Będzie hiszpańska pigułka "dzień po"

12.05.09, 08:22
u nas też powinna być....
    • inquar77 Coś ta hiszpańska minister bredzi 12.05.09, 17:16
      Coś ta hiszpańska minister bredzi- nie ciąż jest mniej, tylko
      usuwane są bez udziału lekarza (skoro pigułka jest PO to nie jest to
      antykoncepcja – czasu nie da się cofnąć, to chodzi o usuniecie
      ludzkiego zarodka). Ot, farmacja w służbie usuwania ludzi..
      • burlasino Re: Coś ta hiszpańska minister bredzi 13.05.09, 10:02
        Usuwania ludzi czy zarodków? Zdecyduj się!
        • inquar77 Re: Coś ta hiszpańska minister bredzi 13.05.09, 13:19
          Jedno nie wyklucza drugiego. Zarodek to jest po prostu określenie
          jednego z etapów życia człowieka- tak jak bycie 1dniowym
          noworodkiem, dzieckiem, nastolatkiem czy inną „forma” którą był albo
          będzie każdy z nas (jeśli nie umrze wcześniej -nie każdy zostanie
          np. staruszkiem)
          • burlasino Re: Coś ta hiszpańska minister bredzi 13.05.09, 19:55
            Bzdura. Zarodek nie jest "etapem życia człowieka" lecz etapem
            procesu biologicznego prowadzącego do powstania człowieka. Tak, jak
            nie każdy człowiek zostanie staruszkiem, tak nie każdy zarodek
            zostanie człowiekiem. I to często bez żadnej ingerencji z zewnątrz.
            Nazywanie zarodka człowiekiem to manipulacja służąca realizacji
            celów ideologicznych fundamentalistów katolickich.
            • inquar77 Re: Coś ta hiszpańska minister bredzi 14.05.09, 16:36
              Mów za siebie-to Twoja prywatna opinia. Zresztą dość nielogiczna
              Skoro duża część umrze to co z tego? Śmierć jest najpowszechniejszym
              doświadczeniem- tylko to nie ominie nikogo z nas. I żeby widzieć w
              zarodku osobnika mojego/naszego gatunku= człowieka- nie trzeba być
              wierzącym w jakąkolwiek religie, ale można być agnostykiem czy
              ateista (tak jak Żydem, muzułmaninem, katolikiem czy protestantem z
              tych Kościołów co absolutnie nie uznają aborcji). Trzeba tylko
              zauważyć ciągłość w rozwoju organizmu ludzkiego Bo człowiek cały
              czas się zmienia, to nigdy nie jest zakończony proces- aż do
              śmierci, na dowolnym etapie.
              • vonknote Re: Coś ta hiszpańska minister bredzi 14.05.09, 17:54
                Przepraszam ale bredzisz. To nie jego prywatna opinia tylko zwykła
                obserwacja naukowa.

                Proces rozwoju zarodka, płodu i człowieka jest delikatnie mówiąc
                dość dokładnie zbadany i niewiele jest tu miejsca na "prywatne
                opinie". Te można mieć na temat np. niepokalanego poczęcia albo tego
                ile diabłów mieści się na gówce szpilki. Ale jesli ktoś twierdzi np.
                że to ziemie kręci się wokół słońca to nie jest to "prywatna opinia"
                ale własnie wskazanie stanu wiedzy naukowej.

                Fakt ciągłości rozwoju nie decyduje że bezkształtny glutek będący
                zlepkiem kilku komórek jest człowiekiem. Ciągłość można
                przeprowadzić także między plemnikiem czy komórką jajową a dorosłym
                człowiekiem. A chyba ich nie antropomorfizujesz i nie nadajesz im
                imion :)
    • benek231 Takze Hiszpanie otrzasaja sie z katolskich kretyni 14.05.09, 17:38
      kretynizmow.

      O wiele lepiej(korzystniej i zdrowiej) jest pozbyc sie jednodniowego
      zaplodnionego jajeczka, niz pozniej gimnastykowac sie z usuwaniem nie chcianego
      4miesiecznego plodu, ktory pozniej katole wszystkim pod nos podsuwaja.
      A tak nie maja co podsuwac - nawet jakby bardzo chcieli. Po prostu golym okiem
      w ogole nie widac tego "czlowieka".

      Nawiasem mowiac nigdzie nie jest powiedziane, ze w wiekszosci przypadkow i tak
      doszloby do samorodnej aborcji owego zaplodnionego jajeczka. Po prostu sam
      organizm kobiety czesto decyduje o niedopuszczeniu do zagniezdzenia sie
      zaplodnionego owum w macicy. Jedyny problem w tym, ze kobieta nie moze sobie
      pozwolic na oddanie decydowania w niezbyt pewne "rece".
    • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Boże Wszechmogący i Maryjo Nazbyt Boska... 14.05.09, 17:52
      W Polsce są dostępne tabletki "dzień po" już od dziesiątków lat, przede wszystkim "postinor duo". Z tym że u nas są dostępne wyłącznie na receptę. W praktyce naszego systemu opieki zdrowotnej oznacza to niczym nieograniczoną dostępność na terenie dużych miast i słabszą w mniejszych ośrodkach oraz na wsi.

      Tabletki te nie są uznawane za środki wczesnoporonne, mimo że działają już na zapłodnioną komórkę czyli zarodek... jednak przed jego zagnieżdżeniem się w macicy, co jest przez WHO uznawane za moment graniczny dla antykoncepcji i aborcji...

      "Zwykła" antykoncepcja hormonalna ma przeważnie identyczne działanie to znaczy że również często działa na już zapłodnioną komórkę (zarodek) jednak przed jego implantacją w macicy.

      więcej:

      www.gabinetginekologiczny.pl/tabletka+po/

      Kwestia ta jest nie jest moralnie jednoznaczna, jednak choć mechanizm działania "zwykłych", "klasycznych" tabletek antykoncepcyjnych jakie codziennie stosują dziesiątki milionów kobiet także polega na usuwaniu z organizmu zapłodnionego, ale nie zagnieżdżonego w macicy zarodka, to jednak sama równica w nazwie powoduje u większości osób diametralnie różne podejście.

      Ot taka ludzka małość, o której dobrą kondycję dba umiejętnie, jak zawsze nieoceniona redakcja Gazety Wyborczej...


      • benek231 Czyli tam gdzie kondomy za okazaniem dowodu 14.05.09, 18:26
        osobistego ciagle mozna nabywac, z dostepem do wczesnoporonnych pigulek nie ma
        najmniejszych problemow? Ciekawe...
        Czyzby kk nie wyklal owych pigulek jako zabijajace istoty ludzkie(?)

        wyborcza.pl/1,76842,6534728,Prezerwatywy_prosze__A_dowodzik_jest_.html
        ***


        blagam_nie_podwazajcie_sojuszy napisał:

        > W Polsce są dostępne tabletki "dzień po" już od dziesiątków lat, przede
        wszystkim "postinor duo".
        Z tym że u nas są dostępne wyłącznie na receptę. W
        praktyce naszego systemu opieki zdrowotnej oznacza to niczym nieograniczoną
        dostę pność na terenie dużych miast i słabszą w mniejszych ośrodkach oraz na wsi.
        ====
        B.) Wiele srodkow farmakoloicznych dostepnych jest na recepte, co oznacza, ze
        jednak nie sa latwo dostepne.
        Z wielu dyskusji dowiedzialem sie, ze ta "nieograniczonosc" na recepte zalezy od
        tego czy ma sie dostep do "wlasciwego" lekarza, gdyz nie wszystkim "sumienie
        pozwala" na stawanie sie "wspolnikiem w zbrodni".
        Podsumowujac, Twoj optymizm jest "nieco" przesadzony.
        ==
        >
        > Tabletki te nie są uznawane za środki wczesnoporonne, mimo że działają już na
        z apłodnioną komórkę czyli zarodek... jednak przed jego zagnieżdżeniem się w
        macicy, co jest przez WHO uznawane za moment graniczny dla antykoncepcji i aborcji
        ===
        B.) Spoleczenstwo polskie dopiero zmierza do "cywilizacji zycia", w ktorej nie
        bedzie tego typu watpliwosci. Te zostaly rozwiane przez biskupow, ktorzy na
        opinie WHO demonstracyjnie wypinaja sie. Dla nich aborcja zaczyna sie takze od
        abortowania zaplodnionego i niezagniezdzonego jajeczka. Przy czym to ich opinia
        jest w Polsce miarodajna. A bedzie tym bardziej po ustanowieniu "cywilizacji
        zycia".
        ===
        "Wolnosc na recepte" - interesujacy koncept...
        • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Re: Czyli tam gdzie głupota nie bol i:-) 14.05.09, 19:33
          Nie proszę żebyś się skupił, to najwyraźniej nie ma większego sensu.

          Tabletki o których mowa tzw "dzień po" nie są tabletkami wczesnoporonnymi.

          Bez problemu można je dostać w większych miasteczkach, w praktyce są dostępne dla każdego kogo stać na prywatną wizytę (przepisze je nie tylko ginekolog ale i internista, a pacjentowi, który płaci nikt nie śmie odmówić) Nie wyklucza to oczywiście możliwości uzyskania w ramach wizyty bezpłatnej, choć nie jest to już tak komfortowe.

          Dla mieszkańców małych miasteczek i wsi bardzo poważnym ograniczeniem jest przedział czasu w ktorym tabletka skutecznie działa. Tu widać jakimi względami mogła się kierować Hiszpania znosząc receptę na te środki.

          Przytoczony przypadek ograniczeń w sprzedaży prezerwatyw miał charakter incydentalny, podobnie jak zapewne i tobie się zdarzy od przypadku coś niegłupiego wyartykułować, jednak nie uprawnia to jeszcze broń Boże do jakiś większych uogólnień...

          • benek231 No wlasnie :O)) 14.05.09, 20:31
            blagam_nie_podwazajcie_sojuszy napisał:

            > Nie proszę żebyś się skupił, to najwyraźniej nie ma większego sensu.
            >
            > Tabletki o których mowa tzw "dzień po" nie są tabletkami wczesnoporonnymi.
            ====
            Tyle, ze w artykule mowa jest o hiszpanskich tabletkach
            wczesnoporonnych: >>

            >>Hiszpański rząd planuje wprowadzenie do sprzedaży bez recepty tzw. pigułki
            "dzień po", czyli środka wczesnoporonnego.>>

            Na co Ty usilujesz sie wymadrzac, ze

            >>W Polsce są dostępne tabletki "dzień po" już od dziesiątków lat, przede
            wszystkim "postinor duo". Z tym że u nas są dostępne wyłącznie na receptę>>

            Czyli nie maja sie z czym wychylac ci Hiszpanie, bo przy nas to oni sa Trzeci
            Swiat. Z tym, ze w Polsce ... na recepte. Ale za to lepsze od tych hiszpanskich,
            gdyz nie ruszaja zagniezdzonych juz komorek.

            Tylko widzisz, Matolku, caly wdziek prasowego doniesienia polega na opisaniu
            kolejnego kraju katolickiego, w ktorym ogolnie dostepna bedzie pigulka
            wczesnoporonna
            , a nie to Twoje badziewie, ktore nie dziala na zygote juz
            zagniezdzona. Tak jakby z punktu widzenia kobiety usilujacej nabyc skuteczny
            srodek, i zabezpieczyc sie przed niepozadana ciaza, najistotniejsze bylo czy
            dzialanie pigulki przekroczy 24 godziny, czyli aby tylko nie byla juz efektywna
            w godzinie 25ej.

            No ale to przynajmniej dobre, ze nie odczuwasz zadnych bolesci :O))
            >
            PS....Przepisz cos jeszcze z Wikipedii. :)
Pełna wersja