Wina Niemców i Europy

21.05.09, 02:12
Jestem Serbem z Luzyc nie Niemcem. I powiem tak: Niemcy sa
bezczelni. Oni wcale nie przyznali sie do zbrodni popelnionych na
Polakach. Cos tam mamrocza, ze wielu Polakow zginelo, ale nie
powiedza ilu, raczej pomniejszaja liczbe Polakow, ktorych
zamordowali i nie powiedza, ze robili ludobojsto na Polakach. Polacy
sa zbyt nieogranieci i nie wiedza o co chodzi w tym calym
zamieszaniu. Gadanie Niemcow, ze zabijali Polakow jest niczym, tak
dlugo jak nie powiedza jasno, ze dokonali ludobojstwa na Polakach.
Niemcy mowia o Holocauscie bo wiedza, ze byliby poza nawiasem
narodow, pariasem, gdyby zaprzeczali.
    • starzechowice1983 Wina Niemców i Europy 21.05.09, 07:42
      Co to jest. Ledwie trzy razy źle napisano o Polsce to w ogóle się nie liczy.
      Jakby napisali ze 33 razy to co innego. Ja jestem ciekaw reakcji wybiórczej
      jakby choć raz źle napisano o żydach. Dopiero by było larum. Nieprawdaż. Żydzi
      od Niemców już wyciągneli pieniądze za II WŚ, teraz chcą wyciągnąć od Europy
      Wschodniej. Dlaczego odszkodowania za holokaust nie dostała Polska, przecież
      wielu spośród zgładzonych to byli obywatele polscy a nie izraelscy. Widze, że
      pismaki z wybiórczej nie mają swojego zdania choćby nie wiem ilu się
      wypowiadało na dany temat wszystkie artykuły są podobne, niemal identyczne.
      Tam to musi panować dopiero cenzura. Albo Ci ludzie tacy ograniczeni
      • arnold19 Antypolski charakter GW i srodowisk ktore 21.05.09, 11:42
        reprezentuje, michnikowszczyzna z przyleglosciami, zostal na nowo
        bardzo ladnie potwierdzony.

        W artykule jest stek klamstw polegajacy miedzy innymi na
        przemilczeniach.
        Nawet tacy polakofobi jak redaktorzy GW nie mogli tego nie zauwazyc.
        I pomimo tego sa szczesliwi.

        Maly przyklad: w zeszlym tygodniu rabi warszawski stwierdzil, ze
        Polacy uratowali 90'000 zydow.
        W uratwanie 90'000 zydow bylo zaangazowanych okolo 300'000 polskich
        rodzin, to znaczy okolo 1200000 Polakow. Do tego dochodzi, ze tym
        rodzinom pomagali rowniez inni.

        Stwierdzenie niemieckich pseudofaszystow, ze 125'000 bylo
        zaangazowanych w ratowanie zydow jest paskudnym klamstwem.

        P.S. Ciekawe, czy pan redaktor nie zawdziecza swojego biologicznego
        istnienia bohaterstwu Polakow, ktorzy jego najblizszych ratowali
        narazajac zycie wlasnych rodzin.
        • slon2002 Rodzina Tuska nie ratowała Żydów, o nie!!! 21.05.09, 15:47
          • fakt_fakt Re: Rodzina Tuska nie ratowała Żydów, o nie!!! 21.05.09, 15:49
            ?
            • slon2002 na zdjęciu żydowski policjant kontroluje Żyda 21.05.09, 17:24
        • med555 Re: Antypolski charakter GW i srodowisk ktore 21.05.09, 17:14
          A ilu było katolików wśród szmalcowników?
          Czy 100%, czy tylko 90%?
        • lks17 Re: Antypolski charakter GW i srodowisk ktore 21.05.09, 17:30
          Arnold, jak sądzisz, kto zna lepiej historię - niemiecki autor,
          michnikowszczyzna z przyległościami, Rabi warszawski, czy Arnold?
          • pandora-online Re: Antypolski charakter GW i srodowisk ktore 21.05.09, 21:47
            michnikowszczyzna to ZYD,on ma tak zapluty,zasrany komunistycznopijacki zyciorys
            jak jego ojciec.
        • citaobscura "red" "zapomnial" o policji zydowskiej... 21.05.09, 19:03
          „GW” podkreśliła liczebność podległej Niemcom polskiej policji, ale całkowicie
          zignorowała kwestię policji żydowskiej. A przecież funkcjonariuszy z Gwiazdą
          Dawida na ramieniu również było niemało. W samej Warszawie 2,5 tys. W Łodzi 1,2
          tys, a we Lwowie 0,5 tys. „Der Spiegiel” o tych ludziach nie wspomina, podobnie
          jak nie pisze o nich Wieliński. A przecież w kontekście tekstu niemieckiego
          tygodnika tych ludzi również należy zaliczyć do „wspólników Hitlera”. W dodatku
          żydowscy policjanci byli „wspólnikami” niezwykle istotnymi w dziele Holocaustu.
          Najlepiej znali przecież getta, a co gorsze – przynajmniej początkowo budzili
          wśród Żydów większe zaufanie niż Niemcy. Równocześnie wielu z nich doskonale
          wiedziało, gdzie i po co jadą pociągi, do których pakowali ludzi na Umschlagplazt.

          Nie oszukujemy się – bez wątpienia wśród Polaków (chociaż może akurat nie wśród
          granatowych policjantów) były osoby życzące Żydom śmierci. Podobnie, jak wśród
          innych narodów Europy. Ludzie ci zasługują na potępienie, lecz gdy taki
          Ukrainiec lub Łotysz pomagał w Holocauście to postępował poniekąd zgodnie ze swą
          zbrodniczą logiką.

          Lecz jak wytłumaczyć postępowanie żydowskich policjantów, którzy aktywnie
          uczestniczyli w Zagładzie – nie tylko własnego narodu, ale często własnych
          rodzin, własnych żon oraz dzieci? I czy należy o nich zapominać, przypominając o
          udziale innych w niemieckiej zbrodni?
          • 1410_tenrok pytasz, jak wytłumaczyc zachowanie "Judenpolizei"? 21.05.09, 20:07
            Przecież to jest proste - wytłumaczeniem jest słynne doświadczeniem z lat '50 na
            jednym z amerykanskich uniwersytetów. Tyle, że na uniwersytecie studenci
            uczestniczyli dobrowolnie i mogli natychmiast zrezygnować bez konsekwencji......
            W Ghettach nikt nie mogł zrezygnować, a tzw. doświadczenie trwało do samego konca.
            • citaobscura co w tej sprawie mowi Hannah Arendt 21.05.09, 21:24
              tNajsłynniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hannah Arendt już w 1963 roku
              wystąpiła w książce "Eichmann w Jerozolimie" z dramatycznym oskarżeniem przeciw
              Judenratom, twierdząc, że bez ich pomocy w zarejestrowaniu Żydów, zebraniu ich w
              gettach, a potem pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej
              Żydów. Niemcy mieliby bowiem dużo więcej kłopotów z ich spisaniem i
              wyszukiwaniem. W różnych miastach okupowanej przez hitlerowców Europy powtarzał
              się ten sam perfidny schemat - funkcjonariusze żydowscy sporządzali wykazy
              imienne wraz z informacjami o majątku, zapewniali pomoc własnej policji w
              chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągu. W ocenie Hannah Arendt: "Dla Żydów rola,
              jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi
              niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...)" (podkr.
              J.R.N.) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie", Kraków 1987, s. 151).

              Uległość Judenratów wobec hitlerowców oznaczała skrajną kompromitację żydowskich
              elit w państwach okupowanych przez III Rzeszę. Hannah Arendt stwierdza wręcz: "O
              ile jednak członkowie rządów typu quislingowskiego pochodzili zazwyczaj z partii
              opozycyjnych, członkami rad żydowskich byli z reguły cieszący się uznaniem
              miejscowi przywódcy żydowscy, którym naziści nadawali ogromną władzę aż do
              chwili, gdy i ich także deportowano" (H. Arendt: op. cit., s. 151).

              odgrywający tak haniebną rolę szmalcownicy, czy pomagające Niemcom w niektórych
              miejscowościach męty stanowiły prawdziwy margines społeczeństwa polskiego, zbiór
              szumowin. Wśród Żydów natomiast splamiła się straszliwie wielka część ich elity
              politycznej i społecznej. Stąd pochodzi tak niebywale ostra konkluzja H. Arendt
              - "Wszędzie, gdzie byli Żydzi, istnieli uznani przywódcy żydowscy, i to właśnie
              oni, niemal bez wyjątku współdziałali w ten czy inny sposób, z takiej czy innej
              przyczyny, z nazistami. Cała prawda przedstawiała się tak, że gdyby naród
              żydowski był istotnie nie zorganizowany i pozbawiony przywództwa, zapanowałby
              chaos, ale liczba ofiar z pewnością nie sięgnęłaby 4,5 do 6 milionów ludzi" (H.
              Arendt: op. cit., s. 151, 160). Arendt powołała się przy tym na oceny
              sugerujące, że z powyższej ilości Żydów mogłaby uratować się mniej więcej
              połowa, gdyby nie trzymano się posłusznie zaleceń żydowskich (tamże, s. 160-161).

              Żydowski autor Baruch Milch tak pisał w przejmującej relacji o losach Żydów na
              b. wschodnich kresach Rzeczypospolitej (woj. lwowskie i tarnopolskie): "W każdym
              razie Judenrat stał się narzędziem w rękach gestapo do niszczenia Żydów, a jak
              sami członkowie później się wyrażali, są "Gestapem na ulicy żydowskiej (...)"
              (B. Milch: Mój testament, "Karta", luty 1991, s. 6-7, 16).

              Przypomnijmy tu postać Chaima Rumkowskiego, prezesa Rady Żydowskiej w Łodzi,
              "króla" getta łódzkiego na usługach Niemców. Był on absolutnym władcą getta, w
              którym kursowały specjalne pieniądze "chaimki" i "rumki" oraz znaczki pocztowe z
              jego podobizną. Rumkowski urządził sobie harem w jednej willi i wciąż sprowadzał
              nowe piękne kobiety. W zamian za przyzwolenie Niemców na jego tyranię nad
              mieszkańcami getta arcygorliwie wykonywał wszystkie niemieckie rozkazy i
              wyekspediował olbrzymią większość swych poddanych do obozów zagłady. W końcu
              jednak i jego Niemcy wysłali do Oświęcimia, podobno natychmiast padł ofiarą
              swych żydowskich współwięźniów, którzy nie zwlekając ani chwili natychmiast po
              przywiezieniu go do obozu, spalili go żywcem w obozowym piecu (por. E. Reicher:
              "W ostrym świetle dnia. Dziennik żydowskiego lekarza 1939-1945", oprac. R.
              Jabłońska, Londyn 1989, s. 29).
          • citaobscura cd. -- 21.05.09, 21:32
            Policja zydowska byla niezwykle służalcza wobec Niemców, nierzadko swym
            okrucieństwem w stosunku do żydowskich współziomków przewyższała nawet
            hitlerowców. Słynny kronikarz warszawskiego getta - Emanuel Ringelblum tak pisał
            o żydowskiej policji: "Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze przed
            wysiedleniem. W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w
            łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą.
            Wyróżniała się również straszliwą korupcją i demoralizacją. Dno podłości
            osiągnęła ona jednak dopiero w czasie wysiedlenia. Nie padło ani jedno słowo
            protestu przeciwko odrażającej funkcji, polegającej na prowadzeniu swych braci
            na rzeź. Jak to się stalo, że Żydzi - przeważnie inteligenci, byli adwokaci
            (większość oficerów była przed wojną adwokatami) - sami przykładali rękę do
            zagłady swych braci. Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach dzieci i
            kobiety, starców i chorych, wiedząc, że wszyscy idą na rzeź (...). Okrucieństwo
            policji żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców i Łotyszów.
            Niejedna kryjówka została "nakryta" przez policję żydowską, która zawsze chciała
            być plus catholique que le pape, by przypodobać się okupantowi. Ofiary, które
            znikły z oczu Niemca wyłapywał policjant żydowski (...). Policja żydowska dała w
            ogóle dowody niezrozumiałej dzikiej brutalności. Skąd taka wściekłość u naszych
            Żydów? Kiedy wyhodowaliśmy tyle setek zbójców, którzy na ulicach łapią dzieci,
            ciskają je na wozy i ciągną na Umschlag? Do powszechnych po prostu zjawisk
            należało, że zbójcy ci za ręce i nogi wrzucali kobiety na wozy (...) Każdy Żyd
            warszawski, każda kobieta i każde dziecko mogą przytoczyć tysiące faktów
            nieludzkiego okrucieństwa i wściekłości policji żydowskiej" (E. Ringelblum:
            "Kronika getta warszawskiego wrzesień 1939 - styczeń 1943", Warszawa 1988, s.
            426, 427, 428).

            Żydowski policjant Carl Perechodnik, który zginął pod koniec wojny, zapisał w
            swym pamiętniku: "Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla policjantów żydowskich w
            Warszawie (...). Skamieniały im serca, obce stały się wszelkie ludzkie uczucia.
            Łapali ludzi, na rękach znosili z mieszkań niemowlęta, przy okazji rabowali. Nic
            też dziwnego, że Żydzi nienawidzili swojej policji bardziej niż Niemców,
            bardziej niż Ukraińców" (C. Perechodnik: "Czy ja jestem mordercą?", Warszawa
            1993, s. 112-113).

            Jakże żałuję, że polscy czytelnicy nie mają nadal dostępu do najciekawszego
            chyba dokumentu losów Żydów Warszawy w "czasach pogardy" - wstrząsającego
            dziennika b. dyrektora szkoły hebrajskiej w Warszawie Chaima A. Kaplana. Jego
            dziennik tłumaczony był na liczne języki od angielskiego po szwedzki, a jednak
            nie udostępniono go właśnie Polakom, choć zawiera tak wiele ważnych spostrzeżeń
            na temat polsko-żydowskich stosunków doby wojny, a także bez porównania
            uczciwszy i życzliwszy obraz Polaków niż książki Grossa. Myślę, że główną
            przyczyną dla której cenzorzy spod znaku filosemickiej "poprawności politycznej"
            opóźnili przyswojenie książki Chaima A Kaplana polskim czytelnikom jest to, że w
            wielu miejscach zawiera ona szczególnie prawdziwy i bezlitosny osąd warszawskiej
            Rady Żydowskiej (Judenratu) i żydowskiej policji. Kaplan nazywał wprost Judenrat
            "hańbą społeczności warszawskiej". Wielokrotnie piętnował zbrodniczą działalność
            żydowskiej policji pisząc m. in.: "Żydowska policja, której okrucieństwo jest
            nie mniejsze od nazistów, dostarczyła do "punktu przenosin na ulicy Stawki
            więcej (osób - J.R.N.) niż było w normie, do której zobowiązała się Rada
            Żydowska (...). Naziści są zadowoleni, że eksterminacja Żydów jest realizowana z
            całą niezbędną efektywnością. Czyn ten jest dokonywany przez żydowskich siepaczy
            (Jewish slaughterers). (...) To żydowska policja jest najokrutniejsza wobec
            skazanych (...) Nazi są usatysfakcjonowani robotą żydowskiej policji, tej plagi
            żydowskiego organizmu (...) Wczoraj, trzeciego sierpnia, oni wyrżnęli ulice
            Zamenhofa i Pawią. (...) SS-owscy mordercy stali na straży podczas gdy żydowska
            policja pracowała na dziedzińcach. To była rzeź w odpowiednim stylu - oni nie
            mieli litości nawet dla dzieci i niemowląt (podkr. - J.R.N.). Wszystkich z nich,
            wszystkich bez wyjątku, zabrano do wrót śmierci" (por. "Scroll of Agency: The
            Warsaw Diary of Chaim A. Kaplan", New York 1973, s. 384, 386, 389, 399). Na s.
            231 swej książki Kaplan cytuje jakże gorzki ówczesny dowcip żydowski. Miał on
            formę krótkiej modlitwy: "Pozwól nam wpaść w ręce agentów gojów, tylko nie
            pozwól nam wpaść w ręce żydowskiego agenta!". Podobne w wymowie są zapiski
            Aleksandra Bibersteina, dyrektora żydowskiego szpitala zakaźnego w krakowskim
            getcie. W swoich wspomnieniach o żydowskiej służbie porządkowej OD
            (Ordnungsidienst) Biberstein pisał m. in.: "Przez cały czas okupacji
            Ordnungsdienst był narzędziem w ręku gestapo, na jego polecenie odemani (tj.
            członkowie Ordnungsdienst - J.R.N.) wykonywali bez zastrzeżeń najpodlejsze
            czynności, prześcigając często bezwzględnością Niemców" (A. Bilberstein:
            "Zagłada Żydów w Krakowie", Kraków 1985, s. 165).

            Autor pamiętnika z getta warszawskiego Henryk Makower pisał o jakże niegodnym
            zachowaniu żydowskiej Służby Porządkowej w czasie blokad domów w getcie:
            "Blokady wyzwoliły wśród SP (Służby Porządkowej - J.R.N.) całą masę łajdactwa i
            draństwa. Opornych bito pałkami, nie gorzej od Niemców. Do tego dołączyło się
            rabowanie opuszczonych mieszkań pod jakimś pretekstem, np. żeby nie zostawiać
            rzeczy Niemcom. Wielu "porządnych" wyższych funkcjonariuszy SP dorobiło się na
            różnych tego rodzaju praktykach dużych majątków. Było to zjawisko tak masowe, że
            nawet tzw. przyzwoici ludzie się chwalili - "ja się na tej akcji dorobiłem" -
            lub "mój mąż nie nadaje się do dzisiejszych czasów, nic nie zarobił na akcji"
            (H. Makower: "Pamiętnik z getta warszawskiego październik 1940-styczeń 1943",
            Wrocław 1987, s. 62).

            Wiadomo jest, że policjanci żydowscy, by zadowolić życzenia Niemców wcale nie
            ograniczali się tylko do wyłapywania swych żydowskich sąsiadów i prowadzenia ich
            na rzeź, że częstokroć wypełniali narzucane im przez Niemców normy także poprzez
            odprowadzanie w ręce niemieckich katów na rzeź członków własnych rodzin, czasem
            nawet ojców, matki, żony. Sam Carl Perechodnik wciąż bije się w piersi na
            kartach swego pamiętnika, że nie był odważny na tyle, by nie spełnić rozkazu
            przyprowadzenia własnej żony na plac, skąd powieziono ją na śmierć. Co więcej,
            zapewniał ją, że nic jej nie grozi (Por. Carl Perechodnik: op. cit. 42, 150).

            Przypomnijmy, że pisał na ten temat tak wybitny znawca żydowskiej problematyki,
            słynny uczony polski z USA - prof. Iwo Cyprian Pogonowski. Otóż stwierdził on,
            że "każdy żydowski policjant w getcie warszawskim wysłał do komór gazowych
            Treblinki przeciętnie ponad 2.200 osób. Na Umschlagplatzu w Warszawie policja
            żydowska dawała strawę w wagonach śmierci, żeby do nich zwabić wygłodzonych
            mieszkańców getta. Tragedia żydowska podczas II wojny światowej polegała również
            na tym, że władze niemieckie dokonały ludobójstwa Żydów głównie żydowskimi
            rękami" (podkr. J.R.N.). I to co akcentuje prof. Pogonowski jest właśnie takim
            tematem szczególnie wstydliwym dla przeważającej części żydowskich autorów typu
            Grossa, tym chętniej odwracających uwagę od roli żydowskich policjantów i
            Judenratów poprzez oszczercze kalumnie przeciw Polakom.

            Żydowscy policjanci byli faktycznie zbrodniarzami wobec własnych współrodaków,
            najczęściej ze strachu, ale nierzadko także z chęci zysku. I właśnie z tej
            kategorii Żydów, tej grupy najpodlejszej, służalczej wobec morderców własnego
            narodu, pozbawionej jakichkolwiek skrupułów uratowało się szczególnie dużo osób.
            Słynny matematyk żydowskiego pochodzenia - Stefan Chaskielewicz, pisał we
            wstrząsających pamiętnikach: "Ukrywałem się w Warszawie styczeń 1943 styczeń
            1945" (wydanych w Kr
            • citaobscura cd. cd. 21.05.09, 21:35
              "Ukrywałem się w Warszawie styczeń 1943 styczeń 1945" (wydanych w Krakowie w
              1988 r., s. 191-192): "Wśród Żydów, którym pomogło przeżyć posiadanie
              znaczniejszych funduszy, byli i dawni funkcjonariusze policji żydowskiej, a
              nawet sławnej ekspozytury Gestapo w getcie. Ci ludzie bowiem obłowili się
              podczas akcji wysiedleńczej. Trudno tu podać jakiekolwiek ścisłe dane liczbowe.
              Mogę jedynie powtórzyć stwierdzenie dwóch byłych policjantów, którzy po wojnie,
              w mojej obecności mówili, że uratowało się co najmniej 200 ich kolegów (...)".
              Pytanie, czym się zajęli po wojnie ci dawni policjanci żydowscy, którzy przedtem
              odprowadzili posłusznie tak wielu swoich żydowskich współbraci na śmierć? Ilu z
              nich poszło do służby w bezpiece, mając tak nieludzkie charaktery, upadłe na
              "dno podłości"!
              • oloros Re: cd. cd. 21.05.09, 21:57
                w moim miescie zaraz po wojnie wylapano wszystkich ktorzy
                wspolpracowali z Niemacmi a duzo uciec nie zdazylo - poza tym nawet
                nie kazdy volksdet mial mozliwosc wjazdu na teren Rzeszy - tam byli
                rozni ludzie - rowniez zydzi
                oboz szybko przejelo NKWD - dostali paszporty i rozjechali sie
                glownie po Polsce - z nowymi papierami, zyciorysami na kolejne
                miejsca pracy
                ja razem z siostra zostalem sam - cala rodzine mi zabili Niemcy i
                pozniej Rosjanie - dla Polskich czerwonych swin juz niewiele zostalo
                =
                mysle ze ci wszyscy ktorzy byli w tym obozie dzielnie sie spisali i
                wspolpracowali. wyksztalcili swoje dzieci a pozniej wstapili do
                Solidarnosci i niezle sobie zyja nadal
    • easy.teraz Wina Niemców i Europy 21.05.09, 07:45
      "Czy Niemcy mają prawo stawiać takie pytania?" Oczywiście że mają,
      tylko czy pytanie jest właściwie postawione. W każdym niemal kraju
      europejskim są animozje pomiędzy grupami narodowościowymi, często
      tym większe im mocniej owe grupy identyfikują się materialnie i
      narodowościowa. Skala niechęci jest zawsze duża - od złośliwych
      żartów do pokoleniowej nienawiści. W kazdym wielomilionowym kraju
      znalezionoby chętnych do obsadzenia ogromnego obozu
      koncentracyjnego - wystarczyłoby zatrudnić kryminalistów. Czym innym
      jest jednak politycznie i materialnie zorganizować procesu kaźni...
      • alakyr Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 07:57
        Specjalnie nie widzę w tym artykule niczego zdrożnego. Co innego
        gdyby treści o współodpowiedzialności innych narodów trafiły do
        podręczników szkolnych.
        Bardziej mnie irytuje postawa żydowskich i niektórych nzszych
        historyków /polityków?/. Znowu ktoś śmiał napisać coś inaczej niż
        oficjalne /szowinistyczne/ stanowisko od lat propagowane w świecie.
        Żydzi - najbardziej nadwrażliwy naród świata i Polacy - najbardziej
        bohaterski naród świata. Jak można myśleć inaczej.
    • art.usa Wina polskich i europejskich denuncjantów 21.05.09, 07:56
      Zawsze znajda się specjaliści, ktorzy wczoraj jak i dzis,
      sieja propagandę, 20 lat po czerwonej demokracji,
      o nie winnej dziewicy Polsce, której nie bylo.

      Jeden kraj w Europie byly sprzymierzeniec faszystów niemieckich,
      powiedział ze swych zydow nie wyda do obozów zagłady,
      czego tez nie zrobił.
      Jak myślicie który kraj byl to?
      • mela_1 Re: Wina polskich i europejskich denuncjantów 21.05.09, 14:57
        art.usa napisał:

        > Zawsze znajda się specjaliści, ktorzy wczoraj jak i dzis,
        > sieja propagandę, 20 lat po czerwonej demokracji,
        > o nie winnej dziewicy Polsce, której nie bylo.
        >
        > Jeden kraj w Europie byly sprzymierzeniec faszystów niemieckich,
        > powiedział ze swych zydow nie wyda do obozów zagłady,
        > czego tez nie zrobił.
        > Jak myślicie który kraj byl to?
        >
        Bułgaria.
        • zuq1 To by pasowało..., 21.05.09, 15:57
          bo wg grafiki w Spieglu bułgarskich Żydów zginęło w Holocauście 0%.
          A teraz tak do wszystkich postów: tematyka jest zbyt skomplikowana,
          aby całą prawdę wyłuszczyć w jednym poście. Na ten temat wylano
          morze atramentu a historycy ciągle piszą nowe książki. Ale po
          pierwsze wielu Europejczyków pomagało Niemcom, bo CHCIAŁO, a
          niektórzy MUSIELI. Jeszcze inni Niemcom czynnie PRZESZKADZALI. Nie
          da się też, po drugie, zaprzeczyć, że Polacy mordowali w Jedwabnem w
          1941 i w Kielcach w 1946. Na szczęście połowa "Sprawiedliwych Wśród
          Narodów Świata" to właśnie Polacy.
          Z drugiej zaś strony trzeba by stwierdzić, że Holocaust nie był
          czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Już w Starym Testamencie (Księga
          Estery) czytamy o zamierzonym wymordowaniu wszystkich Żydów.
          Ormianie zostali wystrzelani i wysieczeni przez Turków w 1915, 4
          miliony Ukraińców zamorzone głodem przez Stalina w latach 30. XX
          wieku. A ilu jeńców radzieckich czy robotników przymusowych zmarło z
          głodu, chorób i wyczerpania nieludzką pracą? Pisać mógłbym jeszcze
          długo...
          • maaac Re: To by pasowało..., 21.05.09, 16:18
            > A ilu jeńców radzieckich czy robotników przymusowych zmarło z
            > głodu, chorób i wyczerpania nieludzką pracą? Pisać mógłbym jeszcze
            > długo...
            Tu odpłacone z nawiązką stosunkiem ZSRR do jeńców niemieckich o
            czym się też nie pisze. Ale skoro ZSRR kiepsko traktowało własnych
            obywateli, nawet syna samego Stalina, to co tu
            wspominać "obcych"/wrogów".
            • zuq1 Re: To by pasowało..., 21.05.09, 16:48
              Może ci radzieccy jeńcy to nie był najlepszy przykład - jak Kuba
              Bogu, tak Bóg Kubie. Jednak pierwszymi zagazowanymi w Auschwitz, w
              ramach oczywiście "eksperymentu", byli m.in. jeńcy radzieccy. A do
              czasów Stalingradu to raczej Ruskie nie brały jeńców, tylko same
              były brane. No i po wojnie zostali przeniesieni do łagrów na
              Syberii...
              • gnago Re: To by pasowało..., 21.05.09, 18:28
                Rosja Sowiecka nie podpisała konwencji tak więc Niemcy zg. z prawem ( nie moralnością) mogli ich traktować wedle swego widzimisię. Z kolei sowieci mogli tak samo traktowac swych pliennych , konwencji nie podpisali (Katynia i Ostaszkowa to też dotyczy)
          • rikol Re: To by pasowało..., 21.05.09, 16:20
            Glod na Ukrainie to ciekawy temat - zginelo tam znacznie wiecej ludzi niz w
            Holocauscie (szacunki mowia o 10-20 mln; oczywiscie dokladnej liczby ofiar
            pewnie nie poznamy) i to w ciagu jednego roku! Tymczasem w Europie milczy sie na
            ten temat. Czyzby nikt nie chcial draznic braci z Moskwy? O lagrach tez malo kto
            wspomina. Jakos tak trudno wypominac aliantowi ludobojstwo na wszystkich
            narodach, jakie akurat wladza moskiewska miala pod reka (wlacznie z narodem
            rosyjskim).
            • makar4 Re: To by pasowało..., 21.05.09, 17:45
              O "głodomorze" na Ukrainie można faktycznie mówic długo i różnie.
              Sam termin został wymyślony i opracowanyw stanach. Tam też pojawiły
              sie pierwsze opracowania na ten temat. Cel - poróżnić Ukrainę z
              Rosją, aby uniemozliwić ich zbliżenie. Chyba się udało. Geopolityków
              mają zdolnych.
              W samej Rosji, jak i w innych republikach, umarło wtedy z głodu
              mnóstwo ludzi. Z pewnym rozrzutem proporcje były porównywalne,
              Ukraina nie była najbardziej dotknięta. Tego w opracowaniach nie
              piszą.
              Przedstawienie tego jako celowego niszczenia Ukrainy to po prostu
              kłamstwo propagandowe w celach politycznych.
              Przerabianie historii pod współczesne potrzeby jest teraz modne o
              czym i my jako naród ostatnio możemy sie przekonać.
              • tymon99 Re: To by pasowało..., 21.05.09, 23:07
                makar4 napisał:

                > O "głodomorze" na Ukrainie można faktycznie mówic długo i różnie.
                > Sam termin został wymyślony i opracowanyw stanach. Tam też pojawiły
                > sie pierwsze opracowania na ten temat.

                a gdzie - twoim zdaniem - miały powstać?? w zsrr?? w polsce??
          • gnago Re: To by pasowało..., 21.05.09, 18:23
            A jeszcze wcześniej ludobójstwo a nawet ksenobójstwo. Siepacze Jozuego nie przepuszczali nikomu ani niczemu co żywe w Jerycho. Dopuścili się do użycia broni akustycznej na szczęście dziś zakazanej
      • bogdan702 Re: Wina polskich i europejskich denuncjantów 21.05.09, 15:37
        Finlandia
      • otis_tarda Re: Wina polskich i europejskich denuncjantów 21.05.09, 15:53
        Włochy, Hiszpania, Węgry, Bułgaria, Rumunia, Finlandia... psiakrew, "swoich"
        Żydów chyba tylko Francja chętnie wydawała.
    • bosman_plama Wina Niemców i Europy 21.05.09, 10:16
      A może red. Semka (którego zbyt wysoko nie cenię za jego zaangażowanie
      polityczne po "jedynie słusznej stronie") nie tyle czytał inny artykuł, co
      potrafi odnaleźć się w kontekście, podczas gdy red. Wieliński cierpi na jakiś
      rodzaj ślepoty, który pozwala mu nie zauważać otoczenia? Artykuł w Spieglu
      brzmiałby inaczej, gdyby przez ostatnie lata Niemcy nie poświęcali tyle
      zaangażowania w akrobatyczne doprawdy manipulacje mające na celu
      zrelatywizować obraz II wojny światowej. Gdyby nie konsekwentna niemiecka
      polityka zapominania o własnej roli, gdyby nie budowanie opinii o Niemcach
      jako ofiarach faszyzmu i II wojny światowej. Omawiany artykuł nie pojawił się
      w jakimś równoległym wszechświecie, ale w bardzo konkretnych czasach i sytuacji.
      • 1410_tenrok wlaśnie teraz, 21.05.09, 20:11
        w Niemczech w szkole Policji federalnej trwa szerokozakrojony projekt na temat
        "roli policji w okresie narodowego socjalizmu". Wydobywa sie na światło dzienne
        okrutną prawdę o roli niemieckiej policji, zwłaszcza na wschodzie Europy..........

        Dziwne, co???

    • piglowacki Wina Niemców i Europy 21.05.09, 10:32

      W ostatnich dniach widziałem / słyszałem / czytałem „szlachetny odpór kłamstwom”
      Spiegla w wykonaniu prawdziwych polaków, patriotów, katolików (np.
      wczorajsze „Warto Rozmawiać” Jaśka Pospieszalskiego).

      Brunatne plamy na honorze „Chrystusa Narodów” nie mają szans zaistnieć w tej
      całej załganej „Polityce Historycznej” PL „katolickiej” NEOENDECJI (i nie
      tylko) wszelkiej partyjnej maści.

      Jakiż to wspaniały naród tak wychował dzieci, że zabawą dla nich było
      tropienie Żydów tak jak zabawa w podchody
      , a ograniczone Państwo Podziemne
      wydało co ponad dwa tysiące wyroków śmierci na szmalcowników.

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      z procesu mordu Jedwabnego wyjęte:

      Gdy cześć Żydków skwierczała w stodole
      Bo nie dało się wszystkich tam upchać
      Wzięli Rywkę chłopaki na pole
      I gwałcili - normalnie i w usta
      I Ona szybko pobladła jak chusta
      I umarła od polskiej siekiery
      Odrąbali jej główkę prześliczną
      I zagrali nią w nogę na miedzy.

      Maciej Zębaty

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      „Antysemickie dziedzictwo” (archiwum płatne)
      new-arch.rp.pl/artykul/636344_quot%3BAntysemickie_dziedzictwoquot%3B.html

      …”Wszystkie przytoczone sądy pomijają bowiem te źródła zbrodniczych postaw i
      czynów, które zakorzenione są w polskiej tradycji historycznej i politycznej
      ukształtowanej na początku XX wieku, dalej ewoluującej w Polsce międzywojennej i
      mającej wpływ na charakter polskiego reżimu komunistycznego.”…

      …”Bielecki pisze, że "Polacy mordujący w czasie pogromu dali się sprowokować,
      dlatego że nosili w sobie dostatecznie duży ładunek ślepej nienawiści". Otóż ta
      nienawiść wcale nie była ślepa. Od dziesięcioleci Żydzi byli wskazywani jako jej
      obiekt. To ich, jako symbol zła, wskazywali politycy ruchów narodowych, w tym
      najbardziej wpływowej i dla polskiej sprawy zasłużonej Narodowej Demokracji. To
      wywodzące się z tego kręgu elity, pisarze, publicyści, dziennikarze,
      upowszechniali język, przemycający pogardę i odczłowieczenie tych obywateli
      polskich, którzy byli Żydami. Język, który obejmował swoim wpływem praktycznie
      całość społeczeństwa, od warstw najprostszych przez Kościół po intelektualne
      "szczyty", często zresztą również lewicę i zasymilowanych Żydów.”…

      …”Jednak wpływ prawicy narodowej na mentalność społeczeństwa był ogromny. To ona
      w dużym stopniu ukształtowała polską tożsamość. To ona, chociażby poprzez kler,
      miała decydujący wpływ na postawy wielkich grup społecznych. Przez Niemców,
      Rosjan i komunistów polskich była bezwzględnie prześladowana, a pamięć tych
      prześladowań pozwala spadkobiercom narodowców przedstawiać się dzisiaj w glorii
      męczenników. I zapominać, że ideologia narodowa zawierała w sobie elementy z
      dzisiejszego punktu widzenia zbrodnicze. Hasła i poglądy, które wyznawcy
      ideologii narodowej propagowali w latach 30., były straszne.”…

      …”W krajach, w których narodowa prawica doszła do władzy, zwykle popełniała
      zbrodnie w majestacie prawa.”…

      „Zbiorowa odpowiedzialność za Holokaust” (archiwum płatne)
      new-arch.rp.pl/artykul/613611_quot%3BZbiorowa_odpowiedzialnosc_za_Holokaustquot%3B.html

      …"Polskie państwo podziemne nie tylko nie brało udziału w morderstwach
      dokonanych na społeczności żydowskiej, ale wydawało wyroki śmierci na Polaków,
      którzy się tego dopuszczali. W ten sposób zostało zabitych ponad dwa tysiące
      tzw. szmalcowników"…

      „Jak Żyd stawał się wrogiem”
      www.polityka.pl/zobacz-takze/Lead01,1139,256497,18/

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
      przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
      konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
      hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
      zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
      - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

      • ruffus-one Życie tak proste nie jest 21.05.09, 14:07
        Jeśli sypiesz cytatami to wiedz że prezentacja ich nie powinna
        odbywać się tylko w jedną stronę.
        Tu fragment wspomnień Hannah Arendt:
        "Sama uległość Żydów nie wystarczała Niemcom. Byłaby czynnikiem zbyt
        słabym, aby wyeliminować nawał wielkich kłopotów, które utrudniałyby
        realizację "Ostatecznego rozwiązania", mającego się dokonać w całej
        Europie. (...) Eichmann, rzecz prosta, nie spodziewał się, iż Żydzi
        wyrażą entuzjazm dla łasnej zagłady, ale pragnął, by wykazali coś
        więcej niż uległość. Pragnął ich współpracy w ludobójstwie. I, co
        jest doprawdy osobliwe, Zydzi nie zawiedli go! Bez ich pomocy nie
        miał szans na gładka realizację Shoah (...) Chodziło o
        współdziałanie z hitlerowska machiną zagłady przywódców żydowskich
        cieszących się wielkim autorytetem wśród popbratymców, o współpracę,
        którą Niemcy uważali za fundament całej swej żydowskiej polityki
        (...) Żydzi w każdym zamieszkiwanym przez siebie miejscu mieli
        lokalnych przywódców, i wszędzie, nieomal bez wyjątku, ci przywódcy
        chętnie poszli na wsółpracę z hitlerowcami, formując Rady Żydowskie
        (Judenraty), które kierowały wywózką."

        No i cytat ze wspomnień Marka Edelmanna:
        "Żeby wystarać się o broń, urządzaliśmy „eksy”, czyli ekspropriacje.
        Chodziło się do bogatych Żydów, do przemytników czy do żydowskich
        policjantów, terroryzowało się ich i zabierało forsę. Kasę Judenratu
        ograbiliśmy na setki tysięcy złotych, obrabowaliśmy też
        przedsiębiorstwo aprowizacyjne. Posunęliśmy się nawet do porwania.
        Lichtenbaum, przewodniczący Judenratu po Czerniakowie, odmówił
        pieniędzy. Uwięziliśmy więc jego syna. Trzymaliśmy go przez 12
        godzin. Do Lichtenbauma napisaliśmy, że trzymamy chłopca z nogami
        zanurzonymi w cebrzyku z lodowatą wodą, tak że na pewno nabawi się
        choroby. Przyszli z pieniędzmi. Innym razem żydowski policjant,
        zresztą sku...syn, nie chciał dać nam pieniędzy. Przyszliśmy do
        niego około czwartej, gdy termin ultimatum upływał. – Nie chcesz
        dać? – spytaliśmy i zastrzeliliśmy go. Po tym zdarzeniu wszyscy
        płacili. W sumie pieniędzy nam nie brakowało. To my byliśmy
        prawdziwą władzą w getcie. "

        Holocaust był totalnym szaleństwem ale jeśli już o nim piszemy to
        róbmy to uczciwie, takim jakim on był naprawdę. Zło nie ma
        narodowości ono tkwi w Nas bez różnicy także na religię. Nie ma
        czegoś takiego jak Naród Wybrany czy Naród Najlepszy ze wszystkich
        ani tez nie istnieje "Rasa Panów", etc. Proszę nie przeginać w drugą
        stronę. Zło jest złem i basta.

        • piglowacki Brunatne plamy na honorze „Chrystusa Narodów” 22.05.09, 18:27

          ruffus-one napisał:

          > > Jeśli sypiesz cytatami to wiedz że prezentacja ich nie powinna
          > odbywać się tylko w jedną stronę.
          > ...
          > przykładziki / cytaciki O WINIE / NIKCZEMNOŚCI ŻYDÓW
          > ...
          > Holocaust był totalnym szaleństwem ale jeśli już o nim piszemy to
          > róbmy to uczciwie, takim jakim on był naprawdę.

          itd. itp. klasyka wyparcia, ..., usprawiedliwienia, ... przez "prawdziwego
          Polaka, katolika, patrioty" brunatnych plamy na honorze „Chrystusa Narodów”.


          = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

          „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
          przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
          konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
          hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
          zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
          - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)



    • slepowron4 Wina Niemców i Europy 21.05.09, 10:41
      O, i to jest artykuł, który ma sens, bo streszcza tekst szpigla. Proszę to teraz porównać z wczorajszym Wojciechowskiego, który nie dopełnił najprostszego obowiązku dziennikarskiego.

      Moje wątpliwości nie zostały rozwiane, ale przynajmniej wiadomo, o co chodzi.
    • slepowron4 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 11:05
      Nie napiszą, to prawda. Kiedyś Leszek Kołakowski napisał w Wyborczej świetny tekst o roszczeniach majątkowych wypędzonych wobec Czech i Polski, gdzie wskazywał na to, że podobne roszczenia niemieckie nigdy nie dotyczą Rosji. No właśnie, dlaczego?
      • wbn1 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 13:38
        Mam nadzieje, ze Twój nick nie jest opisem Twojej ulomnosci - troche
        na to wyglada.
        Polska i Czechy sa od 20 lat demokratycznymi panstwami prawa.
        Polskie, czeskie i europejskie musza teraz zajmowac sprawami, które
        przed tymi 20 latami po prostu nigdy by do tych sadów nie trafily.
        Czyzbys tesknil za tamtymi czasami?
        Ten europejski, dzis taze polski i czeski, system prawa daleki jest
        jeszcze od urzeczywistnienia w Rosji.
        Ale zawsze mozna zrobic ten zwrot wstecz równiez w Polsce. Why not?
        • slepowron4 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 18:18
          wbn1 napisał:

          > Mam nadzieje, ze Twój nick nie jest opisem Twojej ulomnosci - troche
          > na to wyglada.

          Mon Dieu, powiało Wersalem!
          > Polska i Czechy sa od 20 lat demokratycznymi panstwami prawa.
          > Polskie, czeskie i europejskie musza teraz zajmowac sprawami, które
          > przed tymi 20 latami po prostu nigdy by do tych sadów nie trafily.
          > Czyzbys tesknil za tamtymi czasami?
          > Ten europejski, dzis taze polski i czeski, system prawa daleki jest
          > jeszcze od urzeczywistnienia w Rosji.
          > Ale zawsze mozna zrobic ten zwrot wstecz równiez w Polsce. Why not?
          Dobrze, dobrze, dość tej sztampy. A teraz ponawiam za Kołakowskim: Dlaczego Niemcy nie wysuwają roszczeń pod adresem Federacji Rosyjskiej? W końcu to prawdziwa demokracją, z którą nawet niemieccy kanclerze robią świetne interesy gazowe (nomen omen.)
          • wbn1 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 19:25
            Sorry, prawdopodobnie wyrazilem sie przedtem nie dosc dokladnie.
            Po pierwsze: zaden kanclerz podobnie jak tez Rep. Federalna jako
            panstwo nie wysuwal nigdy zadnych roszczen wobec Polski. Wrecz
            przeciwnie wszystkie kolejne rzady Niemiec odrzucaly materialne
            roszczenia wypedzonych jako absolutnie bezpodstawne. Za to z Polski
            przychodzi ciagle sugestia materialnego uregulowania tych zadan
            przez niemieckiego podatnika. Czy ma to znaczyc, ze te zadania
            wypedzonych maja jakas prawna podstawe?
            Pozostaje wiec indywidualnym "pokrzywdzonym" indywidualna droga
            sadowa, jesli chca uznania swoich roszczen. I tu jest caly problem:
            Polska i Czechy wybierajac droge demokracji (przystapienie do EU nie
            ma tu wiekszego znaczenia) przyjely jednoczesnie standarty prawne,
            które zmuszaja wymiar sprawiedliwosci do zajmowania sie i orzekania
            w takich sprawach - i to jest wszystko. Czy podobne standarty prawne
            obowiazuja juz dzisiaj w Rosji? Obawiam sie, ze watpie.
            I gospodarcza wspópraca Niemiec z Rosja ma z cala sprawa tylo
            wspólnego co traktat wersalski - absolutely nothing.
        • gnago Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 18:33
          No dobra a kiedy niemcy spłacą sumy bajońskie z uczciwymi odsetykami? Przecież też są państwem prawa i demokracji.
    • kumpel_kolesia Jeśli jest tak dobrze, 21.05.09, 11:13
      to o co chodziło biskupom w słynnym "przebaczamy i prosimy o przebaczenie"? A
      ponieważ naprawdę nie widzę potrzeby traktowania p.Semki poważnie (czy on zna
      niemiecki?) zapytam jak Obelix Asterix:
      "Weź mi wyjaśnij, bo się gubię, kiedy Rzymianie są a kiedy nie są naszymi
      przyjaciółmi"?
    • herbapol Wina Niemców i Europy 21.05.09, 12:27
      Spiegla przeczytałem i to bez pomocy z zewnątrz,i dziwi mnię to wzburzenie.Nie
      liczyłem ile razy wspomniana jest tam Polska i nie ma to żadnego
      znaczenia,wspomniany jest natomiast Jan Karski i ogólnie ci Polacy,którzy z
      narażeniem życia ratowali swoich żydowskich sąsiadów.Wspomina też art.polskich
      szmalcowników.Nie ma w artykule niczego,co można by uznać za fałszowanie
      historii.Mowa jest o pomocnikach kata,ale kat jest wymieniony z imienia i
      nazwiska:to są Niemcy.Nie dopatrzyłem się prób "pisania historii na
      nowo".Pisaniem historii na nowo były przemilczenia historyków,szczególnie w
      PRL,gdzie,pomomo,że ukończyłem w tym czasie studia,nie usłyszałem na żadnym
      szczeblu nauczania,że Łotwa,Estonia,Rumunia,Węgry,Bułgaria i parę innych
      państw należało do państw osi i walczyło na wszystkich frontach u boku
      Wehrmachtu.W chwili ataku Hitlera na Rosję uczestniczyło tam 500 tyś,a później
      nawet 2 mil.nie-niemieckiego żołnierza.Powody tego były różne.Finowie,Łotysze
      i inni z "pribałtyki" mieli swoje racje po doświadczeniach z sowiecką
      okupacją.Polska,na tle innych podbitych przez Niemcy narodów,wypada w ogólnym
      rozrachunku,bardzo dorze.Nigdy nie powstały u nas narodowe oddziały SS,jak w
      Belgii,Holandii,Ukrainie czy Chorwacji,ale swoją "granatową" policję też
      mieliśmy.Mieli ją również Zydzi w gettcie.Nie jest więc pisaniem nowej
      historii ujawnianie faktów dotychczas przemilczanych.Myślę,że problem tkwi w
      tym,że od dziesięcioleci(może nawet od stuleci) lansuje się Polskę jako
      dziewicę niepokalaną,a wszystko co może ten wizerunek zachwiać uważamy za
      brutalny napad na naszą cześć.Tymczasem Polska jest ani lepsza,ani
      gorsza.Miała swoich bohaterów,ale także swich zdrajców i swoje świnie.Miała
      swoje cierpienia,ale i cierpienia zadawała.I w tym kontekscie ma rację
      Spiegel,że ten aspekt historii czeka w Polsce na przetrawienie i nie jest to
      umniejszaniem odpowiedzialności Niemców za rany zadane światu,co zresztą
      Spiegel wielokrotnie podkreśla.
      I na koniec jedna uwaga:jeżeli chce się dyskutować o tym co ktoś
      napisał,należy najpierw to coś przeczytać,ze zrozumieniem i bez uprzedzeń.



      • rover1308 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 17:14
        wreszcie ktoś roztropny
      • gnago Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 18:36
        To poucz się jeszcze i zapoznaj z zasadami rekrutacji do "polskiej" granatowej Policji


        Doza dźiegciu beczkę miodu psuje
    • otis_tarda Wina Niemców i Europy 21.05.09, 13:13
      Z czczej ciekawości: czy żydowscy policjanci w gettach też liczą się jako
      "mniejszość, bez wsparcia której Niemcy nie byliby w stanie przeprowadzić
      Holocaustu na taką skalę"?
    • tadek-1 Wina Niemców i Europy 21.05.09, 13:19
      Kto najwiecej krzyczy? to ciemnota z PiS-u. Sami spotykaja sie w sekcie
      torunskiej. Wprowadzili do TVP nazistow. Sluchajac przemowien guru Ryzyka,
      prof. Nowaka, czy innych artykulow o antysemizmie w szmatlawcu "Nasz
      Dziennik",majac najwiekszy procent poslow o pogladach rasistowskich. ( nie
      biorac pod uwage Mlodziezy wszechpolskiej). Zastanawia mnie jedno?, czy gdyby
      mieli mozliwosc, zaczeli by pomagac w mordowaniu, czy mordowali by sami?.
      • patryjotka Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 20:13
        ile ty masz lat ,bo chce wiedziec jak dlugo czlowiek zyje bez muzgu
        • mela_1 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 20:45
          Też się zastanawiam, czytając takie błędy ortograficzne...
    • art.usa Wina Niemców i Polaków równa. 21.05.09, 13:57
      Jezeli ktos mysly ze denuncjonowanie swego sąsiada,
      w czasach gdzie zycie człowieka nie było nic warte,
      bylo tylko zabawa w podchody ten się myli.

      W Polsce przed wojennej bylo 11 milionów polskich obywateli
      innych narodowości, ktorzy zyli pod Polskim batem.
      Zapomniało się?.
      Zapomniało się tez, co robiło się z Polakami z tak zwanych
      ziem odzyskanych?
      Zapomniało się?
      Szukanie ofiar w mniejszości narodowej Żydowskiej,
      za czasy bledow komunistycznych.
      Zapomniało się?

      Moze wapienko przejelo rasistowski mozdzek?.
      Nie pięknie zawsze bylo za wszystko i wszystkich oskarzac Niemców?.
      Moze czas przyszedł się w koncu wziac za swych Katów i oprawców,
      których przed wojna, w wojnę i jeszcze więcej po wojnie
      nie brakowało, i ci nigdy niestali przed sadem, czemu nie?

      A bo Polak to swieta indyjska krowa której wszystko wolno.
      • gnago Re: Wina Niemców i Polaków równa. 21.05.09, 18:38
        Biedaku, też widać żyjesz pod batem
        • art.usa Re: Wina Niemców i Polaków równa. 21.05.09, 20:36
          Jaki bat, to dobra baba z Polka.
          No dobrze wariatka, ale jaka baba jest dzis normalna?.
    • elsby Polski chłop to spory 21.05.09, 15:16
      nihilistyczny potencjał w każdych rękach i żywemu nie przepuści.
    • zavalisty Wina Niemców i Europy 21.05.09, 15:18
      Czy nie macie wrażenia , że Żydzi bardziej nie lubią Polaków niż
      Niemców?
      • mela_1 Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 15:31
        zavalisty napisał:

        > Czy nie macie wrażenia , że Żydzi bardziej nie lubią Polaków niż
        > Niemców?
        A wie pan dlaczego? Bo w nazistowskich Niemczech ocalało 60% Żydów.
        A na terenach dawnej Rzeczpospolitej - 20%. Skąd mogli wiedzieć
        Niemcy, że np. błękitnooka, płowowłosa dziewczyna jest Żydówką?
        Powiem panu, że ktoś kiedyś powiedzial mi w Izraelu, że najbardziej
        bolesne ze strony Polaków było nie to, że nie pomagali, ale to, że
        okazywali kompletną obojętność i "obywatelską" współpracę z
        granatową policją czy, bezpośrednio, Niemcami. Boli zdrada, bo w
        większości wypadków to ona właśnie miała miejsce.
        • piotr88 Nie wiedzieli niedoinformowani Niemcy 21.05.09, 16:02
          że "błękitnooka, płowowłosa dziewczyna jest Żydówką" bo zapewne nie przyznawała się do bycia żydówką i z zapałem brała udział w rozwiązywaniu " kwestii żydowskiej" jak zresztą mnóstwo jej pobratymców.
          • mela_1 Re: Nie wiedzieli niedoinformowani Niemcy 21.05.09, 16:51
            piotr88 napisał:

            > że "błękitnooka, płowowłosa dziewczyna jest Żydówką" bo zapewne
            nie przyznawał
            > a się do bycia żydówką i z zapałem brała udział w rozwiązywaniu "
            kwestii żydow
            > skiej" jak zresztą mnóstwo jej pobratymców.
            >
            Idąc tokiem pańskiego rozumowania, genetycznie czyści Polacy "z
            zapałem brali udział w rozwiązywaniu kwestii polskiej". Czyż nie? A
            płowowłosa spłonęła w stodole, albo piecu krematoryjnym, albo zgniła
            w lesie nad Nerem etc...A trafiła tam dzięki genetycznie czystym
            sąsiadom, którzy pokazali na nią palcem. Albo nie chciała porzucić
            rodziców o kiepskim wyglądzie...Zresztą, po co ja to panu piszę?
            Przecież i tak pan tego nie zrozumie, bo antysemici nie chcą niczego
            zrozumieć.
      • fakt_fakt Re: Wina Niemców i Europy 21.05.09, 15:32
        Polaków nie lubią Żydzi:

        www.youtube.com/watch?v=lfbfCXUQipw&feature=related
    • fakt_fakt pamiętaj o tym! 21.05.09, 15:25
      www.youtube.com/watch?v=ftjPQNzvl1c

      www.youtube.com/watch?v=lfbfCXUQipw&feature=related

      www.youtube.com/watch?v=C2aoikLpd2Y

      www.youtube.com/watch?v=a-9OQLS2M3E&feature=related

      www.youtube.com/watch?v=a2-MNrpc64A&feature=related

      www.youtube.com/watch?v=U1sION6Ynjo&feature=related

      www.youtube.com/watch?v=6wzutGpQDY4&feature=related

      www.youtube.com/watch?v=JfNuRfaqc70&feature=related

      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080502/REGION/194385381

      www.youtube.com/watch?v=wRZ4zNhgcMc&feature=related

      wyborcza.pl/1,76842,6631475,Wina_Niemcow_i_Europy.html

      ...
    • przemyslawo2 Spiegel manipuluje przez przemilczenia 21.05.09, 15:27
      Spiegel w tym artykule manipule przez przemilczanie faktów, które stoją w
      sprzeczności z jego tezą, że cała Europa jest winna Zagładzie.

      Rzucają przykłady z różnych państw, w taki sposób, aby zrobić wrażenie, że w
      całej Europie było praktycznie tak samo.
      A nie było.
      Inna kara była za pomoc Żydom w Danii, a inna w Polsce.
      Inaczej było we Francji gdzie był Rząd Vichy, a inaczej w Polsce gdzie nie było
      polskiego kolaborującego rządu, a AK likwidowała szmalcowników.

      • rikol Re: Spiegel manipuluje przez przemilczenia 21.05.09, 16:41
        Wszedzie w Europie byli chetni, zeby wyslac na smierc Zydow i przejac ich
        majatek - to jest po prostu fakt. Piszesz o Francji - tam tez byl ruch oporu,
        tez byli ludzie ratujacy Zydow. Nawet jesli w Polsce byly wieksze kary za
        ratowanie Zydow, to nie usprawiedliwia szmalcownikow, ktorzy brali pieniadze od
        Zydow, a potem oddawali ich w rece gestapo. Nie wyobrazam sobie nic bardziej
        ohydnego. Szmalcownik skazywal Zyda na smierc, bo chcial, w dodatku robil to za
        pieniadze.
        • przemyslawo2 Re: Spiegel manipuluje przez przemilczenia 21.05.09, 16:51
          Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.
          Mój zarzut polega na tym, że z faktu, że podasz przykład szmalcownictwa z
          każdego kraju w Europie nie wynika, że wszędzie było tak samo i wszyscy są
          równie winni.

          > Wszedzie w Europie byli chetni, zeby wyslac na smierc Zydow i przejac ich
          > majatek - to jest po prostu fakt. Piszesz o Francji - tam tez byl ruch oporu,
          > tez byli ludzie ratujacy Zydow. Nawet jesli w Polsce byly wieksze kary za
          > ratowanie Zydow, to nie usprawiedliwia szmalcownikow, ktorzy brali pieniadze od
          > Zydow, a potem oddawali ich w rece gestapo. Nie wyobrazam sobie nic bardziej
          > ohydnego. Szmalcownik skazywal Zyda na smierc, bo chcial, w dodatku robil to za
          > pieniadze.
        • przemyslawo2 Re: Spiegel manipuluje przez przemilczenia 21.05.09, 16:56
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95586486&a=95610425
        • zdarty_plakat Francji gratulujemy ruchu oporu! 22.05.09, 01:26
          >Piszesz o Francji - tam tez byl ruch oporu,
          > tez byli ludzie ratujacy Zydow

          Co do drugiej części zgadzam się w pełni, co do pierwszej ogarnia mnie pusty
          śmiech, znasz ten powojenny dowcip krążący w Niemczech, ogłoszenie we
          francuskiej gazecie; "sprzedam karabin maszynowy, nowy, nie używany, raz rzucony
          o ziemię". Nie chcę z tego miejsca mówić że we Francji ruch oporu nie działał bo
          to wierutne kłamstwo ale powiedzmy sobie szczerze, ten ich Résistance... ech
          szkoda gadać.
          Gdy im się wspomni o Vichy to obruszają się i traktują to jako afront. Zaraz
          pewnie ktoś przytoczy argument że wielu Polaków uczestniczyło w Résistance, ale
          pytanie jest zupełnie inne, dlaczego tak mało Francuzów w nim brało udział? To
          jest pytanie kluczowe.
      • tymon99 Re: Spiegel manipuluje przez przemilczenia 21.05.09, 17:51
        przemyslawo2 napisał:

        > nie było
        > polskiego kolaborującego rządu, a AK likwidowała szmalcowników

        niemcy również karali szmalcowników, i to surowo. nie pomagało - chętni na
        żydowskie złoto zawsze byli. inaczej skąd w chłopskich rodzinach brałyby się te
        'pierścionki po babci'??
    • aqua Znaczy Niemcy będą nam cenzurki wydawać, 21.05.09, 15:28

      będą innych rozliczać, dawać świadectwa przyzwoitości lub
      zbydlęcenia, a o sobie będą mogli zapomnieć. No przecież inni też to
      robili.

      jeśli ktoś mówi o winie Demianiuka niech sprawdzi czy jego
      przełożeni, niemcy, dowódcy tych obozów śmieci, oficerowie z dobrych
      niemieckich domów, SS-mani z tytułami doktorów humanistyki, ponieśli
      odpowiedzialność.
      Ohyda tego artykułu tkwi w tym, że to niemcy wyłołali tą wojnę,
      wojnę totalną, wojnę na zniszczenie wszystkich, którzy im stali na
      drodze do poszerzenia przestrzeni, a więc narodów europy środkowej.
      I niech Wielinski to sobie wpierw uzmysłowi, zanim będzie jak
      niemiecki owczarek ujadał.
      • mela_1 Re: Znaczy Niemcy będą nam cenzurki wydawać, 21.05.09, 15:34
        Zechce pan łaskawie przeczytac jeszcze raz ten artykuł. A potem -
        jeszcze raz. I na koniec - swój wpis.
        • aqua Re: Znaczy Niemcy będą nam cenzurki wydawać, 21.05.09, 15:37
          mela_1 napisała:

          > Zechce pan łaskawie przeczytac jeszcze raz ten artykuł. A potem -
          > jeszcze raz. I na koniec - swój wpis.
          Mój wpis jest OK!
        • aqua Re: Znaczy Niemcy będą nam cenzurki wydawać, 21.05.09, 15:49
          Tyko trzy urywki, Mela.W drodze wyjątku, dla Ciebie komentuje to co
          Wielinski nazwał samą prawdą.

          "Spiegel" pyta, dlaczego mieszkańcy okupowanej przez nazistów Europy
          uczestniczyli w zabijaniu swoich żydowskich sąsiadów.

          -Czemu Niemcy zniszczyli państwa europy środkowej, czemu tu weszli,
          tu jest odpowiedz na to bzdurne niemieckie pytanie. Niemcy byli
          okupantami.

          Artykuł opisuje sprawę Johna Demianiuka, pochodzącego z Ukrainy
          strażnika obozów w Sobiborze i Majdanku

          -Gdzie są jego mocodawcy, obywatele niemieccy, czy wraz nim będą
          odpowiadać.

          "Spiegel" nie generalizuje, nie oskarża. Podkreśla, że przeciw Żydom
          obróciła się mniejszość. Ale bez wsparcia tej mniejszości Niemcy nie
          byliby w stanie przeprowadzić Holocaustu na taką skalę.

          Usprawiedliwienie Niemców w pełni, Niemcy nie dali by rady. Z tych
          kilku urywków wyłania się parszywość niemieckiej duszy.
          • przemyslawo2 jeszcze jedno 21.05.09, 16:07
            Spiegel gdyba ile mniej by było ofiar gdyby nie pomocnicy z innych krajów.
            Kolejna manipulacja. Próbują w ten sposób zrzucić z Niemiec odpowiedzialność za
            część ofiar.

            A ile mniej by było ofiar gdyby Niemcy nie wymordowali milionów Polaków? Ci
            Polacy gdyby nie zostali wymordowani mogliby uratować tysiące Żydów, dlaczego
            tego nie dodadzą do swoich gdybań.

            A ile mniej gdyby nie zostało zniszczone Państwo Polskie,
            z niemiecką dokładnością można by wyliczyć jak brak "polskich obozów śmierci"
            wpłynąłby na wydajność niemieckiego systemu zabijania.
          • rikol Re: Znaczy Niemcy będą nam cenzurki wydawać, 21.05.09, 16:26
            Niemcy Niemcow nie sadzili za zbrodnie wojenne czy udzial w Holokauscie, bo by
            wszystkich (czy prawie wszystkich) mezczyzn musieli uwiezic. Byly tylko procesy
            wierchuszki i jakichs slynnych z okrucienstwa zbrodniarzy. Reszta zaczela
            tworzyc Nowe Niemcy, z takim samym zapalem, z jakim wczesniej ladowali Zydow do
            pociagow. Powojenna armia niemiecka oraz sluzby w ogole to nie byli nowi,
            'niewinni' ludzie. Nie bylo tam denazyfikacji. Wlasciwie podobna sytuacja jest
            teraz w Rwandzie: gdyby wszystkich winnych zbrodni na Tutsi wsadzic do
            wiezienia, to by nie bylo tych wiezien komu pilnowac - dlatego niewielu ukarano;
            niechetnie sie tam karze zbrodniarzy, bo wiekszosc Hutu ma jakiegos Tutsi na
            sumieniu. A mamy XXI wiek, prawa czlowieka itp.
    • swinton Wielinski nie zauwazyl jednej lub dwoch rzeczy 21.05.09, 15:34
      Czytalem wersje angielska wiec bede z niej cytowal.

      Autor artykulu (tego orginalnego) zadaje pytanie:
      Was the Holocaust a European Project?

      Jaki jest powod by zadawac to pytanie?
      Jakiek odpowiedzi oczekuje autor?
      Artykul jest napisany w takim stylu by sugerowac pozytywna odpowiedz
      na to pytanie. I p.Wielenski wpadl w te "pulapke".

      Druga rzecz to "Last Big Nazi Trial in Germany".
      Co to znaczy? Czy bedzie sie osadzac Demianiuka czy owczesny system?
      O ile sie nie myle to jednak Demianiuka. To czemu "Nazi Trial"?
      Demianiuk nie byl "Nazi". Autor w ten "subtelny" sposob zrownuje
      organizatorow z czescia wykonawcow a pozniej posrednio z ludnoscia
      okupowanych panstw (np. polskich rolnikow).

      A co z tymi 200tys pomocnikow? Jesli naleza do nich kolejarze
      wegierscy to czemy nie polscy i innych narodowosci. Hmmm, samych
      kolejarzy byloby pewnie wiecej niz milion w okupowanej Europie.

      A teraz reka w gore kto uzna ze Holocost by projektem europejskim a
      nie niemieckim.



    • homer_jay Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 15:42
      Czy ktos wie co sie stalo z tym malym chlopczykiem, ktory z rekami
      podniesionymi do gory (zobacz zdjecie na pierwszej stronie GW)
      idzie "na smierc"?
      Okazalo sie ze ten chlopczyk, ikon holokaustu i meczennictwa,
      jest "alive and kicking", zyje sobie w USA i jest doktorem. A przez
      tyle lat uzywano tego zdjecia jako narzedzia propagandy, tu jest
      artykul na ten temat:

      www.ihr.org/jhr/v14n2p6.html
      • rikol Re: Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 16:16
        To zle, ze dziecko przezylo? Czy to moze oznacza, ze innych Zydow nie zabito?
        Powinienes wiedziec, ze wiele ofiar przezylo masakry, jesli egzekuja byla
        chaotyczna (bo np. spadl na nich trup i lezeli pod nim do zakonczenia egzekucji)
        albo udalo im sie gdzies schowac.
        • ptr0 Re: Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 16:47
          Niewiadomo na 100% czy to on.
        • homer_jay Re: Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 17:32
          a gdzie jest w mojej wypowiedzi jest napisane ze to zle ze przezyl?
          Jest tam tylko stwierdzony fakt, to ze to zdjecie bylo uzywane do
          propagandy to tez fakt.
          Po za tym Polacy, Ukraincy, Rosjanie, Bialorusini i dziesiatki
          innych narodowosci tez gineli, ale was to nie interesuje i w tym
          jest problem, inni to zwierzeta tak?
      • mela_1 Re: Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 17:01
        homer_jay napisał:

        > Czy ktos wie co sie stalo z tym malym chlopczykiem, ktory z rekami
        > podniesionymi do gory (zobacz zdjecie na pierwszej stronie GW)
        > idzie "na smierc"?
        > Okazalo sie ze ten chlopczyk, ikon holokaustu i meczennictwa,
        > jest "alive and kicking", zyje sobie w USA i jest doktorem. A
        przez
        > tyle lat uzywano tego zdjecia jako narzedzia propagandy, tu jest
        > artykul na ten temat:
        >
        > www.ihr.org/jhr/v14n2p6.html
        No, to rzeczywiście popełnił przestępstwo, że przeżył. Czy pan tam
        był, że uważa to zdjęcie za "propagandę"? Dlaczego nie przyjmuje pan
        do wiadomości, że tak było? Propaganda zakłada forsowanie jakiejś
        tezy. Polecam panu wycieczki - nie propagandowe - prawdziwe. Choćby
        do Chełma nad Nerem. Jeśli kopnie pan nogą kępę trawy, wyjdą spod
        niej drobne kosteczki. Czyjść kawałek czaszki, piszczela, ręki,
        straszne ilości. Powie pan zapewne - że zwierzęce. Otóż nie.
        Ludzkie. Blisko pół miliona ludzi. To propaganda?
        Szczerze się cieszę, że chłopiec "ikona" przeżył. I może komuś o tym
        opowie, co przeżył i widział na własne oczy, a co pan z
        niefrasobliwością nazwał "propagandą".
        • homer_jay Re: Maly chlopczyk na zdjeciu z tego artykulu 21.05.09, 17:38
          ja tez sie ciesze ze przezyl, przeciez to piekne, tylko moze tym co
          propagande sieja troche to nie odpowiadac.
    • lena65 funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu równi 21.05.09, 15:42
      „GW” podkreśliła liczebność podległej Niemcom polskiej policji, ale
      całkowicie zignorowała kwestię policji żydowskiej. A przecież
      funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu również było niemało.
      W samej Warszawie 2,5 tys. W Łodzi 1,2 tys, a we Lwowie 0,5
      tys. „Der Spiegiel” o tych ludziach nie wspomina, podobnie jak nie
      pisze o nich Wieliński. A przecież w kontekście tekstu niemieckiego
      tygodnika tych ludzi również należy zaliczyć do „wspólników
      Hitlera”. W dodatku żydowscy policjanci byli „wspólnikami”
      niezwykle istotnymi w dziele Holocaustu. Najlepiej znali przecież
      getta, a co gorsze – przynajmniej początkowo budzili wśród Żydów
      większe zaufanie niż Niemcy. Równocześnie wielu z nich doskonale
      wiedziało, gdzie i po co jadą pociągi, do których pakowali ludzi na
      Umschlagplazt.

      Nie oszukujemy się – bez wątpienia wśród Polaków (chociaż może
      akurat nie wśród granatowych policjantów) były osoby życzące Żydom
      śmierci. Podobnie, jak wśród innych narodów Europy. Ludzie ci
      zasługują na potępienie, lecz gdy taki Ukrainiec lub Łotysz pomagał
      w Holocauście to postępował poniekąd zgodnie ze swą zbrodniczą
      logiką.

      Lecz jak wytłumaczyć postępowanie żydowskich policjantów, którzy
      aktywnie uczestniczyli w Zagładzie – nie tylko własnego narodu, ale
      często własnych rodzin, własnych żon oraz dzieci? I czy należy o
      nich zapominać, przypominając o udziale innych w niemieckiej
      zbrodni?
      • maaac Re: funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu 21.05.09, 16:10
        > Lecz jak wytłumaczyć postępowanie żydowskich policjantów, którzy
        > aktywnie uczestniczyli w Zagładzie – nie tylko własnego narodu,
        > ale często własnych rodzin, własnych żon oraz dzieci? I czy należy
        > o nich zapominać, przypominając o udziale innych w niemieckiej
        > zbrodni?
        Zapytaj się np Rosjan (ogólnie mieszkańców ZSRR) dobrowolnie
        uczestniczących w kaźni swoich najbliższych. Może coś zrozumiesz z
        istoty totalitaryzmu. Zastanów się też dla czego decyzja
        o.Maksymiliana jest takim wyjątkiem że stał się świętym, a nie normą
        społeczna.
        • rikol Re: funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu 21.05.09, 16:36
          Maksymilian Kolbe nigdy nie powinien zostac swietym. Przed wojna pisal w
          obrzydliwie antysemickiej gazetce Rycerz Niepokalanej. Kto wie, ile przez jego
          pisanine Zydow zginelo. On sam oddal zycie za jedna osobe.

          W Europie w latach 30. szalal antysemityzm, potegowany jeszcze przez zla
          sytuacje gospodarcza. Ludzie w takich sytuacjach szukaja winnych, a kto lepiej
          sie nadaje na kozla ofiarnego niz 'inny, obcy' - czyli Zyd? Polska byla
          wielonarodowosciowa, przecietny Polak ksztalcony nie byl (wbrew propagowanemu
          mitowi Polaka-swiatlego inteligenta) - takimi ludzmi mozna manipulowac jak sie
          chce, zreszta to samo dotyczy innych narodow. W Polsce dyskryminowano
          mniejszosci narodowe, co tworzylo nienawisc miedzy sasiadami, jesli tylko byli
          innej narodowosci. W tak ekstremalnej sytuacji jak wojna przekladalo sie to na
          denuncjacje i smierc. To jest stara zasada 'dziel i rzadz'. A w polaczeniu z
          niemieckim charakterem narodowym (dokladnosc, organizacja, brak buntu) te
          wszystkie czynniki doprowadzily do Holocaustu.
          • piglowacki Re: funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu 21.05.09, 19:18

            rikol napisała:

            > Maksymilian Kolbe nigdy nie powinien zostac swietym. Przed wojna pisal w
            > obrzydliwie antysemickiej gazetce Rycerz Niepokalanej. Kto wie, ile przez jego
            > pisanine Zydow zginelo. On sam oddal zycie za jedna osobe.
            >

            Kolbe nie pisał tylko stworzył od podstaw "Rycerza Niepokalanej" a także "Mały
            Dziennik". Wydawał / drukował też mnóstwo innych periodyków KK.

            No i nie "gazetce" tylko KK Trybunie Ludu tamtych czasów z milionowym
            antysemickim nakładem.
      • mela_1 Re: funkcjonariuszy z Gwiazdą Dawida na ramieniu 21.05.09, 17:09
        Zapomniała pani dodać, co sie z nimi stało. Otóż powiekszyli
        statystyki ofiar, bo sami zgineli. Policja żydowska funkcjonowała
        tylko i wyłącznie w obrebie gett. Nie na mieście, wioskach, lasach.
        Problem w tym, kto polował na Żydów, zanim zostali zapędzeni do
        getta. Przekroczenie bramy było jednoznaczne z wyrokiem.
        • stielhandgranate Przekroczenie bramy było jednoznaczne z wyrokiem 21.05.09, 21:57
          naprawde
          jesli tak to dlaczego ta zydowska qorwa z londynu po ucieczce z getta zrobila
          "kariere" prawnicza i skazala Generała Nila
        • lena65 Żagiew - kolaboracyjna organizacja żydowska w get 23.05.09, 01:43
          Żagiew - kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim,
          powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z
          członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich
          organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.

          Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą,
          dzięki czemu mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta.
          Według różnych opinii zajmowałą się też szmalcownictwem, tropiąc i
          wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części
          Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej wartościowych,
          posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń.

          Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski
          Związek Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została
          odtworzona. W czasie powstania w getcie, straciło życie większość
          członków Żagwi – według niektórych relacji ocalał jej przywódca,
          Abraham Gancwajch.

          Źródło „pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)”
    • fakt_fakt Wina Niemców i Europy 21.05.09, 15:46
      check the detailed facts:

      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e9/WW2-Holocaust-Europe.png
    • lena65 żydowski funkcjonariusz kontroluje przechodniów 21.05.09, 15:49
      BOKI ZRYWAĆ! Warszawskie getto na początku 1941 r. Polski granatowy
      policjant w towarzystwie żydowskiego funkcjonariusza kontrolują
      przechodniów. W podległej Niemcom policji podczas okupacji służyło
      kilkanaście tysięcy Polaków
    • jandalf Nie tylko Żydzi ... 21.05.09, 15:50
      nie tylko Żydzi
      od kilku lat mam wrażenie że pisze sie tylko o mordowaniu Żydów
      a mordowano też i innych
      Polaków, Greków, Rosjan, Białorusinów, Cyganów
      itd itp
      o innych sie jednak nie pisze tylko o Żydach
      wkurza mnie to
      już za kilka lat pewnie okaże się że II wojna o był europejski mord
      Żydów

      no i jeszcze film wybielające bandytów Bielskich
      Żydzi też mordowali
      • maaac Re: Nie tylko Żydzi ... 21.05.09, 16:15
        Żydzi ginęli za to, że byli Żydami. Polacy ginęli albo za to co
        zrobili, albo bo mieli pecha. Polaków za samą polskość Niemcy nie
        zabijali. Ginęła też polska inteligencja, ludzie funkcyjni, musieli
        się czymś wyróżniać. Nawet polskich Żydów mordowano za to, że byli
        Żydami nie Polakami. Edyta Stein tez zginęła nie za to, że była
        zakonnicą tylko za swoją żydowskość.
        "Zwykły" Polak który trzymał uszy po sobie i nie pojawiał się w
        niebezpiecznych miejscach mógł spokojnie przeżyć całą wojnę. Żyd
        musiał non stop uciekać ścigany jak zwierze.
        • piotr88 Kiedy żydzi przyznają 21.05.09, 16:23
          że byli nie tylko ofiarami ale często też katami ?
        • talking_head Re: Nie tylko Żydzi ... 21.05.09, 22:09
          Oj srulu, widać wagarowałeś na lekcjach historii.
          to nie słyszałeś gudłaju o ulicznych łapankach, o Wawrze, o
          Palmirach. acha, a polscy profesorowie z Krakowa czy Lwowa
          zamordowani zostali nie za to że byli polakami tylko ze
          byli "inteligencją" ?
          Oj za dużo tej "maccy" ćpasz, przerzuć się na trawę


          maaac napisał:

          > Żydzi ginęli za to, że byli Żydami. Polacy ginęli albo za to co
          > zrobili, albo bo mieli pecha. Polaków za samą polskość Niemcy nie
          > zabijali. Ginęła też polska inteligencja, ludzie funkcyjni,
          musieli
          > się czymś wyróżniać. Nawet polskich Żydów mordowano za to, że byli
          > Żydami nie Polakami. Edyta Stein tez zginęła nie za to, że była
          > zakonnicą tylko za swoją żydowskość.
          > "Zwykły" Polak który trzymał uszy po sobie i nie pojawiał się w
          > niebezpiecznych miejscach mógł spokojnie przeżyć całą wojnę. Żyd
          > musiał non stop uciekać ścigany jak zwierze.
      • lks17 Re: Nie tylko Żydzi ... 21.05.09, 16:48
        Jandalf, jeszcze nie rozumiesz, że najważniejszym, centralnym i
        najtragiczniejszym faktem II wojny światowej było wymordowanie europejskich
        Żydów. Winni są Niemcy i ich obłędny, ale głeboko zakorzeniona w kulturze
        europejskiej antysemityzm. Bez tego podglebia przeprowadzenie takiego mordu, a
        przynajmniej jego skala byłaby niemożliwa. Byłaby także niemożliwa bez pomocy
        antysemickiej europy, w tym także polskich antysemitów. Te prawdy są proste i
        dobrze udokumentowane. Bez zrozumienia tego faktu także polskie wysiłki ocalenia
        żydowskich sąsiadów będą niezrozumiałe. Wystarczy poczytać dokumenty polskiego
        podziemia, aby dowiedzieć się że znaczny odłam polskiego społeczeństwa rozprawę
        z Żydami przyjął "ze zrozumieniem". Jest się nad czym zadumac!!!
        • gnago Re: Nie tylko Żydzi ... 21.05.09, 18:55
          A może tak pokusić się o genezę tego antysemityzmu. Dlaczego żydzi prześladowani tak okrutnie, Po każdym pogromie wracali i mnożyli się coraz bardziej?

          To bardzo symptomatyczne przemilczenie
    • por1 Wina tylko Niemców 21.05.09, 15:54
      To oni tę wojne wywolali , oni budowali krematoria, oni wymyslili
      wyższa rasę. Mordowali ludnośc cywilna na skalę nie spotykana w
      cywilizowanym świecie.Czemu autor pisze takie słowa
      ""Spiegel" nie generalizuje, nie oskarża. Podkreśla, że przeciw
      Żydom obróciła się mniejszość. Ale bez wsparcia tej mniejszości
      Niemcy nie byliby w stanie przeprowadzić Holocaustu na taką skalę.""
      A ja mówie ,ze nie było by tej bestialskiej wojny i hitlera, GDYBY
      NIE MNIEJSZOŚĆ ,ALE ZNACZNA WIEKSZOŚĆ NIEMCÓW NIE KRZYCZAŁA I NIE
      POPIERAŁA SWEGO WODZA W TAKIEJ EUFORII (HEIL) CO SPOWODOWAŁO
      POWSTANIE TEJ BEZDUSZNEJ I PIEKIELNEJ MACHINY.
      TRZEBA UDERZYĆ SIĘ W PIERŚ I PROSIC O PRZEBACZENIE NIEMIECKI
      NARODZIE ,A NIE SZUKAC POJEDYNCZYCH HAŃBIĄCYCH DZIAŁAŃ JAKICHS
      ZWYRODNIALCÓW.
      • lks17 Re: Wina tylko Niemców 21.05.09, 16:54
        Mozna mówić co by było gdyby, ale było co było i o tym jest ten artykuł.
      • gnago Re: Wina tylko Niemców 21.05.09, 18:51
        A mniejszość finansowa nie finansowała NSDAP dla przyszłych zysków coż cześci nie wyszło i skończyli w piecu jeśli nie wykupili się cichaczem
Pełna wersja