajmniej tyle. 18.03.09, 10:06
      Jaka instytucja i zatrudnieni tam "historycy", takie publikacje.
      Cholera! To wszystko za NASZE pieniądze.
      • junkier Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal, ob 18.03.09, 10:18
        Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal, obludniku...
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal 18.03.09, 10:22
          Żebyś ty chociaż raz samodzielnie pomyślał, polskojęzyczny....
        • aekielski Re: Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal 18.03.09, 10:27
          Kto będzie tworzył te listy prawdziwych Polaków z dziada pradziada?
          IPN,bliżniacy,czy też kościół? Co z tymi,co znajdą się na
          marginesie,do gazu?
          • junkier Re: Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal 18.03.09, 10:40
            tu lista publikacji ksiazkowych IPN:
            www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/Ksiazki.html
            • andrzej369 Re: Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal 18.03.09, 11:09
              Junkier!

              Najwięcej jest kłamstw w słowie ludzkim.
              Publikacje IPN to tylko słowo ludzkie, które nie ma nic wspólnego z
              faktami, a tylko z wyobrazniami ludzkimi - to się nazywa UROJENIA.
        • perski_dziadzio "Dzieło" R.Bendera 23.03.09, 19:44
          Ilekroć ksiądz prowadzący mszę zapowiada, że "dzisiejsza taca jest
          przeznaczona na KUL", tylekroć tego dnia nie daję na tacę.
        • perski_dziadzio Re: Zebys jedna chociaz publikacje IPN przeczytal 23.03.09, 19:52
          Brzydzę się kłamstwem! Jedną z publikacji próbowałem przeczytać, ale
          nie dałem rady. Autorzy nasrali do naszego wspólnego gniazda z
          zauważalną satysfakcją, a babranie się w gó...e - to nie dla mnie.
    • aekielski Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 10:11
      Podobna sprawa śp.Pawła Merwarta.Przedwojenna bezpieka zrobiła z
      niego komunistę za to tylko,że protestował przeciw biedzie i
      bezrobociu.Okres międzywojenny przesiedział za to w obozie
      koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej.Wojnę przeszedł wraz z armią
      Andersa od Rosji po Monte Cassino. Wrócił do Polski,gdzie komuchy
      nie uznały go za komuchę. Dzisiaj bandy pseudo prawdziwych Polaków i
      pseudo antykomuchów opluwają go w internecie i nie tylko. Chamy
      polityczne,rozbestwione bezkarnością wygadują i wypisują oszczerstwa
      na innych,by pokazać swoją wielkość. Głupia komuna zrobiła z nich
      bohaterów narodowych aresztując ich w stanie wojennym. Poza tym,że
      byli internowani,większość z nich nie jest w stanie wykazać się
      swoją wcześniejszą działalnością.Internowanie zawdzięczają temu lub
      innemu esbekowi. W nagrodę za "swoje cierpienia" chcą dla siebie
      przywłaszczyć Polskę. Do pełni sukcesu już im niewiele brakuje.
      Znudziło się im rozliczanie indywidualne,przystąpili do rozliczeń
      zbiorowych.Nauka Hitlera i Stalina nie poszła w las.
      • roman337 junkier..Gorący obrońca "prawdy" UB-SB... 18.03.09, 10:34
        SB to macierzysta firma junkra. To SB go uformowało,wyszkoliło,dało chleb..Jest
        wiernym psem !..Jego posty, to zbiór Peanów na temat
        prawdziwościi nizłomności "pracy" SBecji...
        • paralela.1 Re: junkier..Gorący obrońca "prawdy" UB-SB... 18.03.09, 10:36
          roman337 napisał:

          > SB to macierzysta firma junkra. To SB go uformowało,wyszkoliło,dało chleb..Jes
          > t
          > wiernym psem !..Jego posty, to zbiór Peanów na temat
          > prawdziwościi nizłomności "pracy" SBecji...

          junkier to wierny pies SB..
      • bardzo-lysy Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 10:36
        Nie mi tam oceniać wyrok sądu, ale denerwują mnie nieustające próby wybielania
        przeszłości KPP. Rozumiem, że wszechwładny redaktor broni tatusia, ma do tego
        święte prawo. Wkurza mnie tylko zrównywanie w Gazecie opozycjonistów spod znaku
        PSL PPS i KPP. To zupełnie dwie inne sprawy. Jedni dążyli do przemian
        prospołecznych, demokratycznych w ramach państwa polskiego. KPP była całkowicie
        na usługach sowietów. Polska miała stać się kolejną republiką radziecką z
        rządami proletariatu. Sama suwerenność Polski i tożsamość narodowa Polaków były
        tu największym problemem. Po 1944 r. wielu działaczy KPP wyraźnie pokazała o co
        im chodziło.
        Rozumiem pozycję Michnika, broniącego pamięć ojca, ale fakt jest faktem, że KPP
        z punktu widzenia niezawisłości Polski była partią zdrajców i sowieckich
        szpiegów. Niestety.
        • junkier Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 10:41
          Polecam oceny tej sprawy na forum dziennika, bez litosci i surowo
          forum2.dziennik.pl/read.php?2,684326
          • paralela.1 junkier to nie Polak..To junkier UB-SB... 18.03.09, 10:43
            klocek kiszczaka...
    • spokowoko jak ma rację to przegrywa, jak nie ma to wygrywa 18.03.09, 10:32
      te sądy w Polsce to są chyba z Marsa.

      Kiedy Michnik składa bezczelne pozwy przeciw Zybertowiczowi, w
      których za pomocą wyroku sądowego usiłuje udowodnić swoje
      publicystyczne racje, to wygrywa.

      Kiedy Michnik pozywa za szkalowanie ojca, to przegrywa. ???

      ***

      KPZU, do której należał Szechter, była de facto radziecką
      ekspozyturą. Kierowana via Komintern przez Sowietów, działała na
      rzecz ZSRR i de facto była również organizacją szpiegowską. Ale stąd
      jeszcze daleka droga do stwierdzenia, że każdy członek KPZU czy KPP
      był szpiegiem. Myślę że en bloc można tak określić tylko
      członków "wojskówki" KPP, KPZU czy KPZB.

      • paralela.1 spokowoko i bardzo-łysy..Ale co to ma do rzeczy !? 18.03.09, 10:42
        Chodzi tylko o elementarną prawde !!!
        Nie można, jak to mieli w zwyczaju UB-SB,prokuratura w PRL-u,
        "przybijać" inne przestępstwa przyłapanemu złodziejowi, czy chuliganowi
        Złapali złodziejaszka, to przy okazji dołożyli mu kilkanaście nie wykrytych
        właman i cześć !..
      • andrzej369 Re: jak ma rację to przegrywa, jak nie ma to wygr 18.03.09, 10:44
        Tak jakbyś nie wiedział, że w Polsce jest niemal wszystko na opak.
        To kraj paranoi i paranoików.
    • gajane4 Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 10:47
      Trudno nie zauważyć, że bardzo wielu "walczacych o wolną,
      demokratyczną Polskę" wywodzi się 1) z domów niearyjskich, 2)
      rodzin o paskudnej przeszłości komunistycznej.
    • grisza14 A czy brat Adama Michnika tez podlega opiece 18.03.09, 10:56
      Agory?Czy Adam Michnik nie ma prawa do milosci braterskiej?Czy moze
      stanac temu na drodze jakis epizod bycia oprawca polskiego podziemia
      niepodleglosciowego? czy padly ze strony brata Adama Michnika
      jakiekolwiek slowa skruchy? Czy sedzia Safjan nie moze czcic pamieci
      swojego ojca, oskarzanego o donos na mlodego zolnierza?
    • andrzej369 Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 10:57
      Zakładam, że "GW" pisze prawdę.

      Pani sędzina ustaliła, że IPN podaje nieprawdę (na temat ojca A.
      Michnika)i nie musi przepraszać Adama Michnika.

      Nieprawda - kłamstwo.
      Za publiczne kłamstwo na moim ojcu uczyniłbym to samo co Michnik.

      A panią sędzinę namawiam aby się leczyła i wyleczyła z paranoi
      (choroba umysłowa). Tego jej życzę najbardziej.

      Dla jasności - Adam Michnik nie jest moim idolem, ani nikt - idolem
      jest dla mnie mój własny Umysł, który prowadzi do samodzielnego
      myślenia.
      • maczimo Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 11:25
        "Umysł, który prowadzi do samodzielnego
        myślenia."
        Założenie, że GW pisze prawdę - do tego trzeba wyjątkowo bezmyślnego
        osobnika.
        • andrzej369 Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 18.03.09, 11:42
          Maczimo!
          Dla wyjaśnienia.
          Gdy "zakładam", że ktoś pisze prawdę, oznacza - ufam będąc bardzo
          ostrożny.

          Ty najprawdopodobniej nikomu nie ufasz, a tylko wierzysz bądz nie,
          bez ostrożności do swojej wiary. Takim osobnikom, jak Ty można
          niemal każdy "kit" sprzedać.
          • bmc3i Re: Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedn 20.03.09, 19:45
            andrzej369 napisał:

            > Maczimo!
            > Dla wyjaśnienia.
            > Gdy "zakładam", że ktoś pisze prawdę, oznacza - ufam będąc bardzo
            > ostrożny.
            >
            > Ty najprawdopodobniej nikomu nie ufasz, a tylko wierzysz bądz nie,
            > bez ostrożności do swojej wiary. Takim osobnikom, jak Ty można
            > niemal każdy "kit" sprzedać.


            Takim jak Ty, ktory "zaklada ze Michnik mowi prawde", w pierwszej kolejności.


        • rotholc Re: Nie dziw się 18.03.09, 12:06
          maczimo napisał:

          > "Umysł, który prowadzi do samodzielnego
          > myślenia."
          > Założenie, że GW pisze prawdę - do tego trzeba wyjątkowo
          bezmyślnego osobnika.

          To pewnie jakiś biedny student filozofii, akurat dzisiaj wypada
          jego "dyżur" w Wyborczej.
          Trochę sie pomęczy, ale kasa wpadnie.
    • verey Red Michnik zawraca Wisle kijem 18.03.09, 10:58


      >>- Nazwanie mego ojca szpiegiem sowieckim odebrałem jako oszczerstwo wymierzone w jego godność i moje prawo do szanowania jego pamięci - mówił Michnik w sądzie <<
      Nikt p.Redaktorowi prawa do szanowania pamieci ojca nie zabiera, pod warunkiem , ze jest to dzialanie prywatne a nie medialne narzucanie spoleczenstwu wizji Ozjasza Szechetera jako patrioty i bohatera.Byc moze byl on dobrym ojcem (chociaz zachowania p.redaktora wskazuja, ze zostal p.Redaktor w dziecinstwie mocno psychicznie uszkodzony a panskiego brata wychowal na sadowego morderce, no ale coz...)ale nie byl dobrym Polakiem i patriota tylko sowieckim agentem .

      >>- Miałem wrażenie, że ten biogram został sformułowany w ten sposób, by zohydzić ojca w oczach czytelników i moich oczach - tłumaczył naczelny "Gazety Wyborczej".<<
      Skoro prawda zochydza to co, zmieniamy prawde, panie Redaktorze?


      >>Adam Michnik mówił w sądzie: - Mój ojciec zmarł, gdy siedziałem w więzieniu w stanie wojennym. W moim przekonaniu był człowiekiem prawym. Uczył mnie zaangażowania w walkę z dyktaturą. Nie umiałem mu pomóc, gdy leżał w szpitalu. Nie potrafiłem ochronić jego grobu, który zniszczyli nieznani sprawcy. Nie mógłbym spokojnie żyć, gdybym nie wystąpił w tej sprawie.<<
      No, tutaj to Pan pojechal, P.Redaktorze.Tatus, agent sowiecki i cenzor komunistyczny z Aleji Przyjaciół uczyl pana zaangazowania w walke z dyktaturą....Zapewne z dyktatura pilsudczykow, generala Nila ,generala Andersa, kosciola katolickiego,AKowcow walczacych z NKWD po lasach i tych takze , co pamietali o Katyniu.
      Z jednym sie z Panem zgadzam:jesli grob Panskiego Ojca zostal zniszcony, policja powinna wykryc sprawcow tego czynu.



      • andrzej369 Re: Red Michnik zawraca Wisle kijem 18.03.09, 11:13
        Verey !

        Tobie powiem podobnie:
        Cierpisz na paranoje i proponuje się z niej wyleczyć. Tego Ci życzę.
        Jest to choroba umysłowa (zniewolenie umysłu) i bardzo grozna dla
        otoczenia w którym przebywasz.
        • verey Re: Red Michnik zawraca Wisle kijem 18.03.09, 15:41
          Andrzej 369 - Ty to chyba jestes red Smolenski albo inne oddane pioro red
          Michnika....
    • bmc3i Nie szpieg-komunista, lecz szpieg-zdrajca stanu 18.03.09, 10:59

    • burlasino Sądzie, do roboty! 18.03.09, 11:00
      "Powołując się na kodeks karny z 1932 r., sędzia podkreślała, że za
      szpiegostwo groziło "nie mniej niż 10 lat" więzienia, ale za
      zbrodnię stanu - nawet kara śmierci. - I do dziś jest to najcięższe
      przestępstwo przeciwko suwerenności kraju - uzasadniała."

      Wobec tego czekamy, kiedy dzielna pani sędzia skaże za zbrodnię
      stanu niejakiego Józefa Piłsudskiego, który w maju 1926 r. dokonał
      zamachu stanu obalając legalne, demokratycznie wybrane władze II RP.
      Nie musi być od razu kara śmierci, zwłaszcza, że zbrodniarz stanu od
      jakiegoś czasu już nie żyje z powodów naturalnych, wystarczyłby
      symboliczny wyrok przywracający porządek prawny w III RP.
      • aardvaark Re: Sądzie, do roboty! 18.03.09, 12:01
        > niejakiego Józefa Piłsudskiego

        Widzisz, niejaki Piłsudski, podobnie jak O. Szechter rzeczywiście nie żyje.
        Różnica polega na tym, że możemy do woli debatować nad postępkami Piłsudskiego i
        oceniać jego czyny, ale już debata nad postępkami O. Szechtera kończy się w
        sądzie...
        • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 18.03.09, 13:27
          aardvaark napisał:

          > > niejakiego Józefa Piłsudskiego
          >
          > Widzisz, niejaki Piłsudski, podobnie jak O. Szechter rzeczywiście nie żyje.
          > Różnica polega na tym, że możemy do woli debatować nad postępkami Piłsudskiego
          > i
          > oceniać jego czyny, ale już debata nad postępkami O. Szechtera kończy się w
          > sądzie...


          Nie, roznica polega nie tylko, a nawet nie rpzede wszystkim na tym.

          W odroznieniu od Szechtera, Pilsudksi walczyl o niepodleglosc pPolski, a
          nastepnie o umocnienie panstwa. Mozna dyskutowac nad metodami, ale walczyl o
          niepodlegla i silna Polskę - tego nie mozna zakwestionowac. Ojciec Michnika
          natomiast, wlaczyl o wszystko co sprzeniewierza sie celom Pilsudksiego - o
          kolejny, IV juz rozbior Polski.
          • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 18.03.09, 14:27
            Twoje oceny polityczne nie mają żadnegoi znaczenia, ponieważ są to
            tylko OCENY wynikające z określonych poglądów politycznych.
            Obiektywnym jest natomiast to, że Piłsudski popełnił ewidentne
            przestępstywo zbrodni stanu i za ten czyn nie został nigdy
            pociągnięty do odpowiedzialności!
            • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 18.03.09, 22:15
              burlasino napisała:

              > Twoje oceny polityczne nie mają żadnegoi znaczenia, ponieważ są to
              > tylko OCENY wynikające z określonych poglądów politycznych.
              > Obiektywnym jest natomiast to, że Piłsudski popełnił ewidentne
              > przestępstywo zbrodni stanu i za ten czyn nie został nigdy
              > pociągnięty do odpowiedzialności!

              trudnio dyskutowac z fakjtem zamachu stanu. jednak nikt dzisiaj nie sadzi ojca
              Michnika, tak i nie sadzimy Pilsudskiego. Pozostaja wiec jedynie kewstie oceny
              mnoralnej, a ta wyglda tak, ze pilsudski brudnymi metodami dzialal w imie
              interesu Polski, a ojciec redaktora, w imie jej rozbicia terytorialnego, i z tym
              rowniez nie mozna dyskutowac.
              • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 19.03.09, 03:26
                Pozostaja wiec jedynie kewstie oceny
                > mnoralnej, a ta wyglda tak, ze pilsudski brudnymi metodami dzialal
                w imie interesu Polski, a ojciec redaktora, w imie jej rozbicia
                terytorialnego, i z tym rowniez nie mozna dyskutowac.

                I tu się właśnie mylisz. Każdy Polak ma prawo definiować po swojemu
                interes swojej ojczyzny; jeden może widzieć go w sojuszu z
                Amerykanami, drugi w kooperacji z Chińczykami. Dlaczego "wyznawcy"
                podległości Polski pod NATO i UE mają mieć rację z założenia, a
                zwolennicy wspólnoty słowiańskiej (np. polsko-czesko-słowacko-
                ukraińsko-rosyjskiej) mają się z założenia mylić?
                Ty uważasz, że Piłsudski działał w interesie Polski, a ja u ważam,
                że nie, czego najlepszym dowodem jest klęska wrześniowa i ponowna
                utrata niepodległości oraz strata 1/4 obywateli i wielkiej części
                terytorium.
                • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 00:43
                  burlasino napisała:

                  > Pozostaja wiec jedynie kewstie oceny
                  > > mnoralnej, a ta wyglda tak, ze pilsudski brudnymi metodami dzialal
                  > w imie interesu Polski, a ojciec redaktora, w imie jej rozbicia
                  > terytorialnego, i z tym rowniez nie mozna dyskutowac.
                  >
                  > I tu się właśnie mylisz. Każdy Polak ma prawo definiować po swojemu
                  > interes swojej ojczyzny; jeden może widzieć go w sojuszu z
                  > Amerykanami, drugi w kooperacji z Chińczykami. Dlaczego "wyznawcy"
                  > podległości Polski pod NATO i UE mają mieć rację z założenia, a
                  > zwolennicy wspólnoty słowiańskiej (np. polsko-czesko-słowacko-
                  > ukraińsko-rosyjskiej) mają się z założenia mylić?


                  Dlatego ze tu nie bylo mowy o takim czy innym sojuszu, lecz o zmianie przemoca
                  ustorju i oderwaniu od Polski czesci jej trytorium?

                  Do tego tez kazdy Polak ma prawo?>
                  Zdrajaca, swpolocz i kanalia.





                  > Ty uważasz, że Piłsudski działał w interesie Polski, a ja u ważam,
                  > że nie, czego najlepszym dowodem jest klęska wrześniowa i ponowna
                  > utrata niepodległości oraz strata 1/4 obywateli i wielkiej części
                  > terytorium.
                  • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 12:15
                    bmc3i napisał:

                    Niestety, nie masz większych praw niż inni do używania nazwy Polak.
                    Dla tych innych to Tyt możesz być "zdrajcą, swołoczą i kanalią". Czy
                    Ci się to podoba czy nie....
                    • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 12:55
                      burlasino napisała:

                      > bmc3i napisał:
                      >
                      > Niestety, nie masz większych praw niż inni do używania nazwy Polak.
                      > Dla tych innych to Tyt możesz być "zdrajcą, swołoczą i kanalią". Czy
                      > Ci się to podoba czy nie....


                      Ja nie dzialam w celu oderwaniu od Poalki kawalka jej terytorium, i nie zmierzam
                      do obalenia sila ustroju kraju. Wiec jesli ktos mnie tak nazwie, to do konca
                      zycia nie wyplkaci sie z zasadzonych przez sad odszkodowan.
          • aardvaark Re: Sądzie, do roboty! 18.03.09, 22:10
            > Ojciec Michnika natomiast, wlaczyl o wszystko
            > co sprzeniewierza sie celom Pilsudksiego - o
            > kolejny, IV juz rozbior Polski.

            Trudno się z tym nie zgodzić.
            • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 19.03.09, 03:30
              aardvaark napisał:
              > > Ojciec Michnika natomiast, wlaczyl o wszystko
              > > co sprzeniewierza sie celom Pilsudksiego - o
              > > kolejny, IV juz rozbior Polski.

              > Trudno się z tym nie zgodzić.

              Jeśli pyszałkowato założymy, że znamy cel działania ojca Michnika
              oraz, że polityka Piłsudskiego była jedynie słuszna. Ja i wielu
              innych Polaków mamy co do tego ostatniego wątpliwości; skutkiem
              polityki Piłsudskiego był bowiem właśnie IV rozbiór Polski we
              wrześniu 1939 r.
              • aand Re:? 19.03.09, 07:12
                burlasino napisała:

                > skutkiem
                > polityki Piłsudskiego był bowiem właśnie IV rozbiór Polski we
                > wrześniu 1939 r.

                Śmiała teza. Ciekawe czy masz argumenty żeby ją udowodnić?
                DO tej pory myślałem że skutkiem paktu Ribbentrop-Mołotow.
                • burlasino Re:? 20.03.09, 00:38
                  aand napisał:
                  > Śmiała teza. Ciekawe czy masz argumenty żeby ją udowodnić?
                  > DO tej pory myślałem że skutkiem paktu Ribbentrop-Mołotow.

                  Sprawa jest oczywista. Pakt Ribbentrop-Mołotow umożiwiła polityka
                  Piłsudskiego i całej sanacji polegająca na błędnych koncepcjach i
                  preferencjach politycznych.
                  • aand Re:? 20.03.09, 09:50
                    burlasino napisała:

                    > Sprawa jest oczywista. Pakt Ribbentrop-Mołotow umożiwiła polityka
                    > Piłsudskiego i całej sanacji polegająca na błędnych koncepcjach i
                    > preferencjach politycznych.

                    To zaczyna być coraz ciekawsze, ale jak na razie bez konkretów.
                    Przywołaj proszę, te "błędne koncecpcje" Piłsudskiego - aha i
                    wyjaśnij jak mógł je realizować cztery lata po śmierci.
                    No i te "preferencje polityczne", z przyjemnością przeczytam jaki
                    nie byłyby błędne. O ile mnie pamięć nie myli były dwa wyjścia:
                    przystać do Hitlera (spełniając jego żądania vide pakt
                    antykominternowski), lub przystać do Stalina (spełniając jego
                    żądania vide przyłączenie wchodnich terenów Polski do ZSRR).
                    Jeżeli uważasz, że było trzecie wyjście, z chęcią się z nim zapoznam.
                    • burlasino Re:? 20.03.09, 12:41
                      Polityka, to cały olbrzymi obszar oddziaływania na kraj - państwo i
                      społeczeństwo, zarówno w aspekcie wewnetrznym jak i zewnętrznym.
                      Patrzysz bardzio "krótko" dostrzegając tylko alternatywę "ostatniej
                      chwili" przed wybuchem wojny.
                      Nie mam zamiaru robić Ci tu wykładu, ale zasygnalizuję tylko kilka
                      wątków, które dla oceny wieloletniej polityki Piłsudskiego trzeba by
                      uwzględnić.
                      - Brak, zapowiadanej u progu niepodległości, reformy rolnej, która
                      uczyniłaby wydolną ekonomicznie większość narodu i zaangażowała tę
                      większość w działanie na rzecz kraju, a w szczególności intensywną
                      rozbudowę jego potencjału gospodarczego i obronnego. Kilka
                      symbolicznych pierścionków przekazanych przez "hrabianki" na
                      karabiny dla armii to śmiech!
                      - Awanturnicza polityka wschodnia Piłsudskiego w postaci "wyprawy
                      kijowskiej", której konsekwencją był niemal upadek Poslki i
                      upokarzający, niekorzystny Traktat Ryski 1921 r.
                      - Głupia - hegemonistyczna i nonszalancka polityka narodowościowa na
                      wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej dezintegrująca społeczaeństwo
                      II RP i osłabiająca potencjał kraju pod każdym względem.
                      - Niewykorzystanie okresu powojennej słabości Niemiec przed dojściem
                      Hitrlera do władzy dla ustanowienia poprawnych i korzystnych dla
                      Polski stosunków z zachodnim sąsiadem. Piłsudski wciąż "boczył się"
                      na Niemcy zamiast przed r. 1933 zawrzeć z nimi dobry traktat,a może
                      i sojusz, który Hitler musiałby "modyfikować" lub dostosować
                      (przynajmniej częściowo) swoją politykę do jego postanowień.
                      - Nieuregulowanie stosunków z Rosją radziecką i - podobnie jak w
                      przypadku NIemiec - ciągłe "boczenie się" na wschodniego sąsiada.
                      - Zawieranie "egzotycznych" sojuszy (z Francją i W.Brytanią) w
                      chwili kiedy nie miało to już żadnego praktycznego znaczenia. Jesli
                      Piłsudski zamierzał tak właśnie orientować swoją politykę, to trzeba
                      to było robić 10 lat wcześniej!
                      - Prowadzenie samobójczej polityki wewnętrznej dezintegrującej
                      społeczeństwo - ciągłe prześladowania sił lewicowych i budowanie
                      państwa operetkowego opartego na kabotynizmie i hipokryzji. (Nie
                      oddamy guzika od operetkowego uniformu).
                      I tak dalej i temu podobnie ...
                      • bmc3i Re:? 20.03.09, 18:40
                        Z perpektywy czasu, mozna nawet zarzucic Piłsudksiemu, ze nie spowodował
                        wyprodukowania 10.000 czolgow i tysiaca samolotow. Nie przegralibysmy wowczas
                        wrzesnia '39
                        • burlasino Re:? 20.03.09, 23:59
                          A i owszem, do tego właśnie zmierzałem. Racjonalna polityka
                          wewnętrzna zamiast kabotyństwa, operetki i rozwijania neofeudalizmu,
                          pozwoliłaby właśnie wyprodukować te czołgi i samoloty oraz
                          zaangażować w sprawy ojczyzny i porządnie uzbroić oraz wyszkolić
                          odpowiedniej wielkości i jakości armię, a zręczna polityka
                          zewnętrzna zawrzeć odpowiednie traktaty i sojusze.
                          • bmc3i Re:? 21.03.09, 00:10
                            burlasino napisała:

                            > A i owszem, do tego właśnie zmierzałem. Racjonalna polityka
                            > wewnętrzna zamiast kabotyństwa, operetki i rozwijania neofeudalizmu,
                            > pozwoliłaby właśnie wyprodukować te czołgi i samoloty oraz
                            > zaangażować w sprawy ojczyzny i porządnie uzbroić oraz wyszkolić
                            > odpowiedniej wielkości i jakości armię,


                            Jaka bron odegra pierwszoplanowa rolę w kolejnej - trzeciej - wojnie światowej?


                            a zręczna polityka
                            > zewnętrzna zawrzeć odpowiednie traktaty i sojusze.


                            Z ktorym panstwem w owczesnych warunkach zawarłbys te "odpowienie" sojusze? Z
                            bolszewickim ZSRR, z ktorym zaledwie kilkanascie lat wczesniej toczyles krwawą
                            wojne a jego wladze do tej pory sie nie zmienily? Czy moze z Czechoslowacja,
                            ktora dokonala zbrojnej agresji na Polske w roku, 1920-tym, gdy polska toczyla
                            wojne z Rosja bolszwicką, zabierajac młodemu panstwu polskiemu Zaolzie?

                            • burlasino Re:? 21.03.09, 00:17
                              > Z ktorym panstwem w owczesnych warunkach zawarłbys te "odpowienie"
                              sojusze?

                              Pisałem o tym w ninijszym watku, racz się pofatygować i przeczytać.
                      • aand Re:? 21.03.09, 01:21
                        burlasino napisała:

                        Na początek kwestia formalna. Zdecyduj się czy chcesz uchodzić za kobietę czy
                        mężczyznę, bo nie wiem jakiej formy używać. Dopóki nie wiem może pozostanę przy
                        formie neutralnej czyli rodzaju nijakim - ono, Burlasino.

                        > - Brak, zapowiadanej u progu niepodległości, reformy rolnej, która
                        > uczyniłaby wydolną ekonomicznie większość narodu i zaangażowała tę
                        > większość w działanie na rzecz kraju, a w szczególności intensywną
                        > rozbudowę jego potencjału gospodarczego i obronnego. Kilka
                        > symbolicznych pierścionków przekazanych przez "hrabianki" na
                        > karabiny dla armii to śmiech!

                        No cóż,Burlasino zadaje się, nic nie wiedziało o nierównomiernym rozwoju trzech
                        zaborów i wynikającym z tego zapóźnieniu cywilizacyjnym. Do tego doszły ogromne
                        zniszczenia wojenne - nie tak wielkie jak podczas II wojny, ale jednak - do tego
                        Polska borykała się z problemami gospodarczymi stwarzanymi przez sąsiadów np.
                        wojna celna wszczęta przez Niemcy w latach 1925-28. Być może obiła mu się kiedyś
                        o uszy nazwa COP - ale ono raczej tylko o pierścionkach hrabianek...

                        > - Awanturnicza polityka wschodnia Piłsudskiego w postaci "wyprawy
                        > kijowskiej", której konsekwencją był niemal upadek Poslki i
                        > upokarzający, niekorzystny Traktat Ryski 1921 r.

                        Wydawać by się mogło że w XXI wieku nie spotka się nikogo kto nie wiedziałby po
                        co bolszewicy maszerowali na zachód - a tu proszę, Burlasino nie wiedziało.
                        Traktat Ryski był upokarzający przede wszystkim dla Rosji Sowieckiej - a chyba
                        że to miałeś na myśli - a to przepraszam :), dlatego podczas napaści na Polskę w
                        1939 natychmiast go wypowiedzieli. Do tego, za jego niekorzystne dla Polski
                        niektóre postanowienia główną odpowiedzialność ponosiła Narodowa Demokracja,
                        której członkowie stanowili większość polskiej delegacji.

                        > - Głupia - hegemonistyczna i nonszalancka polityka narodowościowa na
                        wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej dezintegrująca społeczaeństwo II RP i
                        osłabiająca potencjał kraju pod każdym względem.

                        Cóż za naukowe określenie, gratuluję :) A na poważnie, to chyba jedyny punkt w
                        którym mogę się z zgodzić z Burlasino. Należałoby jednak wspomnieć że nie
                        wszystko na kresach robiono źle - choćby działalność Henryka Józefskiego,
                        wojewody wołyńskiego.

                        > - Niewykorzystanie okresu powojennej słabości Niemiec przed dojściem
                        > Hitrlera do władzy dla ustanowienia poprawnych i korzystnych dla
                        > Polski stosunków z zachodnim sąsiadem. Piłsudski wciąż "boczył się"
                        > na Niemcy zamiast przed r. 1933 zawrzeć z nimi dobry traktat,a może
                        > i sojusz, który Hitler musiałby "modyfikować" lub dostosować
                        > (przynajmniej częściowo) swoją politykę do jego postanowień.

                        No, to jest brednia debeściarska z licznych w tej wypowiedzi. Sojusz z Hitlerem,
                        brawo :))) Mam jeszcze dla Ciebie złą wiadomość - otóż w 1934 r. podpisano z
                        Niemcami pakt o nieagresji (którym oczywiście Hitler się nie przejął
                        "modyfikując" swą politykę we wrześniu 1939)
                        Tak czy owak, Burlasino kosy na sztorc! Chyba nie puścisz płazem sanacji
                        paktowania ze zbrodniarzami?

                        > - Nieuregulowanie stosunków z Rosją radziecką i - podobnie jak w
                        > przypadku NIemiec - ciągłe "boczenie się" na wschodniego sąsiada.

                        Jak wyżej. Nota bene ciekawe jak Burlasino wyobraża sobie ten
                        polsko-sowiecko-hitlerowski sojusz? Wypadkową w Polsce byłby chyba
                        narodowosocjalistyczny bolszewizm? ;)

                        > - Zawieranie "egzotycznych" sojuszy (z Francją i W.Brytanią) w
                        > chwili kiedy nie miało to już żadnego praktycznego znaczenia. Jesli
                        > Piłsudski zamierzał tak właśnie orientować swoją politykę, to trzeba to było
                        robić 10 lat wcześniej!

                        A to też jest boskie. Co zmnieniłoby 10 lat wcześniej , skoro i tak nie pomogli
                        nam 10 lat później - pozostanie słodką tajemnicą Burlasino

                        > - Prowadzenie samobójczej polityki wewnętrznej dezintegrującej
                        > społeczeństwo - ciągłe prześladowania sił lewicowych i budowanie
                        > państwa operetkowego opartego na kabotynizmie i hipokryzji. (Nie
                        > oddamy guzika od operetkowego uniformu).
                        > I tak dalej i temu podobnie ...

                        Najlepsze z tego że "siły lewicowe" potrafiły prześladować same siebie - KKP
                        zwalczająca PPS jako "socjalfaszystów". Buralsino czy to możliwe że komuniści
                        chodzili na pasku Piłsudskiego. W sumie towarzysz Stalin doszedł do tego samego
                        wniosku...

                        Podsumowując, uważam że jesteś ozdobą każdego forum. Twoja wiedza historyczna
                        zatrzymała się na latach siedemdziesiątych, w związku z tym jesteś niezwykłą
                        atrakcją - żywą skamieliną :)))

                        Pozdrawiam :)
                        • burlasino Re:? 21.03.09, 01:54
                          Różni nas nie wiedza (jak trywialnie sugerujesz dorabiając mi tzw.
                          gębę) lecz oceny tych samych faktów. W tych warunkach nie widzę
                          sensu polemiki z tobą.

                          PS
                          Burlasino jest w języku polskim ewidentnym makaronizmem, a -
                          zważywszy na pochodzenie - może oznaczać wyłącznie osobnika rodzaju
                          męskiego. Jednak Tobie najwyraźniej odpowiadają (pozorowana lub
                          faktyczna) niewiedza i szyderstwo niż analiza logiczna i poprawne
                          wnioskowanie lub uzupełnienie wiedzy.
              • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 10:11
                burlasino napisała:

                > aardvaark napisał:
                > > > Ojciec Michnika natomiast, wlaczyl o wszystko
                > > > co sprzeniewierza sie celom Pilsudksiego - o
                > > > kolejny, IV juz rozbior Polski.
                >
                > > Trudno się z tym nie zgodzić.
                >
                > Jeśli pyszałkowato założymy, że znamy cel działania ojca Michnika
                > oraz, że polityka Piłsudskiego była jedynie słuszna. Ja i wielu
                > innych Polaków mamy co do tego ostatniego wątpliwości; skutkiem
                > polityki Piłsudskiego był bowiem właśnie IV rozbiór Polski we
                > wrześniu 1939 r.


                Rozumiem, ze aktywne dzialanie w celu oderwania czesci poslkiego terytorium, to
                akceptowany przez ciebie rodzaj patriotyzmu...

                • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 12:18
                  To rzekome "oderwanie" to tylko insynuacje. Ale, oczywiście, masz
                  prawo do swojej opinii, choćby była błędna, tendencyjna i głupia!
                  • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 20.03.09, 12:56
                    burlasino napisała:

                    > To rzekome "oderwanie" to tylko insynuacje. Ale, oczywiście, masz
                    > prawo do swojej opinii, choćby była błędna, tendencyjna i głupia!


                    Oczywiscie. Bo akurta o osobe ojca nadredaktora chodzi...
                    • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 00:02
                      Nieważne o czyjego ojca chodzi, mnie akurat pan Michnik oraz jego
                      przodkowie ani ziebią ani grzeją. Chodzi o fakty, które Ty i tobie
                      podobni maniacy zastępujecie niedowiedzionymi hipotezami i
                      tendencyjnymi opiniami.
                      • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 00:12
                        burlasino napisała:

                        > Nieważne o czyjego ojca chodzi, mnie akurat pan Michnik oraz jego
                        > przodkowie ani ziebią ani grzeją. Chodzi o fakty, które Ty i tobie
                        > podobni maniacy zastępujecie niedowiedzionymi hipotezami i
                        > tendencyjnymi opiniami.



                        A ktora hipoteza nie jest faktem?
                        • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 00:15
                          Dla ciebie, oczywiście, wszystkiue twoje hipotezy są "faktami", więc
                          nie ma po co "strzępić" klawiatury.
                          • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 00:30
                            burlasino napisała:

                            > Dla ciebie, oczywiście, wszystkiue twoje hipotezy są "faktami", więc
                            > nie ma po co "strzępić" klawiatury.


                            Aha, to pozostan ze swoimi hipotezami o dowolnosci ocen, co jest patriotyzmem, a
                            co nie.

                            • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 01:57
                              Nie istnieją obowiązująca definicja i "parametry" patriotyzmu; każdy
                              Polak ma prawo rozumieć ten termin i jego wyznaczniki po swojemu.
                              • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 21.03.09, 01:59
                                burlasino napisała:

                                > Nie istnieją obowiązująca definicja i "parametry" patriotyzmu; każdy
                                > Polak ma prawo rozumieć ten termin i jego wyznaczniki po swojemu.


                                Oczywiscie, nawet w przypadkuy zdrady. Targowiczanie tez uwazali ze kazdy ma
                                prawo oceniac co jest patriotyzmem.

                                • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 23.03.09, 23:09
                                  I słusznie! Spór o patriotyzm zawsze będzie przypominał polemikę w
                                  sprawie wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej
                                  Nocy.
                                  • bmc3i Re: Sądzie, do roboty! 23.03.09, 23:36
                                    burlasino napisała:

                                    > I słusznie! Spór o patriotyzm zawsze będzie przypominał polemikę w
                                    > sprawie wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej
                                    > Nocy.

                                    Moze, ale odmawiam ludziom chcacym oderwac jakas czesc terutorium od Polski,
                                    prawa do mowienia o jakkolwiek rozumianym patriotyzmie.

                                    • burlasino Re: Sądzie, do roboty! 24.03.09, 10:45
                                      Zwłaszcza jeśli będziesz wiedział lepiej od tych ludzi co chcą
                                      oderwać i od czego.
                                      Zwróć uwagę, że obecnie toczy się dość podobna w swej istocie
                                      polemika pomiędzy zwolennikami UE i jej przeciwnikami. Ci ostatni
                                      twierdzą, że zwolennicy Unii chcą pozbawić Polskę niepodległości, ci
                                      pierwsi zaś nie widzą w integracji europejskiej nic złego, a
                                      przeciwnie. Niektórzy wręcz optują na rzecz federalizmu Europy.
                                      I kto ma w tym sporze rację? Jak obiektywnie zmierzyć te racje? A
                                      przecież od wyniku tego "pomiaru" zależy kto jest patriotą a kto
                                      zdrajcą!
    • grisza14 Szpieg czy komunista, a moze zdrajca? 18.03.09, 11:01
      Mój ojciec nie odłączył od Polski części jej terytorium,
      > nie podkładał bomb, nie uczestniczył w zamachach terrorystycznych.

      Bo bandycka organizacja zostala rozbita panie Michnik.Chcesz pan
      gdybac?
      • piemont12 grisza14,two firma,SB,ponoć została rozwiązana ? 18.03.09, 12:00
        ponoć....
    • andrzej369 Do Adama Michnika ! 18.03.09, 11:25
      Szanowny Adamie Michniku!
      Chwała Tobie, że bronisz godność swojego ojca i masz ku temu prawo i
      obowiązek. Używasz do tego media bo w nich jesteś Naczelnym, ale
      czasami się zastanów nad tymi biedakami, którzy są w sposób
      okrutniejszy poniżani (nie tylko przez IPN i Sądy) i pomyśl czy
      wystarczająco dużo uczyniłeś (choćby medialnie) aby tym biedakom
      pomóc w obronie godności i człowieczeństwa.

      Pozdrawiam
    • marmit1 Brawo, może choć raz Michnik przegra... 18.03.09, 11:32
      Myślę, że rząd polski powinien powołać instytucję obrońcy przed atakami Michnika
      na wolność słowa w Polsce. No ale rednacz "tyle lat siedział w więzieniu, więc
      teraz na pewno ma rację".

    • marmit1 Dlaczego Michnik nie nazywa się Szechter ? 18.03.09, 11:47
      Czy ktoś wie dlaczego zmienił nazwisko ? Ja na przykład mam nazwisko po ojcu.
      • art-81 Re: Dlaczego Michnik nie nazywa się Szechter ? 18.03.09, 11:50
        Nosi nazwisko matki. Nie nosi nazwiska ojca może z tego samego powodu, z jakiego nie pada nazwisko jego ojca w artykule.
        • piemont12 I wylało "katolickie" szambo RM-PIS... 18.03.09, 11:59
          kłamstwo, pomówienia i prostackie kurestwo..
          • sam_gaz Re: I wylało "katolickie" szambo RM-PIS... 18.03.09, 12:24
            piemont12 napisał:

            > kłamstwo, pomówienia i prostackie kurestwo..

            wiadomo, szambo-Rydzyk...
          • bmc3i \szambo 18.03.09, 14:25
            piemont12 napisał:

            > kłamstwo, pomówienia i prostackie kurestwo..
      • andrzej369 Re: Dlaczego Michnik nie nazywa się Szechter ? 18.03.09, 12:01
        Marmit1!

        A wiesz co było istotą procesu ?

        A Ty wciąż o nazwisku, jak zaprogramowany "robot".
        A może z Ciebie już takiego "robota" inni uczynili?
        Pomyśl czasami samodzielnie i nie bądz "papugą".
        • roman337 Jednak Sąd przyznał..IPN skłamał !!! 18.03.09, 12:03
          I to umknęło "sprawiedliwym" ?
          • andrzej369 Re: Jednak Sąd przyznał..IPN skłamał !!! 18.03.09, 12:23
            roman337 napisał:

            > I to umknęło "sprawiedliwym" ?

            Co z tego, że przyznał o kłamstwie IPN, jak nie nakazał
            przeprosić "walczącego" o godność swojego ojca.

            Sąd zapalił zielone światło dla szerzenia kłamstwa.

            Czy tego nie widzisz ?

            Aby kłamstwo znikało,musimy je napiętnować i domagać się dla winnych
            szerzenia kłamstw odpowiedzialności.
            Michnik domagał się tylko przeprosin od kłamliwej instytucji
            tworzonej przez ludzi, a nie przez kosmitów.

            Czy tak trudno zrozumieć, że A. Michnik miał prawo i obowiązek aby
            Sąd nakazał przeprosić godność i człowieczeństwo.
            • bmc3i Re: Jednak Sąd przyznał..IPN skłamał !!! 18.03.09, 13:16
              andrzej369 napisał:

              > roman337 napisał:
              >
              > > I to umknęło "sprawiedliwym" ?
              >
              > Co z tego, że przyznał o kłamstwie IPN, jak nie nakazał
              > przeprosić "walczącego" o godność swojego ojca.
              >
              > Sąd zapalił zielone światło dla szerzenia kłamstwa.
              >
              > Czy tego nie widzisz ?
              >
              > Aby kłamstwo znikało,musimy je napiętnować i domagać się dla winnych
              > szerzenia kłamstw odpowiedzialności.
              > Michnik domagał się tylko przeprosin od kłamliwej instytucji
              > tworzonej przez ludzi, a nie przez kosmitów.
              >
              > Czy tak trudno zrozumieć, że A. Michnik miał prawo i obowiązek aby
              > Sąd nakazał przeprosić godność i człowieczeństwo.
              >
              >

              Rzeczywiscie, dowiódł ze IPN sie mylil - czego nie musial dowodzic, bo IPN sam
              przyznal sie do niescislosci jeszcze przed rozprawą - za to wkopal ojca w
              ujawnienie jeszcze gorszych niz szpiegostwo zbrodni przeciwko panstwu, zdrady
              stanu. Wiekszej zbrodni przeciwko panstwo prawodastwo calego swiata nie zna.

              A to Ci obrona "czeci ojca"...
        • rotholc Re: Dlaczego Michnik nie nazywa się Szechter ? 18.03.09, 12:18
          andrzej369 napisał:

          > W swojej mlodosci bardzo malo przeczytalem ksiazek. Obecnie jak
          > czytam, to tak, jakbym slyszal wlasny Rozum, oczywiscie nie zawsze.

          Oto do czego prowadzi czytanie "Wyborczej".
          Ciesz się, że nie mieszkasz koło lotniska, bo słyszałbyś pilotów
          podchodzących do lądowania.
          • andrzej369 Re: Dlaczego Michnik nie nazywa się Szechter ? 18.03.09, 12:33
            Rotholc!

            A ten Twój post, jaki ma związek z treścią tego artykułu ?

            Jeżeli kiedykolwiek to napisałem, to chcę Tobie jasno napisać, że
            sens tej wypowiedzi był zupełnie inny i nie do takiej treści, jak w
            tym komentowanym artykule.

            Jedynie mogę cieszyć, że interesujesz się co piszę.


    • kapitan.kirk Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 12:36
      Cenię i szanuję p. Michnika za jego działalność w opozycji
      demokratycznej, tudzież za walkę o wolną Polskę. Rozumiem też, że
      droga jest mu pamięć ojca, którego zapewne kochał i idealizował. Z
      tym że patrząc obiektywnie z zewnątrz, cała ta sprawa jest niestety
      nie do obrony.

      Komunistyczna Partia Polski była niewątpliwie obcą agenturą.
      Utrzymywała się za pieniądze z Moskwy, a wśród jej całkiem
      oficjalnych celów było odłącznie od Polski szeregu ziem (m.in.
      Kresów, Pomorza i Śląska) oraz włącznie Polski do ZSRR jako jednej z
      sowieckich republik. Działacze partii bardzo często prowadzili
      działalność szpiegowską, organizowali zamachy bombowe, skrytobójstwa
      itp. imprezy, czego zresztą nie tylko nie ukrywali, ale przez długie
      lata się tym szczycili. P. Szechter nie był dzieckiem i wiedział do
      jakiej organizacji wstępuje oraz co w związku z tym będzie musiał
      robić lub przynajmniej popierać. I nie ma tu doprawdy większego
      znaczenia to, że osobiście nie zajmował się szpiegostwem czy
      terroryzmem (a swoją drogą skąd ta pewność...?), bo liczy się sam
      fakt uczestnictwa w gangu - tak jak zbrodnią była samo wstapienie
      np. do SS i nie trzeba było w tym celu osobiście nikogo
      rozstrzeliwać ani torturować. A poza tym:

      1.) Argument, że za zdradę stanu skazywano wówczas także patriotów
      (np. Korfantego) jest strasznie bałamutny. To, że jakiemuś sądowi
      pod naciskiem władz zdarzało się skazywać niewinnych nie oznacza
      automatycznie,że wszyscy skazani w tym czasie przez sądy byli z
      definicji niewinni.
      2.) Nie ma w tej sytuacji większego znaczenia to, że p. Szechter po
      wojnie zrozumiał swoje błędy i działał w opozycji demokratycznej. To
      znaczy chwała mu za to jako człowiekowi i można się tylko cieszyć,
      że chociaż w starszym wieku zdążył przejrzeć na oczy i zrobić
      niemało dobrego. Tyle, że omawiane sprawy dotyczą wcześniejszego
      okresu jego życia, w którym niestety należał do wrogiej Polsce,
      brutalnej bandy terrorystów-hipokrytów. To, że Paweł z Tarsu został
      chrześcijańskim męczennikiem nie oznacza przecież jakiegoś
      unieważnienia faktu, że za młodu był gorliwym inkwizytorem-
      chrystożercą - tj. można i trzeba mu to wybaczyć, skoro późniejszymi
      czynami odkupił swoje błędy, ale nie ma wszak sensu z tego powodu
      wbrew faktom utrzymywać, że za młodu NIE BYŁ draniem i okrutnikiem.

      Pzdr
    • yzek Szpieg czy komunista - dla sądu wszystko jedno 18.03.09, 13:27
      ,,Bo zdaniem sądu w tej sprawie liczą się przede wszystkim "obiektywne odczucia
      szerszego grona osób", a nie "subiektywne przekonanie" powoda.''

      No skandal! Sąd ośmielił się zlekceważyć słuszny gniew Michnika, a zamiast tego
      badać, jaki wpływ publikacja IPN miała na opinię publiczną? Koniec świata, panie
      Popiołek!

      Y.
    • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Drogi Panie Adamie 18.03.09, 17:06
      Dla odbiorców w których tresurze przez lata tak skutecznie Pan
      uczestniczył sprawa jest jasna. Ojciec Pana popierał drugą nitkę
      gazociągu jamalskiego, ze słynnym światłowodem, który miał nas
      pognębić i zniewolić. Nie był entuzjastą najazdu na Irak co go
      bratnia armia amerykanska dokonała by nas bronić dalego od własnych
      granic uprzedzając jego agresję, z rozkazu wiadomej ambasady
      gazociąg północny wspiera, sojuszniczą bazę co nas miała od ruskiego
      nieszcześcia na wieki wieków zbawić kontestował...

      Więc zdrajca i szpieg musi być. A proszę też nie zapominać o
      najnowszych trendach w ocenianiu tego co jest terroryzmem...
      Naprawdę nie trzeba niczego wysadzać, czy mordować, by na to miano i
      stosowny wyrok (nie tylko historii) zasłużyć.

      Wreszcie wolność o którą walczyliśmy okazuje się w Pana gazety
      rozumieniu nie "wolnością do", z której mogą ludzie swobodnie
      korzystać tylko od wąsko rozumianą "wolnością od". Od Ruska,
      Chińczyka, rzecz jasna komucha, terrorysty, islamofaszyzmu, KGB oraz
      kilku podobnie hasłowo pojmowanych zagrożeń :)

      I nawet to - jak zauważył jakiś wybitnie bystry i przewrotny
      czytelnik - że chciał od Polski odłączyć niektóre dzielnice, zanim
      tak okrojoną do sowietów przyłączy, przez co ewidentnie szkodził
      moskiwskim mocodawcom, nie może być okolicznoscią łagodzącą. Raczej
      wyroki za te rózne zbrodnie winny się sumować:)
      • kapitan.kirk Re: Drogi Panie Adamie 18.03.09, 17:31
        Bystrość i przewrotność poczytuję sobie za komplementy ;-)

        Przyłączenie Polski do ZSRR było oficjalnym celem KPP w okresie
        przedwojennym, podobnie jak przyłączenie Gdańska i Śląska do
        Niemiec, a ziem wschodnich Polski do Ukrainy i Białorusi. Nie miało
        to oznaczać oczywiście żadnej szkody dla "moskiewskich mocodawców",
        bo wszak Ukraina i Białoruś były już od dawna w składzie ZSRR, a to
        że Niemcy też się wkrótce w ZSRR znajdą traktowano jako oczywistość.

        Zamachy bombowe czy skrytobójstwa w wykonaniu członków KPP, ich
        praca szpiegowska i finansowanie partii z Kominternu nie są też
        żadnym wymysłem propagandowym i akurat sami członkowie tej partii
        nigdy nie uważali za stosowne się tego wypierać, poczytując to
        sobie raczej za powód do chwały - sugeruję zapoznać się nieco
        lepiej z historią (także z jej opisami dokonywanymi przez samych
        komunistów), zamiast naciągać porównania do dzisiejszej
        rzeczywistości.

        Pozdrawiam
    • alebaba17 Michniku, gdzie kolwiek ale wyjedź z Polski 20.03.09, 18:31
      nie lubisz Jej, więc po co się męczysz. Nie wiele lat Ci zostało, więc
      uszczęśliwiaj innych w Izraelu, w Unii Europejskiej a nas zostaw nam samym. Nie
      potrzeba nam tu obrońców Kiszczaka, Jaruzelskiego, prokuratora Szechtera i tym
      podobnych. Oddaj kasę za uwłaszczenie się na majątku Gazety Solidarności i
      wyjedź z Polski do Rosji może albo na Białoruś
      • burlasino Re: Michniku, gdzie kolwiek ale wyjedź z Polski 21.03.09, 00:10
        Oprócz tak myślących jak ty, są też w Polsce inni ludzie, którzy
        daliby na mszę żeby uwolnić się od "patriotów" twojego pokroju.
        Ponieważ najwyraźniej nie pałasz sympatią do UE i wschodu,
        polecałbym może jakieś reżimy zachodnie, np. Paragwaj. Bon voyage!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja