XX-lecie

10.05.09, 05:42
Twierdzenie, że okrągły stół doprowadził do
obalenia komunistycznej dyktatury jest nonsensem.
Komuniści zgodzili się na częściowo demokratyczne wybory, bo
byli przekonani, że je wygrają.
Jaruzelski, Kiszczak i towarzysze nie planowali oddawania władzy.
O rozwoju wydarzeń przesądził wynik wyborów 4 czerwca, a nie
sam fakt ich odbycia się. Ale nawet wyborcza klęska nie skłoniła
kierownictwa PZPR do zmiany swej polityki i po wyborach
premierem został Kiszczak.
Kiszczak rządu nie zdołał utworzyć, bo "S" odmówiła
uczestnictwa w nim.
Jednak nawet utworzenie rządu Mazowieckiego nie oznaczało
oddania całej władzy przez komunistów, gdyż PZPR zachowała w
rządzie kluczowe resorty MSW i MON, a od lipca
prezydentem o dużych uprawnieniach był dotychczasowy
I sekretarz KC PZPR, W. Jaruzelski.
    • obiektnienawisci Wicemarszałek Szmajdziński 10.05.09, 06:21
      Zajmowanie tak wysokiego stanowiska przez komunistycznego
      aparatczyka ponad 19 lat po rozwiązaniu PZPR, to
      najlepszy dowód braku odpowiedniego rozliczenia komunistycznej
      dyktatury. Jerzy Szmajdziński był w PRL zawodowym działaczem
      komunistycznym, przewodniczącym ZG ZSMP i członkiem KC PZPR.
      • kpp_ppr_pzpr Re: Wicemarszałek Szmajdziński 10.05.09, 06:36
        Odczep się od Szmajdzińskiego. Wy prawaki i solidaruchy
        nie macie tak profesjonalnych polityków.
        Jurek wie, co to mądrość etapu, potrafi być elastyczny - gdy trzeba
        było jeździć z młodzieżą do Moskwy, to jeździł tam, robiąc jak
        najleprze wrażenie na gospodarzach z Komsomołu.
        A gdy trzeba było zadziergrznąć sojusznicze stosunku z amerykańskimi
        przyjaciółmi z Pentagonu, to też potrafił się znaleźć.
        • erich_mielke Re: Wicemarszałek Szmajdziński 10.05.09, 16:25
          kpp_ppr_pzpr napisała:

          > Odczep się od Szmajdzińskiego. Wy prawaki i solidaruchy
          > nie macie tak profesjonalnych
          polityków.
          > Jurek wie, co to mądrość etapu, potrafi być elastyczny - gdy
          trzeba
          > było jeździć z młodzieżą do Moskwy, to jeździł tam, robiąc jak
          > najleprze wrażenie na gospodarzach z
          Komsomołu.
          > A gdy trzeba było zadziergrznąć sojusznicze stosunku z
          amerykańskimi
          > przyjaciółmi z Pentagonu, to też potrafił się znaleźć.

          Dobrześ napisał, niech sie prawaki odp...
          • erich_mielke Re: Wicemarszałek Szmajdziński 13.05.09, 16:04
            erich_mielke napisał:

            > kpp_ppr_pzpr napisała:
            >
            > > Odczep się od Szmajdzińskiego. Wy prawaki i
            solidaruchy
            > > nie macie tak profesjonalnych
            > polityków.
            > > Jurek wie, co to mądrość etapu, potrafi być elastyczny - gdy
            > trzeba
            > > było jeździć z młodzieżą do Moskwy, to jeździł tam, robiąc jak
            > > najleprze wrażenie na gospodarzach z
            > Komsomołu.
            > > A gdy trzeba było zadziergrznąć sojusznicze stosunku z
            > amerykańskimi
            > > przyjaciółmi z Pentagonu, to też potrafił się znaleźć.
            >
            Precz z
            faszyzmem.

            > Dobrześ napisał, niech sie prawaki odp...
    • dr_schab Re: przesądził wynik wyborów 4 czerwca 10.05.09, 09:21

      Owszem - ale aby "przesądził wynik" same wybory musiały się odbyć.
      Aby odbyły się wybory, musiało zostać uprzednio zawarte
      porozumienie... itd.

      I okragły stół, i wybory 4 czerwca były wydarzeniami przełomowymi;
      pierwsze - bo władza (po raz pierwszy od 1980) porozumiała się z
      opozycją, drugie - bo społeczeństwo mogło się po raz pierwszy
      otwarcie, choć w ograniczonej (do 1/3 mandatów) formie, wypowiedzieć.

      W ogóle tych 'przełomowych momentow' było więcej; poprzez powołanie
      rządu Mazowieckiego, wolne wybory prezydenckie, kolejne (wolne już w
      100%) parlamentarne, wyjazd ostatnich oddziałów armii sowieckiej.

      Nie było jednego "zmieniającego wszystko" wydarzenia; zresztą np. 80
      lat wcześniej także nie było - data 11.11.1918 ma w dużej mierze
      charakter umowny...
      • despair1 Re: przesądził wynik wyborów 4 czerwca 11.05.09, 03:36
        dr_schab napisał:

        > Nie było jednego "zmieniającego wszystko" wydarzenia; zresztą np.
        80 lat wcześniej także nie było - data 11.11.1918 ma w dużej mierze
        > charakter
        umowny...

        Jednakże 11 listopada 1918r. pewna część kraju była wolna.
        W 1989r. chyba trudno mówić o pełnej wolności skoro istniała
        i działała SB, cenzura, na terenie kraju stacjonowały wojska
        sowieckie.
    • helmut.volker Re: XX-lecie 25.05.09, 17:27
      desole napisał:

      > Twierdzenie, że okrągły stół doprowadził do
      > obalenia komunistycznej dyktatury jest nonsensem.
      > Komuniści zgodzili się na częściowo demokratyczne wybory, bo
      > byli przekonani, że je wygrają.
      > Jaruzelski, Kiszczak i towarzysze nie planowali oddawania
      władzy.
      > O rozwoju wydarzeń przesądził wynik wyborów 4 czerwca, a
      nie
      > sam fakt ich odbycia się. Ale nawet wyborcza klęska nie skłoniła
      > kierownictwa PZPR do zmiany swej polityki i po wyborach
      > premierem został Kiszczak.
      > Kiszczak rządu nie zdołał utworzyć, bo "S" odmówiła
      > uczestnictwa w nim.
      > Jednak nawet utworzenie rządu Mazowieckiego nie oznaczało
      > oddania całej władzy przez komunistów, gdyż PZPR zachowała w
      > rządzie kluczowe resorty MSW i MON, a od lipca
      > prezydentem o dużych uprawnieniach był
      dotychczasowy
      > I sekretarz KC PZPR, W. Jaruzelski.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Pełna wersja