lubat
19.03.09, 08:44
"Amerykanie otoczyli domostwo i wezwali mieszkańców, by wyszli z podniesionymi
rękami. Wtedy w ich kierunku posypały się strzały. - Nasi żołnierze użyli
broni, a w wyniku strzelaniny pięciu partyzantów zginęło - ogłosiło
amerykańskie dowództwo."
Dla mnie to żadna nowość! Jeśli się prześledzi historię zachowania wszystkich
okupantów (Francuzi w Wietnamie i Algierii, Amerykanie w Wietnamie, Niemcy w
całej Europie), to stałą cechą ich zachowań był/jest terror wobec ludności
cywilnej, a każdy zamordowany był natychmiast mianowany groźnym terrorystą.
Z prawdziwymi talibami to oni się nie zadają i omijają ich z daleka. Wzywa się
wtedy lotnictwo, a to równa teren z ziemią. Najczęściej już po ewakuowaniu się
bojowników.