Demokraci w Soczi przegrali, ale odnieśli sukces

27.04.09, 20:37
Znow ZBiR klamie.
Po Jelcynie, wiecej ktorego malo takich nielubianych w Rosji
politykow, Niemcow byl doradca Juszczenki, ktory z tych rad i porad
zostal najwiecej nielubianym politykow Ukrainy.
Nie pomogla mu ani zachodnie pieniadze, ani ich PR-kampania, ani
amerykanskie dzienninkarze, ktore chodzili za Niemcowem w Soczi krok
w krok po punktam wyborczym.

www.dni.ru/polit/2009/4/1/162976.html
    • nikola_piterski2 Re: Demokraci w Soczi przegrali, ale odnieśli suk 27.04.09, 20:48
      Polacy zabierajcie jego do siebie w doradcy prezydenta RZePe, jesli
      go tak chwali Wacek.
      A w Rosji ma inna opinie...
      www.dni.ru/polit/2009/3/12/161448.html
      • 0kostek Odczep się od pana Wacława. 27.04.09, 21:44
        Pan redaktor dostał zadanie i wywiązał się z niego doskonale. Tak
        uważam.
        • kapitan.kirk Taktaktak 28.04.09, 10:29
          Busz mu osobiście przysłał tajny czek na 30 srebrników, żeby tylko
          WR kłamliwie obryzgał jadem nowego mera Soczi. Z Żydami do spółki,
          rzecz prosta, dla których to tylko element misternej gry
          zmierzającej do porwania suki Putina i przerobienia jej na macę.

          Zastanawiam się, czy naszym forumowym putinofilom przyjdzie w ogóle
          kiedyś do głowy choćby podejrzenie, że systemu politycznego w Rosji
          można po prostu nie lubić ot tak sobie, dlatego że jest ogólnie do
          bani - a nie z powodu że za jego krytykowanie cichaczem płacą
          wszechświatowi rusofobiczni intryganci...

          Pzdr
          • nikola_piterski2 Re: Taktaktak 28.04.09, 11:14
            kapitan.kirk napisał:
            ...putinofilom przyjdzie w ogóle kiedyś do głowy choćby podejrzenie,
            że systemu politycznego w Rosji można po prostu nie lubić ot tak
            sobie, dlatego że jest ogólnie do bani - a nie z powodu że za jego
            krytykowanie cichaczem płacą wszechświatowi rusofobiczni
            intryganci...

            A jesli tzw Kasparowowi i jego pospolitemu ruszeniu
            otwarte "cichaczem placa wszechswiatowe rusofobiczni intryganci" (a
            wlasnie od tego ruszenia wystepowal Niemcow), to dlaczego musimy
            lubic i cierpiec taka "opozycje" (ktora w ogole nie jest rosyjskiej)?

            I po co jankiesow bardzo niepokoi ta demokracja na Kaukazie? W Soczi
            nawet wybory burmistrow obserwuja, a obok w Tbilisi dyktatora
            utrzumuja...

            www.infox.ru/accident/incident/2009/04/27/Amyerikanskiy_zhurna.phtml
            • kapitan.kirk Re: Taktaktak 28.04.09, 13:23
              nikola_piterski2 napisał:

              > A jesli tzw Kasparowowi i jego pospolitemu ruszeniu
              > otwarte "cichaczem placa wszechswiatowe rusofobiczni intryganci"
              (a
              > wlasnie od tego ruszenia wystepowal Niemcow), to dlaczego musimy
              > lubic i cierpiec taka "opozycje" (ktora w ogole nie jest
              rosyjskiej)?

              A kto powiedział, że musicie? Prosta sprawa - zakazać dotowania
              partii politycznych z zagranicy (nie wiem, czy u Was jest taki
              przepis). A jeśli ktoś mimo to będzie brał, to wytoczyć mu proces -
              jawny, przed niezawisłym sądem, z wolnym dostępem mediów i
              obserwatorów zagranicznych. W czym problem?
              Oczywiście, jak rozumiem, konsekwentnie Rosja również zaprzestanie
              finansowania i utrzymywania prorosyjskich ruchów poza swoimi
              granicami, np. w Gruzji, na Ukrainie czy na Łotwie...?

              > I po co jankiesow bardzo niepokoi ta demokracja na Kaukazie? W
              Soczi
              > nawet wybory burmistrow obserwuja, a obok w Tbilisi dyktatora
              > utrzumuja...

              Nooo, a do tego w samych Stanach to jeszcze Murzynów biją ;-D

              Pzdr
          • vonknote Re: Taktaktak 28.04.09, 12:06
            kapitan.kirk napisał:

            > Busz mu osobiście przysłał tajny czek na 30 srebrników, żeby tylko
            > WR kłamliwie obryzgał jadem nowego mera Soczi. Z Żydami do spółki,
            > rzecz prosta, dla których to tylko element misternej gry
            > zmierzającej do porwania suki Putina i przerobienia jej na macę.
            >


            Tu akurat mogę się założyć że Busz czy Obama żadnych srebrników
            przysyłać WR nie musiał. Polak pokroju WR jest całkowicie bezpłatnym
            pożytecznym idiotą głoszącym ochotnie poglądy na które jest
            zapotrzebowanie.

            > Zastanawiam się, czy naszym forumowym putinofilom przyjdzie w
            ogóle
            > kiedyś do głowy choćby podejrzenie, że systemu politycznego w
            Rosji
            > można po prostu nie lubić

            Och, przyszło. Jest ewidentnym, że Pan WR z pewnością poprostu nie
            lubi Rosji i Rosjan. Może powiem precyzyjniej, pała do nich jakąś
            obłędną maniakalną nienawiścią. I nie chodzi tu tylko o system
            polityczny. Wystarczy poczytać jego relacje "obyczajowe" z Rosji.
            Jakbym nie był to może bym nawet uwierzył...


            Oczywiście w dzisiejszych czasach panu WR trudno w mainstreamowej
            gazecie pisac wprost hasła typu "precz" czy "do gazu" więc pan WR
            ubiera to w troskę o demokrację i prawa człowieka.

            Które to oczywiście mają być przestrzegane wyłącznie przez Rosję
            (taki już np. Srakaszwili ma pełne prawo mordować Osetyńców ile
            dusza zapragnie a zła Rosja jest bardzo zła bo mu w tym
            przeszkodziła).
            • kapitan.kirk Re: Taktaktak 28.04.09, 13:31
              vonknote napisał:

              > Tu akurat mogę się założyć że Busz czy Obama żadnych srebrników
              > przysyłać WR nie musiał. Polak pokroju WR jest całkowicie
              bezpłatnym
              > pożytecznym idiotą głoszącym ochotnie poglądy na które jest
              > zapotrzebowanie.

              Pożytecznym - dla kogo...? Kogo dziś w Polsce tak naprawdę obchodzą
              wewnętrzne rosyjskie gry o władzę?

              > Och, przyszło. Jest ewidentnym, że Pan WR z pewnością poprostu nie
              > lubi Rosji i Rosjan. Może powiem precyzyjniej, pała do nich jakąś
              > obłędną maniakalną nienawiścią.

              A więc demokraci, których najwyraźniej jednak WR lubi, wg Ciebie nie
              są Rosjanami???

              > I nie chodzi tu tylko o system
              > polityczny. Wystarczy poczytać jego relacje "obyczajowe" z Rosji.
              > Jakbym nie był to może bym nawet uwierzył...

              Może podaj jakiś ciekawy przykład? Nie śledzę tej twórczości...

              > Oczywiście w dzisiejszych czasach panu WR trudno w mainstreamowej
              > gazecie pisac wprost hasła typu "precz" czy "do gazu" więc pan WR
              > ubiera to w troskę o demokrację i prawa człowieka.

              To jest właśnie odmiana tego o czym pisałem :-/ Czy naprawdę nie
              przyszło Ci do głowy, że mozna nie krzyczeć "precz do gazu" nie
              dlatego, że nie wypada, ale dlatego że się po prostu tak nie myśli?

              > Które to oczywiście mają być przestrzegane wyłącznie przez Rosję
              > (taki już np. Srakaszwili ma pełne prawo mordować Osetyńców ile
              > dusza zapragnie a zła Rosja jest bardzo zła bo mu w tym
              > przeszkodziła).

              W jaki sposób rzekome lub prawdziwe zbrodnie Saakaszwilego
              usprawiedliwiają rzekome lub prawdziwe fałszowanie wyborów w Soczi?
              Co ma pelikan do wiatraka??? Czy jak Kowalski leje żonę po pijaku,
              to wynika z tego, że Wiśniewski ma moralne prawo wyciągać ludziom
              portfele w tramwaju?

              Pzdr
              • nikola_piterski2 Re: Taktaktak 28.04.09, 14:43
                kapitan.kirk napisał:
                W jaki sposób rzekome lub prawdziwe zbrodnie Saakaszwilego
                usprawiedliwiają rzekome lub prawdziwe fałszowanie wyborów w Soczi?

                A kto ci z wackiem te wiadomosci o falszowaniu wyborow w Soczi
                przyniosl? Sroka na ogonie?
                Na tyle te jankiesy sa tepe, ze za kilka lat nie zrozumieja, ze taki
                powod, jak zfalszowane wybory, w kolorowych rewolucjach juz nie
                dziala. Wszyscy kololorowe wladze, ktore powstaly na tym sposobu
                powstala, juz spadly.
                A glupe pszeko-lizy wciaz rozpowszechniaja ten pindosowski sposob...
                • bmc3i Re: Taktaktak 03.05.09, 00:11
                  nikola_piterski2 napisał:

                  > kapitan.kirk napisał:
                  > W jaki sposób rzekome lub prawdziwe zbrodnie Saakaszwilego
                  > usprawiedliwiają rzekome lub prawdziwe fałszowanie wyborów w Soczi?
                  >
                  > A kto ci z wackiem te wiadomosci o falszowaniu wyborow w Soczi
                  > przyniosl? Sroka na ogonie?
                  > Na tyle te jankiesy sa tepe, ze za kilka lat nie zrozumieja, ze taki
                  > powod, jak zfalszowane wybory, w kolorowych rewolucjach juz nie
                  > dziala. Wszyscy kololorowe wladze, ktore powstaly na tym sposobu
                  > powstala, juz spadly.
                  > A glupe pszeko-lizy wciaz rozpowszechniaja ten pindosowski sposob...


                  Hm, na forach wybiórczej, jest juz kilku Rosjan, ktorzy jeszcze jakis czas temu
                  całowali swoimi postami Putina po stopach, a dziś w swoich postach wyzywaja go
                  od złodziei i zdrajców Rosji. Cóż, najwyraźniej ich predzej niż Ciebie dotknęły
                  skutki kryzysu....
              • vonknote Re: Taktaktak 28.04.09, 15:09
                >
                > Pożytecznym - dla kogo...? Kogo dziś w Polsce tak naprawdę
                obchodzą
                > wewnętrzne rosyjskie gry o władzę?

                Hmm, sądząc po tekstach w GW to polskie środowisko dziennikarskie
                jest tym wręcz ponadnormatywnie zainteresowane. A komu służy? Polska
                jako dyżurny rusofob utrudniający UE dobre stosunki z Rosją jest
                oczywiście na rękę USA. Współpraca UE z Rosją wzmacnia i jedną i
                drugą a przecież doktryną USA jest nie dopuścić do powstania
                konkurencji dla ich dominacji. Przygłupi nadwislańscy tubylcy którzy
                tanim kosztem (w zamian za poklepkę po plecach, wykłady i inne
                paciorki) będą mącić są jak najbardziej mile widziani.

                > A więc demokraci, których najwyraźniej jednak WR lubi, wg Ciebie
                nie
                > są Rosjanami???

                WR lubi wyłącznie tych, którzy w jego mniemaniu mogą w danej chwili
                najbardziej zaszkodzić Rosji. Patrz jak zjadliwie odnosi się do tych
                działaczy na rzecz praw człowieka, którzy jednak nie są apologetami
                Jelcynowskiej smuty i którzy uważają że Rosja ma jakieś własne
                interesy.

                > Może podaj jakiś ciekawy przykład? Nie śledzę tej twórczości...

                Och, polecam przefiltrowanie archiwum po nazwisku pana WR. Szybko
                można sobie wyrobić zdanie. Nawet jeśli weźmiesz małą próbkę losową
                to po jej rozszerzeniu przekonasz się że jest reprezentatywna.

                > To jest właśnie odmiana tego o czym pisałem :-/ Czy naprawdę nie
                > przyszło Ci do głowy, że mozna nie krzyczeć "precz do gazu" nie
                > dlatego, że nie wypada, ale dlatego że się po prostu tak nie myśli?

                Tyle że nie jest to przypadek pana WR. On szczerze nienawidzi.
                Przeczytaj kilka jego tekstów i znajdź coś tak poprostu pozytywnego
                o Rosji. Albo znajdź jeden tekst tego znafcy Rosji poświęcony
                jakiemuś pozytywnemu zdarzeniu (oczywiście jeśli nalezysz do
                wyznawców pana WR to stwierdzisz że w Rosji niz pozytywnego się nie
                zdazyło i zdażyć nie mogło. Tak...)

                > W jaki sposób rzekome lub prawdziwe zbrodnie Saakaszwilego
                > usprawiedliwiają rzekome lub prawdziwe fałszowanie wyborów w
                Soczi?
                > Co ma pelikan do wiatraka???


                To tylko ilustracja sposobu myślenia pana WR. Oczywiście jedne
                przestępstwa nie usprawiedliwiają innych. Ale tu rozmawiamy o
                komentatorze, czy też, pożal się Boże, dziennikażu - a tu już nie
                możemy powiedzieć że wszystko jest ok, jeśli widzi słomki tylko w
                oku jednej osoby i nie zauważa belek u innych.


                • kapitan.kirk Re: Taktaktak 29.04.09, 10:47
                  vonknote napisał:

                  > Hmm, sądząc po tekstach w GW to polskie środowisko dziennikarskie
                  > jest tym wręcz ponadnormatywnie zainteresowane.

                  No chyba tylko, jeśli czytelnik cierpi na monomanię i czyta
                  wyłącznie artykuły o Rosji. Obiektywnie rzecz biorąc, tematyka
                  rosyjska raczej pozostaje w polskich gazetach - z GW włącznie - na
                  drugim czy trzecim planie i rzadko gości na pierwszych stronach.

                  > A komu służy? Polska
                  > jako dyżurny rusofob utrudniający UE dobre stosunki z Rosją jest
                  > oczywiście na rękę USA. Współpraca UE z Rosją wzmacnia i jedną i
                  > drugą a przecież doktryną USA jest nie dopuścić do powstania
                  > konkurencji dla ich dominacji ITD.

                  Niezwykle misterny wywód prospiskowy, z którego jednak nic
                  faktycznie nie wynika. To, że w Polsce na ogół nie lubi się Rosji
                  (co nie przeszkadza, że na ogół lubi się Rosjan) doprawdy nie wynika
                  z jakichś tajnych intryg USA tylko po prostu z osobistych
                  doświadczeń każdej polskiej rodziny z ostatnich kilku(nastu)
                  pokoleń. Na tej samej zasadzie mieszkańcy terenów zalewowych
                  obawiają się powodzi nie dlatego, że płacą im za to agenci z
                  pustynnych krajów, ale dlatego że już kilka razy woda ich zalewała z
                  tragicznymi skutkami.

                  > WR lubi wyłącznie tych, którzy w jego mniemaniu mogą w danej
                  chwili
                  > najbardziej zaszkodzić Rosji. Patrz jak zjadliwie odnosi się do
                  tych
                  > działaczy na rzecz praw człowieka, którzy jednak nie są
                  apologetami
                  > Jelcynowskiej smuty i którzy uważają że Rosja ma jakieś własne
                  > interesy.

                  Gdzie tak?

                  > Och, polecam przefiltrowanie archiwum po nazwisku pana WR. Szybko
                  > można sobie wyrobić zdanie. Nawet jeśli weźmiesz małą próbkę
                  losową
                  > to po jej rozszerzeniu przekonasz się że jest reprezentatywna.

                  Wprawdzie, jeśli Ty zarzucasz WR brak obiektywizmu, to ciężar dowodu
                  logicznie rzecz biorąc spoczywa raczej na Tobie. Tym niemniej z
                  ciekawości czystej istotnie przeleciałem sobie kilka jego tekstów i
                  jakoś nie dopatrzyłem się zwierzęcej nienawiści do Rosji czy Rosjan -
                  no chyba oczywiście, że ustawimy znak równości między Miedwieputinem
                  a Rosją jako taką ;-)

                  > Tyle że nie jest to przypadek pana WR. On szczerze nienawidzi.
                  > Przeczytaj kilka jego tekstów i znajdź coś tak poprostu
                  pozytywnego
                  > o Rosji.
                  > Albo znajdź jeden tekst tego znafcy Rosji poświęcony
                  > jakiemuś pozytywnemu zdarzeniu (oczywiście jeśli nalezysz do
                  > wyznawców pana WR to stwierdzisz że w Rosji niz pozytywnego się
                  nie
                  > zdazyło i zdażyć nie mogło. Tak...)

                  Bardzo proszę - co np. w omawianym artykule jest negatywnego o
                  Rosji? Bo jakoś nie widzę. Jest natomiast dużo o tym, że obecna
                  partia władzy podejrzewana jest o machloje wyborcze. Czy doprawdy
                  utożsamianie pisania źle o aktywistach JR z pisaniem źle o Rosji
                  jako takiej to nie lekka mania grandiosa z pewnej strony...?

                  > To tylko ilustracja sposobu myślenia pana WR. Oczywiście jedne
                  > przestępstwa nie usprawiedliwiają innych. Ale tu rozmawiamy o
                  > komentatorze, czy też, pożal się Boże, dziennikażu - a tu już nie
                  > możemy powiedzieć że wszystko jest ok, jeśli widzi słomki tylko w
                  > oku jednej osoby i nie zauważa belek u innych.

                  Wybacz, ale artykuł jest o podejrzeniu fałszerstw wyborczych w
                  Soczi. Nie ma on nic wspólnego z Gruzją czy Saaka, podobnie jak np.
                  z Indonezją czy Islandią i nie porusza tych tematów ani słowem.
                  Twoje pretensje są zatem nieco dziwaczne - coś jakby utyskiwanie, że
                  gazeta pisze o spowodowaniu wypadku przez kierowcę Forda, nie
                  wymieniając w tym samym tekście po imieniu kierowców samochodów
                  innych marek, którzy też są podejrzewani o powodowanie wypadków
                  (mogłoby się to nazywać "fordofobia" i być okraszane dodatkowymi
                  zarzutami o nie zauważanie, jaki w rozbitym samochodzie był porządek
                  i nienagannie utrzymany lakier, a także że kierowca jest znanym
                  dobroczyńcą schronisk dla zwierząt ;-)

                  Pzdr
                  • vonknote Re: Taktaktak 29.04.09, 18:18
                    > No chyba tylko, jeśli czytelnik cierpi na monomanię i czyta
                    > wyłącznie artykuły o Rosji.

                    Wystarczy popatrzeć na nagłówki. W GW regularnie przy słowie Rojsa
                    można znaleźć dodatki typu "zbrodnia" "pobicie" "bieda". Teksty po
                    przeczytaniu najczęściej dotyczące trywialnych zdarzeń (np.
                    kryminalne zabójstwo) które trafiają na czołówkę tylko z jednego
                    powodu (a w zasadzie koniunkcji dwóch) zdarzyło się coś złego i
                    zdarzyło się w Rosji.

                    Podobne zdarzenia z innych krajów najczęściej nie trafiają na
                    czołówkę (bo są trywialne).

                    > Niezwykle misterny wywód prospiskowy, z którego jednak nic
                    > faktycznie nie wynika. To, że w Polsce na ogół nie lubi się Rosji
                    > (co nie przeszkadza, że na ogół lubi się Rosjan) doprawdy nie
                    wynika
                    > z jakichś tajnych intryg USA tylko po prostu z osobistych
                    > doświadczeń każdej polskiej rodziny z ostatnich kilku(nastu)
                    > pokoleń.

                    To żaden spisek. USA otwarcie głosi że celem ich polityki jest
                    utrzymanie supreamcji USA na świecie. Co jej zagraża (np. silna UE i
                    silna Rosja) jest oczywiste. Więc żaden to spisek a prosta polityka.

                    Co do doświadczeń to bywają różne. Moją rodzinę, jak większość w
                    Polsce rosyjscy zołnierze uratowali przed śmiercią z rąk
                    hitlerowców. Więc nie wiem czemu miałbym mieć coś do nich czy do ich
                    kraju "osobiście".

                    > Wybacz, ale artykuł jest o podejrzeniu fałszerstw wyborczych w
                    > Soczi. Nie ma on nic wspólnego z Gruzją czy Saaka, p

                    mein gott... po co mi było mówić o tym sęku. Gruzja to był poprostu
                    przykład ślepoty na jedno oko Pana WR (oraz szerzej linii
                    propagandowej GW). Nie chce mi się tu o Gruzji dyskutować. Poprostu
                    podwarzam wiarygodność dziennikarza, który pisząc o danym kraju jest
                    skrajnie stronniczy, kłamie i manipuluje (np. zbitka "agresja Rosji
                    na Gruzję" podczas gdy była to agresja Gruzji na Osetię)
                    a "obiektywne" opisy konfliktu w Gruzji są tego koronnym przykładem.

                    To tak jakbysmy dyskutowali czy jest sensownie pożyczyć Cześkowi
                    pieniądze i ja bym powiedział że on chyba trochę świrnięty jest, bo
                    opowiadał że jest Napoleonem. Nie znaczy to chyba, że zmieniam temat
                    i zaczynam mówić o Napoleonie zamiast o pożyczkach....

                    Poprostu WR nagminnie kłamie i manipuluje pisząc o Rosji, stąd tez i
                    moja rezerwa do jego opowieści np. w tym tekście.




                    • kapitan.kirk Re: Taktaktak 29.04.09, 18:38
                      vonknote napisał:

                      > Wystarczy popatrzeć na nagłówki. W GW regularnie przy słowie
                      Rojsa
                      > można znaleźć dodatki typu "zbrodnia" "pobicie" "bieda". Teksty
                      po
                      > przeczytaniu najczęściej dotyczące trywialnych zdarzeń (np.
                      > kryminalne zabójstwo) które trafiają na czołówkę tylko z jednego
                      > powodu (a w zasadzie koniunkcji dwóch) zdarzyło się coś złego i
                      > zdarzyło się w Rosji.

                      Szczerze mówiąc nie odnoszę takiego wrażenia, no ale w sumie każdy
                      czyta to, co chce przeczytać ;-)

                      > To żaden spisek. USA otwarcie głosi że celem ich polityki jest
                      > utrzymanie supreamcji USA na świecie. Co jej zagraża (np. silna
                      UE i
                      > silna Rosja) jest oczywiste. Więc żaden to spisek a prosta
                      polityka.

                      I w imię owej supremacji USA, WR opisuje manipulacje przy wyborach
                      na mera w Soczi...? :-D Bez urazy, ale to takie typowo sowieckie
                      podejście: nie jest ważne, czy to prawda czy nie; ważne komu to
                      służy...

                      > Co do doświadczeń to bywają różne. Moją rodzinę, jak większość w
                      > Polsce rosyjscy zołnierze uratowali przed śmiercią z rąk
                      > hitlerowców. Więc nie wiem czemu miałbym mieć coś do nich czy do
                      ich
                      > kraju "osobiście".

                      Ja też nie wiem, bo nie jestem Tobą. Większość Polaków ma jednak
                      coś "osobiście" - z tej prostej przyczyny, że fakt wyzwolenia od
                      hitlerowców w 1944/1945 nijak nie zmienia faktu, że kolejne państwa
                      rosyjskie przez poprzednie prawie 150 lat i późniejsze prawie 50
                      brutalnie okupowały Polskę, kilkakrotnie ją w tym celu podbijając i
                      pacyfikując, lub przynajmniej usilnie próbując to zrobić.

                      > mein gott... po co mi było mówić o tym sęku. Gruzja to był
                      poprostu
                      > przykład ślepoty na jedno oko Pana WR (oraz szerzej linii
                      > propagandowej GW). Nie chce mi się tu o Gruzji dyskutować.

                      Skoro zatem nikt poza Tobą tematu Gruzji nie podnosił, a ty też już
                      nie chcesz, możemy go - jak rozumiem - uznać za zakończony i zająć
                      się treścią artykułu, czyli wyborami w Soczi.

                      Pzdr
                • bmc3i Re: Taktaktak 03.05.09, 00:13
                  vonknote napisał:


                  > Tyle że nie jest to przypadek pana WR. On szczerze nienawidzi.
                  > Przeczytaj kilka jego tekstów i znajdź coś tak poprostu pozytywnego
                  > o Rosji. Albo znajdź jeden tekst tego znafcy Rosji poświęcony
                  > jakiemuś pozytywnemu zdarzeniu (oczywiście jeśli nalezysz do
                  > wyznawców pana WR to stwierdzisz że w Rosji niz pozytywnego się nie
                  > zdazyło i zdażyć nie mogło. Tak...)


                  To jakbys pisał o forumowej ewie15, Czekiście i Lubacie, w sprawach Polski, czy USA.
    • a-ve Niemcow Leninem Soczi, obok Stalina w Gruzji i SS 02.05.09, 23:56
      "Mimo tego Niemcow zdobył "co najmniej" 13,5 proc. głosów. Jeśli wziąć
      poprawkę na "cud nocy przedwyborczej", było to nie mniej niż 20 proc. A ile
      byłoby tych głosów, jeśliby miał dostęp do mediów, mógł polemizować i
      publicznie dyskutować z kandydatem "partii władzy"?
      ___________________

      Ho,ho,ho. Wtedy pewnie dostałby 90% albo i więcej. W końcu skoro jest PRZECIW
      przynoszącej miastu miliardowe inwestycje olimpiadzie w Soczi, tym by
      mieszkańców szczególnie ujął. Gdyby jeszcze obiecał, że przesadzi wszystkich
      kapitalistów w Soczi z mercedesów na Wołgi porwałby naród niczym sam Lenin.

      Pewnie tego Kreml sią najbardziej boi, tej powtórki z historii.

      Na dokładkę obok - w Gruzji osadzone na stołkach elity modlą się otwarcie do
      Stalina, a na Ukrainie do SS-Galizien, w obu przypadkach z pomocą, bądź za
      przywoleniem USA/NATO.

      Jest się czego bać.
Pełna wersja