Niecni bankowcy

    • beatakiecana Niecni bankowcy 09.04.09, 22:45
      Ale o czym w ogóle jest ten tekst? Co to niby za afera??? Tak jest wszędzie, w
      każdej firmie, ktora coś sprzedaje. Jeszcze szefowie pytają dlaczego Ty
      jeszcze nie masz produktu, ktory sprzedajesz? Poza tym- skoro produkt jest
      dobry, dlaczego pracownik nie może z niego skorzystać? Dziwne byłoby, gdyby
      pracownik banku np PKO miał konto w Lukasie itp. W pierwszej kolejności
      namawia się rodzinę i znajomych. Co w tym złego? Skoro mama chce mieć konto,
      to dlaczego nie w Millenium, skoro syn tam pracuje??"Wciskanie kredytów i
      kart"?- czy my tych klientow mamy za debili? Nie wiedzą co biorą? Jak można
      kogoś zmusić do wzięcia karty czy kredytu? A ta biedna pani Zosia, ktora
      stracila oszczędności na akcjach...Przecież to kpina! Nie wiedziala o ryzyku?
      Nie wierzę! Tylko, że jakby zarobila, to nachwalić nie moglaby się bankowca, a
      jak straciła, to oczywiście jego wina. Ludzie! Puknijcie się w glowę!!!
      • gabiene sam się puknij...zdaje się, że nic nie rozumiesz 09.04.09, 23:26
        ten bankowiec to tzw. doradca; a pewnie fajnie jest radzić komuś, co ma zrobić
        ze swoimi 400 tys. pln mogąc na tym zarobić prowizję, a nie ponosząc z żadnej
        odpowiedzialności, gdy z klienta robi się golec. Jak myślisz, czy ona nie ma
        ochoty wyrwać mu jaj i wsadzić mu ich do jego gęby? A może był tak uczciwy, że
        powiedział jej, że może stracić wszystko - jak myślisz?
    • mawt pracownicy banków jak kasjerki w tesko 10.04.09, 01:54
      poniżani, zastraszani, super warunki pracy, znakomici pracodawcy

      chciwość
    • moni-qa Niecni bankowcy 10.04.09, 08:16
      Tez miałam do czynienia z w/w bankiem.
      Pracuje w szkole w nieweilkim miescie. Panowie w garniturach, przyszli do
      dyrekcji mojej szkoly i zlozyli jej propozycje, ze jak znajdzie min. 20
      "ochotników" na karte kredytowa, to szkoła dostanie drukarke do Swiadectw o
      wydruku A-3.Poniewaz w szkole takie urzadzenie sie przyda. Nauczyciele- tym
      razem od swej dyrekcji dostali oferte NIE do odrzucenia, zlozenia wniosku o
      karte kredytowa.
      Widac jestem bardzo mało asertywna, bo.....sie zgodzilam.
      Po aktywowaniu zadzoniła do mnie panienka z Warszawy z zapytaniem, czemu tej
      karty nie uzywam. Powiedzialam jej, ze ja tej karty nie chce, jak otrzymalam te
      karte i nie zycze sobie zadnych telefonów w tej kwestii.
      Czekam z utesknieniem, az minie 6 miesiecy, wtedy moge zrezygnowac z tego
      cholernego plastiku
    • sorl2 Niecni bankowcy 10.04.09, 21:07
      Naciągane to są cele sprzedażowe. Po co stawiać tak nierealne zadania
      pracownikom?
      Brak etyki zaczyna się w momencie planowania wysokiej sprzedaży i
      rozdzielania nierealnych zadań zatrudnionym.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja