Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie

12.05.09, 06:18
"Żeby się tego dowiedzieć, wystarczy wejść do rejestru pomocy" Pan
próbuje wprowadzać NOWE zwyczaje w świecie polskiej polityki. Żeby w
ten sposób postępować trzeba być solidnym, cenić prawdę i mieć
skrupuły. A "my" w politykach tolerujemy nieuctwo, pomówienie,
fałsz, pieniactwo, fałszywe pochlebstwo, cwaniactwo i pospolite
pieniactwo. Tam nie ma miejsca na sprawdzanie czegokolwiek, to
byłoby zbyt niebezpieczne dla realizacji "programu" politycznego. Od
czasu Jarosława K te tyndencje się bardzo wzmocniły...
    • prawieemeryt czasu Jarosława K te tyndencje się wzmocniły 12.05.09, 08:21
      a potwierdził to wczoraj śmiech prezesa brzmiący przed oborą -
      he,he,he.
    • leniuch102 Ostrożnie z zarzucaniem kłamstwa. 12.05.09, 11:35
      Artykuł sam potwierdza każde słowo Kaczyńskiego.

      Są celebryci (niejaki Michnik), którzy za tak "uzasadniony" zarzut kłamstwa
      roznieśliby w sądzie na strzępy.

      To oczywiście możliwość teoretyczna, bo polscy sędziowie bronią tylko
      przyjaciół swej korporacji, niestety.
      • maaac Ty i ostrożność z zarzucaniem kłamstwa? 12.05.09, 11:46
        Jakoś prokuratorowi od sprawy Blidy możesz spokojnie zarzucać że
        kłamie w sprawie fałszerstwa jego osobistego podpisu. Tu nagle
        robisz się cholernie pryncypialny.
        • leniuch102 maac, czemu kłamiesz? 12.05.09, 12:13
          maaac napisał:

          > Jakoś prokuratorowi od sprawy Blidy możesz spokojnie zarzucać [...]

          patataj patataj, emeryt maac we wczesnej fazie alzheimera bredzi sobie.

          nigdy nie zarzuciłem kłamstwa żadnemu prokuratorowi. Daj cytat, a ponieważ nie
          możesz, bo nie istnieje, to spadaj.

          leniuch.blox.pl
          • maaac Re: maac, czemu kłamiesz? 12.05.09, 15:40
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95182464&a=95184872
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95182464&a=95186865
            Ok WPROST nie zarzuciłeś jednak wymowa tego co napisałeś jest
            jednoznaczna. A teraz rżnij głupa i udowadniaj, że jednak facet
            mówił prawdę o swoim sfałszowanym podpisie albo że można ot tak
            sobie twierdzić, że Kaczyński kłamie.
      • konrad.niklewicz Re: Ostrożnie z zarzucaniem kłamstwa. 12.05.09, 12:24
        Autor (czyli ja) z uporem godnym lepszej sprawy będzie twierdził, że
        komentarz nie potwierdza, a przeczy słowom p.prezesa. I prosiłbym o
        wskazanie miejsca, w którym rzekomo ”potwierdzam”.
        A co do ostatniego zdania: Panie leniuch, na forum to wszystko
        można. Proszę mieć odwagę powiedzieć te słowa o sędziach na jakiejś
        (dowolnej) rozprawie.
        Kara za obrazę sądu - całkiem prawdopodobna. I słuszna.
        • leniuch102 Re: Ostrożnie z zarzucaniem kłamstwa. 12.05.09, 13:06
          konrad.niklewicz napisał(a):

          > Autor (czyli ja) z uporem godnym lepszej sprawy będzie twierdził, że >
          komentarz nie potwierdza, a przeczy słowom p.prezesa. I prosiłbym o > wskazanie
          miejsca, w którym rzekomo ”potwierdzam”.

          Kaczyński powiedział:
          "- Inne kraje mogą wspierać stocznie, wspierać inne dziedziny przemysłu, już nie
          mówię o bankach, a my nie możemy."

          Autor zilustrował to stwierdzenie przykładem czterech niemieckich stoczni, na
          łączną sumę odpowiadająca mniej więcej polskiej pomocy.

          Zezwolenia przytoczone przez Autora w innych dziedzinach z trudem sumują się do
          miliarda euro. W kontekście przemilczanego faktu, że pomoc dla banków moze
          wyniesc do 3000 miliardów euro, w pośredni sposób potwierdził twierdzenia
          Kaczyńskiego.
          No jak nie, jak tak :-).


          > A co do ostatniego zdania: Panie leniuch, na forum to wszystko
          > można. Proszę mieć odwagę powiedzieć te słowa o sędziach na jakiejś
          > (dowolnej) rozprawie.
          > Kara za obrazę sądu - całkiem prawdopodobna. I słuszna.

          Wiem. Ja nie jestem przyjacielem korporacji sędziowskiej, kara byłaby prędka i
          surowa.
          Na szczęście jest internet i mogę tym wałkoniom nawrzucać z daleka.
          leniuch.blox.pl/2009/04/Silvertown-story.html
      • janina38 Re: Ostrożnie z zarzucaniem kłamstwa. 12.05.09, 20:33
        Czy jesteś taki niepojętny, czy udajesz ciemniaka? Chyba,że masz
        przewrotne poczucie humoru i potwierdzasz ,że cecha
        nieprawdomówności ( czytaj kłamstw ) niejakiego Jarosława potwierdza
        GW. Na wszelki wypadek spytaj twórce Geotermicznych źródeł.
    • leniuch102 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 12:15
      Komisja Europejska zatwierdziła w przeliczeniu ponad 12 tysięcy miliardów
      złotych. Wolno autorowi twierdzić, że to w porządku, że w tym samym czasie,
      gdy zatwierdza tę pomoc likwiduje stocznie za pomoc tysiąc razy mniejszą.
      Tylko czemu nazywa Kaczyńskiego kłamcą?

      leniuch.blox.pl
      • marekmarek44 Kto jest kłamcą i obłudnikiem? 12.05.09, 12:29
        Już nieraz liberalne media pisały w chwilach szczerości,że stocznie polskie
        należy zamknąć,bo są nierentowne,i tylko tracimy na nich,ciągle do nich
        dopłacając.Pomijając fakt,że nie jest to prawdą,bo zysk ogólnospołeczny jest
        znacznie szerszy niż zysk mikroekonomiczny mierzony rentownościa jednego
        zakładu,uważam że liberałowie mają prawo do gloszenia swoich poglądów i ich
        realizacji-zamykania stoczni i innych zakładów,które uważają za
        nierentowne.Jednak powinni to czynić z otwartą przyłbicą,i nie licytować się ze
        zwolennikami interwencjonizmu o to kto dba lepiej o stocznie,i o to kto naprawdę
        je zamyka!
        Jeśli liberał udaje opiekuna stoczni,to tak jakby wilk udawał opiekuna stada
        owiec-szczyt obłudy i hipokryzji.
        • 2_mirabelka40 Re: Kto jest kłamcą i obłudnikiem? 12.05.09, 14:57
          co to jest zysk ogólnospołeczny????
          • musztardowy.donald Re: Kto jest kłamcą i obłudnikiem? 12.05.09, 15:55
            > co to jest zysk ogólnospołeczny????

            to jest zysk Orlenu, Lotosu, Enei itp.: golą wszystkich
            i mają zysk...
      • konrad.niklewicz Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 12:38
        Panie Leniuch, prosze czytać ze zrozumieniem.
        Po pierwsze, orównywanie banków i stoczni to już nie jest nawet
        porównywanie jabłek i gruszek.
        Na potrzeby naszej dyskusji przyszła mi do głowy analogia (zapewne
        niedoskonała): pórównywać stocznie i banki, to jak porównywać 16-
        letni komputer PC z całą obecną infrastrukturą sieci internetowej,
        ze wszystkimi jej składnikami technicznymi.
        Utrzymywanie 16-letniego PC-ta przy życiu ma mniej więcej tyle samo
        sensu, co utrzymywanie polskich stoczni w ich obecnej postaci.
        A potrzeby ratowania infrastruktury interentu (np. gdyby zdażyła się
        jakaś niewyobrażalna katastrofa naturalna) - sens ma.

        Leniuch, jeżeli naprawdę nie widzsz różnicy w pp dla banków i pp dla
        stoczni, to dalsza dyskusja nie ma sensu, bo poruszamy się w różnych
        światach. Ja pozostanę przy faktach, ty - przy swoich wyobrażeniach
        i interpretacjach faktów.

        Zresztą nie to jest najważniejsze. P.prezes Kaczyński powiedział
        publicznie, że Komisja innym pozwala, a nam nie.
        I to właśnie jest nieprawdą. Bo po pierwsze, nam też Komisja
        pozwala (w komentarzu wymieniłem garść konkretnych przykładów, ale
        gotów jestem znaleźć kolejnych 10), a po drugie, - INNYM Komisja TEŻ
        zabrania (i znów: podałem konkretne przykłady).
        Byli stoczniowcy Hellenic Shipyards (stoczni rozwałkowanej przez KE
        w 2008) albo hiszpańskiego Iznara (rozwalonego w 2004) mogą o tym
        zaświadczyć.
        ERGO: wbrew temu, co twierdzi prezes Kaczyński, nie ma
        nierówności w traktowaniu Polski i innych krajów. Wystarczy choć
        trochę poczytać przepisy oraz historię gospodarczą, żeby zdać sobie
        z tego sprawę.

        Pozdrawiam
        • leniuch102 Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 13:29
          @konrad: "Utrzymywanie 16-letniego PC-ta przy życiu ma mniej więcej tyle samo
          sensu, co utrzymywanie polskich stoczni w ich obecnej postaci. A potrzeby
          ratowania infrastruktury interentu (np. gdyby zdażyła się jakaś niewyobrażalna
          katastrofa naturalna) - sens ma. "

          trochę tak, trochę nie. stocznie chcą likwidować od późnych lat 80-tych, tak jak
          huty, kopalnictwo miedzi itp.
          A potem przychodzi Mittal i za jednoroczny zysk z hut spłaca zobowiązania wobec
          poprzedniego właściciela. A potem przychodzi hossa na miedź i KGHM pozostaje
          najlepszą polską firmą i ratunkiem budżetu.
          Oczywiście, że ten stoczniowy pecet w takiej formie jak dziś nie ma większych
          perspektyw, ale bez peceta - na co komu internet?
          Do wypłacania zasiłków byłym stoczniowcom nie trzeba sektora bankowego za 3 bln,
          wystarczy okienko w zusie.

          "Ja pozostanę przy faktach, ty - przy swoich wyobrażeniach
          > i interpretacjach faktów."

          Twoje fakty to taka "anecdotal evidence" którą mozna pokręcić w każdą stronę.
          Z kolei jak by się popatrzyło na wskaźnik np. state aid per capita, wyjdzie
          chyba na korzyść Kaczyńskiego.
          • konrad.niklewicz Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 13:45
            I znów się mylisz. Jeżeli doliczysz do statystyk pomoc publiczna dla
            sektora górniczego i hutniczego w PL, przed i po akcesyjną,
            zaaprobowaną przez Komisję Europejską, oraz pomoc publiczna z tytułu
            istnienia stref ekonomicznych - to wyjdzie, że bijemy na głowę
            niejeden kraj zachodnioeuropejski.
            Obiecuję (i możesz mnie trzymać za słowo), że niedługo zalinkuję do
            odpowiednich statystyk. Żeby ostatecznie udowodnić, że jesteśmy
            przez KE traktowani tak samo jak inni. Ni mniej ni więcej.

            Do ponownego ”przeczytania” zatem (za jakieś 2 - 3 h)

            • leniuch102 Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 14:04
              jeszcze przed lanczem wygóglałem o:
              www.esiweb.org/index.php?lang=en&id=289
              State aid per capita (PPS), €

              EU25 109
              EU15 109
              New Member States 161

              ale to stare dane.
              Wg
              ec.europa.eu/competition/state_aid/studies_reports/2009_spring_en.pdf
              60 mln Brytyjczyków może wystawić bankom pomoc (gwarancje) 300 miliardów
              euro.

              5000 euro na głowę.

              A Duńczycy jeszcze więcej.

              natomiast 3 miliardy euro pomocy dla stoczni to 78 euro na głowę
              Polaka.

              Twarde liczby przemówiły głośniej nawet od Kaczyńskiego :-)

              leniuch.blox.pl
              • konrad.niklewicz Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 14:16
                Te twoje wyliczenia z palca wyssane o 3000 miliardach (sic, tak
                napisałes) to sobie mozesz. Wiesz co. Jak je potwierdzisz oficjalnie
                (powolanie na link) to wtedy pogadamy.

                Odpowiedz raczej na to:
                Ogólna wartość pomocy udzielonej przedsiębiorcom w 2007 roku
                wyniosła 6 549,5 mln PLN, co stanowi 1 731,3 mln EURO (przyjmując
                średni kurs z 2007 roku 1 EURO = 3,7829 PLN). Udzielona pomoc
                stanowiła 0,6 % wartości dodanej brutto w gospodarce. Pomoc
                publiczna udzielona przedsiębiorcom w 2007 roku (podobnie
                jak w 2006 roku) stanowiła 0,6% Produktu Krajowego Brutto.
                W latach 2004 - 2007 W Polsce udzielone pp na łączna kwotę
                przekraczającą 33 miliardy złotych.

                Ta informacja pochodzi z raportu UOKIK za 2007 r. dostępnego tutaj:
                www.uokik.gov.pl/pl/pomoc_publiczna/raporty_i_analizy/
                Ponieważ porównywanie w liczbach bezwzględnych nie ma większego
                sensu, ze względu na to, że Polska w porównaniu do np. Holandii jest
                państwem bardzo biednym (dochodu państwa są relatywnie małe, wwięc i
                pomoc publiczna z natury ograniczona), za kryterium porównania pp
                należy wziąć jej stosunek do PKB.
                I jak skrzętnie policzyła Komisja Europejska, Polska plasuje się w
                środku stawki, a nawet bliżej liderów, z wynikiem 0,6 proc. PKB w
                2007 r., podczas gdy średnia dla całej UE wynosi 0,5 proc.

                Dane są tu:
                ec.europa.eu/competition/state_aid/studies_reports/ws2_2.xls
                (Nota bene, na stronach Komisji jest mnóstwo inych ciekawych danych.
                W liczbach bezwzględnych też nieźle wypadamy. Przykładowo, w 2006
                r. - za rządów PiS! - Polska udzieliła więcej PP w liczbach
                bezwzględnych niż wielokrotnie zamożeniejsza od nas Holandia. Dane
                są tu:

                ec.europa.eu/competition/state_aid/studies_reports/ws2_1.xls
                Prosze zauważyć, że to są OFICJALNE strony i dane Komisji
                Europejskiej, jedynego organiu w UE który podejmuje decyzję w
                sprawach PP.

                Tak więc, Panie Leniuch, czy nadal będzie Pan bronił twierdzenia,
                że - cytuję - ”innym krajom pozwala się pomagać, a Polsce nie” ?
                If so, jakie jeszcze cyfry mam pokazać, żeby Panu udowodnić, że to
                nieprawda i że nie ma nierówności w traktowaniu?

                Pozwolę sobie odmeldować się na godzinkę.
                • leniuch102 Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 14:52
                  konrad.niklewicz napisał(a):

                  > Te twoje wyliczenia z palca wyssane o 3000 miliardach (sic, tak
                  > napisałes)

                  polska pomoc dla stoczni wyraża się w miliardach, zachodnią pomoc dla banków
                  wyrażam w tych samych jednostkach. Niezręczność zawdzięczasz wyłącznie
                  kosmicznej niewspółmierności tej pomocy.
                  Poza tym "bilion" znaczy co innego po polsku niż po angielsku.

                  > to sobie mozesz. Wiesz co. Jak je potwierdzisz oficjalnie
                  > (powolanie na link) to wtedy pogadamy.

                  no właśnie podałem Ci powyżej, musiałeś przeoczyć
                  jeszcze raz:
                  ec.europa.eu/competition/state_aid/studies_reports/2009_spring_en.pdf
                  "The total maximum volume of crisis measures so far approved by the Commission,
                  schemes and ad hoc measures taken together, entails amounts of around € 3,000
                  billion. This corresponds to around 24% of the EU GDP.""

                  Gulp. W ujęciu per capita czy procent GDP - Unia miażdży Polskę.
                  • konrad.niklewicz Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 15:25
                    ja swoje, ty swoje.
                    Cytowana przez ciebie łączna suma dotyczy wszystkich działań
                    antykryzysowych. (W Polsce, przypomnę, rząd szacuje ich wartość na -
                    o ile się niemylę - 70 mld zł).
                    W działaniach antykryzysowych, o których mówi KE, są m.in. gwarancje
                    dla banków. Które - ze względu na skalę kryzysu - rozdęły statystyki
                    do niemiłosiernych rozmiarów.
                    Tak się szczęśliwie złożyło, że polskie banki ich NIE potrzebują.
                    Więc takich polskich gwarancji nie ma w statystyce. Dziś. Bo gdyby
                    banki jednak ich potrzebowały, a polski rząd je dał - to wówczas i
                    my byśmy rozdmuchali nasze polskie statystyki. Bo Komisja by się na
                    taką pomoc zgodziła, podobniejak się zgodziła na pomoc dla banku
                    łotewskiego Parex, dla banków węgierskich itp.
                    Censeo ceteram, KE wszystkich traktuje tak samo. O czym świadczą
                    zalinkowane przez mnie statystyki. Prezes JK się myli.

                    Pomoc dla banków i wszelkie inne działania antykryzysowe nie mają
                    NIC WSPÓLNEGO z pomocą dawaną gnijącym od ponad dekady stoczniom.
                    Ale już widzę, że nie przekonam. Po prostu pozostańmy przy swoich,
                    różnych poglądach. Nie muszę mieć ostateniego słowa, nie wszystkich
                    muszę przekonać.

                    pozdrawiam!

                    • ed200816 Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 13.05.09, 01:26
                      człowieku papier wszystko przyjmie także Twoje linki.wiesz dobrze,że nikt tego
                      nie sprawdzi.zapytam Ciebie?dla czego obecni liberałowie 20 lat temu bronili
                      stoczni gdańskiej<jak niepodległości>,chociaż już wtedy niejaki Pan Wilczek
                      chciał ją zamknąć jako nierentowną.jak jesteś za młody i nie pamiętasz, to niech
                      Ci to przypomną< autorytety moralne> między innymi z G.W.
              • easy.teraz Re: 3 tysiące miliardów euro dla banków 12.05.09, 14:17
                Czyli sama pomoc polska dla stoczni wyniosła już 78 euro na głowę
                wobec całej pomocy EU15 równej 109. A gdzie reszta pomocy państwa. Z
                całym szacunkiem dla Jarosława jemu się PO z PiSem myli a co dopiero
                procenta?
    • blueelvic Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie 12.05.09, 14:27
      Reprezentuje Pan klasyczne bicie piany, a meritum ... hen daleko za
      stodola.
      Czyz nie lepiej sprawdzic, poczytac, pomyslec i .... i dopiero pozniej
      zabierac glos?
      Czy takie postepowanie Pan przerasta?
    • 2_mirabelka40 Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie 12.05.09, 15:06
      fajnie sobie dyskutujecie,powiedzcie mi jedno, skąd mamy brać pieniądze na
      podtrzymanie czegoś co jest przestarzałe i nierentowne. Manna z nieba - to już
      było. Na pewno kieszeń podatnika. Nie znam się na stoczniach, górnictwie i
      hutnictwie ale uważam, że może nareszcie należy pomyśleć o zmianach.O takich
      zmianach, które nie przyniosą natychmiast zysku ale w jakiejś perspektywie.
    • ojca Re: Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie 12.05.09, 15:48
      Mówiąc o pomocy dla stoczni należy pamiętać, że pomoc(dotowanie) ta była także
      przed wejściem Polski do UE, a KE podaje dane jedynie za okres jaki Polska jest
      w UE, zatem kwota dotowania stoczni jest w rzeczywistości znacznie większa.
    • romwlo Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie 12.05.09, 15:57
      Rewolucja po raz który zjada swoje dzieci. Solidarność ruch
      mojej młodości nurt wolnościowy robotnikówzwyciężył. Co z
      robotnikami? W Warszawie: Zakłady mechaniczne Ursus, które
      zatrudniały 14 tysięcy lydzi zlikwidowane, zakłady Nowotki, zakłady
      Róży Luksemburg, Zakłady Kacprzaka. pozostały u moich rówieśników
      wspomnienia o zakładach i ludziach, którzy zajmowali tam ambitne
      stanowiska pracy. Zwyciężyła "Solidarność" Największą grupą zawodową
      w Polsce tworzą ochraniarze w PRL ciecie. Tak ambitnie doszli do
      [pozycji społecznej dzieci bojownioków nie działaczy Solidarności.
      Stoczniowcy, którzy na decyzję o rozwiązaniu Stoczni Szczecin i
      Gdynia pojechali walczyć o swoje do Brukseli. Byli przepełnieni wolą
      walki. PiS i jej szef podsycali roboli do buntów. Jednak Judasz w
      postaci srebrników dotacji dla odchodzących dobrowolnie z pracy
      uspokoił rewolucyjne nastroje. Dzisiaj opozycja głosi, że żąd nie
      bronił miejsc pracy stoczniowców. Co miał bronić jeżeli 98% załogi
      stoczni zgodziło się na dobrowolne zwolnienia. Dzisiaj nikt tego nie
      mówi głośno. Wstydzą się mówić głośno jak grzechów przed
      konfesjonałem. Jeszcze raz potwierdza się zasada Aktyw związkowy
      rośnie w siłę a robole idą na bruk. Pozdrowienia emeryt starego
      portfela
    • johnjj Pisz artykuły w dziale z Księgowością nie Polityka 12.05.09, 21:59
      Panie Niklewicz. Pisz Pan artykuły w dziale z księgowością nie Polityka. I nie
      dłuższą niż rok naprzód.

      Trzeba być chyba chorym umysłowo albo sprzedawczykiem żeby się cieszyć iż
      Polskę popycha się do zniszczenia całej gałęzi przemysłu stoczniowego włącznie
      z kooperantami, szkolnictwem etc.
      Podlicz Genialny ekonomisto jakie to są straty w całokształcie. Czemu
      nie wysilił się Pan ilu ludzi rzeczywiście straci prace przy rozpadzie stoczni
      i jaki to będzie impakt dla Polski?

      Nie chce już nawet pisać jaka funkcje spełniają doże zakłady przemysłowe w
      potencjale obronnym kraju. Panie Niklewicz oblicz Pan jakim niepotrzebnym
      nieekonomicznym tworem jest polska obrona narodowa i ile możemy zaoszczędzić
      na jej likwidacji.

      Czy Pan w ogóle jest Polakiem?


      Od tysięcy lat porty i stocznie na całym świecie decydowały o sukcesie i
      ekonomii państw nadmorskich.

      Jestem świecie przekonany ze nikt z obecnie żyjących nie doczeka za życia aby
      państwa takie jak Anglia, Francja, Niemcy i Włochy dobrowolnie czy z powodu
      beznadziejnej ekonomi wyzbyły się wszystkich własnych stoczni.
      Natomiast rozpad takich konkrecyjnych stoczni w reszcie słabych państw w
      Europie jest przypadkowo bardzo na rękę wspomnianym kraja.

      Dlaczego oskarża Pan za zadłużenia tylko stocznie? Czym się zajmował rząd
      dawał darowiznę? Czy nie było ich obowiązkiem sprawdzać co się dzieje z
      pieniędzmi w zakładzie pracy o złym zarządzaniu.
      A możne chodziło o to aby doprowadzić te stocznie do upadłości.
      Co bierze Pan udział w tym szwindlu i zaciera pan ślady?

      Gdzie Pan był i Pana talent ekonomiczny aby dawać dobre rady jak ocalić Stocznie?


    • zajefany Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie 13.05.09, 21:38
      Kochany autorze nie wiem za ci zapłacili ale delikatnie mówiąc w
      wielu miejscach mijasz się z prawdą i wielu sprawach nie masz
      pojęcia, a za ten artykuL powinieneś zwrócić pieniądze.
      Hellenic Shipyards upadła tylko w twojej chorej wyobraźni, tak
      naprawdę ma się świetnie, a na dowód tego wklejam link do strony
      owej stoczni która ponoć upadła:
      www.hellenic-shipyards.gr/
      Dodam jeszce jeden o tym, że jest własnie sprzedawana przez
      niemieckiego własciciela:
      www.portalmorski.pl/caly_artykul.php?ida=12023
      po trzecie to właśnie ta stocznia wybudowała ten "słynny" w polsce
      okręt podwodny, którego Grecy nie chcą i być może on nam przypadnie
      (spekulacje prasowe).
      To samo się tyczy hiszpańskiej grupy stoczniowej Izar, nie Iznar
      panie autorze, poniżej wklejam artykuł z którego się dowiesz
      dlaczego dwie stocznie niemieckie o których piszesz musiały zostać
      zamknięte i ile wpompowano wnie pieniędzy oficjalnie, a
      nieoficjalnie to niewiadomo do dziś:
      "Najczęściej przywoływanym przykładem taryfy ulgowej stosowanej
      przez Komisję Europejską są stocznie wschodnioniemieckie. Kilka tych
      zakładów stało się w latach 90. częścią grupy Bremer Vulkan
      zatrudniającej ok. 23 tys. osób. Głównym jej udziałowcem było miasto
      Brema, które udzielało grupie pożyczek obrotowych.

      Na początku lat 90. BV realizował śmiały plan ekspansji, kupując
      spółki różnych branż, np. producentów obrabiarek i elektroniki, a
      także kolejne wschodnioniemieckie stocznie, mimo że przemysł
      stoczniowy już odczuwał negatywne skutki rosnącej konkurencji na
      Dalekim Wschodzie. Zarząd firmy bez trudu uzyskał zgodę na centralne
      zarządzanie pieniędzmi z subsydiów na rekonstrukcję stoczni byłej
      NRD. Dzięki temu do BV trafiło na preferencyjnych zasadach
      (umożliwiających szybką restrukturyzację) 586 mln USD, przyznanych
      tym zakładom w 1992 r. przez Komisję Europejską -
      podaje "Rzeczpospolita".

      Bomba wybuchła cztery lata później, kiedy Bruksela zażądała zwrotu
      pokaźnej części tej kwoty – 415 mln USD, dowodząc, że nie trafiła do
      zakładów w byłej NRD, lecz przeznaczono ją na operacje firmy w
      zachodnich Niemczech. Stoczniowa grupa była już wówczas w
      tarapatach. Strategia zakupów nierentownych spółek się nie
      sprawdziła. Pod koniec 1995 r. straty BV sięgały 540 mln USD, dług
      wobec banków – blisko 1 mld USD. Jedynym wyjściem było ogłoszenie
      upadłości. W sierpniu 1997 r. Bremer Vulkan przestał istnieć.

      Trzy wschodnioniemieckie stocznie przejęła w zarząd państwowa
      agencja do zadań związanych ze zjednoczeniem Niemiec. Dopiero
      wówczas Komisja Europejska zgodziła się, by dwie spośród nich:
      Schiffswerft i Volkswerft, dostały kolejną pomoc publiczną w łącznej
      wysokości 728 mln marek. Uratowało je to przed bankructwem.

      Z kolei historia hiszpańskiej grupy Izar pokazuje, że nawet z
      wieloletnich zatargów z Komisją Europejską można wyjść na prostą,
      choć nie bez wyrzeczeń. W 1995 i 1997 r. Komisja Europejska
      udzieliła hiszpańskim stoczniom, należącym wówczas do holdingów
      administrowanych przez państwowe agencje restrukturyzacji,
      wyjątkowej zgody na skorzystanie z pomocy publicznej w postaci ulg
      podatkowych – wartych łącznie 1,9 mld euro. Pod warunkiem że będzie
      ona jednorazowa, a zakłady odzyskają rentowność do końca 1998 r.
      Hiszpania złamała jednak tę zasadę, zasilając stocznie kolejnymi
      subsydiami, które nie przyniosły spodziewanych efektów.

      Na mocy decyzji Brukseli z 1999 r. Hiszpania musiała zwrócić 111 mln
      euro. Nie pomogło odwołanie do Europejskiego Trybunału
      Sprawiedliwości, ani rozsądna skądinąd argumentacja o konieczności
      wspierania europejskiego przemysłu stoczniowego wobec zagrożenia
      dalekowschodnią konkurencją.

      2 lipca 2008 r., gdy w Brukseli trwały wciąż negocjacje dotyczące
      polskich stoczni, Komisja Europejska nakazała Grecji zwrot 230 mln
      euro subsydiów (wraz z odsetkami) przyznanych stoczni Hellenic
      Shipyards, obecnie części niemieckiej grupy ThyssenKrupp AG. Sprawa
      ciągnęła się od 1993 r., kiedy KE zażądała, by Grecy zamknęli lub
      sprywatyzowali dwie państwowe stocznie: Neorion Shipyards i Hellenic
      Shipyards. O ile pierwszy rozdział został szczęśliwie i szybko
      zamknięty (Neorion Shipyards kupił w publicznym przetargu w 1994 r.
      inwestor – Amber Maritime), o tyle Hellenic Shipyards,
      znacjonalizowana w 1986 r., wciąż sprawiała kłopoty. Nie tylko nie
      mogła znaleźć nabywcy (dopiero w 2002 r. została sprzedana
      konsorcjum Howaltswerke Deutsche Werft i Ferrostaat), ale wciąż,
      przynosząc straty, otrzymywała od państwa gotówkę, gwarancje i
      pożyczki poniżej cen rynkowych.

      Zdaniem unijnej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes grecki rząd
      przy prywatyzacji bezprawnie obiecał inwestorom, że pokryje wszelkie
      przyszłe żądania państwowych dotacji. Złamał też m.in. zobowiązanie
      uzyskania od pracowników firmy 24 mln euro za 49-proc. pakiet jej
      akcji w ciągu 12 lat. Nigdy nie uzyskano tej kwoty, co oznacza, że
      załoga dostała akcje za darmo - czytamy w "Rzeczpospolitej".
      Jak widać stocznia niemieckie upadła bo wykorzystała dotacje z UE na
      zupełnie inne cele min zakup nierentownych zakładów, pomimo tego KE
      poraz drugi zezwoliła na pomoc tym samym dsefacto stoczniom.
      Jak widac artykuły pisać może każdy dla wyborczej, ja polecam się na
      przyszłość, jest kryzys, a ja napiszę artykuł taniej i rzetelniej od
      tego pana co to internetu nie potrafi obsługiwać.
      I gzdzie tu widzisz równe traktowanie w Unii?
      Ps. Grecy wypieli się na KE, to samo zrobili Hiszpanie a my jak
      barany nadstawiliśmy d... i dostaliśmy w nie kopa.
Pełna wersja