Dzieci - ofiary księży

    • wen_yinlu Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 14:59
      Moja córka lat 3, oglądając kiedyś w telewizji biskupów (to jakiś film był
      chyba) popatrzyła na mnie i powiedziała "oni chyba jedzą dzieeeciii".
      Intuicyjnie wyczuła, że coś nie tak z panami w kieckach...
    • januszz4 Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 15:10
      Trzeba oddzielić filozofię chrześcijańską od organizacji jaką jest
      KK. Podstawowym źródłem tej filozofii są nauki Chrystusa
      przedstawione w Piśmie Św. Jeśli komuś nie odpowiada przynależność
      do KK, ale uznaje i stosuje się do zasad Pisma Św., zawsze może
      przejść do innego kościoła chrześcijańskiego. Chociaż trzeba mieć
      świadomość, że każdy kościół jest organizacją wyznaniową. A jak
      każda organizacja rządzi się swoimi prawami. Jak w każdej
      organizacji którą tworzą ludzie mają miejsce problemy: finansowe
      (kwestia uczciwości), ambicjonalne (kwestia kariery i zajmowanego
      stanowiska), etyczno-moralne (kwestia seksualności, pychy,
      zachłanności, zakłamania). Siła oddziaływania tych problemów zależy
      od "jakości ludzi" którzy w takiej organizacji pełnią różne funkcje.
      Ci ludzie nie pochodzą z księżyca, ale ze społeczeństwa. Jeśli dla
      większości społeczeństwa religia jest podstawową wartością w życiu,
      to osłabieniu ulegają mechanizmy kontrolne i krytycyzm w stosunku do
      postępowania osób pełniących funkcje w takiej religijnej
      organizacji. A organizacja jak to organizacja. Kiedyś Pan Bóg
      powiedział do szatana: mimo twoich usilnych starań, zawsze znajdą
      się ludzie bogobojni, dobrzy, uczciwi, którzy respektują moje
      przykazania. Na to szatan: zgoda, ale tylko tak długo dopóki nie
      założą organizacji.
      • malkontent6 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 15:37
        Jedna z niewielu mądrych wypowiedzi na tym forum.
        • maura4 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 15:57
          Mniejsza o mądrośc. Na pewno bardzo zachowawcza i nie na temat. Nikt
          tu nie ocenia prawdziwosci, mądrości czy czego tam jeszcze filozofii
          chrzescijańskiej, a postępowanie jej głosicieli, którzy uzurpują
          sobie prawo do nauczania innych.
          • nick3 A może Ewangelia nie jest tak niewinna? 21.05.09, 16:13
            Nikt
            > tu nie ocenia prawdziwosci, mądrości czy czego tam jeszcze
            filozofii
            > chrzescijańskiej, a postępowanie jej głosicieli


            Żeby być ścisłym nalkeżałoby powiedzieć "niewielu ocenia" a
            nie "nikt tu nie ocenia".


            Ja oceniam.

            Uważam, że kształt kościołów chrześcijańskich i ich postępowanie w
            dziejach (także wiele z tego negatywnego) są logicznym rezultatem
            nauk Nowego Testamentu.


            Nie powinniśmy tego ukrywać i powtarzać za księżmi ich
            sloganu: "Święty kościół grzesznych ludzi".


            Konsekwencją nauk Jezusa z Ewangelii jest jeśli nie celibat (choć
            przecież i on - wszak istnieje cytat o "eunuchach dla Królestwa
            Niebieskiego") to daleko idący antyseksualizm.


            Czy (wobec faktu, że człowiek jednakowoż istotą aseksualną nie jest)
            za takie zjawiska jak to, o którym dziś mowa, nie odpowiada nauka
            Ewangelii?



            Ludzie na słowo "Ewangelia" reagują dość mechanicznie: w ich myślach
            pojawia się kilka cytatów (najlepiej "miłujcie nieprzyjaciół") i to
            jakoby ma stanowić tozsamość.


            Tak nie jest.


            Łatwo powtarzać "protestancko" brzmiące slogany o tym, że "zepsuty
            kler" wypaczył "szczyre Słowo Boże".


            Ale tak nie jest. Nie "wypaczył" bardziej niż tysiące innych wyznań
            (także tych protestanckich powstałych w celu walki
            z "papistowskim" "wypaczeniem").



            To pewien mit (wygodny poniekąd także samemu Kościołowi do
            przetrwania!)

            Rzeczywistość jest inna: chrześcijaństwo faktycznie jest tym, co
            widać
            .
            • januszz4 Re: A może Ewangelia nie jest tak niewinna? 21.05.09, 16:22
              A może konkretnie, jesli masz zastrzeżenia do zasad głoszonych przez
              Jezusa, to powiedz do której. Moim zdaniem są to zasady uniwersalne.
              Jest jedynie problem interpretacji niektórych z nich (sam zresztą
              zwróciłeś na to uwagę). Np. do czasów Soboru w Chalcedonie niektóre
              Jego wypowiedzi interpretowano jako dowód na reinkarnację. Później
              to zarzucono. Nie chcę tematu rozwijać, bo przedmiot dyskusji na tym
              forum jest inny.
              • mikewodzowski Bardzo ważna kwestia 21.05.09, 16:26
                a propos reinkarnacji. Kosciół bardzo przeinaczył przekaz nauk Jezusa, ale to
                już inna historia.
              • jk1962 Re: A może Ewangelia nie jest tak niewinna? 21.05.09, 16:40
                januszz4 napisał:

                > A może konkretnie, jesli masz zastrzeżenia do zasad głoszonych
                przez
                > Jezusa, to powiedz do której.
                .............................................
                Nie ma sensu oceniać nauk Jezusa kiedy Kościół bierze z tych nauk to
                co chce, kiedy chce i interpretuje je jak chce. Teraz mamy do
                czynienia z potężną organizacją mającą wielki wpływ na ludzi
                wierzących oraz niestety także niewierzących. Oceniajmy to co teraz
                a nie to co było.
              • nick3 Ewangelia nie jest niewinna. 21.05.09, 17:01

                Na wstępie uwaga: chrześcijaństwo opiera się na wizerunku Jezusa z
                Nowego Testamentu.

                No więc nauka Nowego Testamentu jest dość terrorystyczna i od samego
                początku istnienia chrześcijaństwa głoszenie go polegało na
                wzbudzaniu u słuchaczy trwogi, winy (seks w roli głównej!!!) i lęków
                paranoicznych (Szatan) oraz apokaliptycznych (Koniec Świata).


                Czy to mało?

                Jest jasne, że psychika w ten sposób uszkodzona, zwłaszcza w skali
                życia zbiorowego może generować bardzo chore zjawiska.


                Nie chcę rozwijać tematu. Łatwo jednak wyobrazisz sobie którędy
                idzie moje rozumowanie pokazujące, że być może inkwizytorzy wcale
                nie wypaczyli Ewangelii, lecz po prostu wyciągnęli z niej pewne
                nieprzyjemne ale konsekwentne wnioski ("trzeba ratować duszę, ciało
                na nic się nie przyda" - to chyba prawie cytat z Jezusa).


                Co do seksu, to Ewangelia oferuje naprawdę świetny sposób życia -
                dla istot aseksualnych;-)

                W przypadku jednak istot o "upadłej", jak mówią chrześcijanie, (tj.
                realnej) seksualności, jakimi są ludzie, rygorystyczne wdrażanie w
                życie norm religijnych musi prowadzić do patologii, takich jak
                choćby te w artykule (które to patologie oczywiście zrzucić można
                na "grzeszność ludzką" czy na "Szatana", ale prawda jest taka, że
                wynikają one z nieadekwatności ideałów ewangelicznego Prokrusta do
                realnego ciała ludzkiego, które nie chce tak rosnąć, jak Prokrust
                sobie zamarzył i zintensyfikowane przycinanie najczęściej rodzi
                gangrenę...)
                • malkontent6 Re: Ewangelia nie jest niewinna. 21.05.09, 17:08
                  nick3 napisał:

                  > nieadekwatności ideałów ewangelicznego Prokrusta do
                  > realnego ciała ludzkiego,


                  I znowu ograniczasz się do jednej religii a tracisz z pola widzenia
                  większy problem. Poczytaj trochę o współcześnie stosowanych
                  regułach w państwach islamskich.
            • malkontent6 Re: A może Ewangelia nie jest tak niewinna? 21.05.09, 16:29
              nick3 napisał:

              >
              > Rzeczywistość jest inna: chrześcijaństwo faktycznie jest tym,
              co
              > widać
              .



              A jak jest z innymi religiami (światopoglądami)?
        • nick3 "Socjalizm tak, wypaczenia nie"?:) 21.05.09, 15:59

          "Trzeba oddzielić filozofię chrześcijańską od organizacji jaką jest
          KK."

          Skąd ta pewność?

          Może właśnie (jak przy innych okazjach chętnie podkreślają katolicy)
          Ewangelia jest zrośnięta z kościołem i poza nim nie istnieje?


          To wygodny zabieg taka "idealizacja" doktryny i oderwanie jej od jej
          konkretnego życia.

          Coś jak "socjalizm tak wypaczenia nie".


          A może jednak warto się zastanowić, czy w samej doktrynie nie ma
          czegoś odpowiedzialnego za brzydotę jej faktycznych realizacji (co
          jedna to bardziej "wypaczona").

          W przypadku socjalizmu tak zrobiliśmy i wyszło nam, że może nie
          tylko "wypaczenia" są winne.

          Dlaczego nie mamy odwagi zrobić tego z chrześcijaństwem? (Wiem
          dlaczego:)))


          Ale należy to zrobić. Bo inaczej będziemy powtarzać księże bajki o
          Panu Bogu i Szatanie rozmawiających w niebie o
          brzydkiej "organizacji".

          "Tak tak, my jesteśmy bardzo grzeszni, tak samo jak wy." - to księża
          powiedzą nam bardzo chętnie.

          "I dlatego nie macie słuchać nas, tylko nauk, które wam przekazujemy
          od Boga, bo to on was rozliczy."

          I tak ludzie potulnie kontynuują istnienie religii. Często myśląc
          przy tym, że są bardzo krytyczni i niezależni;-)
          • malkontent6 Re: "Socjalizm tak, wypaczenia nie"?:) 21.05.09, 16:19
            W czasach gdy Polską rządził ten "socjalizm" tego typu krytyczne
            artykuły na jego temat w prasie jakos się nie ukazywały. To jest
            podstawowa różnica między "dyktaturą proletariatu" i sytuacją w
            obecnej, rzekomo sklerykalizowanej Polsce.
            • nick3 Re: "Socjalizm tak, wypaczenia nie"?:) 21.05.09, 16:42

              Dzisiejsza władza ideologii jest mniej widoczna i mniej brutalna,
              ale nie mniej skuteczna.

              Zwłaszcza, że jest wspierana przez znaczną część społeczeństwa.

              Redakcje "przyzwoitych" gazet uprawiają autocenzurę.


              Wentylem, przez który dopuszczono, by wylewał się "gniew ludu" na
              księży, są dość napiętnowane pisemka w rodzaju Urbanowego "Nie".

              Od "poważnego" dziennikarstwa dzieli je nieprzebyta fosa.

              Za to reklamowanie na co drugim przystanku autobusowym dodatku do
              największego i wielce "masońsko-liberalnego" dziennika (chodzi
              oczywiście o GW) zatytułowanego "Cuda Jana Pawła II" jest normą i
              nikogo nie dziwi.

              (W tekstach zawartych w tym dodatku owe "cuda" są zrealcjonowane
              jako zdarzenia, o których realności się nie dyskutuje.)


              Dotarcie do szerokiego odbiorcy z krytyką ideologii panującej jest w
              sumie nie wiele mniej utrudnione niż za komuny.


              Hurtownik nie przyjmie zbyt krytycznej wobec kościoła książki, bo mu
              księgarze nie przyjmą (nie chcą sobie "robić kłopotów") albo - bo
              przecież sam jest katolikiem (i "musi się kierować swoimi zasadami w
              życiu"!:) czy konserwatystą.

              (Czy wydaje ci się nieprawdopodobne to, co mówię?)

              Katolikom jest obca demokratyczna wolteriańska myśl "nie zgadzam się
              z tobą, ale zrobię co należy, byś mógł głosić swój pogląd".

              Polski "obudzony religijnie" katolik raczej uważa, że "bardziej
              trzeba słuchać Boga" (tj. być lojalnym wobec interesów
              ewangelizacji) "niż ludzi" (tj. niż przestrzegać wartości
              demokratycznych).


              Co w praktyce owocuje nawet dość znaczną cenzurą.


              Różnica taka w stosunku do komuny, że oficjalnie się tego nie powie
              na głos.



              Konkret: znajdź "Siostry Magdalenki" w sklepie.


              Mieszkam w stolicy;-)


              Nie ma (sprawdziłem "Empik", "Traffic", etc.)

              • malkontent6 Re: "Socjalizm tak, wypaczenia nie"?:) 21.05.09, 16:52
                Z tego co napisałeś wynika, że albo większość społezeństwa świadomie
                akceptuje sytuację albo ogarnął je marazm. A ja marazm utożsamiam z
                lenistwem i nie przyjmuję do wiadomości tłumaczeń o trudnościach
                jakim jest "Dotarcie do szerokiego odbiorcy..."
      • jk1962 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 16:06
        januszz4 napisał:

        > Trzeba oddzielić filozofię chrześcijańską od organizacji jaką jest
        > KK.
        ................................................
        Nie da się oddzielić filozofii chrześcijańskiej od organizacji jaką
        jest KK. Powód jest oczywisty: to KK tworzy filozofię
        chrześcijańską. U źródeł zła jest kłamstwo będące podstawą
        działalności KK. Tym kłamstwem jest twierdzenie że ludzie po śmierci
        dostąpią życia wiecznego jeśli spełnią wymagania postawione przez
        Boga. W te brednie nie wierzą sami księza czego dowodem jest skala
        zbrodni popełnionych przez Kościół. Żeby zrozumieć postępowanie
        kościołów i dziwaczną moralność którą głoszą należy uzmysłowić sobie
        że to co robą kościoły nie służy wiernym ani ich życiu wiecznemu ale
        wyłącznie budowaniu ziemskiej potęgi organizacji religijnych.
        • malkontent6 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 16:34
          jk1962 napisał:

          > U źródeł zła jest kłamstwo będące podstawą
          > działalności KK. Tym kłamstwem jest twierdzenie że ludzie po
          śmierci
          > dostąpią życia wiecznego jeśli spełnią wymagania postawione


          Chrześćjaństwo nie jest tu odosbnione. Muzułmanie wierzą w jakieś
          dziewice, które zapukają do ich drzwi jeśli się wysadzą w powietrze
          z kilkoma niewiernymi.

          Ograniczanie się do krytykowania tylko jednej religii jest dość
          wygodne w obecnych czasach ale trochę upraszcza sprawę.

          • jk1962 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 16:54
            malkontent6 napisał:
            > Chrześćjaństwo nie jest tu odosbnione. Muzułmanie wierzą w jakieś
            > dziewice, które zapukają do ich drzwi jeśli się wysadzą w
            powietrze
            > z kilkoma niewiernymi.
            ...........................................
            Można by powiedzieć co to kogo obchodzi w co kto wierzy gbyby nie te
            bomby, gwałty, mordy, wyzysk, złodziejstwo i "nauczanie moralne"
            wołające o pomstę do niebios. Trzy wielkie religie monoteiztyczne
            mają oprócz wspólnych korzeni także podobnie przepełnione przemocą
            oblicze. Z jakimś niezwykłym upodobaniem ludzie mordują się nawzajem
            z powodu różnic teologicznych, i imię Boga miłościwego oczywiście.
            • malkontent6 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 17:04
              jk1962 napisał:

              > Trzy wielkie religie monoteiztyczne
              > mają oprócz wspólnych korzeni także podobnie przepełnione przemocą
              > oblicze.


              Czy tylko religie monoteistyczne? Czy problem ogranicza się tylko
              do religii?

              W całej tej sprawie najbardziej niepokoi mnie ograniczanie istoty
              problemu do jednego źródła - religii. Prowadzi to do niebezpiecznie
              prostej konkluzji - wyeliminujmy religie (najchętniej katolicką) a
              świat stanie się dobry, sprawiedliwy itp.

              Rozczarowanie takim rozwiązaniem byłoby bardzo bolesne, bo okazuje
              się, że przy braku religii pomysłowość ludzka w czynieniu zła nie
              jest mniejsza.
              • januszz4 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 21.05.09, 23:50
                malkontent6 napisał:

                > W całej tej sprawie najbardziej niepokoi mnie ograniczanie istoty
                > problemu do jednego źródła - religii. Prowadzi to do
                niebezpiecznie prostej konkluzji - wyeliminujmy religie
                (najchętniej katolicką) a świat stanie się dobry, sprawiedliwy
                itp. Rozczarowanie takim rozwiązaniem byłoby bardzo bolesne, bo
                okazuje się, że przy braku religii pomysłowość ludzka w czynieniu
                zła nie jest mniejsza.

                Całkowicie się zgadzam. Historia to potwierdza; przecież tak
                niedawno istniało państwo w którym wszystkie transcendentne religie
                wyeliminowano. Powstała próżnia którą wypełniono inną religią;
                materializmem dialektycznym. I co? Nie było ani lepiej ani
                sprawiedliwiej. W imię tej nowej "religii" unicestwiono miliony
                istnień ludzkich. Po upadku tego państwa tradycyjne religie
                odrodziły się. Myślę, że psychika ludzka tak jest zbudowana, że bez
                religii nie jest w stanie się obyć. Nawet jeśli mówimy o
                społeczeństwach zateizowanych, w rzeczywistości ten ateizm
                przejawia nierespektowaniem zewnętrznych wyróżników religijnych
                (absencja w kosciele, ignorowanie różnych rytuałów i rygorów
                narzucanych przez religię - zwłaszcza wobec 6 przykazania).
                Natomiast głęboko w świadomości ludzkiej (nawet najbardziej
                zadeklarowanego ateisty)zawsze będzie pojawiać się pytanie; "a co,
                jeśli..." Po prostu religii nie da się wykorzenić z ludzkiej
                psychiki. Nie wiemy skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy i od tego
                pytania zaczyna się religia. A może rację ma Stendhal, który każe
                bohaterowi "Pustelni Parmeńskiej" stwierdzić, że religia jest
                największą chorobą umysłową ludzkości?

                • malkontent6 Re: Dużo emocji w tych wypowiedziach 22.05.09, 00:23
                  januszz4 napisał:


                  > tak
                  > niedawno istniało państwo w którym wszystkie transcendentne
                  religie
                  > wyeliminowano.


                  Tych państw było niestety więcej i niektóre istnieją do dzisiaj.
                  Ale nikt z wrogów KK nie odważy się na wypowiedź krytyczną w
                  stosunku do Kuby, Chin, Korei Północnej. A tamtejsza prasa po
                  prostu nie pisze o problemach. Bo i po co?
    • qc Uklad przestepczy doskonaly 21.05.09, 15:33
      Feudalizm, tyranie absolutne, systemy totalitarne, nazizm i
      stalinizm przemijaja nawet mafia ma wiecej upadkow niz wzlotow.
      Swinska grypa tez wkrotce zniknie tylko zaraza Kosciola trwa i chyba
      bedzie z jakis niewytlumaczonych powodow zawsze gora.
      ?
    • paul8550 Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 15:44
      There have been more people killed and tortured by in the name of the Middle
      Eastern religions, than all other reasons combined.
      Believers of islam, christianity and judaism should be locked together and f$%k
      each other into oblivion.
      • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 15:49
        A jak to wygląda w religiach Dalekiego Wschodu?
    • tyveog Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 15:45
      A w u nas po staremu- księża dostają nauczycielskie pensyjki, nie podlegają
      żadnej świeckiej kontroli w czasie nauki religii, kościół jest wszechobecny
      jak niegdyś jedynie słuszna partia. Natomiast przypadki takie jak te w
      Irlandii, ale przecież również pojawiające się w Polsce (wyczyny biskupa
      Paetza raczej nie były wyjątkiem), dalej są ignorowane, i dalej religia
      katolicka jest religią panującą. Daleko jeszcze nam do wzorców francuskiego
      państwa, gdzie wiara czy też niewiara to prywatna sprawa obywatela.
      • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 16:44
        tyveog napisała:

        > A w u nas po staremu-

        Dlaczego? Na podstawie większości wypowiedzi na tym forum można by
        pomyśleć, że Polska jest krajem laickim, wręcz antyklerykalnym.
        • maura4 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 17:12
          Antyklerykalizm z pewnością rośnie w siłę. Da sie to zauważyc nie
          tylko na forach, ale i w realu. Natomiast laickość, szczególnie
          państwa to mrzonka.
          • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 17:31
            maura4 napisała:

            > Natomiast laickość, szczególnie
            > państwa to mrzonka.

            Dlaczego?
        • krawiec6661 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 22:03
          Staje się taka coraz bardziej. Dlaczego? Chyba widać...
    • henryk_49 Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 16:03
      Wiara tak samo jak patriotyzm i wolność jest człowiekowi przypisana. Jak jej
      zabraknie narody wybierają sobie za bogów potwory i wzajemnie się mordują.
      Zalecam poczytanie sobie o Leninie, Stalinie i Hitlerze. Dobrą lekturą będzie
      też Archipelag Gułag-Sołżenicyna.
      • jk1962 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 16:21
        henryk_49 napisał:
        > Zalecam poczytanie sobie o Leninie, Stalinie i Hitlerze. Dobrą
        lekturą będzie
        > też Archipelag Gułag-Sołżenicyna.
        ...................................................
        Stalin był ateistą ale studiował w seminarium a zło którego dokonał
        nie dokanał w imię ateizmu. Hitler prawdopodobnie był wierzący, w
        każdym bądz razie cos tam bredził o bożym planie który przyszło mu
        realizować. Bez wątpienia on też nie czynił zła w imię ateizmu. Co
        do Lenina to nie mam pojęcia ale pewnie był ateistą. Nie wiem co
        Archipelag ma wspólnego z wiarą. Komuniści zwalczali koscioły tak
        jak wszystkie inne prganizacja nad którymi nie mieli kontroli. Nie
        zwalczali kościołów które kontrolowali lecz je wykorzystywali.
      • olgafur Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 16:22
        Drogi Henryku_49,

        Wiara, jak każda ideologia, nie może być ślepa, fanatyczna i bezkrytyczna, bo wówczas usprawiedliwa najpodlejsze i najcięższe zbrodnie, czego przykładem jest jak najbardziej historia KK na świecie (Święta Inkwizycja, prześladowanie Żydów, protestantów i kobiet, cytowana sprawa w Irlandii, poparcie Kościoła Katolickiego w sensie instytucji dla najgorszych prawicowych dyktatur w Amerycę Łacińskiej, np w Argentynię, długo by jeszcze tutaj można wymieniać podobne przypadki). Wiara wiarą, a za czyny opisane w tym artykulę wszyscy przedstawiciele KK, którzy się ich dopuścili, powinni zostać bezwzględnie pozwani do sądu i po dowiedzeniu im winy, ukarani. W przeciwnym razie Kościół Katolicki przejawia podwójny standard moralności: z jednej strony nawołuje do cnoty i piętnuje grzech, przede wszystkim związany z szóstym przykazaniem, a z drugiej strony zasłania się miłością bliźniego, rzekomą świętością swojej instytucji oraz zasadą przebaczenia, tylko po to, by nie dopuścić do sprawiedliwego ukarania przestępców i zbrodniarzy we własnych szeregach. W ten sposób każdy zdroworozsądkowy, myślący człowiek, wierzący lub nie, odwróci się od tej instytucji i potępi ją ze względu na rozdźwięk istniejący pomiędzy tym, co głosi i czego teoretycznie broni, a jej prawdziwą działalnością. Kościół nie może strać ponad prawem, jeśli tak się dzieje, to jest to hańba zarówno dla samego KK, jak i dla państwa, które na to zezwala.
        • henryk_49 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 20:40
          Szanowny olgafur
          Nie pisałem że w imię ateizmu zamordowano ponad 100miln ludzi,ale zamordowano
          ich wbrew nakazom nakazom jakiejkolwiek religii .Wymordowano najpierw księzy i
          innych kapłanów, a następnie mordowano siebie nawzajem.Na taki wymiar zbrodni
          żadna religia by nie pozwoliła.
          Co do Św. Inkwizycji, to odpowiada za spalenie na stosie kilkadziesiąt osób, na
          kilkaset lat istnienia. Zgadzam się że o te kilkadziesiąt osób za dużo. JPII,
          przeprosił za Św.Inkwizycję i za Żydów. Do zbrodni komunizmu i nazizmu niczego
          porównać się nie da. Powtarzam, zbrodni tych dokonywano, właśnie dlatego że
          najpierw zlikwidowano wszystkie religie.
          • maura4 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 21:14
            To odszukaj sobie liczbe ofiar swietej inkwizycji tylko w
            Hiszpanii. Zdziwisz się.
          • krawiec6661 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 21:55
            To może od razu napisz, że była jedna ofiara i to nie wiadomo czy na pewno i
            będzie wszystko pięknie ładnie.
      • mareknaw Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 18:11
        Lenin, Stalin, Hitler kreowali nową wiarę... Czy ktoś policzył
        ofiary katolicyzmu przez prawie 2000 lat? Może Bóg jest, ale na
        pewno nie ma go w kościele.
    • benek231 Na ksiezy ida zboki oczywiscie 21.05.09, 16:45
      bo normalny mezczyzna woli normalne wspolzycie z kobieta.

      Tysiace polskich dzieci mialy tylko w tym szczescie, ze komunizm nie dopuscil do
      tego aby ksieza prowadzili zaklady opiekuncze dla dzieci i mlodziezy. Inaczej i
      z polskiego koscielnego worka wyszloby pedofilskie szydlo.
      • abrahadabra czarne zboki prowadziły domy dziecka w PRL 21.05.09, 18:46
        wysiudała ich władza z tego interesu ale myślę, że niejedna sprawa ujrzy światło
        dzienne.
        • benek231 Re: czarne zboki prowadziły domy dziecka w PRL 21.05.09, 23:08

          abrahadabra napisał:

          > wysiudała ich władza z tego interesu ale myślę, że niejedna sprawa ujrzy
          światło dzienne.
          ===
          Ale to mialo chyba miejsc w latach 50ch, przy czym z cala pewnoscia patrzono
          wielebnym na... rece :)

          W samych kosciolach molestowanie nie zostalo niczym zaklocone. Jak ksiedza
          ulubionym sportem, podczas mszy, bylo trzymanie kciuka w pupie ministranta tak
          pozostalo.
        • malkontent6 Re: czarne zboki prowadziły domy dziecka w PRL 22.05.09, 00:18
          Aaaa, i ta władza był a dobra i sprawiedliwa? I nic złego nikomu
          nie zrobiła?

          Naiwność ludzka nie zna granic.
    • bn6544640 Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 17:46
      Jest tylko jedyne wyjście.
      Każdego wyświęcanego księdza obowiązkowo poddawać kastracji.
    • dzi1a spray 21.05.09, 18:36
      www.pardon.pl/artykul/5864/spray_ktory_ochroni_dziecko_przed_ksiedzem_zobacz
      • benek231 Re: maść 21.05.09, 18:50
        należy złapać księdza i wysmarować go maścią na księdza. Następnie
        całkowicie zanurzyć go pod wodą (np. w wannie), na ok. 15-20 minut. No i kłopot
        z głowy... :O))
    • papiezyca_joanna kościół katolicki taki jest!!! 21.05.09, 18:48
      I o co tyle szumu?
      Tak jest wszędzie tam gdzie jest katolicyzm w większej lub mniejszej skali!!!
      • malkontent6 Re: kościół katolicki taki jest!!! 21.05.09, 18:50
        A jak jet tam gdzie nie ma katolicyzmu?
    • talking_head John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 19:01
      1. ciekaw, że coraz więcej pojawia się na świecie "ofiar" gwałtów
      zadanych kilkanaście lub jeszcze lepiej kilkadziesiat lat temu.
      Swoją drogą, cholernie dobrą pamięć mają te "ofiary"
      2. Info o tych 800 mln euro odszkodowań mówi sama za siebie. dla
      takiej forsy sma gotów byłbym coś wyszperać w swej 'pamięci".
      Zaraz, zaraz. Tylko ktop mnie gwałcił, ojciec, matka ? Nie za
      to juz nie płacą, może nauczyciel ? O tym jeszcze mało w merdiach.
      • davee Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 19:55
        ale z ciebie jest kur....debil!!gdybys ty byl gwalcony jak byles maly to tez bys
        mial CHOLERNA dobra pamiec.a po 2 te 800mln euro to i tak za malo.debil z ciebie
        i juz.szkoda słów
        • talking_head Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 20:29
          Poraziło mnie bogactwo twoich "argumentów".
          No cóż, na razie jestem "gwałcony" prawie codziennie
          przez "merdia", które manipulują, łżą i wymyślają różne
          niestworzone historie dla zbicia szmalu lub dla "prania
          mózgów" swych odbiorców. Ja tam zarówno facetowi jak i babie, którzy
          przypominają sobie ,i to właśnie teraz, w czasie swoistej nagonki z
          przynętą, że 20 lat temu byli zgwałceni nie wieżę jak psu. "i to by
          było na tyle"
          • rikol Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 20:50
            Gdyby to nie byla prawda, to kosciol nie balby sie spraw sadowych - po prostu.
            Tymczasem powstala specjalna komisja panstwowo-koscielna, odszkodowania placi
            panstwo, a nie kosciol. Nie podaje sie nazwisk molestujacych duchownych -
            czemu?. Czemu prokuratura nie moze ich oskarzyc? Nie placono by tych
            odszkodowan, gdyby nie bylo problemu.

            Jesli chodzi o przemoc seksualna, wieloletnie milczenie jest norma, a nie
            wyjatkiem - terapeuci sa zgodni co do tego. Do kogo mialo sie zwrocic dziecko w
            zakladzie prowadzonym przez ksiedza-gwalciciela? Jak mialo udowodnic
            przestepstwo po latach, kiedy juz sladow na ciele nie ma? Wyobrazni zycze.
            • talking_head Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:30
              No włąśnie o to chodzi, drogi(a) rikolu, piszesz: "jak miało
              udowodnic przestępstwo po latach skoro sladów nie ma". Oj chyba
              jesteś jednek rikolą a nie rikolem, bo coś kiepsko z logiką. Czyli
              wg Ciebie kilkanaście lat temu nie można było udowodnić przestępstw
              "bo śladów nie było" ale dzisiaj można ?
              Myślenia życzę


              rikol napisała:

              > Gdyby to nie byla prawda, to kosciol nie balby sie spraw sadowych -
              po prostu.
              > Tymczasem powstala specjalna komisja panstwowo-koscielna,
              odszkodowania placi
              > panstwo, a nie kosciol. Nie podaje sie nazwisk molestujacych
              duchownych -
              > czemu?. Czemu prokuratura nie moze ich oskarzyc? Nie placono by
              tych
              > odszkodowan, gdyby nie bylo problemu.
              >
              > Jesli chodzi o przemoc seksualna, wieloletnie milczenie jest
              norma, a nie
              > wyjatkiem - terapeuci sa zgodni co do tego. Do kogo mialo sie
              zwrocic dziecko w
              > zakladzie prowadzonym przez ksiedza-gwalciciela? Jak mialo
              udowodnic
              > przestepstwo po latach, kiedy juz sladow na ciele nie ma?
              Wyobrazni zycze.
      • maura4 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:08
        Takich horrorów nie zapomia sie nigdy. Wielu mówi dopiero teraz, po
        wielu latach, bo wczesniej nie było sprzyjajacej sytuacji do takich
        zwierzeń. Jak czytałeś artykuł, to musiał poruszyc cię fakt ,że
        ludzie w Irlandii słyszeli krzyki dzieci dobiegające z katolickich
        internatów i też bali sie cokolwiek z tym zrobic. Czytałam o
        eskimoskim mezczyźnie, który też w dzieciństwie był gwalcony przez
        księdza i kiedy powiedział o tym ojcu, dostał lanie za kłamanie i
        oczernianie sługi bożego. On tez mógł opowiedzieć o tym dopiero po
        wielu latach. Jeszcze do niedawna nie można było nic złego, choc
        prawdziwego na KK powiedzieć ,bo groziło to w najlepszym wypadku
        ostracyzmem społecznym.
        • malkontent6 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:12
          maura4 napisała:

          > Czytałam o
          > eskimoskim mezczyźnie, który też w dzieciństwie był gwalcony przez
          > księdza


          Eskimosi to też katolicy?
          • maura4 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:23
            Zbiłes mnie nieco z tropu, ale chyba tak. Jestem prawie pewna, że
            chodziło o ksiedza katolickiego ,a nie innego chrzescijanskiego.
            • malkontent6 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:29
              No właśnie, jesteś prawie pewna.

              Dlatego ja na tym forum zalecam kierowanie się rozwagą i zdrowym
              rozsądkiem a nie emocjami.

              Wszelkiego rodzaju przemoc nie ogranicza się niestety do
              duchowieństwa katolickiego ale jest powszechna na całym świecie.
              • maura4 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:51
                Zerknęłam i choć nie znalazlam tego artykułu, to informację mam.
                Gwałcicielami byli Jezuici a poszkodowanymi 110 eskimoskich
                chłopców. Wypłacono 50 mln. odszkodowania.
                • malkontent6 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 21:58
                  A gdzie i kiedy to się zdarzyło?
                  • maura4 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 22:27
                    No to juz lekka przesada. Poszukaj sobie ja jesteś ciekaw. Ja tak
                    robię, jak coś mi nie pasuje lub nie wiem,a chcę się wiedzieć.
                    • malkontent6 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 22:37
                      Napisałaś "Zerknęłam i choć nie znalazlam tego artykułu, to
                      informację mam. "

                      Gdzie zerknęłaś? Do rękawa?
                      • maura4 Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 21.05.09, 22:43
                        W google. Akurat pojawiła się ta informacja. Dalej nie patrzyłam.
                      • hanna.wanna Re: John kelly sam wygląda na gwałciciela 03.07.09, 17:10

                        malkontent6 napisał:

                        > Napisałaś "Zerknęłam i choć nie znalazlam tego artykułu, to
                        > informację mam. "
                        >
                        > Gdzie zerknęłaś? Do rękawa?

                        dla Malkontenta:
                        articles.latimes.com/2007/nov/19/nation/na-settle19
    • bawole_oko Kochajmy się a nie kłóćmy 21.05.09, 19:08
      Najważniejsze przykazanie brzmi: będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i ze wszystkich sił swoich, a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus nas tego uczy. Dla pokoju, szczęścia i dobrobytu. On może nas tego uczyć. On ukochał nas "do końca" czyli do śmierci, my woli "zabić" (nawet slowem, gestem), zamiast umrzeć za/dla innego. On Oddał za nas życie, żeby zgładzić nasze grzechy, abyśmy byli zbawieni. I tak jest. "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16). Czy to znaczy, że można grzeszyć? Żadną miarą. Wiara bez uczynków jest martwa. Ale my mamy siłę czynić dobro, kochać, stawiać czoła codziennym trudnościom, bo "w nadzieji już jesteśmy zbawieni" (Rz 8, 24), czyli żyjemy dzisiaj, oczekując dóbr przyszłych - szczęścia wiecznego. To jest istota chrzescijaństwa. To głosił Chrystus. A Apostołowie, którzy to spisali, wędrowali po świecie w trudzie i znoju, głosząc tą prawdę, a w końcu zginęli za to (10 na 11) śmiercią męczeńską. Kochajmy się i wierzmy w Dobrą Nowinę.
      Braterskie pozdrowienie!
      • nick3 Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 20:18

        Jak to słodziutko brzmi.

        I jak bardzo konsekwnentnie prowadzi do tego wszystkiego, co
        chrześcijanie wyczyniali przez wieki.

        (Czyż oporni wobec tak dobrej nowiny nie są ewidentnymi kanaliami?

        Czyż nie godzi się tępić zainspirowanych zapewne przez diabła
        fałszerzy tej zbawczej nauki ("heretyków"), po to by dotarła ona do
        jak największej ilości dusz i ocaliła je od płomieni piekielnych?

        Czyz skoro Pismo grozi sądem boskim za wszelkie życie seksualne poza
        monogamicznym dożywotnim małżeństwem heteroseksualnym, to nie znaczy
        to że to jakowaś straszna zbrodnia być musi?


        Etc. etc.


        To już sama treść Ewangelii, a nie żadne wypaczenia, jest
        odpowiedzialna za owe negatywne zjawiska w życiu chrześcijan,
        spośród których jedną są również dewiacje seksualne wielu pobożnych
        celibatariuszy.

        Gadaniem o Bogu poświęcającym się strasznie na Krzyżu "za
        grzeszników" ("a mógł zabić":) się tego nie zagłuszy.


        Ewangelia nie jest żadną "Dobrą Nowiną".


        Chrześcijaństwo przez wieki było źródłem nieprawdopodobnej ilości
        cierpień, nietolerancji, poczucia winy, wstydu i lęku i zmarnowało
        życie (to mniej ważne, doczesne) milionom ludzi.


        Tak czy nie?
        • maura4 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 20:49
          Ja przyznaję ci rację, choć nie mnie pytasz. Znam historię młodego
          mężczyzny ze wsi, który obciął sobie męskość . On był dziwny,
          stronił od ludzi za to czytał codziennie Biblię i często bywał w
          kościele. Męskość mu uratowano ,nie stwierdzono choroby psychicznej
          i wiem to na pewno, bo operował i prowadził go mój krewny. Ja
          myslę ,że nie mógł znaleźć dziewczyny, żony a pociąg do grzechu
          miał, wiec postanowił pozbyć sie narzędzia grzechu.
          • malkontent6 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 20:54
            Myślisz, że gdyby był Muzułmaninem albo ateistą to by sobie ptaszka
            nie obciął? Z Twojego opisu wynika, że facet był lekko walnięty.
            • maura4 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 21:37
              Nie wiem jak często i z jakich powodów mężczyźni robią takie
              rzeczy. Najbardziej prawdopodobnym powodem wydaje się być choroba
              psychiczna.Ten chlopak nie był chory, choć walnięty rzeczywiście.
              Biorąc po uwage jego ogromne zangażowanie religijne, to co napisałam
              mogło byc powodem.
              • malkontent6 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 21:43
                Szczerze mówiąc nie znam faceta, który dobrowolnie dałby sobie ociąć
                siusiaka więc ten gościu musiał być walnięty.
                • nick3 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 22:40

                  Zatem mało znasz świat człowieka religijnego.

                  "Kogo jeden członek przywodzi do grzechu, lepiej żeby go odciął i
                  wszedł bez niego do Królestwa Niebieskiego, niżby miał wraz z tym
                  członkiem być wrzucony do ognia piekielnego."

                  rabbi Jehoszua bar Jehosef, znany jako Jezus

                  (tekst jest z Ewangelii)

                  Niby Kościół katolicki odciął się od interpretacji, że to zachęta do
                  samokastracji, ale wielu chrześcijan ma podejrzenia, że należy
                  raczej iść za ewidentnym sensem słów Pisma niż za kościelnymi
                  wypaczeniami.

                  Piszesz, że facet wariat i glancko załatwiłeś sobie problem
                  odpowiedzialności religii za ludzkie nieszczęścia.


                  A czy wariatką była również ta dziewczyna z miejscowości mazurskiej,
                  która powiesiła się w salce katechetycznej z "listem do Boga" na
                  szyi?

                  W którym to liście błagała ową istotę o to, by przebaczyła
                  jej "grzechy"?

                  Tylko Urban napisał jasno, czemu 16-latka się powiesiła i co
                  napisała na tej kartce.

                  Reszta gazet (w tym GW) nabrała wody w usta, a wiadomość podawała
                  bardzo zdawkowo (że niby "powody samobójstwa nieznane").

                  O ilości cierpień strachu i winy, jakie powoduje "Dobra Nowina"
                  możesz przeczytać w co drugiej książce o historii europejskiej
                  duchowości czy mentalności.

                  To w jakim obłędzie ludzie żyli przez wieki w Europie i w Ameryce (i
                  żyją nadal tam, gdzie intensywna religia nie wygasła), jest dość
                  dobrze udokumentowane.




                  • malkontent6 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 21.05.09, 22:53
                    Chcesz mi powiedzieć, że na obcięcie sobie interesu decydują się
                    tylko ludzie religijni? Czy ten facet pozbył się siusiaka, bo
                    przeczytał ten właśnie fragment Ewangelii?

                    Upraszczasz sprawę uznając, że wszelkie zło na świecie pochodzi od
                    religii. To jest wygodne, bo zwalnia Cię od jakiegokolwiek
                    działania.
                    • januszz4 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 22.05.09, 00:14
                      Raczej nikt z nas, biorących udział w tej dyskusji nie zdecydowałby
                      się na obcięcie sobie libertasa z powodów religijnych. Chyba, że
                      komuś innemu. Ale to inny problem. Natomiast o takich przypadkach
                      też słyszałem, jak i o innych samookaleczeniach mających w tle
                      fanatyzm religijny. Psychika ludzka to skomplikowana materia, nie
                      wiemy jakie reakcje mogą zostać wywołane wewnętrznymi przeżyciami
                      religijnymi u różnych neurotyków, czy osób słabych psychicznie. To
                      są wprawdzie odosobnione przypadki, ale są i trudno je ignorować.
                      • nick3 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 22.05.09, 11:17

                        To są przypadki osób, które serio przejęły się religią.

                        Rzadkie:) Ale dawniej częstsze. Ich częstość jest dokładnie
                        proporcjonalna do gorliwości religijnej społeczeństwa.

                        Zresztą nie ta fizyczna kastracja jest najistotniejszym złem
                        (kościół jej dośc wcześnie zabronił tłumacząc, że wykastrowanymm
                        jest zbyt łatwo:))), lecz ta psychologiczna.

                        Wskutek wychowania religijnego (mniej lub bardzie zbliżonego do
                        Nowego Testamentu) poddany mu człowiek ma okaleczoną psychikę.

                        To dlatego chrześcijanie tak często wpadają w zachowania negatywne.
                        • malkontent6 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 22.05.09, 14:35
                          nick3 napisał:

                          > Wskutek wychowania religijnego (mniej lub bardzie zbliżonego do
                          > Nowego Testamentu) poddany mu człowiek ma okaleczoną psychikę.

                          Ponieważ wychowałem się w rodzinie katolickiej poproszę o diagnozę
                          mojej psychiki. :)


                          > To dlatego chrześcijanie tak często wpadają w zachowania negatywne.

                          Tylko chrześcijanie?
                          • nick3 Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 22.05.09, 21:47
                            > Ponieważ wychowałem się w rodzinie katolickiej poproszę o diagnozę
                            > mojej psychiki. :)

                            Drogi malkontencie, dobrze wiesz, że znam cię tylko z kilku postów
                            na forum, więc twoje żądanie jest chwytem retorycznym.

                            Ponadto

                            a) nie jestem fachowcem psychoterapeutą:)

                            oraz

                            b) w życiu większości polskich rodzin katolickich wiara nie jest
                            sprawą aż tak dominujacą życie, by negatywne tego efekty dla
                            psychiki dziecka były duże.

                            Jednak tam, gdzie oddziałują silnie wpływy tradycyjnej wiary lub
                            odrodzenia ewangelizacyjnego, te negatywne efekty są wyraźne.

                            Jest kilka powieści dość przekonująco opisujących ponure aspekty
                            życia w takim środowisku i jego fatalne skutki dla psychiki dziecka.

                            Sprawiają wrażenie książek dobrze uchwytujących charakterystyczne
                            zjawiska emocjonalne i międzyludzkie (które znam z autopsji).

                            Może ty też.



                  • asdfcxz Re: Hipokryzja chrześcijaństwa. 22.05.09, 02:11
                    dziewczyna z miejscowości mazurskiej,
                    > która powiesiła się w salce katechetycznej z "listem do Boga" na
                    > szyi?



                    Poproszę o linka...
    • incipit Katabas musi gdzieś omijać celibat 21.05.09, 19:21
      Katabas musi gdzieś omijać celibat.
    • papiezyca_joanna Ks Sowa dzisiaj w TV wystąpił bez koloratki! 21.05.09, 20:45
      Nie pamiętam Tvn-24 czy Polsat.
      Wstydzi się, czy zaczął wątpić?
      Coś tam pieprzył o winie państwa, że źle kontrolowało!!
      Zaiste wspaniałe odwrócenie kota ogonem.
      To tak jakby złodziej kradł a potem się tłumaczył, że to wina tych co źle pilnowali.
      Enter.
      • maura4 Re: Ks Sowa dzisiaj w TV wystąpił bez koloratki! 21.05.09, 22:36
        Masz rację. To, że KK zawsze chce załatwiać swoje świnstwa rękami
        swiecieckiej władzy,to nic nowego. Tym niemniej irlandzkie państwo
        jest winne. To ono oddało te dzieci pod władzę KK i nawet, kiedy nie
        były juz tajemnicą te straszliwe praktyki, nie zrobiło nic. Tak nie
        zachowuje sie demokratyczne państwo prawa. Tak działa agenda
        Watykanu.
        • papiezyca_joanna Re: Ks Sowa dzisiaj w TV wystąpił bez koloratki! 21.05.09, 23:13
          Zapomniałeś/aś, że kościół katolicki jest głosicielem prawdy bożej i stróżem
          moralności której uczył sam Jezus, a w Irlandii była ona wprowadzana
          bezkompromisowo.
          I dlatego kościół zawiera tzw Konkordaty, aby mieć pełną swobodę realizacji oraz
          wdrażania myśli i moralności bożej.
          W tych to właśnie Konkordatach jest zagwarantowana autonomia kościoła i jego
          uprzywilejowanie wobec prawa.
          Tak też było w Irlandii!!
          U nas np: dyrektor szkoły może każdego nauczyciela przywołać do porządku, ale
          katechecie może naskoczyć!
          O tym kto w danej szkole będzie katechetą decyduje biskup.
          Tak że państwo jest winne ale za to, że takie wiernopoddańcze Konkordaty
          podpisuje!!!!
          Amen.
          maura4 napisała:

          > Masz rację. To, że KK zawsze chce załatwiać swoje świnstwa rękami
          > swiecieckiej władzy,to nic nowego. Tym niemniej irlandzkie państwo
          > jest winne. To ono oddało te dzieci pod władzę KK i nawet, kiedy nie
          > były juz tajemnicą te straszliwe praktyki, nie zrobiło nic. Tak nie
          > zachowuje sie demokratyczne państwo prawa. Tak działa agenda
          > Watykanu.
    • dzakarta Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 21:04
      Widocznie rodzice-katole mieli z tego frajdę, że ich bachory są trzepane
      przez katabasów skoro tolerowali to przez długie lata!
      W Polsce jest tak samo, z tym tylko, że tutejszym katabasom nikt nic
      nie zrobi, bo są oni ponad prawem!
      • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 21:07
        dzakarta napisał:

        > W Polsce jest tak samo, z tym tylko, że tutejszym katabasom nikt
        nic
        > nie zrobi, bo są oni ponad prawem!


        A kto teraz w Polsce ustala prawo?
        • cichamyszka51 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 22:16
          ' A kto teraz w Polsce ustala prawo? Ano wlasnie kto ? Kto tak jak
          np.pan poseł Marek Jurek potrafi przekonac,że te wszystkie
          wiadomosci o niezbyt "eleganckim" kopaniu gliny przez urzędników
          Pana Boga zasługują na danie im wiary.Przecięż nawet nowa żona
          Prezydenta Francji pani C.B.była tą osobą,ktora pozwoliła sobie na
          cierpkie uwagi pod adresem Jego Swiętosci B-16.Dopiero ojciec trojga
          dzieci, pan dwojga imion ,wyjasnił maluczkim,że to jednak Papież
          miał racje kwestionując "bezpieczenstwo" tego co zwie się
          prezerwatywami,inaczej kondonami,a własciwie kondomami.Jak zwał tak
          zwał ale te gumki są całkiem do dupy! ,/nawet i tu nie mogą znalesc
          zastosowania /Słuchajcie wiec tego, co tak jak kiedys HGW został
          nawiedzony duchem Swiętym i przestancie wierzyc tym wszystkim wrogom
          KK.
          • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 22:39
            cichamyszka51 napisała:

            > ' A kto teraz w Polsce ustala prawo? Ano wlasnie kto ?


            A kto tych ludzi wybrał? Ano właśnie kto?
    • abrahadabra Watykan to państwo totalitarne. 21.05.09, 21:21
      Chroni swoich agentów którymi, co oczywiste są księża i zakonnicy.
      Watykan ukrywa ukrywał i ukrywa przestępców.
      Trzymał nie tylko z pedofilami ale i z innej maści bandziorami tak np. z ameryki
      łacińskiej jak i swego czasu z chorwackimi ustaszami.

      A religii nie należy mieszać do tego wszystkiego.

      Po prostu korporacja watykańczyków to amoralna organizacja samotnych mężczyzn.
    • dzi1a prawda o księżach i zakonnicach trafia pod strzech 21.05.09, 21:34
    • olaboga3 Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 21:54
      Ciekawi mnie, kto pisze te wsciekle posty opluwaajace KK...
      Wspolczuje gwalconym dzieciom, jesli rzeczywiscie tak bylo, potepiam
      osoby duchowne, ktore takich czynow sie dopuszczaly, ale niepokoi
      mnie ten nagly zmasowany atak na KK...
      Nasuwa mi sie w zwiazku z tym kilka pytan...
      --dlaczego te dzieci dopiero teraz podnosza lament i domagaja sie
      jakichs odszkodowan /czy naprawde o wyrzadzona krzywde im chodzi,
      czy moze o forse?/
      --kto naprawde za tym stoi /kto od zawsze pluje na Krzyz i wiare/
      --dlaczego nikt nie upomina sie o maltretowane dzieci w tzw.
      rodzinach zastepczych i tzw. rodzinnych domach dziecka, wyplaca sie
      tym pseudo-opiekunom kase i nikogo nie obchodzi dalszy los dzieci...
      Podejrzewam, ze wszyscy maja te dzieci gdzies, a ta faryzejska ,
      falszywa troska jest kolejna manipulacja ...
      NAPRAWDE CHODZI , WIADOMO KOMU, O ZNISZCZENIE KK I WIARY...smutne
      to, ale Jezus powiedzial sw. Piotrowi...ty jestes opoka na ktorej
      zbuduje moj Kosciol, a sily piekielne go nie przemoga, i tak bedzie..
    • deni.dj Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 22:06
      Naszą rodzimą aferę pedofilską szybciutko umorzono i zamieciono pod dywan.
      Ksiądz Dymer , oskarżany przez wychowanków o wieloletnie wykorzystywanie
      seksualne , nie poniósł żadnej kary ani cywilnej ani kościelnej. Zupełna ,
      absolutna bezkarność. Nasz wymiar sprawiedliwości ma w najwyraźniej "czarno"
      przed oczami i pełno w spodniach gdy przychodzi im oskarżyć osobę duchowną. A
      gdzie odpowiedzialność biskupa ,który wiedział o podejrzeniu popełnienia
      przestępstwa i nie zgłosił tego do prokuratury????? Wiedział też senator Gowin,
      który publicznie przyznał że według niego te oskarżenia są prawdziwe. Ale do
      prokuratury też nie poszedł.No cóż, Pan Bóg nierychliwy.....
    • marek.lipski Dzieci - ofiary księży.Prasa swiatowa potwierdza. 21.05.09, 22:25
      Watykan milczy.To jest tragedia dla wszystkich,dla wiernych,kosciola
      jako instytucji,dla milionow w Polsce i na swiecie.Ta wiadomosc
      z Irlandii,to trzesienie ziemi w Watykanie.Tutaj prawo kanoniczne,
      trzeba odrzucic i ukarac winnych.Jak dlugo takie postepowanie bedzie
      tolerowane???
      • maura4 Re: Dzieci - ofiary księży.Prasa swiatowa potwier 21.05.09, 22:38
        To co jest w końcu w Watykanie cisza czy trzęsienie ziemi ?
        • dzi1a Re: Dzieci - ofiary księży.Prasa swiatowa potwier 21.05.09, 22:51
          www.oneinfour.ie/news/
    • henryk_49 Dzieci - ofiary księży 21.05.09, 22:50
      Jak niema Boga-dobra, to niema i Szatana-zła , jak niema zła to wszystko można i
      zbrodnia, w razie potrzeby , jest dopuszczalna. Stąd zbrodnie w ateistycznych i
      totalitarnych rządach. Chrześcijaństwo nie jest bez wad. Ale to za czasów kiedy
      w Europie przestrzegano zasady chrześcijańskie,panował czas najbardziej
      humanistyczny. To oczywiste!!!
      W V-tym wieku p.n.ch. Dariusz I prowadził na Greków 600tysięczną armię .W
      2tys. lat póżniej w największej bitwie /ciemnego średniowiecza/w bitwie pod
      Grunwaldem, brało udział ok. 30tys. ludzi ,rycerzy wraz z ciurami
      obozowymi.Kiedy się Europa praktycznie sekularyzowała, to chyba już nie muszę
      przypominać , o wzajemnych mordach setek milionów ludzi!
      • nick3 "Humanizm" katolickiego średniowiecza 21.05.09, 22:58
        Ale to za czasów kiedy
        > w Europie przestrzegano zasady chrześcijańskie,panował czas
        najbardziej
        > humanistyczny. To oczywiste!!!


        Jakby ci to powiedzieć... a widziałeś fotel tortur dla kobiety
        oskarżonej o czary? Zobręczą na głowę dokręcaną śrubami? Z otworem w
        siedzeniu i świdrem do wkręcania w odbyt?

        Robili to duchowni i to nie pierwsi lepsi, lecz specjalnie do tego
        wyznaczeni przez kościelne władze.
        • benek231 Re: "Humanizm" katolickiego średniowiecza 21.05.09, 23:14
          nick3 napisał:

          >
          > Jakby ci to powiedzieć... a widziałeś fotel tortur dla kobiety
          > oskarżonej o czary? Zobręczą na głowę dokręcaną śrubami? Z otworem w
          > siedzeniu i świdrem do wkręcania w odbyt?
          >
          > Robili to duchowni i to nie pierwsi lepsi, lecz specjalnie do tego
          > wyznaczeni przez kościelne władze.
          =====
          To oczywiste, ze nie mogl tego robic pierwszy lepszy zboczeniec, a jedynie
          swiadomy oraz przeszkolony. Czy pomyslales o tragedii jaka mogla miec miejsca
          gdyby pierwszy lepszy patalach wkrecil swider w niewlasciwy otwor. Przeciez, o
          zgrozo, mogl przeswidrowac na smierc "zycie nienarodzone"
          • henryk_49 Re: "Humanizm" katolickiego średniowiecza 22.05.09, 09:20
            A widziałeś jakie przyrządy do tortur i jakie tortury stosowało NKWD, GESTAPO ,a
            później UB?? Jak żyli ludzie w GUŁAGACH ,w Oświęcimiu, Jak do gazu prowadzono.
            Cy szanowni panowie zdają sobie sprawę ze skali tych zbrodni i z tego że mówimy
            o100miln zakatowanych ludzi? Czy bierzecie pod uwagę to, że te zbrodnicze
            ustroje stworzyli postępowi, wyzwoleni od religijnych więzów ludzie?? Ustroje w
            których strach panował, śmierć i groza.
            • abrahadabra "Gott mit uns"... i współpraca cerkwii... 22.05.09, 10:44
              katolscy magowie i czarownicy błogosławili zastępy idące na wojnę,
              a cerkiew jawnie współpracowała z władzą.

              Strach, śmierć i groza towarzyszyła ewangelizacji...
              • malkontent6 Re: "Gott mit uns"... i współpraca cerkwii... 22.05.09, 14:37
                abrahadabra napisał:

                > katolscy magowie i czarownicy błogosławili zastępy idące na wojnę,

                Allah jest wielki! Idź i morduj niewiernych. Włóż sobie do plecaka
                materiały wybuchowe i zdetonuj w autobuse albo w pociągu podmiejskim.
              • henryk_49 Re: "Gott mit uns"... i współpraca cerkwii... 22.05.09, 21:41
                A 100miln ludzi zamordowanych przez sowietów to nic?!
                Ja nie mówię o wojnie ,mówię o 100miln ludzi, zamordowanych w GUŁAGACH ,obozach
                koncentracyjnych, zakatowanych w katowniach NKWD,GESTAPO,UB i innych katowniach.
                Ci mordercy to byli ludzie wyzwoleni od jakiejkolwiek religii i błogosławieństw
                nie potrzebowali. Oni mordowali bo właśnie byli mądrzy i wiedzieli że Boga nie ma.
              • henryk_49 Re: "Gott mit uns"... i współpraca cerkwii... 23.05.09, 14:36
                abrahadabra napisał-
                >Strach śmierć i groza towarzyszyła ewangelizacji
                ------------------------------
                I tak bywało, ale nie w tej skali i nie zgodnie z ewangelią ,tylko wbrew niej. I
                jeszcze nie wiadomo ile w tym prawdy ,bo wiedza na ten temat, z niezbyt
                wiarygodnej literatury pochodzi.
                Bolszewicy, natomiast mordowali, zgodnie z wyznawaną filozofią marksistowską
                ,oraz teorią rewolucji i walki klas. To chyba zasadnicza różnica.
                • abrahadabra Śmiech... 23.05.09, 21:01
                  Wypowiadasz się raczej w duchu Vaticanum Secundum...
                  Miłość tolerancja i takie same miękkie rzeczy w historii krk...
                  Jednak w historii Krk dominował przeciwny trend.





            • benek231 Bolszewicy nie wkrecali swidrow w odbyty czarownic 27.05.09, 03:52
              ani w jakiekolwiek inne. Owszem robli wiele innych paskudnych rzeczy ale o
              swidrach nic nie wiadomo, wiec nie rozumiem po jaka cholere knocisz o
              bolszewikach i gestapo skoro mowa jest o klechach z kk...

              Gdy w innym watku bedziemy omawiali zbrodnie czerwonych i brunatnych to z
              przyjemnosci posluchamy Twojego wykladu na ten temat. Wlasnie wtedy...

              Teraz mowimy o organizacji przestepczej znanej jako kk - o organzacji ktora
              dopuszczala sie zbrodni na niewinnych dzieciach, w sposob zorganizowany
              zacieraqla ich slady, ukrywala je, oraz klamala i mataczyla przed sadami,
              organami scigania itp. Byle tylko ujsc sprawiedliwosci...
              • malkontent6 Re: Bolszewicy nie wkrecali swidrow w odbyty czar 27.05.09, 14:34
                Idealizowaniem bolszewików jako coś lepszego niż KK daleko nie
                zajedziesz.

                Świdry i odbyt (i inne tortury) to wieki średnie. Natomiast żyją
                jeszcze ludzie, którzy pamiętają wtykanie "worgowi ludu" w odbyt
                nogi od krzesła.

                Tak się złożyło, że wychowałem się w kraju bardzo ktolickim, w
                dzieciństwie udzielałem się w Kościele ale nikt z duchowieństwa
                jakoś moim odbytem nie interesował. Może to nie jest aż tak
                powszechne.
    • asdfcxz Re: Dzieci - ofiary księży 22.05.09, 15:04
      W ośrodku wychowawczym boromeuszek (Zabrze) działy się podobne
      rzeczy - zakonnice wspierały falę, kazały starszym chłopakom karać
      młodszych, zamykały pojedyncze dzieci w pokoju, gdzie starsi chłopcy
      je gwałcili. Jeden z nich został zboczeńcem i mordercą - zgwałcił i
      zamordował 12-latka (słynna sprawa z Rybnika).
      Moge smiało powiedzieć że PRAWIE ZAWSZE jak jestem w Zabrzu, widuję
      tam grupki dzieci z przewagą chłopaków, które pilnują jedno dziecko,
      żeby zrobiło coś zagrażającego życiu, na przykład żeby przeszło po
      barierce dzielącej chodnik od drogi szybkiego ruchu, albo jechało
      między samochodami na stojaka na siodełku roweru za osobą nim
      kierującą, kiedys widziałam, jak grupka dzieci trzyma chłopaka za
      ręce i nogi, buja nim a nastepnie rzuca o ziemię. To ostatnie było
      naprzeciwko domu boromeuszek, w ubiegłym roku.

      PROSZĘ, NIECH KTOŚ SIĘ ZAINTERESUJE, CO SIĘ TAM TERAZ DZIEJE!
      • net.darek71 Re: Dzieci - ofiary księży 22.05.09, 18:59
        Jak to "ktoś" ma się zainteresować??!! A gdzie są władze oświatowe sprawujące
        nadzór pedagogiczny nad takimi placówkami????
      • malkontent6 Re: Dzieci - ofiary księży 22.05.09, 19:06
        asdfcxz napisał:

        > PROSZĘ, NIECH KTOŚ SIĘ ZAINTERESUJE, CO SIĘ TAM TERAZ DZIEJE!


        Może Ty się powinieneś zainteresować?

        Lewicowe lenistwo w całej okazałości. Jesteście pierwsi do
        krytykowania ale trudno Wam zdobyć się na jakiekolwiek działanie.
        Stać was tylko na pisanie apeli na forum GW.
        • asdfcxz Re: Dzieci - ofiary księży 22.05.09, 19:25
          W TVN są dziennikarze, którzy juz w tej sprawie interweniowali i
          myslę, że tu zagladają stąd moja prośba. A dlaczego prawicowy wałkoń
          taki jak ty co dużo się wydziera zza swojej klawiatury nie miałby
          czegos zrobić w sprawie tych dzieci? Dlatego, że ma on dzieci w
          swojej nadętej konserawatywnej _upie i patrzy tylko na koniec
          swojego nosa.
    • dzi1a spray 22.05.09, 21:28
      www.pardon.pl/artykul/5864/spray_ktory_ochroni_dziecko_przed_ksiedzem_zobacz
    • te_rence Dzieci - ofiary księży 23.05.09, 17:26
      Nie ma nic bardziej obłudnego od kościoła katolickiego!

      "Ślimak, który kwiaty ślini,
      Tak ich nie brzydzi, jako ta zuchwała
      Fałszywa, dawna po cezarach wdowa,
      Kościół, — bez ducha bożego i słowa."
      Juliusz Słowacki
    • wiecejrealizmu Dzieci - ofiary księży 11.12.09, 18:33
      popłakałam się,toż to horror najgorszy,co człowiek potrafi zrobić drugiemu
      człowiekowi,jak to się ma do tzw. powołań-przecież księży do służby powołuje
      duch św.- nie wolno milczeć i się bać mówić o takich rzeczach- zmowa
      milczenia- to wielkie zło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja