alstro
06.04.09, 14:00
Ciekawy problem, w pierwszej części kilka ciekawych myśli, ale na
koniec wszytko jak zawsze... czyli polityka historyczna w wersji GW,
a jeszcze ściślej opis naszych klęsk dziejowych, którymi są winni
PiSowcy... Polacy już dobrze znają poglądy redakcji GW!
Pan Bartczak popełnił "Esej Historyczny". Chwała mu za to! Tylko
wypadł on nieco "koślawie".
Wyjątkowo koślawo wypadło zwłaszcza wyprowadzenie na własny użytek
pojęcia "tradycjonalizmu" w naszych dziejach. Warto się przyjrzeć w
jaki sposób autor prowadzi linię od "tendencji modernizacyjnych"
czasów Kazimierza Wielkiego, przez "skłonną do anarchii
sejmokrację", sceny z filmu Wajdy (sic! doskonałe źródło
historyczne), do powstań narodowych XIX w. i Powstania Warszawskiego
wieńcząc to wszystko PiSowską ekspansją w UE jako kwintesencją
polskiej tzw. mocarstwowości.
Pomieszanie z poplątaniem.
Autor pomija koncepcje Piłsudskiego, a pisząc o oświeceniowych
ocenach Polski dokonywanych przez Zachód, nie zająknie się nawet o
polskim Oświeceniu. Oskarża o wszystko zło sarmatów, szlachtę
(czyżby to wpływ odkryć Muchina ?) i PiS.
Bartczak wmawia nam, że można dzieje Polski Piastowskiej, czy
Jagiellońskiej przyrównywać do współczesności bez uwzględnienia
różnic realiów każdej z epok.
Tyleż oryginalne, co głupie jest porównanie Polaków do Apaczów i
Siuksów jako "narodów przednowoczesnych". Polska polityka to ruletka
dziejów.
Znaczące są także porady: nie opłaca się "pogrywać" w geopolitykę,
bo jesteśmy słabi, skłóceni, zapóźnieni i co tam kto jeszcze chce.
Ale co trzeba robić by jakość wyjść na swoje? Tak, tak... wiemy:
czytać GW !, ale co jeszcze? Jak żyć w takim kraju, gdzie tak się
pisze o historii?
Co to wszystko ma wspólnego z esejem historycznym? Tekst Bartczka to
przecież pamflet ahistoryczny!
ps.
Przypominam zainteresowanym, iż idea jagiellońska obśmiana przez
Autora, przypisywana jest także rządowi Tuska przez nikogo innego
jak p. J. Gowina (zob. archiwum rp.pl). Z tą jednak różnicą, iż
Gowin coś o niej rzeczywiście wie, w przeciwieństwie do p. Bartczaka.