grajag
09.04.09, 07:23
Oto kolejna czarna karta działalności IPN.Dla entuzjastów tej instytucji
pewnie to normalne "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą" A tragedia profesora i
jego rodziny...? Dla tzw.czwartej RP los i tragedia jednostek nie liczyły się.
W totalitaryzmie ważniejszy jest system od człowieka.Kolejny raz w historii
tego nieszczęsnego kraju widać jak głupim narodem jesteśmy.Nawet zwycięstwa z
"uporem maniaka"przekujemy w porażkę.