Koniec tamilskiego Tygrysa

08.05.09, 13:18
Morał jaki można wysnuć: przywódca Tygrysów na początku swej drogi
nie był nigdy dobrym politykiem a jedynie znakomitym zołnierzem a
skończył albo skończy jak wiekszość tyranów tego świata
    • jjrak Koniec tamilskiego Tygrysa 08.05.09, 13:27
      No i tak to z idealisty zrobił się potwór. Który to już raz. Cel nie uświęca
      środków.
      • isabar Re: Koniec tamilskiego Tygrysa 08.05.09, 13:50
        No bo jak wiadomo już od czasów Platona, idealizm zawsze prowadzi do
        opresji;(
        • turtlezzz Re: Koniec tamilskiego Tygrysa 08.05.09, 14:46
          Bynajmniej. Do opresji prowadzić może nieelastyczne, niemądre operowanie ideami :) Wódz Tamilów mógłby w końcu pokłonić się idei pokoju i dobrobytu, ale nie starczyło mu rozsądku.
    • cris27 Koniec tamilskiego Tygrysa 08.05.09, 15:53
      Armia syngaleska jest bliska zakończenia tej krwawej wojny jak nigdy dotąd. Nie mogą ugiąć się pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej głównie z organizacji humanitarnych. Czas aby zmiażdżyli tego watażkę i ochoronili swój kraj przed tamiskimi terrorystami
    • zebrapaintedhorse Tak jak David Koresh, 08.05.09, 19:54
      zabronil czlonkom swojej sekty kontaktow seksualnych, ale sam, jako
      prorok, uzywal sobie z czlonkiniami.
      Naczelny Tygrys jest prawdopodobnie chory psychicznie: od lat
      glosil, ze jesli on kiedykolwiek podejmie rozmowy pokojowe, to kazdy
      z jego 'tygrysow' moze zastrzelic go jak psa. A teraz nie ma wyjscia.
      • jjrak Re: Tak jak David Koresh, 08.05.09, 21:56

        > Naczelny Tygrys jest prawdopodobnie chory psychicznie: od lat
        > glosil, ze jesli on kiedykolwiek podejmie rozmowy pokojowe, to kazdy
        > z jego 'tygrysow' moze zastrzelic go jak psa.

        No właśnie. Więc o co mu chodziło? jak on sobie wyobrażał utworzenie Elamu bez
        rozmów pokojowych? Chciał podbić całą wyspę i wymordować Syngalezów - tak by to
        wynikało...
        A niech go ubiją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja