jerzy.zywiecki
05.05.09, 07:18
A może jechać tam z przeświadczeniem : w jakich obszarach musimy się
dogadać,by nasz kraj miał konkretne korzyści.Jechać z
przeświadczeniem,że się nie dogadamy,albo będziemy mnożyć wzajemne
przeszkody ,to strata czasu i pieniędzy na turystykę polityczną.