W Afganistanie niewinni nie strzelają

19.03.09, 08:44
"Amerykanie otoczyli domostwo i wezwali mieszkańców, by wyszli z podniesionymi
rękami. Wtedy w ich kierunku posypały się strzały. - Nasi żołnierze użyli
broni, a w wyniku strzelaniny pięciu partyzantów zginęło - ogłosiło
amerykańskie dowództwo."


Dla mnie to żadna nowość! Jeśli się prześledzi historię zachowania wszystkich
okupantów (Francuzi w Wietnamie i Algierii, Amerykanie w Wietnamie, Niemcy w
całej Europie), to stałą cechą ich zachowań był/jest terror wobec ludności
cywilnej, a każdy zamordowany był natychmiast mianowany groźnym terrorystą.

Z prawdziwymi talibami to oni się nie zadają i omijają ich z daleka. Wzywa się
wtedy lotnictwo, a to równa teren z ziemią. Najczęściej już po ewakuowaniu się
bojowników.
    • krzysieknn Chamerykanie myślą, że graść dolarów 19.03.09, 10:19
      rzucona rodzinie zabitego albo okaleczonego niewinnie człowieka
      załatwia sprawę. Załatwia owszem jedną rzecz - fundusze na zakup
      broni by strzelcac do yankesów. Gdyby mi ktoś okaleczył siostrę a
      zabił siostrzeńca to bym nie zważając czy ich lubie i popieram czy
      nie natychmiast przyłaczył do każdego kto by walczył z tymi co mi
      krewnych skrzywdzili. Buta, arogancja, zastraszanie, to cechy
      amerykanów dzięki którym przegrali w Wietnamie i która ich
      poprowadzi do klęski zaróno w Iraku jak i Afganistanie. A my
      powinniśmy splunać na ten interes i wynosić stamtąd zamiast dosyłać
      wiecej żołnierzy. Bo w końcu nasi znowu ostrzelają jakąś wioskę i
      wreszcie do nas przyleci jakiś krewniak pokrzywdzonych zrobi masakrę
      w centrum handlowym albo religijnym np. na Jansej Górze podczas
      pielgrzymki.
      • bmc3i Nie wiesz co piszesz 20.03.09, 00:25
        krzysieknn napisał:

        > rzucona rodzinie zabitego albo okaleczonego niewinnie człowieka
        > załatwia sprawę.

        W Afganistanie 5000 dolarow, to jak dla Ciebie ich 5 milionow. Ustawienie do
        konca zycia dla ciebie, az po wnuki.
    • jagrudz W Afganistanie niewinni nie strzelają 20.03.09, 00:19
      Agresja rodzi agresję,a czy terroryzm to nie pretekst do prowadzenia wojny,w
      iraku pretekstem byl ogrom broni ito bardzo niebezpiecznej, i gdzie ona u
      Busha pod lużkiem.A naszy jak komuna z Rosją tak oni z USA.
      • uniaeuropejska1 Re: W Afganistanie niewinni nie strzelają 20.03.09, 13:48
        Spłodził pan W.Jagielski sążnisty artykuł jak to mylą się Jankesi na
        tej wojnie i to jest źle.A na której się żołnierze którejkolwiek
        strony nie mylili? Po prostu NATO-wscy żołnierze nie są przygotowani
        do wojny z takim przeciwnikiem.Przeciwnikiem NATO są w tej wojnie
        głównie talibowie i inni ekstremiści islamscy a żołnierz nie jest
        przecież specem od religio czy kulturoznawstwa.Brak jest organu o
        charakterze doradczym który na bieżąco analizowałby sytuację i
        opracowywał reguły odróżniania cywili od ekstremistów.Należałoby też
        bardziej współpracować z wywiadem afgańskim a nawet z wywiadami
        państw ościennych.Możliwe,że rozwiązaniem byłoby wprowadzenie
        zezwoleń na broń dla Afgańczyków.Godzenie się na posiadanie broni
        przez kogokolwiek powoduje,że ekstremiści mają bardzo ułatwione
        zadanie.Odnoszę wrażenie,że Jankesi w tej materii niewiele zrobili i
        dali się wciągnąć talibstwu w pułapkę,bo tym zależy na cywilnych
        ofiarach w tej wojnie.Dla tego łajna życie jest tyle warte ile jest
        religijne.
Pełna wersja