1000 Afgańczyków za Polaka

19.03.09, 16:59
Ma Pan rację Panie Redaktorze, podnosząc wątpliwości natury moralnej w sprawie
"wyceny" ludzkiego życia w zależności od narodowości. Jednak sądzę, że
mechanizm tych "wycen" wygląda nieco inaczej. Nie o to chodzi, że Polak jest
"wart" więcej niż Afgańczyk. Chodzi o to, że nacisk Afgańczyków na USA jest
mniej "wart" niż Polski, nie mówiąc już o Unii Europejskiej. Innymi słowy
Amerykanom opłaca się wyłożyć więcej dla uspokojenia nastrojów Niemiec, Włoch
czy Polski, niż w przypadku Afganistanu. Niemiec, Włoch czy Polak może pójść z
transparentem pod ambasadę USA i sfilmuje to kilka stacji TV, Afgańczyk może
sobie protestować do woli i nikt się o tym najprawdopodobniej nie dowie. Ot
cała tajemnica. Jednak z wartością ludzkiego życia, takie kalkulacje nie mają
nic wspólnego, dlatego osobiście nie uważam za frazes normy, zgodnie z którą
ludzkie życie jest bezcenne. Wycenić można w tym przypadku tylko święty spokój
i uwolnienie od, psujących wizerunek, roszczeń zgłaszanych przez rodziny
ofiar.
    • kpix prymitywna logika, sorry 19.03.09, 17:47
      "Za wypuszczenie amerykańskiego zakładnika Johna Soleckiego talibowie żądają uwolnienia 1000 towarzyszy z więzień. Wbrew pozorom nie jest to żądanie księżycowe i nierealne, ale przeciwnie - jak najbardziej naturalne i uzasadnione."

      krew mnie zmrozila po prostu.
      Czy szanowny autor widzi roznice miedzy nieintencjonalnymi
      ofiarami cywilnymi armii amerykanskiej (jakkolwiek by
      nie byly one godne pozalowania), a swiadomym uprowadzeniem
      pracownika ONZ, a konkretnie UNHCR, ktory nie ma nic
      wspolnego z wojskiem, a raczej przyjechal w ramach misji
      pomocy uchodzcom?

      Nie ma zadnego, powtarzam: zadnego moralnego wytlumaczenia
      dla przetrzymywania osoby stricte cywilnej i zadania za
      jej uwolnienie nawet POJEDYNCZEGO czlowieka. A co dopiero
      tysiaca.

      Tanie wycenianie odszkodowan za ofiary a szantaz porywaczy
      to sa dwie kompletnie rozne rzeczy. Wrzucanie dwoch roznych
      rzeczy do jednego wora jest na takim samym mizernym poziomie,
      gdybym stwierdzil, ze skoro roczna liczba ofiar wypadkow
      samochodowych w Polsce jest wieksza od liczby afganskich
      ofiar cywilnych, no to czego wlasciwie Afganczycy chca?
      • uniwr za Soleckiego "żądali". 19.03.09, 23:08
        Już nie żądają.
      • yellow_tiger Re: prymitywna logika, sorry 20.03.09, 09:14
        Cześć Kpix,

        o tym samym pomyślałem. Najwyraźniej szanowny autor uważa, że tożsame jest omyłkowe zestrzelenie samolotu i celowe jego wysadzenie. Tożsame jest walniecie w WTC i omyłkowe ostrzelanie wioski, nie ma różnicy pomiędzy ucięciem głowy za pomocą tępego noża przed kamerą i omyłkowym zabiciem człowieka przez żołnierza. To jest jedno i to samo. Dokładnie jak nie ma różnicy pomiędzy przypadkowym wjechaniem TIR'a w przystanek i zabicie przy okazji 5 osób, a postawieniem pod murem 5 osób i ich rozstrzelaniem z kałasza.
        Szanowny autor najwyraźniej również uważa, że skoro ja przez przypadek potrąciłem człowieka który przekraczał ulice w niedozwolonym miejscu na ulicy, to on ma prawo porwać matkę Zdziśka i żądać za nią 5000000PLN okupu albo zwolnienia z wiezienia jego 20 kumplów siedzących za napad na bank.
        Wielkie BRAWO dla autora!
        • bmc3i Re: prymitywna logika, sorry 20.03.09, 22:45
          yellow_tiger napisał:

          > Cześć Kpix,
          >
          > o tym samym pomyślałem. Najwyraźniej szanowny autor uważa, że tożsame jest omył
          > kowe zestrzelenie samolotu i celowe jego wysadzenie. Tożsame jest walniecie w W
          > TC i omyłkowe ostrzelanie wioski, nie ma różnicy pomiędzy ucięciem głowy za pom
          > ocą tępego noża przed kamerą i omyłkowym zabiciem człowieka przez żołnierza. To
          > jest jedno i to samo. Dokładnie jak nie ma różnicy pomiędzy przypadkowym wjech
          > aniem TIR'a w przystanek i zabicie przy okazji 5 osób, a postawieniem pod murem
          > 5 osób i ich rozstrzelaniem z kałasza.
          > Szanowny autor najwyraźniej również uważa, że skoro ja przez przypadek potrącił
          > em człowieka który przekraczał ulice w niedozwolonym miejscu na ulicy, to on ma
          > prawo porwać matkę Zdziśka i żądać za nią 5000000PLN okupu albo zwolnienia z w
          > iezienia jego 20 kumplów siedzących za napad na bank.
          > Wielkie BRAWO dla autora!


          Moje uznanie za trzewośc umyslu i trafnosc spostrzezen.


    • 3m05 Omylkowe ofiary zaplanowanego budzetu 20.03.09, 01:11
      "There are no official figures of civilian deaths caused by the invasion."
      Nie da sie precyzyjnie ustalic ilu Afganczykow zginelo w wyniku dzialan
      NATOwskiej koalicji. Byc moze dlatego ze ich zycie nie jest wiele warte w
      oczach wojskowych planistow z US Central Command. Podawane sa liczby od
      8000-18 000. Dla latwego rachunku przyjmijmy ze Amerykanie poczuwaja sie winni
      do wyplacenia odszkodawan za 10 000 ofiar.
      10 000 X US$ 2000 za glowe, to US$ 20 milionow. To nie jest duzo, ale taka
      pozycje trzeba juz zaplanowac w budzecie, bo przeciez nawet wysokiej rangi
      oficer nie wyciagnie ich z kieszeni.
      Pytanie, jak nazywa sie taka pozycja w budzecie?
      I drugie, skoro jest ona z gory zaplanowana (bo musi) to czy te ofiary napewno
      sa "omylkowe"?
      PS. Wiekszosc niewinnych afganskich cywilow ginie w wyniku operacji z
      powietrza. Oni gina zeby Amerykanie nie musieli sie zbytnio narazac.
      • yellow_tiger Re: Omylkowe ofiary zaplanowanego budzetu 21.03.09, 08:30
        "Pytanie, jak nazywa sie taka pozycja w budzecie?"
        Inne.
    • uniaeuropejska1 Re: 1000 Afgańczyków za Polaka 20.03.09, 16:03
      2 tysiące za niewinnego? No to kto z rodziny potwierdzi,że syneczek
      przystał do talibów? Jak potwierdzi no to nie ma pieniążków.Warto
      rozmnażać "niewinnych".
    • kpix krytykom obecności NATO w Afganistanie 20.03.09, 22:07
      polecam dzisiejszy artykuł Spiegla. Do uprzytomnienia sobie, czym
      dla milionów normalnych Afgańczyków grozi zostawienie ich talibanowi
      i lokalnym watażkom:

      "Complicit in their acts of terror are all sorts of criminals, local warlords, tribal leaders and their militias, regional governors and their corrupt police forces, drug barons and their henchmen, who systematically subjugate the people in the regions they control"

      "The only thing that is clear about this war is (...) attacks
      • 3m05 Re: krytykom obecności NATO w Afganistanie 20.03.09, 22:38
        kpix/Spiegel napisal: "...all sorts of criminals, local warlords, tribal leaders
        and their militias, regional governors and their corrupt police forces, drug
        barons and their henchmen, who systematically subjugate the people in the
        regions they control".
        Tak wyglada Afganistan po demokratycznych wyborach i pod rzadami
        "pro-zachodniego" prezydenta Karzaja. Strach pomyslec co bedzie po nastepnych.
        Operation Enduring Freedom trwa.
        • kpix Re: krytykom obecności NATO w Afganistanie 21.03.09, 00:00
          Przypisujesz winę nie temu adresowi. Przeczytaj ten artykuł dalej:

          "In recent years, this problem has routinely meant that although schools were
          built in the country, they were immediately closed or even burned down the
          minute ISAF forces withdrew from an area. Power generators are installed under
          the watchful eyes of soldiers, but are immediately demolished when the
          foreigners move on. The same applied, and continues to apply, to hospitals,
          veterinary practices and market buildings. The international forces came, saw
          and conquered time and again, but their victories have always been and still are
          temporary."

          ktoś się bardzo efektywnie stara żeby rekonstrukcję tamtego kraju zepsuć.
          • yellow_tiger Re: krytykom obecności NATO w Afganistanie 21.03.09, 08:20
            "ktoś się bardzo efektywnie stara żeby rekonstrukcję tamtego kraju zepsuć."
            Co tylko potwierdza tezę, że najpierw trzeba wygrać militarnie (a przynajmniej mieć pełna kontrolę nad 3/4 powierzchni kraju) a dopiero potem brać się do odbudowy. Cala ta sytuacja przypomina nieco dialog ze "Złota dla zuchwałych":
            -Jaki most? Przecież zbombardowaliśmy wszystkie mosty w okolicy!
            -Wywiad donosi, że my bombardujemy mosty w dzień a Niemcy je naprawiają w nocy. Wystarczy się zjawić o poranku i będziemy mieli piękny kurna-most!
            • kpix Re: krytykom obecności NATO w Afganistanie 21.03.09, 22:38
              wiesz co to przede wszystkim potwierdza?
              potwierdza to to, że w naszej strefie świata jest aktualnie trendy
              moda krytykowania w czambuł wszystkiego co ma związek ze słowem
              "USA", bez znaczenia czy ma to sens, czy jest teorią prawdziwą
              dla zbioru pustego :)

              Po co komu jakieś-tam fakty o Afganistanie?
      • 3m05 Re: krytykom obecności NATO w Afganistanie 22.03.09, 17:41
        kpix: "Violence against women remains a plague in Afghan society."
        Co innego w takim np. Izraelu. Tam kobiety nie sa bezpieczne nawet w gabinecie
        prezydenta i nikt nie interweniuje.
    • bmc3i A ile placa Rosjanie za Czeczenca lub Ingusza? 20.03.09, 22:43
Inne wątki na temat:
Pełna wersja