Smutna sprawa Kataryny

24.05.09, 15:36

"Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi artykułami dziennikarze zaczynają
podpisywać się pseudonimami."

**************************

Nie muszę sobie tego wyobrażać - wystarczy, że wezmę do ręki dowolną gazetę,
by znaleźć artykuły podpisane pseudonimami lub inicjałami. Przecież taki jest
dziennikarski zwyczaj.

Poza tym łatwo jest występować z otwartą przyłbicą uznanemu dziennikarzowi.
Ujmie się za nim redakcja i całe środowisko dziennikarskie. Kto się ujmie za
ujawnionym blogerem w konflikcie z nadużywającym wpływów ministrem?

    • swan_ganz ale jaja... Czuchnowski będzie nas uczył 24.05.09, 15:42
      odpowiedzialności za słowo :-)

      Panie Czuchnowski - a Łysiakowi udało się w końcu wręczyć panu pozew
      sądowy za zniesławienie czy tez dalej mieszkasz pan gdzieś pod
      mostem i takiego pozwu wręczyć panu on nie może?
      • citaobscura Cuchnowski 3ma "klase" 25.05.09, 01:30
        za to go 3mają w GazWyb-ie.
    • rafal.kieli Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 15:42
      "Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi artykułami dziennikarze zaczynają
      podpisywać się pseudonimami.... Taka sytuacja jest dopuszczalna tylko w kraju
      totalitarnym, gdzie za pisanie prawdy dziennikarze ponoszą cenę utraty pracy,
      wolności, a nawet życia."

      Było by miło, gdyby autor wiedział trochę więcej o tym o czym pisze. Nie
      szukając daleko, Economist, chyba najbardziej szanowany tygodnik na świecie o
      tematyce ekonomicznej NIGDY nie publikuje artykułów podpisanych przez autora.
      Z bardzow ielu różnych zresztą powodów.

      "Smutne, że anonimowość, czyli zwykłe tchórzostwo, ma dziś w wolnej Polsce
      tylu obrońców. Żal mi was i tego społeczeństwa, które budujecie a które
      obywatelskie jest tylko z nazwy."

      A społeczeństwu jest żal autora, który jest bardzo dzielny wygłaszając swoje
      opinie, bo stoi za nim potęga wielkiego koncernu prasowego. Ciekawe, czy byłby
      równie odważny pisząc swojego własnego bloga?
      • cytrynowe Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 16:09
        rafal.kieli napisał:
        >
        > A społeczeństwu jest żal autora, który jest bardzo dzielny wygłaszając swoje
        > opinie, bo stoi za nim potęga wielkiego koncernu prasowego. Ciekawe, czy byłby
        > równie odważny pisząc swojego własnego bloga?

        Podejrzewam, że bez nazwiska i wielkiego koncernu za plecami większość dziennikarzy nie zdobyłaby nawet promila liczby czytelników kataryny
        • bushevik czemu w demokracji nie ma m-sca na anonimowosc ? 24.05.09, 21:50
          to totalny nonsens.

          Demokracja to wolnosc, takze wolnosc wyboru.
          Jak chce to podpisuje sie nazwiskiem, a jak nie to pod pseudonimem.
          Mam wybor.
          • c-9 Re: czemu w demokracji nie ma m-sca na anonimowos 25.05.09, 19:34
            bushevik napisał:

            > to totalny nonsens.
            >
            > Demokracja to wolnosc, takze wolnosc wyboru.
            > Jak chce to podpisuje sie nazwiskiem, a jak nie to pod
            pseudonimem.
            > Mam wybor.
            Demokracja? wolność? a co ma piernik do wiatraka? Anonimowość to
            TCHÓRZOSTWO. Wybór tchórzostwa ? nie ma sie czym chwalić
            • maaac Re: czemu w demokracji nie ma m-sca na anonimowos 25.05.09, 20:15
              > Demokracja? wolność? a co ma piernik do wiatraka? Anonimowość to
              > TCHÓRZOSTWO. Wybór tchórzostwa ? nie ma sie czym chwalić

              Nie przesadzaj. Czasem wygodniej jest ukryć się za maską
              anonimowości/jakiegoś pseudonimu i wcale nie jest to spowodowane
              tchórzostwem. Czasem np wynika to z faktu, że ktoś nie chce by go
              oceniano jako czyjegoś krewnego czy skoligaconego tylko by oceniano
              jego poglądy, pomysły. Czasem nazwisko jest hmmm zabawne.
              Tchórzostwo to wykorzystywanie tej anonimowości by z zaniej kogoś
              innego atakować, opluwać.
              • drojb Re: Kataryna, to brzuchaty facet 26.05.09, 22:01
                i dlatego się ukrywa. I dajmy jej/jemu spokój. NIech się ukrywa.
                PS. tytuł we wpisie to żart, jakby się ktoś nie domyślał.
      • bmc3i Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 19:34
        rafal.kieli napisał:


        > A społeczeństwu jest żal autora, który jest bardzo dzielny wygłaszając swoje
        > opinie, bo stoi za nim potęga wielkiego koncernu prasowego. Ciekawe, czy byłby
        > równie odważny pisząc swojego własnego bloga?

        Wolnosc slowa, jest wolnoscia wypowiedzi i opinii, ale z otwarta przyłbica, a
        nie zza węgła. Z definicji wolnosci slowa, wynika odpowiedzialnosc autora za
        nie. Inaczej, krycie sie za anonimowoscią, to zwykłe tchórzostwo. Zgadzam sie w
        tym wzgledzie z autorem artykulu. Czego sie bowiem bac, jesli sumiennie pisze
        sie prawde , zgodnie ze swoja najlepsza wolą i wiedza? I odwrotnie - istnieje
        silna motywacja do ukrywania sie pod pseudonimem, czy internetowy m nickiem,
        kiedy chce sie miec poczucie calkowitej bezkarnosci bez wzgledu na to co sie
        napisze. Czy zlamie sie przy tym prawo, lub czyjes zycie.


    • swan_ganz Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 15:45
      Kataryna wcale nie jest anonimowa.... Pojawiła się w necie jako
      Kataryna, istnieje w sieci jako Kataryna więc za wszystko co pisze
      odpowiada jako Kataryna czym więc rózni się takie postępowanie od
      postępowania kogoś kto swoje teksty podpisuje jako
      np. "Czuchnowski"?
      • b52h Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 16:31
        > odpowiada jako Kataryna czym więc rózni się takie postępowanie od
        > postępowania kogoś kto swoje teksty podpisuje jako
        > np. "Czuchnowski"?

        tym że mec. Rogowski nie może jej zamknąć jej
        gęby pozwami... to pewnie boli ludzi z g-gazety...

      • kiczkis Zamiast cenzury.. zamordyzm.. 24.05.09, 18:25
        swan_ganz napisał:

        > Kataryna wcale nie jest anonimowa.... Pojawiła się w necie jako
        > Kataryna, istnieje w sieci jako Kataryna więc za wszystko co pisze > odpowiada
        jako Kataryna czym więc rózni się takie postępowanie od
        > postępowania kogoś kto swoje teksty podpisuje jako np.
        > "Czuchnowski"?
        ====================================================================

        Absolutna racja! Pisałem o tym nie raz.. - Ostatnio po "występie" Czumy seniora
        w TVN24 - cytuje fragment:

        (...).."- i tu dochodzimy do kwestii "tchórzliwej anonimowości" - tak czy
        inaczej.. - ja czy "Kataryna" czy każdy inny internauta, jesteśmy w sieci
        ANONIMOWI panie "nietchórzliwy" Czuma..

        - Nawet jeśli napiszę panu że nazywam się - dajmy na to - Pantalon Koziedupski,
        to i tak JESTEM ANONIMOWY!! - Niezależnie od tego czy będę podpisany w
        internecie jako "anonim".. jako "gość".. jako "kiczkis" czy chociażby jako
        "Kalasanty Rozporek"..

        - Jest np. w sieci.. w internecie, lewacki półgłówek podpisujący się
        "leszek.niedzielski"..
        Chamowate "toto".. głupie.. i antypolskie.. Tylko co to zmieniło i zmienia ze
        podpisał się on jako "leszek.niedzielski" - panie "nietchórzliwy" Czuma??

        - Jest przez to mniej ANONIMOWY - panie "nietchórzliwy" Czuma?? - A jaka to
        różnica jeśliby podpisał się np. "witalis.lis"?? - albo.. "kataryniarz" na ten
        przykład - panie "nietchórzliwy"?? - Co by to zmieniło??

        Różnica zaczyna się wówczas dopiero, gdy grozi sądem anonimowej Katarynie już
        "jakby trochę" mniej anonimowy Krzysztof CZUMA i kiedy ta ze ANONIMOWA Kataryna
        jest arogancko wyśmiewana i wzgardliwie traktowana w publicznej TV przez całkiem
        już NIE ANONIMOWY "wzór cnót" i prawdomówności jakim jest Andrzej CZUMA senior -
        minister SPRAWIEDLIWOŚCI przy tym.. - Rożnicę tez robi taki "KUKU" Palikot..
        Niesiołowski, czy pański kompan Komorowski - -et consortes..

        Pan.. i ci wymienieni (jak tez "bufetowa" Gronkiewicz-Waltz dla porównania), już
        anonimowi nie jesteście i tu nazwisko i imię gra swoja role i ma znaczenie,
        ale.. nie dajmy się zwariować!! - Ani nazwisko jakiegoś Hipolita Krówki, ani
        "inszego" Filimona Pierdziszewskiego niczego tu nie "ujawni" i nie zmieni ich
        anonimowości w sieci..

        - A policja i polskie "sądy" zawsze dojdą "who is who".. Ta "anonimowość" jest
        pozorna w gruncie rzeczy..

        - Te niuanse i "subtelności" są oczywiste dla tych, którzy nie nalezą ani do
        skundlonego "establishmentu" politycznego ani tez nie brylują w powszechnej
        telewizji, a są "jakimiś biedakami" bez znaczenia - ANONIMOWYMI członkami
        społeczności internetowej - CZYTAJĄCEJ to, co piszą inni.. - równie jak oni
        ANONIMOWI "jacyś biedacy".."


        - link do całości(którą wysłałem zresztą e-mailem panu ministrowi):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95372263&a=95379405
    • profesorantybeton Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 15:50
      Polska niestety nie jest jeszcze krajem wolnym od nietolerancji,
      obskurantyzmu, zaciekłych walk politycznych, niedostatku materialnego. I co
      prawda za poglądy nie idzie się do więzienia, ale na przykład pracę można
      stracić, zostać wykluczonym ze swojej grupy zawodowej, stać się obiektem
      nagonki itd. Wiem o ty aż za dobrze... A ponadto tylko anonimowe dyskusje
      sprzyjają całkowitej szczerości. Jeśli więc zaczniemy podpisywać się pod
      mailami na forach i prowadzić blogi pod imieniem i nazwiskiem - od razu
      zaczniemy grać i dostosowywać się do wzorców. Tak więc zniknie wtedy
      wiarygodne źródło informacji o tym, co myślą Polacy. Potępiając anonimowość
      warto wziąć to pod uwagę...
    • bernard46 Czyzby praktyka polska? 24.05.09, 15:51
      Anonima wypowiedzi warte sa ZERO!
      • maruda.r Re: Czyzby praktyka polska? 24.05.09, 19:09
        bernard46 napisał:

        > Anonima wypowiedzi warte sa ZERO!

        **********************************

        Czyżby? Spora część pisarzy publikowała pod pseudonimami.

      • bushevik a wiec Twoja wypowiedz tez rowna ZERO 24.05.09, 21:52
        panie anonimie

        bernard46 napisał:
        > Anonima wypowiedzi warte sa ZERO!

        • bernard46 Re: a wiec Twoja wypowiedz tez rowna ZERO 25.05.09, 19:42
          panie bushevik,
          moje imie "nastajaszczoje",,,,chcez nazwisko? Udostepnie prywatnie
          na adres e-mail.

          z bolszewickim privjetom
          Bernard
      • mgca602 Re: Czyzby praktyka polska? 25.05.09, 16:21
        ZERO, to warte sa wypowiedzi hipokrytow, ktorzy pyskuja na anonimow
        a swoje komentarze podpisuja nickami. Jak jestes taki pryncypialny,
        to podpisuj sie pelnym (prawdziwym) imieniem i nazwiskiem, bo
        inaczej robisz z siebie idiote.
      • landaverde Re: Czyzby praktyka polska? 25.05.09, 19:52
        bernard46 napisał:

        > Anonima wypowiedzi warte sa ZERO!

        - wypowiedział się bernard46 mie podając swojej tożsamości... ;-)
      • agata0 Re: Czyzby praktyka polska? 31.05.09, 18:12
        No w sieci, na szczęście, nie - jeśli są sensowne. A blog Kataryny
        zdobył taką popularność, bo właśnie jest sensowny. Bo zadawane są na
        nim pytania, które czasem po prostu się cisną na usta po
        lekturze 'artykułów' w gazetach. Artykułów, które są chamskim
        naganianiem, pisaniem na zamówienie. No tak, ale mają 'wartośc' bo
        pisane są pod nazwiskiem :-)

        Teraz dziennikarze próbują pluć na Katarynę, a na dodatek podważyć
        jej wiarygodność, bo bezlitośnie obnażała ich miernotę umysłową i
        moralną. Może coś się przyklei. Bo przecież łatwo teraz anonimowe
        posty Kataryny określać 'pluciem', a nie odnieść się do nich
        merytorycznie. Bagno po prostu. Fe.
    • hedonia Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 15:55
      Chwileczkę, przecież blogi rządzą się inna konwencją niż inne media!
      To jest głos prywatny, nawet jeśli na poważne tematy.
    • charioteer1 Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 16:06
      Panie redaktorze, zanim wprowadzi pan totalna kontrole internetowych nickow, prosze odpowiedziec na proste pytanie z historii dziennikarstwa w Polsce - jak naprawde nazywal sie znany publicysta Boleslaw Prus?
    • cytrynowe Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 16:07
      A więc sam Pan przyznaje, że nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Czyli pisanie bez nazwiska jest jak najbardziej na miesjcu. Bo chyba kolejność jest taka: społeczeństwo obywatelskie => otwarta przyłbica. A nie odwrotnie, czyli że blogerzy narażają się na szykany (które są jak najbardziej możliwe w społeczeństwie nieobywatelskim), żeby o obywatelskie walczyć.

      Co nawiasem mówiąc wg mnie nie jest prawdą, w każdym społeczeństwie mogę pisać pod pseudonimem. Np Bolesław Prus, Andrzej Jawień, Andrzej Zagozda :-)
      • swan_ganz szczególnie ten Zagozda do wyobraźnie Czuchnowskie 24.05.09, 16:08
        powinien przemawiać :-)
    • minimal Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 16:14
      autor:

      Taka sytuacja jest dopuszczalna tylko w kraju totalitarnym, gdzie za
      pisanie prawdy dziennikarze ponoszą cenę utraty pracy, wolności, a
      nawet życia.

      moje pytanie:

      Z jakich więc powodów Adam Michnik niektóre swoje teksty w Gazecie
      pod pseudonimem?

      pozdrawiam
    • b52h [...] 24.05.09, 16:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kruder76 Smutny stan umysłu Czuchnowskiego 24.05.09, 16:33
      Ja nawet rozumiem - to w końcu osobista uraza. Trudno spodziewać się
      obiektywnego kometarza. Sugerowanie, że blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem,
      to teza nowatorska w cywilizowanym świecie. Świecie prawdziwie obywatelskim,
      do którego nam daleko. Daleko, także dzięki dziennikarzom wpływowych mediów,
      dla których nie istnieją żadne standardy - każdego można zniszczyć (np:
      pamiętna nagonka GW na Kotecką). Jesteście na dnie.
      • kruder76 Jest jednak jeden pozytyw 24.05.09, 16:38
        Skoro anonimowe wypowiedzi, są nic nie warte, już nigdy nie przeczytamy o
        "anonimowych źródłach w MSZ", "naszych źrółach", "jak dowiedziała się Gazeta"
        itp. Nareszcie źródła będą jawne. Koniec manipulowania i konfabulacji.
      • b52h Re: Smutny stan umysłu Czuchnowskiego 24.05.09, 16:40
        > Sugerowanie, że blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem,

        nie ten głąb rezonuje jakoś tak (na poziomie ciemniactwa
        czytającego ten szmatławiec):

        skoro jesteśmy w demokracji,
        to blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem inaczej jest się
        tchórzem... A ponieważ jego szef Michnik przecież zatwierdził
        razem z tow. Bronkiem i innymi wielkimi ludźmi że Bolandia
        to taka demokracja że ja-nie-mogę, więc drogą dedukcji drogi
        wykształciuszku, no ... wiadomo Kataryna jest tchórzem...
        A Cuchowski nie bo to nie pseudonim... cnd
        • kruder76 Re: Smutny stan umysłu Czuchnowskiego 24.05.09, 17:03
          b52h napisała:

          > > Sugerowanie, że blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem,
          >
          > nie ten głąb rezonuje jakoś tak (na poziomie ciemniactwa
          > czytającego ten szmatławiec):
          >
          > skoro jesteśmy w demokracji,
          > to blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem inaczej jest się
          > tchórzem... A ponieważ jego szef Michnik przecież zatwierdził
          > razem z tow. Bronkiem i innymi wielkimi ludźmi że Bolandia
          > to taka demokracja że ja-nie-mogę, więc drogą dedukcji drogi
          > wykształciuszku, no ... wiadomo Kataryna jest tchórzem...
          > A Cuchowski nie bo to nie pseudonim... cnd

          Co ty właściwie sugerujesz? Te wszytkie anglosaskie, frankofońskie czy
          germańskie durnie nie wiedzą co to prawdziwe społeczeństwo obywatelskie i
          tolerują jakieś anonimowe blogi, zaraz demaskować i niszczyć te zera? Czy
          światowe wzorce demokracji, społeczeństwa obywatelskiego czy rzetelenego
          dziennikarstwa znajdują się w Warszawie przy ulicy Czerskiej? Ja dobrze rozumiem
          sytuację?
      • ogia Re: Smutny stan umysłu Czuchnowskiego 24.05.09, 17:28
        "Sugerowanie, że blog trzeba prowadzić pod nazwiskiem,
        to teza nowatorska w cywilizowanym świecie"
        no wlasnie o to chodzi :)
    • ja_pakulec każdy powinien mieć prawo do prywatności 24.05.09, 17:15
      nie zgadzam się z poglądami głoszonymi przez kataryne, ale każdy
      winien mieć prawo do swojej prywatności - jeżeli chce być anonimowa
      to niech taka pozostanie. Nie wiem jaki jest sens robić z jej marnej
      pisaniny wielkiego halo.
      W całej tej sprawie zadziwia mnie postawa dziennikarzy Dziennika -
      szantażem chcieli zmusić katarynę by publikowała w ich szmatławcu -
      zaiste, działania godne rasowych pisowców. W ten prosty i
      nieskomplikowany sposób Dziennik doprowadził do ujawnienia się
      kataryny i chyba skutecznie zniechęcił ją do pisania.
      Moralna rewolucja zjadła swoje dziecko ;-)
    • kruder76 Dlaczego Czuchnowski nie lubi Kataryny 24.05.09, 17:23
      "Obiektywny" Czuchnowski zapomniał napisać, że Kataryna poświęcała swoje wpisy,
      także i jakości jego warsztatu. Długo czekał, żeby się odgryźć. Polecam
      szczególnie pierwszy wpis o anonimowych (sic!) źródłach Czuchnowskiego.

      kataryna.blox.pl/2008/05/Na-marginesie-sledztwa-Czuchnowskiego.html
      kataryna.blox.pl/2005/02/Zakowski-wiedzial-Czuchnowski-nie.html
      • maruda.r 'kataryna' nie ma tu znaczenia 24.05.09, 19:19
        kruder76 napisał:

        > "Obiektywny" Czuchnowski zapomniał napisać, że Kataryna poświęcała swoje wpisy,
        > także i jakości jego warsztatu. Długo czekał, żeby się odgryźć. Polecam
        > szczególnie pierwszy wpis o anonimowych (sic!) źródłach Czuchnowskiego.

        *****************************

        To nie jest argument w sprawie. Dla przypomnienia: swego czasu i 'kataryna'
        domagała się ujawnienia tożsamości swoich oponentów.

        Szczerze mówiąc, to mam teksty 'kataryny' za zwykły bełkot. Nie buduj
        argumentacji na opcjach politycznych.

        • sunnyside Re: 'kataryna' nie ma tu znaczenia 24.05.09, 19:36
          Dla przypomnienia: swego czasu i 'kataryna' domagała się
          ujawnienia tożsamości swoich oponentów.


          A mógłbyś dodatkowo przypomnieć wpisy z jej bloga, kiedy to Kataryna
          domagała się ujawnienia tożsamości swoich oponentów? Bo mam
          wrażenie, że twój zarzut to "zwykły bełkot".
          • flyhalf Re: 'kataryna' nie ma tu znaczenia 24.05.09, 19:47
            > A mógłbyś dodatkowo przypomnieć wpisy z jej bloga, kiedy to Kataryna
            > domagała się ujawnienia tożsamości swoich oponentów? Bo mam
            > wrażenie, że twój zarzut to "zwykły bełkot".

            raczej kłamliwe insynuacje....

            i to jest różnica między jakimś tam maruda.r
            czy innym cuchnowskim a kataryną
            dwóch pierwszych z ww traktuję jak 100% troli i
            nie czytam (bo po co)...

            anonimowość nie ma tu nic do rzeczy
            • maruda.r Re: 'kataryna' nie ma tu znaczenia 25.05.09, 13:24
              flyhalf napisał:

              > i to jest różnica między jakimś tam maruda.r
              > czy innym cuchnowskim a kataryną
              > dwóch pierwszych z ww traktuję jak 100% troli i
              > nie czytam (bo po co)...

              *****************************

              Na razie sam się przedstawiasz jako troll.

          • maruda.r Re: 'kataryna' nie ma tu znaczenia 25.05.09, 13:15
            sunnyside napisał:

            > Dla przypomnienia: swego czasu i 'kataryna' domagała się
            > ujawnienia tożsamości swoich oponentów.

            >
            > A mógłbyś dodatkowo przypomnieć wpisy z jej bloga, kiedy to Kataryna
            > domagała się ujawnienia tożsamości swoich oponentów? Bo mam
            > wrażenie, że twój zarzut to "zwykły bełkot".

            ****************************

            W poprzednich tekstach internauci wskazali takie wpisy 'kataryny'.

    • jurek4491 Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 17:32
      Jak Pan Czuchnowski pisze teksty nie ujawniając swoich informatorów to wszystko
      jest OK.
    • zzackk Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 17:49
      To nam wygląda, że demokracje trzeba zlikwidować, bo przecież nie może być aby
      szary Kowalski podejmował anonimowo decyzje bez uzasadnienia ściśle politycznie
      przy urnie :D

      Tak na poważnie gdyby nie ta anonimowość to komuniści rozstrzelali by pół narodu...
    • xnonorx Wydaje się, że wygłoszenie zdania: 24.05.09, 17:52
      cyt"
      Smutne, że takie rzeczy trzeba przypominać. Smutne, że anonimowość,
      czyli zwykłe tchórzostwo, ma dziś w wolnej Polsce tylu obrońców. Żal
      mi was i tego społeczeństwa, które budujecie a które obywatelskie
      jest tylko z nazwy."
      wymaga niepospolitej odwagi i hartu ducha, ale tak naprawdę
      wymaga "nierówności pod deklem" połączonego z niepospolitym
      oderwaniem się od rzeczywistości.
      Jeśli jakiś reaktor ma trudności z rozróżnieniem blogowania od
      zawodowego pisania artykułów do gazety, to proponuję zająć się tylko
      blogiem i skorzystać z jego podstawowej konwencji: anonimowości.
    • kiczkis Honor i uczciwosc - z tym sie czlowiek rodzi.. 24.05.09, 18:07
      1.
      Tekstu nie ma co komentować..
      - Przypomina mi się podobna sytuacja, kiedy to sfora "Czuchnowskich" z
      poduszczenia i pod przewodnictwem Ewuni Milewicz wściekle zaatakowała i
      "bohatersko" ujawniła(czyt. "zniszczyła"..) niejakiego "galbe", który
      "wyciągnął" na światło dzienne żydowskie pochodzenie E.Milewicz..

      Wprawdzie OFICJALNEJ cenzury nie ma, ale terror i zamordyzm jest coraz większy
      i potężnieje..

      Rożne "Czuchnowskie i "Milewicze" mówią ze: "wprawdzie OFICJALNEJ cenzury
      nie ma, ale nie myślcie ze możecie pisać cokolwiek, czego MY nie będziemy
      kontrolowali"
      - wprowadzając bezpardonowo "Bolka" Walesy zasadę: - "Kto
      nie z Mnieciem.. tego zmnieciem"..


      2.
      Wiadomo było ze wcześniej czy później, do ataku ruszy któraś z
      "dyspozycyjnych, płatnych dziwek dziennikarskich" i ze "Kataryny" nie zostawią
      w spokoju, dopóki jej nie zagryzą...

      - I ruszyła.. Kanalia większa od Tadzia Samitowskiego, Barańskiego i Lizuta
      razem wziętych.. Nawet dorzucony do tego "towarzycha" Żakowski nie wyrównałby
      "poziomu"..


      Czuchnowski to Czuchnowski.. - Gdy człowiek natknie się na to nazwisko, ma
      odczucie jakby w kupę g.wna nagle wdepnął..

      - Symptomatyczne ze łajdak który nie wie co to honor i uczciwość, został
      desygnowany do prania "mozgów" plebsowi i do pouczania tegoż plebsu co to jest
      etyka i morale - i "co należy i nie należy"..

      Coraz bardziej skundlony ten świat.. Ciekawe czy Czuchnowski będzie pracowicie
      "wycinał" (łapkami forumowych "rottweilerów"..) niepochlebne opinie o sobie..
      Byłaby to świetna ilustracja tego, ile warta jest "praca na zamówienie"
      dyspozycyjnej "wywłoki"..

      "Honor i uczciwość" - z tym się człowiek rodzi, lub bez tego..
      • maruda.r Re: Honor i uczciwosc - z tym sie czlowiek rodzi. 24.05.09, 19:21
        kiczkis napisał:

        > - Przypomina mi się podobna sytuacja, kiedy to sfora "Czuchnowskich"

        ******************************

        A nie przypomniało Ci się, gdy 'kataryna' wołała o ujawnienie personaliów oponentów?

        • kiczkis Re: Honor i uczciwosc - z tym sie czlowiek rodzi. 24.05.09, 20:11
          maruda.r napisał:

          > kiczkis napisał:
          >
          > > - Przypomina mi się podobna sytuacja, kiedy to sfora "Czuchnowskich"
          >
          > ******************************
          >
          > A nie przypomniało Ci się, gdy 'kataryna' wołała o ujawnienie personaliów
          > oponentów?
          ======================================================

          Ja nie mam zadnych manii ani obsesji. - ZADNYCH!!

          - Od takiego "przypominania" sobie są właśnie tacy obsesyjni maniacy jak ty..
          Robicie to doskonale za mnie.. - Dziwne ze nie "wspomniało" ci się o
          "pisdzielcach".. "kaczofaszystach" lub "katofaszystach" dla przykładu..
          - W końcu jako "obsesjonaci", nikogo nie dziwicie ozywaniem stałego..
          "żelaznego" repertuaru..

          Jest tu was - obsesyjnych maniaków "doborowe" towarzycho - wzajemnie podbijające
          sobie bębenek w każdym niemal wątku..
          • maruda.r Re: Honor i uczciwosc - z tym sie czlowiek rodzi. 25.05.09, 13:20
            kiczkis napisał:

            > Ja nie mam zadnych manii ani obsesji. - ZADNYCH!!

            *****************************

            Czyżbym gdzieś o tym wspomniał?

        • unleashed Mamy do Ciebie prośbę... 25.05.09, 01:45
          Nie oddzywaj się już. Jak będziemy mieli ochotę na większe ilości lepiącego się
          do wszystkiego gówna (takiego jak Twoje) to pojedziemy na wieś i pójdziemy do obory.
          • maaac "Prawda nas wyzwoli" 25.05.09, 10:46
            "Prawda nas wyzwoli". No ale tylko pod warunkiem, że będzie to
            sprzyjająca dla nas prawda. Jak prawda jest niewygodna to lecą take
            posty jak:

            > Nie oddzywaj się już. Jak będziemy mieli ochotę na większe ilości
            > lepiącego się do wszystkiego gówna (takiego jak Twoje) to
            > pojedziemy na wieś i pójdziemy do obory.
            • swan_ganz Re: "Prawda nas wyzwoli" 25.05.09, 10:58
              ale i ty musisz przyznać Maaacu, że Kiczkis w swojej opinii
              dotyczącej Czuchnowskiego raczej się nie pomylił; jest coś
              żenującego w tym, że taki ktoś jak ten "dziennikarz" ma ambicje
              pouczać kogokolwiek w zakresie etyki czy moralności....
              • maaac Re: "Prawda nas wyzwoli" 25.05.09, 11:07
                Wręcz przeciwnie uważam że Kiczkis bzdury popisał. Pamiętam posty
                Galby i mam o nim dośc niskie mniemanie. Nie pamiętam za to na
                niego "sterowanej" nagonki.
                A Ty chyba przyznasz że jest coś żenujacego w tym że Kataryna sama
                niszczaca innych dziś odgrywa rolę niewinnej ofiary i wygląda że
                kompletnie nie zauważa ironii losu.
                Fakt to co jej zrobiono to świństwo, tyle że mozna to
                podsumować "kto mieczem wojuje..."
                • swan_ganz Re: "Prawda nas wyzwoli" 25.05.09, 11:22
                  > A Ty chyba przyznasz że jest coś żenujacego w tym że Kataryna
                  sama niszczaca innych dziś odgrywa rolę niewinnej ofiary i wygląda
                  że kompletnie nie zauważa ironii losu.


                  nie - nie mogę Ci przyznać racji Maaacu... Był taki czas gdy
                  starałem się Katarynę dorwać jeśli już nie na kłamstwie to chociażby
                  na jakiejś manipulacji i wiesz co? Udało mi się to tylko raz; przy
                  okazji jej ataku na babcię Szymborską spowodowanym podpisaniem przez
                  nią sławetnego listu... Kataryna wytargała jej wtedy jakiś inny,
                  kompromitujący Szymborską list, który ta podpisała ongiś w
                  obronie "socjalizmu" ale zapomniała jakoś wymienić inne list, które
                  Szymborska zdaje się podpisuje pasjami... Pojechałem sobie wtedy po
                  Katarynie ale był to tylko jeden przypadek gdy katarynowy reaserch
                  nie dokońca pokazywał prawdę obiektywnie udokumentowaną...
                  Trudno więc napisać, że to Kataryna "niszczyła" ludzi bo jedyne co
                  ona robiła to wyciągała draństwa i kłamstwa ludzi ze świecznika;
                  czyli robiła coś czego nie potrafią robić nasi "dziennikarze" i
                  jakby nad tą całą sytuacją nie dumać to i tak wychodzi, że udupiono
                  ją właśnie za to, że robiła coś czego dziennikarze robić nie chcą
                  albo robić nie mogą....
                  • maaac Re: "Prawda nas wyzwoli" 25.05.09, 11:45
                    No to sobie poczytaj:
                    ketman.blog.onet.pl/2,ID341620466,index.html
                    www.kontrowersje.net/node/2974
                    No i co? Głupio Ci? Czy nie chcesz tego przyjąć do wiadomości?
                    Facet w dodatku podpisał się imieniem i nazwiskiem.
                    • swan_ganz jeszcze nie wiem czy mi głupio czy też nie... 25.05.09, 12:21
                      bo rzecz wymaga wyjaśnienia po przez zorientowanie się w przyczynach
                      konfliktu między Ketmanem a Kataryną i Jankesem.... Jak pogrzebię w
                      necie wieczorem to będę wiedział jaki jest stan moich moich emocji
                      dotyczących wklejonych przez ciebie linków

                      Przy czym zwróć uwagę Maaacu, że prosiłem Cię o wskazanie przykładów
                      dotyczących ewentualnych kłamstw Kataryny a ty przyniosłeś tu kogoś
                      kto ma do niej jakieś pretensje.... Wiesz, takich przykładów to ja
                      Ci tu mogę na znosić bezliku cytując ludzi (włączając w to i siebie
                      samego) , którzy do tej blogerki pretensje mniej lub bardziej
                      uzasadnione mają.....:-)

                      Pozdrawiam
                      • maaac Re: jeszcze nie wiem czy mi głupio czy też nie... 25.05.09, 13:42
                        > bo rzecz wymaga wyjaśnienia po przez zorientowanie się w
                        > przyczynach konfliktu między Ketmanem a Kataryną i Jankesem....
                        > Jak pogrzebię w necie wieczorem to będę wiedział jaki jest stan
                        > moich moich emocji dotyczących wklejonych przez ciebie linków
                        A co mają do rzeczy "przyczyny konfliktu"? No chyba że uznajesz że
                        to czy wolno żądać ujawnienia danych bloggera zależy od stopnia jego
                        przewiny, tak samo można w zależności od tej winy żądać usunięcia
                        jego wpisów. Jeżeli tak to zrób krytyczną analizę sprawy Czuma vs.
                        Kataryna i Ketam vs. Kataryna. To sobie pogadamy.
                        Jeśli jednak uważasz że bloggera należy zawsze chronić a on może
                        pisać sobie co chce to istotna kwestia jest tylko prawdziwość
                        zarzutów Ketmana wobec Kataryny.

                        > Przy czym zwróć uwagę Maaacu, że prosiłem Cię o wskazanie
                        > przykładów dotyczących ewentualnych kłamstw Kataryny a ty
                        > przyniosłeś tu kogoś kto ma do niej jakieś pretensje.... Wiesz,
                        > takich przykładów to ja Ci tu mogę na znosić bezliku cytując ludzi
                        > (włączając w to i siebie samego) , którzy do tej blogerki
                        > pretensje mniej lub bardziej uzasadnione mają.....:-)
                        No to zwróć uwagę czym był spowodowany mój post "Prawda was
                        wyzwoli". Ano chamską odpowiedzią unleashed na post marudy.r
                        przypominającej obłudę Kataryny, która sama ludzi niszczyła w
                        identyczny sposób jak tym razem ją zniszczono. To Ty skręciłeś
                        na "udowadninie" Katarynie kłamstw - co nie ma nic do rzeczy do
                        głównego wątku. Więc to raczej Ty trzymaj się tematu bo ja tam nie
                        mam ochoty prowadzenia Kataryna - watch śledzących wszystkich bzdur,
                        które pisała lub nie pisała.
                        • swan_ganz Re: jeszcze nie wiem czy mi głupio czy też nie... 25.05.09, 23:26
                          > A co mają do rzeczy "przyczyny konfliktu"? No chyba że uznajesz
                          że to czy wolno żądać ujawnienia danych bloggera zależy od stopnia
                          jego przewiny, tak samo można w zależności od tej winy żądać
                          usunięcia jego wpisów.


                          dokładnie tak sądzę jak piszesz; dane "anonimów" powinny być
                          ujawniane zg. z obowiązującą literą prawa. Czyli wtedy gdy anonim
                          stał się przestępcą albo przynajmniej podejrzanym oraz tylko i
                          wyłącznie na żądanie prokuratury. I w żadnym innym przypadku....

                          sprawy Czuma vs.Kataryna

                          chcesz powiedzieć, że Kataryna (czy tez ktokolwiek inny) nie ma
                          prawa do wyrażania swojej krytycznej opinii na temat jakiegokolwiek
                          ministra? Przecież wyraziła tylko obawę o prawdomówność tegoż
                          ministra a jaki jest stan wiarygodności tego ministra to wiedzą już
                          wszyscy... Czy jak napiszę, że moim zdaniem minister Sikorski to
                          zwykła doopa a nie żaden tam minister oraz, że obawiam się o skutki
                          jakie przyniesie Polsce jego działalność to oznaczać ma to, że mam
                          się przygotować na pozew sądowy? I o co można by mnie w tym
                          przypadku oskarżyć w sytuacji gdy Radek to faktycznie straszna doopa
                          jest?

                          istotna kwestia jest tylko prawdziwość zarzutów Ketmana wobec
                          Kataryny.


                          i tu pojawia się kłopot; trochę pogrzebałem w necie i nic nie
                          znalazłem więc popytałam na wsi i miejscowi powiedzieli mi, że z
                          Ktemana to zwykły troll był... I to nie taki w typie tutejszego
                          ("gazecianego") ale taki typowo onetowy; czyli najgorsza swołocz
                          jaką sobie można wyobrazić. Ponoć łaził po salonie w ufajdanych
                          oborą walonkach i wszędzie pozostawiał śmierdzące ślady to go w
                          końcu wzieli za zad i wykopali... No bo co mieli zrobić? A Kataryę
                          ponoć obraził szczególnie brutalnie więc chciała go za to pozwać do
                          Sądu i dlatego prosiła o ujawnienie danych trolla...
                          Z tym, że jest to wersja plotkarska (bo nigdzie nie mogę znaleźć
                          śladu po tym czereśniaku w Salonie24) tak więc należy do niej
                          podchodzić ze sporą rezerwą bo odczułem, że moje anonimowe źródła
                          darzą dużą niechęcią tą ponoć podłą personę. Mogły więc nieco
                          podkoloryzować tamtejszy okres występów Ketmana...

                          Jeśli jednak wresja ta jest prawdziwa to wcale nie dziwię się
                          Katarynie bo jest pewna częśc ludzi dla których ich wirtualna
                          kreacja jest tożsama z tą realną więc obraza zadana im w necie jest
                          przez nich odczuwana tak samo jak ta zadana im w realu.
                          Nie każdy ma taki dystans do swojego netowego nicka jak na przykład
                          ja bo mnie to co piszą o "swanieganzu" to mnie zwyczajnie jebie..:-)

                          Ano chamską odpowiedzią unleashed na post marudy.r
                          przypominającej obłudę Kataryny, która sama ludzi niszczyła w
                          identyczny sposób jak tym razem ją zniszczono


                          nie mogę się z Tobą zgodzić w miejscu w którym mówisz, że Kataryna
                          kogoś "zniszczyła" bo ona tego nie robiła. Jedyne co ona robiła to
                          dokumentowała proces samozniszczenia przez różne indywiduła obecna w
                          naszym życiu publicznym. Wiesz, można wprawdzie udawać ślepych
                          (większość dziennikarzy zresztą to robi) ale nie każdemu będzie w
                          takiej pozycji wygodnie; Katarynę widać coś uwierało skoro
                          zdecydowała się na pisanie swojego bloga. I bardzo dobrze bo dzięki
                          niej i takim ludziom jak ona mendy polityczne nie mogą się czuć
                          bezpieczne nawet wtedy gdy sobie kupią przychylność jakiejś całej,
                          dużej redakcji...
                          • maaac Dalej nie jest Ci głupio? Zdejmij końskie okulary! 26.05.09, 06:37
                            > dokładnie tak sądzę jak piszesz; dane "anonimów" powinny być
                            > ujawniane zg. z obowiązującą literą prawa. Czyli wtedy gdy anonim
                            > stał się przestępcą albo przynajmniej podejrzanym oraz tylko i
                            > wyłącznie na żądanie prokuratury. I w żadnym innym przypadku....
                            Ok bardzo fajne stwierdzenie ale jedźmy dalej.

                            > chcesz powiedzieć, że Kataryna (czy tez ktokolwiek inny) nie ma
                            > prawa do wyrażania swojej krytycznej opinii na temat
                            > jakiegokolwiek ministra?
                            Nie chce tego powiedzieć. Chce powiedzieć że nie ma prawa kłamać i
                            obrażać. Tylko tyle i aż tyle. Czuma poczuł się obrażony zarzutami
                            Kataryny, uważał że pisze ona kłamstwa na temat jego ojca.

                            > i tu pojawia się kłopot; trochę pogrzebałem w necie i nic nie
                            > znalazłem więc popytałam na wsi i miejscowi powiedzieli mi, że z
                            > Ktemana to zwykły troll był...
                            Dość specyficzna opinia o Matce Kurka vel. Ketmanie. Jakoś nie zgadza
                            się z opinią innych osób. Wiesz dziwie się, że nie znasz tego nicka.
                            Widać jego zachowanie "salonowcom" nie pasował bo miał "nie ich"
                            poglądy.


                            > No bo co mieli zrobić? A Kataryę ponoć obraził szczególnie
                            > brutalnie więc chciała go za to pozwać do Sądu i dlatego prosiła o
                            > ujawnienie danych trolla...
                            Czyli w 100% dokładnie to samo co chciał zrobić Czuma junior względem
                            Kataryny. Nie rozumiesz dalej?

                            > Jeśli jednak wresja ta jest prawdziwa to wcale nie dziwię się
                            > Katarynie bo jest pewna częśc ludzi dla których ich wirtualna
                            > kreacja jest tożsama z tą realną więc obraza zadana im w necie
                            > jest przez nich odczuwana tak samo jak ta zadana im w realu.
                            A Czumy nie rozumiesz. Wiesz jak się to nazywa? Moralność Kalego?


                            > Ano chamską odpowiedzią unleashed na post marudy.r
                            > przypominającej obłudę Kataryny, która sama ludzi niszczyła w
                            > identyczny sposób jak tym razem ją zniszczono

                            >
                            > nie mogę się z Tobą zgodzić w miejscu w którym mówisz, że Kataryna
                            > kogoś "zniszczyła" bo ona tego nie robiła.

                            Hej, hej heeeeeej. Znów zmieniasz temat? Piszesz o "niszczeniu"
                            Kataryny, a nie o tym co ważne, czyli to że mój post był o niewygodnej
                            prawdzie dla niektórych, którą pragną ukryć, że dziś w pewnym zakresie
                            spotkało Katarynę to samo co ona Ketmanowi zrobiła.

                            Naprawdę ładnie tak uciekać od tematu? Więc Kataryna ma prawo się
                            poczuć obrażona, żądać usunięcia czyiś wypowiedzi i żądać ujawnienia
                            jej danych osobowych by pozwać kogoś do sądu ale już Czuma (syn) wobec
                            Kataryny tego prawa nie ma? Tylko o to chodzi - o nic więcej. Nie o
                            rozpatrywanie społecznej roli Kataryny, o której możemy pogadać gdzie
                            indziej.

                            • agata0 Re: Dalej nie jest Ci głupio? Zdejmij końskie oku 31.05.09, 19:52
                              > Naprawdę ładnie tak uciekać od tematu? Więc Kataryna ma prawo się
                              > poczuć obrażona, żądać usunięcia czyiś wypowiedzi i żądać
                              ujawnienia
                              > jej danych osobowych by pozwać kogoś do sądu ale już Czuma (syn)
                              wobec
                              > Kataryny tego prawa nie ma? Tylko o to chodzi - o nic więcej. Nie
                              o
                              > rozpatrywanie społecznej roli Kataryny, o której możemy pogadać
                              gdzie
                              > indziej.

                              Nie rozumiem. Przecież Kataryna napisała, że ujawni dane, jeśli
                              dojdzie do procesu. I oczywiście, Czumowie, mają prawo taki proces
                              wytoczyć.

                              Natomiast dla mnie dziwne (żeby nie napisać 'oburzające') jest to,
                              że Czumowie przyczepili się akurat do Kataryny. Przecież ona raczej
                              cytowała gazety i pisała na ten temat swoje opinie. Każdy zdrowo
                              myślący człowiek tak to interpretował. Gdzie tu plucie i coś za co
                              można wytoczyć proces? Jakoś się nie doczytałam, żeby gdzieś
                              Kataryna napisała 'mój anonimowy znajomy z USA mówi, że Czuma
                              kradł'. I nie słychać, żeby Czyma wytaczał sprawy dziennikarzom,
                              których Kataryna cytowała. Ale może słabo słucham (to akurat
                              możliwe).

                              Drugą sprawą - nie tylko oburzającą, ale skandaliczną jest sztantaż
                              Dziennika, prowadzący wprost do uciczenia Kataryny.

                              I na ten temat cała dyskusja, a nie na temat podejścia Kataryny do
                              anonimowości. Wg mnie poglądy Kataryny w tej kwestii nie muszą być
                              zbieżne z poglądami innych internautów. Bo nie to jest w tej sprawie
                              najciekawsze.
          • maruda.r Re: Mamy do Ciebie prośbę... 25.05.09, 13:19

            unleashed napisał:

            > Nie oddzywaj się już. Jak będziemy mieli ochotę na większe ilości lepiącego się
            > do wszystkiego gówna (takiego jak Twoje) to pojedziemy na wieś i pójdziemy do o
            > bory.

            ****************************

            Twoje gó... powinno Ci wystarczyć, by się w nim lepić.

            A przy okazji: kogóż to reprezentujesz?

    • matrioszka25 Smutna sprawa Kataryny-czy tylko jej ? 24.05.09, 18:17
      bedziemy bronic anonimowasci jak demokracji ? Te wartosci sa zarezerwowane dla ludzi ktorzy do demokracji tesknili jak do wody zrodlanej-niestety populizm, zle rozumie te wartosci. Wrecz przeciwnie-wykorzystuja te preferencje w organizacjach pozarzadowych -do wbijania noza w plecy.

      no coz, smutny przypadek paranoii - gdy sie podaje reke zleceniodawcom,je z nim za darmo suta kolacje i na codzien glosi idee spoleczenstwa obywatelskiego -NGO-pracuje sie w branzy demokratyzacji kraju kupe lat - a w godzinach wieczornych -wykorzystywalo sie latwowiernosc i zaufanie pracodawcow - i "szkolilo" spoleczenstwo w teoriach spiskowych, strzelania zza wegla -publicystyki do jednej bramki.
      Dla mnie osobiscie -porazajace jest, ze w sumie kataryna publicystka PiS, czy IV RP prowadzaca na blogu salonu 24 / kuzni faszyzmu i antysemityzmu / otwarta walke z mloda demokracja polska.
      Kto kogo wlasciwie zdradzil /okreslenie czysta na potrzeby prawackich publicystow bloggerskich /, czy dziennik skrajnie nacjonalistyczna blogerke, czy sama ta Pani -ktora od lat zyje z wartosci tolerancji i narodowego pojednania ?

      Kto kogo i co zdradzil ? Nie wiem, naprawde nie wiem, czy ta "demaskacja" i odkrycie prawdziwej pani kataryny, da sie pogodzic z funkcja ktora obecnie pelni, czy ma odpowiednie zaufanie, czy ma moralne prawo sprzedawac demokratyczne wino, gdy za plecami gotuje wode - populistyczny spisek i jeszcze jedna teorie spiskowa razem z panem Wybranowskim z Rodziny radia Maryja.

      wasza matrioszka25

      tu wycinek tekstu na salonie24 "dialogu" miedzy skrajnymi nacjonalistami:
      img521.imageshack.us/img521/8739/salonmarylagw.png
      No comments, co sie tam w ogole dzieje, pod patronatem redaktora Rzepy pana Janke-to nie jest do opisania.

      • agata0 Re: Smutna sprawa Kataryny-czy tylko jej ? 31.05.09, 19:20
        Można na tę sprawę różnie patrzeć. Dla mnie akurat teksty Kataryny
        są próbą wzmocnienia demokracji. Nie czytałam całego bloga, czytam
        go od kilku miesięcy, ale wg mnie żadnego swojego tekstu Kataryna
        nie musi się wstydzić.

        To co robią dziennikarze to próba dysktedytowania tych tekstów. W
        taki sposób załatwili wiele już spraw. 'Z tym nie warto dyskutować',
        bo 'podły', 'niepoważny', jakiś tam. A, niestety, czasem ludzie
        pomijani przez oficjalne media zadają ciekawe pytania.

        Ja jednak jako obywatel mam prawo pytać i domagać się odpowiedzi, a
        nie czytać jednostronne, ubliżające podstawowej logice teksty z
        polskich dzienników.

        Kataryna napisała, że ujawni dane, jeśli zostanie jest wytoczona
        sprawa. Tymczasem jednak dziennikarze postanowili ją zniszczyć. A o
        sprawie sądowej na razie ani widu ani słychu...

        Można się nie zgadzać z poglądami Kataryny, nie lubić jej, nie
        szanować, ale śledzenie jej sprawy w mediach jest bardzo pouczające.
    • ggreggg Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 18:30
      Red. Czuchnowski. Czy gdyby Kataryna podpisywała swój blog imieniem i
      nazwiskiem, to jej argumentacja byłaby łatwiejsza do obalenia?
      Zacząłem ją czytać po wybuchu tej afery /jak tysiące innych ludzi/i
      zrozumiałem, dlaczego nie możecie jej znieść.
      Proszę przeczytać jej polemikę z Robertem Zielinskim z Dziennika, którego
      ośmiesza jak gnojka, ale nie "pluciem", ale precyzyjną i rzeczową
      argumentacją. Biedaczysko starał się polemizować, robiąc z siebie jeszcze
      większego durnia. Nic dziwnego że mogli jej tego darować.
      Jest od was po prostu lepsza. Po co się fatygować polemiką skoro można wysłać
      pozew, jak minister sprawiedliwości?
      Faktycznie ciekawy model demokracji obywatelskiej.
      • jkt2 Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 21:09
        Na Boga to jakaś paranoja.
        Nawet rzeczowej polemiki nie masz odwagi podpisać swoim imieniem i nazwiskiem.
        Anonimowe pisanie o społeczeństwie obywatelskim to jakaś ponura groteska.
        Czego się boisz?
        Przestań wysadzać te pociągi .
        Wyjdź z lasu,daję Ci słowo honoru,że SB już nie ma.
        Anonimowość to forma delatorstwa-tego się nie da obronić .
        Serdecznie pozdrawiam.
        Jerzy Krzysztof Titow Kolonia
        • kiczkis Re: Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 22:25
          jkt2 napisał:

          > Na Boga to jakaś paranoja.
          > Nawet rzeczowej polemiki nie masz odwagi podpisać swoim imieniem i nazwiskiem.
          > Anonimowe pisanie o społeczeństwie obywatelskim to jakaś ponura groteska.
          > Czego się boisz?
          > Przestań wysadzać te pociągi .
          > Wyjdź z lasu,daję Ci słowo honoru,że SB już nie ma.
          > Anonimowość to forma delatorstwa-tego się nie da obronić .
          > Serdecznie pozdrawiam.
          > Jerzy Krzysztof Titow Kolonia
          -------------------------------------

          Ale ty głupi :)))) Az wesoło :)) - Ty jesteś nie tyle idiota ile drobny
          megaloman :)))

          No i co to daje - poza tymi którzy cie OSOBIŚCIE znają - ze się "podpisałeś"?? :)))

          Czym ty.. drobniutki megaloman - "Jerzy Krzysiu Titow Kolonia", różnisz
          się ode mnie.. który ci się podpisze i przedstawi: - "Panufacy Adamancjusz
          Gaudenty Sraczka(bardzo "rzadkie" nazwisko) Wyspy Hoola Goola"..


          podpisano:

          Panufacy Adamancjusz Gaudenty Sraczka (bardzo "rzadkie" nazwisko)
          Wyspy Hoola Goola"..

          - No i cóż? - Wreszcie "Jerzy Krzysiu Titow Kolonia" zadowolniony"? :)))))) -
          ili niet??? - To juz nie jezdem onym "delatorem" czy jezdem???
          Aha! - Tyyy.. - "Jerzy Krzysiu Titow Kolonia".. - A co mam zrobić jak u mnie nie
          tylko lasu, ale i "pociongu" nimo??
          To skond ja.. ten, no.. "dolewator" mam wyleźć i co mam wysadzić??
          - Sraczyk mogie w zamian "pierdyknac w wozduch"?? - "Jerzy Krzysiu Titow
          Kolonia"?? - to jak to bendzie??




        • koszerny51 Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 01:36
          znaczy z kolonii letnich piszesz?
          • ar.co Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 09:39
            Jeżeli dla ciebie słowo "Kolonia" oznacza "kolonie letnie" to musisz
            być baaardzo młodziutki. Dziwne, że potrafisz już pisać.
            • swan_ganz a znasz takie słowa Arco jak ironia? :-) 25.05.09, 11:02
              ten wyżej dał ci właśnie próbkę "tego czegoś" na "i" ...
              Kapujesz teraz? :-)
      • blueelvic Czy argumentacja poprawna, ... 25.05.09, 01:05
        precyzyjna i zgodna z prawda musi ukrywac sie za psuedonimem i
        absolutnie nie nalezy jej ujawniac?

        A czego sie ta anonimowosc tak boi? Prawdy? Faktow?

    • mondokane Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 18:52
      Akurat Pan, ulubiony "chłopiec do bicia" Kataryny, zapewne cieszy
      się, że poznał swojego "oprawcę". Nie dziwi mnie więc Pana komentarz,
      ale - jak wykazała niedawno sama Kataryna - jest sprzeczny z tym jak
      postępuje sama Gazeta w kwestii ujawniania tożsamości forumowiczów.

    • sunnyside Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 19:28
      Panie Czuchnowski w niczym nie jesteście lepsi od Dziennika, wasze
      moralizatroskie teksty w sprawie Kataryny brzmią jak żart.
      A już Pan, Panie cyngiel, jest ostatnią osobą, która mogłaby pouczać
      zdaniem: Obowiązki to: pisanie prawdy, zachowanie staranności,
      sprawdzanie faktów, oddawanie głosu drugiej stronie
      , ponieważ
      cała pana "dziennikarska" twórczość to dokładne zaprzeczenie
      wymienionych obowiązków.
    • kumpel_kolesia Boże, chroń nas przed małością władzy! 24.05.09, 19:38
      To dziwne, że wyniki głosowania tajnego i głosowania jawnego są
      zawsze tak diametralnie różne, dziwne...
    • cytrynowe Dlaczego głosowania są tajne? 24.05.09, 20:11
      Dlaczego głosowania są tajne? Toż to plucie zza węgła i tchórzostwo. Takie głosy nie są w ogóle warte szacunku i wiarygodności, to jakaś karykatura demokracji! I oczywiście oznaka, że żyjemy w państwie totalitarnym. Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy zapanuje prawdziwe społeczeństwo obywatelskie i będziemy mogli z otwartą przyłbicą firmować nasze głosy własnym nazwiskiem.
      • kumpel_kolesia Ot, bohater 24.05.09, 23:29
        Jasne, walisz swojemu szefowi prawdę prosto z mostu. Pewnie! Z
        otwartą przłbicą, powiadasz? Bardzo mądrze, bo przyłbica po to jest,
        aby w czasie walki ją opuścić. Gratuluję logiki i... atakowywuj he
        he!
    • areabis Wiadomo , że dziennikarze to hołota i hieny . 24.05.09, 21:11
      To prawda znana od dawna . Problem w tym , że w Polsce działają media -
      olbrzymia większość- nie polskie , zainteresowane sianiem fermentu i
      pogrążaniem nas w chaosie . Zobaczcie , dziennikarze , ilu wśród was jest
      kapusiów , opluwaczy , esbeków , wyłudzaczy , pieczeniarzy , grafomanów ,
      półanalfabetów , nieudaczników życiowych i bankrutów . Z reguły ,
      ćwierćinteligenci , nie umicie nawet pisać po polskiemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja